A o jakiej grze to news? Bo jak chcecie robić kryminalny magiel towarzyski to wątpię czy to słuszna droga.
Kiciński aniołek nie żre mięsa,bo krówki cierpią.
Skoro na razie sprawa jest w prokuraturze i nie ma prawomocnych wyroków skazujących, to nie powinniśmy niczego przesądzać. Artykuł 42 ust. 3 Konstytucji obowiązuje cały czas.
Mi się tylko przypomniało coś innego - "Kariera Nikodema Dyzmy" i rola Dyzmy jako Wielkiego Trzynastego, udział w orgiach itp. :-)
Via Tenor
A takie porzadne chlopaki... Gry robia, w kąkuter stukaja. Idole dla co poniektorych z forum.
No popatrz.
"osrodek medytacyjny"... iksde
Kiciński aniołek nie żre mięsa,bo krówki cierpią.
Via Tenor
A takie porzadne chlopaki... Gry robia, w kąkuter stukaja. Idole dla co poniektorych z forum.
No popatrz.
"osrodek medytacyjny"... iksde
Wyspy, farmy, rancza, hacjendy, katakumby świat rzeczywiście jest inny.
Skoro na razie sprawa jest w prokuraturze i nie ma prawomocnych wyroków skazujących, to nie powinniśmy niczego przesądzać. Artykuł 42 ust. 3 Konstytucji obowiązuje cały czas.
Mi się tylko przypomniało coś innego - "Kariera Nikodema Dyzmy" i rola Dyzmy jako Wielkiego Trzynastego, udział w orgiach itp. :-)

"Uwazanie za niewinnego" w konstytucji dotyczy instytucji Panstwa Polskiego i jego organow (wogole konstytucja dotyczy stosunku panstwo-obywatel, nie stosunkow pomiedzy obywatelami - te opisuje kodeks cywilny).
Mimo sadow i wyrokow jest duzo niewinnych w wiezieniach, jest mnostwo winnych na wolnosci i nieukaranych.
Ludzie sobie moga sadzic co chca i uwazac za winnego, mimo tego co sad postanowi. Ten art konstytucji nie ma tutaj zadnego zastosowania bo dotyczy instytucji sadu i procesu sadowego i tego jaki status ma obywatel w oczach Panstwa Polskiego, nie opinii Zbyszka z Pcimia (bo to z kolei lamalo by inny punkt konstytucji, mianowicie ten o wolnosci slowa).
Oczywiscie istnieja tez takie rzeczy jak pomowienie, itd... ale to nie sa to rzeczy scigane z urzedu i nie sa to rzeczy ktorych mechanizmy okresla Konstytucja RP.
EDIT: Dodany obrazek pogladowy. Oczywiscie nie znaczy to ze w tym wypadku ktokolwiek jest winny lub nie, ale pokazuje to o czym pisze.
Jaskrawym przykladem tego o czym pisze jest prawny status Trumpa w USA. Koles powinien miec pewnie kilkanascie lat pierdla (jak nie gorzej), a nie ma ani jednego prawomocnego wyroku, bo Sad Najwyzszy USA dal mu immunitet jako prezydentowi, a jedyny proces jaki przegral to byl proces cywilny (a karny o to samo umorzono bo zastraszyl babeczke).
Wiec ja np. osobiscie pozostane przy przesadzaniu mimo wszystko. Bo moge. ;)
Ale opisany tutaj właściciel GOGa nie jest nawet oskarżony. Jest świadkiem, jako że jest właścicielem gruntu na którym ktoś umarł.
Jak jesteś Landlordem, to jak Ci kipnie najemca, w mniej naturalny sposób, to też jesteś świadkiem... Nie ma w tym nic nienormalnego...
akurat przyjmowanie tego typu substancji w rytuałach, w tym głównie religijnych jest w wielu krajach legalne, w tym przypadku nikt nikogo nie zmuszał wszyscy byli dorośli także wara od naszych prezesów - szukali po prostu słowiańskich inspiracji do nowego Wiedźmina.
Śledztwo prawie na pewno idzie w kierunku nieudzielenia pomocy osobie, która poczuła się źle i wkrótce potem umarła. Poza tym nie ma znaczenia jakie prawo jest w innych krajach, liczy się wyłącznie prawo obowiązujące w miejscu zdarzenia, czyli w Czechach. Jeżeli jakaś substancja jest zakazana to raczej bez wyjątku dla rytuałów religijnych.
A o jakiej grze to news? Bo jak chcecie robić kryminalny magiel towarzyski to wątpię czy to słuszna droga.
No ja wiem o co Ci chodzi, no nie tyczy się stricte gier, ale tyczy się znanego i uznanego w tym świecie deva, wiec jak dla mnie ma to absolutnie sens.
Znanego i uznanego w tym świecie deva? W sensie świata gier?
W artykuliku napisali że 90% miejscowości Janovo należy do niego, to raczej jakiś developer nieruchomości a nie gier.
W zasadzie to sprawa dotyczy głównie wezwania na przesłuchanie jako świadka obecnego właściciela GOGa(który nie pracuje w CDPR, ani nawet nie ma większych pakietów ich akcji na ten moment)... Brata byłego prezesa Redów...
Jeszcze jest wtrącona ksywka typa, która jest łudząco podobna do innego z władz CDPR, ale nie ma z nim nic wspólnego...
Jak dla mnie to sprawa jest jasna - 100% wina klienta. Idziesz do szamana zażyć trucizno-narkotyk a potem masz pretensje bo umarłeś? Jasne, taki szaman może łaskawie poinformować o przeciwwskazaniach, ale nawet 100% zdrowa osoba może od tego umrzeć i na pewno były podpisywane stosowne zgody na to.
Podejrzewam, że ewentualny wyrok rozejdzie się o jakieś formalności.
Szkoda, że nasi "bogowie" gier uwikłani są w takie wątpliwe moralnie interesy, ale cóż zrobić, pieniądz nie śmierdzi. Myślę, że mają sztab prawników który zadbał o legalność.
A w dużym uproszczeniu. Tak samo ja kupując koks doskonale wiem, że mogę pojechać za ostro i za dużo i w efekcie się przekręcić. To wtedy jest wina moja czy dilera który mi sprzedał??? Diler wsypywał mi koks do nosa czy do cholery sam dobrze wiem na co się piszę biorąc???
Być może prokuratura bada, czy nie doszło do popełnienia któregoś z przestępstw określonych w rozdziale 7 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Tam jest wymienionych całkiem sporo przestępstw związanych z wyrabianiem, posiadaniem, przechowywaniem i konsumpcją środków odurzających. Na przykład udzielanie innej osobie środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Niewykluczone więc, że prokuratura bada, czy da się zastosować właśnie ten albo któryś inny przepis karny tej ustawy.
Śmierć na fazie po ayahuasce, to musiało być cudowne albo przerażające przeżycie.
Także jak najbardziej, niektóre fazy mogą być cholernie nieprzyjemne w momencie śmierci.
Bardzo możliwe jest to o czym piszesz.
DMT w ogóle powoduje "fazy" które ludziom wydają się jakby już umarli i trafili w jakieś inne miejsca, więc takie prawdziwe umieranie jest bardzo zastanawiające w kontekście tej substancji. Szkoda tej dziewczyny.
Tak, niezależnie od tego co przeżyła czy to było przyjemne czy jednak nieprzyjemne, niestety człowiek umarł przez narkotyk. Skreśla to wartość "przyjemności" z narkotyku oraz bagatelizuje nieprzyjemne doświadczenie.
No to sprzedaję te akcje w cholerę. I tak leżę na minusie od dłuższego czasu, ale nie ma co kusić losu.

Zalegalizujcie* to, a problem zniknie.
*
spoiler start
Oczywiście nie dla plebsu, a po wpłaceniu 50k na właściwy fundusz wyborczy.
spoiler stop
Głównym moim pytaniem jest to co to ma wspólnego z grami?? Bo to ludzie CD-Projekt?? Bo deweloperzy?? Czy to powoduje np. kasowanie gier czy innych ich produkcji?? Skoro portal nawet w nazwie ma GRY to piszcie o grach a nie o prywatnych zajawkach czy nawet odchyłach ludzi od gier! Chcą żłopać ajałaskę to niech piją.
A gówno mnie obchodzi co robią poza pracą nad grami!
Tak jakbym ja produkował gry a prywatnie dał komuś ostro w mordę, pobił brutalnie z uszczerbkiem na zdrowiu. I ktoś chciałby o tym głośno mówić. To jest temat na strony o grach czy o przestępstwach/kryminałach??
Na pewno ktoś z was miał albo ma auto marki Ford. A wiecie, że Henry Ford był prywatnie zatwardziałym fanem i popierał Nazistów? To znaczy, że skoro ja załóżmy kupię Forda to popieram Nazizm i będę potencjalnym zabójcą Żydów??
Co do Forda - myślę, że grubo przesadziłeś. Sabotował wysiłek wojenny Aliantów, albo wspierał Adolfa?? Natomiast jeśli byś w czasie wojny wiedział o czymś takim, to owszem - świadomy obywatel nie kupuje tylko dlatego, że coś jest tańsze czy wygodne. Pieniędzmi realnie się wspiera, więc nie należy wspierać zła.
"Dochodzenie w sprawie szamańskich „turnusów” i śmierci jednej z ich uczestniczek nieoczekiwanie nakierowało polską prokuraturę na dwóch założycieli CD Projektu." XD tego nie da się inaczej skomentować, brakuje tylko wątku PDF w całej sprawie i byłby polski Epstein
Ludziom z dobrobytu od[p]ierdala i tyle... Tak samo jak widzę niektórych udzielających wywiadów, wyglądem przywodzą na myśl obłąkanych magów których kojarzę z Zapomnianych Krain. Wiem, że jestem prostym biedakiem ale do licha, wygrali życie (finansowo) to muszą odwalać maniane? Mój dziadek zawsze mi powtarzał, za dobrze się żyje. To musi być wojna światowa.
Zeznawał w charakterze świadka, a nie podejrzanego. To oznacza dwie rzeczy: po pierwsze raczej nie grożą mu żadne zarzuty; po drugie raczej nie kłamie w zeznaniach, bo kłamstwo ma krótkie nogi, a jako świadkowi grozi mu odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań (co nie groziłoby podejrzanemu lub oskarżonemu).
Przecież te przesłuchania odbyły się w latach 2023-2024. Gdyby się do czegoś przyznał to miałby już za to zarzuty, a gdyby skłamał to miałby zarzut składania fałszywych zeznań. Tymczasem żadnych zarzutów mu nie postawiono. Skoro zeznał, że go nie było na tej imprezie i długo nie wiedział o śmierci tej kobiety to jest to dla prokuratury łatwe do zweryfikowania. Po pierwsze, w takich imprezach bierze udział zwykle kilkadziesiąt osób, więc nie jest możliwe, żeby z ich zeznań nie dało się zidentyfikować innych uczestników. Po drugie, są też inne dowody, np. nagrania z kamer monitoringu (co najmniej przy przekraczaniu granicy, a pewnie i na wielu drogach publicznych) oraz miejsca logowania się telefonu komórkowego. Jak już pisałem wcześniej, kłamstwo ma krótkie nogi.
Małżonka odkryła dalsze powiązania z polskim game dev, otóż ta substancja stanowi główną linię fabularną w "green hell"
Abstrahując od śmierci kobiety to trochę niezdrowo brzmi, że prezesi CD projektu wykupują sobie spore nieruchomości w innym kraju, tylko po to, żeby móc ukradkiem organizować jakieś chore zgromadzenia.
od handlu piratami na Grzybowskiej miało być w tytule...
i lepiej pasuje do kontekstu.