Via Tenor
Zamiast mowic ze jestes leniwy w robocie -> mow ze lepiej zostawic uczucie niedosytu.
Jackie Welles, postać której śmierć miałem głęboko w czterech literach bo nawet nie poznałem tego gościa na tyle dobrze by przejmować się jego losem. Może i v go zna dobrze, ja nie. Dla mnie to jakiś random napalony na hajsy i sławę.
spoiler start
Vesemir przecież też nie jest jakoś szczególnie wyeksponowany w serii Wiedźmin...
spoiler stop
Bohaterów których uśmiercamy pokazuje się na tyle, by wywołało to jakąś reakcje, ale nie na tyle silną, by to odrzucało od gry... Bo różne mamy poziomy tolerancji na takie kwestie. Bo różne też są nasze doświadczenia życiowe.
W Kingdom Come takie, a nie inne przedstawienie realiów tamtych czasów jest na tyle mocne, że odrzuca sporą część graczy. Oczywiście tam też jest kwestia takich, a nie innych mechanik walki i tego że Heniu nie jest supermanem. Obstawiam jednak że aspekt psychiczny daje tu sporą różnice.
To też kwestia osobista, jak bardzo wczuwasz się w grę i o ile ja w W3, CP2077, KCD1/2 jestem się w stanie wczuć, tak np. w bohaterów horrorów już nie bardzo.
Jackie Welles jest pokazywany na tyle by wiadomo było że jest w grze. Deweloper spartaczył tą postać i tyle. Całą historię która brzmi jak zrobiona na kolanie i w pośpiechu.