Strauss Zelnick pozostaje bardzo aktywny, a w kolejnych wywiadach wspomniał m.in. o zmianie podejścia do modów i o zobaczeniu rozgrywki w GTA 6.
Wydawca Grand Theft Auto 6 nie chce już dręczyć moderów, a kolejne wywiady z prezesem Take-Two napawają fanów optymizmem co do zbliżającej się premiery „szóstego” GTA.
Nowa gra Rockstar Games może być bliżej niż kiedykolwiek, ale trudno się dziwić, że część fanów gangsterskiej serii wciąż ma wątpliwości, czy produkcja gry faktycznie jest na ostatniej prostej. Deweloper od dawna nie wspomniał choćby słowem o GTA VI, i choć może po prostu zespół skupia się na dokończeniu produkcji, brak wieści od niemal roku nie napawa graczy optymizmem.
Co jednak nieco poprawia im nastrój, to kolejne wypowiedzi Straussa Zelnicka. Prezes Take-Two Interactive zrobił się wyjątkowo aktywny w ostatnich tygodniach, co widać po kolejnych wywiadach udzielanych przez Amerykanina. Stąd wiemy, że rzekomo „wkrótce” ma ruszyć kampania marketingowa Grand Theft Auto VI.
Kolejne informacje przyniosła rozmowa przeprowadzona przez serwis Business Insider. Zelnick napomknął m.in. o zmianie podejścia do fanowskich modyfikacji, co ma wynikać z uświadomienia sobie przez Take-Two, jak wiele osób bawi się w GTA z wykorzystaniem modów, a o czym świadczyło zakupienie FiveM przez Rockstar Games w 2023 roku.
Spojrzeliśmy na to tak: „wow, tam są setki tysięcy ludzi, którzy bawią się w GTA w taki sposób”. Dlaczego więc, zamiast walczyć z nimi, nie dołączymy do nich?
Taka deklaracja cieszy głównie w kontekście pecetów (na których GTA 6 ukaże się znacznie później), ale od dawna fani spekulują, że Take-Two może pójść śladem Bethesdy (czy też Fortnite’a) i wydać wybrane modyfikacje również na konsolach. Miała o tym świadczyć platforma Cfx Marketplace, czyli oficjalny sklep z modami, a wcześniej plotki o rzekomym następcy FiveM, który mógłby uczynić z „szóstki” kolejne metawersum.
Zelnick napomknął również w wywiadzie dla Game File, że miał okazję zobaczyć Grand Theft Auto VI w akcji, ale jako że sam nie jest graczem, nie powiedział nic konkretnego na temat stan produkcji: jedynie odesłał dziennikarza do „niesamowitego” zwiastuna.
Rzecz jasna, Amerykanin nie podał żadnych konkretów w tym i innych wywiadach. Niemniej sama liczba tych rozmów w ostatnim czasie napawa graczy nadzieją. Część fanów łudzi się, że w ten sposób Zelnick przygotowuje grunt pod kampanię marketingową GTA VI, która ma rozpocząć się tego lata, tj. podtrzymuje zainteresowanie grą przed tym, jak Rockstar Games będzie gotowe podzielić się faktycznymi informacjami (np. w postaci Trailera 3 lub nawet gameplaya).
Nie można wykluczyć, że faktycznie taki jest cel prezesa Take-Two. Inna sprawa, że akurat Grand Theft Auto 6 to nie jest produkcja, o której trzeba przypominać graczom.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).