Pierwsze spotkanie z The Blood of Dawnwalker rozwiało moje wątpliwości, to może być jedna z najciekawszych polskich premier RPG

Widziałem już prolog The Blood of Dawnwalker i choć kiedyś miałem obawy, dziś z niecierpliwością czekam na nową grę Polaków.

Maciej Pawlikowski

8

Dwa tygodnie temu wraz z Oskarem Wadowskim z tvgry oraz Michałem Mańką z FYNG wybraliśmy się do Warszawy, aby odwiedzić zlokalizowaną na Ursynowie siedzibę studia Rebel Wolves – a dokładnie by zobaczyć początek The Blood of Dawnwalker, ogrywanego przez jednego z deweloperów. Widzieliśmy pierwszą godzinę gameplayu, a z Warszawy, choć zmęczeni, wyjeżdżaliśmy zadowoleni – wysłuchaliśmy Konrada Tomaszkiewicza, prezesa firmy i dyrektora gry, a także mieliśmy okazję porozmawiać z Mateuszem Tomaszkiewiczem, dyrektorem kreatywnym. (Materiał z wywiadem znajdziecie na tvgry). Debiut Rebel Wolves prezentuje się tak, że chciałbym w to już po prostu zagrać.

A przyznam, że przed pokazem nie byłem przekonany. Być może dlatego, że wampiry nie są moimi ulubionymi stworzeniami nocy, a dotychczasowe prezentacje – zwłaszcza te z walką – zapalały mi zbyt wiele ostrzegawczych lampek. I choć walka w nowym buildzie wciąż nie była najmocniejszą stroną produkcji, tak reszta gry – a w szczególności wolność w eksploracji otwartego świata – uczyniła ze mnie gorącego orędownika karpackich krwiopijców.

The Blood of Dawnwalker, Rebel Wolves, 2026.

Może te wampiry wcale nie są takie złe?

Nie będę streszczał fabuły, więc nie bójcie się – nie uświadczycie żadnych spojlerów. Dawno nie mieliśmy już rodzimej, dużej gry, w dodatku kompletnie nowego IP, i być może chcielibyście poznać historię The Blood of Dawnwalker zupełnie samodzielnie, bez pośrednictwa stetryczałego redaktora. Aby jednak dalej rozmawiać o tym action RPG musicie wiedzieć, że fabuła to opowieść o zemście, a początek gry umiejętnie i emocjonalnie wprowadza nas w ten świat. Od samego początku też twórcy dają nam powody, aby identyfikować się z głównym bohaterem, a przynajmniej przejmować jego losem. Widziałem zaledwie pierwszą godzinę i nie wiem, oczywiście, jak fabuła będzie się dalej rozwijać, ale sam jej początek jest taki, jaki powinien być średniowieczny, wiejski świat, którym rządzą wampiry – jest tu miłość i opiekuńczość, ale jest też terror i przemoc. Dostrzec tu można znamienitą przeszłość twórców gry, którzy szkolili się przecież, projektując wielkie opowieści, w tym oczywiście Wiedźmina 3 i jego dodatki.

Zostawmy jednak losy Coena, głównego bohatera – muszę podkreślić inny aspekt świata Dawnwalkera, który wydał mi się szczególnie wartościowy, nurtujący i istotny. Wampiry w świecie gry są bowiem jawne – nie są to istoty, które przemykają w nocy, aby dopaść i pożywić się swoją ofiarą, ale czmychnąć nim zapieje kur i wstanie słońce. Wampiry w świecie The Blood of Dawnwalker są wręcz frakcją, a wiedza o ich istnieniu jest tak powszechna jak to, że po każdej jesieni nastaje zima. To jedna ze stron, która ma swoją polityczną wręcz agendę, a której prosty, wiejski lud ma powody się obawiać, ale ma też powody, aby wiele im zawdzięczać.

The Blood of Dawnwalker, Rebel Wolves, 2026.

Brencis, czyli główny wampirzy złol z Dawnwalkera, siłą przejmuje władzę w karpackiej dolinie i choć ustanawia zbójeckie, surowe prawo, a pomiędzy ludźmi przechadza się z wyraźną pogardą, jednocześnie eliminuje tak istotne problemy z życia prostego ludu jak na przykład choroby. Z tego też powodu uzależniona od istot nocy ludność, jak możecie się domyślić, nie ma wcale aż tak jednoznacznego zdania o rządzących wampirach, jak mogłoby się nam wydawać. To zjawisko, które znamy z prawdziwego świata, naszych społeczeństw i współczesnej polityki, ale pomyślcie tylko, jakiż światotwórczy potencjał daje to deweloperom z Rebel Wolves, aby odmalować przed nami naprawdę ciekawy, spolaryzowany, pogubiony i niejednoznaczny świat. Z pewnością więc w czasie swojej podróży natkniecie się na tych, którzy wampirów się boją, na tych, którzy się im przeciwstawiają, ale i na tych, którzy ich otwarcie lub skrycie popierają.

Zapytałem o te wampiry Mateusza Tomaszkiewicza, dyrektora kreatywnego The Blood of Dawnwalker:

W naszym uniwersum wampiry też zazwyczaj trzymają się w ukryciu, natomiast chcieliśmy celowo odwrócić ten motyw. Wampiry faktycznie wychodzą z ukrycia, przejmują władzę w dolinie, wykorzystują zamieszanie w Europie związane głównie z epidemią czarnej śmierci, która zbierała bardzo krwawe żniwo i wykorzystują to konkretne miejsce, tę konkretną dolinę, gdzie łatwo było zmienić status quo. Zrobiliśmy to z kilku powodów – dzięki temu, że mamy taki setting, a nie inny, gracz może otwarcie występować przeciwko wampirom i walczyć z całą organizacją, którą zbudowały w dolinie. Możemy eksplorować wątki, które jak powiedziałeś, zazwyczaj nie są eksplorowane. Możemy sięgać po inne wątki związane z wampirami, które nie są aż taką kliszą. Mogliśmy trochę zastanowić się „co by było gdyby? Co by było gdyby właśnie wampiry wyszły z ukrycia, przejęły władzę – jak zareagowaliby na to ludzie?"

Tomaszkiewicz wskazał inspirację – serial Midnight Mass, w którym wampiry przejmują i wypaczają znaczenie chrześcijańskich obrzędów, aby ugruntować swoją pozycję wśród ludzi; łatwo jest nam przeciwstawić się potworności, ale o wiele trudniej wystąpić przeciwko czemuś, co uznawane jest za świętość.

The Blood of Dawnwalker, Rebel Wolves, 2026.

Nie tylko zresztą wampiry spotkamy w grze – Mateusz Tomaszkiewicz opowiedział nam, że wraz z wampirami z cienia wychodzą inne istoty, z których istnienia ludzie nie zdawali sobie sprawy:

Mamy na przykład Uriasze, czyli ludzi-kozłów, którzy dołączają do armii Brancisa, mamy koboldy. Duża część tego świata nie jest jawna, wciąż pozostaje w ukryciu. Swoją drogą, może to jest dobry moment, aby wspomnieć, że w czasie budowy tego świata wymyśliliśmy znacznie więcej koncepcji, których nie eksplorujemy w pierwszej grze. Myślimy o tym jako o początku sagi. Zostawiliśmy sobie dużo paliwa i materiału na przyszłość.

Jeśli więc ktoś jeszcze nie wiedział, Tomaszkiewicz potwierdza – będą następne części Dawnwalkera, jeśli tylko sprzedaż będzie zadowalająca.

The Blood of Dawnwalker

The Blood of Dawnwalker

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 3 września 2026
The Blood of Dawnwalker - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

2

Maciej Pawlikowski

Autor: Maciej Pawlikowski

Redaktor naczelny GRYOnline.pl, związany z serwisem od końca 2016 roku. Początkowo pracował w dziale poradników, a później mu szefował, z czasem został redaktorem prowadzącym Gamepressure, anglojęzycznego projektu adresowanego na Zachód, aby w końcu objąć sprawowaną obecnie funkcję. W przeszłości recenzent i krytyk literacki, publikował prace o literaturze, kulturze, a nawet teatrze w wielu humanistycznych pismach oraz portalach, m.in. Miesięczniku Znak czy Popmodernie. Studiował krytykę literacką i literaturę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Lubi stare gry, city-buildery i RPG-i, w tym również japońskie. Wydaje ogromne pieniądze na części do komputera. Poza pracą oraz grami trenuje tenisa i okazyjnie pełni funkcję wolontariusza Pokojowego Patrolu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl