W Gothicu 3 większość terenów zielonych jest zajętych przez orków... Więc to orkowie musieliby hodować te konie. Na pustyni to musiałyby być wielbłądy, a na zimie ?
A co do obrazu, to to nie jest przypadkiem Easter Egg z Wiedźmina ?
Ideału się nie poprawia... Już w poprzednich odsłonach próbowali zmieniać graficznie i to sie nie skonczyło za dobrze
No tak, na bank na 140-160mln konsol obecnej generacji sprzeda się 100mln kopii (przy takiej ilości zarobią jakieś 5mld dolarów). Jak GTA5 sprzedało się 11 mln na 170mln konsol przez pierwsze 24godziny, a przez kolejny rok do premiery na następnej generacji aż 32,5 mln...
Na bank tak będzie... Chyba, że nagle ogłoszą, że po tygodniu wydają wersje na PC... i puszczą preorder... Wtedy może to ma jakiś sens...
Będzie ciężko, żeby się ta gra zwróciła z samych konsol, bo według przecieków kosztować ma ponad 2mld dolców...
Ta firma nagania na to, żeby zarobić na wzrostach na T2, bo kurs zaczął trochę spadać po górce, a oni nie zdążyli sprzedać...
Prawdopodobieństwo, że szybko wypuszczą na PC, żeby sie nie zainteresowały nimi fundusze grające na krótko (jak CDPR po premierze CP2077) jest dosyć duże...
Tylko w USA dysproporcja pomiędzy Xboxami i PSami w obecnej generacji jest mniejsza niż w reszcie świata... Nie ma aktualnych danych, ale po 4 latach sprzedaży PS5, w stanach sprzedano 24,5mln, podczas gdy Xboxów 16,4mln...
Wydawałoby się, że w Stanach są konsolarze, ale takie wyniki, nie bardzo to potwierdzają.... Taki wynik, przy tak dużym rynku najprawdopodobniej nie zadowoli Sony...
Sony interesuje każdy portfelik... byle pieniążki można było z niego wyciągnąć... Antykonsumenckie zagrania w tym nie pomagają...
Co prawda jest jeszcze Nintendo, które jest liderem w antykonsumenckich zagraniach, ale ono ma innego odbiorcę i to inny sprzęt... Nie rozumiem fenomenu, ale Sony tutaj prześcignęło nawet Nintendo...
To, że jest tania, to też tani ma marketing... A niestety w giereczkowie jest trochę tak, że marketing mimo wszystko sprzedaje te gry. W Polsce pewnie kupimy Dawnwalkera, ale za granicą... Czas pokaże, ale premiera G1R nie napawa pozytywnymi myślami... Cudów nie będzie.
Szczególnie, że Dawnwalker jest dość drogo wyceniony. Jest to marka znana u nas głównie (jak nie ma marketingu, to zagraniczne media mają Cie w dupie, taka prawda). Wcale nie będzie łatwo osiągnąć te 2mln sprzedanych egzemplarzy jak w przypadku G1R... Pewnie proporcje kopii sprzedanych u nas będą podobne jak w G1R...
Oho, marketingowiec Microsoftu walczy sam ze sobą w komentarzach o to, by nie dyskredytować sensu płacenia za Xbox Passa...
Dla graczy z rozbudowaną biblioteką na Steam i Epic, to Gamepass nie jest żadną alternatywą na dłuższą metę obecnie..
Po informacjach o wycofaniu się z płyt PS6 będzie musiało walczyć EXami o to, żeby ktoś je kupił... Bo obecnie niewiele wskazuje, żeby było wiele tańsze od Pc... Prawda jest taka, że jak w 2 lata sprzedają zakładane 17mln egzemplarzy, to dobrych Exów na PS6 nie ma się spodziewać w ciągu tych 2 lat... Bo przy obecnych kosztach tworzenia gier, nie opłaca się robić wysokobudżetowych gier dla 17mln potencjalnych nabywców...
W 2028 będą chcieli sprzedać PS6... Kto to kupi ? Jakimi Exami to zareklamują ? Kolejną grą usługą, która zdechnie po 2 tygodniach ?
Sony od PS4 nie ma praktycznie żadnej karty przetargowej... I nie problemem było to, że dawali gry na PC... Problemem było to, że te gry niewielu interesowały na tyle, by kupować konsolę... Dawnie konsole były tańsze, gry można było odsprzedać... Exy Sony były wyraźnie jakościowe...
Obecnie płać więcej na PS Store, konsola wcale nie jest wiele tańsza od PC (PS5 to już stary rupięć), teoretycznie mniej cheaterów w online... Tylko teraz darmówki są crossplatformowe, a za płatne się płaci abonament. Jakość gier Sony spadła, bo konkurencja z segmentu AA ich dogoniła...
Czym zareklamują PS6 ? GOW Laufrey ? Takich gier na PC jest obecnie masa... Wystarczy zepchnąć marketingowo Playstation do rynsztoka i mogą się pakować jak Xboxa... Xbox też cwaniakował... Jak to się skończyło, wszyscy widzimy.. Stracili tylko klientów...
Jest jeden ratunek...Ceny infrastruktury AI sie przekładają na ceny ticketów i vibe programowanie zaczyna być droższe od zatrudnienia programisty... Wbrew pozorom, by obecnie zrobić niskiej jakości klona, nie trzeba aż tak dużo programować...
Gdyby kodowanie gier w kilka godzin za pomocą AI było na dzisiejsze czasy realne, już ktoś by wydał Vibecodowaną grę... Niestety modele językowe do niedawna były zbyt słaby, by ich używać jako pomocy w UE5. Od tamtej pory głównie koszty użytkowania wzrosły...
Co prawda Epic obiecał integracje UE z tego typu AI wygibasami, ale czy to przypadkiem nie będzie kierowało tych kopii wytworzonych w UE6 do AI śmietnika na Steam ?
Ale tu nie chodzi o docenienie, tylko o to, że to analityk giełdowy i widzi, że jak T2 nie wyda w szybkim czasie wersji PC to konsol obecnej generacji jest zbyt mało, by się gra zwróciła na konsolach...
T2 też to wie, więc wersja PC będzie wydana dość szybko... GTA5 na starej generacji sprzedało się w ~33mln egzemplarzy. Wtedy to było wystarczająco do zwrotu kosztów produkcji. Bo koszty produkcji były 8-10x mniejsze... Obecnie trzeba sprzedać 40mln, żeby sie zwróciło... To jest mało realne na takiej ilości konsol, nawet dla marki GTA... GTA5 sprzedało 215mln kopii, ale to na przestrzeni 13 lat... Tylko np. ja mam 2 kopie (bo jedną kupiłem na PC, drugą dostałem na Epicu), a są ludzie, którzy kupili po kilkanaście sztuk bo dostawali bana na GTA Online...Rockstar będzie próbował zarabiać multi... Pytanie, czy multi w GTA sie ludziom nie znudziło i będą płacić te mikrotransakcje tak chętnie jak w obecnym GTA...
Gdyby dowieźli wszystkie te tytuły, albo chociaż część nich do średniej w branży, to by nie było problemu z takim przyrostem...
Ten artykuł nie ma podstaw naukowych... Opiera się na kilku innych artykułach o tym, że ktoś wymyślił nową metodę chłodzenia (która nie koniecznie w jakikolwiek sposób dorównuje pod względem sprawności, mocy, ceny i żywotności obecnym rozwiązaniom-> mówie o wszystkich tych aspektach, bo raczej żadna z wymienionych alternatyw nie dorównuje pod żadnym względem zwykłej chińskiej klimie)...
Co do gazów cieplarnianych, to to jest trochę kpina... Bo Unia już od dawna interesuje się tym tematem i małe klimy w domach mają po 1Kg R32, który ma GWP 677 w 100 letnim oknie(emisja całego tego gazu odpowiada ~spaleniu 250kg węgla kamiennego). I w zasadzie jak się ją dobrze zamontuje, to ten gaz nigdy nie ucieknie... Są też czynniki o mniejszym GWP, ale R32 całkiem nieźle się nadaje do tego celu (w mieszaninach był używany od dawna, solo od niedawna). Jedyny problem, to ewentualnie to, że jest w ekstremalnych warunkach palny, ale mam wrażenie, ze ten problem jest mocno wyolbrzymiany....
W Europie, w przeciwieństwie do USA nie lepi się chatek z 2 desek przedzielonych cienką warstwą wełny i one utrzymują chłód. W zasadzie do czasu jak nie ma nocy z temperaturą powyżej 18 stopni, to konieczność posiadania klimy jest zerowa... Można przewietrzyć i w dzień siedzieć w chłodku. Sam na fali ostatnich upałów zainstalowałem klimę w pokoju, ale w zasadzie to poza tymi 2-3 dniami gorąca, nie było powodu by ją używać, więc jej jeszcze nie włączałem, poza uruchomieniem, żeby sprawdzić czy działa.
Ciekawe kto będzie za tą energie płacił... Póki co to jest bańka, która już teraz się ogranicza dość mocno w swoich założeniach. Więdząc, że uzyskanie zakładanych przychodów jest niemożliwe w ciagu najbliższych kilku lat... Większość podstawowych modeli językowych zostało już mocno ograniczonych w bezpłatnych wersjach. Kto więc będzie wykupował te moce obliczeniowe w tych centrach danych ?
O ile nie kupisz taniego smartfona, w którym producent sprzedał firmom miejsce, na to by ich apki mogły sobie działać na nim dowoli. Bo tak to dzisiaj wygląda... Milion preinstalowanych apek, które uśmiercą Ci telefon w 2 lata, gdzie on spokojnie by mógł działać i 10 lat sprzętowo (przecież krzem się nie psuje-> ewentualnie bateria się degraduje, ale nie czarujmy się, nie po 2 latach, po 2 latach nie powinno być śladu praktycznie w ubytku pojemności, jak i szybkości działania systemu). A te tańsze Samsungi/Xiaomi są nie do używania po gwarancji... Mimo, że podzespoł mają nie dużo gorsze od tych 5x droższych...
No foton przestaje istnieć, ale energia zgromadzona w fotonie jest przekazywana dalej... Ogólnie jeśli brać podstawy fizyki, to faktycznie wydaje się to błąd, ale jak się wgłębi w to od strony mechaniki kwantowej... to już nie wszystko jest takie jednoznaczne... Zmieniają się pojęcia, ale niektóre pojęcia, choć odległe, nie mają tak odległej natury...
Ja mam 6letniego smartphone bez wszystkich tych szpiegów, z 6letnią baterią 4200mAh i on przy intensywnym używaniu (youtube po 4godziny w tle- przy niskim zasięgu, 50 zdjęć, 30 minut przeglądania neta) wytrzymuje mi 2 dni, a przy mniej intensywnym używaniu (po 30 minut używania przez dzien, to ponad tydzień).
Przecież Wiedźmin 1 stał korytarzowymi Fedexami... Tam było kilka misji, które kierowały gracza przez dosłownie całą mapę wzdłuż na drugi koniec... z kilkoma loading screenami, totalny backtracking... W dzisiejszych czasach tego typu rozwiązanie, możnaby przypisać co najwyżej Bethesdzie...
W 2007 roku to było akceptowalne (chociaz G3 z olbrzymim światem bez loading screenów wyszedł w 2006, co swoją droga przypłacił fatalnym stanem na premierę i tym, że wymagał ponad 3GB ramu, w czasie, gdy dopiero wchodziły 64 bitowe procesory do kompów...Bo chociaż one były dostępne już 3lata, to nikogo nie było wtedy stać na topowe procesory... Rzadko kto miał wtedy ponad 2GB RAMu... Ja pamiętam, że dokupiłem 2GB ramu, żeby mieć 3,24GB (ograniczenie 4GB, bo procesor 32bitowy, jak większość w polskich kompach) i móc grać w G3 na odchudzonym systemie... To nawet przy takiej konfiguracji w jednej lokacji spadało do 2FPSów...Może na zachodzie ludzie mieli lepsze kompy, ale jak widać, po premierzez G1R, na zachodzie ludzie nie znali Gothica...
Co by nie mówić o W1, to rozwiązania gameplayowe miał 2/10... W W3 walka była podporządkowana animacjom, żeby to ładnie wyglądało i nie miało gigantycznego input laga(w sumie jest to jedna z najładniej pod tym względem zrobionych gier-ale gameplayowo to średnio wychodzi). Pytajniki też nie były najlepszym rozwiązaniem.
Ale rozwiazania z W1 wymuszające podróżowanie z jednego końca mapy na drugi, to była patola... Swoją drogą, W1 nadal psuje save i buguje misje... Więc sentymenty sentymentami, ale w kilku aspektach W1 był mocno przestarzały... Mapa W1R pewnie nie będzie bezsensownie przerośnięta, ale muszą ją jakoś sensownie lorowo ograniczyć... Szczerze mówiąc, poza zbugowanymi misjami, G1Remake może służyć przykładem jak robić remake.
To naturalny stan rzeczy. Problem może stanowić tylko to, że 40% udziałów ma 11bit studio... Ale 11 bit studio obecnie jest w kropce, przez słabe wyniki finansowe... W obecnym stanie, CDPR może po premierze W4 wchłonąć Fools Theory razem z 11 bitami... 11 bici cali pracują na UE5...
Tej gry nie tworzy CDPR...
Patrząc po wielkości Fools Theory, raczej nie zrobią z tego gigantycznego świata pokroju Velen, bo nie mieliby czasu i ludzi, by to sensownie wypełnić... Obstawiam, że świat będzie trochę większy, tak by nie ograniczać aż tak przestrzennie gracza, dodadzą trochę misji, trochę misji przerobią, żeby nie były fedexami z jednej strony mapy na drugą (można to zrobić cutscenką podróży). Coś pokroju G1R.
Wszystkim fanom nie dogodzą, ale nie ma się co tym za bardzo przejmować. Zmiany w świecie będą choćby z tego powodu, że W1R ma się opierać na mechanikach z W4 (to będzie raczej coś ala DLC do W4, tylko bardziej rozbudowane, bo zgodność z W1 będzie musiała jakaś być i pewnie powrót do części mechanik, które są słabe z dzisiejszego punktu widzenia będzie musiał być, co zajmie pewnie najwięcej czasu w Tworzeniu tego remake...).
Plan może i taki był, ale PS6 nie pojawi się tak szybko, by to miało sens. Bo problemy z RAMem ubiłyby premierę w 2027 roku, a nikt nie będzie ponownie czekał 2lat na PC, bo obecnych konsol jest zbyt mało na rynku. Żeby gra się zwróciła trzeba conajmniej 40mln sprzedanych egzemplarzy po cenie premierowej, a samych konsol jest obecnie zbyt mało na taki wynik. GTA5 na starą generacje PS3/X360 sprzedało się około 32,5mln egzemplarzy, a tych konsol było więcej na rynku, niż obecnej generacji... Przy takiej sprzedaży w 2 lata, T2 byłoby dojechane przez inwestorów...
Kompatybilna jest, ale można dać brak update'ów na starą generacje i locka np. na 30FPSów... (podobno ma być więcej, ale to tylko przecieki, bo Rockstar tego nie ogłaszał) Take2 jest znane z antykonsumenckich zagrań, więc wersja na PS5 może działać na Ps6 tak jak na PS5...
Scenarzyści z GTA5 poszli pracować już gdzie indziej... Od premiery GTA5 dużo poszło w poprawnośc polityczną, a GTA5 dowoziło fabułą głownie dzięki brakowi poprawności politycznej... I jak nie doszukuje się nigdy poprawności politycznej w grach, to wycięcie niepoprawnych kwestii z fabuły GTA5 uczyniłoby ją miałką...
Patrząc, że rzucają się na hajs, jak każda spółka giełdowa, to właśnie jest realne... Konsoli obecnej generacji jest 140-150mln sprzedanych... Jak się sprzeda 20mln sztuk przy premierze, to będzie to już git wynik. A 20mln sprzedanych kopii nie zwróci gry. GTA5 w preorderach i w 24h po premierze sprzedało się w 11mln... Wtedy była premiera na Xbox 360 i PS3... Wtedy konsol tez było ~170mln.... Tylko produkcja GTA5 kosztowała o wiele mniej, więc te 11mln zwróciło gre... (przynajmniej 8x mniej, bo 265mln dolarów vs ponad 2 mld dolarów GTA6). Żeby GTA6 sie zwróciło, musi się sprzedać przynajmniej 40mln sztuk... A to już przy obecnej ilości konsol obecnej generacji jest mało prawdopodobne...
Więc T2 nie pozwoli sobie na akcje jak z GTA5, że PC czeka prawie 2 lata... Bo inwestorzy ich zjedzą...
Ale studio Rebel Wolves musi jeszcze popracować, żeby dopracować tak walkę mieczem jak w W3... W W3 postawiono na to, by walka mieczem płynnie łączyła się z animacjami. Większość gier, których systemy walki są uznawane za dobre, nie potrafi ich dobrze przełożyć w płynne animacje... Bo należałoby dodać input laga na wysokim poziomie, żeby faktycznie się to spinało.
Kwestia gustu, mi się podoba system walki w W3 wizualnie. Za to systemy walki z innych gier, przez to, że dodali tam jakieś fajerwerki żeby ukryć to w jaki sposób porusza się miecz(gierki azjatyckie), zastosowali rwanie animacji, żeby poprawić responsywnosć, bądź wprowadzili epickiego input laga, już mniej. Choć z tych rozwiazań osobiście preferuje rwanie animacji, jako receptę na to, żeby grało się wygodnie. Gigantyczny input lag chyba tylko w KCD był dobrze zrobiony, ale ta gra jest FPP.
W Wiedźminie 4 mam nadzieje, że zrobią rwanie animacji, bo w przypadku Ciri takie rozwiązanie wydaje się miec Lorowe uzasadnienie...
Z technicznego punktu widzenia taka turbina o mocy będącej w stanie zasilić diodę LED i to ledwie co jest głupotą. Bo za te 12 dolarów można było kupić panel, który zasili już coś konkretnego... A za 60 dolków myśle ze już pełnoskalowy panel, który da mocy z 1000x tyle co to dynamo... Bez rzeki...
Przy obecnym podejściu Bethesdy, on może być na ten moment przestarzały. Nie trzeba żadnego nowego konkurencyjnego tytułu...
Jak wyjdzie z tego coś lepszego niż Elex, będę pozytywie zaskoczony.
Ten ich pomysł z rozwojem i trzymaniem się ich silnika jest poroniony...
Za te kilka lat będą zaskoczeni, że TES6 będzie do śmietnika, bo będzie po opóźnieniach przestarzały 2x bardziej...
Zapowiadanie kolejnych zwolnień to głupia decyzja, bo wcale nie wpływa pozytywnie na efektywnośc pracowników... Ot będą teraz symulować pracę.
Poczytaj za co są negatywy, to się dowiesz... Sam nie grałem, nie kupuje gier od Ubi w pełnej cenie, bo te dość szybko potrafią zlecieć nawet -90%. Oglądałem kawałek gameplayu z wersji przed day one patchem, to ten fragment był totalnie niegrywalny... Nie wiem jak jest obecnie, ale obstawiam, że takiej ilości błędów i dziwnych blokad questów nie dało się od tak naprawić(i nie chodzi mi o blokady postawione przez Ubi, żeby ograniczyć ilość pokazywanych treści)... Gothic Remake to przy tym arcydzieło...
Zresztą popatrz w opisy negatywów...
No magazynowanie prądu tak średnio się opłaca... Wystarczy policzyć. Koszty montażu magazynów,nawet po dotacjach tak średnio się zwracają. Inna sprawa, że przy fotowoltaice to teraz koniecznośc,żeby dostać dotacje...
Wyłączenia maja miejsce w momencie, jak prąd jest najtańszy, więc mają obecnie marginalne znaczenie. Ale jak ktoś zamontował panele, w miejscu, gdzie takowe wyłączenia istnieją, to znaczy, że dał się nabrać na marketing firmy instalującej panele... Bo w zasadzie wystarczy wykonać podstawowe pomiary IPZ (które są wymagane co 5 lat od każdego posiadacza nieruchomości) i wysokości napięcia w sieci, które można pomierzyć nawet gniazdkowym miernikiem mocy, jak sie nie wie jak użyć miernika... Na podstawie pomiaru napięcia (najlepiej o 12 w niedziele w słoneczny dzień w maju) i impedancji pętli zwarcia w pełni jesteśmy w stanie oszacować, czy nasza instalacja będzie działać 100% czasu, czy nie... Można to też bez pomiarów oszacować na podstawie ilości instalacji w pobliżu i tego, jak blisko nasze podłączenie sieci jest transformatora(bo wywala głównie te na końcu lini w pierwszej kolejności). Nowe transformatory też lepiej reagują na fotowoltaikę.
Sąsiedzi mają fotowoltaikę, ale 300metrów do transformatora i niski IPZ powoduje, że coś takiego jak jak wyłączenie fotowoltaiki mnie nie dotkneło... Inna sprawa, ile prąd kosztuje w sprzedaży w szczytach produkcji w weekendy.
Akurat Blizzard w porównaniu do innych zakupów, to przynosi zyski... Mimo, że nic nie wydają, to grubo ponad milion osób płaci abonament na WOWa... To może być 150-300mln dolków rocznie... Nie jest to jakiś ogromny przychód, ale regularny od lat i pewnie większy niż większość pozamykanych studiów... W Overwatcha też grają ludzie (nie wiem na ile skiny sa kupowane), w tą karciankę też (może nie tak dużo ale ona mocno wyciąga od graczy hajs). Diablo 4 to niewypał...
Cena zakupu, to też niewypał, mocno przepłacili za Activision, ale teraz tego nie zmienią...
No na bank, Bethesda niedawno zaczęła produkcje TES6, na przestarzałym silniku. Pozwalniali ludzi, którzy prawdopodobnie znali silnik. Na bank to wróży przyśpieszeniu prac nad TES6...
Ciężko stwierdzić, kto rzeczywiście został zwolniony... Ale Bethesda nie była duża... Może gdyby zwiększyli zespoły, to produkcja by szła szybciej...
Kolejna firma po Sony, która tnie obecnie koszty, nie patrząc, że w przyszłości może się pozbyć większości chętnych na zakup ich abonamentu gamingowego... Bo przestanie tam wrzucać swoje gry, a zewnętrzni wydawcy dobrych gier mogą przestać być zainteresowani promocją w gamepassie... Epic już rozdał taką ilość gier, że Gamepass po ograniczeniu liczby premier może zacząć lawinowo tracić ludzi.
To jest śmieszne, biorąc pod uwagę, jak gigantyczne pieniadze wywalili na przejęcie Zenimaxu, w porównaniu do tego, jak dużo uzyskają oszczędności, zwalniając te 150 osób... Nawet gdyby nic nie robiły te osoby...
Ale tu konkretnie nie chodzi o to, że AI ogłupia ludzi, tylko o to, że absolwenci, którzy rozwiązują zadania, które mają służyć nauce za pomocą AI, nie czerpią z tego żadnej nauki. Marnotrawią tylko pieniądze i czas na studia. Lepiej przyjąć zdziśka po zawodówce. Ma głębsze życiowe przemyślenia...
I mam wrażenie, że w gamingu to zrobi ogromną dziurę pomiędzy ludźmi, którzy szkolili się normalnie, a tymi, którzy poszli łatwiejszą drogą... Droga na skróty często nie dostarcza refleksji, które sa potrzebne do tworzenia dobrych scenariuszy. Już teraz jest ogromna różnica między beznadziejnymi Twórcami z zachodu, którzy mieli w życiu łatwo, a wschodem, który starsze pokolenie życie przeorało...
Obawiam się, że GTA6 może mocno rozczarować fabularnie... Tam spora część ekipy od scenariusza poszła dawno temu gdzie indziej... A to było ostatnie sensowne studio z USA... I nie doszukiwałbym się tutaj żadnych ideologii, a braku potrzeby postępu.
Ciekawe, jaka będzie ostatecznie sprzedaż GTA6 na konsolę, bo jak częśc osób z powodu braku możliwości odsprzedazy płyty, stwierdzi, że woli poczekać na wersje PC. Bo nie czarujmy się, całkiem pokaźna ilość posiadaczy PS5 ma też PC. I brak możliwości odsprzedaży na PS5, może zaważyć na decyzji zakupowej... Bo jednak jak ktoś chce grać Online, to na PC jest to znacznie tańsze...
Może się okazać, że ani T2 ani Sony nie będzie na tym do przodu.
Szczególnie Sony może być stratne. Myslę, że ujawnienie braku nośników fizycznych od 2028 roku przed premierą GTA6 było największą głupotą jaką mogli zrobić...
Po pierwsze to ograniczy liczbę sprzedanych PS5, po drugie kopii GTA6 na PS5, po trzecie abonamentów na online, bo część ludzi stwierdzi, że woli poczekać na wersje PC...
Cudowny strzał w stopę od Sony...
W Polsce centra danych placą inną stawkę za energię, niż prywatni ludzie... To jest podstawowa różnica... My nie płacimy za prąd w cenach giełdowych. Mamy uśrednioną cenę. Centra danych w godzinach poza pracą fotowoltaiki będą płaciły grubo więcej niż prywatni odbiorcy, poza tym będą mieć opłate mocową na gigantycznym poziomie...
Nie jestem wielkim fanem ładowania takiej kasy w centra danych. Dla mnie to obecnie bezsens, nie będzie na to klientów, ale z drugiej strony, podwyższy mi to zysk z fotowoltaiki prawdopodobnie...
Kropla drąży skałę... A tak naprawdę niewiele pozostało obecnie fanów Playstation i PS powinien na nich chuchać.
Sony nie pokazało na PS5 niczego, co mogłoby być interesujące na tyle, żeby zakup tej konsoli miał sens... Po ubiciu handlu płytami i podwyżkach cen konsol ja im życzę powodzenia ze sprzedażą PS6... Niech sobie szukają frajerów na ten sprzęt... Wtedy będą szukać "fanów" a oni zostaną olani w tej ankiecie... I oleją PS6...
Łaska graczy na pstrym koniu jeździ... Już było wielu takich gigantów, którzy chcieli na graczach wymuszać... No to nie działa zbyt dobrze...
Moim zdaniem założenie szefów, by gra trafiła do większości graczy jest słuszne... Problem tylko, że niektórzy z kierownictwa słuchają kretynów z X w tej sprawie, jakby Ci się na czymkolwiek znali, oprócz wkurwiania innych ludzi na tym samym X. Ci, którzy poszerzają bazę graczy, tworząc ciekawe gry nie stracili na poszerzeniu bazy odbiorczej...
Przykładem dobrego poszerzania bazy odbiorców jest do tej pory m.in. CDPR. Jest kilka innych przypadków, ale dotychczasowe podejście CDPR jest skuteczne. I nie mam tu na myśli wrzucania starochrześcijańskiego symbolu tęczy na profil na X... Bo takie akcje mają sens i znaczenie tylko wśród obłąkanych na X.
Ci CEO naprawdę myślą, że gadanie o AI będzie miało pozytywne skutki ?
Patrząc na spółki AI i ostatnie doniesienia medialne, to raczej sygnał do ucieczki z inwestowania w daną spółkę. Bo zaczyna przepalać kasę, produkując uśrednione gówno, którym nikt nie będzie zainteresowany...
LLMy uśredniają, a w giereczkowie miejsce średniaków jest teraz poniżej 500tyś sprzedanych kopii...
Celem może tak, ale coś mi mówi, że rykoszetem oberwie pierwotny... I zwiększenie przychodów zobaczą, jak Microsoft po podwyżce ceny GamePassa... W zasadzie ostatnia z zalet w morzu wad konsol została wrzucona w błoto... Konsole już nawet tańsze od PC w tej chwili nie są...
Kupowanie w Amazonie, Temu, Sheinie i innych takich, to droga do tego, żeby Twoja wypłata była nic nie warta za kilkanaście lat... Bo wypłaty rosną tak szybko, jak wspólnych pieniędzy przybywa w danym kraju, a tak szybko spadają, jak szybko jego głupi obywatele te pieniądze wydają na śmieci z Chin... Bo większośc tanich produktów na tych portalach to śmieci... Bo, to że dużo rzeczy jest teraz Made in China, nie oznacza, że powinniśmy kupować śmieci, bo tanie. A całkiem spora częśc społeczeństwa ma teraz takie hobby. Szczególnie Temu takie oferuje, ale Amazon aż tak nie odstaje...
Pozatym, kupując tam, karmicie multimiliarderów, którzy by was najchętniej zastąpili robotami...
Podwyższanie abonamentu (mimo spadku cen po dużej podwyzce to nadal podwyżka), ucinanie serii COD z premierowego debiutu, zamykanie studiów zasilajacych gamepass (bo nie sprzedali swojej gry wystarczająco mocno- wcale to nie wina braku kasy na marketing i gier w gamepassie). No no niemałe dokonanie Sharmy, optymalizacja pełną gębą.
"Ci frajerzy kupujący gamepass na pewno wytrzymają, to subskrypcja bez konkurencji". No zobaczymy... Kto jak kto, ale większość graczy dość dobrze kontroluje swoje wydatki... I kupowanie gamepassa na zaś, jak jest tam coraz mniej nowych tytułów, może jednak nie być tak oczywiste dla sporej części...
Xbox ma jedyną usługę, przynoszącą zysk, już wie, że reakcje graczy bywają gwałtowne i stwierdza, że doskonałym pomysłem jest powtórzenie akcji jak z podwyżką cen...
Moim zdaniem to cudowny moment, aby ograniczyć tym sposobem koszty działalności Microsoftu w celu ukrycia strat jakie przynosi AI i doinwestowania centrów danych AI... Na pewno pojawi się mnóstwo nowych klientów Microsoftu przy rosnących cenach sprzętu.
Ale powodem nierentowności tych studiów był GamePass i totalny brak budżetów na marketing. One by musiały robić wybitne gry, żeby to sie sprzedawało...
Ciekawe co teraz będą wrzucać do GamePassa, by powstrzymać pozostałych przy subskrypcji po podwyżce do anulowania... Bo CODa już wyeliminowali...
Poza tym, wyższe ceny podzespołów to wyższa marża, więc więcej kasy ze sprzedaży idzie do ameryki...
Myślisz, że jakby Izrael nie posiadał na Trumpa i kilku jego kumpli nagrań w ramach działań Epsteina i innych mu podobnych, to USA byłoby skłonne wywalić 40mld dolarów na atak na Iran, który zagraża tylko Izrealowi ?
Ciekawe co tam ZondaCrypto ma na PIS, że tak ochoczo bronią kryptowalut bez kontroli.
Na ludzi na stanowiskach publicznych bardzo łatwo zbiera się haki, bo czasem dziadek z Wehrmachtu w kampanii wyborczej potrafi zdziałać cuda...
Projekty +18 w grze dla dzieci ? Super pomysł... Jeszcze postawcie bariere "mam 18 lat" i "nie mam 18 lat"
Tak, jakość fabularna misji w CP2077 dowoziła już w momencie premiery CP. Gorzej ze stroną techniczną, ale zdaje się, że Sasko za to nie odpowiadał... Za to odpowiadał ówczesny zarząd, chcący uzyskać kasę z planu motywacyjnego, który oferował kasę tylko jeśli zarobią na CP2077 do końca 2020 roku... Gdyby nie to i nie ówczesna presja inwestorów, nie byłoby tematu.
Częściowo też się przestrzelili z premierą gry na PS4 i Xbox One... Powinni to przesunąć. Podobno tam też była wina po stronie zewnętrznych podwykonawców, którzy dali fałszywe raporty o tym, że to sie nadaje do wydania (bo gra była częściowo testowana outsourcingiem), ale to jest w sferze spekulacji. Bo nie da sie zaprzeczyć, że głównym powodem były premie, na które czekali wszyscy pracownicy...
W tamtym tygodniu ceny energii z fotowoltaiki w Polsce były dość wysokie dzięki temu, że atom we Francji musiał hamować...
Do zasilania klimatyzacji najlepiej sprawia się fotowoltaika... Bo produkuje energie wtedy, jak jest zapotrzebowanie...
Najgorsze w dziedzinie opłacalności są SMRy. Prąd z nich jest najdroższy... Bo koszt budowy jest ogromny w stosunku do produkowanej energii. Duże elektrownie jądrowe, które teraz budujemy, będą produkować energie za jakieś 60gr... Czyli dość drogo, ale do wybudowania tych elektrowni może sie okazać, że jednak tanio...
I to nie tylko ze względu na inflacje. Po prostu węgiel może mocno zdrożeć. Oby uran do elektrowni nie zdrożał (bo lista producentów tegoż jest ograniczona, a oprócz debili z Niemiec i USA, wszyscy budują atomówki).
Rozwiązanie USA ? Zdaje się, że Pan Linde był Niemcem... Ale oni mają swoje Claude i swoją prawdę, to co mi to tak...
W Europie nie buduje się domów z kartonu i izoluje je cieplnie...
A tak gdzie potrzebna jest klimatyzacja, tam się jej używa...
Kto i w jaki sposób miałby to zrobić ? Tego typu teorie spiskowe wychodzą od firm produkujących sprzęt, żeby zasysać od nich sprzęt... AI jest potężną bronią, to fakt. Ale ta potężna broń w postaci AI nie wymaga olbrzymich centrów danych, nie wymaga nawet superkomputerów. Bo AI stosowane na wojnie/w wojsku nijak się ma do LLMów... Ona działa lokalnie na komputerach bez ciężkiego chłodzenia i służy np. do naprowadzania rakiet... Takie technologie znamy od lat... Od lat te technologie posiada Europa... Polskie firmy również...
Jak leży i sie kurzy, to może to dobry czas, by wystawić na sprzedaż. Na Hypie GTA6 może sie sprzedać w podobnej cenie, jak sam kupowałeś... Nie ma co trzymać złomu w domu. A GTA6 pewnie niedługo później wyjdzie na PC.
Za dwa lata kupisz za to PS6, bo narazie firmy się wycofują z używania AI do wszystkiego i popyt na centra danych będzie spadał, bo inwestycje mają sens tylko, jeśli będzie klient na te inwestycje... A obecnie AI jest droższe od zatrudnienia Hindusów. A będzie w tej kwestii coraz gorzej, bo żeby centra danych sie spinały, ceny użycia muszą jeszcze skoczyć...
Któż by się spodziewał, że technologia, która fajnie udaje rozmowę i wyszukuje dobrze informacje, których ilość w internecie jest wystarczająco reprezentowana, nie będzie się nadawać do pracy w środowisku, w którym od dziesięcioleci producent celowo ograniczał ilość informacji, które przekazuje klientowi, żeby klient nie mógł łatwo naprawiać...
I taki LLM z wiedzą, którą miał mieć według korporacji potencjalny klient (zerową), miał zastąpić serwis, który wcześniej działał głównie w oparciu o brak wiedzy klienta (spowodowanej brakiem udostępniania czegokolwiek przez producenta).
Geniusze.
Któż by się spodziewał...
No cóż w technicznych sprawach LLMy sobie totalnie nie radzą, podobnie jak losowy typ z googlem na podorędziu.Głównym powodem jest totalny brak informacji o technicznych aspektach sprzętu. I wgranie bazy danych firmowych to jest za mało źrodeł, by nauczyć taki model.
Banieczka AI powoli robi bul bul, bul bul.... Niedługo sprzęt stanieje na skutek skończenia idiotycznego pościgu za inwestycjami. "bo wszyscy kupią". Takich firm, którym obiecano i się przejechały jest coraz więcej. Media od tygodnia - dwóch podłapały temat. I za chwile AI w strategii firmy, to będzie obniżać wycene, więc każdy ją wykreśli z listy TO DO.
O ile przesunie tą granicę, to się okaże po premierze... Obecnie to kot w worku. Wydawca nie raczył poinformować o liczbie klatek na konsolach. Więc zakładam, że planują zrobić blokadę na 30 na każdej konsoli.
Ja ostatnio kupiłem 1,5 roczną grę AAAA za 12zł. Też zapowiedzi były wielkie... A obecnie sprzedają po 10zł... Myślę, że dla tej AAAA Skull and Bones to adekwatna cena... To, że gra jest produkowana tyle czasu i ma taki budżet, niczego nie oznacza...
Wydawanie kota w worku z zablokowanymi klatkami do 30 "bo tak opłaca sie wydawcy".
Bo obstawiam, że nawet jak PS5 Pro uciągnie 60klatek, to GTA6 będzie miało tam celowo zablokowane klatki na 30. T2 już tak w przeszłości robiło. To żadna nowość. Wyjdzie wersja na PS6 i PC to sie będzie można cieszyć większą ilością klatek... T2 musi mieć powód, dla sprzedaży gry drugi raz na PS6, więc obstawiam że wersja PS5 nawet na PS6 będzie miała zablokowane klatki....
Już wystawiłem za 1000zł, z możliwością dostarczenia po premierze. Dwóch klientów już pytało, czy spuszcze do 990, ale twardo trzymam cenę...
Ogólnie, na aukcji za dowolny przedmiot można sobie ustalić dowolną cenę... Ale czy znajdzie się ktoś wystarczająco głupi, by to kupić, to inna sprawa...
Jaką cudowną dedukcją Ci wyszło, że to akurat przez Woke ? Sony co prawda na własne życzenie szło w stronę, która była niezgodna z potrzebami graczy. Błędnie zakładając że przecież "są kreatorami potrzeb". No patrzcie jakimi są kreatorami... Gracze wcale nie protestowali od ogłoszenia decyzji o porzuceniu single playerów na rzecz multi...
Pracowników zwolnionych trochę szkoda, ale może utworzą nowe studia, niezależne od wielkiego bytu. Sukces wielkich korpo, to nie jest coś, czemu bym kibicował...
Pytanie, jakie to będą standardy, bo narazie to kot w worku i to powinno się przede wszystkim podnosić...
30 klatek na konsolach jest wielce prawdopodobne... Jakość fabuły też nie wiadomo, czy będzie dowozić....
Można uwierzyć, że symulacja świata będzie dobra, bo to ciężko byłoby spierniczyć przy takim budżecie i czasie produkcji.
Pożyjemy zobaczymy, ale nie ma sensu tego preorderować...
Jest kilka różnych równoległych technologii w tym zakresie. Póki co, nie do końca wiadomo, która technologia będzie najlepsza i która rzeczywiście pozbyła się drogich metali ze składu. Póki co, są droższe w produkcji od litówek, ale to też kwestia skali.
Technologia bardzo wiele zapowiada, pytanie, czy te wszystkie plusy, które obiecuje, występują równolegle, bo jak tak, to to jest duży przełom.
Steam Deck był tani w stosunku do konkurencji. Konkurencyjny sprzęt vs cena. Tutaj to zwykły PC, droższy niż zwykły PC... Jak stanieją komponenty, to moze coś z tego będzie. Obecnie kupowanie SteamMachine, SteamDecka czy nawet PC mija się z celem... Bo niedługo sprzęt zacznie tanieć... Gigantom AI kończą się pieniążki na budowę kolejnych centrów danych. Szanse na kolejne inwestycje tej skali są minimalne... Więc zwyczajnie ceny zmaleją... Może nie od razu do stanu sprzed podwyżki (szczególnie w Polsce). Użytkownicy AI zbyt mało płacą, by inwestycje miały sens przy obecnych cenach...
Warto byłoby wspomnieć w artykule o pamięci, że pamięci warto dobrać do procesora... Bo o ile pamięci 6000 i 6400 będą działać z pełną wydajnością na najnowszych procesorach Intela(np. 270k Plus), to jak sie ma starsze np. 14700k, czy AMD 9800X3D, to pamięci 6000 będą działać wolniej od 5600 bez podkręcenia kontrolera pamięci przez Expo/XMP. Bo zamiast 6000 będzie 4800 z dużo gorszymi timingami.
Jedyne do czego przyczyni się wykorzystanie AI w grach, to to, że powstanie mnóstwo slopu, który zaleje Steama i nie dość, że Steam podniesie cene publikacji, to jeszcze ciężej się bedzie przebić normalnym małym Twórcom. I tutaj pojawia się na drodze konieczność oznaczenia AI przy grach. Mam nadzieje, że to będzie egzekwowane...
I myślisz, że akurat w tym przypadku AI pomoże ? AI w swoim działaniu wykorzystuje mechanizm najczęstszego występowania/cytowania. Na czym miałby się nauczyć tej optymalizacji, skoro ludzie sobie z tym słabo radzą ?
Algorytmów AI jest kilka rodzajów, uczonych w różny sposób, wykorzystywanych w różnych sposób. Ale większość z nich działa jako uśrednienie. Dlatego twórczość tego tworu jest rzeczą wątpliwą. Możnaby to nazwać raczej odtwórczością. I tutaj pojawia się kwestia tego, na czym uczył się ten konkretny algorytm...
Chodzi po prostu o to, że jak coś jest słabo wykonywane przez ludzi, to znaczy, że w internecie istnieje bardzo mało porządnych rozwiązań tego problemu, a LLM potrzebuje do nauki bardzo wielu porządnych źródeł... Spróbuj Chata GPT zapytać o coś, co jest w internecie, ale co łatwo pomylić, jest duża szansa, że 99% odpowiedzi będzie halucynowaniem. W mojej branży tak jest... Bo to nie IT.
Co te centra AI w kosmosie mają na celu ? Jedyne sensowne zastosowanie, to sterowanie dronami wojskowymi...
Kupujcie kupujcie, bo zabraknie preorderów...
Kot w worku i tyle, antykonsumenckie zagrania T2, standardzik.
Gra, która nie ma wymagań co do zajmowanego miejsca na SSD konsoli, nie wiadomo jak będzie działać (prawdopodobnie w 30 FPSach na konsolach obecnej generacji-> Take2 nie ma zwyczaju robić aktualizacji za darmo, które by podnosiły klatki, więc nawet jak kupicie PS6, to wasze GTA bedzie działać w 30 klatkach...), nie wiadomo jaka będzie fabuła (wiele wskazuje, że może ulec spłyceniu, jak większość zachodnich tytułów ostatnich 10 lat). Poza rozwiniętą symulacją, ta gra może być słabo grywalna przez tą liczbę klatek...
Nie nie, w tym przypadku to chodzi o to, że te jego "cudowne nowości AI" w UE6 będą do wywalenia do kosza w momencie jak za ich użycie deweloper będzie musiał oznaczyć gre jako stworzoną przy pomocy AI.
I bardzo dobrze... Moim zdaniem, to kretyński pomysł ze strony Epica... Robią coś, co będzie wchłaniać gigantyczne finanse i nie przynosić dużych dochodów... Już teraz dali asystenta AI, który odpowiada po 30 sekundach, bo żałują na serwery... A to odpowiedź na zwykły prompt... A oni planują wdupić AI, które ma analizować projekt w UE... No już to widzę, jak to sprawnie działa... Srały muchy, będzie wiosna
Miłego grania w 30 klatkach, w gre zajmującą połowę SSD w konsoli. Z niewiadomej jakości fabułą...
Pożyjemy zobaczymy, w tej chwili to jest kot w worku.
Ale innowacja... Bohatersko walczą z problemem, którego są w 100% autorami... Bo to nie był standard w Europie do tej pory, żeby centra danych (serwerownie) zużywały wodę w układach otwartych. Są oczywiście takie obiekty, ale serwerownia którą znam, ma normalne układy chłodnicze, bez oszczędnościowo zrobionych wymienników, które wymagają spryskiwania ich wodą z chemią, która od razu dezynfekuje i odkamienia...
To nie jest żadna innowacja.
Przynajmniej jednej gry możemy być pewni tej jesieni że wyjdzie i będzie dobra... Bo co do GTA6 są pewne przesłanki, mówiące że gra oprócz grafiki i otwartego świata może zaoferować totalnie mialką fabułe i 30 klatek ze spadkami przy szybkiej jeździe/locie.
Chodzi o to, że we współczesnych grach jest humor, który podążył za wymaganiami social mediów i jest ultra bezpieczny, żeby kogoś nie urazić... GTA do tej pory było przeciwieństwem tego podejścia, w zasadzie aż do przesady... Więc jakby odwrócili ten trend o 180stopni, to może się okazać, że humor będzie średni, bardziej cringowy niż śmieszny....
Nie ma na to dowodów, oprócz tego filmika z nowszych dzieł Rockstara, który może być zmanipulowany, bo przedstawia w zasadzie kilka misji...
Do czasu końca bańki na AI nie będzie nowej generacji... Gigantom powoli kończą się pieniądze na rozwój AI, więc ograniczą wydatki takie jak rozbudowa infrastruktury. Co przełoży się na spadek cen. Za cenę, jaką są w tej chwili za AI w stanie płacić ludzie, ledwie będzie starczać na utrzymanie obecnej infrastruktury... Nie wiem jak tam Google i Anthropic sobie radzi z przychodami wobec topionych dolarów. Ale Microsoft i OpenAI to już udają, że wszystko jest wporządku i przychody będą rosnąć w tempie jakie obiecali inwestorom, co miałoby tłumaczyć przewalanie grubych miliardów dolarów rocznie.
Jak to w Polsce też podwyższyli ? Zdaje się, że Xbox skończył dystrybucje w Polsce. Głównie przez brak RAMu... Który Microsoft sam sobie wykupuje, bo potrzebuje do centrów danych AI. Bo trzeba pokazać rosnące przychody z AI. Specjalnie przekazał 24 Mld dolców OpenAI, by ta mogła u niego kupić za tą kasę moc obliczeniową na potrzeby trenowania AI i generowania rzeczy za półdarmo jeszcze przez najbliższy rok.
Może. Marathon sie nie sprzedał, bo miał gówniany styl graficzny, który odrzucał częśc graczy. A za tą częścią poleciała garstka ludzi, którzy byli w stanie w taką oczojebną gre grać... No niestety, gry się robi dla graczy, a nie dla idei. Trzeba było wytestować prototyp, a nie pchać go bez opamiętania w faze produkcji...
No to już zależy. Bo TakeTwo może wydać gre na płytach, która będzie wymagała utworzenia konta na social clubie z kodem z pudełka...
Take2 zawsze był przodownikiem w antykonsumenckich zagraniach. W GTA6 już sie dowiedzieliśmy, że żeby mieć 2 zakłady tuningowe i kilka sklepów trzeba mieć ultimate... I tu pytanie, bo nie powiedziano, czy w tańszej wersji w ogóle będzie tuning...
Cena w dolarach jest podawana netto (bez podatków, które w każdym Stanie są trochę inne), a u nas jest 23% VAT, który sprawi, że cena w Euro jest ta sama... Tak w amerykańskim sklepie widzisz na półce że coś kosztuje dolara... Po czym podchodzisz z dolarem do kasy i okazuje się, że to nie kosztuje dolara... U nas czasem w hurtowniach podają cenę netto.
Przypomnij mi proszę, która organizacja protestowała w Niemczech za zamknięciem elektrowni atomowych. Nie tak dawno. Nawet w 2022 były protesty, żeby zamknąć jądrówki na rzecz węglówek i gazówek (z importu gazu z Rosji).
Mniejwięcej od tamtej pory ktokolwiek przestał ich traktować jako poważną organizację ekologiczną, a zaczęto jako podżegacza do wywoływania nienawiści wobec OZE i wobec uniezależnienia się Europy od energii z importu...
Wtedy też obcięto finansowania, bo Putas potrzebował na wojnę, a GreenPeace przestał być gdziekolwiek cytowany...
Pojawiły się jakieś nowe pokolenia itp. organizacje, które miały ten sam cel. Obrzydzić energie odnawialną.
PS wyłączenie tych elektrowni jądrowych z użytku, za którym protestował GreenPeace wiązało się z ogromną emisją CO2, bo po pierwsze trzeba było zabezpieczyć stare reaktory, które miały służyć jeszcze lata, a na budowę których wyemitowano kupę CO2 i wybudować nowe elektrownie, emitujące CO2 i przy pracy i przy budowie... Ot ekolodzy...
A ta platforma... To może Ci aktywiści byli już tak skompromitowani, że trzeba było ich do moskwy sciagnąć...
No właśnie dane naukowe mówią, że nie bardzo to działa w ten sposób... W ten sposób mówili goście od sprzedaży technologii AI, ale oni już nawet nie mówią w ten sposób, bo jak przyszło co do czego, to ludzie nie chcą kupować niczego, co ma napis wytworzone przy pomocy AI, więc nie będzie wielu chętnych na ich technologię, jeśli te faktycznie nie działają tak "rewelacyjnie" jak to reklamowali... A już wiadomo, że nie działają.
Ogólnie technologie AI mają sens, ale nie przyniosą oczekiwanych zysków i oczekiwanej przez tabelki prezesów bigtechów skali...
Bo model subskrypcyjny musiałby przejść w formę sprzedaży tokenów w pełni... I takie AI interesuje bardzo wąskie grono ludzi... No bo płacisz za każde zapytanie...
Zatruwać wodę ? Po pierwsze istnieją technologie bez wykorzystania wody. Te z wodą są zwyczajnie tańsze (i tak za drogie, by opłacało się je teraz budować). Po drugie, woda w tego typu instalacjach wyparowuje... Więc jak cokolwiek jest skażone, to prędzej atmosfera. Za pomocą odkamieniaczy i dezynfekcji dodawanej, by ta woda nie zarosła wymienników.
Ktoś poważnie traktuje jeszcze słowa kogokolwiek z Greenpeacu ? To tak jakby cytować Putina jako eksperta od pokojowego rozwiązywania konfliktów...
Greenpeace to ruska organizacja, mająca na celu robienie zadym w Europejskim przemyśle, żeby obrzydzić Europejczykom odejście od paliw importowanych z Rosji i USA...
Poza tym, AI nie jedno ma imie. AI jest rozwijane nawet w naszym kraju i w całej Europie już ładnych kilka lat, długo przed tym, jak powstały te całe LLMy i bańka AI.
Inwestycje w LLMy to SCAM, który zużywa energię, a nie przynosi dochodów... To już wiemy... I pakowanie się w to w tej chwili nie ma najmniejszego sensu. Niech sobie amerykanie robią przelewy z firmy do firmy, żeby pokazać sztuczne przychody, które mają tłumaczyć straty jakie przynosi ta dziedzina AI... Bo termin AI nie odnosi się tylko do LLMów.
To jest "oszczędność" bo trzebaby płacić tym deweloperom przez kilka lat. A teraz są ważniejsze wydatki na głowie. Inwestować w AI trzeba, kuć żelazo póki gorące. Przychody mają rosnąć natychmiast, a nie po kilku latach...
Microsoft dzięki kupieniu 27% udziałów w openAI które przynosi same straty i będzie przynosić je nadal, zyskał już trochę przychodu (nie mylić z zyskiem). Bo OpenAI za te pieniądze wykupiła usługi chmurowe od Microsoftu.
Microsoft mógł się dzięki temu pochwalić rosnacymi przychodami z AI. To, że te przychody, to jego własne pieniądze. A kto to sprawdza ? Teraz na zysk nie patrzcie, bo przychody rosną. Im więcej teraz zainwestują w OpenAI, tym ono więcej wykupi od nich usług... Ktoś wymyślił perpetum mobile ekonomii, tyle że nie... Ciekawe czy inwestorów uda się w wała tymi rosnącymi przychodami zrobić...
Czemu mieliby wydawać na Win11 ? Microsoft nie promuje ich/nie płąci za promowanie Win11, to mogą sobie to nawet na Win98 przeznaczyć... Inna sprawa, że o ile Win11 czegoś nie popsuje, to będzie działać bez problemu na Win11... Ogólnie Win11 nie jest pełnym oprogramowaniem, Win10 jest. Więc kompatybilność z Win10 można łatwiej określić.
Zresztą inwestorem mniejszościowym jest Chiński NetEase, będą to wiec prawdopodobnie reklamować też w Chinach, a w Chinach raczej mają ograniczone zaufanie do Amerykańskich korpo...
Ciekawe czy te wymienione tutaj Ficzery zawdzięczamy przepisywaniu systemu z C++ na Rusta i wspomagania sie przy tym procederze AI.
W zasadzie zmiana z C++ na Rusta miała pomóc z łatwiejszą kontrolą nad kodem... Ciekawe jaką to łątwiejszą kontrolę będą mieli nad kodem napisanym przez AI.
W sumie zabawna sytuacja. CDPR był jednym z nielicznych studiów, które zamiast skupować co popadnie na rynku/wypłacać zyski inwestorom, trzymało kasę na przyszłe inwestycje. Nawet mi się to dziwne zdawało... Teraz mamy tego skutki. Ci, którzy przewalili kase na zakup studiów, zwalniają ludzi, redukując zakupione studia. CDPR bierze ludzi z tych studiów do pracy przy swoich grach w zasadzie za półdarmo... No bo koszt zwykłego zatrudnienia vs koszt zakupu studia są niewspółmierne. Nie spodziewałem się, ze to sie tak potoczy. I w zasadzie studio w USA do Tworzenia CP2077 przy obecnej fali zwolnień to może się całkiem nieźle rozwijać. A wydawało mi się, że to niepotrzebne podnoszenie kosztów...
Przy tej okazji "lokalnego AI" nie wspomnieli o najważniejszym.
Jako, że Unia nakazała, że nie wolno sprzedawać od 2027 roku telefonów bez możliwości samodzielnej wymiany, jeśli te nie spełniają kryteriów wodoszczelności i ilości cykli ładowania bez utraty pojemności. To teraz już nie można ściemniać na bateriach i zdalnymi aktualizacjami ograniczać pojemności, by końcowy użytkownik musiał po kilku latach wymienić Iphone...
Teraz trzeba dodać lokalne AI, po to, żeby użytkownik dzięki temu, znów musiał ładować telefon codziennie po kupnie. Po 1000cyklach musi mieć taka bateria 80%... Ale można wtedy wrzucić cięższy model AI w aktualizacji i wtedy bateria będzie wytrzymywać pół dnia...
Tak tak, w 2078 rok po CP2077... Skąd Ci się ten 2030 rok dla W4 wziął to ja nie wiem...
Gdyby Redzi planowali W4 na 2030, to nie robiliby planu wynikowego na tyle mld zamykającego się w 2029 roku... Bo na własną odpowiedzialność by się pozbyli premii. I pracownicy i przede wszystkim zarząd...
Produkcja W4 potrwa jeszcze trochę, ale oni to zaczęli już dość dawno temu. Już dawno temu liczba RBH przeznaczona na stworzenie W4 przekroczyła liczbę RBH przeznaczoną na W3 z dodatkami...
Akurat przy uczeniu się gamedevu AI jest nieoceniona, szczególnie w Polsce, bo dużo łatwiej przeszukuje się informacji w naszym ojczystym języku/tłumaczy. Banieczka AI chyli się ku końcowi. Jak skończy się giełdowe eldorado w USA, to sens przepompowywania kasy z firmy do firmy, żeby pokazać rosnące przychody przestanie mieć sens.
Obecnie gigantyczne korpo amerykańskie idące dumnie z AI na sztandarach to przyszli bankruci przy obecnej rozrzutności. Oprócz Nvidii, ona zarabia. Cała reszta to polega na generowaniu coraz większych przychodów, wypuszczaniu akcji w rynek na podstawie wydumanego PRu jak to za chwile wszystko się zmieni i że mają już jakieś ekstra technologię, które już tuż tuż będą super... I że rosną przychody z branży AI.
Takiemu np. Microsoftowi na pewno rosną przychody z AI. OpenAI zainwestowała 18mld dolarów w infrastrukturę chmurową Microsoftu. Szkoda, że wcześniej Microsoft wpłacił na OpenAI 23mld dolarów... Więc ma przychód wygenerowany za własne pieniądze z innych działów...
Tylko kto będzie z tych generatorów korzystał, jak będą dużo gorsze od obecnych rozwiązań. Silniki do gier to bardzo skomplikowane oprogramowanie, nie bardzo bez "kopiuj wklej" jesteś w stanie wytworzyć ekwiwalent takiego oprogramowania z pełnym wsparciem i innymi tego typu sprawami, niezbędnymi w tworzeniu takich rzeczy... Bo do każdego takiego wygenerowanego silnika przydałby się wygenerowany człowiek, który potrafiłby go obsługiwać, a nie musiał sie go uczyć... No niestety mrzonki o tym, że AI wszystko wygeneruje i to będzie na znośnym poziomie, czyli takim, za który ktokolwiek chciałby płacić, pozostają mrzonkami i bardzo wiele wody musiałoby upłynąć na rozwoju tego typu narzędzi, żeby to miało sens... Tylko nie ma sensu, bo nikt nie ma interesu, byś Ty sobie mógł generować program, który on sobie może wygenerować i Ci sprzedać... Pomijając moc zutylizowaną na tak wielkie przedsięwzięcie, gdyby to nie było zwykłe kopiuj wklej... Silniki do gier powstają przez dziesięciolecia... prosty LLM Ci tego nie zrobi w chwilę.
Spokojnie, żeby te narzędzia były rentowne ich cena będzie musiała wzrosnąć do tego poziomu, że liczba Januszy chętnych, że może da to 10% większą efektywność się zmniejszy...
Takich gier po 1zł/slopu stworzonego bez AI jest na Steamie tona. Ludzie część z dobrych gierek, ponad to co tworzy AI olali totalnie i nikt w to nie gra... A nie jakimś Slopem się ktoś bedzie interesował. Przy produkcji gier, połowa budżetu idzie na PR... A z dopiskiem AI to tą połowę budżetu można wyrzucić do kosza, bo nikt nie chce AI Slopu.
Dużo łatwiej sobie zrobić grę samemu w UE5. Bez CDPR czy Ubi, włączasz edytor i tworzysz co chcesz... Ale tego nie sprzedasz, bo do tego potrzebny jest marketing. Jak ktoś usłyszy jeszcze, że to AI Slop, to zapomnij o sprzedaży.
Wiesz jak obecnie łatwo jest stworzyć prostą grę na UE5 bez używania AI ? Płacisz 400zł i wydajesz to na Steamie... I nikt w to nie zagra, bo Steam pobierze 400zł, ale nikomu tej gry nie pokaże, chyba, że ktoś przewinie 500 zakładek z podobnymi grami z kosza i już pod koniec listy będzie Twoja produkcja.
Ogólnie w gry stworzone przez ludzi, nawet te za 1dolara nikt (totalnie nikt) nie gra. Więc możesz stworzyć tym AI 1000gier, wydać 400 000zł na wydanie ich na Steamie i nie zarobić nic... No tak to niestety wygląda obecnie. Jak ktoś zobaczy, że to AI gierka, to nawet tego nie ruszy obecnie. Bo większość jest beznadziejna.
Nie, giełda tak nie działa, CDPR nie zarabia nic na sprzedaży akcji na giełdzie, bo od bardzo dawna ich nie sprzedają. Dbają o wartośc akcji, żeby akcjonariusze byli zadowoleni i tylko po to. Bo ważniejsze rzeczy w firmie są w ramach zebrań akcjonariuszy głosowane... Chodzi o takie rzeczy jak skład zarządu...W niektórych firmach to ma więcej sensu, bo zamierzają sprzedawać akcje, bądź pożyczać pieniądze.
CDPR ma własną zgromadzoną gotówkę na pracę przez najbliższe kilka lat. Ostatni kryzys w gamingu pokazał, że takie podejście dużo lepiej działa, niż to co zrobili giganci gamingowi-> kupowanie pod korek/inwestycje na kredyt. I wiele inwestycji przez tą pazerność na więcej padło...
W zasadzie to podali informacje ze 2 projekty gamingowe i 1 niegamingowy wydadzą w 2026 roku. tylko to mniejsze projekty, więc nie wiadomo ile zarobią...
Przejrzyjcie takie coś jak rejestr krótkiej sprzedaży, który oferuje dane na temat tego, kto pożyczył duże pakiety akcji i kiedy to robił by ubić kurs... Wcześniej w zasadzie też widniał w tym rejestrze, bo drobne fundusze próbują zebrać z rynku wszystko to co im dają niedoświadczeni gracze giełdowi...
Poza RKS oferowanemu przez KNF jest jeszcze ORTEX, który oferuje też dane statystyczne spośród mniejszych inwestorów grających na spadek.
To jest mechanizm psychologiczny jak budowa cepa.
Wprowadzasz niepewność, rzucając bezsensowne tezy, których nikt nie będzie dementował-> bo są głupie, bądź nikt normalny nie bierze tego na poważnie (np. na bankierze na forum CDPR jest ruska firma, która ma płacone za rzucanie w siebie bluzgów i bezsensowne wpisy, jak 11letnie dzieci...). To teoretycznie jest karalne w Polsce, ale oni nie są z naszego kraju, bo da sie wyłapać rusycyzmy tłumaczone AI. Puszczasz nagle 500tyś akcji w momencie gdy jest jakakolwiek informacja i część z niedzielnych graczy giełdowych sie na to nabiera i sprzedaje swoje akcje na dołku (no bo panika, to musiało się coś nie spodobać/stać). Otóż nie, na gamingu popyt jest skokowy po newsach. Powoli się będą wycofywać z takiej gry fundusze hedgingowe, więc będzie drożeć. Pewnie jak dużo zdrożeje, to po uciszeniu się hype'u zrobią znów to samo...
Ogólnie do całego WIGu nie ma sensu porównywać... Porównajcie do takiego Allegro, czy innego tworu, który jest na równi manipulowany przez duże fundusze w podobny sposób...
Jak macie podejscie panikarza/nie wiecie, że najlepiej kupuje się w dołku, to nie kupujcie nawet 1 akcji, bo to się dla was źle skończy...
Ja nie wierze w Hadara i cp2 do 2032. Z W1R może być różnie, ale to też będzie działać trochę jak ogromne DLC do W4(podobnie jak W5), a nie gra robiona totalnie od zera... W sensie ona będzie miec częśc mechanik z W4, bo rynek gier sie przestał rozwijać na tyle, by był sens projektować to zupełnie od początku dla nowych gier.
CDPR też wydawała jakieś Wojny Krwi, Gwinty, Wiedźminowe Pokemony w miedzyczasie. Nie każda gra, wymaga takiego samego nakładu pracy. Już przy CP2077 Redzi sami byli zaskoczeni skalą tego, na co się porwali (a to nie było studio żółtodziobów), rzucili wyzwanie GTA... Które powstaje ewolucyjnie od kilkudziesięciu lat (W GTA każdy nowy silnik gry to ewolucja starego, a nie wynajdowanie koła na nowo-> bo RedEngine z W3 nie nadawała się do CP, bo pomijając to, że podobno to częśc rzeczy była bezpośrednio do silnika na piechote wpisywana, to Wiedźmin był mniej fotorealistyczny i ludzie dostrzegali mniej nieścisłości, poza tym w Wiedźminie nie było tylu NPC, takiej ilości tekstur i modeli wyświetlanych na raz i jazdy samochodem-co wymaga szybkiego strumieniowania danych).
I w zasadzie jak wychodziło GTA 5, to miało na konsolach starej generacji(xbox360) podobne problemy... Tylko ludzie zmienili wymagania. Ciekawe jak będzie przy GTA6
W zasadzie to fotorealizm dokłada do gry w otwartym swiecie mnóstwo pracy, bo jak widzimy nieścisłość w czymś co nie jest rzeczywiste, to łatwiej nam to zaakceptować...
Miłego '' drobnego poprawiania po AI''.
Problemów z takim stanem rzeczy jest w tej chwili wiecej, niż rozwiazań. Zaczynajac od tego, że jezyk naturalny nie do konca jest scisły technicznie. Konczac na tym, ze modele LLM sa oparte na statystyce. Fajnie działaja jako wyszukiwarka, ale w tworzeniu nowych rzeczy juz nie koniecznie, bo te rzeczy beda totalnie na jedno kopyto. A finansowo moze byc taniej zatrudnic ludzi, niz taki model.
Ja odszedłem od tej przeglądarki, jak zaczęli "dbać o prywatność" w spółce z Facebookiem...
Warto by była alternatywa dla Chromium, ale obecnie Firefox jest słabą konkurencją...
To jest droga do porażki... Po pierwsze AI w PR jest słabe. Po drugie Verse jako język 2/10. Dobrze ze jest 5.8.
W sumie to jak na tak mały zespół, całkiem dużą grę zrobili. Ciekawe ile kosztowała produkcja.
FPSy ostatnio nie mają zbyt dobrego okresu. Tego typu produkcji wyrosło jak grzybów po deszczu. I w zasadzie jak studio nie ma czegoś ekstra w takiej gierce, to chyba lepiej nie zaczynać jej tworzyć. Większosć to finansowe klapy.
Kolejnym przypadkiem takiej gry jest Metal Eden. Marketing jakiś był mały, polskie studio, zainteresowanie prawie zerowe...
Gdybym miał wymyśleć najbardziej beznadziejny tytuł gry, taki żeby ta gra nikogo nie zainteresowała, nazwałbym ją Clockwork Revolution...
Chyba nawet The Thaumaturge nie jest tak beznadziejnym i odstraszającym tytułem...
Jeszcze dodatkowo polecam Microsoftowi olać jakikolwiek marketing jak przy ubiegłych tytułach i mogą już sie powoli szykować na kasowanie kolejnego studia, żeby kaska na inwestycje w AI była...
Platige Image robi też trailery dla CDPR. Problem w tym, że to bardziej Cinematici, niż trailer.
Jemu chodzi chyba o Cinematici na poziomie, jakby były z gry... A to już wymaga cześciowo skończonej gry. Nie ma sensu tego robić w środku produkcji gry. M.in. dlatego CDPR zdecydował sie na to, by nie robić zapowiedzi i trailerów długo przed premierą gier. Bo później coś się może zmienic w koncepcji, część rzeczy może wypaść niedorobionych itp. Bez sensu pokazywac co chwile, że coś się robi.
Fundusze emerytalne są ostrożne co do takich firm raczej... Ale faktycznie, to że kilka jest rozsądnych, nie znaczy, że wszystkie...
W zasadzie NPC w każdej grze od 30-40lat są napędzane przez AI... Kwestia nazewnictwa... Więc ciężko jest rozpoznać, w którym miejscu jest granica. Bo to AI sprzed 30-40 lat trochę się różniło od tego co mamy dzisiaj jako LLM albo inne technologie w tym stylu.
W większości gier, AI stoi na poziomie sprzed 20 lat... Są wyjątki, jak Arc Raiders, gdzie AI jest deko lepsze, czy kilka gier uznawanych za lepsze...
LLMa nie ma sensu ładować do gry, ale bardziej rozbudowane AI by się w wielu przypadkach zdało. Niestety rozbudowane AI to nie jest coś, czym łatwo zareklamować grę, szczególnie dzisiaj. Bo nie widać go na pierwszy rzut oka. Pewnie GTA6 dostaniemy coś lepszego, bo tam mają budżety na wszystko i silnik, który mogą sobie w stronę rozbudowanego AI popchnąć. Oczywiście AI w GTA6 będzie celowo ogłupione, bo zbyt mądre by nie pasowało do gry...
Co w tym kierunku powoli idzie, ale niestety przy drożejącej produkcji gier, częśc studiów postanowi zaoszczędzić na tym aspekcie (a to błąd). -> oszczędność na tym aspekcie jest duża, bo im bardziej rozbudowane AI tym łatwiej o bugi w zachowaniu NPC i tym dłużej trzeba gre testować...
Adres IP, w porównaniu do korzystania z Wifi to żadna identyfikacja... Bo po adresie IP Google nie sprawdzi gdzie mieszkasz. A po identyfikatorze sieci Wifi już tak. Wystarczy że ktoś kilka razy przejdzie z smartphonem z Usługami Google (99% smartphoneów w Polsce).
Nie trzeba do tego jakiejś technologii kosmicznej, wystarczy smartphone, który odczyta pozycje w której jest i identyfikator sieci.
Oczywiście część osób i tak się samemu sprzedaje z tożsamości i wszystkich danych odnośnie zamieszkania, przeglądanych rzeczy itp. ale nawet jak będziesz super ostrożny w tej kwestii, to Wifi Cie sprzeda.
Dopłaca, bo w planach ma IPO, więc trzeba maksymalizować przychody do debiutu na giełdzie, by móc naciągnąć "inwestorów" na wirtualną wycenę... To coś jak SpaceX... Mają pecha, bo SpaceX ich wyprzedziło i frajerów będzie mniej... Nie zdziwie się, jak teraz pompują banieczkę na SpaceX, żeby frajerów na IPO na OpenAI było więcej...
Te firmy co inwestują w AI jedna drugiej transferuje gigantyczne kwoty, by ta druga wykupiła u niej usługi i miała rosnące przychody... Ot pompowanie bańki, wirtualne przychody itp.
Ciekawe kiedy się zacznie sypać ten układ i jak dużo w tym utopią kasy frajerzy z Europy, przyczyniając się do wzrostu gospodarki USA, a spadku naszych zarobków...
Między wierszami można wiele przeczytać na temat bańki AI. Microsoft, Nvidia i kilka innych firm ciekawie sobie wymyśliły tą banieczkę AI.
Microsoft dał 23mld dolarów OpenAI, ta z tego 17mld wykorzystała u niego w płatności za chmurę. Dzięki czemu Microsoft mógł pochwalić się wzrostem przychodów pochodzących z inwestycji w AI. Nvidia też wrzuciła trochę od siebie, by rozbujać banieczkę.
Ostatecznie tylko Nvidia wychodzi na plus, cała reszta mocno przeinwestowała. Nie mniej jacyś klienci na bańkę się załapali. Zrobią z tego usługę płatną i bardzo mocno skurczy się rynek. Ostatnim krokiem będzie przed skurczeniem rynku będzie IPO na OpenAI jak banieczka powoli dobiega końca... I w ten oto sposób OpenAI odzyska zainwestowane pieniądze od frajerów, którzy wykupią akcje po mocno zawyżonej wycenie...
Standardowy schemat amerykańskiej bańki, która nie pykła, ale i tak zarobi na frajerach...
Ale to żadne obsesyjne skupienie na dużych markach. Po prostu duże marki zostaną jedynymi, którym nie obetną finansowania. Jakby kilka lat temu nie wywalili kilkadziesiąt miliardów na zakup Bethesdy i Activision, one by pewnie też oberwały...
Teraz panicznie szuka się oszczędności, by nie pokazać strat jakie wyrządziła bezsensowna inwestycja w AI którego nikt nie chce.
Ciekawe, czy dalej obsesyjnie będą pchać kasę w to AI, czy dadzą sobie na wstrzymanie, jak openAI i skończą ten cyrk...
Kolejna aktualizacja Samsunga, która skróci czas pracy baterii, żebyś szybciej kupił nowy telefon, a przy okazji w*rwi Cie zmienionym interfejsem (na któreś z ostatnich aktualizacji ludzies trasznie psioczyli na zmiany).
Niestety tak to już jest, że zwykli pracownicy ponoszą konsekwencje działań kierownictwa. Tak jest też w tej sytuacji.
I głównym powodem takiej decyzji jest to, że przestają inwestować w marki które słabo rokują. Bo uważają, że zabranie im pieniędzy i wrzucenie w studnie bez dna o nazwie AI ma więcej sensu... Dla mnie to idiotyzm... I w zasadzie nawet jakby się ta gra 10x gorzej sprzedała, to mialo to więcej sensu, niż topienie kasy w AI, które nie widać, by przestało przynosić straty/zrekompensowało dotychczasowe inwestycje w znośnym terminie.
A że ta marka słabo rokuje, to po części bardzo mały budżet na marketing, fatalny PR i gra stworzona dla garstki społeczeństwa, z której większość nie gra w gry... Bo woli pokrzyczeć na X. I ciężko tak naprawdę stwierdzić co tutaj nie zagrało najbardziej. Bo wypuszczanie nowej marki bez gigantycznego budżetu na marketing to obecnie strzał w stopę. Teraz wypuszczanie nowych marek nawet z dużym marketingiem jest ryzykowne...
W przypadku CDPR raczej F2P nie oznacza jednocześnie P2W. Trochę też przez to upadły poprzednie projekty F2P Redów. Ten ma większą szansę powodzenia, bo może wyjść na wygłodniały Wiedźmina rynek. Oni zapowiedzieli tyle premier na następne lata, że i tak taki tytuł F2P można spisać na straty...
Tyle że, o tych 2 niezapowiedzianych projektach gamingowych dowiedzieliśmy się w ramach wyników Q1 2026(całkiem niedawno), więc to raczej już jest na ukończeniu... Przy czym nie wiadomo w zasadzie czym to ma być, nie ma sie co napalać(bo może być to kolejna współpraca). Oni mają tych projektów już cały wachlarz... Muszą to zacząć wydawać, bo niedługo same ze sobą zaczną konkurować o date premiery.
I zdaje się, że oni nad nim pracowali, ale raczej porzucili. Chociaż o tym studiu, które nad tym pracowało jest od wtedy cicho sza, jakby dołączyli do projektów Warszawy... Cyberpunk Multiplayer to byłby kolejny projekt... Oni mają już taką ilość projektów, że niedługo same ze sobą będą konkurować...
Coś ma wyjść jeszcze w 2026 roku i to by się mogło kwalifikować jako to coś. Chyba, że to za duże, bo to coś co miało wyjść, to miały być 2 male gamingowe projekty (to drugie to chyba współpraca z WuWa).
Oby było tak dobre jak POE2. Chyba, że to faktycznie inny projekt, a Sirius sobie jeszcze poczeka... Bo pisze tu, że to inne studia nad tym pracowały.
OpenAI celowo przeszacowywało przyszłe przychody, by wytłumaczyć rosnące koszty i ogromne potrzeby inwestycyjne. W 2027 Altman obiecał, że przychód OpenAI osiągnie 100mld dolarów, żeby wytłumaczyć to planowane 14mld straty w tym roku. Gdzie OpenAI w 2025 roku miało 13mld przychodu, a w 2026 się szykują na 25-30mld (przy czym w pierwszym kwartale było to raczej 5,7mld). No to już widzę, jak wyciągną od obecnych użytkowników 5x tyle kasy...
Póki co wygląda na to, że będą musieć przyciąć koszty w tym roku z 46mld na 36mld... Jest szansa, że przytną bardziej.
O to właśnie chodzi w tej informacji, żeby więcej osób uzależnić od usług OpenAI, a później się obniży jakość usług, ale klienci pozostaną.
Większość klientów i tak nie wykorzystuje agentów AI i tym podobnych bzdur, bo działania AI bez kontroli są raczej wątpliwej jakości.
Czyli wychodzi na moje w zasadzie... Żeby zastąpić pracownika, marnym pracownikiem AI, trzeba temu pracownikowi AI więcej zapłacić... Interes życia... Bańka AI już powoli sama pęka, nie trzeba jej pchać w przepaść. OpenAI już zaczęło dawno temu optymalizację, reszta pójdzie za nimi... Przełoży się to na uspokojenie na rynku półprzewodników. Bo po co większej infrastruktury, jak liczba klientów nie rośnie, a modele są krojone z wersji na wersję...
Wiedza LLMów, to ogólnie to, co udało im się znaleźć w necie. Wszystko to, co jest w grach/czego nie ma w necie (całkiem spora część obecnej techniki nie ma schematów/opisów w necie (oprócz tych marketingowych), więc w czymkolwiek poza IT zwykle AI jest beznadziejne...)
Valor Mortis ma całkiem niezłe demo. U mnie w pewnym momencie sie wysypuje, ale i tak warto sprawdzić...
Ciekawe jak duża częśc hakerów obecnie robi to samo z produktami Anthropica tylko po to, żeby wytworzyć sobie backdoory w przyszłych produktach Bigtechów...
Informacje o sukcesie podbijają sprzedaż gry... Było już całkiem sporo tytułów, które po początkowym ogłoszeniu sukcesu, okazywały się nie zwracać w dłuższej prespektywie. Tutaj mam nadzieje, że tak nie będzie. Szczególnie, że opinie na temat gry są pozytywne i jest duża szansa, że gra będzie się sprzedawać w dłuższej perspektywie.
Analitycy wyliczyli, że G1R zwróci się przy ponad 1mln egzemplarzy sprzedanych po cenie premierowej. Obstawiam, ze jest to do zrobienia...
I właśnie odebraleś jakiemuś dietetykowi robotę... Ogólnie na tym to polega, że nikt nie będzie utrzymywał AI, jeśli to nie będzie się przyczyniało do ograniczenia zatrudnienia... Bo darmowe AI działa głównie dlatego, że BigTechy AI do niego dopłacają...
Dla mnie AI w obecnej formie, nie ma mocy by na szeroką skalę ograniczyć wydatki na pracowników, co potwierdzają wskaźniki z badań... Korpo zmuszające do korzystania z AI nie notują ograniczenia kosztów, wręcz przeciwnie. Jak AI będzie ograniczało koszty, to byli pracownicy, którzy stracili pracę, będą wiedzieć lepiej, jak zrobić konkurencje big techom, które zastąpiły ich AI...
Idąc Twoim tokiem rozumowania, przy tylu znakach zapytania w Velen, zatopione skarby na Skellige nie powinny mieć znaczenia w odbiorze znaków zapytania w grze... A miały i to dość znaczące. Podstawka Wiedźmina jest i tak rozciągnięta ponad miarę. Dodanie tam 10h misji, gdyby to np. był misje doprowadź/zanieś, zanudziłoby sporą część graczy. I tak jest już dośc dużo takich misji w Wiedźminie.
W sumie ciekawe na ile da się zróżnicować ilośc misji w grach.
W Wiedźminie 4 wpasowałbym kilka misji, które moznaby rozwiązać po kobiecemu... Bo skoro mamy grać kobietą, to żeby to nie był Geralt z cyckami. Redzi mogliby to zrobić zgodnie z tym, jak to wygląda naprawdę, a nie jak to wygląda w wyidealizowanych wizjach superbohaterów kobiet... Bo sposoby działania kobiet czasem są ciekawe i nie użyczysz tego w żadnej grze... Bo byłoby to raczej kontrowersyjne.
Nowe, nie znałem, ktoś przeliczył, że kilka korporacji z miliardowymi przychodami, nie będzie w stanie w stanie wiecznie utrzymywać technologii, która dopiero raczkuje i nie widać zapowiadanego przyrostu wydajności/skuteczności.
Do utrzymania więc oprócz korpo, dla którego już teraz jest taniej i lepiej zastąpić AI Hindusami/innymi azjatami klepiącymi od lat assety. Trzeba nakłonić klientów indywidualnych, bo im łatwiej sprzedać ściemę, że to nasze AI jest wszechmocne. Bo w korpo są wskaźniki produktywności, jak okazuje się, że do użycia AI należy zatrudnić dodatkowych ludzi i zapłacić dodatkowe pieniądze, to po co to AI ?
Producenci sprzętu mają możliwości na przejęcie większej części rynku i są zgodni, że powinni to robić.
Nowe, nie znałem...
No bo jak cały komputer będzie AMD, to marże na całości może przytulić AMD czy Nvidia...
Problemem tego dema nie jest żadne AI. To demo ewidentnie pokazuje, że Twórcy tej gry nie potrafią tworzyc dem, a być może także gier...
Gra ma datę premiery w 2026, a mechaniki gameplayowe ma tak rozbudowane, jakby ktoś 2 tutoriale w Unrealu przerobił.
Ja rozumiem, że ludzie też potrzebują czasu na naukę, ale czemu mielibyśmy to kupować ? To demo wygląda ewidentnie jak sklecone przed zajęciami na kolanie i nie wyobrażam sobie, że to wyjdzie w 2026 i będzie oferowało gameplayowo coś ciekawego...
I zaakceptowałbym, gdyby to był typowy samograj z dobrą historią. Bo historia wydaje się nienajgorsza, ale zobaczymy. Trudno jest oczekiwać po zachodnich twórcach dobrej historii w XXI wieku...
To by zrujnowało pracę moderów, jeśli CDPR zrobiłby to samo równolegle... Ogólnie nie wszystkie zadania/wątki zostaly wyrzucone bez powodu, może było np. za dużo zadań jednego typu. Wiedźmin wyróżnia sie przede wszystkim różnorodnością. Mimo, że w części rzeczy przesadzono, np. z zatopionymi skarbami, to zadania poboczne nie są takimi zapychaczami jak w innych grach... A wrzucając kolejne 10h, szczególnie do podstawki, która już jest rozciągnięta nadmiernie, to byłby raczej zapychacz. Bo nie wierze, że te zadania były jakieś ultra dobrze przemyślane...
W3 potrzebuje przede wszystkim pracy nad stabilnością działania. Bo NextGen ma z tym problem. Być może jest to kwestia tego, że jest trochę modami zategowany, a może to, że już przy dodatkach narzekali, że silnik jest mocno rozgrzebany i część rzeczy jest na trytytkę, aby działało. I zdaje się z tym Fools theory teraz walczą. Bo obstawiam, że to DLC już istnieje i jest w pełni grywalne. Tylko trzeba to przetestować.
Ale Remake ma się opierać na mechanikach i wszystkim z W4... Jakim cudem Fools Theory, małe studio, zajęte teraz DLC do W3 miałoby nagle wyczarować sobie to wszystko ? W4 nie ma ogłoszonej daty premiery, bo mówili, że będzie miał, jak będzie bliżej stanu, w którym może wyjść. DLC do W3 ma niewiele wspólnego z W4, jak coś może opóźnić, to prędzej opóźni W1R, ale W1R też ma być raczej wielkości dobrego DLC do W4. I opóźnienie DLC do W3 na 2027 rok, wynika raczej z tego, że chcą wyeliminować bugi prawie do 0. A obecna wersja W3 jest daleka od ideału... Przy okazji data na koniec roku jest zajęta przez GTA hype...
Jakby CDPR nie miał jeszcze planów na 2026 i na 2027 rok, to by była bida dla zarządu, bez gigantycznych premii. Takich rzeczy sie nie pomija...
Obstawiałbym, że na Gamescomie będzie shadowdrop czegoś małego typu mobilka. Ten ich animowany serial i informacje o premierze W4 i W3 DLC.
To zatrudnienie, poza tym, że gośc sie chyba przenosi pół świata, o niczym nie świadczy. Ten gość nawet jak będzie projektował walkę, to ma 5 lat doświadczenia, zbyt wiele może nie mieć do gadania. Ot kolejny chłop do projektowania (nie koniecznie walki- bo to tylko jego ostatnia robota). W zasadzie to nawet nie wiadomo, czy na tym etapie W4 czy już bardziej W5...
Tyle, że on pracował jako projektant walki tylko przy tym najnowszym. Wcześniej pracował przy jedi survivor, tam walka jest całkiem spoko, ale w jedi, nie był stricte projektantem walki... O ile był projektantem czegokolwiek, bo to było stanowisko juniorskie... To młody chłopak, a nie weteran, więc pisanie o tym, że pracuje w CDPR ma mało sensu... Ale no przyjechał z USA i pracuje.
Jest jeszcze Unreal Fest Chicago 16-18 czerwca... Co prawda to nie pokaz gier, ale kto wie ?
Po tym jak odszedł, CDPR nie wypuszczało już żadnego nowego dużego projektu... To trochę bardziej tłumaczy brak Crunchu... Ogólnie w spółce zmieniło sie nastawienie...
No niestety mobbing to kwestia interpretacji. Dlatego nawet gdybyśmy znali zeznania, to ciężko byłoby to jednoznacznie określić...
To, że poszli za nim ludzie, to niczego nie tłumaczy. Bo mobbing nie koniecznie polega na tym, że traktujesz wszystkich równo źle...
Faworyzowanie konkretnych osób, to część mobbingu.
Nie mówie od razu, że do wora z nim, ale no nie ma co zaprzeczać, że coś było na rzeczy... Po takich sytuacjach czasem następuje przejście na skrajną ostrożne traktowanie pracownika... Dlatego często warto się czasem pozbyć takiego pracownika...
Z dwojga gier, bardziej martwi mnie czy dowiozą Dawnwalkera. Prezentacje nie utwierdzają mnie w takim przekonaniu.
A dodatek do W3 jaki będzie zobaczymy. Na szczęście to tylko poboczny projekt, nie przejmowałbym się tym aż tak...
Dodatki do W3 tak bardzo wywindowały poprzeczkę, że ciężko będzie im dorównać...
Kto uniewinnił ? CDPR ? Przecież udowodnienie mu takich zarzutów, obciążyłoby tylko i wyłącznie CDPR... Może nie jesteś świadomy jak działa zatrudnienie w firmach, ale za czyny pracownika, ponad jakiś próg odpowiada tylko pracodawca...
Jak było naprawdę, pewnie wiedzą tylko ludzie ze studia, ale gdyby CDPR przyznał, że w spółce był mobbing, to byłby to strzał w stopę...
Życzę powodzenia w ograniczeniu halucynowania AI na tematy, na które nie ma dużo materiałów w internecie. W tym przypadku 99% odpowiedzi to halucynacje... U mnie w branży jedyne do czego AI sie nadaje, to do kosza... Szansa na prawidłową podpowiedź jest prawie zerowa, mimo że są często dostępne materiały w necie na ten temat... Modele językowe, z tego względu, że to informacje używane niszowo, zupełnie je pomijają... I w odpowiedzi na zapytania, biorą odpowiedzi z puli głupot, które sobie wyhalucynują.
A mnie sie zdaje, że statystyka, na której oparte są modele sztucznej inteligencji, to dział wiedzy powiązany w szkołachz matematyką...
Matematycy mają rację, że maszynę opartą na tak wytrenowanych algorytmach zawsze będzie stać na odtwórczość. Co ogranicza bardzo mocno to, w jaki sposób możemy rozwinąć modele AI...
Na Steamie jest Demo, ale ono jeszcze bardziej nie zachęca do tej gry... Ewidentnie Twórcy nie potrafią w dema... Zamiast wrzucić jakies ciekawe elementy gameplayu, to jest chodzenie i klikanie tego co gra każe, w miejscach które trzeba ustalić.
Co prawda gra każe zainwestować w pada, a ja grałem na klawie i myszce, to dla mnie, jak ktoś ma wrzucać tak zrobione demo, to chyba lepiej by go nie wrzucał...
Wrzucanie dema ma sens, ale nie jak gra jest w takim stanie. Graficznie jest git, chociaż nierówno, ale brak mechanik bardzo boli... Takie mechaniki szło by dodać... O dziwo historia wydaje się być spójna, mimo, że to troche abstrakcyjny świat.... Ale chwalenie się tym aspektem w demie bez gameplayu ma mało sensu.
Po co, to coś miałoby znajdować się w Handheldach ? W Handheldach liczy się jak najwyższa wydajność kosztem jak najmniejszego zużycia energii, a nie jakieś niepotrzebne nikomu ficzery.
Mam nadzieje, że konsumenci będą z daleka omijać te nowe produkty Microshitu i skończy się wpychanie AI wszędzie tam, gdzie jest to uciążliwe.
Ale to wszystko o czym piszesz, to jest pikuś do tego co się odbywa w mocarstwach typu USA/Chiny (w Rosji akurat nie, bo oni są zacofani cyfrowo). Teraz np. jak napiszesz coś nie tak o USA w internecie, to możesz nie dostać pozwolenie na wjazd (wszystko jest sprawdzane maszynowo), w Chinach to jest tak rozwinięte, że na ulicy monitoring śledzi każdy krok każdego z obywateli... To jest super rozwiązanie na przestępców... Tylko czy należy każdego traktować jako przestępce ?
Można narzekać na nasze problemy, ale w mocarstwach to jest kilka razy mocniejsze wszystko... A haki nie będzie miało społeczeństwo, tylko inne państwo. Skąd wiesz, że np. wyborami w UK i Francji nie sterowali z USA czy z Chin, bo słabi zarządzający z ich perspektywy są dobrymi zarządzającymi (łatwo ich obalić i nimi sterować). To już nawet w historii Polski byli władcy marionetki innych mocarstw...
Powiedziałbym, że ja mówie o tym mocnym w haki USA, a patrząc jak armia USA jest obecnie na każde zawołanie jednego z krajów bliskiego wschodu, to wydaje mi się, że w erze inwigilacji nie tylko oni wpadli na pomysł haków...
Nie bez powodu mówi się, że E. był członkiem jednego z wywiadów i miał zbierać haki na wielkich tego świata. I wcale by to nikogo nie zdziwiło. Dla mnie prawdopodobieństwo na to jest bardzo duże, biorąc pod uwagę, że tam się odbywały nawet inscenizacje kanibalizmu w celu zbierania haków... Wystarczy ze kilka razy kilku bogaczy upili do nieprzytomności/wynajeli im "dziewczyny" które sie do nich za dużą kwotę same dobierały (chociaż pewnie nie musiały nawet tego robić) i dać do zrozumienia, że sie nagrało te zajścia i jest prosta droga do tego, aby takiego delikwenta, który jest w szczęśliwym małżeństwie szantażować... A nawet jak nie jest, to sceny z kanibalizmem szokują opinie publiczną... I jak nie jestem przekonany o niewinności bogaczy, tak sprawa E. wygląda podejrzanie.
Trzymanie się jak najdalej od mocarstw, które nie szanują praw i życia ludzi jest jak najbardziej uzasadnione. Dotyczy to tak samo Chin, USA jak i Rosji... Zbyt duża inwigilacja internetu przez USA, może w dalszej perspektywie wpływać na osłabienie władzy w innych częściach świata. Bo USA zbiera 24/dobę haki na wszystkich prezydentów/premierów i przyszłych prezydentów/premierów w swojej bazie danych. Jesteśmy w Europie w miarę bezpieczni, w ramach tego, że możemy byc w miare anonimowi (wobec amerykańskich gigantów sprzedających dane), ale nie każdy z tego bezpieczeństwa chce skorzystać. Co głupsi sprzedają im swoje dane wraz z wszystkim co kiedykolwiek zrobili. Takiego głupiego na szczycie władzy bardzo łatwo szantażować ot głupotą, którą kiedyś napisał gdzieś w internecie, a która zapisuje sie na zawsze...
Nie mówiąc o tak bezpośrednim zagrożeniu jakim jest przejęcie monopolu na aplikacje w urzędach... Przecież Microsoft i Google sobie wszystkie tajne dokumenty rządowe może przeglądać... A co jak w tych dokumentach jest coś, czego nie chcielibyśmy pokazywać USA ? Póki co jesteśmy sojusznikami, ale jak pokazał Trump, to może być bardzo lichy sojusz... Niedawno chciał napadać Grenlandię...
Zresztą co ja mówie o Microsofcie. Oni przeciez zaczeli stosowac AI do pisania kodu. Obstawiam, ze chinscy hakerzy już na dużą skale próbują wymusić na zachodnich LLMach wstawianie własnych backdoorów do kodu Windowsa, Office i całego oprogramowania...
W sumie to Google jest obecnie beznadziejną wyszukiwarką. Bo obecnie to wyszukiwarka reklam, a nie zwykła wyszukiwarka. Dużo lepiej się korzysta obecnie z Brave Search. DuckDuck jest jakąś alternatywą, ale wyniki wyszukań są takie sobie...
Ten Qwant wydaje się też dobrą alternatywą. Sam przetestuje.
3 2 1 Ktoś się przyczepi określenia "niezwykłe podejście" w tytule, obok Pawła Sasko, chociaż ten nic takiego nie powiedział 😂
Największym zaskoczeniem tej misji jest dla mnie to, że ktoś przewidział, że gracz ucieknie od tego Czarta, ten zaczyna powoli mordować wioskę i tu niespodzianka. Vesemir sam zajmuje sie Czartem i można za free zebrać loot z Czarta.
Nie wiem w sumie, czy to nie wymaga konkretnego momentu w fabule, w którym Vesemir jest poza karczmą, ale bardzo mnie zdziwiło, jak okazało się, że ktoś przewidział taki rozwój wypadków.
Wydawaloby się, że reset gry/przemieszczanie sie po mapie ubije tego Czarta, a tu zaskoczenie, że gra robi to w ten sposob...
Myślę, że to nie tak wyglądało... Po prostu mało z kobiet, które mają PSa interesują tytuły jak GOW(chociaż znam niemałą grupę, którą interesują)... Ktoś z Sony błędnie to przypisał reprezentacji, o której się tak mówi... Pomijając, że częsć kobiet i tak nie zagra w tego typu grę, bo kulturowo nie jest przystosowana do grania w tego typu gry. I o ile faktycznie na konsolach odsetek kobiet jest znacznie większy i w zasadzie reprezentacja ich w grach mi nie przeszkadza. Tak GOW zdecydowanie nie jest grą, w której to pasuje... Nie wydaje mi się, żeby to zwiększyło sprzedaż wśród kobiet posiadających Playstation, za to zmniejszy sprzedaż wśród chłopów... Ot Twórcy za głęboko weszli w spory światopoglądowe na X, które interesują może 5% społeczeństwa, podczas gdy prawdziwy powód tego, ze kobiety grają w takie a nie inne gry jest inny. I tego GOWa, jak każdego kolejnego jak i poprzedniego totalnie oleją. A dzięki takiej próbie walki światopoglądowej to pewnie będzie wykastrowana historia dla małych chłopczyków, którą będą próbować sprzedawać dorosłym kobietom...
Wbrew pozorom mogłoby się wydawać, że łagodniejsza i bardziej miałka fabuła będzie się graczkom podobać... Tylko że nie koniecznie jest to prawda... Bo graczki oprócz słodkich gierek/Simsów, wybierają głównie horrory. Oczywiście jest tam całe spektrum gier, nie tylko horrory, to generalizacja, ale jeśli pójdą drogą słodkich bezpiecznych gier przy tym GOWie, to to nie wyjdzie za dobrze...
Obstawiam, że jak zrobią tak jak zawsze przy tego typu zmianie reprezentacji historie jak ze współczesnego disneya, to nawet graczki, które wcześniej grały w GOWa będą zrażone do tytułu...
Pytanie, czy CDPR zateasuje w jakiś sposób tego Hadara. Np. wypuszczając coś w tym uniwersum jako niezapowiedziany mały projekt.
W świecie Linuxa jest większa różnorodność. A powoli zaczyna się czas,w którym na Linuxie prędzej odpalisz grę, niż na Winzgrozie.
Głównie dzięki Valve, ale też poprzednikom, którzy stworzyli te emulatory.
Jeszcze brakuje, żeby Microsoft wymusił obsługę jakichs ustawien przez asystenta i może się pakować powoli
AI paradoksalnie zwiększy konkurencje na rynkach sprzedających oprogramowanie. I odbędzie się takie coś jak na rynku gier...
I nie chodzi tu o wpływ branży AI na branże gier, a o to, że rynek się nasycił grami do tego stopnia, że prawie nikt już nie kupuje gier w cenie premierowej. Bo nie odczuwa takiej potrzeby, skoro na rynku są produkty podobne, znacznie tańsze...
Zobaczymy jak duży będzie rynek na GTA 6 na konsolach...
Tak właśnie widzę całe te firmy wyrzucające ludzi, bo AI... Ludzi którzy z dużą dawką pradopodobieństwa mają narzędzia do stworzenia im konkurencji...
Softbank może tutaj mieć interes w tym, żeby takie cos ogłosić, po czym nie realizować ogłoszenia... Bo kwota inwestycji raczej sugeruje na Fake inwestycje...
Do czasu, aż branża AI nie zacznie notować zysków, a jedynie wchłaniać olbrzymie inwestycje, będzie to bańka... Która upadnie wraz z utratą nadziei na ogromne zyski. Tylko gdzie te zyski, jak po euforii na obrazki AI i generowane AI piosenki ,przyszedł czas, w którym AI jest kojarzone ze Slopem i coraz mniej prywatnych osób chce widzieć wyniki rzeczy stworzonych przy pomocy AI...
Jako posiadacz 5800X3D powiem tylko, że spoko procesor, wystarcza do wszystkiego co gamingowe, ale nie nadaje się zupełnie do podkręcania i wymaga mocarnego chłodzenia.
Pamięć X3D jest umieszczona na rdzeniu i blokuje oddawanie ciepła. W najnowszych X3d jest to lepiej rozwiazane...
Dlatego właśnie CDPR zrezygnował z RedEngine. IO Interactive za to ma swoją technologię tworzenia gier... I zerowy zwrot pieniędzy z gry...
Bo zajmowali się równolegle wyważaniem otwartych drzwi...
Niestety ale tak to teraz wygląda... Robienie gry, która ma być symulacją rzeczywistości jest coraz droższe, bo gracze czepiają się każdego aspektu... CDPR to ogarnęło po premierzez CP2077, inni będą jeszcze musieli ogarnąć...
Dlatego CDPR teraz planuje z W4 zrobić W5 i W6 tak jak DLC do W3. To jest oczywista oszczedność. Poza oszczednością na rozwoju silnika.
Kasę i moc przerobową, którą by zużyli na rozwój RedEngine, przeznaczą na budowę świata, który w jakimś małym stopniu będzie udawał, że jest w nim życie.
Co do TES6 i Fallout z podejściem Bethesdy mam duże wątpliwości. Creation Engine będzie skutecznie odpędzał potencjalnych nabywców.
Minecraft już swoje zarobił, nie wiem czy są jakies plany na nową grę Minecraft.
COD i gry Blizzarda i tak bardzo mocno podupadły/są na Battle.net. W zasadzie to chyba WOW sie najlepiej z tych marek trzyma. Sentyment do tej gry jest bardzo mocny. Nie bardzo rozumiem fenomenu, dla którego tylu graczy inwestuje w to pieniądze, ale nie musze wszystkiego rozumieć.
Przecież ilość sprzedanych gier i abonamentów jest proporcjonalna do sprzedanych konsol. Ogólnie jako gracz PC jestem przeciwko ekskluzywności, ale rozumiem skąd taka potrzeba u Microsoftu czy Sony. Bo gracze tego nie potrzebują. To bardziej wmówiona potrzeba. Przy czym obecnie nie wydaje mi się, by biznesowo dobre będzie dla Playstation rezygnowanie z rynku PC. Bo jak nie będą dowozić naprawdę hitów, to ta ekskluzywność przełoży się tylko i wyłącznie na niższe zarobki.
Ogólnie uważam, że PS i Microsoft będą w dupie, cokolwiek by nie zrobiły. Bo konkurencja ze strony wydawców z rynku PC jest ogromna.
Nie wiem jak wy, ale ja mam na PC już tyle gier kupionych na promocji,których jeszcze nie ograłem, że nie jara mnie wizja kupienia konsoli śmiecia, do tego, by ograć jednego lepszego singla ala Uncharted (pomijając, że odkryłem, że te gry lepiej się sprawdzają, gdy się je ogląda na gameplayu na YT, dla gracza PC granie w nie na padzie nie koniecznie jest przyjemnością)
Obstawiam, ze głównym powodem takiego wymogu systemowego, poza oszczędnosciami na testowaniu jest umowa z Microsoftem z początku roku, w ramach której CDPR przytulił zdecydowanie całkiem sporo pieniędzy za obecność gier w GamePassie...
Obstawiam, że jednym z punktów umowy było wykasowanie zapisu o wsparcie Win10 z gier...
"AI" w tej roli występuje od lat w grach, z tym że bez maszynowego uczenia jako podstawy do działania. Jednak w ramach rozmowy o własnym produkcie wspominanie o AI jest w obecnej sytuacji głupie, przy obecnym nastawieniu graczy do tego tematu... Ci ludzie sobie żyją w swoich banieczkach, które nie patrzą, że ich potencjalni klienci, to Ci sami goście, którzy nie mogą znaleźć pracy/zostali wyrzuceni na bruk pod pretekstem wykorzystania AI.
Bo pracujący oczywiście mogą kupić GTA6, ale nie koniecznie wydadzą swoją kasę na Online, na który nie będą mieć czasu.
I tak właśnie wygląda sianie propagandy. Data premiery jeszcze nie zapowiedziana, a już przewidziane 2 opóźnienia...
Pożyjemy zobaczymy...
PS: Jakby ktoś nie był świadomy. Fundusze inwestycyjne próbują tanio zgarnąć akcje z giełdy i będzie teraz trochę rozsiewaczy tego typu dyrdymałów.
Budżet Pieśni Przeszłości zakłada też robienie porządku w kodzie i testowanie podstawowej wersji gry, która po dodatkach nie była w rewelacyjnej formie, a po nextgenie dostała kolejną porcje błędów wywalajacych grę u niektórych.
Poza tym, bardzo duża inflacja nastąpiła od 2015 i wzrost płac... Ogólnie obstawiam, że ten budżet nie jest wyzszy od Krwi i Wino na dzisiejsze...
Tylko że ta grafika ma Twórcę. Nie sądzę, aby akurat w tak ważnej kwestii użył AI, na który gracze mają obecnie alergię... I jakikolwiek związek obrazka z AI mógłby pogrążyć Twórcę..
Nowa trylogia nie będzie wychodziła już tak jak Wiedźmin 1,2 i 3 (chociaż w zasadzie nawet w tym przypadku nigdy nie było to 7 lat między grami). Technologia wytwarzania gier powoli zaczyna dobijać do kresu. I problemem zaczyna już być pracochłonność kolejnych przeskoków technologicznych. Stąd Wszystkie 3 gry mają wyjść w przeciągu 6 lat... I tak jak kolega wyżej wspomina, to nowe gry, będą czymś na zasadzie dodatków, a nie totalnie od początku tworzonymi grami... Teraz tworzą długo W4, bo jest przeskok na UE5 i przeskok w tworzeniu gier (w 2015 roku gry się inaczej tworzyło i o ile W3 był wtedy mega mocnym innowatorem branży, to branża poszła tą drogą i CP2077 w 2020 roku okazał się nie przystawać do konkurentów).
Prawdopodobnie W6 też nie będzie już w 2033 roku czymś super nowoczesnym... Ale lepiej chyba tak, niż żebyśmy mieli czekać po 7 lat na kolejne gry...
To, że dodatek zajął dużo roboczogodzin, wcale nie musi oznaczać, że jest duży... Minęło kilkanaście lat. Kod gry jest w formie w jakiej jest-> i bez tego dodatku przez zaimplementowanie modów miewa problemy. Na ten kod już przed modami narzekanow. Więc tam może nie być niewiadomo ile contentu... Oby tylko był dobry.
A co do ograniczenia długości wiadomości, to zaloguj się do strony zanim napiszesz komentarz, na niezalogowanym jest ograniczenia do 400 znaków. Po zalogowaniu 5k. No chyba, ze to ranga daje takie ograniczenie, ale nie sądze...
Co do dodatku, to ciężko będzie poprawić itemizacje... W W4 już ten aspekt może być poprawiony. Bo to raczej nie wymaga jakiegoś gigantycznego nakładu pracy, mogli to zrobić w CP2077...
Piekło zamarzło. Już nawet Pan Kurteczka śmieje się z kretynów, którzy uwierzyli, że jak LLM podaje przepis na ciasteczka, to już zastąpi pracowników. Kto jak kto, ale Pan Kurteczka dobrze zarabia na tych frajerach.
Czyżby wreszcie zrozumieli, że bez ogromnej rozbudowy bazy klientów indywidualnych, proszących na premium Chacie GPT o przepis na ciasteczka, banieczka im się rozsypie ?
Sztuczna inteligencja nie jest durna, to zwykły algorytm, nie ma rozumu. Podobnie jak dyrektorzy, próbujący ja pchać w każde możliwe miejsce, nie sprawdając uprzednio, czy się tam nadaje i przyśpiesza prace...
Nie wiem czy czyste generowanie proceduralne można podciągnąć pod AI. Jakby zawierało uczenie maszynowe, to już prędzej.
Ale w zasadzie uczenie maszynowe przy generowaniu proceduralnym też już jest lata używane. Mam wątpliwości, czy po tylu latach rozwoju, spełnia oczekiwania. Dla mnie jeszcze nie, bo generowanie proceduralne lepiej się sprawdza.
Przykłady w giereczkowie można podać. Mapy w Ruscie są generowane proceduralnie. Te w grach Ubisoftu od bardzo dawna były generowane z użyciem uczenia maszynowego, po czym poprawiane przez ludzi. I o ile Rust po pewnym czasie widać, ze jest złożony z klocków, to na pierwszy rzut oka to gry od Ubi są tragicznie monotonne. (mowa o mapach w nowszych AC).
Jest więcej gier z proceduralnie generowanymi mapami, ale te w Ruscie są wyjątkowo dopracowane od każdej strony. Nie dość, że dość bezbłędnie generowane, to spójnie to wygląda bez ingerencji człowieka i ładnie. Z mapami generowanymi z pomocą AI trudniej znaleźć. Ubisoft się dawno dawno temu chwalił tą technologią. Jak jeszcze nikt na to nie psioczył.
AI w grach też już od lat jest jako osobna mechanika(w zasadzie AI przeciwników jest praktycznie od początku gier video). Szkoda, ze to AI Twórcy olewaja (nie wszyscy) i szukają dla AI miejsca tam, gdzie nie koniecznie ma to sens...
Ale to nie chodziło o działanie elektrowni. Tylko po wlaniu wody odpadowej z elektrowni spowrotem do rzeki, zagotowałoby ryby... W Polsce też był ten problem. W sumie dziwne, że nie robią jakichś zbiorników na wychłodzenie tej wody...
Elektrownia atomowa nie różni się znacząco w tej kwestii od istniejących w polsce węglówek. Poza tym, że jest wielka panika w mediach, jak to dotyczy elektrowni atomowej, które najcześciej są zabezpieczone na taką ewentualność.
W Polsce kilka lat temu, przez ten problem wprowadzili stopnie zasilania w lecie, wiele galerii handlowych powprowadzało powazne ograniczenia zużycia energii po tym incydencie. Zdaje się, któraś z elektroni przy Wiśle miała problemy z ograniczeniem produkcji energii. Od 2 lat nie jest to problem, bo mamy wystarczająco fotowoltaiki, by łagodzić letnie szczyty poboru energii związane z użytkowaniem klimatyzacji. We Francji pewnie też nie jest to już znaczący problem. Oprócz tego, że awaryjne wyłączenia reaktorów, brzmią strasznie.
Spokojnie, to tylko reklama Secure Boota funkcji, która służy głównie do utrudniania korzystania z alternatywnych systemów na komputerze z Windowsem. I do kilku antycheatów. Jak się nie zamierza grać w FaceITy/gry RIotu/BF6 to niewiele zmienia samo jej włączenie, a nie, żeby jeszcze była aktualizowana...
Gra mobilna Wiedźmina nie była zbyt zyskowna. A ten zysk ma być wytworzony do końca 2026 roku. A to z uwagi na to, że w innym przypadku przepadną milionowe premie dla zarządu i skromniejsze dla pracowników...
Jedyną sensowną datą na wyjście DLC jest 2026 rok... W zasadzie głównym powodem, dla którego dajemy wiare plotkom, oprócz tego, że CDPR ich nie zdementował jest program motywacyjny zakłądający 2mld zł zysku do końca 2026... Z następnego programu motywacyjnego można wyczytać, że planują premierę W4 w 2027 roku... Co by sie zgadzało z Twoimi przypuszczeniami. Ale to, że planują, nie oznacza że uda im się ten plan zrealizować.I to samo tyczy się dodatku.
Po wypuszczeniu niedokończonego CP2077, żeby dopiąć program motywacyjny do 2020 zdziwi mnie, jak odpuszczą próbę skończenia i dodatku i W4 w terminie.(terminie który nie był i nie będzie przez najbliższych kilka dni znany). Bo obstawiam, że coś może zajawią w czwartek, a odpalą trailery w ramach jakiegoś Summer Game Festu/Xbox Showcase albo Unreal Festu. Wszystkie wydarzenia są w pierwszej części czerwca.
W zasadzie akurat w uczeniu programowania LMMy mają sens, bo fajnie agregują wiedze. Prawdopodobnie on sie nie nadawał do nauki programowania w ogóle. W samym programowaniu, nie koniecznie tak dobrze sobie radzą. Szczególnie w rękach kogoś, kto sie na tym nie zna...
Tylko w Chinach nie o zysk chodzi, tylko o to, by dogonić zachodniego konkurenta. Oni są w stanie długotrwale dawać dumpingową cenę, bo im państwo dopłaci. Przy takim sprzęcie jak karty graficzne, to Chiny mysle, że byłyby w stanie i 10mld rocznie przepuszczać... Byleby nie odstawać aż tak bardzo...
I o ile w skali świata to nie jest imponujące, to chiny są trochę zacofane i dla nich to duży sukces... Bo często technologicznie na Chiny patrzymy przez pryzmat Tajwanu... Który nie bardzo chce mieć coś wspólnego z CHRL...
Crunch ma kilka twarzy, na krótką metę faktycznie pozwala dociągać projekty. Na dłuższą metę nie da się tak pracować i tracisz dobrych pracowników, co ostatecznie przekłada się na wolniejszą pracę... Ilość mechanik do ogarnięcia z gry na grę rośnie...
Ogólnie dużo różnych firm ma różne polityki pracy.
Pamiętajmy, że w symulacji swiata w CP ludzie czepiali się np. tego, że woda nie ma fizycznych zderzeń z kulami. Ostatecznie taka mechanika znalazła się w grze, ale prawdopodobnie wymagała sporo roboczogodzin... I przez takich ludzi później gry są super graficznie i fizycznie rozwinięte, a aspekt sensownej fabuły, ciekawych misji, dobrze zrobionego systemu RPG czy itemizacji obrywa...
Ja rozumiem, że CP2077 to dla niektórych miał być symulator... Ale interakcje kuli z wodą były mi, jak i 90% graczy zbędne...
I na takie rzeczy obecne marnuje się kupę wysiłku w grach, by gra była symulacją, oprócz tego, że ma się fajnie grać.
A Dice myślało, że kolejny raz porzucą BFa i zaczną robić nowego... A tu gracze chcą update'ów, a EA chce BF7.
Istnieje poważny problem z ochroną treści stworzonej przy pomocy AI. Już potentat AI się spotkał z konsekwencjami swojej działalności.
Teraz będzie wystarczyło zapłacić odpowiednio takiemu seniorowi za kradzież całego kodu źródłowego i przerobienie go w AI na naszą modłe. Firma, która przez 20lat stworzyła swój produkt, w 2 lata "oszczedności" na AI dorobi się konkurencji na swoim własnym kodzie...
Konkurencji, która by uniknąć konsekwencji będzie darmowa...
Tylko, że ten system nie wymaga żadnej większej inwigilacji. To ewentualne rozwiazania producentów takich jak Mercedes, Tesla czy Chińskie badziewia zbierają dane. W zasadzie one zbierają te dane inwigilując użytkownika od dawna.
W zasadzie w ramach tego prawa, powinien powstać akt prawny, zabraniający wysyłania danych prywatnych użytkowników aut do chmury. Co odbywa się od bardzo dawna (m.in. drogie mercedesy śledzą klientów, Tesle też, chińskie auta nie wiadomo jak daleko szpiegują, bo oni sie nie przyznają).
Mam wrażenie, że kwestie związane z crowdfoundingiem tej gry to trochę nieporozumienie. Odklejeńcy kupujący nieistniejące statki to jedno, ale ta gra ma po prostu dziwny system sprzedaży. Bo model sprzedaży opiera się na tym, że kupujesz statek, a do niego dostajesz grę gratis. I to w sumie jest ciężkie do sklasyfikowania. Bo dzisiaj pewnie przypisalibyśmy temu NFT w grze, a przy tej grze ciągle się twierdzi że to jacyś mityczni inwestorzy crowdfoundingują grę... No te 1mld udało się zebrać głównie dzięki sprzedaży kopii Early Accessu gry tylko w pokrętny sposób.
I ta gra to nie jest SCAM, bo ona ma już jakiś gameplay. Nie wiem czy interesujący, bo nie grałem, ale kupujesz statek i możesz sie bawić...
Prawdopodobnie nic wielkiego. Mogliby to nazwać raczej UE5.9. Dostało nazwę 6 tylko dlatego, ze Unity sobie nazwało najnowszą wersje 6.
Po prostu powoli kończą wprowadzanie tego co obiecali na premierze UE5 do silnika i pewnie znów zapowiedzą rzeczy, które wprowadzą do silnika w wersji 6.8 za kilka lat. I tak w zasadzie długo trzymali się wersji 5 silnika, ale już obiecali tyle rzeczy, to musieli...
Jaki Wiedźmin 4 ? To jest tech demo Wiedźmina 4, nie ma wiele wspólnego z grą. Było to wielokrotnie powtarzane przy tej prezentacji.
Nie ma też powodu, by Ps5 miało tego nie uciągnąć. Bo to tech demo jest zbudowane na sekwencjach filmowych, gameplayu normalnego tam za bardzo nie ma. To jest Cinematic, tylko renderowany na bieżąco. Zobaczcie sobie trailery W3... Żaden z nich nie zawierał ułamka gry. Tutaj prawdopodobnie część rzeczy było z gry.
Większość z tych developerów, którzy "nie potrafili użyć narzędzi do optymalizacji" pracowało na wersjach silnika, które nie zawierały zapowiadanych opcji optymalizacji. Gry były portowane na UE5 chwile po ogłoszeniu tych wszystkich rewelacji w UE5. A większość z tych rewelacji dowieźli w wersji silnika, która jest obecnie najnowsza. Prawdopodobnie CDPR na niej oprze W4.
Nanite np. dla roślinności został wprowadzony w UE5.7. UE5.7 wszedł we wrześniu 2025 do powszechnego użycia (we wczesnej wersji-> CDPR prawdopodobnie miał go wcześniej, a stabilna wersja gdzieś niedawno weszła). A Nanite dla roślinności, to dość istotny aspekt optymalizacji, którą obiecał Epic.
Też nie jest tak, że UE5.7 wszystko sam optymalizuje, ale dostarcza przynajmniej narzędzia do tego, by oszczędzić trochę czasu na zabawie z LODami.
Skąd w ogóle powiązanie UE6 z brakiem wsparcia dla PS5 ? Przecież to produkt nie związany z Sony (no dobra Sony zapłaciło za rozwój UE5 kupe kasy). Skąd jakiekolwiek wzmanki o tym, że UE6 miałby mieć wieksze wymagania od UE5 ? UE6 to kolejny numerek, Zamiast 5,8 nazwą prawdopodobnie UE6. To prawdopodobnie nie będzie nawet jakaś wielka rewolucja. Ot kolejna ewolucja.
Tworzysz teorie bez jakiegokolwiek pokrycia w faktach. Najbardziej prawdopodobnym powodem zmiany z numerka na 6 jest to, że Unity sobie zmieniło numeracje i najnowsza wersja konkurencyjna dla UE5 jest Unity6...
A co do wydawania gier po premierze konsoli i nie wydawania na starą wersje, to takie rzeczy robi się w firmach, które są zależne od Sony/Nintendo/Microsoftu ze względów marketingowych konsol... CDPR strzeliłby sobie w stopę pozbywając się 120-200mln potencjalnych klientów konsol obecnej generacji... Zresztą sprzęt jest teraz drogi gamingowy, to PCciarze też nie zainwestują w sprzęty, a PS5 to całkiem niezły sprzęt jest względem PCtów obecnych. Nie odstaje tak, jak PS4 odstawało w 2020roku... Proporcje w GPU są podobne, ale w VRAMie, czy w CPU już nie nastąpił taki przeskok wydajności jak w 2020roku.
CDPR ma Poison Pilla w statucie. Nie jest go prosto przejąć metodami rynkowymi. Musieliby więc mocno za niego przepłacić.
Nie wiem czy T2 stać na przejmowanie CDPR... W momencie jak mogą taniej przejąć Ubisoft. Embracer też byłby w ich zasięgu.
Jakbyś się zastanawiał czym jest Poison Pill. To po prostu jakby Take2 za pomocą siebie i podległych funduszy przejęło 99% akcji, a zostali przynajmniej 4 pozostali akcjonariusze z groszowymi ilościami akcji, to T2 miałaby 20% głosów w walnym, podobnie jak 4 pozostałych...
Czemu Fable miałoby się przerazić premiery GTA, które wychodzi tylko na konsole, prawdopodobnie będzie na tyle drogie i ograniczone przez konsole, że obiektywnie rzecz biorąc, nie ma sensu go kupować. Gracze już niejednokrotnie pokazywali, że zachowania antykonsumenckie wpływają na sprzedaż...
Niby tak, ale jak masz starsze AM4 z 16GB RAMu, to ile będzie Cie kosztować zmiana na i9 14900, a ile na 5800x3d... Do 5800X3D w zasadzie trzeba tylko chłodzenie jakieś bardzo mocne dobrać. Bo ma lekką wadę konstrukcyjną, którą zniwelowano w nowszych X3D, a jest nią słabe oddawania ciepła(przez pamięć naklejaną na rdzeń, a nie obok). Na wodnym jak się go w pełni obciązy i sie podkręci zaledwie do 115W to zaczyna się gotować i wraca na to stockowe 105W. Podobno nie każdy tak ma, ale widziałem testy i jakoś nie dowierzam... Niby to nie jest duży problem, ale no przy słabym chłodzeniu, to słabiej działa.
W zasadzie nie trzeba nic więcej obecnie niż 5800x3d do gier, a platforma AM4 nawet jak sie jej nie ma, to z drugiej ręki może być sporo tańsza od RAMu do nowszej platformy. Gdyby nie kosmiczne ceny RAMu, to by nie było nawet pomysłu, że AMD wróci do produkcji.
"W ostatnich dwóch latach w Polsce zamknięto około 120 studiów deweloperskich" To były jakieś JDG podwykonawcy zagranicznych studiów ? Te studia miały jakichkolwiek pracowników ? Bo jak to były pojedyncze osoby/wspólnicy robiący wspólnie coś "a może pyknie na Steam albo Google Play". To nie bardzo to czemukolwiek dowodzi...
Nie słyszałem nic, nawet o 1 większym studiu mającym sie zamykać. Farm51 balansuje na progu bankructwa, ale pozostali zdają się sobie jakoś radzić...
Tak Ubisoft wydał więcej gier w tym czasie. Dziwne gdyby nie wydali, skoro w Ubisofcie jeszcze do niedawna pracowało 20tyś osób, a w CDPR dla porównania 1,2tyś. Jakie to hity, to chyba widać, po stratach jakie zanotowali, mimo wydzielenia i sprzedaży cześci marek do wydzielonej części.
Oni od dawna pogarszają jakość Google zapychając go reklamami i bezsensownymi wynikami. Wszystko, zeby użytkownik nie dowiedział się, jak płytkie odpowiedzi daje AI.
Ogólnie obecnie jako wyszukiwarkę polecam Brave Search. Daje o niebo lepsze wyniki od Google, ma zintegrowanego Chatbota AI przy okazji... I nie wyświetla miliona reklam, jak Google....
Produkty Google, poza Gemini, obecnie nadają się do kosza. Ciekawe kiedy Gemini przepełnią reklamami, żeby się hajs zgadzał.
Nie sądzę, by się bali. Ważne że zauważają błędy swojej przeszłości, co w zachodnich studiach jest mocno olewane. Przykład-> Bethesda.
Poza tym nie wolno im mówić, nic na temat tego co w mają do ogłoszenia na czerwcowych targach zastępujących E3, a prasa się dobija, to gadają o dupie marynie. I w zasadzie powtarzają to, co zostało powiedziane na którejś z konferencji kilka lat wstecz.
Ale czy zapłacisz pełną cenę za odświeżonego graficznie W1 ?? Z całym szacunkiem dla Wiedźmina, to 1 część gameplayowo mocno odstawała od konkurencji już w momencie wyjścia na rynek. Ona w sterowaniu była bliżej G1, podczas gdy na rynku był już G3...
I o ile G3 nie miał wtedy zbyt dobrych not (był zabugowany i przestrzelono się z wymaganiami), to już na tamten czas był zbudowany według współczesnego schematu sterowania.
Ile oni zamierzają tą grę tworzyć w takim wypadku ? Ja rozumiem że tam nastąpił pewien reset, ale czy aby gra im sie lekko przestarzała nie zrobi zanim wyjdzie ? MMO ogólnie nigdy nie jest nastawione pod najlepszą grafikę, ale obstawiam, ze w planach CDPR jest to, żeby to wyszło do 2029 roku (najlepiej gdzieś 2028, żeby zdążyło zarobić).
No nic, może to jest coś, na co warto czekać. W zasadzie tworzenie MMO może być bardziej pracochłonne, szczególnie, że to studio, zdaje się nie być jakies ogromne... Poczekamy zobaczymy.
Czyli powoli zbliżamy się do zmierzchu "artystów", którzy nie tworzą dla rozrywki...
Nikt nie będzie dotował treści pisanych AI...
A to dlatego gra teraz tak czasem beznadziejnie chodzi. Wiele to wyjaśnia. "Bez wpływu na wydajność". Ta jasne...
Myślałem, ze coś spierniczyli w aktualizacji/oszczędzają na serwerach i dlatego ginę od robotów na kilku klatkach....
Nie nie gram w tą grę na PVP...
Ktoś tu chce wyłudzić publiczne pieniądze na nierentowny interes, który już teraz chyli się ku upadkowi.
Gdyby od wydania/sprzedania czegoś nowego w 2026 nie zależały miliony dla pracowników i zarządu, to też bym to między bajki wkładał...
Trzeba przypomnieć sobie rok 2020 i dlaczego CP2077 został tak szybko wydany... Ano program motywacyjny musiał się spiąć...
Teraz mamy podobną sytuacje. A program przewiduje całkiem pokaźne sumy.
Pytanie w jaki sposób to AI ma zarabiać dla Google... Co będzie klikać na reklamy google przy przejeździe ?
Będzie ciekawe, jak wyjdzie, że ktoś na forach poświęconych programowaniu wprowadzał niewidoczny dla ludzi kod wprowadzający swoje backdoory do kodu. I LLM się nauczy wstawiać ten kod z backdoorem... Albo kolejnej firmie Agent skasuje baze danych w celu optymalizacji.
Przecież żaden poprzedni Wiedźmin nie był oparty bezpośrednio na Sapkowskim, ewentualnie na całej liście dzieł, nie będących nawet Fantasy... Ciężko powiedzieć, jak dobry będzie W4, bo ciężko będzie przebić W3, ale CDPR do tej pory dowoził fabularnie...
Na podstawie jakich przesłanek się tak modlisz ? Plany CDPR widać po tym, jakie sobie ustalają cele finansowe...
CP2077 wyszedł jaki wyszedł, głównie dla spięcia celu finansowego, za który zarząd dostał premię liczoną w milionach...
W4, W5 będzie popychany przez te cele w równym stopniu. Nikt nie powiedział, że W4 będzie tak długi jak W3 z dodatkami...
Problem polega na tym, że brak anonimowości ludzi (nie Ciebie) w internecie powoduje już duże pole dla służb obcych mocarstw do manipulacji politykami w przyszłości. USA i inni mają tony danych zgromadzonych na temat każdej działalności w necie... Może akurat to co dzisiaj robisz będzie karygodne za 30lat i zostanie Ci to wypomniane dzień przed końcem kampanii wyborczej, bo akurat będziesz niewygodny dla obcych służb, bo na Twoje stanowisko mają już podstawionego typa, który będzie pracował dla nich, a nie dla swojego kraju.
Nie bez powodu największym zainteresowaniem obecnie ciesza się tytuły wyceniane poniżej 40dolarów... Lepiej sprzedać 10mln kopii za 40 dolarów, niż 1mln za 70 dolarów... Wydawcy jak Baidam Namco do piekła.
Dlaczego akurat atak na gównianą kulture amerykańską uważasz za prorosyjski ? Ciężko nie potwierdzić, że podobnie jak Netflix, większość amerykańskiego gamedevu leży i kwiczy... Są perełki jak Rockstar, ale jak na taki wielki kraj, to produkują mniej sensownych produkcji, niż Polska... A to 10x większy kraj z dużo większym PKB...
Nie uważam, że mógłby to być prorosyjski wpis, głównie dlatego, że w Rosji gamedev jest w czarnej D. Bo większość jest własnością oligarchów i robią beznadziejne gry. W zasadzie jedyną obecnie bardziej popularną jest Tarkov. I jest głównie popularna, przez to, że jest unikalna. Bo technicznie i w podejściu do klienta to gorsze dno niż serwują amerykańskie studia.
Laptopy ogólnie są słabe do używania, ale te z pod znaku Apple dodatkowo drogie w stosunku do parametrów i problematyczne w używaniu, jak się chcę zrobić cokolwiek poza kilkoma podstawowymi rzeczami, które w tym sprzęcie działają troche lepiej.
Windows nie jest tutaj żadnym plusem, bo obecnie staje się coraz gorszy i powoli dystrybucje Linuxa wyprzedzają go nawet w grach... Teoretycznie jeszcze przy życiu utrzymuje go konieczność pracy przy oprogramowaniu Adobe. Bo oni chyba mają umowę z Microsoftem, żeby na Linuxie nie chciało działać,a dodatkowo w tym względzie akurat sporo z oprogramowania jest lepiej zoptymalizowana pod oprogramowanie Apple. Tylko Apple zwykle nie jest tutaj opcją, bo wydajnościowo sprzęt Apple to dno.
Jedyny ratunek w tym, że oprogramowanie darmowe, powoli zapewnia te same opcje co Adobe... Tylko za Free, tam gdzie chcesz, bez abonamentu.
Aż jestem ciekawy, jak im pójdzie z GTA6 na konsolach. Bo niby to jest następny czarny koń gamingu, ale czy napewno wśród tych ponad 100mln posiadaczy konsol nowej generacji jest aż tylu fanatyków GTA ? Szczególnie że gra może być droga. A już widać od jakiegoś czasu, ze drogie gry, nawet z lubianego uniwersum, nie sprzedają się jakoś rewelacyjnie. Ja nie jestem potencjalnym klientem, ale kto w zasadzie nim jest ?
I Ciwilizacja 7 i Borderlands 4 mają też grono fanów. Jak to się przełożyło na datę premiery ? Mam wrażenie, że w Polsce na GTA6 nie ma oprócz youtuberów i streamerów dużego hype'u. Być może ten nastąpi.
Pożyjemy zobaczymy, ale coś mi się zdaje, że GTA6 na konsole też może być rozczarowaniem T2, że jednak głupi gracze nie wyrzucili 100dolarów na testową wersje gry, na konsoli, która może blokowac dalszy rozwój. GTA5 miało spore grono fanów, ale większość z nich raczej obecnie korzysta z PC do grania w GTA5, bo jest zaangażowana w FiveM i inne takie...
Problemem tego typu instalacji jest jeden. Koszt. Ale jakby ta bateria faktycznie miała tak dużą żywotnosć, to gra warta świeczki.
Z drugiej strony wydaje się, że tego typu baterie z czasem będą tanieć. Chińczycy też mają taką baterie, tylko dużo mniejszą.
Tego typu baterie mają ~20tyś cykli według szacunków, więc 20000x2,1GWH=42TWh No i teraz jaki jest koszt, bo widełki są od 1,2-6mld dolarów. Czyli w optymistycznym wariancie 4,35- 21,7mld zł (duży rozstrzał). Czyli przechowywanie energii w takiej baterii kosztuje w granicach od 10groszy do 50groszy za KWH. Czyli licząc przy obecnych cenach energii, nawet w Polsce by się opłacało taką baterie myślę walnąć. Myślę, że to taniej, niż u nas PGE zamierza zainwestować w litówki. Pewnie żelazowe mogą być tańsze, ale litówki chyba są droższe (tylko łatwiej o skalowanie, niestety o pożar też).
Miejmy nadzieje, że te technologię będą coraz tańsze, bo obecnie, szczególnie z kosztem montażu tego wszystkiego, prąd z tej baterii nie mógłby być tani. Ogólnie tego typu baterie rozsiane po kraju, mogłyby mocno zredukować potrzebę elektrowni cieplnych. Bo źródła OZE są dużo tańsze od np. atomu. Jedyny problem, że musi być atom, bo nie zawsze jest OZE (szczególnie w zimie może być dłuższy bezwietrzny okres bez słońca).
Pytanie co po tych 20tyś cykli, czy recyklujemy płyn z tej baterii i tworzymy z niego nowy płyn, który nadal można używać z nową membraną? Bo może po tych 20 tyś cykli nowa bateria w tym samym miejscu będzie kosztowała ułamek obecnej, a to bardzo poprawiłoby sytuacje i sens instalacji.
Identyczna jakość ? Podaj mi przykład pada z takimi touchpadami (szkoda, że to działa dobrze tylko ze steamem, bo wygodnie się z klawy na tym korzysta-> wiem ze SteamDecka, który pod tym wzgledem mega mi się podoba-> tylko SteamDeck jest ciężkim klocem i niewygodnie sie go trzyma). Większość parametrów ten pad ma dośc dobrych. W przeciwieństwie do fabrycznych padów od Xboxa/PSa on ma magnetyczne gałki, co przekłada się na wyższą niezawodność-> ale tu akurat są konkurencyjne produkty tańsze.
Kupiłbym tego pada dla tego Touchpada, ale poczekam, może to lepiej ogarną, bo mega mi się dobrze z tego korzystało na SteamDecku. Może tez przydaży się jakaś wyprzedaż...
50XX na OLXie to był w dużej części SCAM. OLX to portal z ogłoszeniami, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za oszustwa... Podobnie jak inne tego typu portale.
Ale fakt, Sculpowanie padów, to jest kretyństwo, szczególnie, że Valve może ich naprodukować ile chce... Wystarczy poczekać... Zarobili na baranach... Mi się to podoba, bo im więcej padów się sprzeda, tym wsparcie będzie większe. A podoba mi się idea tego pada w SteamDecku. Tylko SteamDeck to trochę zbyt ciężka krowa do trzymania w rękach.
Jaką Rockstar miałby korzyść z promowania PlayStation... Chodzi tylko i wyłącznie o kasę. Korporacjom tego kalibru zawsze chodzi o kasę. Dobrze zrobione gry to ewentualnie efekt uboczny. Maksymalizacja zysków się liczy.
Ja tam im życzę, żeby się okazało, ze gracze jednak ich wyczekają. I będą musieli jednak wydać wersje PC na prędce, żeby Zelnick utrzymał fotel prezesa. Ale to raczej marzenie ściętej głowy.
Chyba, że wyskoczą z ceną 100dolarów... Co jest możliwe dla T2
Jak ma wyjść w tym roku, to musi być na ukończeniu. Bo W3 NextGen jak bardzo nie byłby kochaną grą, to jest już lekko ulepem i stabilność pracy daje dużo do życzenia. Więc jak będą chcieli coś jeszcze zrobić na tym silniku, to muszą mocno potestować tą grę przed wydaniem, żeby nie wyszedł blamaż jak z CP2077... Bo ostatnie co teraz CDPR jest potrzebne to negatywny PR przed premierą W4... Jak zrobią ten dodatek, to musi być przetestowany na wiele sposobów...
A co do zaczynania nastepnego projektu, to oni mają jeszcze W1 Remaster do zrobienia, wiec jak ktoś będzie w jakimś Hadarze/czymś innym w tym stylu pomagał, to raczej bardzo mała część zespołu. Jest duże prawdopodobieństwo, ze ta roślinność ma być do wszystkich nowych projektów, od W4 przez W1R do Hadara i nowego CP.
Ta oferta zdaje się nie ma raczej nic wspólnego z trzecim dodatkiem.
Jako, że Redzi mają narozgrzebywane mnóstwo projektów, to obstawiam, że to nic nowego nie będzie.
Pierwsza ewentualność to chcą, by Fools Theory pomogło Molasses Flood z ich "MMO w świecie Wiedźmina", które tłuką już któryś rok z rzędu, ale coś im to słabo idzie (nie ma pewności że to MMO, po prostu proceduralne rzeczy w ofertach pracy to wskazywały).
Druga ewentualność, to ktoś do pomocy przy Hadarze... Który nie jest zapowiedziany...
Trzecia ewentualność, to po prostu to stanowisko będzie robić tą trawę/rośliny dla wszystkich gier REDów na UE5, no bo w zasadzie jak jedna gra dostanie rośliny, to czemu dla zwiększenia różnorodności nie wrzucić ich do wszystkich gier...
Chociaż opis najbardziej pasuje do Hadara. I w zasadzie stadium produkcji najbardziej pasuje do Hadara i W1R...
Ogólnie jest wielce prawdopodobne, że to nie jest nic totalnie nowego, tylko to co zostało tam ogłoszone na prezentacji kilka lat temu pod nazwą kodową, ale do tej pory nie ogłoszono czym to ma być... No bo nie wiemy za wiele na temat tego "MMO" czy Hadara... Fool's nie jest na tyle dużym studiem, żeby milion projektów na raz ciągnąć...
Jak ktoś ma pracować nad trawą, to nie spodziewajcie się super szybko efektów tej pracy... W zasadzie większośc poszlak wskazuje na Hadara. Który wyjdzie może za 5-7 lat. Ale równie dobrze to może byc mrugnięcie okiem o Hadarze i w jego budżecie, a ta praca będzie służyć do wszystkich nowych gier... Co by się zgadzało z obecną polityką REDów dotyczącą tworzenia gier. Teraz już W5 nie będzie aż tak graficznie odstawał od W4...
Sprawa z tymi przekrętami to jest w 100% wina dystrybutora u dewelopera... To on powinien się zatroszczyć o to, żeby wykluczyć ten idiotyczny sposób płatności, który pozwala płacić nie swoimi pieniędzmi...
Bo ogólnie nie wiem czy teraz takie sytuacje mają miejsce, ale w momencie wypowiedzi na temat stronek z kluczami tego dewelopera, był problem, że deweloper sprzedał klucze, po czym okazało się, że ktoś nakupił kluczy na kradzione dane do kart kredytowych (ogólnie wywaliłbym ten amerykański idiotyczny sposób płatności z obiegu, bo to on powoduje takie patologie). No i w zwiazku z tym, że dystrybutor dał się zrobić w wała, to deweloperzy zapłacili od tych kopii sprzedanych za kradzione pieniądze podatek i jakieś odsetki transakcyjne... Czyli byli na nich na minus. Ostatnio nie słychać takich głosów, więc prawdopodobnie już jest spokojniej/ Nie dają się robić w balona w ten sposób... A wystarczyłoby dopuścić tylko zakup za pomocą cywilizowanych sposobów i nie byłoby problemu...
Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że część z tych kluczy u mniejszych wydawców, to na tych sklepach pochodzi bezpośrednio od samych wydawców, tylko nikt o tym nie mówi, bo to omijanie Steama -> wydawca nie musi płacić Steamowi-> stąd może być niższa cena.
Czyny korporacji w dziedzinie oprogramowania zaprzeczają Twoim słowom.. Projekty się rozrastają o niepotrzebne nikomu funkcje od lat. Jeszcze na długo zanim sie pojawiło sie AI...
Miejmy nadzieję, że era AI w programowaniu zakończy okres hegemoni gównooprogramowania. Tym, że użytkownicy odejdą od tego typu oprogramowania.
Przykładem jest np. Acrobat Raider... 224MB plik instalatora obecnie... Konkurencyjny polski SumatraPDF bez zbędnych dodatków 10,6MB... Bez reklam, usług działających w tle, updaterów i miliona niepotrzebnych funkcji. Przy okazji działa szybciej...
Obawiam się, że ta gra będzie epicką klapą finansową. Nie przez jakość, a przez cenę. 300zł za grę w gorącym okresie wydawniczym to jest strzał w stopę, którego studio przez lata będzie żałować. Obecnie w milionach sprzedają się głównie dobre gry o cenie w granicach 40dolarów... Te 70 dolarów, nawet jak są znaną marką i wyda miliony na budżet, to bardzo rzadko która gra się sprzedaje. I to molochy, które teorycznie sprzedają bestsellery jak Borderlands 4 się na tym przejechały.
Za 300zł obecnie jest Crimson Dessert, który mimo swoich wad, ma kilka razy więcej kontentu/mechanik/wszystkiego i na marketing poszło morze pieniędzy, w momencie, w którym było łyso od premier. A i tak sprzedaż była niezadowalająca (oczywiście udają głupa, że sprzedali dużo, ale popatrzcie na estymacje rynku... Może te Estymacje są niedowartościowane, ale to nawet przy kosztach produkcji w Azji nie jest jakoś duża ilość kopii).
Dawnwalker nie będzie światową premierą. To nowa marka. Może pomarzyć o zasięgach rzędu Dying Light 2... Musiałaby by to być świetna gra, żeby sie sprzedać... Możnaby liczyć na polskich graczy, ale to 300zł to naplucie w twarz Polskiemu graczowi. A na światowym rynku, ta produkcja utknie gdzieś między KCD2 a Tainted Grail... Tylko Tainted Grail i KCD2 jest w tym przedziale cenowym, w którym gracze kupują gry... KCD2 trochę droższe, ale to znana na świecie marka i nie było po 300zł...
No chyba, że strategia jest taka, że kto nie kupi tego za 70 dolarów to nie wyda nawet 40dolarów, ale w morzu gier, które pojawią sie po 40dolarów to oni zginą... Ma być DLC do Wiedźmina (niepotwierdzone ale bardzo prawdopodobne), początkiem wakacji Gothic Remake, Później Fable... A jest duża szansa, ze w międzyczasie sie coś urodzi, żeby zdążyć przed premierą GTA6. I jest jeszcze samo GTA6, które promocją może przyćmić wszystkie inne promocje...
To chyba największy strzał w stopę od polskich twórców od dawna. Przecież oni są znani głównie w Polsce... Ile osób będzie w stanie kupić grę nieznanego studia, nieznanego lore po 300zł/70dolarów?? W branży ewidentnie tak wycenione gry muszą być wybitne lub mieć gigantyczny marketing/znaną markę, żeby się teraz sprzedawać. Gry przeciętne nie mają szans w starciu z takimi molochami jak Crimson Dessert, który przecież też jest za 300zł... Nie sprzedał się przy okazji jakoś rewelacyjnie... A to gra z gigantycznym budżetem względem Dawnwalkera (mimo tego, że w azji taniej się produkuje) i gigantyczną zawartością.
Dawnwalker przy Crimsonie wygląda przeciętnie, nie ma się co łudzić...
Powiedziałbym o Borderlandsach 4, które jest od T2 jako przykładzie, ale pomyślałem, że formuła mogła się wyczerpać...
Ale po 300zł jest przecież Crimson Dessert. W porównaniu do Dawnwalkera gra jest śliczna. Gameplayowo ma pewnie z 10x tyle mechanik, ogólnie to kolos... Kto za granicą brałby Dawnwalkera, nieznanego studia(to studio jest znane głównie w Polsce), skoro Crimson Dessert ma średnią sprzedaż (może się zwróci, bo produkcja w azji jest tańsza, ale wyniki sprzedażowe jak na takiego molocha, to ma mizerne).
Nie standard, tylko złotousty Daniel Vavra w wywiadach atakował przeciwników AI, to nie ma się co dziwić, że ludzie zastanawiają się z jakiegoż to powodu.
Ogólnie cały problem polega na tym, że firmy typu Nvidia i zajmujące się AI pokazują wizje AI jaka mogłaby kiedyś być, a jaka obecnie nie jest i nie będzie przez najbliższe lata... I entuzjaści AI pieją, jak to AI będzie robić gry. A jak przychodzi co do czego, to wychodzi, że w bardziej skomplikowanych branżach jak gamedev, obecne modele sobie nie bardzo radzą. I nie bardzo jest szansa na to, by w łatwy sposób zmienić ten stan rzeczy... Gry są zbyt różnorodną, zbyt skomplikowaną i zbyt naturalnie odbieraną branżą.
No więc czym jest to całe wykorzystywanie AI w grach... Ano kolejnym narzędziem, które w bardzo wąskiej określonej dziedzinie jest w stanie trochę przyśpieszyć pracę... Jak znacie kogokolwiek, kto stwierdzi, że dzięki AI da się zastąpić pojedyncze stanowiska w firmie, bez uszczerbku na produkcie, dajcie znać co to za narzędzie AI jest...
Algorytmy uczenia maszynowego są wykorzystywane w gamingu od lat... Tylko obecne narzędzia w tym zakresie nie robią jakiegoś efektu wow... A budowanie kolejnych narzędzi, to może być kolejna deska do trumny w powiększaniu budżetu, bez powodu.
Modele językowe radzą sobie obecnie dobrze z "programowanie" stron i przeklejaniem gotowych rozwiązań ze Stackoverflow.... Przy czym programowanie stron jest jednym z bardziej dostępnych źródeł danych do karmienia modeli, a strony od lat, da się w łatwiejszy sposób robić gotowymi szablonami...
Teoretycznie z grafiką modele sobie radzą trochę lepiej... Ale większość grafiki wygenerowanej w ten sposób można rozpoznać na 1 rzut oka. Mnie osobiście ta sztuczna "ładność" raczej odrzuca.
Serio oglądacie filmy/seriale cały czas na tych platformach, żeby płacić ten abonament ciągle ??
Dla mnie większość na Netflixie to trochę paździerz... Co mnie interesowało to pooglądałem w jak najkrótszym czasie na prepaidzie i abonament papa.
Ludzie w dużej części sami się zmuszają do płacenia tego abonamentu, bo biorą wspólne pakiety z innymi. Później nie oglądają, ale nikt nie wyjdzie już z propozycją, by to anulować... Korpo was złapało w "oszczędność" na usłudze za którą płacicie połowę, a nie korzystacie w ogóle...
Skąd wziąłeś informacje, że Siemens jest 144 na liście Fortune 500 ? Z Chatbota AI ?
No bo chyba nie z tej listy, na której nigdy nie było i nie będzie Siemensa. Powód jest dość prosty. Fortune 500 to lista 500 amerykańskich firm...
Fabryki ciemne czy jasne, nie sądzę, by bez Europejskiej technologii była możliwa budowa którejkolwiek z nich. Chociażby ze względu na niskie procesy technologiczne potrzebne do produkcji czipów wysokich technologii... Ale tak można się przerzucać argumentami... Chiny kontynentalne, większość atutów jakie mają to tania siła robocza i dopłaty państwowe do wielu rzeczy.
Tam gdzie są największe zyski-> w sektorze automatyzacji pracy przedsiebiorstw. Nie bez powodu Niemcy są jednym z nielicznych krajów, który ma dodatni bilans handlowy z Chinami...
Robot z paletką to osiągnięcie dla zespołu studentów działu automatyki. Rzeczywisty sens robotyzacji jest w przemyśle. Wśród robotów bez nóg, rąk, przystosowanych ściśle do jednego konkretnego ruchu. Najprostszych w konstrukcji i najszybszych...
To w zasadzie Siemens i kilka innych firm ciągną ten biznes... Pojedź do jakiejkolwiek fabryki na świecie i nie znajdź napisu Siemens...
A kiedy Ty grałeś w tą grę? Że oferowała taką możliwość? Bo ostatni raz jak w to grałem, nie dało się włączyć Solo, tylko czekałem 40minut, aż mi dobierze graczy, po czym mi dobrało 2 do 3/4 osobowego teamu z czego jednego od razu wywaliło, drugiego po dłuższym czasie...
Jak miałem to lobby na 4 osobowe teamy, to boss też był przeskalowany na 4 osoby...
Największą wadą Anthema było to, że nie zrobili opcji grania solo.... Bo po jakimś czasie nie dało sie znaleźć nikogo do grania... Więc gra przestała być grywalna. Rozgrywki było na krótko+opcja gry w abonamencie szybko wytraciła graczy...
Ogólnie tym abonamentem, który pozwalał na grę przez 10godzin w grze, która miała może 7 godzin unikalnej rozgrywki EA sama sobie zabiła tą grę... Hejt hejtem, ale ta gra wraz ze sposobem jej wydania cała była niewypałem finansowym...
Co do rerelease, myślę że dałoby się to zrobić. Tylko przy tym silniku to chyba droga zabawa
No tylko tutaj w przeciwieństwie do 5G zagrożenie jest realne. W artykule sprytnie pominięto mechanizm jakimi centra danych wpływają na wzrost pyłów w powietrzu (co tylko w jakimś stopniu wpływa na życie mieszkańców). A jest nim to, że w nowoczesnych Stanach Zjednoczonych, mają w dupie ekologię, OZE i energię atomową. System energetyczny jest beznadziejny, oparty o najgorsze technologie węglowe... Które generują takie problemy... I jak uważamy, że u nas to jest problem z węglówkami. To w Stanach mimo, że mają reaktory/technologię jądrową od ponad 80 lat, wykorzystanie jądrówek jest niszowe... W naszym najgorszym momencie emisji z elektrowni, u nas było lepiej niż tam, a tam żyje 10x tyle ludności co u nas... Tereny są wielkie, ale efekty się kumulują po jakimś czasie... I o ile Chiny już zrozumiały, że węglówki to przeszłość (obecnie są stosowane, żeby szybki wzrost potrzebnej mocy zaspokoić), tak Stany same sie trują...
Bo to na silniku Dice... Wszystkie gry na tym silniku wyglądają wyjątkowo ładnie. Tylko największa zaleta tej gry-> ładna grafika. Stała się gwoździem do trumny tej gry.
Bo tak naprawdę stworzenie takiej ładnie wyglądającej grafiki musiało wciągnąć dużą część budżetu... I trzeba było wydawać grę w stanie, w którym była bardzo krótka. Bo misji było w zasadzie kilka na krzyż... I o ile była to intensywna rozgrywka. Fajnie się grało, to gry było na 7 godzin rozgrywki. Regrywalność tych misji przez to, że były zrobione z całą linią fabularną i przelotami była słaba.
No i tu pojawił się problem, bo można było to wykupić za jakieś grosze w abonamencie na premierę... Abonament się kończył.. gracze odpłynęli... Youtuberzy/Streamerzy też odpłynęli. Nikt nie chciał gry za 250zł na 7 godzin kupować... Przypadkowo sie to zbiegło ze startem dużej krytyki do tego typu gier. A ta gra w założeniach miała, że będzie grało w nią bardzo dużo osób... Po pół roku grałem w nią znów w abonamencie(bo wykupiłem do czegoś innego/był w promocji) i w grze było tak mało ludzi, że nie było mi w stanie godzine znaleźć lobby... A w tą grę nie dało sie grać solo... Bo sie zupełnie nie skalowała... Później wszedłem rok później, to już nawet eventu świątecznego w środku lata nie ściągnęli...
Coś czuje, że Sony po tej serii nieudanych debiutów nowych IP zaprzestanie robić nowe IP...
Ktoś tam chyba kiedyś stwierdził u nich, że robienie nowych uniwersów sie opłaci... Bo przecież każde z nich można rozwijać...
I tutaj przychodzi rzeczywistość i świat w którym bardzo ograniczona liczba graczy kojarzy grę Returnal (ja z nazwy, na steamDB są estymacje rzędu 300k sprzedanych kopii-> u Sony pewnie znacznie więcej, ale to nie był jakiś światowy hit). I wychodzi gra tych Twórców, którą mało kto zna (a z tych co znają ~72% ma pozytywne o niej zdanie). Z tej grupy odrzućmy jeszcze tych, którzy nie zdają sobie sprawy z jakiegokolwiek powiązania Returnala z Sarosem...
Można stwierdzić, że Returnal to jeden z najlepszych gier studia wewnętrznego Sony na PS5... Bo za dużej konkurencji nie miała. I dużo kopii się rozdało z konsolami...
Tak jest ! To jest plan ! Zwalniajmy ludzi, którzy od lat przynosza gigantyczne zyski. Zainwestujmy grosze zaoszczędzone w ten sposób w AI, które od lat przynosi straty i którego w zasadzie nie wiemy nawet jak moglibyśmy zmonetyzować, bo nikt go za bardzo za darmo nie chce.
Co może pójść nie tak ?
Ci to mają głowę na karku. Wizjonerzy można by rzec.
Jakie napędzamy ? Płacisz za korzystanie z AI ? Bo ja nie i nie zamierzam... W tym roku banieczka na AI sie zakończy, bo za mało osób wykupiło abonament i firmy muszą ciąć koszty, żeby nie pobankrutować zanim zaczną wychodzić na prostą...
Na miejscu tych pracowników, robiłbym jakieś dziwne rzeczy, żeby ta nauka nie była efektywna... Bo plan pewnie jest taki, żeby wywalić tych pracowników, bo pracownicy kosztują. I nie będzie przez to pieniążków na wywalenie na kolejne poronione pomysły zuckerberga na utopienie fortuny...
Akurat jak jestem przeciwny pchaniu AI gdzie się da, to w tym przypadku CEO może mieć ono zastosowanie. Można za pomocą modeli językowych dobrze przeszukać oczekiwania graczy. Tak by bez czytania tysięcy komentarzy w różnych miejscach, wyłapać jaki jest trend... To nie tak, że gracze mają zawsze racje, ale trend można złapać.
Niestety pewnie analiza danych sprzedażowych itp. może być częstszą metodą wykorzystania AI i to już jest idiotyczny pomysł, bo modele językowe nie do tego zostały stworzone, a narzędzia do tego stworzone, nawet jeśli istnieją, nie koniecznie są w stanie sensownie wypowiadać sie w każdej branży równie sprawnie... Gaming jest specyficzny.
Ubisoft nigdy się nie nauczy... Powinien stanowić przykład, dlaczego Generatywna Sztuczna Inteligencja w produkcji gier powinna być implementowana z głową. Bo później oszczędność kilku milionów np. na stworzeniu mapy-> zamiast ludzi robi to tylko i wyłącznie automat (mam mocne przypuszczenia że w Breakpoincie tak było), odbijają się tym, że gra nie broni się totalnie niczym. Ma gigantyczny pusty świat, który odstrasza gracza swoją monotonią. Przez co zysk ostatecznie jest kilkukrotnie niższy od spodziewanego, bo gra ma braki, tam gdzie według excela powinna zachęcać gracza-> bo duży openworld, szkoda ze pusty i monotonny.
W zasadzie to nie byłbym taki pewny, czy oszczedność na stworzeniu tego świata w ten sposób była jakakolwiek. Bo w Ubiszrocie był gigantyczny przerost zatrudnienia.
Generatywna Sztuczna Inteligencja fajnie wygląda w Excelu. Zaraz obok automatycznej optymalizacji świata gry z UE5. Wszystko git, do czasu, aż się nie zweryfikuje, że bez ręcznych poprawek, które mogą zabrać podobny czas, co stworzenie od podstaw tego samego przez ludzi, efekt wyjdzie beznadziejny. Czego są namacalne dowody...