Sapkowski to akurat nie ma za wiele wspólnego z fabułą Dzikiego Gonu. Redzi tam włożyli sporo z innych tekstów kultury i własnej inwencji by to urozmaicić do stanu grywalnego.
Swoją drogą da się zagrać w twórczość Sapkowskiego, Mod Project Last Wish to 1:1 Sapkowski i jego opowiadanie. Jako opowiadanie spoko, ale rozgrywka taka sobie... To też dlatego, że to mod... Twórcy nie mieli takiego wachlarza narzędzi jaki mają Twórcy gry...
Zapominasz, że Ciri była overpower tylko poza swoją kontrolą... Co daje raczej dodatkowe pole do popisu REDom w kwestii by użyć tego tam, gdzie gracz się tego nie spodziewa... Nikt nie powiedział, że w W4 ona już opanowała tą moc... Zdaje się, ze w książkach nie ma na ten temat nic...
Jak grałeś w 2015 roku, to faktycznie możesz tak twierdzić. Bo fabule rumieńców dodają dodatki, a jeden z nich wyszedł w 2026...
Sama podstawka faktycznie jest dość przeciągnięta. Chcieli włożyć dużo misji i to się lekko dłuży... Szczególnie jak wpadniesz na głupi pomysł, żeby robić wszystkie dostępne misje, a nie podążać fabułą...
W zestawie "w dupie mam google" jest jeszcze Huawei, co prawda on jest na androidzie, ale tym bez google... Nie wiem ile teraz Huawei wpycha gównooprogramowania do swoich telefonów, bo ja mam prawie czystego androida z okresu embarga na programy google u Huaweia, ale czas działania tego telefonu i to, ze jak sie nie używa Wifi, można odciąć wszystko od internetu sprawia, że mój 6 letni telefon działa tydzień bez ładowania bez problemu, a przy intensywnym użytkowaniu 2dni..
Tylko to też działa tak, że ja nie mam nainstalowane aplikacji, u mnie tylko przeglądarka ma dostęp do internetu, więc nie ma co za bardzo pobierać tej energii w tle... Takie usługi google, czy jak ich nie ma, to mapy google, albo Facebook potrafią połowe energii telefonu w tle poświęcić na podsłuchiwanie, co gadacie w tle...
Nie polecam Huaweia oczywiście, nie każdy ma takie potrzeby jak ja, nie wiem też, czy obecne Huaweie nie nasrały aplikacji jak Xiaomi.
Nie sa to też cenowo przystępne telefony, bo jak skończyła się cenowa ofensywa, to nie ma już telefonów z bebechami jak we flagowcu za 800zł... ale jest to jakaś opcja. Warto sprawdzać, w telefonach w ustawieniach sieci przy kupnie, czy możecie wyrzucić preinstalowane apki i czy możecie je odciąć od uprawnień korzystania z sieci...
Na trailer wybiera się najlepszy moment gry, a w GTA zmienili się ludzie od fabuły. Istniało duże ryzyko, że fabuła będzie nieciekawa. Amerykańska kultura w ostatnich latach mocno podupadła... Wszystko to taka nieciekawa papka. GTA do tej pory nie miało jakichś super wypasionych fabuł. Biło w bęben kontrowersji, tym razem kontrowersji raczej też zabraknie w takim znaczeniu jak to było poprzednio....
Symulacja świata i grafika to topka, ale takie rzeczy jak fabuła i tempo rozgrywki chyba ucierpiały dość ostro w tym trailerze... Gry Rockstara nigdy nie oferowały zbyt dobrego tempa w cutscenkach. W Cutscenkach zawsze postacie kroczyły wolnym krokiem, ale to jak są porobione cutscenki w tej części, to mnie osobiście raczej do szewskiej pasji doprowadzi w rozgrywce... Totalnie RDR2... Tam mnie to odrzuciło, ale tam to bardziej pasowało, niż do "dynamicznej strzelanki".
Nie wiem może 150 kilogramowy 50 latek poczuje imersje z poruszania się. Ja nie jestem wyścigówką, a IRL poruszam się dużo szybciej...
A to nie tak, że w Wiedźminie bez problemu można trafić w takie miejsca, a skalowanie można było wyłączyć w opcjach gry ? Nie wiem jak w Nextgenie, ale wcześniej była taka opcja.
A na te Twoje pomysły, to nie ma już milionów modów zapewniających dowolne kombinacje w tym zakresie ? Bo zmodowanie gry w tym zakresie nie wydaje się problemem... Mówie o tych 3 pierwszych punktach głównie, bo zrobienie dobrego balansu, czy lepszej alchemii jest bardziej skomplikowane (chociaż zdaje się w tym zakresie też są mody, ale nie wiem czy wiele poprawiają).
Te rzeczu dorzucone w remasterze to w dużej części są na tyle pracochłonne, że ciężko dostępne z poziomu modera... W sensie nie mówie o tym, że sie nie da, po prostu moderzy nie mają takich mocy przerobowych i nie mogą gry modować na tym poziomie co sami twórcy...
Skala świata jest inna, ciężko zrobić tak ładne i szczegółowe miasto jak pustkowia i żeby to jeszcze dobrze chodziło...
Mnie martwi bardziej to, że szybkość przechodzenia misji jest jakby z RDR2... Wszystko symulacyjnie, nasza postać buja się jak p****** rezus, zamiast biegać, jak w poprzednich wersjach GTA...
Graficznie nie ma się co przyczepić, to fakt, za to gameplayowo już może być różnie. Nie wiem na ile to co widzieliśmy na trailerze, było spowodowane przez gracza, który celowo szedł powoli tym Jasonem, ale jak główna postać ma takie tempo chodzenia + 30 FPSów, to taka rozgrywka nie jest dla mnie... A ja nie jestem nawet z pokolenia TikToków... W RDR2 mnie strasznie wpieniało tempo rozgrywki, przez co nie skończyłem gierki.
No ten trailer jest okropny pod kątem tempa... Tempo jak w Śmierci w Wenecji prawie. Mam nadzieje, że to ktoś po prostu chciał każdy detal pokazać, a nie, że większość tych wolnych fragmentów to cutscenki, które są zagrane tak wolno i Ty siedzisz i czekasz aż ten Jason(czy jak on ma tam), doczłapie jak emeryt do średnio ciekawego dialogu...
Drętwe animacje w Wiedźminie 3? Nie pij tego spirytusu.... W 90% współczesnych gier animacje są bardziej dretwe...
Animacje tracą na poprawie grafiki, ale te w Wiedźminie są całkiem niezłe... Do Cyberpunka, czy gier Rockstara im jeszcze brakuje, ale większość branży gier ma animacje na dużo niższym poziomie. Szczególnie twarze tracą na poprawie jakości grafiki. Obecnie, by przeskoczyć problem z twarzami (który nadal ma duża część branży, poza REDami, Rockstarem i studiami korzystającymi z ulepszeń UE5) twarze mają dużo więcej punktów animacji, bo przy realnie wyglądających twarzach człowiek widzi rozciągnięcia nie tam gdzie powinny być, jak sie zastosuje jeszcze stare metody zapisu i animacji. Które swoją drogą były wymuszone przez niedobory mocy obliczeniowej dawnych sprzętów... A teraz tego nie poprawisz niskim kosztem, bo trzebaby mocapy od nowa robić
W zasadzie to większość gier z walką mieczem ma gorsze animacje tej walki mieczem, to wynika z tego, że akurat w Wiedźminie postawiono na to, żeby styl walki był dyktowany przez animacje, a nie bezpośrednio z rąk gracza... To jest jeden z powodów, dlaczego ludzie narzekają na gameplayowy aspekt walki w Wiedźminie... Bo jest kilka możliwości zrobienia animacji w walce. Można pójść na rwanie animacji, wtedy taka walka jest gameplayowo fajna, można pójść na input lag, wtedy animacja odpala się od początku-tak mogłoby by być w Dark Soulsach, gdyby ktoś tam animacje ogarnął dobrze(ale to stara gra, to nie ma sie co czepiać, wtedy takie rzeczy jak MOCAP dopiero wchodziło), a można coś po środku, czyli w określonych miejscach animacji możesz wykonać konkretne rzeczy i one są tylko troche opóźnione...
Zdaje się, że po remasterze animacje walki mają być bardziej rwane. Tak przynajmniej to wygląda. I tak chciało większośc graczy narzekających na walki w W3. No sam musze przyznać, ze o ile mi to nie przeszkadza, to średnio są zrobione... Coś jak strzelanie w GTA.
Czyli można to odczytać, że GTA6 będzie nudne jak flaki z olejem z tym tempem rozgrywki przedstawionym na trailerze...
Bo to, że 30 FPSów to było wiadomo, ale zdaje się, że porobili przejścia cutscenkowe, w których postać porusza się z prędkością schorowanego emeryta...
W RDR2 już to było upierdliwe, w GTA6 będzie jeszcze bardziej...
Tego sie można było spodziewać.
Dużych marek samochodów nie mamy, to fakt. Ale wbrew pozorom produkujemy dość dużo. Na rynku samochodowym faktycznie się rypło trochę ostatnio, bo Stellantis, VW i kilka innych firm produkujących komponenty i samochody w Polsce dostało mocne wciry od Chińczyków, przez swoje głupie decyzje. Do Niemców w produkcji samochodów nam jeszcze daleko, ale powstaje fabryka chińskich samochodów/elektroniki. Prawdopodobnie Unia zrobi coś, żeby poprawić sytuacje Stellantisa i VW.
Oprócz tego mamy jednego z najstarszych producentów polskich samochodów elektrycznych Melexa, co prawda to są tysiące sztuk, ale no większego popytu na Melexy nie ma i technologia jest już lekko stara.
Jest Newag, PESA i kilka mniejszych +zagraniczne produkujące u nas pociągi i całe składy...
W Polsce produkuje się ogromną ilość telewizorów Philips, LG, TCL, Sharp, (Xiaomi/Hisense/Sencor/Hitachi-montownie same). Ale to kolejne 36mld zł dodane do naszego PKB, to są miliony sztuk, Polska jest największym producentem w Europie...
Goodram produkuje w Polsce pamięci SSD i RAM (co prawda z komponentów oferowanych przez światowych gigantów, ale w tej branży to norma)
LG ma fabrykę banków energii i to z surowców, a nie, że składają z gotowców... Fotowoltaikę chyba składamy tylko z gotowców (chociaż teoretycznie mamy technologię perowskitową, ale produkcja takich ogniw zdaje się, jest nieopłacalna w ogóle, bo produkcja droga, mają gorsze parametry niż tania chińska konkurencja i zdaje się byłby większy problem z utylizacją tego później- bo mogą zawierać metale ciężkie, podczas gdy w chinskich panelach to jest domieszkowany krzem, aluminium na ramki, trochę miedzi, i w zasadzie zdaje sie że może być ołów+cyna na połączenia paneli i ołów jest jedynym szkodliwym pierwiastkiem, o ile w ogóle jest jeszcze stosowany...- chociaż zdaje się, że perowskity które mają produkować, nadają sie do recyklingu w osobnym obiegu recyklingowym).
Rowerów też dość sporo się produkuje u nas
A oprócz Krabów, Grotów, Rosomaków, Baobabów/krotonów(to jest broń do minowania narzutowego, która jest dość nowatorska wobec broni NATO), mamy cały przemysł dronowy (o czym mało można mówić), produkujemy komponenty do F16(kompletne silniki, dzięki offsetowi) i prawdopodobnie do F35. Spore ilości amunicji i materiałów wybuchowych...
Gry również są polskim konikiem.
Przede wszystkim przy CP2077 za mało czasu na produkcje sobie zapewnili. Przy W4 zapewnili sobie go aż nadto... Największe problemy CP2077 załatali w sumie zmianą silnika. UE5 załatwia większość z bolączek dręczących CP2077...
Produkcja W3 to był ewenement na skalę światową, żeby taką grę dowieźć w takim tempie i takiej jakości na premierę... Ale to miało też swoje konsekwencje, bo spora częśc ludzi się wypaliła i zmieniła pracę...
Nie no skąd, to jest Ejajowe perpetum mobile. Microsoft płaci OpenAI, by to mogło się chwalić, że ma rosnące przychody, mydląc oczy inwestorom przyszłymi zyskami. Podczas gdy te pieniądze +dodatkowe miliardy które wcześniej dostali od Nvidii i Microsoftu przewalą na chmurę od Microsoftu... I oto Microsoft ma rosnące przychody z AI, bo OpenAI płaci mu kilkanaście miliardów, z pieniędzy, które sami płacą za używanie AI... Perpetum mobile jest...
Jak sie opłaty za korzystanie z AI umieści w innych działach, to zyski z udostępniania chmury mogą tłumaczyć gigantyczne koszty stawiania nowej architektury chmurowej... Jeszcze zamortyzowali to dłuższym okresem, niż żywotnosc sprzętu do AI, to koszty sie rozkładają inaczej, a zyski są już... To jedno z większych oszustw wobec inwestorów. Zmowa między Nvidią, Microsoftem i OpenAI na wzajemnym przelewaniu sobie gigantycznych pieniędzy, by wzajemnie generować sobie przychody.
Skoro średnio dziennie w Microsofcie zarabia się 250-500 dolarów. To powinniśmy zakładać, że obecne wykorzystanie AI powinno powiększyć produktywność pracowników o 100%, by miało sens biznesowy.
Mam nadzieje, że takie wzrosty produktywności uzyskano. Bo zdaje się, że badania mówią co innego w tej kwestii...
Ta gra przegrała konkurencje z marką Pokemon na premierę EA, mimo że Palworld, który wyszedł jak wyszło Enshrouded, nie jest grą o Pokemonach, a większość rzeczy w Palworldzie w porównaniu do Enshrouded tak średnio wygląda. Tam tylko te systemy posiadania pokemonów i wykonywania nimi prac lepiej sie spisują w zasadzie.
Jedna z lepszych gier survivalowych singlowych... Taki mniej upierdliwy Valheim z dodatkiem eksploracji (ciekawszej, ale niestety jednorazowej, bo świat jest stworzony przez twórców, a nie generowany przy każdym tworzeniu świata).
Postęp nie jest zbyt szybki. AI nadal jest w powijakach, jeśli chodzi o konkretne zastosowania. Implementacja rozwiązań jest zbyt szybka, co może się skończyć tragicznie dla firm implementujących AI wszędzie gdzie się tylko da, bez refleksji.
Zdaje się, że jest już problem u programistów, że trzeba blokować automatyczne aktualizacje środowisk do programowania, bo AI nawprowadzało do kodu tyle błędów, że nowsze wersje sie sypią, co czyni je niepotrzebnymi. Bo po co komu aktualizacja kodu przy pomocy AI, która wprowadza błędy, a niewiele poprawia...
Dostałem ostatnio informacje, że intelji idea nie poleca się korzystania z ostatnich 2 wersji...
Alternatywa w zasadzie jest, jest nią AMD. Wąskim gardłem jest obecnie pamięć do tego wszystkiego... Facebook opiera swoje centra danych o chipy od AMD...
A co do wyszukiwarki i systemu operacyjnego, to wyszukiwarek jest mnóstwo. Google, Brave Search, DuckDuckGo, europejski Qwant, Bing.
I o ile Bing czy DuckDuck słabe wyniki dają, to Brave czy Qwant całkiem nieźle część rzeczy wyszukuje (lepiej niż google, które jest przerośnięte jedną wielką reklamą w wyszukiwaniach- Brave ma podsumowania AI, Qwant nie ma, ale ma schludny interfejs, że aż sie chce z niego korzystać, coś jak google 10 lat temu, tylko od razu z czarnym motywem).
Co do systemu też zdaje się sytuacja się ciągle zmienia. I poza tym, co wychodzi od Microsoftu i spółek zależnych, większość gier działa na linuxie. Czy to CachyOS czy SteamOS. Windows 11 obecnie potrafi generować na równi problemy z tymi generowanymi przez linuxa...
Kto używa latarek o takiej soczewce skupiającej... Tosz to chiński śmieć jest...
A oglądasz zawartość Netflixa ? Czy zostałeś nabity na "płacisz bo taniej" a nie oglądasz... Znam wielu takich, którzy się nabili w taki "interes" ze znajomymi... Na wspólne płacenie, a nikt nie ogląda... Tylko wspólnie płacą.
Korzystanie z zagranicznych usług abonamentowych jest szkodliwe dla zarobków nas wszystkich. Więc jak następnym razem będziesz chciał podwyżke w robocie, to miej z tyłu głowy, że tego typu abonamenty drenują kasę z naszego kraju do Stanów...
Nie, nikt nie napisał, że musisz mieć ukończonego save. Na 99% będzie tak jak z poprzednimi dodatkami (które też można było rozpocząć dopiero od jakiegoś etapu gry, a nie od początku), że możesz wejść do gry i odpalić od razu dodatek, bez przechodzenia ani minuty podstawki. Co prawda to Wiedźmin wyboostowany na odpowiedni poziom, a nie ten, którym zaczynasz w podstawce.
Główne założenie tego, że DLC można zacząć dopiero po ograniu wszystkiego jest ograniczenie gąszczu możliwości fabularnych które są w grze, a które mogłyby skomplikować tworzenie fabuły. Tak jak np. w Sercu z Kamienia jest dodatkowa linia dialogowa na wypadek, jak gracz zacznie DLC przed jednym ważnym wydarzeniem w podstawce... Przy trzecim dodatku, jak mamy mieć bohaterów drugoplanowych z podstawki/DLCków poprzednich, mogłoby to się zrobić dość dużo dodatkowej roboty. Np. przy nagrywaniu dubbingu do każdej możliwej opcji dialogowej, a tych opcji przez całą długość gry by się nazbierało trochę... O ile któraś z opcji nie musiałaby blokować na pewnym etapie przejścia DLC...
Wiedźmin jest intuicyjny. Samouczki w tak intuicyjnych grach większość graczy wkurzają... Mam wrażenie, że Gwinta(tego samodzielnego, nie w Wiedźminie) sobie ubili samouczkiem, który zniechęcał do gry.
To drzewko nie będzie się aż tak bardzo różniło. Większość z tych rzeczy prawdopodobnie jest już w grze. Zmieniają głównie to, na co ludzie narzekali do tej pory. Czyli, że gra ogranicza nas do tych 12 skilli i w pewnym momencie pojawia się bariera, że musisz wybierać. Ciężko stwierdzić jak bardzo ostatecznie to wpłynie na rozgrywkę. Większość tych QOL rzeczy wejdzie w życie za miesiąc. To nie wiem czy opłaca Ci się zaczynać po staremu.
Wiedźmin nie jest taką znowu trudną grą, żeby to jakoś bardzo utrudniło rozgrywkę. Tam większość rzeczy jest intuicyjnych dosyć.
A przejść Wiedźmina 3 mozna kilka razy. Bo co prawda nie ma dużych odrębnych rozgałęzień fabuły,ale są drobne rozgałęzienia i można się mocno zdziwić, jak niektóre decyzje mogą wpłynąć na losy świata. Oglądałem bardzo dużo przejśc Wiedźmina i muszę powiedzieć, że osoby, które mają <1000godzin i mówią, że przeszły Wiedźmina na wszystkie możliwe sposoby mogą się mocno mijać z prawdą... Bo tam są czasem takie mocno nieoczywiste wybory, które naturalnie wybieramy na jedno kopyto...
Jest jeden taki wybór, który 99% osób grających w W3 uważa, że zrobiło optymalnie, a nie koniecznie tak to wygląda fabularnie, ja osobiście dowiedziałem się o tym wyborze z ciekawostek o W3, bo nie łatwo wyłapać że taka opcja istnieje i że warto ją wybrać...
Obstawiam, że 29 września mogą puścić preordera DLC. Ten preorder może im być potrzebny do wypłacenia założonych premii dla pracowników i zarządu. Więc w zasadzie kupując DLC w preorderze w tym roku możesz przyczynić się do rzucenia paru dodatkowych złociszy bezpośrednio dla deweloperów.
CDPR przeważnie ustala w Polsce tańszą wersje, więc dla nas może być taniej niż 30 euro... Zresztą zdaje się podstawka też była droższa za granicą.
Zresztą w jakiej cenie "podstawki" ? Podstawka na zachodzie w chwili premiery kosztowała 60 dolarów na PC i 70 dolarów na konsolach.
Nie wiem skąd przekonanie że to stary build ? Bo Popupy ? Raczej Popupy pojawiają się często na etapie optymalizacji... I są dość powszechne we współczesnych grach. Przy tym budżecie może ich nie być widać (bo stać ich na ileś LODów modeli)
Pomijając, że inwestorom Rockstar obiecał GTA6 na PC w Q1 2027, to w max 2025 roku mieli już w pełni grywalną wersje PC ? To na co opóźniać premiere ?
Ale akurat takie rzeczy jak eksplozje aut od takich rzeczy, to chyba dość łatwo wyeliminować, przy łątaniu gry.
Rak to nie wiem, ale u mnie paru mniej inteligentnych sąsiadów próbowało. Jednemu kocioł zakleiło, że nie dawał ciepła, drugi pomyślał, że będzie mieszał z drzewem i przejdzie... Przechodziło, ale jako że drewno emituje trochę wody, która w nowoczesnych kotłach przy niskiej temperaturze się skrapla na końcu kotła, a guma emituje tlenki siarki, to przyoszczędził na opale, ale kocioł za kilka tysięcy trzeba było wymienić po kilku latach całkowicie zeżarł go kwas siarkowy... Także no interesy życia chłopy porobili...
Ogólnie z opon wychodzi mega czarny dym i okopca wszystko/zakleja, ale na ile jest szkodliwy dla samego palącego to ciężko mi stwierdzić, zakładam że jest. Gorsze bywają plastiki jak np. PVC, które emituje chlowodór i inne ultra trujące substancje w tym silne dioksyny... I na domiar tego, te związki nie idą w komin, tylko duża część zostaje u debila, który tym pali.
Na szczęście debili palących oponami jest coraz mniej...
Kto by pomyślał, że przepisywanie systemu z C++ na Rusta może przyspożyć tylu problemów ? Rust miał być takim cudownym narzędziem, które ułatwi konserwacje systemu.
Ja to bym im radził całkiem zrezygnowac z programistów i postawić na agenty AI na Coopilocie... Z pewnością system będzie coraz lepszy... O ile wcześniej go nie skasują z repozytorium, próbując robić backupa.
Czyżby Rockstar tym razem nie miał milionów wyświetleń swojego trailera dodanych ręcznie ? Zobaczymy jaka różnica będzie w wyświetleniach pierwszego i drugiego trailera...
Przecież samego Rockstara leakującego materiały dla darmowej reklamy w całej prasie branżowej i podbijającego sobie w ten sposób hype nie zamkneli... Ciekawy sposób sobie wymyślili na damage control po akcji z Netflixem odwalonej przez T2.
Przecież to "wyciek" z Rockstara, w ramach marketingu, zawsze takie robili, zawsze takie robić będą...
Dlaczego Rockstar nie miałby posiadać plików swojej gry... Za stary jestem, żeby nie wiedzieć, że to zagranie korporacji... Od lat tak robią, bo to darmowy marketing... Tym razem dołączyli do tego próbę zakrycia tej akcji z Netflixem...
Jaka katastrofa, przecież oni sami to leakują dla darmowej reklamy... Po kawałku. Do każdego kawałka darmowa reklama w światowych mediach. I w zasadzie Rockstar w roli ofiary...
Sprytna reakcja na niezbyt przychylne spojrzenie na trailer na Netflixie... Teraz będą sobie tak leakować po kawałeczku, aż do trailera... Netflix się nie doczepi, bo to nie jest oficjalnie ze strony Rockstara, a Rockstar kontroluje gniew graczy spowodowany taką a nie inną decyzją T2, przy okazji promując GTA6...
Obstawiam, że Rockstar po słabej reakcji na ten wczesny dostęp na Neflixie sam robi te leaki...
Ja tam mam luz z uproszczeniami w jeździe... Bardziej martwi mnie rosnące znaczenie wadliwej elektroniki i dużo większa inwigilacja.
Szczególnie w przypadku aut premium ta inwigilacja jest tak mocna, że tego złomu nigdy nie kupie...
Powinni się też zająć udostępnianiem dokumentacji związanej z naprawami auta... Jak wchodzi dyrektywa o naprawach, powinna być dokumentacja, choćby opisująca model części eksploatacyjnej typu sprzęgło czy rodzaj oleju do skrzyni biegów dla nabywcy tego samochodu... Obecnie jest to w jakichś serwisowych notkach, ale ja jako nabywca części muszę iść do sklepu i zaufać sprzedawcy, że on mi daje część zgodną z dokumentacją, a nie coś zupełnie innego..
Coś mi się zdaje, że obawiają się ludzie zatrudnieni specjalnie do celu wprowadzania inkluzywności... Z Twórcami mogą mieć niewiele wspólnego... Tam gdzie ingerowali w proces twórczy, tam nie koniecznie dobrze to wyszło...
Jakkolwiek nie mam nic przeciwko reprezentacji w grach (nawet jak to jest nadreprezentacja), tak osoby odpowiedzialne za wprowadzanie tej nadreprezentacji nie powinny odpowiadać za zmiany w grze. Bo później wszyscy bohaterzy są superbohaterami, a wszyscy przeciwnicy superantagonistami. Świat tak nie działa, dlaczego w grach miałoby to tak wyglądać ? A w większości zachodnich gier zaczyna to tak wyglądać...
Ostatnio odpaliłem Veilguarda i musze powiedzieć, że nie jest to głupia gameplayowo gra... Co prawda jest liniowa i trochę za dużo jest ekspozycji w dialogach, ale jest dość zajmująca... Oczywiście jak sobie na złość nie włączymy zaimków, które w polskiej wersji językowej brzmią w upośledzony sposób... Po angielsku to tak nie brzmi głupio i pewnie twórcy nawet nie rozumieją, dlaczego to może być postrzegane w innych krajach raczej w kategorii nabijania się z LGBT...
Wszystko wskazuje narazie na korekte, a to raczej utrzyma bańkę przy życiu na dłużej. Zaczęło się od Koreanskiej giełdy, która w zasadzie pomijając gigantyczną bańkę jaka sie tam wytworzyła, to ma firmy, które faktycznie miały rekordowe zyski, bo np. Samsung produkował RAM...
Gigakorporacje z USA poza Nvidią nie mają żadnych zysków z AI więc inwestowanie w to, to jak kupowanie NFT kilka lat temu...
Tzn. one mają zyski, ale nie z AI, na AI są tylko "przychody", które rosną, ale w ślimaczym tempie w stosunku do zapowiedzi... A wyceny opierają się o zapowiedzi... Więc jak ktoś ma akcje któregoś giganta, to polecam się ewakuować. Nie ma co być zbyt chytrym, bo chytry na giełdzie 2x traci... Nie koniecznie Nvidii narazie będzie to dotyczyć, ale jak się posypią giganty, to może pójść reakcja łańcuchowa... Nvidia jeszcze jakiś czas będzie mieć wysoki zysk, jako w zasadzie jeden z niewielu korpo zaangażowanych w AI...
Przy obecnej polityce instytucji finansowych nie będzie wielkiego kolapsu... Oni się powoli pozbywają akcji, więc nie mają interesu w tym, by to teraz ubijać... Im więcej wkręcą ulicy, tym więcej zarobią...
To się nie opłaca w przypadku wszystkich technicznych aspektów, poza IT. No chyba że masz jakieś podstawowe pytania. Cała wiedza typu jak coś naprawić to jedna wielka halucynacja, bo takich informacji często próżno szukać w sieci, a AI jest w wyszukiwaniu tych informacji beznadziejne, nawet jak w którymś linku znajdziesz odpowiedź, to AI nie jest w stanie zinterpretować który wynik dla Twojego przypadku jest dobry, a czasem w takich przypadkach przeglądniecie 50 stron nie daje wyniku... Bo dokumentacji technicznej teraz się nie publikuje w internecie...
Tak w 70-80 % technicznych spraw niezwiązanych z IT to AI halucynuje jakieś głupoty. A wszystko opakowane w ładną odpowiedź, tylko błędną...
Akurat w przypadku niedziel handlowych to mała szkodliwość takiej halucynacji, ale ostatnio dostawałem mega fake info od tych podpowiadaczy wyszukiwarek... Do głowy mi nie przyszło brać tego na powaznie, ale to bierze rady ze wszystkich spokrewnionych źródeł, nie tylko z tego o co go pytasz... W erze braku dokumentacji technicznej sprzętu, bo to co jest w instrukcjach obsługi już 15 lat temu było do niczego, teraz nie zawiera nawet podstawowych rzeczy dla użytkownika...
Jak jeszcze odkryją, że da się zwiększyć produktywnośc, dzieląc pracę na zadania i płacąć za nie. A nie za czas spędzony przy komputerze. Wtedy dopiero produktywność wzrośnie... Zresztą zdaje się, że redakcje czasopism dawno to odkryły. Tylko niestety jakość wykonania tych zadań później leci na łeb... co widać po dziennikarstwie...
SCAM jak SCAM.. Ta gra ma tylko dziwne komunikaty i wiecznie nie wychodzi z alphy, własnie przez takie potworki...
Inna sprawa, że zdaje się, że są frajerzy, którzy kupują statki w preorderach za jakieś horendalne pieniądze, a inna, że w tą grę mimo że nie da się jej normalnie kupić, da się normalnie grać. System dystrybucji jest dziwny, bo nie kupujesz gry, a kupujesz statek... No i grind... ale to grind w tego typu grach jest normą...
Ciekawe co tam pokażą, bo do pokazania teoretycznie mają dośc sporo. Wszystkie projekty trzymają pod kluczem, z zerowym marketingiem. Po tym, jak ujawnili CP2077 2-3lata przed faktycznym rozpoczęciem prac na grubszą skalę, są bardzo ostrożni z ujawnianiem czegokolwiek...
Obstawiam, że na tym Gamescomie mogą przygotować bombę, która przynajmniej u nas w kraju będzie mocniejsza niż kolejny trailer GTA6
Ale mogą też pokazać trailer Pieśni przeszłości i na tym zakończyć. Choć mam ku temu pewne wątpliwości, bo już coś lekko teasowali, że na tym się może nie skończyć.
Rynek matryc do aparatów nadal prym wiedzie Sony. Samsung jako konkurent ma mniejszy udział w rynku i nie wiem jak teraz, ale jakiś czas temu jka sie patrzyło na topowe telefony Samsunga, to nawet w nich były matryce Sony. Chińczycy też kupują od Sony do Huawei'ów itp.
Sony na zakupie Minolty zrobiło duży interes.
Ogólnie Sony ma tendencję do tego, by porzucać nierentowne rynki, więc jest szansa, że jak PS6 będzie drogie i nikt go nie bedzie chciał, to PS7 nie bedzie... Taktyką Exów sami sobie strzelają w stopy. Bo obecnie nie da się robić dużych gier dla odbiorców tylko konsol... Żeby im się to zwracało na konsolach musieliby przerzucić wszystkie Exy na AA, a co za tym idzie z budżetem na marketing minimalnym. Już Xboxa oszczędzanie na marketingu zaczeło topić...
Muszą sie chwile pofleksowac, zanim wyjdzie że GTA6 wychodzi na PC zaraz po konsolach. Wynika to z prognoz zarobkowych T2, które przewidują że do 31 marca 2027 GTA6 im przyniesie 8 miliardów... Musiałoby się sprzedać przynajmniej 100mln kopii, konsol nie jest dużo więcej i wyniki GTA5 były 5-6x gorsze na konsolach, których było więcej...
No chyba że liczą, że od przeciętnego gracza wyciągną w pół roku ponad 100dolarów w mikropłatnościach, to wtedy 50mln by wystarczyło..
W Polsce to bardziej odpowiednik dynamicznych cen energii. Ale przy normalnym użytkowaniu energii elektrycznej one się srednio opłacają. I jest niestety opłata przesyłowa/cena minimalna, więc nie ma darmowego pradu... Ale nie ma też ograniczeń co do zużycia... Jakby magazyny energii były sporo tańsze, to możnaby się pokusić o taką taryfę...
Ta opłata dotyczy tylko i wyłącznie farm fotowoltaicznych. Prosumenci nie mają ujemnych cen energii. A farmy po prostu można automatycznie wyłączać na okres ujemnych cen. Stanowi to mniejszy problem niż z wiatrakami, bo wiatraki trzeba zatrzymać. A tu tylko odcinasz zasilanie i już nie działa...
Jest możliwe, ale totalnie nieopłacalne, bo przeinwestowana instalacja nigdy się nie zwróci...
A co do podatku to może niektórzy nie są świadomi, ale płacimy go od spalania węgla i to już nie jak początkowo tylko do budżetu państwa ,tylko część idzie do budżetu innych krajów... Wszystko dzięki poprzedniej władzy i zwlekaniu z budową atomówek...
Samoloty projektują na te prędkości, to myśle, że huk akurat nie byłby takim problemem, gorsza sprawa z tym, że wraz z prędkością rosną opory powietrza i to w wykładniczym tempie... Składy TGV jeżdżą 260km/h nie tylko dlatego, ze tory na tyle pozwalają, ale też dlatego, że im szybciej się jedzie tym więcej energii to zużywa...
Te dane raczej potwierdzają słowa "hejterów".
Jedyny pozytyw płynący z tych przewidywań jest taki, że T2 musi wydać GTA6 na PC do 31 marca 2027. W innym wypadku nie dowiezie raczej obiecanego zysku.
Te przewidywania analityków są raczej z dupy wyjęte... Bo kiedy ostatni raz mieli taki tytuł startujący na ograniczonej puli urządzeń ? Skąd więc wzięli te krzywe sprzedaży ? I te 25mln do premiery... Jak teraz sie sprzedało według nich 4mln, co akurat jest realną wartością (jedyną z tutaj podanych).
Jak będzie 25mln kopii sprzedanych na dzień premiery i 40 mln w ogóle na konsolach, to będzie bardzo gigantyczny sukces...
Jedyny pozytyw tych informacji jest taki, że nawet odklejeni analitycy uważają, że raczej GTA na PC pojawi się w Q1 2027.
Oby od razu zmienił się w co innego. Lubię survivale, ale jest ich teraz zbyt dużo. Niektóre rozwijane już kilkanaście lat (jak RUST z miesięcznymi aktualizacjami, każda wprowadza cos nowego, często nowe mechaniki).
Ludzie są przejedzeni survivalami już na ten moment. A żeby zrobić chociaż słaby survival, to trzeba mieć sporą ekipę i budżet (żeby był dobry, to budżet jak na gre AAA w zasadzie). A zdaje się Twórcy Against the Storm to bardzo małe Indie...
Oczywiście to fajny gatunek, ale nie chciałbym, żeby Twórcy Against the Storm skończyły z totalnym flopem, a takich wśród survivali jest zdecydowanie dużo (nawet jak są całkiem nieźle zrobione) i to w studiach o większych budżetach....
Zresztą co tu dużo mówić, w Polsce tylko Creepy Jar jako tako wyszedł na survivalach. StarRupture i Green Hell zdaje się sprzedały wystarczająco. Flopów jest zdecydowanie więcej, zaczynając od Last Oasis... które jakiś tam sukces osiągnęło, ale krótkotrwały. Też to co ostatnio wyszło i było w promce po 12zł niedługo po premierze i nikt za bardzo sie tym nie interesował (nawet nazwy nie mogę sobie nawinąć, kusił za 12zł ale lista survivali na kupce wstydu urosła, a grając w demo, przypominało to Atlasa trochę...).
Ze średniowiecznych Medieval całkiem nieźle sie trzyma, ale on mocno w RPG poszedł. Bellwright już tak dobrze się nie trzyma. Ale sam mam problem z graniem w tą grę, coś w responsywności tam mnie odrzuca.
Survival to jest gatunek jak MMO/ duży ARPG i inne takie, które każdy chce tworzyć, ale koszty szybko rosną, żeby to wyglądało jako tako, a ludzie mają teraz już kilkadziesiąt takich gier na rynku, w które nie grają... Ostatni duży Survival z sukcesem to chyba Enshrouded, ale tam naprawdę się napracowali, żeby to było ciekawe i to raczej nie ten poziom budżetu... Jest jeszcze Palworld, przez które Enshrouded na początku miało mało graczy, ale to pokemony i jest lepsze od pokemonów od Nintendo... StarRupture też z tych nowszych jest spoko.
Myślisz, że 70 letni rolnicy to się znają na nowinkach ? Pomijając że to jeszcze odbyło się w Chinach, tam na wsiach panuje większe zacofanie niż u nas (lata komunizmu zrobiły swoje). To przeciętny 70 letni polski rolnik potrafi jednocześnie używać glifosatu (Roundup), nie koniecznie zgodnie z przeznaczeniem i narzekać że ze sklepu to na pewno pryskane, a u niego to swojskie to dobre...
To samo z przenawożeniem. Przeważnie przesada z opryskami i nawożeniem dotyczy takich małych gospodarstw prowadzonych przez takich ludzi... Bo jak ktoś ma gigantyczne areały pod przemysłowe ilości czegoś, to przeważnie go nie stać, żeby przesadzać z opryskiem czy nawożeniem (wbrew pozorom to drogie rzeczy są).
Niby czemu. AI nie weryfikuje informacji. Zachodnie modele językowe dość często halucynują. Dlaczego chińskie nie miałyby robić podobnie ?
Ludzie muszą zrozumieć, że LLMy biorą informacje z dostępnych dla siebie źródeł i nie we wszystkich dziedzinach są tak samo skuteczne.
W mojej dziedzinie, jak zadam jakieś pytanie na poziomie zadań dla studenta (takich prostych, nie że jakieś cuda do rozwiązywania problemy), to większość LLMów jakie pytałem w 90% halucynuje... Wynika to z bardzo małej podaży technicznej wiedzy w internecie...
I tu pojawia się kwestia tego herbicydu... Co taki LLM znajdzie w internecie na temat oprysków? No głównie to czego jest dużo. Poszukaj sobie czegokolwiek w google o najlepszych opryskach... Jak pominiesz artykuły osób które by wszystko domowymi metodami babci robiły (nie koniecznie zawsze skutecznie, ale robić coś trzeba, najlepiej to, co sie kiedyś sprawdziło, może przypadkiem, ale dało sie przypisać efekt, nawet jak to było placebo), to okazuje się, że 90% artykułów powstało za kasę producentów i sprzedawców oprysków... Którzy zachwalają swój produkt nad wszystko inne, nie pisząc przy okazji czemu może szkodzić... Skąd niby ten LLM miał przypisać szkodliwe działanie preparatu na uprawę. On nie studiował rolnictwo, tylko naczytał się materiałów sponsorowanych...
Gdyby tak do tego podejść, to to DLC, jako że jest bezpośrednio związane z marką Wiedźmin przesunęliby po premierze W4... Tutaj tez myślenie życzeniowe podpowiada "a może właśnie tak zrobili", ale ku temu raczej też mam obiekcje.
Myślę, ze innego typu gry nie wpływają aż tak znacząco na hype na nowe gry serii Wiedźmin i Cyberpunk... Może gdyby faktycznie nie dowieźli totalnie, to by wpłynęły. Bo ja nie mam na myśli tego, że Redzi pokażą coś dużego(na to nie ma miejsca)... Tylko mogą dorzucić jakąś zapchajdziurę typu wojny krwi. Patrząc po tym, że nad Syriuszem pracuje tak mało osób, to to raczej będzie tego typu projekt... No chyba, że oni faktycznie od tylu lat klepią preprodukcje i nie mogą sie zdecydować co ma być w grze.
A co do gier z Assetami i systemami z Wiedźmina 4, jak Remake Wiedźmina 1, to w 100% się zgadzam, że to raczej nie ma opcji na wyjście przez W4... Tylko UE5 to kombajn, w którym można nawet mobilki robić (chociaż akurat tutaj Unity ma przewagę). I nie koniecznie systemy czy assety z Wiedźmina 4 byłyby wykorzystane do innego typu gry.
O ile moje dywagacje na temat tego, że mógłby ten projekt wyjść w tym roku, są tylko myśleniem życzeniowym. Głównie dlatego, że do niedawna ten projekt nadal po tylu latach znajdował się oficjalnie w preprodukcji.
O tyle nigdy nie słyszałem oficjalnej informacji, że W4 będzie pierwszą grą od Redów która wyjdzie na UE5... Była informacja, że będzie pierwszą grą z serii i że pierwszą rozpoczętą(co by sugerowało, że Syriusz nie jest na UE5/nie jest ARPG pokroju Wiedźmina(ta druga opcja jest bardziej prawdopodobna), bo preprodukcja zaczeła sie wcześniej i trwa i trwa i trwa). Czyli nie dotyczyła ewentualnych gier innego typu wypuszczonych przez REDów (jako wydawcę, bo samo studio nie bardzo ma moce przerobowe na tworzenie jeszcze jakichś małych gierek, a tym bardziej na UE, jak wcześniej małe gierki robili na Unity (tak gwinty był na Unity, nie na RedEnginie).
Czyli jest jakaś szansa, że Sirius będzie miał premierę w 2026 roku. Bo według tego co gadali, to mieli coś jeszcze nieogłoszonego na ten rok. Czyżby shadowdrop na Gamescomie za 2 tygodnie ?
Oni produkują tą grę już najdłużej ze wszystkich w produkcji, patrząc na to ile osób nad tym pracuje, to raczej nic dużego i drogiego to nie będzie.Zwolnienia wcale nie muszą oznaczać jakichkolwiek problemów z produkcją... A jedynie to, że ten zespół nie będzie raczej powiększany i nie będzie póki co zaczynał na zakładkę robić nic nowego. To normalne że spora częśc stanowisk po wykonaniu pracy staje się zbędna. Tylko przy dobrym dla pracownika zarządzaniu stara się robić na zakładkę. Przy czym przy takim małym zespole, to trzeba mieć co robić na zakładkę.... Być może Ci pracownicy tez byli słabsi. Jakoś tak w Ameryce słabo z dobrymi studiami tworzącymi gry obecnie, więc pracowników też pewnie ciężko dobrych znaleźć. A Redzi szukają dobrych pracowników do tworzenia CP...
Jest niby Rockstar, ale oni tak rzadko cokolwiek wypuszczają... Ostatnia gra 8 lat temu... Tam już nie pracują Ci sami ludzie. Nie wiadomo, czy GTA6 dowiezie choć trochę ciekawą historię.
Ale o długości czasowej ekskluzywności na konsolach już nie wspomniał... A wszystko wskazuje na premierę początkiem 2027 roku.
Są obiecanki 8 miliardów dolarów do końca marca 2027, a to jest nie do zrobienia na konsolach, nawet jeśli brać pod uwagę agresywne mikrotransakcje... Bo bez mikrotransakcji taki wynik to bujda na konsolach. Musiałoby się sprzedać więcej kopii niż sie sprzedało konsol...
Wcześniej nikt nie zwracał na to uwagę, bo mówili o roku fiskalnym 2027... A w Ameryce to nie cały rok 2027 jak u nas, a okres od 1 kwietnia 2026 do 30 marca 2027...
GTA od 2013 roku zarobiło 11mld...
Wystarczy umieć liczyć, a wyjdzie Ci, że do końca roku fiskalnego 2027 oni muszą odpalić grę na PC, bo te 8mld to będą mieli w snach, a nie w fikuśnie nazwanych zyskach...
T2 to amerykańska spółka giełdowa i zdaje się, ze ich rok fiskalny 2027 zamyka się w 1 kwartale 2027.... Czyli jak potwierdzić szybką premiere GTA na PC, nie potwierdzając jej
8 miliardów w roku 2027 ? Czyli co, premiera na PC do końca marca 2027 ? 8 miliardów dolarów to jest 160 mln sprzedanych kopii. Tego nie da się zrobić na konsolach, bo nie ma tyle konsol... W sensie no można przyjąć, że jakaś część będzie pochodzić z mikropłatności, czy innych rzeczy, ale nie 8 miliardów...
Rok fiskalny kończy się zdaje się 31 marca 2027... Ot podrzucili nam ciekawą informacje na temat tego, że GTA na PC wyjdzie zaraz po wersji konsolowej...
To nie chodzi o to, że w każdej grze szuka się fabuły... Ja jestem fanem survivali, mam tysiące godzin w survivalach. Teoretycznie powinienem być grupa odbiorczą, ale nie jestem. Bo ta gra dostarcza losowo generowany świat i niewiele ponad to...
Odnalazłem sie prawie we wszystkich tytułach jakie dostałem do rąk... Tej grze brakuje choć jednej porządnie zrobionej mechaniki zatrzymującej gracza.
Oczywiście grałem w ramach darmowego weekendu, moje wrażenia się przez to lekko ograniczone, ale jakbym kupił, to też stawiam za długo bym w to nie pograł... Jakoś tak znudzenie tym generatywnym światem przychodzi zbyt szybko...
Ta gra miała demo na niedawnym festivalu dem na Steamie... To był pokaz tego, jak nie powinno się robić dem... To demo było tragiczne.
Ta gra miała kilka plusów, jak klimat, udźwiekowienie chyba też było spoko. To co najważniejsze w demie -> Gameplay było okropne.
Jak przenieśli to na całą grę, to będzie raczej crap tego roku... Ja rozumiem, że to wysokiego budżetu nie miało, ale projektant Gameplayu to chyba w życiu tego typu gry nie widział na oczy... To wyglądało trochę, jakby pozbierał wszystkie błędy i nietrafione mechaniki innych twórców i zrobił z tego grę...
Możnaby się łudzić, że to tylko demo i poprawią to w pełnej wersji gry, ale mam dość poważne wątpliwości, szczególnie że to demo to nie tak dawno było... W porównaniu do takiego Valor Mortis, które też było obecne w tych demach (też miało lekkie problemy techniczne u mnie-wywalało grę na jednym etapie po dłuższej rozgrywce), to jest przepaść w gameplayu... W Valor Mortis zebrali mechaniki dające satysfakcje, w tym 1666 zebrali najbardziej wkurzające mechaniki typu wejdź w 1metrowy obszar interakcji, kliknij jakiś przycisk, powtórz dla każdej półki...
Wyjdzie wyjdzie. Jak nie wyjdzie, to będzie wodospad na napompowanych akcjach T2. Żeby ta gra się zwróciła nie wystarczy sprzedaż na obecnej generacji konsol... GTA5 mogło odczekać rok na starych konsolach, bo było ~8x tańsze w produkcji, a niewiele tańsze w sprzedaży i konsol było więcej. Zwrot był na premierę... Obecnie GTA6 może nie być taką rewolucją jak GTA5, więc może się sprzedać jeszcze gorzej... Zresztą gracze znają zagrywki T2 i wiedzą, że jak chcą kiedyś pograć w Online, to raczej trzeba poczekać na wersje PC, bo wersja konsolowa pewnie będzie gorsza pod tym względem.
Spółkami giełdowymi rządzi chęć i maksymalizacja zysku, a nie czysta złośliwość... Zresztą zobaczymy jak się sprzeda na tych konsolach, ale ja obstawiam, że tak w dniu premiery będzie 30% oczekiwań obłąkanych analityków, a po 2 latach może dobije do 60%... Mówie o analizach mówiących o sprzedaży 40mln kopii w dwa dni... No napewno 1/3 posiadaczy konsole kupi grę... Szczególnie, że nie wiadomo ile osób ma po 2 konsole... 40mln kopii to zwrot kosztów tworzenia i promocji gry...
Przecież rynek karteczek w pudełku zdechnie tak szybko jak rynek karteczek w pudełku na PC...
Dobra dla Polski mówisz? Jak Ci nie pasuje w Unii, to zawsze możesz wyjechać z Unii np. do Baćki na wschód. Tam jest podobno kraina mlekiem i miodem płynąca. Bez ograniczeń unijnych, bez rynku unijnego. Kraj rządzony autokratycznie i twardą ręką. Bez wątpienia to marzenie senne każdego Konfederaty... Tylko z jakichś powodów nikt nie jeździ w to cudowne miejsce...
Ma to sens, można przecież pożyczyć od kogoś znajomego passy do konta z biblioteką gier i za pare groszy ograć exclusive na PC...
Co ludzie robiący tą popeline przytulili na lewo, by zepsuć tą markę to ich.
Teraz Netflix próbuje naprawić oglądalność tego "dzieła" przez hype na grach... No niestety Netflixie, było nie zatrudniać przekupnych ludzi...
A co do tego po co ktoś miałby psuć markę... No było kilka takich firm, które miały do stracenia kilkaset milionów, gdyby serialowy Wiedźmin okazał się dużym sukcesem i ciągnął gry w górę... Płacili ruskim trollom za spam pewnymi treściami, to członkom ekipy też coś sypneli...
Ciekawe ile tym razem zakupią odsłon na YT... 10mld stawiam, taki hype.
Jak ktoś ma wątpliwości, że jak to tak, przecież duże korpo by tak nie zrobiło... Noo ta jasne... A ta 50 krotna dysproporcja w odsłonach pomiędzy ich kanałem a IGNem (większym kanałem), to tak wygląda YT.
GTA 5 fabularnie nie był taki zły, nie był to może poziom CDPR, ale Rockstar dowiózł całkiem dobrą grę jak na tamte czasy.
GTA 6 jest wielką niewiadomą, bo prawie nikt z poprzednich ekip odpowiedzialnych za fabułę nie pracuje już w Rockstarze...
Patrząc po kondycji amerykańskiego kina oraz dotychczasowych dziełach ekipy odpowiedzialnej za GTA Online, GTA6 może być epicką kupą(te ostatnie rzeczy mogli robić Ci sami ludzie, a pojawiły się jakieś narzekania na dialogi...). W GTA5 był chociaż kontrowersyjny język i żarty. W GTA6 może być historia z Disneya. Pożyjemy zobaczymy, ja nie zalecałbym nikomu preordera...
Kupowanie netflixa, dla obejrzenia trailera to też poroniony pomysł... Żeby to chociaż Gameplay był, a nie zbitek scen.
Kupi się po 2 latach, jak będzie na przecenie na PC... Bo premiera na PC obstawiam początkiem 2027...
Za mało jest użytkowników konsol na jakiekolwiek rekordy... Jakby sprzedaż była tak dobra, to by sie nią pochwalili, a nie lawirowali jaka to świetna okazja... Ale oni musza sprzedać conajmniej 40mln kopii, żeby im się ro zwróciło, co na obecnej generacji konsol jest mało prawdopodobne.
Obstawiam 10-20mln egzemplarzy w pierwszych 24godzinach...
Jasne że nie ujawnią, jakby ujawnili, to by akcje T2 runęły głęboko w dół... Liczba użytkowników konsol jest ograniczona. Liczba użytkowników konsol zainteresowanych GTA i płatnym multiplayerem jeszcze mniejsza. A Liczba użytkowników zainteresowanych GTA i płatnym multiplayerem, którzy mają konsole i zrobili preorder, bez zobaczenia gameplayu, pół roku przed premierą jest jeszcze mniejsza...
GTA5 sprzedało się w pierwszym roku w 25 milionach egzemplarzy z czego preordery+pierwsza doba to 11mln egzemplarzy.
Obecnie graczy konsolowych jest mniej, niż na premiere GTA5... Częśc ludzi też zmieniła nastawienie do preorderów...
Licząc że gra mogła kosztować 2mld dolarów (to raczej szacunki), to żeby sie zwrócić potrzebuje sprzedać conajmniej 40mln kopii. Jakby teraz powiedzieli, że w preorderach poszło 4mln, to czym tu sie chwalić? Że gra sie zwróciła w 10% ?
Kasowanie baz danych i zawartości dysków na skutek literówek w poleceniach jest normą w modelach językowych. One nie myślą, a przekopiowują z internetu, jak jedno polecenie wezmą z jednego miejsca, a drugie z drugiego, bo akurat taka wersja miała większą reprezentacje w internecie, to działają zgodnie ze swoim kodem. To żaden błąd... Modele jezykowe tak działają.
Ja czekam na grubsze trollingi modeli w necie, że ktoś sobie będzie tworzył fake Githuby, tylko po to, żeby AI się na nich uczyło błędnych fraz kodu. Bądź kodu z pluskwami. Dla modelu nie koniecznie liczy się to, co on dostaje, a to czy jest zgodne z opisem i ile razy jest skopiowane w necie... Claude jest idealnym miejscem do umieszczania backdoorów w oprogramowaniu. Czy to przez udostępnianie backdoorów w necie w kodzie, którego nikt oprócz AI nie będzie czytał, czy to przez uczenie modelu w trakcie korzystania z niego...
Używanie agentów do pisania kodów jest co najmniej głupie. O ile podpowiedzi dla programistów zwykle spotykają się z kontrolą ze strony programistów, to agenty mogą sobie spokojnie dupnąć backdoora bez żadnej kontroli. I nie, że to Anthropic robi, to może robić ktokolwiek na ziemi. Wrzucać Backdoory do oprogramowania tworzonego bez kontroli AI.
Obstawiam, że Izrael i Chiny dużo finansów przeznaczyły na to, by dać Claude materiał do nauki tłumaczenia z C++ na Rusta, zeby sobie umiescic własne backdoory w Windowsie 11.
Nie zapominajmy o najważniejszym, o dynamicznych cenach w ich sklepie. Im więcej masz znajomych na PS Network tym droższe będziesz miał gry... Czyli mnie to nie grozi, bo nie mam PSa...
Polecam, szczególnie przy YT jak zobaczycie AI slopa natychmiast wyłączać filmik, żeby YT wiedział, że nie chcecie tego gówna.
Google ogólnie wykrywa i promuje AI Slop, jak będziecie to ogladać, to będziecie tym zasypywani. Dlaczego Google to promuje, mimo że to odstrasza potencjalnych widzów ? Ano sprawa jest bardzo prosta. Google jak wykryje, że filmik jest stworzony AI nie musi za niego płacić twórcy.
Bo ich nie stać. Obstawiam, że większość pierwotnych newsów o GTA jest sowicie opłaconych(tylko w USA coś takiego jak płatna promocja często jest nieoznaczone, więc nasi już jako newsy to przekopiowują). Budżet na marketing tej gry prawdopodobnie jest najgrubszy w historii.
Wersja na PC wyjdzie niedługo po wersji na konsole obecnej generacji. Wynika to z tego, że nie ma opcji, żeby się ta gra zwróciła z samych konsol, nawet z mikrotransakcjami... Optymalizacja też nie zajmuje nie wiadomo ile czasu.
GTA6 prawdopodobnie bedzie kosztować 8x tyle ile GTA5. GTA5 łatwo się zwróciło... Z GTA6 już tak łatwo nie będzie, szczególnie, że obecnie jest mniej konsol niż było PS3 i Xboxów 360, GTA5 było sprzedawane po 60 dolarów, więc ceną nie nadgonia 8 krotnego wzrostu kosztów, przy mniejszej grupie odbiorczej...
Ogólnie T2 by sobie mogło wydawać GTA6 kiedy chce, jakby było spółką prywatną, jak inwestorzy zobaczą wyniki finansowe po premierze na obecnych konsolach, to od razu będą musieli mieć info o szybkiej premierze na PC, bo akcje polecą w dół jak przy CP... Bo szansa, że GTA na tych konsolach sprzeda się na premierę lepiej niż CP2077 jest bardzo mała... A inwestorzy mają pchane prognozy na poziomie sprzedaży powyżej tego jakie miały miejsce w przypadku najwiekszych hitów Nintendo...
Mówienie o decyzjach "graczy" w przypadku Robloxa to dość mocne nadużycie... Po prostu część dzieciaków wyrosła z Robloxa, a druga ma już świadomych rozdziców, którzy nie będą kupować Robuxów "bo ja chce", jak to robiło poprzednie pokolenie rodziców... Portfel "graczy" sie zmienił i niewiele w tej sprawie Roblox, poza redukcja kosztów własnych jest w stanie zrobić.
Jeszcze nie ma i chwile nie będzie tego sprzętu na rynku. A jak będzie i będzie drogi to nie ma go sensu kupować.
Xbox i tak nie sprzedawał się jakoś cudownie na naszym rynku, to uznajmy że go pominę, ale Sony będzie miało problem z zapewnieniem naprawdę dobrych tytułów na PS6. To wynika z tego, że koszty produkcji wysokobudżetowych gier odjechały tak mocno, że nie będą przez kilka lat po premierze PS6 zwrócić kosztów produkcji gry samą sprzedażą na PS6...
Pomijając, że gry Sony na obecnej generacji to w większości śmiech na sali, to nawet jak będą dowozić w następnej generacji, to szansa, że to będą gry AAA i hity jak na PS4 jest nikła. Właśnie z powodu kosztów produkcji dużych gier... A małych gier na rynku będzie multum, więc kupowanie dla 1 czy 2 dodatkowych gier, jak polskich gier tego typu wychodzi po 10 rocznie, nie będzie miało sensu.
Akurat w tym przypadku wyszłoby to akurat AI na dobre. Bo nie uczyłoby się na własnych halucynacjach. Bo kod od AI przez to, że coraz więcej będze kodu AI w materiałach do nauki, będzie coraz bardziej monolitem, co będzie powodować, że każdy błąd będzie częściej powielał..
Wyeliminowanie kodu generowanego AI ze źródeł uczenia AI by wyszło AI na +
Cudowne pole do popisu dla hackerów, wystarczy teraz wprowadzić trochę złośliwego kodu powielonego wielokrotnie na Githuba jako rozwiązania znanych problemów i modele AI sobie ładnie wessą to rozwiązanie jako podstawowe i będą wstawiać wszędzie tam, gdzie podaliśmy je jako przykład...
Firmy sobie same będą tworzyć kod z naszymi pluskwami. Zdziwiłbym się, gdyby MOSAD i inne agencje już tak nie robiły...
Zmiana modelu robienia gier na "gry usługi" również była poprzedzona głebokimi analizami. Na temat tego, jak to będą zarabiać na tych grach usługach góry pieniędzy... Obecnie mają przez to gównianą sprzedaż konsol->przez brak EXów (cięzko wydać grę usługę na 1 platformę). Oprócz tego stracili na tej operacji kilka ładnych miliardów, bo kupili nierentowne Bungie i kilka innych twórców gier, by pchać ten typ rozrywki. Na samych flopach stracili kilka miliardów...
Ich ostatnie gry na PC nikogo nie interesowały, niektóre nawet za free... Oni teraz chcą Exami sprzedawać konsole ? No bardzo proszę. Tylko w czasach PS4 stworzenie Exa dla użytkowników PS4 sie opłacało. Obecnie tworzenie EXa dla takiej bazy graczy to ekonomicznie strata... Bo porządny EX, który miałby kogokolwiek przyciągnąć kosztuje z 500mln dolarów... Czyli dla zwrotu kosztów produkcji wymaga sprzedaży ~15mln kopii... Jak konsole będą drogie, to taka sprzedaż długo będzie nieosiągalna. Po 6 latach obecności PS5 na rynku nie ma 100mln sztuk tej konsoli u graczy...
Koszty będą tylko rosły, a konkurencja nie śpi... Na PC jest tysiące wydawców... Jak będzie mało konsol, to może powstawać coraz więcej EXów na PC...
Przy tego typu grach to całkiem niezły wynik. Tego typu produkcje często mają dość niski koszt wytworzenia. Chociaż to Niemcy tworzyli 3-4 lata, a w studiu pracuje 110 osób, to nie wiem czy tutaj był taki niski(raczej nie). Swoją drogą całkiem duże studio jak na tworzenie gry strategicznej tego typu, przepracowali jakieś 2x tyle roboczogodzin co Twórcy Tainted Grail...
Chciałbym, żeby studia z naszej cześci świata osiągały sukcesy, ale patrząc po debiucie, to daleko jeszcze do sukcesu sprzedażowego.
Grałem w gierkę na Nextcie i osobiście fanem nie jestem, dla oryginalności produkcji skomplikowali podstawową mechanikę do przesady. Mi się średnio przyjemnie grało. Wolę konkurencyjne tytuły.
Amazon generuje zysk, bo oszczędza w każdym możliwym miejscu, a nie dlatego że rozwala pieniądze na prawo i lewo...
Co widać po redukcji wydatków m.in. na platformy takie jak TTV, gdzie broni się przed uywaniem AWSu do transkodowania w lepszej rozdzielczości. Swoją drogą akurat to, może być słuszna taktyka, bo jak branża AI sie wysypie z dużej kasy zainwestowanej w to, to moc obliczeniowa stanieje i nie będzie można na AWSie tak dobrze zarabiać, więc kują żelazo póki gorące. Bo za abonamenty i opłaty tego typu branża AI raczej nie będzie się w stanie rozwijać w dalszym ciągu na tą skalę...
W Amazonie na wszystkim oszczedzają obecnie, by pokazać jak największy zysk. Kasują projekty typu New World itp.
Byłyby jaja, jakby puścili premierę W4 w 2026 roku i dlatego przesunęli premiere DLC... Jest na to jakieś bardzo małe prawdopodobieństwo.
UE 5 został wybrany między innymi ze względu na to, że oferuje dużo szybsze wydawanie nowych projektów, a W4 powstaje już kilka lat.
To raczej marzenia ściętej głowy, ale nie jest to zupełnie nierealne...
Z bardziej realnych rzeczy, mogą coś mieć jeszcze do puszczenia na 2026. Coś małego, ale być może ciekawego.
Można pofantazjować co to może być ? Bijatyka w świecie CP ? Wiedźmin MMO (w to nie wierze, że to szybko wyjdzie, mimo że powstaje najdłużej)? Coś w świecie Hadara ? Kolejne Wiedźmińskie opowieści ? Film aktorski CP ? Myślę, że coś z tego oprócz pokazu DLC zobaczymy na Gamescomie.
Po to, żeby nie powtórzyć historii z Cyberpunkiem nie podają daty premiery W4, ani dodatku na ten moment. Bo wbrew pozorom przy dodatku też może pójść trochę rzeczy nie tak. Tam w kodzie W3 po wprowadzeniu modów trochę się pewnie pogorszyło, bo W3 nie jest okazem stabilnego działania niestety w 100%. Ludziom wywala tą grę. Więc jeszcze to jest do załatwienia w ramach tego dodatku.
Dodatek miał być pierwotnie na 2026 rok szykowany, więc 2027 raczej jest znakiem, że dodatek muszą dopracować.
Ja myślę, że jakby wypuścili dodatek i W4 w jednym miesiącu, to wcale by to tak bardzo negatywnie nie wpłynęło na sprzedaż... To są 2 odbrębne historie, jedna może dawać wytchnienie po drugiej i druga może gasić niedosyt po pierwszej...
Gra projektowana pod znaki zapytania ? Przecież w żadnej grze te znaki zapytania nie są ważne dla głównej fabuły, a jedynie dodatkiem. Coś Ci się chyba pomyliło.
A co do wyłączania znaków zapytania, to nie wiem czy w W3 to dopiero nie weszło jako łatwo dostępna opcja dopiero w NextGenie...
Ogólnie znaki zapytania były częścią ewolucji gier, można je krytykować 11lat po premierze, ale jak powstawał Wiedźmin, nie do końca było jasne jak zrobić, żeby gracz nie błądził 500godzin po mapie bez sensu, w poszukiwaniu czegokolwiek. No bo prawda jest taka, że większość z was, jak nie ma znaków zapytania, to często korzysta z tych znaków zapytania na interaktywnych mapach w necie... I nie zaprzeczycie, że nigdy nie sięgneliście po taką mapę...
Przed znakami zapytania w Wiedźminie 3 i znaczników na mapie było kilka sposobów zaznaczania w świecie gry, które były jeszcze bardziej wywalające z imersji. Np. rozwiazanie ze strzałką w Falloucie...
Bo jest dużo przesłanek, że ta gra może nie dowieźć oczekiwań fanów. Takie studzenie zapału. Zresztą sranie na T2 pochwalam. Antykonsumenckie zapędy tej korporacji, takie jak wydawanie najpierw na konsolę, powinno się piętnować... To mnożenie śmieci w domach graczy. Bo konsola jest obecnie śmieciem, bo wyszła w 2020 roku i w zasadzie za 2 lata będzie już przestarzała... I nie mydlcie oczu optymalizacją, większość PC jest obecnie dużo mocniejszych od konsoli, architektura sie nie różni, więc wersja z konsol by na nich poszła... Tylko chciwość T2 każe im liczyć na to, ze sprzedadzą gre temu samemu klientowi 2x.
A co do przesłanek odnośnie tego, że GTA 6 moze być kupą, to najnowsze rzeczy, które wchodzą w GTA Online są bardzo miałkie fabularnie, a większość ekipy odpowiedzialnej za fabułę w GTA5 nie pracuje od dawna w Rockstarze... GTA zawsze wybijało się na stonowanych kontrowersjach. Teraz możemy dostać grę, w której słowo na N nie wystąpi pod groźbą bana, a język będzie jak w bajkach Disneya...
Co do aspektów technicznych gry, są one dość oczywiste, GTA zawsze wychodziło w 30 klatkach na pierwszej generacji, by później sprzedać refresha w 60. Tutaj pojawiło się tylnimi drzwiami dementi, że tym razem tak nie będzie... Ale coś im nie wierze... Nie pochwalili się klatkami... A co do klatek, to ludzie mogą się mocno przejechać, bo dobra grafika+stare konsole+szybkie pojazdy to może ubić nawet streaming zrobiony w silniku Rockstara... Cyberpunkowi oberwało się za to w PS4, ale tutaj może być totalnie ten sam problem ze spadkiem klatek na słabszych konsolach, przy szybkiej jeździe (w CP ostatecznie pojazdy są wolne, żeby dało się to ostatecznie jakoś zbalansować). To są już kwestie techniczne, a nie tylko problemy z optymalizacją...
A to nie przypadkiem oni chwile przed ogłoszeniem rezygnacji Sony z płyt, ogłosili, że będą przenosić licencje z płyt na konta ? Czy aby nie to jest powodem takowej awarii ? Że bez sprawdzenia licencji na koncie gra nie działa ?
Swoją ta zapowiedź Xboxa też spowodowała, że płyty stały się bezużyteczne (jeszcze bardziej niż decyzja Sony).
Tak, można chłodzić tą wodę w inny sposób, tylko zużycie energii powędruje do góry... Ogólnie te głąby od excela bez podstawowej wiedzy technicznej montują te centra danych AI w Teksasie, gdzie co prawda jest dostęp do zdywersyfikowanych źródeł energii (2 różne sieci energetyczne, wszystkie zasilane węglówkami, spalinówkami- bo siec energetyczna USA, mimo że to mocarstwo atomowe, prawie nie wykorzystuje atomu, ewentualnie dach centrum pokryją panelami, które w tamtej okolicy dosć dużo produkują) ale jest też duży problem z chłodzeniem...
Bo jak masz wysoką temperaturę na zewnątrz, to musisz zużyć dużo więcej energii do schłodzenia wody... Instalacje do tego przeznaczone też musza być większe i droższe... Ogólnie w naszej szerokości geograficznej takie chłodzenie w obiegu zamkniętym zużyje 30% więcej energii, a w tamtej okolicy 40-50% więcej energii (względem całego zużycia).
A co do tej wody do wypłukiwania litu, to jest fakt, tylko fakt, którego skali ludzie totalnie nie rozumieją... A służy do propagandy...
Do wypłukania kilograma litu z solanek potrzebne jest 0,5-2metrów sześciennych wody(zależnie od złoża), No i tu jest cała magia... Bo na produkcje akumulatora o masie 400kg (60KWh), trzeba 7-8kg litu... Czyli tej wody na auto co ma jeździć te powiedzmy 10lat zużywamy 3,5-16 metrów sześciennych wody...
Ten pojedynczy projekt Sky zużywa 7600metrów sześciennych wody dziennie (podawanie wody w litrach jest niepraktyczne, bo jest dużo zer i wydaje się to dużo... ale 7600metrów sześciennych to jest naprawde dużo). Czyli ten pojedynczy projekt Sky (5 centrów), ma zużywać tyle wody, ile produkcja litu do 475-2100 aut dziennie. Czyli rocznie tyle co produkcja 173tyś- 766,5tyś aut.
A prawda jest taka, że ten projekt możnaby zrealizowac bez zużywania tej wody (kosztem większego zużycia energii), bądź w ogóle go nie robić. Bo prawdopodobieństwo, że on przyniesie zysk jest bliskie 0.
Inna sprawa, że te centra danych ciągną wodę z wodociągów, a wypłukiwanie litu zwykle opiera się o wodę, która jest pozyskiwana ze zbiorników wodnych. Inna sprawa, że wydobycie surowców do produkcji (tak elektryków, jak i spalinówek) powoduje zanieczyszczenie...
Ale to głównie chodzi o promowanie, a nie dotacje na tworzenie w tym przypadku... Na ile skuteczne to promowanie będzie, to sie jeszcze okaże... SCAMy nie mają za bardzo co szukać promowania...
A co do szpitala, to chyba jasne, że nie ma obsługi gastronomicznej dla odwiedzających... To byłaby dopiero rozrzutnośc w dysponowaniu środkami...
Nawet jak na 10 promowanych projektów, wypali 2, to ta inicjatywa z punktu widzenia budżetu państwa ma sens... Bo gry to doskonały produkt eksportowy. Małą grupa ludzi pracujących nad grą potrafi wygenerować gigantyczny eksport... Żadna inna branża tak nie ma, że np. 1000osób pracujących nad grą wygeneruje miliard zł eksportu rocznie. Gaming coś takiego oferuje... Oczywiście wsparcie jest dla zarabiających mniej(bo tych z wyższymi budżetami stać na promocje), ale każdy kiedyś zaczynał...
A właśnie że potrzebują. Jest mnóstwo małych studiów, które wybiły się dzięki inicjatywom tego typu... Nie wiem kto stoi za tym projektem (bo od niego głownie będzie zależeć realizacja), ale tego typu projekty przyczyniają się do tego, że budżet państwa zarabia, a nie traci... Tylko to trzeba pomyśleć z ekonomicznego punktu widzenia.
Z ekonomicznego punktu widzenia, nawet dopłacanie miliarda złotych rocznie do wydobycia węgla jest opłacalne dla budżetu. Choć wydawałoby się, że zamkniecie kopalni byłoby sensowne... Jest sensowne, tam gdzie wydobycie węgla przestaje być całkowicie uzasadnione ekonomicznie...
Branża GameDevu to będzie koń napędowy polskiej gospodarki przez najbliższe kilka lat. Obstawiam, że wygeneruje 15-40mld zł eksportu. Co oznacza 500-1000zł w kieszeni każdego z nas do wydania, w najbliższych kilkunastu latach. Bo wbrew pozorom ekonomia działa prosto. Eksportujesz, przybywa Ci pieniędzy, importujesz, ubywa. Stąd cła, akcyzy i inne tego typu regulacje, by nie kupować za dużo zagranicznego towaru...
Do czasu jak eksport przekracza import, państwo jest w stanie sie rozwijać.
Stali w rozwoju, bo nie mieli hajsu na rozwój... Oni tworzyli Elexy w składzie 26-30 osobowym(co na dzisiejsze czasy jest studiem indie- rzadko robiącym gry 3D, nie mówiac o Openworldzie RPG na własnym silniku- nad Dawnwalkerem pracuje ~160osób i to na UE5). Na Riseny tez za bardzo nie było finansów po rozwodzie z Jowood . To studio osiągnęło szczyt zatrudnienia przy premierze Gothica 3... Trochę wtedy przestrzelili z tą grą, bo w Europie wschodniej w której Gothici były popularne, ludzie mieli w 2006 słabe sprzęty, a G3 wymagał przynajmniej 3,2GB ramu (tak na 3GB słabo działał, nawet po patchach- te 3,2GB wynikały z tego, że systemy/procesory 32 bitowe nie obsługiwały więcej, a u nas one w 2006 roku byly tylko w nowych kompach), nie mówiąc o błędach w wersji premierowej, więc nawet po poprawkach graczy ta gra była rzadko u kogo grywalna... Jak na tamte czasy te gry były całkiem niezłe Gothic 3 był olbrzymim przeskokiem technologicznym... Którego nikt nie docenił, bo nie był gotowy na premierę... A nie był gotowy, bo hajsik się wydawcy musiał zgadzać... To był pierwszy taki duży openworld z tak dobra grafiką...
W zarządzie CDPR rządzili długi czas marketingowcy, więc oni oprócz tego, że znaleźli się w odpowiednim czasie z odpowiednim produktem, to jeszcze mieli hajsik na promocje... I potrafili w promocje...
Obecnie jest sporo gierek, które przez słaby marketing się słabo sprzedały, mimo że są całkiem niezłe... Ta gra jest szeroko znana ale u nas w Polsce... Chciałbym wierzyć, że dobre gry się sprzedają, ale tak to nie działa w 100% przypadków...
Na tym polega tworzenie gier AA. Trzeba iść na kompromisy. Animacje są jednym z głównych pożeraczy zasobów, a im lepsza grafika, tym bardziej animacje kolą w oczy
Co do drzewka opartego na %, to moim zdaniem to czepialstwo, bo to standard w branży... Najpierw czepiacie się %, a później gadacie o rozbudowanym drzewku jak w POE2... Grałem w to POE2, nie przeglądałem całego drzewka, ale pierwsze 6 skilli jakie wzięłem było % w obrażenia... Nie da się na dłuższą metę zrobić pełnego dużego drzewka RPG obudowanego w mechaniki i animacje w grze, która jest FPP/TPP, no bo każdą taką rzecz musisz dokładnie zanimować. W Izometrii animacje są dużo prostsze i większość ludzi olewa, że one w ogóle nie trafiają...
Co do itemizacji to się zgodzę, chciałbym rozbudowanego modelu ekonomicznego w każdej grze, chocby miał być niezbalansowany jak KCD, ale zeby gra dawała poczucie prawdziwości świata, musi dla mnie istnieć dobrze zrobiony handel...
Ma powalczyć z UE6 i Unity, a będzie co najwyżej bardzo słabą alternatywą dla Godota... Niestety, żeby stworzyć silnik graficzny, to trzeba grubych finansów i bardzo dużo czasu... A to co on obecnie ma, to utopijne wizje.
Tyle, że studia tworzone z tymi przesłankami dość często kończą bez kasy i bez inwestora... Łaska zewnętrznych inwestorów na pstrym koniu jedzie.
Za to studia tworzone przez marketingowców/menedżerów jak Activision/T2/CDPR nie muszą się przejmować rosnącym kosztem tworzenia gier...
Jak Dawnwalker nie osiągnie przychodów, które pozwolą na zwrot gry z przeciągu pierwszego roku, dalsze działanie studia może stać pod znakiem zapytania... Bo koszt tworzenia gier rośnie, a ludzie nie koniecznie skuszą się drugi raz na grę o niższym budżecie, jak na rynku będzie duża konkurencja.
Dobra gra, dzisiaj nie gwarantuje bez dużego budżetu na marketing dobrej sprzedaży. Polacy to kupią, ale czy po tej cenie w takiej ilości jak G1R ? Nie sądzę... Można liczyć, że dobra gra się sprzeda, ale było takich gier ostatnio na rynku trochę... Vampyr czy gry 11bit przykładem... Moim zdaniem można na to liczyć, ale nie jak gra kosztuje kilkadziesiąt-kilkaset mln.
Obecnie i tak jest lepiej... Pamiętacie dlaczego Piranha Bytes była w stanie w jakim była po 2006 roku ? Została bez kasy i marek przez bankrutującego zewnętrznego wydawce i inwestora... Który postawił na Indyjskich Twórców, bo byli tańsi, mimo że nie potrafili robić gier...
Trafiła do następnego wydawcy, który ją zamknął ostatecznie, bo przeinwestował w inne podmioty...
Problem w tym, że spora część tytułów AA sie nie zwraca, a Twórców później nie stać na to, by sie utrzymać na rynku. I problem obecnie dotyka większości tytułów AA. U nas w Polsce największym dostawcą ciekawych AA jest 11bit... I o ile nie można ich grom zarzucić tego, że szły utorowaną drogą, tak 11 bit od pół roku leci na stracie, gdzie nie powinno tak być, bo mają dość niedawno wydane gry... I w zasadzie dosć tanio robią te gry...
51Farm po próbie ataku na rynek shooterów chyli się ku bankrutowi po wydaniu Chernobylite 2... Ale oni nie mają zaufania graczy po premierze WW3.
Powiesz, że to firmy którym nie wyszło... No to pokaż taką Polską firmę, której na rynku PC obecie idzie doskonale(oprócz CDPR, bo oni produkuje AAA). A Polskie firmy robią naprawdę ciekawe gry, bo nie wspomniałem np. o Metal Eden, które ma obecnie 15 graczy, było po 33zł, ma demo, a sprzedaż była bardzo niska (50-150tyś egzemplarzy).
I powiesz Dawnwalker.... A ja powiem, że to następny pretendent na flop sprzedażowy... Bo to może nie być w ogóle na radarze zachodnich graczy, bo budżet na marketing bedzie mały... A wysoka cena może spowodować, że poza Polską to się marnie sprzeda... Jakkolwiek u nas jakiś rynek jest, tak nie ma aż takiego wielkiego, by zwrócić grę tego typu... Co pokazała premiera G1R, który wyszedł w dużo niższej cenie, z dobrymi ocenami, to jest dobra gra, wręcz legendarna marka, z gigantyczną rzeszą odbiorców w naszym regionie, a nie bardzo wiadomo, czy sie w 100% zwróciła (obstawiam, że już tak), ale patrząc po flopach jakie mieli duzi wydawcy na grach z nowym IP, to mam duże wątpliwości, czy Dawnwalker osiągnie w początkowej fazie 1mln egzemplarzy... Bezpośrednio konkurent ->Vampyr, nie sprzedał się jakoś ekstra, a był od Don't Nod, a nie od jakichś noname z Europy środkowej...
Chyba Tainted Grail dobrze się trzyma, ale to gra AA, która niewiele różni się od amerykańskich AAA z tego gatunku, a powstała za ułamek kosztów...
Obecnie starają się poszerzyć grupę odbiorczą, coś jak Twórcy gier...
Na bank zadziała... Tak jak w Sony, Microsofcie i innych korpo...
Jak tak porównać do tego, że w Chinach, Rosji, Korei Północnej i Iranie nie ma za bardzo dostępu do zachodniej części internetu, to fakt. Unia wypada w tym zestawieniu jako ten zły... Który wszędzie i zawsze robi źle... Szczególnie w propagandzie tych oto 4 krajów...
Setki Europejczyków mówisz ? Po 4 latach 3 dniowego SWO w Ukrainie liczba ofiar zaczyna być liczona w milionach. Ruski mir wam się marzy... Proszę bardzo, wyjeżdżajcie na wschód...
Ciekawe czy za kilka lat Chińczycy powtórzą podobną akcje na Tajwanie... Bo wszystko wskazuje, że mają chrapkę, żeby powtórzyć. Tylko tam dużo łatwiej będzie zatapiać statki, to liczba ofiar od razu może być w milionach...
Do przyjemnego USA, też proszę bardzo... Wcale nie ma tam na większą skalę zamachów z ofiarami, czy zabijania legalnych migrantów... I oni wraz z Izraelem też sami nie prowadzą masakr w innych krajach...
Wyszukiwarka Google to obecnie wielki box reklamowy z osłabionymi celowo wynikami poza tym boxem reklamowym, żeby ich płatna Gemini lepiej wypadała w wyszukiwaniu informacji. Nie używam od dawna...
Jeszcze ta tendencja, by artykuły wyszukane były po tym, że są 10x powtórzoną frazą tego samego, jest idiotyczna.
NA ten moment najlepsze jest brave search chyba.
Zwykłe napędzanie sprzedaży, bo wielcy zamawiający dali na wstrzymanie z rozwojem infrastruktury AI. Z bardzo różnych względów, ale najważniejszym jest to, żeby im pieniędzy nie brakło na inwestycje w najbliższych latach, bo to pogrzebie inwestycje całkowicie...
Ciekawi mnie, dlaczego OpenAI nie robi jeszcze IPO, niby mają jeszcze zapas kasy na straty na kilka lat, ale za rok sytuacja giełdowa może się drastycznie zmienić. Szczególnie w dziedzinie AI...
Z Remake mogliby w zasadzie zrobić, tylko pytanie czy jest sens i miejsce na to. Bo w zasadzie większość fanów stawia na w miare wierne odwzorowanie W1, więc za dużo tam do pokazania w trailerze by nie mieli. Bo co niby ?
Remake może być ciężki do zrobienia w wiernej postaci, więc produkcja może troche potrwać, żeby to dobrze wyszło i spotkało się z większości pozytywnym odzewem (zawsze sie znajdzie grupa obrażonych, którym coś nie będzie pasować, chyba że skończy sie na to moda).
Ale zdaje się, że mogą mieć coś małego jeszcze do pokazania na 2026. Jak będzie, zobaczymy. Bo mieli jeszcze coś growego, co mogłoby im dowieźć plan motywacyjny, oprócz ewentualnego preordera. Mieli malutkie 2 projekty growe na 2026, jeden to mogła być wspólpraca z WuWa, drugiego raczej nie poznaliśmy.
Jak pokażą gameplay, to za dużo to czasu nie zmarnuje, a jak pokażą Cinematica, to większość pracy wykona Platigue Image.
Xbox Gamepass nie oferuje znów aż tylu nowych tytułów, żeby te 15-20 dolarów miesięcznie to było mniej niż normalna cena gier... Nawet ta premierowa... Przecież nie każdą z gier kupilibyśmy... Zresztą nawet tego nie robimy, bo wiele z nich to darmówki...
Jak to co ? Są za drogie w produkcji i mają za mało plusów względem innych technologii, by od tak się na nie przerzucać... Teraz koncerny skupiają się raczej na rozwoju produkcji najtańszych rozwiazań, bo tam jest największy zysk. Więc prędzej wejdą baterie sodowe niż półprzewodnikowe... Nie te z artykułu, ale sód jest znacznie tańszy od Litu...
Zacznijmy od tego, że Wiedźmin gatunkowo nie jest CRPG a ARPG, Horizon zdaje się również CRPG nie jest...
CRPGiem jest Baldurs Gate i gry Larianów... To jest totalnie inny rodzaj gry, osobiście nie przepadam za CRPG, ale są ludzie, którzy stawiają je ponad ARPG i porównują, co jest nieporozumieniem, bo w inny sposób gramy w CRPG a w inny w ARPG i co inne się liczy. Nawet sam termin ARPG oferuje na tyle rozstrzał gatunkowy, że nie da się 1:1 porównywać gier w tym gatunku. Bo jest w nim Diablo(Hack and Slash), Souls Like i Wiedźmin...
W Wiedźminie 3 bardziej postawiono na fabułę, niż na system RPG, w Horizonie zresztą też... Przy czym RPG to też gra fabularna, a nie sam system RPG, który w Wiedźminie został potraktowany po macoszemu (jak ktoś go nie zna, to jest skłonny uznać, że jest źle zrobiony... ale on po prostu wiele wybacza, o Horizonie można powiedzieć to samo- system jest jeszcze mniej rozbudowany- przynajmniej w HZD, bo nie oferuje za dużo rozgałęzień rozwoju).
Ogólnie problem jest z rozróżnieniem gier gatunkowo, bo gatunek niewiele mówi o ostatecznym kształcie gry tylko o podstawach rozgrywki.
AGI na obecnym etapie jest bardzo daleka od realizacji. Brakuje zbiorów wiedzy z bardzo wielu dziedzin w zbiorach firm zajmujących się AI. Obecne algorytmy oparte na statystyce potrzebują dużych zasobów wiedzy do nauki... Te zasoby w niektórych dziedzinach ta wiedza istnieje w ograniczonym stopniu w internecie...
Ot i dlatego AGI jest dość odległa... W zasadzie AGI wyuczona wszystkiego, to nadal nie AGI. Bo AGI ma miec zdolność tworzenia czegoś ponad to, czego ją nauczyliśmy... A obecne AI, nawet gigantyczne modele opierają się w 100% na statystyce. Taki model może jedynie udawac, że ogarnia coś przez analogię i halucynować o możliwym rozwiązaniu...
Kod jest zastępowany przez Rustowy port, często robiony przez AI. Obstawiam, że na Githubie jest już wrzucone to tłumaczenie kodu z wgranymi backdoorami w Ruscie, powielane wielokrotnie, tylko po to, żeby Microsoft/Claude sobie to zasysało jako przykład wykonania. Wystarczy że rozwiązanie z backdoorem będzie występować raz więcej niż to bez i podpowiadacze będą proponować te z backdoorem...
Rosyjskie, Izraelskie, Chińskie i Europejskie służby byłyby głupie, gdyby nie robiły w ten sposób...
Pytanie w takim wypadku, jaki sens ma wymaganie włączenia Secure Boota przy antycheatach ?
W Gothicu 3 większość terenów zielonych jest zajętych przez orków... Więc to orkowie musieliby hodować te konie. Na pustyni to musiałyby być wielbłądy, a na zimie ?
A co do obrazu, to to nie jest przypadkiem Easter Egg z Wiedźmina ?
Ideału się nie poprawia... Już w poprzednich odsłonach próbowali zmieniać graficznie i to sie nie skonczyło za dobrze
No tak, na bank na 140-160mln konsol obecnej generacji sprzeda się 100mln kopii (przy takiej ilości zarobią jakieś 5mld dolarów). Jak GTA5 sprzedało się 11 mln na 170mln konsol przez pierwsze 24godziny, a przez kolejny rok do premiery na następnej generacji aż 32,5 mln...
Na bank tak będzie... Chyba, że nagle ogłoszą, że po tygodniu wydają wersje na PC... i puszczą preorder... Wtedy może to ma jakiś sens...
Będzie ciężko, żeby się ta gra zwróciła z samych konsol, bo według przecieków kosztować ma ponad 2mld dolców...
Ta firma nagania na to, żeby zarobić na wzrostach na T2, bo kurs zaczął trochę spadać po górce, a oni nie zdążyli sprzedać...
Prawdopodobieństwo, że szybko wypuszczą na PC, żeby sie nie zainteresowały nimi fundusze grające na krótko (jak CDPR po premierze CP2077) jest dosyć duże...
Tylko w USA dysproporcja pomiędzy Xboxami i PSami w obecnej generacji jest mniejsza niż w reszcie świata... Nie ma aktualnych danych, ale po 4 latach sprzedaży PS5, w stanach sprzedano 24,5mln, podczas gdy Xboxów 16,4mln...
Wydawałoby się, że w Stanach są konsolarze, ale takie wyniki, nie bardzo to potwierdzają.... Taki wynik, przy tak dużym rynku najprawdopodobniej nie zadowoli Sony...
Sony interesuje każdy portfelik... byle pieniążki można było z niego wyciągnąć... Antykonsumenckie zagrania w tym nie pomagają...
Co prawda jest jeszcze Nintendo, które jest liderem w antykonsumenckich zagraniach, ale ono ma innego odbiorcę i to inny sprzęt... Nie rozumiem fenomenu, ale Sony tutaj prześcignęło nawet Nintendo...
To, że jest tania, to też tani ma marketing... A niestety w giereczkowie jest trochę tak, że marketing mimo wszystko sprzedaje te gry. W Polsce pewnie kupimy Dawnwalkera, ale za granicą... Czas pokaże, ale premiera G1R nie napawa pozytywnymi myślami... Cudów nie będzie.
Szczególnie, że Dawnwalker jest dość drogo wyceniony. Jest to marka znana u nas głównie (jak nie ma marketingu, to zagraniczne media mają Cie w dupie, taka prawda). Wcale nie będzie łatwo osiągnąć te 2mln sprzedanych egzemplarzy jak w przypadku G1R... Pewnie proporcje kopii sprzedanych u nas będą podobne jak w G1R...
Oho, marketingowiec Microsoftu walczy sam ze sobą w komentarzach o to, by nie dyskredytować sensu płacenia za Xbox Passa...
Dla graczy z rozbudowaną biblioteką na Steam i Epic, to Gamepass nie jest żadną alternatywą na dłuższą metę obecnie..
Po informacjach o wycofaniu się z płyt PS6 będzie musiało walczyć EXami o to, żeby ktoś je kupił... Bo obecnie niewiele wskazuje, żeby było wiele tańsze od Pc... Prawda jest taka, że jak w 2 lata sprzedają zakładane 17mln egzemplarzy, to dobrych Exów na PS6 nie ma się spodziewać w ciągu tych 2 lat... Bo przy obecnych kosztach tworzenia gier, nie opłaca się robić wysokobudżetowych gier dla 17mln potencjalnych nabywców...
W 2028 będą chcieli sprzedać PS6... Kto to kupi ? Jakimi Exami to zareklamują ? Kolejną grą usługą, która zdechnie po 2 tygodniach ?
Sony od PS4 nie ma praktycznie żadnej karty przetargowej... I nie problemem było to, że dawali gry na PC... Problemem było to, że te gry niewielu interesowały na tyle, by kupować konsolę... Dawnie konsole były tańsze, gry można było odsprzedać... Exy Sony były wyraźnie jakościowe...
Obecnie płać więcej na PS Store, konsola wcale nie jest wiele tańsza od PC (PS5 to już stary rupięć), teoretycznie mniej cheaterów w online... Tylko teraz darmówki są crossplatformowe, a za płatne się płaci abonament. Jakość gier Sony spadła, bo konkurencja z segmentu AA ich dogoniła...
Czym zareklamują PS6 ? GOW Laufrey ? Takich gier na PC jest obecnie masa... Wystarczy zepchnąć marketingowo Playstation do rynsztoka i mogą się pakować jak Xboxa... Xbox też cwaniakował... Jak to się skończyło, wszyscy widzimy.. Stracili tylko klientów...
Jest jeden ratunek...Ceny infrastruktury AI sie przekładają na ceny ticketów i vibe programowanie zaczyna być droższe od zatrudnienia programisty... Wbrew pozorom, by obecnie zrobić niskiej jakości klona, nie trzeba aż tak dużo programować...
Gdyby kodowanie gier w kilka godzin za pomocą AI było na dzisiejsze czasy realne, już ktoś by wydał Vibecodowaną grę... Niestety modele językowe do niedawna były zbyt słaby, by ich używać jako pomocy w UE5. Od tamtej pory głównie koszty użytkowania wzrosły...
Co prawda Epic obiecał integracje UE z tego typu AI wygibasami, ale czy to przypadkiem nie będzie kierowało tych kopii wytworzonych w UE6 do AI śmietnika na Steam ?
Ale tu nie chodzi o docenienie, tylko o to, że to analityk giełdowy i widzi, że jak T2 nie wyda w szybkim czasie wersji PC to konsol obecnej generacji jest zbyt mało, by się gra zwróciła na konsolach...
T2 też to wie, więc wersja PC będzie wydana dość szybko... GTA5 na starej generacji sprzedało się w ~33mln egzemplarzy. Wtedy to było wystarczająco do zwrotu kosztów produkcji. Bo koszty produkcji były 8-10x mniejsze... Obecnie trzeba sprzedać 40mln, żeby sie zwróciło... To jest mało realne na takiej ilości konsol, nawet dla marki GTA... GTA5 sprzedało 215mln kopii, ale to na przestrzeni 13 lat... Tylko np. ja mam 2 kopie (bo jedną kupiłem na PC, drugą dostałem na Epicu), a są ludzie, którzy kupili po kilkanaście sztuk bo dostawali bana na GTA Online...Rockstar będzie próbował zarabiać multi... Pytanie, czy multi w GTA sie ludziom nie znudziło i będą płacić te mikrotransakcje tak chętnie jak w obecnym GTA...
Gdyby dowieźli wszystkie te tytuły, albo chociaż część nich do średniej w branży, to by nie było problemu z takim przyrostem...
Ten artykuł nie ma podstaw naukowych... Opiera się na kilku innych artykułach o tym, że ktoś wymyślił nową metodę chłodzenia (która nie koniecznie w jakikolwiek sposób dorównuje pod względem sprawności, mocy, ceny i żywotności obecnym rozwiązaniom-> mówie o wszystkich tych aspektach, bo raczej żadna z wymienionych alternatyw nie dorównuje pod żadnym względem zwykłej chińskiej klimie)...
Co do gazów cieplarnianych, to to jest trochę kpina... Bo Unia już od dawna interesuje się tym tematem i małe klimy w domach mają po 1Kg R32, który ma GWP 677 w 100 letnim oknie(emisja całego tego gazu odpowiada ~spaleniu 250kg węgla kamiennego). I w zasadzie jak się ją dobrze zamontuje, to ten gaz nigdy nie ucieknie... Są też czynniki o mniejszym GWP, ale R32 całkiem nieźle się nadaje do tego celu (w mieszaninach był używany od dawna, solo od niedawna). Jedyny problem, to ewentualnie to, że jest w ekstremalnych warunkach palny, ale mam wrażenie, ze ten problem jest mocno wyolbrzymiany....
W Europie, w przeciwieństwie do USA nie lepi się chatek z 2 desek przedzielonych cienką warstwą wełny i one utrzymują chłód. W zasadzie do czasu jak nie ma nocy z temperaturą powyżej 18 stopni, to konieczność posiadania klimy jest zerowa... Można przewietrzyć i w dzień siedzieć w chłodku. Sam na fali ostatnich upałów zainstalowałem klimę w pokoju, ale w zasadzie to poza tymi 2-3 dniami gorąca, nie było powodu by ją używać, więc jej jeszcze nie włączałem, poza uruchomieniem, żeby sprawdzić czy działa.
Ciekawe kto będzie za tą energie płacił... Póki co to jest bańka, która już teraz się ogranicza dość mocno w swoich założeniach. Więdząc, że uzyskanie zakładanych przychodów jest niemożliwe w ciagu najbliższych kilku lat... Większość podstawowych modeli językowych zostało już mocno ograniczonych w bezpłatnych wersjach. Kto więc będzie wykupował te moce obliczeniowe w tych centrach danych ?
O ile nie kupisz taniego smartfona, w którym producent sprzedał firmom miejsce, na to by ich apki mogły sobie działać na nim dowoli. Bo tak to dzisiaj wygląda... Milion preinstalowanych apek, które uśmiercą Ci telefon w 2 lata, gdzie on spokojnie by mógł działać i 10 lat sprzętowo (przecież krzem się nie psuje-> ewentualnie bateria się degraduje, ale nie czarujmy się, nie po 2 latach, po 2 latach nie powinno być śladu praktycznie w ubytku pojemności, jak i szybkości działania systemu). A te tańsze Samsungi/Xiaomi są nie do używania po gwarancji... Mimo, że podzespoł mają nie dużo gorsze od tych 5x droższych...
No foton przestaje istnieć, ale energia zgromadzona w fotonie jest przekazywana dalej... Ogólnie jeśli brać podstawy fizyki, to faktycznie wydaje się to błąd, ale jak się wgłębi w to od strony mechaniki kwantowej... to już nie wszystko jest takie jednoznaczne... Zmieniają się pojęcia, ale niektóre pojęcia, choć odległe, nie mają tak odległej natury...
Ja mam 6letniego smartphone bez wszystkich tych szpiegów, z 6letnią baterią 4200mAh i on przy intensywnym używaniu (youtube po 4godziny w tle- przy niskim zasięgu, 50 zdjęć, 30 minut przeglądania neta) wytrzymuje mi 2 dni, a przy mniej intensywnym używaniu (po 30 minut używania przez dzien, to ponad tydzień).
Przecież Wiedźmin 1 stał korytarzowymi Fedexami... Tam było kilka misji, które kierowały gracza przez dosłownie całą mapę wzdłuż na drugi koniec... z kilkoma loading screenami, totalny backtracking... W dzisiejszych czasach tego typu rozwiązanie, możnaby przypisać co najwyżej Bethesdzie...
W 2007 roku to było akceptowalne (chociaz G3 z olbrzymim światem bez loading screenów wyszedł w 2006, co swoją droga przypłacił fatalnym stanem na premierę i tym, że wymagał ponad 3GB ramu, w czasie, gdy dopiero wchodziły 64 bitowe procesory do kompów...Bo chociaż one były dostępne już 3lata, to nikogo nie było wtedy stać na topowe procesory... Rzadko kto miał wtedy ponad 2GB RAMu... Ja pamiętam, że dokupiłem 2GB ramu, żeby mieć 3,24GB (ograniczenie 4GB, bo procesor 32bitowy, jak większość w polskich kompach) i móc grać w G3 na odchudzonym systemie... To nawet przy takiej konfiguracji w jednej lokacji spadało do 2FPSów...Może na zachodzie ludzie mieli lepsze kompy, ale jak widać, po premierzez G1R, na zachodzie ludzie nie znali Gothica...
Co by nie mówić o W1, to rozwiązania gameplayowe miał 2/10... W W3 walka była podporządkowana animacjom, żeby to ładnie wyglądało i nie miało gigantycznego input laga(w sumie jest to jedna z najładniej pod tym względem zrobionych gier-ale gameplayowo to średnio wychodzi). Pytajniki też nie były najlepszym rozwiązaniem.
Ale rozwiazania z W1 wymuszające podróżowanie z jednego końca mapy na drugi, to była patola... Swoją drogą, W1 nadal psuje save i buguje misje... Więc sentymenty sentymentami, ale w kilku aspektach W1 był mocno przestarzały... Mapa W1R pewnie nie będzie bezsensownie przerośnięta, ale muszą ją jakoś sensownie lorowo ograniczyć... Szczerze mówiąc, poza zbugowanymi misjami, G1Remake może służyć przykładem jak robić remake.
To naturalny stan rzeczy. Problem może stanowić tylko to, że 40% udziałów ma 11bit studio... Ale 11 bit studio obecnie jest w kropce, przez słabe wyniki finansowe... W obecnym stanie, CDPR może po premierze W4 wchłonąć Fools Theory razem z 11 bitami... 11 bici cali pracują na UE5...
Tej gry nie tworzy CDPR...
Patrząc po wielkości Fools Theory, raczej nie zrobią z tego gigantycznego świata pokroju Velen, bo nie mieliby czasu i ludzi, by to sensownie wypełnić... Obstawiam, że świat będzie trochę większy, tak by nie ograniczać aż tak przestrzennie gracza, dodadzą trochę misji, trochę misji przerobią, żeby nie były fedexami z jednej strony mapy na drugą (można to zrobić cutscenką podróży). Coś pokroju G1R.
Wszystkim fanom nie dogodzą, ale nie ma się co tym za bardzo przejmować. Zmiany w świecie będą choćby z tego powodu, że W1R ma się opierać na mechanikach z W4 (to będzie raczej coś ala DLC do W4, tylko bardziej rozbudowane, bo zgodność z W1 będzie musiała jakaś być i pewnie powrót do części mechanik, które są słabe z dzisiejszego punktu widzenia będzie musiał być, co zajmie pewnie najwięcej czasu w Tworzeniu tego remake...).
Plan może i taki był, ale PS6 nie pojawi się tak szybko, by to miało sens. Bo problemy z RAMem ubiłyby premierę w 2027 roku, a nikt nie będzie ponownie czekał 2lat na PC, bo obecnych konsol jest zbyt mało na rynku. Żeby gra się zwróciła trzeba conajmniej 40mln sprzedanych egzemplarzy po cenie premierowej, a samych konsol jest obecnie zbyt mało na taki wynik. GTA5 na starą generacje PS3/X360 sprzedało się około 32,5mln egzemplarzy, a tych konsol było więcej na rynku, niż obecnej generacji... Przy takiej sprzedaży w 2 lata, T2 byłoby dojechane przez inwestorów...
Kompatybilna jest, ale można dać brak update'ów na starą generacje i locka np. na 30FPSów... (podobno ma być więcej, ale to tylko przecieki, bo Rockstar tego nie ogłaszał) Take2 jest znane z antykonsumenckich zagrań, więc wersja na PS5 może działać na Ps6 tak jak na PS5...
Scenarzyści z GTA5 poszli pracować już gdzie indziej... Od premiery GTA5 dużo poszło w poprawnośc polityczną, a GTA5 dowoziło fabułą głownie dzięki brakowi poprawności politycznej... I jak nie doszukuje się nigdy poprawności politycznej w grach, to wycięcie niepoprawnych kwestii z fabuły GTA5 uczyniłoby ją miałką...
Patrząc, że rzucają się na hajs, jak każda spółka giełdowa, to właśnie jest realne... Konsoli obecnej generacji jest 140-150mln sprzedanych... Jak się sprzeda 20mln sztuk przy premierze, to będzie to już git wynik. A 20mln sprzedanych kopii nie zwróci gry. GTA5 w preorderach i w 24h po premierze sprzedało się w 11mln... Wtedy była premiera na Xbox 360 i PS3... Wtedy konsol tez było ~170mln.... Tylko produkcja GTA5 kosztowała o wiele mniej, więc te 11mln zwróciło gre... (przynajmniej 8x mniej, bo 265mln dolarów vs ponad 2 mld dolarów GTA6). Żeby GTA6 sie zwróciło, musi się sprzedać przynajmniej 40mln sztuk... A to już przy obecnej ilości konsol obecnej generacji jest mało prawdopodobne...
Więc T2 nie pozwoli sobie na akcje jak z GTA5, że PC czeka prawie 2 lata... Bo inwestorzy ich zjedzą...
Ale studio Rebel Wolves musi jeszcze popracować, żeby dopracować tak walkę mieczem jak w W3... W W3 postawiono na to, by walka mieczem płynnie łączyła się z animacjami. Większość gier, których systemy walki są uznawane za dobre, nie potrafi ich dobrze przełożyć w płynne animacje... Bo należałoby dodać input laga na wysokim poziomie, żeby faktycznie się to spinało.
Kwestia gustu, mi się podoba system walki w W3 wizualnie. Za to systemy walki z innych gier, przez to, że dodali tam jakieś fajerwerki żeby ukryć to w jaki sposób porusza się miecz(gierki azjatyckie), zastosowali rwanie animacji, żeby poprawić responsywnosć, bądź wprowadzili epickiego input laga, już mniej. Choć z tych rozwiazań osobiście preferuje rwanie animacji, jako receptę na to, żeby grało się wygodnie. Gigantyczny input lag chyba tylko w KCD był dobrze zrobiony, ale ta gra jest FPP.
W Wiedźminie 4 mam nadzieje, że zrobią rwanie animacji, bo w przypadku Ciri takie rozwiązanie wydaje się miec Lorowe uzasadnienie...
Z technicznego punktu widzenia taka turbina o mocy będącej w stanie zasilić diodę LED i to ledwie co jest głupotą. Bo za te 12 dolarów można było kupić panel, który zasili już coś konkretnego... A za 60 dolków myśle ze już pełnoskalowy panel, który da mocy z 1000x tyle co to dynamo... Bez rzeki...
Przy obecnym podejściu Bethesdy, on może być na ten moment przestarzały. Nie trzeba żadnego nowego konkurencyjnego tytułu...
Jak wyjdzie z tego coś lepszego niż Elex, będę pozytywie zaskoczony.
Ten ich pomysł z rozwojem i trzymaniem się ich silnika jest poroniony...
Za te kilka lat będą zaskoczeni, że TES6 będzie do śmietnika, bo będzie po opóźnieniach przestarzały 2x bardziej...
Zapowiadanie kolejnych zwolnień to głupia decyzja, bo wcale nie wpływa pozytywnie na efektywnośc pracowników... Ot będą teraz symulować pracę.
Poczytaj za co są negatywy, to się dowiesz... Sam nie grałem, nie kupuje gier od Ubi w pełnej cenie, bo te dość szybko potrafią zlecieć nawet -90%. Oglądałem kawałek gameplayu z wersji przed day one patchem, to ten fragment był totalnie niegrywalny... Nie wiem jak jest obecnie, ale obstawiam, że takiej ilości błędów i dziwnych blokad questów nie dało się od tak naprawić(i nie chodzi mi o blokady postawione przez Ubi, żeby ograniczyć ilość pokazywanych treści)... Gothic Remake to przy tym arcydzieło...
Zresztą popatrz w opisy negatywów...
No magazynowanie prądu tak średnio się opłaca... Wystarczy policzyć. Koszty montażu magazynów,nawet po dotacjach tak średnio się zwracają. Inna sprawa, że przy fotowoltaice to teraz koniecznośc,żeby dostać dotacje...
Wyłączenia maja miejsce w momencie, jak prąd jest najtańszy, więc mają obecnie marginalne znaczenie. Ale jak ktoś zamontował panele, w miejscu, gdzie takowe wyłączenia istnieją, to znaczy, że dał się nabrać na marketing firmy instalującej panele... Bo w zasadzie wystarczy wykonać podstawowe pomiary IPZ (które są wymagane co 5 lat od każdego posiadacza nieruchomości) i wysokości napięcia w sieci, które można pomierzyć nawet gniazdkowym miernikiem mocy, jak sie nie wie jak użyć miernika... Na podstawie pomiaru napięcia (najlepiej o 12 w niedziele w słoneczny dzień w maju) i impedancji pętli zwarcia w pełni jesteśmy w stanie oszacować, czy nasza instalacja będzie działać 100% czasu, czy nie... Można to też bez pomiarów oszacować na podstawie ilości instalacji w pobliżu i tego, jak blisko nasze podłączenie sieci jest transformatora(bo wywala głównie te na końcu lini w pierwszej kolejności). Nowe transformatory też lepiej reagują na fotowoltaikę.
Sąsiedzi mają fotowoltaikę, ale 300metrów do transformatora i niski IPZ powoduje, że coś takiego jak jak wyłączenie fotowoltaiki mnie nie dotkneło... Inna sprawa, ile prąd kosztuje w sprzedaży w szczytach produkcji w weekendy.
Akurat Blizzard w porównaniu do innych zakupów, to przynosi zyski... Mimo, że nic nie wydają, to grubo ponad milion osób płaci abonament na WOWa... To może być 150-300mln dolków rocznie... Nie jest to jakiś ogromny przychód, ale regularny od lat i pewnie większy niż większość pozamykanych studiów... W Overwatcha też grają ludzie (nie wiem na ile skiny sa kupowane), w tą karciankę też (może nie tak dużo ale ona mocno wyciąga od graczy hajs). Diablo 4 to niewypał...
Cena zakupu, to też niewypał, mocno przepłacili za Activision, ale teraz tego nie zmienią...
No na bank, Bethesda niedawno zaczęła produkcje TES6, na przestarzałym silniku. Pozwalniali ludzi, którzy prawdopodobnie znali silnik. Na bank to wróży przyśpieszeniu prac nad TES6...
Ciężko stwierdzić, kto rzeczywiście został zwolniony... Ale Bethesda nie była duża... Może gdyby zwiększyli zespoły, to produkcja by szła szybciej...
Kolejna firma po Sony, która tnie obecnie koszty, nie patrząc, że w przyszłości może się pozbyć większości chętnych na zakup ich abonamentu gamingowego... Bo przestanie tam wrzucać swoje gry, a zewnętrzni wydawcy dobrych gier mogą przestać być zainteresowani promocją w gamepassie... Epic już rozdał taką ilość gier, że Gamepass po ograniczeniu liczby premier może zacząć lawinowo tracić ludzi.
To jest śmieszne, biorąc pod uwagę, jak gigantyczne pieniadze wywalili na przejęcie Zenimaxu, w porównaniu do tego, jak dużo uzyskają oszczędności, zwalniając te 150 osób... Nawet gdyby nic nie robiły te osoby...
Ale tu konkretnie nie chodzi o to, że AI ogłupia ludzi, tylko o to, że absolwenci, którzy rozwiązują zadania, które mają służyć nauce za pomocą AI, nie czerpią z tego żadnej nauki. Marnotrawią tylko pieniądze i czas na studia. Lepiej przyjąć zdziśka po zawodówce. Ma głębsze życiowe przemyślenia...
I mam wrażenie, że w gamingu to zrobi ogromną dziurę pomiędzy ludźmi, którzy szkolili się normalnie, a tymi, którzy poszli łatwiejszą drogą... Droga na skróty często nie dostarcza refleksji, które sa potrzebne do tworzenia dobrych scenariuszy. Już teraz jest ogromna różnica między beznadziejnymi Twórcami z zachodu, którzy mieli w życiu łatwo, a wschodem, który starsze pokolenie życie przeorało...
Obawiam się, że GTA6 może mocno rozczarować fabularnie... Tam spora część ekipy od scenariusza poszła dawno temu gdzie indziej... A to było ostatnie sensowne studio z USA... I nie doszukiwałbym się tutaj żadnych ideologii, a braku potrzeby postępu.
Ciekawe, jaka będzie ostatecznie sprzedaż GTA6 na konsolę, bo jak częśc osób z powodu braku możliwości odsprzedazy płyty, stwierdzi, że woli poczekać na wersje PC. Bo nie czarujmy się, całkiem pokaźna ilość posiadaczy PS5 ma też PC. I brak możliwości odsprzedaży na PS5, może zaważyć na decyzji zakupowej... Bo jednak jak ktoś chce grać Online, to na PC jest to znacznie tańsze...
Może się okazać, że ani T2 ani Sony nie będzie na tym do przodu.
Szczególnie Sony może być stratne. Myslę, że ujawnienie braku nośników fizycznych od 2028 roku przed premierą GTA6 było największą głupotą jaką mogli zrobić...
Po pierwsze to ograniczy liczbę sprzedanych PS5, po drugie kopii GTA6 na PS5, po trzecie abonamentów na online, bo część ludzi stwierdzi, że woli poczekać na wersje PC...
Cudowny strzał w stopę od Sony...
W Polsce centra danych placą inną stawkę za energię, niż prywatni ludzie... To jest podstawowa różnica... My nie płacimy za prąd w cenach giełdowych. Mamy uśrednioną cenę. Centra danych w godzinach poza pracą fotowoltaiki będą płaciły grubo więcej niż prywatni odbiorcy, poza tym będą mieć opłate mocową na gigantycznym poziomie...
Nie jestem wielkim fanem ładowania takiej kasy w centra danych. Dla mnie to obecnie bezsens, nie będzie na to klientów, ale z drugiej strony, podwyższy mi to zysk z fotowoltaiki prawdopodobnie...
Kropla drąży skałę... A tak naprawdę niewiele pozostało obecnie fanów Playstation i PS powinien na nich chuchać.
Sony nie pokazało na PS5 niczego, co mogłoby być interesujące na tyle, żeby zakup tej konsoli miał sens... Po ubiciu handlu płytami i podwyżkach cen konsol ja im życzę powodzenia ze sprzedażą PS6... Niech sobie szukają frajerów na ten sprzęt... Wtedy będą szukać "fanów" a oni zostaną olani w tej ankiecie... I oleją PS6...
Łaska graczy na pstrym koniu jeździ... Już było wielu takich gigantów, którzy chcieli na graczach wymuszać... No to nie działa zbyt dobrze...
Moim zdaniem założenie szefów, by gra trafiła do większości graczy jest słuszne... Problem tylko, że niektórzy z kierownictwa słuchają kretynów z X w tej sprawie, jakby Ci się na czymkolwiek znali, oprócz wkurwiania innych ludzi na tym samym X. Ci, którzy poszerzają bazę graczy, tworząc ciekawe gry nie stracili na poszerzeniu bazy odbiorczej...
Przykładem dobrego poszerzania bazy odbiorców jest do tej pory m.in. CDPR. Jest kilka innych przypadków, ale dotychczasowe podejście CDPR jest skuteczne. I nie mam tu na myśli wrzucania starochrześcijańskiego symbolu tęczy na profil na X... Bo takie akcje mają sens i znaczenie tylko wśród obłąkanych na X.
Ci CEO naprawdę myślą, że gadanie o AI będzie miało pozytywne skutki ?
Patrząc na spółki AI i ostatnie doniesienia medialne, to raczej sygnał do ucieczki z inwestowania w daną spółkę. Bo zaczyna przepalać kasę, produkując uśrednione gówno, którym nikt nie będzie zainteresowany...
LLMy uśredniają, a w giereczkowie miejsce średniaków jest teraz poniżej 500tyś sprzedanych kopii...
Celem może tak, ale coś mi mówi, że rykoszetem oberwie pierwotny... I zwiększenie przychodów zobaczą, jak Microsoft po podwyżce ceny GamePassa... W zasadzie ostatnia z zalet w morzu wad konsol została wrzucona w błoto... Konsole już nawet tańsze od PC w tej chwili nie są...
Kupowanie w Amazonie, Temu, Sheinie i innych takich, to droga do tego, żeby Twoja wypłata była nic nie warta za kilkanaście lat... Bo wypłaty rosną tak szybko, jak wspólnych pieniędzy przybywa w danym kraju, a tak szybko spadają, jak szybko jego głupi obywatele te pieniądze wydają na śmieci z Chin... Bo większośc tanich produktów na tych portalach to śmieci... Bo, to że dużo rzeczy jest teraz Made in China, nie oznacza, że powinniśmy kupować śmieci, bo tanie. A całkiem spora częśc społeczeństwa ma teraz takie hobby. Szczególnie Temu takie oferuje, ale Amazon aż tak nie odstaje...
Pozatym, kupując tam, karmicie multimiliarderów, którzy by was najchętniej zastąpili robotami...
Podwyższanie abonamentu (mimo spadku cen po dużej podwyzce to nadal podwyżka), ucinanie serii COD z premierowego debiutu, zamykanie studiów zasilajacych gamepass (bo nie sprzedali swojej gry wystarczająco mocno- wcale to nie wina braku kasy na marketing i gier w gamepassie). No no niemałe dokonanie Sharmy, optymalizacja pełną gębą.
"Ci frajerzy kupujący gamepass na pewno wytrzymają, to subskrypcja bez konkurencji". No zobaczymy... Kto jak kto, ale większość graczy dość dobrze kontroluje swoje wydatki... I kupowanie gamepassa na zaś, jak jest tam coraz mniej nowych tytułów, może jednak nie być tak oczywiste dla sporej części...
Xbox ma jedyną usługę, przynoszącą zysk, już wie, że reakcje graczy bywają gwałtowne i stwierdza, że doskonałym pomysłem jest powtórzenie akcji jak z podwyżką cen...
Moim zdaniem to cudowny moment, aby ograniczyć tym sposobem koszty działalności Microsoftu w celu ukrycia strat jakie przynosi AI i doinwestowania centrów danych AI... Na pewno pojawi się mnóstwo nowych klientów Microsoftu przy rosnących cenach sprzętu.
Ale powodem nierentowności tych studiów był GamePass i totalny brak budżetów na marketing. One by musiały robić wybitne gry, żeby to sie sprzedawało...
Ciekawe co teraz będą wrzucać do GamePassa, by powstrzymać pozostałych przy subskrypcji po podwyżce do anulowania... Bo CODa już wyeliminowali...
Poza tym, wyższe ceny podzespołów to wyższa marża, więc więcej kasy ze sprzedaży idzie do ameryki...
Myślisz, że jakby Izrael nie posiadał na Trumpa i kilku jego kumpli nagrań w ramach działań Epsteina i innych mu podobnych, to USA byłoby skłonne wywalić 40mld dolarów na atak na Iran, który zagraża tylko Izrealowi ?
Ciekawe co tam ZondaCrypto ma na PIS, że tak ochoczo bronią kryptowalut bez kontroli.
Na ludzi na stanowiskach publicznych bardzo łatwo zbiera się haki, bo czasem dziadek z Wehrmachtu w kampanii wyborczej potrafi zdziałać cuda...
Projekty +18 w grze dla dzieci ? Super pomysł... Jeszcze postawcie bariere "mam 18 lat" i "nie mam 18 lat"
Tak, jakość fabularna misji w CP2077 dowoziła już w momencie premiery CP. Gorzej ze stroną techniczną, ale zdaje się, że Sasko za to nie odpowiadał... Za to odpowiadał ówczesny zarząd, chcący uzyskać kasę z planu motywacyjnego, który oferował kasę tylko jeśli zarobią na CP2077 do końca 2020 roku... Gdyby nie to i nie ówczesna presja inwestorów, nie byłoby tematu.
Częściowo też się przestrzelili z premierą gry na PS4 i Xbox One... Powinni to przesunąć. Podobno tam też była wina po stronie zewnętrznych podwykonawców, którzy dali fałszywe raporty o tym, że to sie nadaje do wydania (bo gra była częściowo testowana outsourcingiem), ale to jest w sferze spekulacji. Bo nie da sie zaprzeczyć, że głównym powodem były premie, na które czekali wszyscy pracownicy...
W tamtym tygodniu ceny energii z fotowoltaiki w Polsce były dość wysokie dzięki temu, że atom we Francji musiał hamować...
Do zasilania klimatyzacji najlepiej sprawia się fotowoltaika... Bo produkuje energie wtedy, jak jest zapotrzebowanie...
Najgorsze w dziedzinie opłacalności są SMRy. Prąd z nich jest najdroższy... Bo koszt budowy jest ogromny w stosunku do produkowanej energii. Duże elektrownie jądrowe, które teraz budujemy, będą produkować energie za jakieś 60gr... Czyli dość drogo, ale do wybudowania tych elektrowni może sie okazać, że jednak tanio...
I to nie tylko ze względu na inflacje. Po prostu węgiel może mocno zdrożeć. Oby uran do elektrowni nie zdrożał (bo lista producentów tegoż jest ograniczona, a oprócz debili z Niemiec i USA, wszyscy budują atomówki).
Rozwiązanie USA ? Zdaje się, że Pan Linde był Niemcem... Ale oni mają swoje Claude i swoją prawdę, to co mi to tak...
W Europie nie buduje się domów z kartonu i izoluje je cieplnie...
A tak gdzie potrzebna jest klimatyzacja, tam się jej używa...
Kto i w jaki sposób miałby to zrobić ? Tego typu teorie spiskowe wychodzą od firm produkujących sprzęt, żeby zasysać od nich sprzęt... AI jest potężną bronią, to fakt. Ale ta potężna broń w postaci AI nie wymaga olbrzymich centrów danych, nie wymaga nawet superkomputerów. Bo AI stosowane na wojnie/w wojsku nijak się ma do LLMów... Ona działa lokalnie na komputerach bez ciężkiego chłodzenia i służy np. do naprowadzania rakiet... Takie technologie znamy od lat... Od lat te technologie posiada Europa... Polskie firmy również...
Jak leży i sie kurzy, to może to dobry czas, by wystawić na sprzedaż. Na Hypie GTA6 może sie sprzedać w podobnej cenie, jak sam kupowałeś... Nie ma co trzymać złomu w domu. A GTA6 pewnie niedługo później wyjdzie na PC.
Za dwa lata kupisz za to PS6, bo narazie firmy się wycofują z używania AI do wszystkiego i popyt na centra danych będzie spadał, bo inwestycje mają sens tylko, jeśli będzie klient na te inwestycje... A obecnie AI jest droższe od zatrudnienia Hindusów. A będzie w tej kwestii coraz gorzej, bo żeby centra danych sie spinały, ceny użycia muszą jeszcze skoczyć...
Któż by się spodziewał, że technologia, która fajnie udaje rozmowę i wyszukuje dobrze informacje, których ilość w internecie jest wystarczająco reprezentowana, nie będzie się nadawać do pracy w środowisku, w którym od dziesięcioleci producent celowo ograniczał ilość informacji, które przekazuje klientowi, żeby klient nie mógł łatwo naprawiać...
I taki LLM z wiedzą, którą miał mieć według korporacji potencjalny klient (zerową), miał zastąpić serwis, który wcześniej działał głównie w oparciu o brak wiedzy klienta (spowodowanej brakiem udostępniania czegokolwiek przez producenta).
Geniusze.
Któż by się spodziewał...
No cóż w technicznych sprawach LLMy sobie totalnie nie radzą, podobnie jak losowy typ z googlem na podorędziu.Głównym powodem jest totalny brak informacji o technicznych aspektach sprzętu. I wgranie bazy danych firmowych to jest za mało źrodeł, by nauczyć taki model.
Banieczka AI powoli robi bul bul, bul bul.... Niedługo sprzęt stanieje na skutek skończenia idiotycznego pościgu za inwestycjami. "bo wszyscy kupią". Takich firm, którym obiecano i się przejechały jest coraz więcej. Media od tygodnia - dwóch podłapały temat. I za chwile AI w strategii firmy, to będzie obniżać wycene, więc każdy ją wykreśli z listy TO DO.
O ile przesunie tą granicę, to się okaże po premierze... Obecnie to kot w worku. Wydawca nie raczył poinformować o liczbie klatek na konsolach. Więc zakładam, że planują zrobić blokadę na 30 na każdej konsoli.
Ja ostatnio kupiłem 1,5 roczną grę AAAA za 12zł. Też zapowiedzi były wielkie... A obecnie sprzedają po 10zł... Myślę, że dla tej AAAA Skull and Bones to adekwatna cena... To, że gra jest produkowana tyle czasu i ma taki budżet, niczego nie oznacza...
Wydawanie kota w worku z zablokowanymi klatkami do 30 "bo tak opłaca sie wydawcy".
Bo obstawiam, że nawet jak PS5 Pro uciągnie 60klatek, to GTA6 będzie miało tam celowo zablokowane klatki na 30. T2 już tak w przeszłości robiło. To żadna nowość. Wyjdzie wersja na PS6 i PC to sie będzie można cieszyć większą ilością klatek... T2 musi mieć powód, dla sprzedaży gry drugi raz na PS6, więc obstawiam że wersja PS5 nawet na PS6 będzie miała zablokowane klatki....
Już wystawiłem za 1000zł, z możliwością dostarczenia po premierze. Dwóch klientów już pytało, czy spuszcze do 990, ale twardo trzymam cenę...
Ogólnie, na aukcji za dowolny przedmiot można sobie ustalić dowolną cenę... Ale czy znajdzie się ktoś wystarczająco głupi, by to kupić, to inna sprawa...
Jaką cudowną dedukcją Ci wyszło, że to akurat przez Woke ? Sony co prawda na własne życzenie szło w stronę, która była niezgodna z potrzebami graczy. Błędnie zakładając że przecież "są kreatorami potrzeb". No patrzcie jakimi są kreatorami... Gracze wcale nie protestowali od ogłoszenia decyzji o porzuceniu single playerów na rzecz multi...
Pracowników zwolnionych trochę szkoda, ale może utworzą nowe studia, niezależne od wielkiego bytu. Sukces wielkich korpo, to nie jest coś, czemu bym kibicował...
Pytanie, jakie to będą standardy, bo narazie to kot w worku i to powinno się przede wszystkim podnosić...
30 klatek na konsolach jest wielce prawdopodobne... Jakość fabuły też nie wiadomo, czy będzie dowozić....
Można uwierzyć, że symulacja świata będzie dobra, bo to ciężko byłoby spierniczyć przy takim budżecie i czasie produkcji.
Pożyjemy zobaczymy, ale nie ma sensu tego preorderować...
Jest kilka różnych równoległych technologii w tym zakresie. Póki co, nie do końca wiadomo, która technologia będzie najlepsza i która rzeczywiście pozbyła się drogich metali ze składu. Póki co, są droższe w produkcji od litówek, ale to też kwestia skali.
Technologia bardzo wiele zapowiada, pytanie, czy te wszystkie plusy, które obiecuje, występują równolegle, bo jak tak, to to jest duży przełom.
Steam Deck był tani w stosunku do konkurencji. Konkurencyjny sprzęt vs cena. Tutaj to zwykły PC, droższy niż zwykły PC... Jak stanieją komponenty, to moze coś z tego będzie. Obecnie kupowanie SteamMachine, SteamDecka czy nawet PC mija się z celem... Bo niedługo sprzęt zacznie tanieć... Gigantom AI kończą się pieniążki na budowę kolejnych centrów danych. Szanse na kolejne inwestycje tej skali są minimalne... Więc zwyczajnie ceny zmaleją... Może nie od razu do stanu sprzed podwyżki (szczególnie w Polsce). Użytkownicy AI zbyt mało płacą, by inwestycje miały sens przy obecnych cenach...
Warto byłoby wspomnieć w artykule o pamięci, że pamięci warto dobrać do procesora... Bo o ile pamięci 6000 i 6400 będą działać z pełną wydajnością na najnowszych procesorach Intela(np. 270k Plus), to jak sie ma starsze np. 14700k, czy AMD 9800X3D, to pamięci 6000 będą działać wolniej od 5600 bez podkręcenia kontrolera pamięci przez Expo/XMP. Bo zamiast 6000 będzie 4800 z dużo gorszymi timingami.
Jedyne do czego przyczyni się wykorzystanie AI w grach, to to, że powstanie mnóstwo slopu, który zaleje Steama i nie dość, że Steam podniesie cene publikacji, to jeszcze ciężej się bedzie przebić normalnym małym Twórcom. I tutaj pojawia się na drodze konieczność oznaczenia AI przy grach. Mam nadzieje, że to będzie egzekwowane...
I myślisz, że akurat w tym przypadku AI pomoże ? AI w swoim działaniu wykorzystuje mechanizm najczęstszego występowania/cytowania. Na czym miałby się nauczyć tej optymalizacji, skoro ludzie sobie z tym słabo radzą ?
Algorytmów AI jest kilka rodzajów, uczonych w różny sposób, wykorzystywanych w różnych sposób. Ale większość z nich działa jako uśrednienie. Dlatego twórczość tego tworu jest rzeczą wątpliwą. Możnaby to nazwać raczej odtwórczością. I tutaj pojawia się kwestia tego, na czym uczył się ten konkretny algorytm...
Chodzi po prostu o to, że jak coś jest słabo wykonywane przez ludzi, to znaczy, że w internecie istnieje bardzo mało porządnych rozwiązań tego problemu, a LLM potrzebuje do nauki bardzo wielu porządnych źródeł... Spróbuj Chata GPT zapytać o coś, co jest w internecie, ale co łatwo pomylić, jest duża szansa, że 99% odpowiedzi będzie halucynowaniem. W mojej branży tak jest... Bo to nie IT.
Co te centra AI w kosmosie mają na celu ? Jedyne sensowne zastosowanie, to sterowanie dronami wojskowymi...
Kupujcie kupujcie, bo zabraknie preorderów...
Kot w worku i tyle, antykonsumenckie zagrania T2, standardzik.
Gra, która nie ma wymagań co do zajmowanego miejsca na SSD konsoli, nie wiadomo jak będzie działać (prawdopodobnie w 30 FPSach na konsolach obecnej generacji-> Take2 nie ma zwyczaju robić aktualizacji za darmo, które by podnosiły klatki, więc nawet jak kupicie PS6, to wasze GTA bedzie działać w 30 klatkach...), nie wiadomo jaka będzie fabuła (wiele wskazuje, że może ulec spłyceniu, jak większość zachodnich tytułów ostatnich 10 lat). Poza rozwiniętą symulacją, ta gra może być słabo grywalna przez tą liczbę klatek...
Nie nie, w tym przypadku to chodzi o to, że te jego "cudowne nowości AI" w UE6 będą do wywalenia do kosza w momencie jak za ich użycie deweloper będzie musiał oznaczyć gre jako stworzoną przy pomocy AI.
I bardzo dobrze... Moim zdaniem, to kretyński pomysł ze strony Epica... Robią coś, co będzie wchłaniać gigantyczne finanse i nie przynosić dużych dochodów... Już teraz dali asystenta AI, który odpowiada po 30 sekundach, bo żałują na serwery... A to odpowiedź na zwykły prompt... A oni planują wdupić AI, które ma analizować projekt w UE... No już to widzę, jak to sprawnie działa... Srały muchy, będzie wiosna
Miłego grania w 30 klatkach, w gre zajmującą połowę SSD w konsoli. Z niewiadomej jakości fabułą...
Pożyjemy zobaczymy, w tej chwili to jest kot w worku.
Ale innowacja... Bohatersko walczą z problemem, którego są w 100% autorami... Bo to nie był standard w Europie do tej pory, żeby centra danych (serwerownie) zużywały wodę w układach otwartych. Są oczywiście takie obiekty, ale serwerownia którą znam, ma normalne układy chłodnicze, bez oszczędnościowo zrobionych wymienników, które wymagają spryskiwania ich wodą z chemią, która od razu dezynfekuje i odkamienia...
To nie jest żadna innowacja.
Przynajmniej jednej gry możemy być pewni tej jesieni że wyjdzie i będzie dobra... Bo co do GTA6 są pewne przesłanki, mówiące że gra oprócz grafiki i otwartego świata może zaoferować totalnie mialką fabułe i 30 klatek ze spadkami przy szybkiej jeździe/locie.
Chodzi o to, że we współczesnych grach jest humor, który podążył za wymaganiami social mediów i jest ultra bezpieczny, żeby kogoś nie urazić... GTA do tej pory było przeciwieństwem tego podejścia, w zasadzie aż do przesady... Więc jakby odwrócili ten trend o 180stopni, to może się okazać, że humor będzie średni, bardziej cringowy niż śmieszny....
Nie ma na to dowodów, oprócz tego filmika z nowszych dzieł Rockstara, który może być zmanipulowany, bo przedstawia w zasadzie kilka misji...
Do czasu końca bańki na AI nie będzie nowej generacji... Gigantom powoli kończą się pieniądze na rozwój AI, więc ograniczą wydatki takie jak rozbudowa infrastruktury. Co przełoży się na spadek cen. Za cenę, jaką są w tej chwili za AI w stanie płacić ludzie, ledwie będzie starczać na utrzymanie obecnej infrastruktury... Nie wiem jak tam Google i Anthropic sobie radzi z przychodami wobec topionych dolarów. Ale Microsoft i OpenAI to już udają, że wszystko jest wporządku i przychody będą rosnąć w tempie jakie obiecali inwestorom, co miałoby tłumaczyć przewalanie grubych miliardów dolarów rocznie.
Jak to w Polsce też podwyższyli ? Zdaje się, że Xbox skończył dystrybucje w Polsce. Głównie przez brak RAMu... Który Microsoft sam sobie wykupuje, bo potrzebuje do centrów danych AI. Bo trzeba pokazać rosnące przychody z AI. Specjalnie przekazał 24 Mld dolców OpenAI, by ta mogła u niego kupić za tą kasę moc obliczeniową na potrzeby trenowania AI i generowania rzeczy za półdarmo jeszcze przez najbliższy rok.
Może. Marathon sie nie sprzedał, bo miał gówniany styl graficzny, który odrzucał częśc graczy. A za tą częścią poleciała garstka ludzi, którzy byli w stanie w taką oczojebną gre grać... No niestety, gry się robi dla graczy, a nie dla idei. Trzeba było wytestować prototyp, a nie pchać go bez opamiętania w faze produkcji...
No to już zależy. Bo TakeTwo może wydać gre na płytach, która będzie wymagała utworzenia konta na social clubie z kodem z pudełka...
Take2 zawsze był przodownikiem w antykonsumenckich zagraniach. W GTA6 już sie dowiedzieliśmy, że żeby mieć 2 zakłady tuningowe i kilka sklepów trzeba mieć ultimate... I tu pytanie, bo nie powiedziano, czy w tańszej wersji w ogóle będzie tuning...
Cena w dolarach jest podawana netto (bez podatków, które w każdym Stanie są trochę inne), a u nas jest 23% VAT, który sprawi, że cena w Euro jest ta sama... Tak w amerykańskim sklepie widzisz na półce że coś kosztuje dolara... Po czym podchodzisz z dolarem do kasy i okazuje się, że to nie kosztuje dolara... U nas czasem w hurtowniach podają cenę netto.
Przypomnij mi proszę, która organizacja protestowała w Niemczech za zamknięciem elektrowni atomowych. Nie tak dawno. Nawet w 2022 były protesty, żeby zamknąć jądrówki na rzecz węglówek i gazówek (z importu gazu z Rosji).
Mniejwięcej od tamtej pory ktokolwiek przestał ich traktować jako poważną organizację ekologiczną, a zaczęto jako podżegacza do wywoływania nienawiści wobec OZE i wobec uniezależnienia się Europy od energii z importu...
Wtedy też obcięto finansowania, bo Putas potrzebował na wojnę, a GreenPeace przestał być gdziekolwiek cytowany...
Pojawiły się jakieś nowe pokolenia itp. organizacje, które miały ten sam cel. Obrzydzić energie odnawialną.
PS wyłączenie tych elektrowni jądrowych z użytku, za którym protestował GreenPeace wiązało się z ogromną emisją CO2, bo po pierwsze trzeba było zabezpieczyć stare reaktory, które miały służyć jeszcze lata, a na budowę których wyemitowano kupę CO2 i wybudować nowe elektrownie, emitujące CO2 i przy pracy i przy budowie... Ot ekolodzy...
A ta platforma... To może Ci aktywiści byli już tak skompromitowani, że trzeba było ich do moskwy sciagnąć...
No właśnie dane naukowe mówią, że nie bardzo to działa w ten sposób... W ten sposób mówili goście od sprzedaży technologii AI, ale oni już nawet nie mówią w ten sposób, bo jak przyszło co do czego, to ludzie nie chcą kupować niczego, co ma napis wytworzone przy pomocy AI, więc nie będzie wielu chętnych na ich technologię, jeśli te faktycznie nie działają tak "rewelacyjnie" jak to reklamowali... A już wiadomo, że nie działają.
Ogólnie technologie AI mają sens, ale nie przyniosą oczekiwanych zysków i oczekiwanej przez tabelki prezesów bigtechów skali...
Bo model subskrypcyjny musiałby przejść w formę sprzedaży tokenów w pełni... I takie AI interesuje bardzo wąskie grono ludzi... No bo płacisz za każde zapytanie...
Zatruwać wodę ? Po pierwsze istnieją technologie bez wykorzystania wody. Te z wodą są zwyczajnie tańsze (i tak za drogie, by opłacało się je teraz budować). Po drugie, woda w tego typu instalacjach wyparowuje... Więc jak cokolwiek jest skażone, to prędzej atmosfera. Za pomocą odkamieniaczy i dezynfekcji dodawanej, by ta woda nie zarosła wymienników.
Ktoś poważnie traktuje jeszcze słowa kogokolwiek z Greenpeacu ? To tak jakby cytować Putina jako eksperta od pokojowego rozwiązywania konfliktów...
Greenpeace to ruska organizacja, mająca na celu robienie zadym w Europejskim przemyśle, żeby obrzydzić Europejczykom odejście od paliw importowanych z Rosji i USA...
Poza tym, AI nie jedno ma imie. AI jest rozwijane nawet w naszym kraju i w całej Europie już ładnych kilka lat, długo przed tym, jak powstały te całe LLMy i bańka AI.
Inwestycje w LLMy to SCAM, który zużywa energię, a nie przynosi dochodów... To już wiemy... I pakowanie się w to w tej chwili nie ma najmniejszego sensu. Niech sobie amerykanie robią przelewy z firmy do firmy, żeby pokazać sztuczne przychody, które mają tłumaczyć straty jakie przynosi ta dziedzina AI... Bo termin AI nie odnosi się tylko do LLMów.
To jest "oszczędność" bo trzebaby płacić tym deweloperom przez kilka lat. A teraz są ważniejsze wydatki na głowie. Inwestować w AI trzeba, kuć żelazo póki gorące. Przychody mają rosnąć natychmiast, a nie po kilku latach...
Microsoft dzięki kupieniu 27% udziałów w openAI które przynosi same straty i będzie przynosić je nadal, zyskał już trochę przychodu (nie mylić z zyskiem). Bo OpenAI za te pieniądze wykupiła usługi chmurowe od Microsoftu.
Microsoft mógł się dzięki temu pochwalić rosnacymi przychodami z AI. To, że te przychody, to jego własne pieniądze. A kto to sprawdza ? Teraz na zysk nie patrzcie, bo przychody rosną. Im więcej teraz zainwestują w OpenAI, tym ono więcej wykupi od nich usług... Ktoś wymyślił perpetum mobile ekonomii, tyle że nie... Ciekawe czy inwestorów uda się w wała tymi rosnącymi przychodami zrobić...
Czemu mieliby wydawać na Win11 ? Microsoft nie promuje ich/nie płąci za promowanie Win11, to mogą sobie to nawet na Win98 przeznaczyć... Inna sprawa, że o ile Win11 czegoś nie popsuje, to będzie działać bez problemu na Win11... Ogólnie Win11 nie jest pełnym oprogramowaniem, Win10 jest. Więc kompatybilność z Win10 można łatwiej określić.
Zresztą inwestorem mniejszościowym jest Chiński NetEase, będą to wiec prawdopodobnie reklamować też w Chinach, a w Chinach raczej mają ograniczone zaufanie do Amerykańskich korpo...
Ciekawe czy te wymienione tutaj Ficzery zawdzięczamy przepisywaniu systemu z C++ na Rusta i wspomagania sie przy tym procederze AI.
W zasadzie zmiana z C++ na Rusta miała pomóc z łatwiejszą kontrolą nad kodem... Ciekawe jaką to łątwiejszą kontrolę będą mieli nad kodem napisanym przez AI.
W sumie zabawna sytuacja. CDPR był jednym z nielicznych studiów, które zamiast skupować co popadnie na rynku/wypłacać zyski inwestorom, trzymało kasę na przyszłe inwestycje. Nawet mi się to dziwne zdawało... Teraz mamy tego skutki. Ci, którzy przewalili kase na zakup studiów, zwalniają ludzi, redukując zakupione studia. CDPR bierze ludzi z tych studiów do pracy przy swoich grach w zasadzie za półdarmo... No bo koszt zwykłego zatrudnienia vs koszt zakupu studia są niewspółmierne. Nie spodziewałem się, ze to sie tak potoczy. I w zasadzie studio w USA do Tworzenia CP2077 przy obecnej fali zwolnień to może się całkiem nieźle rozwijać. A wydawało mi się, że to niepotrzebne podnoszenie kosztów...
Przy tej okazji "lokalnego AI" nie wspomnieli o najważniejszym.
Jako, że Unia nakazała, że nie wolno sprzedawać od 2027 roku telefonów bez możliwości samodzielnej wymiany, jeśli te nie spełniają kryteriów wodoszczelności i ilości cykli ładowania bez utraty pojemności. To teraz już nie można ściemniać na bateriach i zdalnymi aktualizacjami ograniczać pojemności, by końcowy użytkownik musiał po kilku latach wymienić Iphone...
Teraz trzeba dodać lokalne AI, po to, żeby użytkownik dzięki temu, znów musiał ładować telefon codziennie po kupnie. Po 1000cyklach musi mieć taka bateria 80%... Ale można wtedy wrzucić cięższy model AI w aktualizacji i wtedy bateria będzie wytrzymywać pół dnia...
Tak tak, w 2078 rok po CP2077... Skąd Ci się ten 2030 rok dla W4 wziął to ja nie wiem...
Gdyby Redzi planowali W4 na 2030, to nie robiliby planu wynikowego na tyle mld zamykającego się w 2029 roku... Bo na własną odpowiedzialność by się pozbyli premii. I pracownicy i przede wszystkim zarząd...
Produkcja W4 potrwa jeszcze trochę, ale oni to zaczęli już dość dawno temu. Już dawno temu liczba RBH przeznaczona na stworzenie W4 przekroczyła liczbę RBH przeznaczoną na W3 z dodatkami...
Akurat przy uczeniu się gamedevu AI jest nieoceniona, szczególnie w Polsce, bo dużo łatwiej przeszukuje się informacji w naszym ojczystym języku/tłumaczy. Banieczka AI chyli się ku końcowi. Jak skończy się giełdowe eldorado w USA, to sens przepompowywania kasy z firmy do firmy, żeby pokazać rosnące przychody przestanie mieć sens.
Obecnie gigantyczne korpo amerykańskie idące dumnie z AI na sztandarach to przyszli bankruci przy obecnej rozrzutności. Oprócz Nvidii, ona zarabia. Cała reszta to polega na generowaniu coraz większych przychodów, wypuszczaniu akcji w rynek na podstawie wydumanego PRu jak to za chwile wszystko się zmieni i że mają już jakieś ekstra technologię, które już tuż tuż będą super... I że rosną przychody z branży AI.
Takiemu np. Microsoftowi na pewno rosną przychody z AI. OpenAI zainwestowała 18mld dolarów w infrastrukturę chmurową Microsoftu. Szkoda, że wcześniej Microsoft wpłacił na OpenAI 23mld dolarów... Więc ma przychód wygenerowany za własne pieniądze z innych działów...
Tylko kto będzie z tych generatorów korzystał, jak będą dużo gorsze od obecnych rozwiązań. Silniki do gier to bardzo skomplikowane oprogramowanie, nie bardzo bez "kopiuj wklej" jesteś w stanie wytworzyć ekwiwalent takiego oprogramowania z pełnym wsparciem i innymi tego typu sprawami, niezbędnymi w tworzeniu takich rzeczy... Bo do każdego takiego wygenerowanego silnika przydałby się wygenerowany człowiek, który potrafiłby go obsługiwać, a nie musiał sie go uczyć... No niestety mrzonki o tym, że AI wszystko wygeneruje i to będzie na znośnym poziomie, czyli takim, za który ktokolwiek chciałby płacić, pozostają mrzonkami i bardzo wiele wody musiałoby upłynąć na rozwoju tego typu narzędzi, żeby to miało sens... Tylko nie ma sensu, bo nikt nie ma interesu, byś Ty sobie mógł generować program, który on sobie może wygenerować i Ci sprzedać... Pomijając moc zutylizowaną na tak wielkie przedsięwzięcie, gdyby to nie było zwykłe kopiuj wklej... Silniki do gier powstają przez dziesięciolecia... prosty LLM Ci tego nie zrobi w chwilę.
Spokojnie, żeby te narzędzia były rentowne ich cena będzie musiała wzrosnąć do tego poziomu, że liczba Januszy chętnych, że może da to 10% większą efektywność się zmniejszy...
Takich gier po 1zł/slopu stworzonego bez AI jest na Steamie tona. Ludzie część z dobrych gierek, ponad to co tworzy AI olali totalnie i nikt w to nie gra... A nie jakimś Slopem się ktoś bedzie interesował. Przy produkcji gier, połowa budżetu idzie na PR... A z dopiskiem AI to tą połowę budżetu można wyrzucić do kosza, bo nikt nie chce AI Slopu.
Dużo łatwiej sobie zrobić grę samemu w UE5. Bez CDPR czy Ubi, włączasz edytor i tworzysz co chcesz... Ale tego nie sprzedasz, bo do tego potrzebny jest marketing. Jak ktoś usłyszy jeszcze, że to AI Slop, to zapomnij o sprzedaży.
Wiesz jak obecnie łatwo jest stworzyć prostą grę na UE5 bez używania AI ? Płacisz 400zł i wydajesz to na Steamie... I nikt w to nie zagra, bo Steam pobierze 400zł, ale nikomu tej gry nie pokaże, chyba, że ktoś przewinie 500 zakładek z podobnymi grami z kosza i już pod koniec listy będzie Twoja produkcja.
Ogólnie w gry stworzone przez ludzi, nawet te za 1dolara nikt (totalnie nikt) nie gra. Więc możesz stworzyć tym AI 1000gier, wydać 400 000zł na wydanie ich na Steamie i nie zarobić nic... No tak to niestety wygląda obecnie. Jak ktoś zobaczy, że to AI gierka, to nawet tego nie ruszy obecnie. Bo większość jest beznadziejna.
Nie, giełda tak nie działa, CDPR nie zarabia nic na sprzedaży akcji na giełdzie, bo od bardzo dawna ich nie sprzedają. Dbają o wartośc akcji, żeby akcjonariusze byli zadowoleni i tylko po to. Bo ważniejsze rzeczy w firmie są w ramach zebrań akcjonariuszy głosowane... Chodzi o takie rzeczy jak skład zarządu...W niektórych firmach to ma więcej sensu, bo zamierzają sprzedawać akcje, bądź pożyczać pieniądze.
CDPR ma własną zgromadzoną gotówkę na pracę przez najbliższe kilka lat. Ostatni kryzys w gamingu pokazał, że takie podejście dużo lepiej działa, niż to co zrobili giganci gamingowi-> kupowanie pod korek/inwestycje na kredyt. I wiele inwestycji przez tą pazerność na więcej padło...
W zasadzie to podali informacje ze 2 projekty gamingowe i 1 niegamingowy wydadzą w 2026 roku. tylko to mniejsze projekty, więc nie wiadomo ile zarobią...
Przejrzyjcie takie coś jak rejestr krótkiej sprzedaży, który oferuje dane na temat tego, kto pożyczył duże pakiety akcji i kiedy to robił by ubić kurs... Wcześniej w zasadzie też widniał w tym rejestrze, bo drobne fundusze próbują zebrać z rynku wszystko to co im dają niedoświadczeni gracze giełdowi...
Poza RKS oferowanemu przez KNF jest jeszcze ORTEX, który oferuje też dane statystyczne spośród mniejszych inwestorów grających na spadek.
To jest mechanizm psychologiczny jak budowa cepa.
Wprowadzasz niepewność, rzucając bezsensowne tezy, których nikt nie będzie dementował-> bo są głupie, bądź nikt normalny nie bierze tego na poważnie (np. na bankierze na forum CDPR jest ruska firma, która ma płacone za rzucanie w siebie bluzgów i bezsensowne wpisy, jak 11letnie dzieci...). To teoretycznie jest karalne w Polsce, ale oni nie są z naszego kraju, bo da sie wyłapać rusycyzmy tłumaczone AI. Puszczasz nagle 500tyś akcji w momencie gdy jest jakakolwiek informacja i część z niedzielnych graczy giełdowych sie na to nabiera i sprzedaje swoje akcje na dołku (no bo panika, to musiało się coś nie spodobać/stać). Otóż nie, na gamingu popyt jest skokowy po newsach. Powoli się będą wycofywać z takiej gry fundusze hedgingowe, więc będzie drożeć. Pewnie jak dużo zdrożeje, to po uciszeniu się hype'u zrobią znów to samo...
Ogólnie do całego WIGu nie ma sensu porównywać... Porównajcie do takiego Allegro, czy innego tworu, który jest na równi manipulowany przez duże fundusze w podobny sposób...
Jak macie podejscie panikarza/nie wiecie, że najlepiej kupuje się w dołku, to nie kupujcie nawet 1 akcji, bo to się dla was źle skończy...
Ja nie wierze w Hadara i cp2 do 2032. Z W1R może być różnie, ale to też będzie działać trochę jak ogromne DLC do W4(podobnie jak W5), a nie gra robiona totalnie od zera... W sensie ona będzie miec częśc mechanik z W4, bo rynek gier sie przestał rozwijać na tyle, by był sens projektować to zupełnie od początku dla nowych gier.
CDPR też wydawała jakieś Wojny Krwi, Gwinty, Wiedźminowe Pokemony w miedzyczasie. Nie każda gra, wymaga takiego samego nakładu pracy. Już przy CP2077 Redzi sami byli zaskoczeni skalą tego, na co się porwali (a to nie było studio żółtodziobów), rzucili wyzwanie GTA... Które powstaje ewolucyjnie od kilkudziesięciu lat (W GTA każdy nowy silnik gry to ewolucja starego, a nie wynajdowanie koła na nowo-> bo RedEngine z W3 nie nadawała się do CP, bo pomijając to, że podobno to częśc rzeczy była bezpośrednio do silnika na piechote wpisywana, to Wiedźmin był mniej fotorealistyczny i ludzie dostrzegali mniej nieścisłości, poza tym w Wiedźminie nie było tylu NPC, takiej ilości tekstur i modeli wyświetlanych na raz i jazdy samochodem-co wymaga szybkiego strumieniowania danych).
I w zasadzie jak wychodziło GTA 5, to miało na konsolach starej generacji(xbox360) podobne problemy... Tylko ludzie zmienili wymagania. Ciekawe jak będzie przy GTA6
W zasadzie to fotorealizm dokłada do gry w otwartym swiecie mnóstwo pracy, bo jak widzimy nieścisłość w czymś co nie jest rzeczywiste, to łatwiej nam to zaakceptować...
Miłego '' drobnego poprawiania po AI''.
Problemów z takim stanem rzeczy jest w tej chwili wiecej, niż rozwiazań. Zaczynajac od tego, że jezyk naturalny nie do konca jest scisły technicznie. Konczac na tym, ze modele LLM sa oparte na statystyce. Fajnie działaja jako wyszukiwarka, ale w tworzeniu nowych rzeczy juz nie koniecznie, bo te rzeczy beda totalnie na jedno kopyto. A finansowo moze byc taniej zatrudnic ludzi, niz taki model.
Ja odszedłem od tej przeglądarki, jak zaczęli "dbać o prywatność" w spółce z Facebookiem...
Warto by była alternatywa dla Chromium, ale obecnie Firefox jest słabą konkurencją...
To jest droga do porażki... Po pierwsze AI w PR jest słabe. Po drugie Verse jako język 2/10. Dobrze ze jest 5.8.
W sumie to jak na tak mały zespół, całkiem dużą grę zrobili. Ciekawe ile kosztowała produkcja.
FPSy ostatnio nie mają zbyt dobrego okresu. Tego typu produkcji wyrosło jak grzybów po deszczu. I w zasadzie jak studio nie ma czegoś ekstra w takiej gierce, to chyba lepiej nie zaczynać jej tworzyć. Większosć to finansowe klapy.
Kolejnym przypadkiem takiej gry jest Metal Eden. Marketing jakiś był mały, polskie studio, zainteresowanie prawie zerowe...
Gdybym miał wymyśleć najbardziej beznadziejny tytuł gry, taki żeby ta gra nikogo nie zainteresowała, nazwałbym ją Clockwork Revolution...
Chyba nawet The Thaumaturge nie jest tak beznadziejnym i odstraszającym tytułem...
Jeszcze dodatkowo polecam Microsoftowi olać jakikolwiek marketing jak przy ubiegłych tytułach i mogą już sie powoli szykować na kasowanie kolejnego studia, żeby kaska na inwestycje w AI była...
Platige Image robi też trailery dla CDPR. Problem w tym, że to bardziej Cinematici, niż trailer.
Jemu chodzi chyba o Cinematici na poziomie, jakby były z gry... A to już wymaga cześciowo skończonej gry. Nie ma sensu tego robić w środku produkcji gry. M.in. dlatego CDPR zdecydował sie na to, by nie robić zapowiedzi i trailerów długo przed premierą gier. Bo później coś się może zmienic w koncepcji, część rzeczy może wypaść niedorobionych itp. Bez sensu pokazywac co chwile, że coś się robi.
Fundusze emerytalne są ostrożne co do takich firm raczej... Ale faktycznie, to że kilka jest rozsądnych, nie znaczy, że wszystkie...
W zasadzie NPC w każdej grze od 30-40lat są napędzane przez AI... Kwestia nazewnictwa... Więc ciężko jest rozpoznać, w którym miejscu jest granica. Bo to AI sprzed 30-40 lat trochę się różniło od tego co mamy dzisiaj jako LLM albo inne technologie w tym stylu.
W większości gier, AI stoi na poziomie sprzed 20 lat... Są wyjątki, jak Arc Raiders, gdzie AI jest deko lepsze, czy kilka gier uznawanych za lepsze...
LLMa nie ma sensu ładować do gry, ale bardziej rozbudowane AI by się w wielu przypadkach zdało. Niestety rozbudowane AI to nie jest coś, czym łatwo zareklamować grę, szczególnie dzisiaj. Bo nie widać go na pierwszy rzut oka. Pewnie GTA6 dostaniemy coś lepszego, bo tam mają budżety na wszystko i silnik, który mogą sobie w stronę rozbudowanego AI popchnąć. Oczywiście AI w GTA6 będzie celowo ogłupione, bo zbyt mądre by nie pasowało do gry...
Co w tym kierunku powoli idzie, ale niestety przy drożejącej produkcji gier, częśc studiów postanowi zaoszczędzić na tym aspekcie (a to błąd). -> oszczędność na tym aspekcie jest duża, bo im bardziej rozbudowane AI tym łatwiej o bugi w zachowaniu NPC i tym dłużej trzeba gre testować...
Adres IP, w porównaniu do korzystania z Wifi to żadna identyfikacja... Bo po adresie IP Google nie sprawdzi gdzie mieszkasz. A po identyfikatorze sieci Wifi już tak. Wystarczy że ktoś kilka razy przejdzie z smartphonem z Usługami Google (99% smartphoneów w Polsce).
Nie trzeba do tego jakiejś technologii kosmicznej, wystarczy smartphone, który odczyta pozycje w której jest i identyfikator sieci.
Oczywiście część osób i tak się samemu sprzedaje z tożsamości i wszystkich danych odnośnie zamieszkania, przeglądanych rzeczy itp. ale nawet jak będziesz super ostrożny w tej kwestii, to Wifi Cie sprzeda.
Dopłaca, bo w planach ma IPO, więc trzeba maksymalizować przychody do debiutu na giełdzie, by móc naciągnąć "inwestorów" na wirtualną wycenę... To coś jak SpaceX... Mają pecha, bo SpaceX ich wyprzedziło i frajerów będzie mniej... Nie zdziwie się, jak teraz pompują banieczkę na SpaceX, żeby frajerów na IPO na OpenAI było więcej...
Te firmy co inwestują w AI jedna drugiej transferuje gigantyczne kwoty, by ta druga wykupiła u niej usługi i miała rosnące przychody... Ot pompowanie bańki, wirtualne przychody itp.
Ciekawe kiedy się zacznie sypać ten układ i jak dużo w tym utopią kasy frajerzy z Europy, przyczyniając się do wzrostu gospodarki USA, a spadku naszych zarobków...
Między wierszami można wiele przeczytać na temat bańki AI. Microsoft, Nvidia i kilka innych firm ciekawie sobie wymyśliły tą banieczkę AI.
Microsoft dał 23mld dolarów OpenAI, ta z tego 17mld wykorzystała u niego w płatności za chmurę. Dzięki czemu Microsoft mógł pochwalić się wzrostem przychodów pochodzących z inwestycji w AI. Nvidia też wrzuciła trochę od siebie, by rozbujać banieczkę.
Ostatecznie tylko Nvidia wychodzi na plus, cała reszta mocno przeinwestowała. Nie mniej jacyś klienci na bańkę się załapali. Zrobią z tego usługę płatną i bardzo mocno skurczy się rynek. Ostatnim krokiem będzie przed skurczeniem rynku będzie IPO na OpenAI jak banieczka powoli dobiega końca... I w ten oto sposób OpenAI odzyska zainwestowane pieniądze od frajerów, którzy wykupią akcje po mocno zawyżonej wycenie...
Standardowy schemat amerykańskiej bańki, która nie pykła, ale i tak zarobi na frajerach...
Ale to żadne obsesyjne skupienie na dużych markach. Po prostu duże marki zostaną jedynymi, którym nie obetną finansowania. Jakby kilka lat temu nie wywalili kilkadziesiąt miliardów na zakup Bethesdy i Activision, one by pewnie też oberwały...
Teraz panicznie szuka się oszczędności, by nie pokazać strat jakie wyrządziła bezsensowna inwestycja w AI którego nikt nie chce.
Ciekawe, czy dalej obsesyjnie będą pchać kasę w to AI, czy dadzą sobie na wstrzymanie, jak openAI i skończą ten cyrk...
Kolejna aktualizacja Samsunga, która skróci czas pracy baterii, żebyś szybciej kupił nowy telefon, a przy okazji w*rwi Cie zmienionym interfejsem (na któreś z ostatnich aktualizacji ludzies trasznie psioczyli na zmiany).
Niestety tak to już jest, że zwykli pracownicy ponoszą konsekwencje działań kierownictwa. Tak jest też w tej sytuacji.
I głównym powodem takiej decyzji jest to, że przestają inwestować w marki które słabo rokują. Bo uważają, że zabranie im pieniędzy i wrzucenie w studnie bez dna o nazwie AI ma więcej sensu... Dla mnie to idiotyzm... I w zasadzie nawet jakby się ta gra 10x gorzej sprzedała, to mialo to więcej sensu, niż topienie kasy w AI, które nie widać, by przestało przynosić straty/zrekompensowało dotychczasowe inwestycje w znośnym terminie.
A że ta marka słabo rokuje, to po części bardzo mały budżet na marketing, fatalny PR i gra stworzona dla garstki społeczeństwa, z której większość nie gra w gry... Bo woli pokrzyczeć na X. I ciężko tak naprawdę stwierdzić co tutaj nie zagrało najbardziej. Bo wypuszczanie nowej marki bez gigantycznego budżetu na marketing to obecnie strzał w stopę. Teraz wypuszczanie nowych marek nawet z dużym marketingiem jest ryzykowne...