Swen Vincke staje w obronie twórców gier. „Łatwo jest niszczyć, o wiele trudniej budować”

Nowa darmowa strzelanka spotkała się z ostrą krytyką, ale twórca Baldur's Gate 3 i inni przedstawiciele branży nie są fanami „niszczenia” cudzej pracy.

Jakub Błażewicz

4
Swen Vincke staje w obronie twórców gier. „Łatwo jest niszczyć, o wiele trudniej budować”, źródło grafiki: Własne / Wildlight Entertainment / Geoff Keighley / serwis X..
Swen Vincke staje w obronie twórców gier. „Łatwo jest niszczyć, o wiele trudniej budować” Źródło: Własne / Wildlight Entertainment / Geoff Keighley / serwis X..

Szef Larian Studios i inni przedstawiciele branży gier wystąpili przeciwko osobom, które ich zdaniem przesadzają z „niszczeniem” reputacji twórców Highguard i nie tylko.

Premiera strzelanki zespołu Wildlight Entertainment stanowczo nie wyszła tak, jak życzyliby sobie tego deweloperzy. Co prawda pozytywnych recenzji powoli przybywa względem negatywnych, ale 34% „łapek w górę” to wciąż nie wynik, którym studio mogłoby się chwalić w materiałach prasowych. Highguard stanowczo nie pomógł też Geoff Keighley, który mimo szczerego (?) zainteresowania tym tytułem raczej tylko popsuł szyki zespołowi.

Szef Larian Studios krytycznie o krytykach

Choć jednak nikt na poważnie nie próbuje kreować Highguard jako pogromcy Marvel Rivals lub Overwatcha, szybko pojawiły się głosy, że reakcja niektórych graczy była mocno przesadzona. Nie mówimy przy tym tylko o szeregowych internautach, których ten czy inny gracz mógłby oskarżyć o płatną promocję gry.

Dość rzucić okiem na to, co opublikował nie kto inny, jak sam Swen Vincke. Szef Larian Studios opublikował serię wpisów na temat Highguarda i branży w ogóle, w których mocno skrytykował ludzi nieszanujących pracy innych i atakujących ją jak osobistą obrazę. Wysunął nawet pomysł, by krytycy byli oceniani tak samo, jak gry na Metacriticu.

Nie lubię, jak ludzie oczerniają dzieła innych. Pokazywanie czegoś światu stawia cię na celowniku i samo to zasługuje na szacunek, nawet jeśli nie podoba ci się to dzieło. Łatwo jest coś zniszczyć, znacznie trudniej to zbudować. Najlepsi krytycy to rozumieją. Nawet krytykując, starają się nie ranić.

Czasami myślę, że dobrym pomysłem byłoby ocenianie krytyków w stylu Metacritica, na podstawie tego, jak inni oceniają ich krytykę. Chciałbym sobie wyobrażać, że to zachęciłoby do większej powściągliwości. Ostre słowa naprawdę ranią. Nie powinieneś znieczulać swojej duszy tylko dlatego, że chcesz coś opublikować.

Vincke zwrócił też uwagę, że choć deweloperzy i wydawcy bynajmniej nie są bez winy, a on sam nie lubi wielu tytułów, to bardzo rzadko się zdarza, by za grą nie stała przynajmniej jedna osoba, która szczerze przejmowała się losem projektu. Tyle tylko, że te same osoby najbardziej przejmują się też „jadowitą” krytyką swoich dzieł i tym samym są najbardziej podatne na presję. A jeśli ci twórcy odejdą, to zostają tylko ci, którym los projektu jest bardziej obojętny.

Jest mnóstwo gier, w które szczerze nie lubię grać, i wiele, o których wiem, że powstały z niewłaściwych powodów. Jednak niezwykle rzadko zdarza się, aby jakaś gra powstała bez udziału kogoś, kto naprawdę dbał o to, co tworzy i włożył w to cząstkę siebie.

Uzupełnienie: Najwyraźniej trzeba to powiedzieć – ale ja też nie lubię, gdy deweloperzy i wydawcy srają na graczy. I z pewnością nie lubię tych, którzy doją klientów, którzy kochają ich grę. Rozumiem, dlaczego gracze są tym zdenerwowani. Mnie też to denerwuje. Nienawidzę tego z całego serca i przysiągłem sobie, że Larian nigdy się w to nie zaangażuje.

Mój wątek nie ma na celu obrony tych praktyk.

Próbuję powiedzieć, że większość kreatywnych dusz to dusze wrażliwe, a to właśnie dusze wrażliwe najbardziej się przejmują.

Kiedy oni odchodzą, bo nie mogą znieść jadu, tracimy wszyscy, bo pozostają ci, którym jest wszystko jedno.

Wpływ, jaki te słowa wywierają na te wrażliwe dusze, jest nie do przecenienia. Nie chcesz, żeby zatracili swój idealizm i miłość do graczy.

Istnieją inne metody radzenia sobie z wykorzystywaniem graczy. Niegranie w gry jest prawdopodobnie najlepszym sposobem. Nie musisz słownie obrażać twórców gier, aby wyrazić swoją pogardę. Jeśli wystarczająco dużo osób przestanie grać w gry, które nie szanują graczy, osoby odpowiedzialne za nie zrozumieją przekaz i wkrótce zmienią kurs. Jest wystarczająco dużo innych gier.

Nowa zabawka Geoffa Keighleya

Trzeba przyznać, że opinia Vinckego może nie przypaść do gustu szeregowym internautom, i faktycznie w komentarzach nie brakuje osób, których szef Lariana wyraźnie nie przekonał. Niemniej są gracze, którzy zgadzają się, że jest zbyt wiele osób, które „hejtują gry jako hobby” (żeby tylko gry…), a Highguard – choć ma sporo problemów do naprawienia – bynajmniej nie jest taka fatalną produkcją, jak można by sądzić po komentarzach w mediach społecznościowych.

Co jednak chyba ciekawsze, to że po wpisach Vinckego głos zabrało wielu innych przedstawicieli branży, z których część miała nawet słowa wsparcia dla Geoffa Keighleya. Ten bowiem, jak sam przyznał w memicznej wiadomości, znalazł się pod ostrzałem internautów.

Reakcja Geoffa Keighleya na X. - Swen Vincke staje w obronie twórców gier. „Łatwo jest niszczyć, o wiele trudniej budować” - wiadomość - 2026-01-28
Reakcja Geoffa Keighleya na X.

Zasadniczo treść tych wpisów można podzielić na kilka kategorii. Z jednej strony mamy osoby, które wskazują na dewaluację sieciowych dyskusji o grach i grupy „antyfanów”, którzy zamiast zignorować to, co im się niepodobna, udzielają się zapałem na miarę największych fanatyków (tyle że przepełnionych nie czcią, a pogardą). Tak pisali m.in. shinobi206, Gene Park oraz Jez Corden. Ten ostatni wskazał też na „algorytmy” platform jako możliwego winowajcę: im bardziej coś jest „negatywne”, tym bardziej jest to promowane przez „Google’a”.

Z drugiej strony mamy internautów, którzy wychodzą przeciwko krytyce Geoffa Keighleya (przypomnijmy: część graczy zarzucała mu przekupstwo i promowanie Highguarda za korzyści finansowe). Te osoby zwracają uwagę, jak wiele osób nie zdaje sobie sprawy (względnie: „zapomina”) o pasji prowadzącego TGA i Summer Game Fest oraz z tego, jak o wiele gorsze mogłyby być te imprezy pod bardziej „korporacyjnym” nadzorem.

Ponadto, jak już wspomnieliśmy, Keighley bynajmniej nie schował głowy w piasek po, ekhm, nie za dobrej premierze Highguarda i publikował kolejne wpisy na temat gry (m.in. pytając graczy o zdanie na jej temat). Stąd żartobliwy komentarz, jakoby dziennikarz szczerze polubił Highguarda i chciał pokazać grę światu niczym dziecko ulubioną zabawkę.

Nic bardziej nie krzyczy „prawdziwy gracz” niż bronienie do upadłego gry, która nie podoba się nikomu innemu.

Mam matczyne uczucia wobec Geoffreya Keighleya… Chciał nam pokazać swoją nową ulubioną zabawkę, a my wszyscy się z niego śmialiśmy.

Bo Geoff lubił tę grę. Ma prawo ją lubić. Po prostu ma g**niany gust.

Niemniej nawet wpisy skądinąd popularnych twórców, dziennikarzy, insiderów etc. nie zakłóciły ogólnej negatywnej narracji w sieci. Zarzuty wciąż sypią się tak na twórców Highguarda, jak i Keighleya oraz osoby, które próbują wskazywać na jakiekolwiek pozytywne cechy gry. Czas pokaże, czy studio Wildlight Entertainment ugnie się pod presją, czy też uparcie będzie dążyć do odzyskania zaufania graczy i jeszcze zachęci ich do sprawdzenia Highguarda.

  1. Nowości na Steam. W tym tygodniu cały świat patrzy na tajemniczą darmową strzelankę, ale my mamy swojego czarnego konia
Highguard

Highguard

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 26 stycznia 2026
Highguard - Encyklopedia Gier
Oceń

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Eksperci przewidują, że to nie koniec podwyżek RAM-u; cena pamięci DDR4 może skoczyć o ponad 170%

Następny
Eksperci przewidują, że to nie koniec podwyżek RAM-u; cena pamięci DDR4 może skoczyć o ponad 170%

Jeden z najlepszych seriali Marvela ostatnich lat właśnie trafił na Disney+. Wszystkie odcinki polecanej przez 91% widzów nowości dostępne już dziś

Poprzedni
Jeden z najlepszych seriali Marvela ostatnich lat właśnie trafił na Disney+. Wszystkie odcinki polecanej przez 91% widzów nowości dostępne już dziś

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl