Śmieszne, że na tym portalu Outlaws był zachwalany i skończył z oceną 8/10 oraz takie Dragons Dogma II 8,5 ale jak dostajemy grę z mechanikami do zabawy to już narzekania spore, nie mówię, że gra zasługuje na 10 ale taka obserwacja moja, dużo gier tutaj pokroju 6/7 dostaje 9/10, szkoda, że skala nadal tu jest typu: 8 niezła, 9 dobra a 10 genialna a wszystko poniżej to chłam, kiedyś 6/10 to była niezła gierka z problemami a 7 naprawdę spoko i coraz wyżej coraz lepiej, na Zelde nie narzekaliście, że fabuła taka se a podobny tryb gry czyli gracz dostaje narzędzia i świat żeby je wykorzystywać a historia jest drugorzędna ale tutaj bardziej to przeszkadza widzę
Nic nowego, komentarze do gry przed premierą. Tu jest miejsce aby nie widząc gry na oczy, napisać że jest beznadziejna pod każdym względem. Taki urok internetu. Każdy może zaistnieć wyrażając swoje wrażenia z gry w grę której nawet nie zainstalowali. No i trzeba być nowoczesnym czyli wyrazić zblazowaną opinię przechylającą się w kierunku słaby średniak, bo tak robią inni, ja też tak robię bo też chcę zaistnieć i też chcę być fajny.
To ja napiszę inaczej (bo też chcę być fajny).
Świat jest wielki, niesamowity i fantastyczny. Walki są super. Mechaniki różnorodne i ciekawe.
Grę widziałem, dla mnie jest extra.
Jak potrzebujecie argumentów na nie, to takie też mam:
- to nie jest szybka gra, wszystko raczej cięgnie się powoli. Inna dynamika i inne tempo niż wiele nowych gier. Widać że to dzieło z dalekiego wschodu, inna mentalność, choć bardzo się starali aby była Western.
- gra może okazać się po pewnym czasie nudna, zbyt rozległa.
- to raczej jest maraton a nie sprint i to może współczesnego gracza zniechęcać
- gra momentami jest trudna, bardziej zręcznościowa, na poziomie nieosiągalnym dla lubiących stare wolne RPG
- a i to nie jest RPG w pełnym tego słowa znaczeniu, stąd uzasadnione zarzuty dotyczące fabuły, to bardziej otwarty świat do zwiedzania

jeśli będziecie chcieli zobaczyć i zaliczyć wszystko, co jest w tej grze, nie gwarantuję, że zaczynając w marcu, zdążycie do listopada Czyli gra dla mnie. Kocham olbrzymie światy, które zapewniają kilkaset godzin eksploracji. Do tej pory głównie Ubi je oferował, dobrze że inna firma podąża tym tropem. Jedyne co mnie martwiło, to brak możliwości stworzenia własnego charakteru, widzę jednak sposobność prowadzenia rozgrywki predefiniowaną kobiecą postacią, więc będzie musiało mi to wystarczyć. Kupi się za kilka miesięcy gdy obecni testerzy (gracze) wyłapią większość błędów, a producent naprawi je kolejnymi aktualizacjami. Zima 2026/27 zapowiada się znakomicie pod względem grania.
Polecam zobaczyć także materiał Luke'a Stevensa który jest znacznie bardziej pozytywny i gra bardzo przypadła mu do gustu.
https://youtu.be/zytQQZVqdCQ?si=kcGUwWqJWsLtFcfz
Ogólnie wydaje się że gra jest bardzo nie równa. Jedna rzeczy robi znakomicie a inne średnio albo nawet fatalnie. Jednak mimo wielu zapożyczeń z wielu gier, jest to gra jedyna w swoim rodzaju i być może długo będziemy musieli czekać na produkt o podobnej skali rozbudowania i ambicji przyświecającej jej twórcom. I mam wrażenie że niestety za te ambicje sie twórcom obrywa i dostaja surowe oceny ponieważ w przeciwieństwie do innych tuzów branży jak Bethesda czy Obsidian, faktycznie chcieli zrobić coś wyjątkowego, a nie kolejny generyczny produkt stworzony od linijki.
Jeszcze z pozytywnych wieści, wynika że największe problemy gry wynikają z nieintuicyjności wielu mechanik, błędów w skryptach i UI ekwipunku.
Czyli problemy które z łatwością da sie naprawić. Co podobno twórcy robili nieustannie, co chwile dodajac jakiś hotfix naprawiajacy błędy wskazane przez recenzentów. Wiec można liczyć na to że po premierze wezmą sie w garść i będą naprawiać powoli wszystkie błędy i gra będzie błyszczeć
Fundament jest dobry, tylko obudowa wymaga jeszcze sporo szlifów.
"polska wersja językowa przygotowana przez AI, bez udziału tłumaczy;"
No i już mi się nie podobasz i wylatujesz z wishlisty.
Z tego co czytam reckę w przygotowaniu tutaj, recki na innych portalach - wychodzi z tego Black Desert tylko single player. Nawalone, namieszane, nasrane jak w kurniku (ui) i doklepane dobrym światem do eksploracji.
Niezmiennie jak patrzę na screeny z tej gry i to porównanie graficzne DF - gdzie do cholery ta gra ma cieniowanie? Strasznie nierówna oprawa graficzna.
Jaka ta gra jest paskudna pod względem oświetlenia, miało być realistycznie, a wyszło bez charakteru, myślę, że duża w tym zasługa Nvidii.
Pozdrawiam też tych od zamówień przedpremierowych w końcu gry na pewno by zabrało w sklepach zwłaszcza na Steamie.
Jaka ta gra jest paskudna pod względem oświetlenia, miało być realistycznie, a wyszło bez charakteru, myślę, że duża w tym zasługa Nvidii.
Pozdrawiam też tych od zamówień przedpremierowych w końcu gry na pewno by zabrało w sklepach zwłaszcza na Steamie.

żadnych fajnych smaczków nie będzie
Tu nawet nie chodzi o smaczki. Zerknij na ten zrzut z gry ---->
AI nie jest w stanie jeszcze poprawnie wszystkiego przełożyć. A jeśli pojawią się problemy w tekstach kluczowych dla zrozumienia fabuły czy mechaniki rozgrywki, to mamy poważną wtopę.
widząc ile ta gra ma tekstu, wątpię żeby zapłacili za jakiekolwiek tłumaczenie
Jakoś mniejsze "blockbustery" mają pełne i poprawne tłumaczenia, więc... da się przełożyć i mimo wszystko zarobić. Ważne, że chiński dubbing zrobili, więc na Steamie będzie mnóstwo graczy. ;)
No cóż, zagra się po angielsku. Szkoda tylko osób, które nie ogarniają w pełni tego języka.
W sumie w optymistycznej wersji spodziewałem się plus minus takiej gry - gotowej piaskownicy, mającej sporo szlifów, ale i wiele nieoszlifowanych krawędzi, które potrzebują czasu, jednak nie musiały być hamulcem premiery. Skusze się w kwietniu.
Chyba przekombinowali. Co za dużo to jednak niezdrowo, to powinno być MMO. Zgodnie z recenzjami szału nie ma - 7 - 8/10.
"Otwarty, żyjący świat to coś, co Crimson Desert robi naprawdę dobrze. Pywel jest przeogromne, przepiękne, tętniące życiem, pełne zapierających dech lokacji, tajemnic, sekretnych miejsc. Każde wyruszenie przed siebie w dowolnym kierunku to zawsze gwarancja serii nowych przygód, odkrycia czegoś nowego, co być może wyjaśni się później, ale zaciekawi tak, by kiedyś tam wrócić."
I tu mnie kupili
Obszerny tekst jak na recenzję w przygotowaniu. W dodatku opinie innych redaktorów. Dzięki :)
Na razie z różnych recenzji wyłania się pewien konsensus: niesamowity świat do eksploracji, ale słaba fabuła i źle zaprojektowane mechaniki.
Oj, "Crimson Desert" podzieli graczy na (co najmniej) dwa obozy.
Destructoid: 8.5/10
https://www.destructoid.com/reviews/crimson-desert-review/
GamingBolt: 8/10
https://gamingbolt.com/crimson-desert-pc-review-virtues-last-reward
GamesRadar+: 8/10
https://www.gamesradar.com/games/rpg/crimson-desert-review/
GameSpot: 7/10
https://www.gamespot.com/reviews/crimson-desert-review-highest-fantasy/1900-6418474/
Game Informer: 7/10
https://gameinformer.com/review/crimson-desert/open-world-overload
Screen Rant: 7/10
https://screenrant.com/crimson-desert-pc-review/
VG247: 6/10
https://www.vg247.com/crimson-desert-review
Eurogamer: 6/10
https://www.eurogamer.net/crimson-desert-review
IGN (na razie): 6/10
https://www.ign.com/articles/crimson-desert-review
Tak jak myślałem, gra jest za duża żeby tak szybko napisać 'sensową' recenzje z oceną.
Z minusów niepokoi mnie tylko interfejs i (chyba) brak tłumaczenia niektórych mechanik. Chociaż też dobrze że gierka nie prowadzi za rękę i trzeba samemu się czegoś domyśleć, nauczyć. Za dużo jest gier które wszystko tak tłumaczą, że wszelkie mini gry czy mechaniki są robione jak dla dzieci (zagadki z Resident Evil...).
A i jeszcze to że czasami nie wiadomo co zrobić w zadaniu też nie brzmi zbyt dobrze. Pamiętam jak w Valhalli były takie zadania mega poboczne co nigdzie się nie wyświetlały i jak zgubiłeś NPC to nie wiadomo było gdzie iść i co zrobić... Mam nadzieje, że tutaj tak nie będzie.
Tak z ciekawości, graliście z patchem day one? Może on zmienia niektóre z minusów. A jeśli nie, to pewnie kolejny to zmieni. Dość typowe w sumie, w Wiedźminie też tak było.
Tak czy siak recenzja mnie jeszcze bardziej napaliła na grę, bo ogólnie to jest to co chciałem dostać. Ogromną grę z wieloma możliwościami na XXX godzin :) Chociaż pewnie i tak nie będę starał się zrobić wszystkiego i skupie się tylko na aktywnościach które najbardziej mi podejdą (nie znoszę np gier w karty/kości/cokolwiek takiego), ale dobrze wiedzieć, że dosłownie będę mieć do wyboru do koloru!
To nie jest przypadek gry, którą zbudowano w taki sposób żeby graczowi pozwolić dojść do rozwiązania bez natrętnego podsuwania podpowiedzi. Takie coś byłoby fajne i odświeżające, zwłaszcza na tle produkcji AAA z ostatnich lat, które nie pozwalają ci się zaciąć.
Tu opisana jest każda czynność, ale w wielu przypadkach ma miejsce walka z nieintuicyjnymi mechanikami (zupełnie jakby autorzy nie śledzili jak projektowane są inne współczesne open worldy) i równie beznadziejnymi samouczkami, interfejsem i sterowaniem (a na klawiaturze i myszce to już rozrywka dla masochistów). I żeby było jeszcze zabawniej opisy np. nowych mocy czy mechanik często znikają zanim rozwiążesz zagadkę i zostajesz bez koła ratunkowego, bo musisz na przykład wbić konkretną kombinację przycisków. No, może jest szansa, że dokopiesz się raz jeszcze gdzieś w menusach do tego samouczka... przy czym to też nie jest łatwe, bo są nieźle zaszyte i są ich setki.
'No, może jest szansa, że dokopiesz się raz jeszcze gdzieś w menusach do tego samouczka... przy czym to też nie jest łatwe, bo są nieźle zaszyte i są ich setki.'
Teraz pytanie czy patch to naprawił, czy po prostu recenzent nie ogarniał, bo ja nie widzę tych problemów.
Skoro autor nie ukończył głównej fabuły, nie skończył gry, to dlaczego ten tekst nazywa się recenzją? To jest niedopuszczalne, tylko potwierdzacie narrację, że recenzenci nie kończą gier, które recenzują. Autor z CD-Action też nie ukończył gry, przy czym przy samym tytule informuje, że nie jest to recenzja, bo gry nie ukończył.
Edit: Nie zauważyłem, że pod tytułem informuje się, że recenzja jest w przygotowaniu, co jednak nadal nie uzasadnia nazwania tekstu recenzją, jest to wprowadzenie w błąd.

Zawsze czytaj cały tekst, a nie tylko tytuł ;) Wtedy nie będziesz musiał zadawać takch pytań. Tekst jest recenzją w przygotowaniu i wszystko, co się w nim znalazło to część finalnej recenzji. Taki schemat przy wielkich grach stosujemy od dawien wieków - chyba znacznie uczciwszy niż wystawianie końcowej oceny po przejściu kawałka gry ;)
Tak w ogóle, dlaczego wrzuciłeś ten fragment? Musiałem go przecież przeczytać, skoro napisałem swój komentarz xD Jedyne czego nie przeczytałem, to szarego tekstu pod tytułem.
nie tylko o tytuł, bo tytuł może wprowadzać w błąd? To chcesz powiedzieć? Znacznie uczciwsze byłoby po prostu nie nazywać tekstu recenzją, skoro nią nie jest.
Chyba tylko Ciebie wprowadza, bo szukasz dziury w całym, chcesz wynaleźć koło na nowo, naprawiać coś, co działa. Od lat, jak nie dekad funkcjonuje na GOLu forma "recenzji w przygotowaniu", tak samo jest na wielu innych portalach anglojęzycznych. Jak sobie posprawdzasz, to zobaczysz różne "review in progress, so far, itd dla Crimson Desert. Tak to działa.
Wątpię, czy ktokolwiek skończył grę, więc i tak wszystkie recki w sieci i na YT masz albo "W przygotowaniu" albo z oceną na podstawie połowy albo 3/4 gry. My nie wystawiamy ocen bez przejścia gry, dlatego jest "w przygotowaniu", i tak wszystkie zawarte w tekście spostrzeżenia byłyby w finalnej recenzji. Pogódź się z tym, jak świat działa :)
Na Steamie masz recenzje "prawdziwych graczy" po 15 mintach czy godzinie grania - idź im pisać, że to nie są recenzje, żeby Steam zmienił nazwę takich opinii :)
Dodam jeszcze, że gdyby tytuł brzmiał „Recenzja (w przygotowaniu). Ogrom możliwości, który może być testem cierpliwości", to nie widziałbym żadnego problemu, ale widzę.
I jeszcze kwestia CD-Action, odnieście się do tego przykładu. Znaleźli się w podobnej sytuacji, a mimo to nie nazwali swojego tekstu recenzją.
Argument, że inaczej robią inne portale, też niewiele wnosi, bo to, że ktoś inny stosuje inne rozwiązanie, nie oznacza, że jest ono dobre.
Poza tym, nie zgadzam się z oklepanym frazesem, że grę trzeba zagrać do końca fabuły, żeby oceniać - przynajmniej nie każdą. Tu np. już widać, że fabuła jest trochę w tle.
Niektóre gry skupiają się przede wszystkim na eksploracji - wtedy oceniać należałoby raczej po odkryciu wszystkich znajdziek...
Przede wszystkim - niemal wszystkie współczesne gry wychodzą nierobione, więc żeby naprawdę grę poznać, z recenzją należałoby odczekać co najmniej pół roku od wydania... Myślę jednak, że mało kto by chciał takiej rzetelności. (Ja co prawda owszem, ale jestem niszowy)
Graliście z day one patch? Bo może sporo zmieni?
Na razie to tak wynika, że takie 7/10. Jako sandbox gdzie robimy prawie wszystko 9/10. Ale cała reszta to już różnie. Czyli taka miłość przez zaciśnięte zęby ;D Raz kochasz, a raz chcesz wywalić z dysku.
No nic, zanim ja w to zagram,to pewno gra będzie wyglądać w wielu rzeczach inaczej. A przynajmniej mam taką nadzieję że twórcy będą słuchać graczy ;D ..do tego czasu jak znajdę na to czas, to będę grubo po 40, i nie wiem czy w ogóle będzie mnie dalej jarała, i będę miał na to chęć.
Kolejny dowód że w tych czasach marketing to podstawa (CDPR/Wiedźmin 4 wink wink...).
#2 in top sellers
#4 in top wishlists
#2 in wishlist activity
Hype swoje zrobił, co zarobili to ich.
W wielu recenzjach narzekają na fabułę, questy, dialogi, powtarzalność i że generalnie jest to singleplayer MMO z fetchquestami których nie lubię.
Jak ktoś lubi wielkie gry z fetchquestami na ponad 100 godzin i system walki Soulslike to akurat tytuł dla niego jak trochę go połatają. Przeszedłem raz jedną z nowszych UbiGier i ME Andromeda i mam dość takich gier.
Widziałem fragmenty gameplayu i potwierdził on te recenzje. Dam tej grze jeszcze szansę i może wieczorem lub jutro obejrzę powiedzmy godzinny gameplay.
Co do "średniaka" to jak fabuła 3/10, a gameplay i walka 7/10 to właśnie idealnie wychodzi średniaczek :)
Oczywiście dużo zależy od tego co dany gracz szuka w grach. Fanom Soulslike słaba fabuła i fetchquesty raczej nie przeszkadzają, a mi już tak.
Czy aby na pewno to hit sprzedażowy ? 2 miliony sprzedanych kopii w pierwszy dzień. Przy cenie 50 dolarów, około 25 dolarów idzie ostatecznie do Twórców. 2mlnx25 to 50mln dolarów... Przy mieszanych ocenach na Steamie perspektywy są na 2-3x tyle. 100-150mln dolarów to mógł wciągnąc marketing...
brak swobody w wykonywaniu questów, brak wyborów, brak wpływu na cokolwiek;
mało wciągający, słabo akcentowany główny wątek fabularny;
Jak dla mnie duże wady. Może się kiedyś zagra za kilka lat jak połatają, stanieje i braknie średniaków do ogrania.
ukończenie fabuły może zająć nawet 80 godzin, a poznanie wszystkich opcjonalnych questów, wyzwań i zakamarków mapy to konieczność spędzenia z grą kilkuset godzin!
Czyli trochę taka UbiGra z wielką mapą, rozwleczoną na siłę fabułą i fetchquestami...eh nie dla mnie niestety.
Czy jak podróżujesz, możesz rozbijać obóz żeby się przespać,. jak np. w RDR2?
Czy po drodze są miejsca, np. wioski z miejscem do spania, gdzie przy okazji zmieniasz porę dnia?
Nie możesz rozbijać obozu, przynajmniej po kilkudziesięciu godzinach nie ma takiej opcji. Możesz jedynie poszukać garnka do gotowania lub ogniska w świecie gry - jest ich sporo blisko osad i cywilizacji, ale z dala od nich już nie tak dużo. Trzeba też uważać, by takiego rondla nie potrącić, bo konstrukcja rozpada i opcja znika ;)) W osadach zwykle jest jakiś otwarty dom, w którym można się przespać w cudzym łóżku, można też kupować klucze, by otwierać te zamknięte. W grze nie ma mechaniki lockpickowania zamków
Przeczytałem dwie recenzję włącznie z waszą i w sumie to mam jeszcze większy dylemat odnośnie zakupu. xD
Lubie żywe otwarte światy, naturalną eksplorację, dynamiczną walke, czy harcorowy design gry gdzie trzeba samemu się wszystkiego dowiedzieć.
Z drugiej strony gra ma sporo błędów, dużo grindu, który oczywiście lubię, ale jeśli to jest grind podobny do tego z Black Desert to już mnie to odrzuca.
Takiego dylematu to jeszcze nigdy nie miałem co do zakupu jakiegoś tytułu. xD
Dużo opinii negatywnych na temat interfejsu i sterowania - typowy koreański bałagan.
Japończycy nauczyli się minimalistycznego designu, Koreańczycy jakoś nie mogą.
Z recenzji wyłania się obraz gry, która jest znacznie gorsza od Dragon's Dogma 2. Czyli gry, która poza niektórymi fajnymi rozwiązaniami gejmplejowymi, nie ma praktycznie niczego innego do zaoferowania. Serio CD jest aż tak słabe?
Dobrze, że nie-azjaci z Bioware'a nie zrobili z Inkwizycji gry MMO.
Ta gra się bardzo ładnie prezentuje z zewnątrz, ale już czuję, że gdybym sam w to grał to bardzo szybko bym się znudził. Z sandboxami mam taki problem, że jak już poznam większość mechanik to mnie zwyczajnie nudzi. Brakuje tej wędki z haczykiem, która dawałaby mi jakiś cel. Na mnie zwykle działa mocno intrygujący wątek w fabule albo zwyczajnie dobrze zrobiona itemizacja (tak jak robią to hack&slashe albo looter shootery jak Borderlands).
Przydałaby się też jakaś forma multiplayera, bo tak to można by było się chociaż powygłupiać ze znajomymi.
Spodziewałem się gniota albo czegoś świetnego. Myliłem się i z tego co widzę to wyszedł średniak. Dobrze że Monster Hunter powstrzymał mnie przed zakupem. Kiedyś ogram ale jak stanieje.
Natomiast tu wyszedł mega ambitny gulasz szalonego geniusza. - Mięso bezkonkurencyjne, za to ziemniaki spalone. Coś takiego wolałbym zwać nie "średniakiem", tylko... bo ja wiem? Może: "ambitna niedoróbka", albo: "dzieło szalonego artysty"

Eee... Nie podoba mi się ta gra :)
Polecam zobaczyć także materiał Luke'a Stevensa który jest znacznie bardziej pozytywny i gra bardzo przypadła mu do gustu.
https://youtu.be/zytQQZVqdCQ?si=kcGUwWqJWsLtFcfz
Ogólnie wydaje się że gra jest bardzo nie równa. Jedna rzeczy robi znakomicie a inne średnio albo nawet fatalnie. Jednak mimo wielu zapożyczeń z wielu gier, jest to gra jedyna w swoim rodzaju i być może długo będziemy musieli czekać na produkt o podobnej skali rozbudowania i ambicji przyświecającej jej twórcom. I mam wrażenie że niestety za te ambicje sie twórcom obrywa i dostaja surowe oceny ponieważ w przeciwieństwie do innych tuzów branży jak Bethesda czy Obsidian, faktycznie chcieli zrobić coś wyjątkowego, a nie kolejny generyczny produkt stworzony od linijki.
Jeszcze z pozytywnych wieści, wynika że największe problemy gry wynikają z nieintuicyjności wielu mechanik, błędów w skryptach i UI ekwipunku.
Czyli problemy które z łatwością da sie naprawić. Co podobno twórcy robili nieustannie, co chwile dodajac jakiś hotfix naprawiajacy błędy wskazane przez recenzentów. Wiec można liczyć na to że po premierze wezmą sie w garść i będą naprawiać powoli wszystkie błędy i gra będzie błyszczeć
Fundament jest dobry, tylko obudowa wymaga jeszcze sporo szlifów.
Twórcy mmo robią grę mmo i przerabiają ją na single player, co mogło pójść nie tak
Wygląda na to, że większość rzeczy poszła właśnie tak jak powinna, a niedociągnięcia naprawi się z czasem.
Black Desert singleplayer.
Nie wiem czego sie ludzie spodziewali.
Oczojeb na ekranie chyba nawet wiekszy niz tam.
Śmieszne, że na tym portalu Outlaws był zachwalany i skończył z oceną 8/10 oraz takie Dragons Dogma II 8,5 ale jak dostajemy grę z mechanikami do zabawy to już narzekania spore, nie mówię, że gra zasługuje na 10 ale taka obserwacja moja, dużo gier tutaj pokroju 6/7 dostaje 9/10, szkoda, że skala nadal tu jest typu: 8 niezła, 9 dobra a 10 genialna a wszystko poniżej to chłam, kiedyś 6/10 to była niezła gierka z problemami a 7 naprawdę spoko i coraz wyżej coraz lepiej, na Zelde nie narzekaliście, że fabuła taka se a podobny tryb gry czyli gracz dostaje narzędzia i świat żeby je wykorzystywać a historia jest drugorzędna ale tutaj bardziej to przeszkadza widzę
Mnie to bardziej śmieszy to narzekanie na masywny świat, a asasynki tu zawsze wysokie oceny dostawały xD
Ja tam widzę narzekanie na mechaniki i interfejs. Świat jest wymieniony na plus. Może inna recenzja Ci się wyświetla?
To może wymień chociaż jeden przykład narzekania na ogrom świata występujący w tej recenzji. Nie powinieneś mieć z tym problemu, bo jest ich co najmniej trzy :)
a asasynki tu zawsze wysokie oceny dostawały xD
AC Shadows: 6.0
AC Mirage: 5.5
AC Odyssey: 7.5
AC Rogue: 6.5
A pomiędzy tymi odsłonami morze ósemek. Najlepsza ocenę, jaką widzę, to 9. Tobie się nie tylko inna recenzja wyświetla, tylko kompletnie inny portal odwiedzasz. Może tam zostań?
No i tego się trochę obawiałem. Wygląda to na fajny i wielki świat, ale z bezpłciową fabułą i zadaniami. Do tego zostały naleciałości z MMO, które odpychają.
Ciekawi mnie natomiast jak to jest z przełączaniem się na inne postacie - czy jest to dostępne w konkretnych momentach, czy mogę olać Kliffa i grać kimś innym?
Ale tak czy siak, gra chyba nie warta kupna na premierę. Materiały zapowiadały coś fajnego, ale nie mam po prostu sił na tak wielką grę, szczególnie że brak tutaj według recenzji czegoś co by zachęcało do przygody - jakiegoś interesującego wątku, tajemnicy czy czegoś w tym stylu.

jeśli będziecie chcieli zobaczyć i zaliczyć wszystko, co jest w tej grze, nie gwarantuję, że zaczynając w marcu, zdążycie do listopada Czyli gra dla mnie. Kocham olbrzymie światy, które zapewniają kilkaset godzin eksploracji. Do tej pory głównie Ubi je oferował, dobrze że inna firma podąża tym tropem. Jedyne co mnie martwiło, to brak możliwości stworzenia własnego charakteru, widzę jednak sposobność prowadzenia rozgrywki predefiniowaną kobiecą postacią, więc będzie musiało mi to wystarczyć. Kupi się za kilka miesięcy gdy obecni testerzy (gracze) wyłapią większość błędów, a producent naprawi je kolejnymi aktualizacjami. Zima 2026/27 zapowiada się znakomicie pod względem grania.
Weź pod uwagę, że nie ma pełnej dowolności w wyborze postaci. Damiane odblokowujesz po pewnym czasie, a niektóre questy są dla niej zablokowane - trzeba do nich podchodzić Kliffem.
To i tak lepsze niż granie w długą grę, gdzie obligatoryjnie musisz się ciągle wpatrywać w pośladki faceta (pisze z pkt. widzenia mężczyzny).
Recka po 30 godzinach tak ogromnej gry mówi sama za siebie. To trochę tak jakby recenzować GTA V przed możliwością swobodnego przełączania się między postaciami.
No i w sumie nie dowiedziałem się z "recki" prawie niczego nowego, poza tym że gra ma męczące menusy. Jak ktoś śledził doniesienia to o wszystkim było wiadomo już wcześniej (tzn. soulsowi bossowie, enigmatyczne zagadki itd).
Cóż, w nocy odpalam pobieranie, a rano biorę nura. Na razie wygląda to świetnie.
Czyli tak jak się spodziewałem. Koreańce od robienia MMORPGów nie mają pojęcia jak zrobić singlowego RPGa z krwi i kości. W ogóle mnie to nie zaskoczyło.
ja byłbym zaskoczony, jeżeli zrobiliby "RPGa z krwi i kości", skoro sami podkreślali, że to nie jest RPG, to gra akcji w otwartym świecie.
Wielki hit?
I dont think so
Skok na szybką kasę
Czekam na opinie braczy graci
Bo nie zostawią suchej nitki na grze
Zaczynam sie obawiać że mogłem
kase wydać na coś innego po przeczytaniu tej dlugiej nużącej rozprawki na temat tego wydaje sie sporo przereklamowanego dzieła.
Czyli MMO zagubione w świecie singli, no tak to wyglądało, ale nakład na marketing zrobił swoje. A tłumaczenie AI to padłem..

Ja tam zaryzykuje. Lubię powolną eksploracje, zaglądanie w każdy kąt, więc jest spora szansa, że mi siądzie. A interfejs jakoś się ogarnie ;)
Prawda o tej grze jest taka, że im dalej w las tym było gorzej. Z każdym kolejnym pokazem nie pokazywano tak naprawdę nic a wrażenie było co raz gorsze. Pierwsze materiały, pierwsze screeny tego świata i pierwsze spekulacje dawały mega wrażanie. Szybko uleciało. A jak już w ogóle wyszło że kilka postaci to sie omal nie porzygałem.
Ja dalej nie wiem co to jest za produkt, co on oferuje, czym on jest.
No bo czym ta gra jest w takim razie? Makietą do dziesiątek mechanik z fajnym światem które de fakto też jest makietą?
To trochę jak w gotowaniu, kiedy gotujesz potrawę z ~10składników i zamiast uzyskać efektu że potrawa przeszła każdym smakiem i masz tą pożądaną harmonie smaków to, otrzymujesz danie w którym każdy z 10składników smakuje osobno, składniki nie "przegryzły się" - nie stworzyły wspólnej kompozycji.
Tak to widzę. I reasumując średnio to widzę. To będzie strasznie płaskie doświadczenie.
Zobaczymy co zmieni ten giga patch premierowy, jestem gotów to dziś kupić bo mimo wszystko 3 ostatnie ogrywane przez mnie gry to The Division, stalker 2 i teraz Starfield - więc cały czas broń palna, chętnie dla odmiany pomacham mieczem a gre idzie dorwać za 200zł na pc więc to żadna cena w sumie no ale poczekam na wieści o patchu bo po recenzji stwierdzam że JESZCZE nie warto ale solidny średniak którym to może się okazać finalnie - dla mnie spoko.
Na plus osobiście uważam ciekawy system nauki, nauka z "otoczenia" wydaje się być fajnym pomysłem.
"polska wersja językowa przygotowana przez AI, bez udziału tłumaczy;"
No i już mi się nie podobasz i wylatujesz z wishlisty.
Z tego co czytam reckę w przygotowaniu tutaj, recki na innych portalach - wychodzi z tego Black Desert tylko single player. Nawalone, namieszane, nasrane jak w kurniku (ui) i doklepane dobrym światem do eksploracji.
Niezmiennie jak patrzę na screeny z tej gry i to porównanie graficzne DF - gdzie do cholery ta gra ma cieniowanie? Strasznie nierówna oprawa graficzna.
Poza tym. Korporacja wydająca produkt na polskim rynku ma j. polski na każdym kroku na tym obszarze. Widzę jednak, że tacy "niedorozwinięci" Mateusze jak ty przedkładają dobro korporacji ponad swoje własne.
O, UFO przyleciało.
Otóż nigdy nie będzie tak, że wszyscy twórcy będą dodawać polski język do gier, bo tak sobie polski Zdzichu z kosmosu zachciał, a przecież dla całego świata Polska jest najważniejszym narodem na całej kuli ziemskiej. To, że jakiś ,,niedorozwinięty" Zdzich uzna to za przejaw lenistwa nikogo realnie nie obchodzi :P
Ty se tam rób co chcesz, nawet graj w gry tylko po mongolsku ale nie przypierniczaj się do ludzi, którzy w przeciwieństwie do Ciebie wymagają jakiś standardów od firm mających chrapkę na ich pieniądze.
Tacy ludzie jak ty to tacy co jak im powiesz, że grają w słabą grę i niepotrzebnie wydali na nią kasę to odpiszesz: "to moja kasa i nie będziesz mi mówił co mam z nią zrobić", a w tym samym czasie będziesz innym mówić co mają kupić nawet jak nie chcą.
Twierdzę, że skoro firma z zagranicy wypuszcza produkt na polskim rynku
Nikt nie wypuszcza zadnej gry na polskim rynku. To nie jest kielbasa zeby musiala "spelniac wymogi" czy cos.
Gra wychodzi na Steam, do ktorego dostep ma caly swiat. Tak samo sklepiki konsolnicze.
Zaraz pudelka znikna calkowicie i wogole nie bedzie juz mowy o zadnych "wydawaniu na danym rynku".
Ty se tam rób co chcesz, nawet graj w gry tylko po mongolsku ale nie przypierniczaj się do ludzi, którzy w przeciwieństwie do Ciebie wymagają jakiś standardów od firm mających chrapkę na ich pieniądze.
Rob sobie co chcesz, ale nie przypierniczaj sie do ludzi, ktorzy w przeciwienstwie do Ciebie nie sa oderwanie od rzeczywistosci, nie maja przerosnietego, podszytego szowinizmem ego i wola, aby zamiast na koslawe tlumaczenie dla tych paru tysiecy ludzi (a pewnie i mniej) pieniadze poszly na cokolwiek pozytecznego dla wiekszej ilosci osob.
Pearl Abyss to jest koreanska firma, a gra dystybuowana jest na japonskich i amerykanskich platformach. Ciesz sie, ze wogole masz dostep, dzieki globalizacji wlasnie.
Kwisacz czy jak ty tam. Chłopie to, że jest dostępna na platformach, które są oficjalnie dostępne w Polsce to jest wejście na rynki krajów, które są w niej dostępne.
Apple to amerykańska firma, która raczej nie miałaby zbyt wielu klientów w Polsce gdyby jej telefony nie były wyposażone w j. polski.
Co do twoich wypocin, że zamiast tego pieniądze poszłyby na coś lepszego i ważniejszego to wierutna bzdura. Poszłyby do kieszeni akcjonariuszy bo firmom najbardziej zależy na cięciu kosztów.
Poza tym, dzbanku. Ad personam i nazywanie mnie egoistą i szowinistą na podstawie komentarza, którego treść ci się nie podoba świadczy jedynie o twoim własnym "ograniczeniu".
Dzięki globalizacji to devsi się powinni cieszyć, że mogą znaleźć we mnie klienta i zarobić kasę.
Chłopie to, że jest dostępna na platformach, które są oficjalnie dostępne w Polsce to jest wejście na rynki krajów, które są w niej dostępne.
Semantyka nie majaca zadnego znaczenia. CHoc i to nie dokonca, bo "wejscie na rynek" oznacza min. posiadanie oficjalnego dystrybutora i placenie podatkow w danym kraju. Co tutaj nie ma ani zastosowania, a tymbardziej miejsca. Poprostu Polacy i caly swiat moga gre kupic w zagranicznych sklepach.
Tak to wyglada w rzeczywistosci.
Steam jest dostepny na calej planecie, z wyjatkiem chyba 5 krajow. Ogarnij to i zastanow sie jakie oderwane od rzeczywistosci i roszczeniowe glupoty piszesz.
Jakby tlumaczanie bylo wymagane, to bys guzik zobaczyl a nie gre i tyle.
A ja znam 5 języków obcych a i tak chcę grać z językiem polskim i co??
Ty w ogóle nie masz pojęcia o co tu chodzi w tej rozmowie!!!! Graj se i po rusku pacanie.
Poza tym, naprawdę niekoniecznie wszyscy muszą chcieć po pracy używać obcego w końcu języka na wysokim poziomie... To trochę jakby wydawca wydał grę, przy której w wersji polskiej trzeba ciągle biegać dookoła fotela, a Ty byś napisał "współczuję ludziom, którym nie chcę trochę się poruszać".
Nic nowego, komentarze do gry przed premierą. Tu jest miejsce aby nie widząc gry na oczy, napisać że jest beznadziejna pod każdym względem. Taki urok internetu. Każdy może zaistnieć wyrażając swoje wrażenia z gry w grę której nawet nie zainstalowali. No i trzeba być nowoczesnym czyli wyrazić zblazowaną opinię przechylającą się w kierunku słaby średniak, bo tak robią inni, ja też tak robię bo też chcę zaistnieć i też chcę być fajny.
To ja napiszę inaczej (bo też chcę być fajny).
Świat jest wielki, niesamowity i fantastyczny. Walki są super. Mechaniki różnorodne i ciekawe.
Grę widziałem, dla mnie jest extra.
Jak potrzebujecie argumentów na nie, to takie też mam:
- to nie jest szybka gra, wszystko raczej cięgnie się powoli. Inna dynamika i inne tempo niż wiele nowych gier. Widać że to dzieło z dalekiego wschodu, inna mentalność, choć bardzo się starali aby była Western.
- gra może okazać się po pewnym czasie nudna, zbyt rozległa.
- to raczej jest maraton a nie sprint i to może współczesnego gracza zniechęcać
- gra momentami jest trudna, bardziej zręcznościowa, na poziomie nieosiągalnym dla lubiących stare wolne RPG
- a i to nie jest RPG w pełnym tego słowa znaczeniu, stąd uzasadnione zarzuty dotyczące fabuły, to bardziej otwarty świat do zwiedzania
Ale ty jesteś fanem niesławnego dragon age inkwizycja, więc twoje zdanie jest... skierowane do wąskiego grona fanów mmo offline - tak to mogę ująć :D
A to że różnym ludziom podobają się różne gry jest zrozumiałe. Dlatego jak podoba mi się gra piszę że mi się podoba. A jak mi się nie podoba nie piszę o niej wcale bo szkoda mi czasu.
A nie jestem takim przegrywem żeby spędzać życie w internecie na krytykowaniu gier których nie widziałem, w które nie grałem, które często są jeszcze przed premierą, tylko po to aby zaistnieć w rozmowie i pokazać jaki jestem pro.
Jestem pewien że będzie bardzo wiele osób które bez grania będą wiedziały że Crimson Desert jest grą beznadziejną i będzie bardzo wiele osób które spędzą z nią miesiące i będą bardzo zadowolone.
A na forach będziesz widział głównie tych pierwszych, bo ci co grają są zajęci graniem :)
Ja co do Crimson Desert mam bardzo pozytywne nastawienie, ale może się okazać ze nie zwiedzę więcej niż 30% bo wcześniej umrę z nudów, zobaczymy, jestem dobrej myśli.
mało wciągający, słabo akcentowany główny wątek fabularny;
brak swobody w wykonywaniu questów, brak wyborów, brak wpływu na cokolwiek;
interfejs gry i zarządzanie ekwipunkiem wołające o pomstę do nieba – absurd goni absurd;
^^No to ja odpadam. Plus czytałem, że w grze jest mnóstwo obowiązkowego grindu. Za stary już na to jestem :)
Natomiast jest na czym zawiesić oko - porządny silnik wymyślili Koreańczycy, technologicznie robi wrażenie.
No nie wiem, każdy chyba dostał to czego oczekiwał i jednym się będzie to podobać innym nie, zero zaskoczenia. Fabuła i questy słabe ? Halo, twórcy mają w dorobku tylko mmo, trzeba być głupim żeby oczekiwać czegoś innego :)
wygląda na gierkę którą absolutnie trzeba mieć. za rok albo dwa, jak wszystko popaczują, ustawią balans i wydadzą GOTY
Widzę że w chwile po premierze już wielu powyżej graczy oceniło grę jako średniaka. Szkoda tylko ze żaden z nich gry nie widział na oczy.
Ja też. Ciepłym moczem :)
Na czym to było grane ? , grafika wygląda mega słabo, rozmazana i pixelowa.
Obejrzyj inne materiały na Youtube, gra jest przepiękna graficznie i tekstury ma ostre jak żyleta
Na filmach wygląda spoko, tylko to może być render albo jakaś inna sztuczka. A zdjęcie na gol są z gry i wyglądają tragiczne.
Może tutaj jest skopana rozdzielczość screenów itp. Wystarczy obejrzeć jakiś dłuższy gameplay w 4k i wygląda pięknie, są też już porównania graficzne z wyłączonymi i włączonymi efektami.. wygląda to nieziemsko.
Czy można ustawić własne znaczniki na mapie? np różne ikony, kolory itp. Mapa jest tak wielka, że można, by zostawić coś na mapie by nie zapomnieć.
Ważne, że chujevo dodali w ostatnim momencie, aby trzeba było posmarować za przeciętna grę
Ja czekam na opinie na steam i ilość graczy, wtedy będzie wiadomo więcej i jutro się zobaczy.
Patrząc się na wcześniejsze opinie oraz komentarze twórców to już wtedy było wiadomo, co otrzymamy, czyli taką zelde oraz skyrim-ma z miałką fabułą w jeszcze bardziej otwartym świecie, który nie będzie trzymał cię za rączkę, szkoda jedynie, że jak zwykle wszystko jest ze sobą zszyte jakby gra miała wyjść jako early access, czyli dopiero teraz zaczną się kolejne beta testy na graczach, trzeba się szykować na co najmniej półroczne łatanie błędów oraz modyfikacje mechanik i interfejsu
Po przeczytaniu większości recenzji chyba odpuszcze. Błędy, niedoróbki czy powtarzalne questy mogę przeboleć, ale co jest dla mnie bardzo dużym minusem to:
1) Walka z podstawowymi przeciwnikami ala dynasty warrior, bez krzty taktyki, zwykły spam ataków.
2) Ekonomia gry. W grze mamy takie aktywność jak łowienie ryb, polowanie, gotowanie itd. Tylko co z tego jak to ponoć jest wszystko bezużyteczne bo mięso lepiej kupić w sklepie niż polować. I tak samo jest z kasą, ponoć jej nie brakuje bo zabijamy tabuny npc i sprzedajemy ich sprzęt. Przez tak skopana ekonomię cierpią walki z bossami bo możemy spamować nagotowanym mięsem ciągle się lecząc.
No nie wygląda to zbyt dobrze. Ekonomia psuje cały progres postaci i przyjemność z aktywności w świecie gry.
Czego się spodziewać z firmy produkującej wschodnie kiepskie grindowniki mmorpg pełne monetyzacji i pay to win.

No tego mi jeszcze nie grali… rozumiem różne strefy czasowe, ale bez jaj, jest 19 marca :D
Z jednej strony brzmi bądź co bądź fajnie, ale z drugiej, szczerze mówiąc, jestem zmęczony grami przytlaczającymi. Nie mówię że ma mnie gra prowadzić za rękę, ale te niektóre open worldy z pierdyliardem celów, misji, znajdziek, są tak przepelnione pierdolami, że odechciewa się skupić na tym co ważne w grach, czyli frajdzie i klimatowi. Poczekam, poczytam co grający będą mieli do powiedzenia, zobaczymy.
Ja teoretycznie lubię duże, otwarte światy, ale też mam wrażenie, że obecnie już trochę ich za dużo. Brakuje mi na rynku więcej produkcji z bardziej korytarzową, oskryptowaną strukturą poziomów. Wiadomo, że odkąd coraz więcej ludzi przelicza cenę gry na spędzony w niej czas to firmy mniej chcą inwestować w takie produkcje, ale może rozwój segmentu AA coś zmieni w tej kwestii.
Tak naprawdę gier z dobrze zrobionym otwartym światem jest bardzo mało, można je policzyć na palcach jednej ręki.
Czyli jest to czego sie obawiałem,masa aktywnosci ale zadna nie do szlifowana .Wielki swiat pelno znajdziek ale ekwipunek jak w RE bez mozliwosci schowania w skrzyni zamiast zrobic jak w KCD udzwig postaci i mozliwosc przechowywania na koniu(moze i jest taka mozliwosc ale nigdzie nie wyczytalem).Tragiczny interfejs gdzie zamiast raz klinac trzeba klikac po klika razy .No i ten nieszczescny PL AI.Gra miala dzis u mnie wyladaowac ale jednak sie wstrzymam moze w pathu day one dodadza skrzynie i poprawia sterowanie.Dajcie znac jak to tłumaczenie AI daje rade bo z tym roznie bywa,moze byc ok albo dno totalne.
Największe minusy obok których nie można przejść obojętnie to szczątkowa fabuła, milion powtarzalnych upierdliwych questów pobocznych, schrzanione sterowanie, brak skrzyni do przechowywania itemów, męczące walki w wielkiej ilości. Na plus wielki świat, piękna grafika, dynamiczne walki. Nie wiem czy plusy są w stanie zrekompensować nieuchronną monotonię, jednak chyba dam szansę tej grze.
Może być jednak tak jak niektórzy przewidywali - gra rozległa jak ocean ale płytka jak kałuża.
Crimson Desert miał być MMO. Teraz na myśl przychodzi mi New World Aeternum, który bardzo szybko mnie znudził właśnie poprzez pierdyliard nic nie znaczących a zabierających czas questów pobocznych oraz miałką fabułę. Oby tutaj nie było tak samo.
Jedyne MMO w które grałem bite trzy miesiące przez ponad 500 godzin to było Elder Scrolls Online, jednak z dnia na dzień przestałem, bo w pewnym momencie mnie znudziło.

polecam czytać opinie i wrażenia dziennikarzy którzy grali oraz youtuberów - zupełnie inny obraz gry!

polecam czytać opinie i wrażenia dziennikarzy którzy grali oraz youtuberów - zupełnie inny obraz gry!
Wiedzialem ze tak bedzie czytajac te plusy i minusy to jak czytac recenzje Black Desert Online lat temu. Dokladnie to samo te same plusy i minusy :D
To nie jest tłumaczenie AI! To jest przetłumaczone przez osoby, które nie miały bladego pojęcia co i jak! Może taki skrypt dostali? Może nawet gry na oczy nie widzieli.
Jeśli gracie, to napiszcie jakie pierwsze wrażenie. Gra roku, dekady, czy tylko kolorowa wydmuszka?
Wiesz, po chwili grania trudno jest wyrażać takie zasadnicze opinie :)
Dla mnie jak na razie jest dobrze.
Pierwszy wniosek dla mnie to CD jest bardziej RPG niż się spodziewałem i widzę, tak jak myślałem że walka może być wyzwaniem.
Jak do tej pory bawiłem się dobrze i bez problemów.
Dla posiadaczy Xboxa Series x. Sytuacja wygląda tak, że są 3 tryby graficzne. W performance gra trzyma 60 FPS, ale wygląda słabo, w trybie najlepszej grafiki gra wygląda super, ale zamula i oscyluje koło 30 FPS. Najlepszy jest tryb zbalansowany gra wygląda dobrze, trzyma 40 FPS i właśnie w tym najlepiej grać
Jestem póki co w momencie w którym dostaje się tego cloaka do latania więc nie wiele pograłem ale jeśli chodzi o pierwsze wrażenia to jak ma się dobry sprzęt to gra wygląda obłędnie zwłaszcza z Rey Regeneration włączonym. Moveset postaci najbliżej był przypisał do RDR2, obsługa UI jest dziwna ale idzie się przyzwyczaić, walka jest mięsista tylko te jej efekty czasem za bardzo oczojebne. Fabuła główna nie mam pojęcia bo nawet się nie rozwinęła, misje poboczne to póki co questy z MMO, nie zauważyłem jedynie żeby trzeba było przynieść 50 sztuk czegoś. Miałem początkowo też problem z dźwiękiem, jakby się łamał co jakiś czas potem to ustało a jeśli chodzi o eksploracje to w zasadzie kopia Zeldy. Póki co tyle ale odpowiadając na pytanie czy chce się grać dalej odpowiem stanowczo tak, zobaczymy po kilkudziesięciu godzinach czy będzie podobny vibe
Dla zainteresowanych wydajnością:
Uruchomiłem na chwilę. Pierwsza lokacja. RTX 4080. W grafice wszystko na MAX (czyli nawet nie "ultra", tylko "efekty wizualne"). RT włączone. Ray Reconstruction (najbardziej zasobożerne) włączone. FG włączone. DLSS 4.5 (jakość). Średnia liczba fps: ok. 90 (częściej nieco ponad). A przy DLSS 4.5 i DLAA - ok. 60. Przy DLSS 4.5 (zbalansowana) - ok. 110. Po wyłączeniu FG: DLSS 4.5 (jakość) - ok. 60.
Po wyłączeniu Ray Reconstruction wydajność się drastycznie zwiększa (o ok. 30-40%), ale gra wygląda jednak gorzej. :P
Na STEAM oceniana srednio.Czyli bez rewewlacji,choc chyba dopiero w poniedzialek bedzie mozna rzetelnie spojrzec na oceny gdy zagra wiecej osob.Tak czy siak korci by jednak zagrac.