Według dwóch niezależnych deweloperów gry z ogromnym otwartym światem coraz rzadziej przyciągają uwagę graczy. Jeden z nich uważa nawet, że takie tytuły „nikogo nie obchodzą”.
IMO:
Mnie obchodzą, zatem albo kłamią, albo żyją w urojonej bańce informacyjnej. Jak miałbym stawiać na coś, to na to - że kłamią bezczelnie, licząc na konformizm graczy, którzy usłyszą te kłamstwa - będące manipulacją, to kupią ich grę, która nie ma otwartego świata i ma liniowy scenariusz. A, że większość ludzi jest głupia, i jest konformistami, to prawdopodobnie manipulacja się w jakimś stopniu uda.
Osobiście już nie gram w gry z zamkniętym światem i z liniową fabułą. Wole sobie film oglądnąć, w którym też nie mam wpływu na historię przedstawioną, a za to z lepszą fabułą, niż większość gier.
A w grach cenię, poza fabułą (w grach fabularnych/RPG/itp.), właśnie swobodę i otwarty świat, w którym mogę iść gdzie chcę, i robić co chcę, poza główną i poboczną fabułą.
Niestety większość twórców nie stać, lub nie umieją, by stworzyć wielki i żywy otwarty świat, i nieliniową fabułę, gdzie misje i aktywności poboczne są równie wciągające, wraz z eksploracją, i innymi zajęciami, co watek główny. Zatem niektórzy uciekają się do kłamstw i manipulacji, by zamaskować swoją bezradność lub brak umiejętności, i wady przedstawić jako zalety, aby przekonać do swoich gier - konformistów taką manipulacją.
Przy ostatniej odsłonie Mafii - była ta sama śpiewka. Oczywiście gry nie kupiłem, i nie zamierzam.
Lata mi czy gra ma otwarty świat, czy nie. Liczy się tylko dla mnie by była dobra.
Ja już nie potrafię takich ogromnych gier przejść, nudzi mi się wszystko zanim dojdę do połowy. Chyba większość ma tak z pewnym wiekiem.
To nie jest takie oczywiste bo można to rozłożyć na wiele czynników, ja np. uważam, że otwarte światy nie istnieją bez dobrej ścieżki dźwiękowej, wyobraża sobie ktoś przechodzić i podróżować po otwartym świecie np. Wiedźmina 1-3 lub Gothica 1-3 bez włączonej ścieżki dźwiękowej albo inny gatunek ale np. w Diablo 2?
Ja tam już do dawna wręcz rzygam dużymi otwartymi światami w grach. Jeśli już nawet się przemogę i kupie jakiś tytuł z dużym światem to góra w połowie fabuły (o ile w ogóle tam dotrę) grę odstawiam z nudów...
Gracze nie koniecznie przepadają za misjami jak z generatora AI i sztampową fabułą...Jednorodne zagadki jak HL też nie urozmaicają świata...
Duże ładne światy wcale nie przeszkadzają w grze...
Ja tam kupuje gry z dużymi światami. Nawet te słabsze. Tylko ja zwykle czekam na dużą przecenę. 300zł to dla mnie za dużo w stosunku do tego co taki świat oferuje.