Kolejni deweloperzy zabierają głos w sprawie sieciowego Highguard. Dyrektor wydawniczy Larian Studios nie popiera negatywnego odbioru produkcji przez graczy, twierdząc, że „tworzenie gier opiera się na optymizmie”.
Premiera sieciowej strzelanki Highguard okazała się dużym niewypałem, a fala krytyki i negatywnych ocen, jakie zalały produkcję i samo studio Wildlight Entertainment, stały się powodem do dyskusji dla innych twórców gier. Oprócz Geoffa Keighleya, na którego wylał się hejt za pozytywne ocenianie Highguard, wydanego kilka dni temu dzieła weteranów Apex Legends i serii Titanfall bronił szef Larian Studios. Teraz swoje zdanie w tej sprawie wyrażają kolejni deweloperzy.
Thomas Puha, dyrektor ds. komunikacji w Remedy Entertainment (znanym chociażby z serii Alan Wake), ostro skrytykował podejście graczy do sytuacji Highguard. Według niego takie „świętowanie” porażki i cieszenie się z odpływu odbiorców (w Highguard na premierę bawiło się prawie 100 tys. osób jednocześnie, a dzisiejszy rekord aktywności wyniósł ledwie 12 tys.) jest bezsensownym zachowaniem.
Do tego nakręcanie dalszej krytyki wydaje się niesprawiedliwe względem deweloperów, którzy „starają się być kreatywni” i nie doprowadzić do zwolnień związanych ze słabym odzewem fanów.
Mam dość patrzenia na nagłówki o tym, ilu graczy straciło Highguard. [...] Nie mogę pozbyć się wrażenia, że to po prostu „świętowanie” słabej gry i publikowanie negatywnych treści bez powodu. Czy my, twórcy, nie powinniśmy nawet próbować? – napisał Thomas Puha z Remedy Entertainment.
Podobne zdanie co do nakręcania negatywnych opinii o Highguard ma dyrektor wydawniczy Larian Studios, Michael Douse. Wskazuje on, że cieszenie się z czyjejś porażki – w tym przypadku deweloperów, którzy mocno zaangażowali się w swoje dzieło – jest proste, bo poczucie tego, iż ma się rację, zapewnia swego rodzaju bezpieczeństwo.
Jednocześnie Douse podkreśla, że tworzenie gier opiera się na optymizmie i wierze w niewydaną produkcję, a lawina negatywnych komentarzy wystawianych przez nakręcających się nawzajem graczy może to łatwo zniszczyć i wprowadzić niepotrzebne zamieszanie:
Łatwo jest świętować porażkę, bo poczucie, że ma się rację, zapewnia bezpieczeństwo [...]. Tworzenie gier opiera się na optymizmie, w przeciwieństwie do ekonomii. Jeśli optymizm i entuzjazm znikną w tym samym momencie, w którym wykrzaczy się ekonomia, zrobi się bałagan.
Słowa Douse’a idą w parze z niedawną wypowiedzią Swena Vinckego, który stwierdził, że „łatwo jest coś zniszczyć, ale znacznie trudniej to zbudować”. Jednocześnie dyrektor wydawniczy Larian Studios wierzy, że Highguard znajdzie swoich stałych i oddanych odbiorców, którym na razie trudno jest się przebić przez panujący „szum”. Nie jest to niemożliwy scenariusz, biorąc pod uwagę, że sami twórcy darmowej strzelanki nie zamierzają się poddać i planują intensywnie rozwijać grę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).