Tych hejterow NVIDI to jest moze z 15%, wiekszosci ludziom sie to podoba zwlaszcza tym ktorzy trzepia na tym hajs :D
W zasadzie to głównym trzepiącym na tym hajs jest nvidia i producenci pamięci. Twórcy modeli AI jadą na gigantycznych stratach.
A z cywilów zarabia na tym normalnie mały procent sprytnych, którzy się wstrzelili w trend, ale bez AI pewnie nie zarabialiby dużo mniej... Bo AI Slop który ma jakiś sens nie tworzy sie sam, trzeba iluś prób, żeby wytworzyć Slop który bedzie miał sens.
To, że firmy od LLM'ów oficjalnie piracili materiały treningowe które musieli by kupić, co nawet nie jest ukrywane i na które mieli pieniądze nie jest stratą?
To, że stworzone produkty AI otwarcie konkurują z ludźmi tracącymi przez niego prace to nie jest stratą?
To, że sprzęt zdrożał X razy i wciąż drożeje to nie jest stratą?
To, że ludzie którzy wydali oszczędności życia na domy w okolicy w której wybudowano centra danych stracili większość ich wartości to nie jest stratą?
To, że energia zdrożałą i drożeje gdy po stronie popytu pojawiły się gigantyczne fabryki AI to nie jest stratą?
...
Co to są według ciebie źródła i jak zrekompensujesz ich tobie udostępnienie bo jesteś zbyt leniwy i głupi żeby szukać samemu?
Gdzie masz źródła udowadniające że nie jesteś tępym botem? Podaj mi źródła udowadniające, że ta kula ognia na niebie to faktycznie słońce?
Drogi Pudelku. Tytuł artykułu sugeruje, że z samym filmem jest coś nie tak. Jednak to nie z filmem internauci mają problem, a z samym faktem istnienia AI. Tacy zacietrzewieni buntownicy postępu buntują się dla samego buntu i krytykować będą każdy post ze słowem AI. Psy szczekają a karawana jedzie dalej. Wideo całkiem ładne i urocze, chętnie obejrzałbym animację pełnometrażową w takim stylu i nie obchodzi mnie czy zrobi ją animator w 5 lat czy programista w miesiąc.
Można być zafascynowanym AI i uważać je za przydatną technologię (sam używam na copilota dziennie) i mieć zarazem nieco więcej refleksji niż 8-latek oglądający italian brainrot na youtube.
Począwszy od łamania praw autorskich, po horrendalne, absolutnie horrendalne zużycie prądu i wody (dziesiątki milionów litrów rocznie per data center), po sam fakt że komputer do gier który w październiku kosztowałby 6000zł teraz kosztuje koło 9000-10000zł, a jak wyczyści się obecny stock elektroniki, to fikną ceny absolutnie wszystkiego co ma w sobie pamięć.
Ale najlepiej będzie, jak kiedyś dupnie amerykańska giełda (bo to że jest bańka to widzi każdy) i z dnia na dzień wyparuje z niej połowa wartości, przypominam że największy gracz na świecie (NVIDIA) jest warta ponad 5 trylionów, a to wszystko podparte niespełnionymi obietnicami. I tego konsekwencje poczują nawet obywatele zapierdowa dolnego, jak świat wjedzie w globalną recesję. Zobacz sobie ile topowych firm na globalnej giełdzie jest ściśle związanych z AI (spoiler alert: w czołówce to prawie wszystkie) i co się stanie jak nagle ich wartość poleci w dół.
Bo to że na AGI nie ma szans (nie teraz) i że obietnice pajaców jak Altman czy Amodei można wsadzić między bajki to wie każdy kto trochę śledzi temat, więc nie ma opcji że ten domek z kart nie runie.
edit: o, właśnie wjechał świeży artykuł, GPU znowu prawdopodobnie fiknie w górę: https://www.gry-online.pl/newsroom/rtx-y-50-podrozeja-bo-nvidia-zamknela-program-wsparcia-dla-partne/ze3008c
Ważne że filmik się podobał ;)