Komentarze do wiadomości: Pokolenie Z nie chce już studiować programowania, a 76% osób wybiera radykalnie inne ścieżki kariery. Stanowi to problem dla Amazona, Apple i Google

Forum Inne Gry
Dodaj komentarz
21.01.2026 21:35
Herr Pietrus
2
10
odpowiedz
Herr Pietrus
241
Jestę Grifterę

Jaki ot problem, skoro doskonały soft pisze AI, co udowadnia chociażby Microsoft ze swoim Windows 11?
AI pojawiło się w doskonałym momencie, chwała Panu Kurteczce, Altmanowi i spółce.

21.01.2026 22:10
4
5
odpowiedz
1 odpowiedź
premium219623
20
Chorąży

Nie bez znaczenia jest fakt, że dzisiaj wcale nie łatwo się zaczepić na start w jakiejś firmie soft generującej. Taki młodzik kończy studia, idzie na rozmowę kwalifikacyjną, a tam wymagania z kosmosu. Kiedyś się szło do pracy i w niej uczyło rzemiosła. Od kilku lat na rozmowach młodzi muszą znać freamworki, zasady dobrego programowania, etc. A i tak wiadomo, że nawet jak wykują, by zostać przyjętymi to pożytek z nich na początku niewielki. Tyle, że niektórzy się z czasem wyrobią. Tak czy inaczej, ciężej dużo teraz zacząć. Próg wejścia dużo większy. To i się ludziom nie chce. Nie dziwię się.

21.01.2026 21:27
trismegistos
1
4
odpowiedz
trismegistos
3
Legionista

Dziś wszyscy chcą być influencerami lub trenerami personalnymi ;)

21.01.2026 21:39
rookkie
1.1
11
rookkie
11
Pretorianin

trismegistos z tekstu wynika coś innego, że późne pokolenie z i wczesne alfa chcą raczej stabilności. Bycie Influencerem to nie jest stabilna praca. Myślę że kolejne pokolenie czyli alfa, to będzie zupełnie coś innego. Odwórcenie się od gier, social mediów, postawienie na real life. Moze nawet na rodzinę. Kto wie. trendy się zmieniają.

post wyedytowany przez rookkie 2026-01-21 21:39:36
21.01.2026 23:53
1.1
pawel1812
78
Generał

rookkie To że te zawody nie sa synonimami stabilności, nie oznacza że pokolenie Z sie nie łapie w pułapkę łatwości wykonywania takich zawodów. Millenialsi się w nią w zasadzie nie łapali, bo jak sie wychowywaliśmy takich zawodów w ogóle nie było. 

Te zawody wydają się bardzo proste, do czasu jak nie zacznie się tego robić. Wtedy okazuje się, że to katorga. 
W sumie zawód programisty też wydawał się dla nas świętym gralem, a w rzeczywistości to trudny kawałek chleba. 
Mógłbym być i programistom i influencerem (trenerem personalnym nie), ale dużo przyjemniej mi się wykonuje pracę fizyczną. 

I nie mówię to z perspektywy, że kiedyś tam coś liznąłem, tylko rzeczywiście gdybym chciał iść w programowanie czy influencerkę, to wiem jak to zrobić, hobbystycznie umiem programować na kilka różnych sposobów, z influencerką gorzej, bo tam trzeba bardzo dużo pracy włożyć, żeby cokolwiek osiagnąć, kobietom łatwiej osiągnąć jakiś podstawowy poziom (ale faceci dochodzą w tym wyżej, bo się zwykle bardziej starają już od samego początku). 
Ja też nie mam czysto fizycznej roboty, ale bardzo cenię sobie ruch, bez niego jestem dużo mniej produktywny.
I nie jest to też praca fizyczna stricte za najniższą krajową, to też daje trochę sensu...

post wyedytowany przez pawel1812 2026-01-21 23:54:53
22.01.2026 08:14
Fyrdraka
1.2
1
Fyrdraka
11
Solasta II

Akurat trener personalny i ogólnie zawody związane ze zdrowiem, ruchem, ćwiczeniami są bardzo wysoko na liście najbardziej potrzebnych zawodów. Ludzie są potwornie zaniedbani i otyli, coraz więcej korzysta z pomocy trenerów bo samemu albo nie potrafią dobrze ćwiczyć albo im się nie chce.

22.01.2026 09:06
1.3
Kriszo
171
Generał

Trener personalny, to dziś żyła złota. Godzina treningu kosztuje krocie. Obserwuję trochę sytuację na siłowni, na którą chodzę. Jest to duża siłownia, więc można jakąś statystykę stworzyć. Te same osoby regularnie, od długiego czasu, przychodzą na trening personalny i robią dokładnie to samo. Tyle, że pod okiem trenera, któremu płacą krocie. Nie były w stanie przez ten czas nauczyć się chociaż podstaw treningu czy po prostu muszą mieć motywację, żeby przyjść? Motywację, która kosztuje duże pieniądze. Dla mnie trochę absurd, ale tak to wygląda.

22.01.2026 09:27
Fyrdraka
1.4
1
Fyrdraka
11
Solasta II

Motywacja to na pewno jeden z czynników. To jest bardzo wygodne jak nie trzeba myśleć o tym co powinno się zrobić na danym treningu, jak powinny wyglądać treningi na przestrzeni miesiąca, jak połączyć z cardio. To naprawdę nie jest takie hop siup. Poza tym z trenerów korzystają przede wszystkim ludzie, którzy wcześniej bardzo mało się ruszali, są naprawdę w opłakanym stanie, pojęcia nie mają co i jak robić na siłowni. Część osób nie posiada podstawowego zakresu ruchów, mają złą postawę, wszystkiego trzeba ich od dosłownie zera uczyć. Ja widuję bardzo dużo osób 50 czy 60+. Założę się, że bez pomocy trenera w ogóle by nie chodzili a tak mogą w końcu zacząć dbać o siebie i znacząco poprawić jakość życia. I przyzwyczajają się do tego, do spotkania z trenerem, zawsze się też pogada :) A dobry trener zmienia treningi, urozmaica, rozwija itd. więc taka osoba cały czas uczy się czegoś nowego i znów sama pewnie nie dałaby sobie z tym rady.

post wyedytowany przez Fyrdraka 2026-01-22 09:29:28
21.01.2026 21:35
Herr Pietrus
2
10
odpowiedz
Herr Pietrus
241
Jestę Grifterę

Jaki ot problem, skoro doskonały soft pisze AI, co udowadnia chociażby Microsoft ze swoim Windows 11?
AI pojawiło się w doskonałym momencie, chwała Panu Kurteczce, Altmanowi i spółce.

21.01.2026 21:41
sakkra
😁
3
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sakkra
83
Generał

Żaden problem - miliony ludzi z Indii czeka żeby pracować dla Google. Mają nawet bossa z Indii

22.01.2026 08:44
Mqaansla
3.1
Mqaansla
47
Generał

India to nie jest żaden magiczny spawner pracowników IT. Jak firmy wchodziły na tamten rynek to faktycznie dało się wyłapać kogoś kompetentnego za grosze, ale pomysł że można sobie brać wyszkolonych i kompetentnych pracowników bez żadnych inwestycji w rozwój takowych jest tępotą godną współczesnych elyt...
Szkoła, podręczniki, warunki do nauki, sensowne jedzenie, dostęp do technologi, zdrowie - i to przez 20+ lat, a najlepiej żeby rodzice też się załapali, bo jak zapierniczali w kopalni ołowiu za miskę ryżu to żadnej wielkości inwestycja w dzieciaka może tego nie nadrobić.

TL;DR: Hindusów może i być na pęczki... ale to nie znaczy, że takich którzy ci ogarną ten superkomputer z datacenter są jakieś specjalne nadwyżki, zwłaszcza przy łupieżczej polityce sprawiającej że na ten moment bliżej temu pewnie do fracking i żeby zgarnąć cokolwiek sensownego trzeba by ich pewnie z krajów źródłowych wypłukiwać, kryzysikiem albo jakąś wojną... ;)

Ps. Co gorsza, jest jedna cecha pracownicza której takim pracownikom brakuje co prędzej czy później powoduje olbrzymie problemy z wydajnością/funkcjonowaniem firmy w której stanowią zbyt dużą część populacji, a konkretnie:
Kiedy szefu wyskoczy z jakimś skrajnie idiotycznym pomysłem nie powiedzą mu (mniej lub bardziej grzecznie) "chyba cię popie* mat*le", a czasem bardzo tego potrzeba - co zresztą widać chyba wszędzie dookoła teraz i to zwłaszcza akurat przypadkiem w firmach znanych z importu pracowników...

post wyedytowany przez Mqaansla 2026-01-22 08:56:27
21.01.2026 22:10
4
5
odpowiedz
1 odpowiedź
premium219623
20
Chorąży

Nie bez znaczenia jest fakt, że dzisiaj wcale nie łatwo się zaczepić na start w jakiejś firmie soft generującej. Taki młodzik kończy studia, idzie na rozmowę kwalifikacyjną, a tam wymagania z kosmosu. Kiedyś się szło do pracy i w niej uczyło rzemiosła. Od kilku lat na rozmowach młodzi muszą znać freamworki, zasady dobrego programowania, etc. A i tak wiadomo, że nawet jak wykują, by zostać przyjętymi to pożytek z nich na początku niewielki. Tyle, że niektórzy się z czasem wyrobią. Tak czy inaczej, ciężej dużo teraz zacząć. Próg wejścia dużo większy. To i się ludziom nie chce. Nie dziwię się.

22.01.2026 07:51
Kasrkin
4.1
Kasrkin
15
Generał

znać freamworki, zasady dobrego programowania, etc.

Po czym tego nie wykorzystujemy w praktyce, bo zamiast prostego i czytelnego kodu ważniejszy jest deadline ;)

21.01.2026 23:21
5
2
odpowiedz
asasin24
46
Konsul

Młodzi wiedzą, że opowieści o karierze snute przez starsze pokolenia są stekiem bzdur i nie zamierzają nawet startować w wyścigu szczurów, w którym tak naprawdę przegrali już na starcie. Korporacje to tylko wyzysk, ciągłe podnoszenie celów do osiągnięcia i tak marnej premii, kłamstwa na temat ścieżki kariery, konieczność poświęcania pracy swojego czasu wolnego i wiele innych wad. Lepiej mieć spokojną głowę i stabilizację, a czas wolny spożytkować lepiej, niż na dokańczanie prezentacji albo innego bzdurnego zlecenia, bo deadline był na wczoraj. I to jeszcze ludzie robią dla korporacji, dla której są tylko słupkiem w excelu, który można wyrzucić z powodów "restrukturyzacji" w dowolnym momencie. 

A z drugiej strony, to przecież wszystkie pazerne korpo w ostatnich latach zwalniają na potęgę, w zamiast pracowników stawiają na ejaj. Więc o co ten lament? Sami jasno komunikują, że chcą trwałej redukcji zatrudnienia, a teraz otwierają oczy, że młodzi mają ich gdzieś i nawet nie próbują się do nich dostać? Żałosne.

22.01.2026 00:07
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Majorbajor_123
31
Chorąży

Ale pamiętajmy też, że firmy też jakoś wielce nie zatrudniają młodych. Ta tę chwilę pracodawcy wolą stosować awanse pionowe, czyli szary pracownik pnie się w górę aż do stanowisk kierowniczych i dyrektorskich

I nie ma się co dziwić... Dziś praktycznie co drugi ma jakieś ukończone studia, więc to nie są te czasy, kiedy wystarczyło mieć "coś tam zrobione", żeby dostać lepszą pracę. Dziś na stanowisko, dajmy na to PR Managment jest 150 cv, które praktycznie są takie same. Rekrutującym ciężko jest wówczas wybrać tego jednego jedynego, który ma najlepsze cv. Często zatem decyduje się na zwykły chybił trafił. Z kolei na stanowisko Director of PR Managment zatrudniany jest ktoś, kto ileś tam lat robił na stanowisku szczebel niżej - ktoś kto zna firmę, firma zna jego, jego możliwości, itp.

Wobec takich a nie innych realiów nie dziwę się, że praca w korpo jakim jest Google czy Apple nie jest już tak priorytetowa jak kiedyś wśród młopch.

22.01.2026 08:48
Mqaansla
6.1
Mqaansla
47
Generał

Ta tę chwilę pracodawcy wolą stosować awanse pionowe, czyli szary pracownik pnie się w górę aż do stanowisk kierowniczych i dyrektorskich

Zapomniałeś dodać: ... przy marginalnym wzroście wynagrodzenia, a po uwzględnieniu godzin może nawet i ze spadkiem.

22.01.2026 01:27
7
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Podtleni0ny7raktor
1
Junior

AI i tak przejmie wiekszosc programistów, wiec nie wiem o co lament. Zaraz najlepsze zawody to beda tzw. Zawodówki, czyli prace fizyczne, gdzie ktos potrafi cos zrobić pożytecznego.

22.01.2026 10:01
7.1
1
Deilu
3
Junior

Podtleni0ny7raktor AI eliminuje juniorów.
Jest na poziomie gdzie i tak ktoś myślący musi na to spojrzeć. Podstawy zrobi szybko, a potem jak dostanie dziwny błąd to pół firmy zaora.
Jeśli ktoś myśli że całkiem wyleciał człowiek z procesu, to zaraz na gwałt będzie wołał o pomoc.

22.01.2026 02:25
8
odpowiedz
3 odpowiedzi
Oralnykomentator
1
Junior

Ale bzdury, żadnych problemów z zatrudnieniem big techy nie mają i nie będą miały, jak będzie im brakować to ściągnął sobie ludzi z Indii. Programistów jest taka nadwyżka że starczy na 30 lat, bardzo dobrze że młodzi idą w inne bardziej opłacalne kierunki

22.01.2026 06:59
lewel
8.1
1
lewel
20
Pretorianin

Oralnykomentator oj tam z Indii. Ejajem ich od razu. Jak to mówił Filipiak każdego specjalistę da się zastąpić skończona ilością studentów. Wróć hindusów. A może modeli językowych?

Na razie to są zalążki zmian. Czy to zwiastuje problemy? Pewnie jeszcze nie. Ale jak słusznie zauważyłeś to ogólnie ok.

22.01.2026 08:51
Mqaansla
8.2
Mqaansla
47
Generał

Ale bzdury, żadnych problemów z zatrudnieniem big techy nie mają i nie będą miały, jak będzie im brakować to ściągnął sobie ludzi z Indii. Programistów jest taka nadwyżka że starczy na 30 lat

Żadnej wiedzy o realiach świata, żadnych liczb. Potem się dziwić że CEOfy nasłuchają się tych bredni od swoich LLM'ów i cisną różne głupoty...
Co to jest ten twój programista w ogóle? Moja babcia ma pralkę, też się kwalifikuje?

22.01.2026 13:06
8.1
1
Mac32123
1
Junior

Mqaansla Jako student informatyki który właśnie kończy uczelnię mogę potwierdzić, że aktualnie to raczej nowi informatycy (wykształceni i dobrzy) mają problem żeby znaleźć zatrudnienie, a nie big techy żeby znaleźć chętnych. Na ten moment trzeba średnio kilka miesięcy wysyłać CV żeby znaleźć pracę i to nawet nie dlatego, że komuś gorzej idzie na rozmowach o pracę - trudno jest w ogóle zakfalifikować się na taką rozmowę. Tak to wygląda w praktyce. Jestem ciekawy co mówią na to twoje "liczby".

22.01.2026 08:05
9
3
odpowiedz
1 odpowiedź
lukigi
6
Junior

Co za bzdury ludzie nie studiują programowania bo przez AI nie ma przyszłości. Big techy pozwalnialy masę ludzi i jest nadwyżka na rynku. Użyjcie trochę głowy od czasu do czasu.

29.01.2026 09:04
9.1
heyajit
25
Centurion

lukigi Idioci z googla zaczynają zwalniać core team i zatrudniać ciapatcyh.

22.01.2026 09:57
11
odpowiedz
Deilu
3
Junior

Na rynku jest od groma ludzi którzy nie znają nic poza tym co uczelnia pokazała, czyli jak to się robiło w 2010 lub wcześniej.
Rynek ma jednocześnie za dużo np. jawowców,
a ludzi ogarniających k8s jest jak na lekarstwo.

22.01.2026 10:15
12
odpowiedz
Bombowy-Ekler
1
Junior

Od już kilku lat jest masakra na rynku IT, i to się tylko pogłębia, jeżeli to przez AI to tylko w znaczeniu "Automated Indians". Zwalniają masowo ludzi, stawki nie nadganiają inflacji, wymagają więcej za mniej, a oferty pracy widmo to codzienność. Dobrzy specjaliści szukają pracy nawet ponad 8-10 miesięcy, a osobom bez doświadczenia jest trudniej niż kiedykolwiek wejść na rynek. Jak w takich warunkach ma trwać boom na IT?

22.01.2026 11:07
eJay
13
3
odpowiedz
eJay
263
Quaritch

Niepopularna opinia - Pokolenie Z dobrze robi, niech szuka innych ścieżek bo programowanie jako-takie zostanie ograniczone do ludzi mocno wyspecjalizowanych. Kilka lat temu brakowało na rynku w Polsce około 50 tysięcy programistów, dzisiaj mamy 50 tysięcy zbędnych juniorów, którzy klepią gorszy kod od Claude i ChatGPT.

23.01.2026 08:04
14
3
odpowiedz
1 odpowiedź
kargul18xx
11
Legionista

Ludzie komentujacy to myślą tylko do linii horyzontu. A dalej to już nie patrzą. Piszą że IA likwiduje juniorów , że teraz samych seniorów się zatrudnia, bo IA lepszy kod napiszę niż junior. Ale nikt nie myśli co będzie za 10 lat... Poza tym wcale nie klepie lepszego kodu. Korzystam i korzystałem ze wszystkich i każdy kod który został napisany był brudny nieczytelny niepełny i dziurawy.  Juniorów nie będzie no bo nikt ich zatrudniac i inwestować w nich nie będzie... To skąd operatorów wezmą? Seniorzy po 10 latach od dzisiaj będą pewnie już pięknie ciągnąć drinka przez słomkę na plaży, a juniorów nie będzie I co? Swoją teściową przedstawią LLMowi ? 

Kryzys tutaj, jest jak najbardziej prawidłowy. Ale nie dlatego że nie ma chętnych, tylko dlatego że są same oferty dla seniorów, i to z tego powodu jest kryzys, że nie ma seniorów, No bo do hja Pana skąd mają się pojawić? Spod ziemi czy z nieba jak manna spadną? Wszyscy chcą mieć specjalistę do wszystkiego samodzielnego zero wkładu gotowy produkt i najlepiej za pół ceny. 

Przykro mi ale tak świat nie funkcjonuje...

Za około 10 lat zobaczycie co się będzie działo... Zmusić kogoś do zawodu nie zmuszą ... Tak jak dzisiaj problem ma właśnie ten sam spawalnictwo ... Przez jakiś czas nikt tego nie chciał robić bo ciężko bo niezdrowa robota porażenia prądem poparzenia wdychanie gazów tlenków opiłków metali zwarstwienia na płucach i tak dalej... Zarobki przez jakiś czas spadały... A teraz jak na lekarstwo... Przykro mi nie szkoli się następców to później rynek pustoszeje. 

Za około 10 lat sektor kodowania będzie przechodził kryzys tak potężny nie ze względu braku chętnych, tylko rynek się przepolaryzuje co już widać następstwa. 

Wszyscy dzisiaj chcą seniorów ale oni nie rosną na łące i nie zbierzesz ich jak grzybów po deszczu. Specjaliści rosną latami ale trzeba je podlewać A nikt nie chce ich podlewać... No to będą zbierać piasek.

29.01.2026 09:03
14.1
heyajit
25
Centurion

kargul18xx A ja widzę zdecydowanie lepszy kod niż napisany przez juniora.

23.01.2026 15:25
15
odpowiedz
RafalZS
5
Junior

Średnia wieku inżynierów areonautycznych w USA to 54 lata. Kogo by nie winić za obecny stan rzeczy (oczywiście wyzysk elit, bo sie nachapać nie mogą) to już niedługo samoloty będą spadać jak w Afryce.

30.01.2026 06:49
16
odpowiedz
3 odpowiedzi
szlekjacob
13
Legionista

Ale to, ze wybieraja sektor publiczny to akurat smutne. Niedlugo panstwo opiekuncze bedzie jedynym miejscem ze stablina praca i wszyscy beda robic wielkie nic. Gdzies to juz bylo grane

30.01.2026 07:13
ojtamojtam
16.1
ojtamojtam
7
Chorąży

szlekjacob smutne jest takie myślenie. Bo daje przyzwolenie na wieczne dziadostwo w sektorze publicznym.

Domyślam się że czepiasz się administracji. Przez to że jest nisko płatna, upolityczniona, często słaba jeżeli chodzi o kompetencje, to np. przy zmianie władzy nie ma ciągłości w kluczowych dla Panstwa dziedzinach. Urzędnicy i niskich kompetencjach podejmują później decyzję o miliinowych inwestycjach. Czy tak powinno być?

Szkolnictwo, służba zdrowia, wojsko, policja, straż pożarna to też są zapewne zbędne sektory?

31.01.2026 11:38
Angemona
16.2
Angemona
96
Generał

Na temat administracji publicznej istnieje wypaczone mniemanie, bo żadne media nie pokazują pozytywnych przykładów. Nikt nie pisze np o gminie, z której pochodzę, gdzie wszystko działa jak w zegarku, ale o pijanym wójcie z gminy obok pisały nawet ogólnokrajowe media.

31.01.2026 12:03
ojtamojtam
16.3
ojtamojtam
7
Chorąży

Angemona i tutaj się zgodzę. Że wielu urzędników jest kompetentnych. Ale to często chodzi o doły. Góra przeważnie jest z nadania politycznego i zmienia się przy okazji zmiany władzy.

Natomiast po komunizmie pokutuje w Polsce pogląd że to co Państwowe jest zle. Że urzędnik jest zbędny. A to nie sprzyja w budowaniu sprawnego aparatu Panstwa.

Forum Forum Inne Gry
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl