No i mają rację. Niektórym ludziom zaczyna już odbijać z tym "krytycyzmem" (nie mylić ze zdrową krytyką).
Na wszystko mają gotową odpowiedź. Film? Na pewno "woke". Gra sieciowa? Na pewno "usługowe g**no". Projekt z elementami od AI? Na pewno "AI slop".
Ok, czasami bywa tak, że krytyka jest zasadna, ale nie w każdym przypadku, bez przesady!
Dokładnie, taki ARC Riders to absolutny slop jak 50 kolejnych. Podobnie jak Marvel Rivals - podróbka Overwatch dla nikogo. Dobrze, że GOTY jak Highguard pokazało swoją wyjątkowość.
Normalnie pierdolenie, słaby produkt słaba ocena nikt tu nic nie świętuje. Jak coś nie działa to wymieniam na nowe lub żądam zwrotu pieniędzy i wystawiam negatywa tyle. Dużo ludzi było zainteresowanych tym produktem , stąd masa negatywów nikt nic tu nie świętuje.
Czym innym jest niska, negatywna ocena, a czym innym opluwanie i wylewanie pomyj.
Jak to mowia na reddicie "username checks out".
Mysle ze jednak to ty jestes problemem, i powinienes zrobic sobie przerwe od grania i pisania czegokolwiek (jak i sporo innych rzezimieszkow i innych takich, ktorzy chyba nawet w nic nie graja (tylko ciagly bezmyslny whine, toksycznosc i "video games first world problems", bo musza sie poswiecac i "trzymac kredens" tego gamingowego swiatka lol).
I w jaki sposób odpowiedzią na te wszystkie problemy, o których piszesz, jest wylewanie pomyj na developerów i wyładowywanie na nich swojej frustracji? Jak przychodnia odwołuje ci wizytę na lekarza, to też idziesz zwyzywać recepcjonistkę albo pielęgniarkę od niedouczonych, leniwych kurew?
Wybacz ja nie wylewam pomyj tylko konstruktywnie krytykuję. Kultura jakaś tam powinna być w wypowiedzi tak mi się wydaje. Dodam ,że w to nie grałem i nie oceniłem tej gry. Napisałem swoje zdanie na temat setek nieukończonych i nie działających gier wydanych ostatnio. Wg mnie dlatego lecą na nich pomyje bo jak ciągle dostajesz gówno to wkońcu się czarka goryczy przeleje.
To w takim razie nie zrozumiałeś intencji zabierających głos w tej sprawie, bo im chodzi właśnie o NIEKONSTRUKTYWNĄ krytykę. Jeżeli komuś nie podoba się produkt i potrafi go merytorycznie skrytykować, wskazując konkretne wady i braki, wtedy nie ma problemu. Problem zaczyna się wtedy, gdy hejterzy zlatują się do gier, o których nigdy wcześniej nie słyszeli i nie byli nimi w ogóle zainteresowani, a teraz prześcigają się w obrzucaniu gównem i zamieszczaniu negatywnych recenzji, nie poświęcając nawet chwili na faktyczne zapoznanie się z tytułem i jego rzeczywistymi bolączkami. Na dłuższą metę, coś takiego zniszczy branżę, odpychając od niej utalentowanych ludzi z pasją, którym się chce i którym zależy. Zostanie tylko AI i ci, którzy mają wywalone i robią to wyłącznie dla kasy. Nikt przy zdrowych zmysłach po prostu nie będzie chciał pracować w takich warunkach.
Zrozumiałem jednak mam dość serio dość gier które nie działają w bibliotece steam mam kilkaset takich pozycji w których czekam aż naprawią błędy i bedzie można je odwiesić. Dlatego jestem już tym sfrustrowany na max. Jestem przeciwny , obrażaniu kogokolwiek. Nie znoszę buractwa językowego, Rezenzja powinna być o zaletach i wadach tyle w temacie. Tak tu masz rację, ale sami stwożyli takie pokolenia młodych którzy mają tylko wymagania a od siebie nic nie wymagają.
Zrozumiałem jednak mam dość serio dość gier które nie działają w bibliotece steam mam kilkaset takich pozycji w których czekam aż naprawią błędy i bedzie można je odwiesić. Dlatego jestem już tym sfrustrowany na max
A piszesz o tym w jakim celu? Co twoja frustracja zmienia w kontekście omawianego tematu (nadmiernej krytyki i hejtu wobec developerów)? To twój sposób usprawiedliwiania się, wybielania? W ten sposób chcesz przekonać, że hejtowanie jednak jest w porządku?
Tak tu masz rację, ale sami stwożyli takie pokolenia młodych którzy mają tylko wymagania a od siebie nic nie wymagają.
Ale kto stworzył? Developerzy? Oo.
Ci co są za nami , większość nie nauczyła swoich dzieci kultury, bo nie mieli czasu prawdopodobnie. Nie popieram wyzywania. Tylko krytykę i poprawną formę tj
Recenzja to tekst, który ma na celu krytyczną analizę dzieła (książki, filmu, spektaklu, słuchowiska, koncertu, płyty muzycznej, gry komputerowej itp.). Zawiera opis dzieła oraz opinię na temat jego elementów składowych.
Niewychowane buraki już takimi zostaną, nie mam zamiaru zniżać się do ich poziomu; z jedym wyjątkiem zdarzyło mi się nazwać dewów Bethesda Pajacami. Piszę bo nie wszyscy są jak Ty czy ja...
Nikt nie chce się poświęcać, żeby za mniejsze pieniądze tkwić w toksycznym środowisku, w którym nie może liczyć nawet na elementarny szacunek należny istocie ludzkiej. Gamedev często oferuje niższe stawki, niż osoba o danych umiejętnościach byłaby w stanie uzyskać poza branżą, ale decyduje się na to z pasji i chęci spełnienia marzeń. Jeżeli jednak wszystko nadal będzie szło w tym samym kierunku, to w końcu hejterzy po prostu odstraszą tych developerów, którym jeszcze zależy, a zostaną tylko ci, którzy mają to w dupie i robią to wyłącznie dla kasy.
Miejsce w macu jest zawsze, u nas np. jest mnóstwo ogłoszeń do Żabki.
Tworzysz Concorda 2 to masz Concorda 2.
Gra jest za darmo, 100k osób ją sprawdziło na samym Steam, drugi raz odpalił ją ułamek ludzi.
Mimo 100k na starcie produkcja okupowała .... 70-któreś miejsce na liście bestsetllerów (pod względem wygenerowanego obrotu) i wyprzedzało ją jakieś 20+ kilkuletnich gier F2P.
Ale jak źle grasz, to ludzie ci mówią, że jesteś niedorozwiniętym beztalenciem, twoja muzyka to gówno i najlepiej by było, gdybyś się powiesił?
Czyli na pytanie nie odpowiemy, bo wiadomo ze nie da sie z tego wybrnac.
ps. tylko ci sie wydaje ze grasz dobrze. Ludzie grajacy dobrze nie zarabiaja 2800.
Z zasady ignoryję ludzi którzy nie mają pojęcia o tym co piszą. Etat swoją drogą a wyjazdy , trasy koncertowe , kontrakty i nagrania swoją. Z samych tantiem mogę żyć bez pracy już od dawna , jednak kocham grać i uwielbiam patrzeć jak słuchacze czerpią przyjemność z moich występów i tak mam masę czasu na granie w gry bo koncerty są zazwyczaj w weekendy i święta. Pozostałe dni mam dla rodziny i na zabawę, wycieczki czy wywiadówki moich dzieci. Z zasady jak słyszę , że ktoś kaleczy muzykę to uciekam gdzie pieprz rośnie i staram się nie komentować; jeśli mam okazję wolę dać dobrą radę co może poprawić lub zmienić, może kiedyś się rozwinie.
Czekajcie, to gracze odpowiadają za nagłówki, czy dziennikarze ? Bo coś mi się zdaje, że Ci drudzy.
Te nagłówki są jak najbardziej zasadne. Trzeba odradzić ludziom kupowania słabej gry tylko dlatego, że stoi za nią gigantyczna korporacja mająca dużą kasę na reklamę... Będą mieć więcej na kupowanie gier, których twórcy nie dali d.... z zawartością gry.