Dochodzenie w sprawie szamańskich „turnusów” i śmierci jednej z ich uczestniczek nieoczekiwanie nakierowało polską prokuraturę na dwóch założycieli CD Projektu.
Nazwiska założycieli CD Projektu pojawiły się w kontekście śledztwa w sprawie zgonu podczas szamańskich rytuałów. Polska prokuratura zajmuje się przypadkiem śmierci Ilony L.-H., która w 2018 roku miała umrzeć na farmie w czeskim Janovie, na której organizowano szamańskie rytuały z wykorzystaniem substancji psychoaktywnych (dokładniej: mieszanki tychże zwanej ayahuaski).
O sprawie szczegółowo pisze serwis Onet, którzy (w największym skrócie) przedstawia następującą wersję wydarzeń: gdy Polka straciła przytomność, organizatorzy nie wezwali pomocy, a po zgonie i wezwaniu policji rano nie wspomniano nic na temat wykorzystania żadnych ryzykownych substancji. Co prawda zarówno organizator, jak i „dostawcy” środka mieli sprawy w sądzie, ale nie powiązano ich ze śmiercią L.-H. Zresztą ci drudzy zostali później ułaskawieni przez prezydenta Czech Miloša Zemana.
Sprawa nabrała nowego wymiaru w listopadzie 2023 roku. Wtedy bowiem wyszły na jaw związki Bartosza „Badiego” B. – organizatora szamańskich sesji w Janovie – z Michałem Kicińskim. Założyciel CD Projektu (który opuścił w 2010 roku, choć wspomagał spółkę jeszcze przez kolejny rok; niedawno powrócił do gamingu jako właściciel GOG-a) od lat interesował się medytacją i powołał nawet Fundacje BorzyMY, która prowadzi m.in. ośrodek medytacyjny w miejscowości Borzymy koło Warszawy.
We wrześniu 2023 roku Kiciński został wezwany jako świadek w nowej sprawie dotyczącej działalności „Badiego”. W odpowiedzi miliarder miał złożyć propozycję „zadośćuczynienia” za popełnione „błędy”. Później Polak potwierdził, że posiada 90% nieruchomości w Janovie i osobiście zna „Badiego”, ale zaprzeczył, by miał jakąkolwiek wiedzę na temat działań „szamana”.

Kiciński mówi też o „szkalujących informacjach” osoby, która złożyła zawiadomienie, a która miała wysuwać „żądania finansowe za rzekomo nieistniejące fakty” (zresztą w listopadzie 2023 roku ów osobnik miał wycofać swój wniosek). Przed przesłuchaniem Kiciński chciał sprzedać lub przekazać wspomnianą nieruchomość w Janovie, a dwa miesiące po nim ostatecznie zrobił to w ramach darowizny. Jak czytamy, stowarzyszenie będące odbiorcą tego daru prowadzi Krzysztof Stefanek, który dobrze zna „Badiego”.
To jednak nie koniec, bo już na początku 2024 roku do prokuratury (tym razem w Częstochowie) wpłynęło kolejne zawiadomienie, w tym przypadku już z dokumentem ze wzmianką na temat śmierci uczestniczki spotkania, które to odbyło się wiele lat przed rozpoczęciem pierwszego dochodzenia.
Kolejne śledztwo rozpoczęto w maju 2024 roku, a redakcji Onetu udało się dotrzeć do niektórych materiałów powiązanych ze sprawą. To na tej podstawie serwis próbował odtworzyć przebieg wydarzeń, które doprowadziły do ceremonii prowadzonej przez brata „Badiego” (owego dnia rzekomo będącego pod wpływem), w trakcie której Ilona L.-H. miała poczuć się fatalnie, lecz mimo to nie wezwano pomocy. Jak się później okazało, kobieta leczyła się na przewlekłą tarczycę – co z miejsca powinno przekreślać zażycie ayahuaski (przy czym komplikacje mogły też wywołać leki nie odstawione przed „turnusem”, wbrew zaleceniom organizatorów)
W toku sprawy ponownie zeznawał Kiciński, ale twierdził, że jego kontakt z „Badim” był sporadyczny, o działalności na farmie w Janovie nie wiedział nic, a o śmierci Polki dowiedział się na 2 tygodnie przez przesłuchaniem. Ostatecznie sprawę podzielono na dwa śledztwa: jedno w sprawie działalności organizatorów, drugie mające zbadać okoliczności zgonu Ilony L.H. (przy czym prokuratura miała potwierdzić śmierć z przyczyn „naturalno-chorobowych”, jako że czescy śledczy nie wykryli wykroczenia poziomu jakichkolwiek substancji ponad normę).
Co jednak ciekawe, od innych świadków prokuratura dowiedziała się o możliwych powiązaniach z czeskimi „szamańskimi” sesjami innego ważnego człowieka CD Projektu: Marcina Iwińskiego. Drugi z założycieli polskiej firmy zakupił dom w Nydku, które było poprzednim miejscem dla ceremonii „Badiego” (co potwierdziła redakcja Onetu).
Ani Kiciński, ani Iwański nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz dla redakcji Onetu. Po więcej szczegółów odsyłamy do oryginalnego artykułu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).