No to za jakiś czas czeka nas masowe bezrobocie. A potem wojna z robotami.
Tenis to faktycznie coś, ale z tym bieganiem to niekoniecznie osiągnięcie. Jeśli ten robot już "ogarnia" bieganie to raczej logiczne, że człowieka pokona. Człowiek się męczy, robot nie.
A gdzie w rozwoju robotyki jest Europa? Pewnie kolejny obszar, w którym zamykamy peleton..
Tam gdzie są największe zyski-> w sektorze automatyzacji pracy przedsiebiorstw. Nie bez powodu Niemcy są jednym z nielicznych krajów, który ma dodatni bilans handlowy z Chinami...
Robot z paletką to osiągnięcie dla zespołu studentów działu automatyki. Rzeczywisty sens robotyzacji jest w przemyśle. Wśród robotów bez nóg, rąk, przystosowanych ściśle do jednego konkretnego ruchu. Najprostszych w konstrukcji i najszybszych...
To w zasadzie Siemens i kilka innych firm ciągną ten biznes... Pojedź do jakiejkolwiek fabryki na świecie i nie znajdź napisu Siemens...
Ile firm powstałych w Europie w ciągu ostatnich 50 lat, o kapitalizacji przekraczającej 100 mld dolarów, jesteś w stanie wymienić? Można by się spodziewać, że na niegdyś wiodącym kontynencie znajdzie się sporo firm technologicznych dominujących w swoich branżach.
A roboty grające w ping ponga czy biorące udział w pokazie sztuk walki opracowane przez Chińczyków (ten pokaz chyba nawet został zorganizowany w trakcie oficjalnej wizyty Merza w Chinach, chociaż to należałoby sprawdzić) to w dużej mierze marketing mający pokazać światu ich możliwości technologiczne. Prawdziwa rewolucja zachodzi jednak w tzw. „ciemnych fabrykach”, które w Chinach powstają jak grzyby po deszczu. Czy w Europie mamy takie fabryki?
Skąd wziąłeś informacje, że Siemens jest 144 na liście Fortune 500 ? Z Chatbota AI ?
No bo chyba nie z tej listy, na której nigdy nie było i nie będzie Siemensa. Powód jest dość prosty. Fortune 500 to lista 500 amerykańskich firm...
Fabryki ciemne czy jasne, nie sądzę, by bez Europejskiej technologii była możliwa budowa którejkolwiek z nich. Chociażby ze względu na niskie procesy technologiczne potrzebne do produkcji czipów wysokich technologii... Ale tak można się przerzucać argumentami... Chiny kontynentalne, większość atutów jakie mają to tania siła robocza i dopłaty państwowe do wielu rzeczy.
Po drugie Niemcy mają bardzo wyraźny deficyt handlowy z Chinami - https://www.reuters.com/world/china/germany-faces-record-trade-deficit-with-china-2025-11-04/
Także tak, w dwóch postach powołałeś się na dwie błędne informacje - rozumiem więc, że oskarżenie mnie o korzystanie z chatbota było jedynie zasłoną dymną ;)
Swoją drogą ta krótka wymiana myśli jest kwintesencją współczesnego internetu, w którym z jednej strony ludzie posługują się niesprawdzonymi informacjami, a z drugiej lajkują tego typu posty, dalej je rozpowszechniając. No chyba że wynika to po prostu z dobrego samopoczucia i przekonania tych osób o życiu w centrum świata, będących efektem snów o powrocie potęgi Europy.
Ciekawe kiedy lewaki wpadną na pomysł żeby w igrzyskach olimpijskich brały udział roboty xD
Swoją drogą przerażające jest w jakim idzie to kierunku... :/
Via Tenor
Ciekawe kiedy lewaki wpadną na pomysł żeby w igrzyskach olimpijskich brały udział roboty
Tymczasem lewica... wielokrotnie w historii (np. ruch luddytów, strajki w USA w latach 50. i 60. itp.) lub w czasach nam współczesnych (np. strajk portowców w USA, propozycja podatku od robotów, strajk scenarzystów w Hollywood, walka z Amazonem itd.) wyraża sprzeciw wobec automatyzacji lub robotyzacji w pracy (a nawet w sporcie), jeśli wiąże się to z niesprawiedliwą redystrybucją środków lub masową likwidacją miejsc pracy.
Można powiedzieć, że najgłośniejsza, najbardziej bezkompromisowa pochwała nieograniczonej automatyzacji i AI jest obecnie częściej słyszana z prawej strony (szczególnie w kręgach libertariańskich). Chyba nikomu nie trzeba przypominać np. Elona Muska. Natomiast głośniejsza krytyka wraz z żądaniami stosownych regulacji płynie częściej z lewej strony.
Tymczasem lewica... wielokrotnie w historii (np. ruch luddytów, strajki w USA w latach 50. i 60. itp.) lub w czasach nam współczesnych (np. strajk portowców w USA, propozycja podatku od robotów, strajk scenarzystów w Hollywood, walka z Amazonem itd.) wyraża sprzeciw wobec automatyzacji lub robotyzacji w pracy (a nawet w sporcie), jeśli wiąże się to z niesprawiedliwą redystrybucją środków lub masową likwidacją miejsc pracy.
Tego nie wiedziałem, dobrze wiedzieć :D
No to już wiemy czym będzie PlayStation 6, robot który naprawdę będzie z nami grał. Takie coś wychodzące poza skalę Wiilota czy EyeToya.
Takie coś miało już Nintendo w 1985 roku. Gadżet nazywał się R.O.B i potrafił grać wspólnie z graczem w tytuły na NES'a. Niestety wyszły tylko dwie produkcje obsługujące tego robota.
Robot miał jedną istotną przewagę nad swoimi przeciwnikami: zamiast oczu za pomocą kamer rozmieszczone wokół niego.
Ja bym powiedział że nawet dwie istotne przewagi - nie męczy się.
Stąd też ten drugi był 7 minut szybszy w maratonie od Jacoba Kiplimo, swoją drogą brązowego medalisty olimpijskiego na 10 km z Tokio