Gry czerwca 2026. Czerwiec w grach należy do Bezimiennego, ale Gothic Remake nie będzie jedyną premierą wartą uwagi
Czerwiec zapowiada się na miesiąc zdominowany przez jedną grę, ważną zwłaszcza dla polskich graczy. Na liście premier znalazł się wyczekiwany Gothic Remake, a obok niego taktyczne piekło wojny w Hell Let Loose: Vietnam czy imprezowo-piłkarskie Copa City.
- Fatekeeper (wczesny dostęp)
- House Flipper Remastered Collection
- Gothic Remake
- SpaceCraft (wczesny dostęp)
- Copa City
- Hell Let Loose: Vietnam
- Heavydelic (wczesny dostęp)
- Dead or Alive 6: Last Round
- Star Fox
- Najciekawsze premiery czerwca
Czerwiec zapowiada się upalnie? To zależy, kogo zapytacie, bo dla niektórych w tym miesiącu liczyć się będzie tylko jeden tytuł. I faktycznie, patrząc na poniższą listę, można kręcić nosem na brak wielkich premier. Co nie oznacza, że w nic nie zagramy! Wszak poza Gothic Remake pojawi się kilka innych, równie ciekawych produkcji. Ja przykładowo autentycznie zainteresowałem się CALX oraz Fatekeeperem. Może więc i z Wami będzie podobnie?
Fatekeeper (wczesny dostęp)
Data premiery: 2 czerwca 2026
NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE
- Do jakiego gatunku należy Fatekeeper?
Fatekeeper to RPG z elementami immersive sim.
- Na jakie platformy wyjdzie Fatekeeper?
Fatekeeper we wczesnym dostępie ukaże się na PC.
- Ile kosztuje Fatekeeper?
Nie wiemy jeszcze, ile będzie kosztować Fatekeeper.
Nowe Dark Messiah of Might and Magic?!
Fatekeeper wygląda jak spełnienie marzeń fanów klasycznych erpegów z widokiem FPP. Gra od niewielkiego studia Paraglacial stawia na mroczny klimat, eksplorację ruin, walkę mieczem i magię, ale bez przesadnego prowadzenia gracza za rękę. Zamiast ogromnego otwartego świata dostajemy bardziej „ręcznie” zaprojektowane lokacje pełne sekretów i ukrytego lore. Dla mnie brzmi to trochę jak następne Dark Messiah of Might and Magic! Dlatego szkoda trochę, że projekt debiutuje w Early Accessie, bo ograłbym kompletną produkcję.
Liniowa, ale ponoć satysfakcjonująca przygoda
Twórcy Fatekeepera mocno podkreślają wpływ podejmowanych decyzji na rozgrywkę. Z kolei rozwój postaci oparty zostanie na reliktach i zaklęciach. Już teraz widać inspiracje Gothicem, Dark Messiah i starszymi Elder Scrollsami, ale Fatekeeper próbuje zachować własny charakter. Oby faktycznie twórcy znaleźli pomysł na siebie, bo szkoda byłoby, gdyby z takiej gry wyszedł zwykły średniak.
Komentuje Krzysztof "Draug" Mysiak

Czułem, że THQ Nordic wykręci mi jakiś numer z tą grą... Jako zagorzały kultysta Dark Messiah of Might and Magic wypatruję tego tytułu z wypiekami na twarzy, odkąd został zapowiedziany (w zeszłym roku)... i oczywiście premiera musiała wypaść akurat w momencie, gdy wybieram się na urlop. Mało nie odwołałem promu... Na szczęście (?) wczesny dostęp zaoferuje na start zawartość skromną na tyle, że nadrobienie zaległości nie potrwa długo. Twórcy deklarują raptem dwie godziny zabawy, ale coś mi mówi, że dzięki soczystemu systemowi walki będę skłonny powtarzać te dwie godziny w kółko i w kółko - tak samo jak czyniłem to z wersją demo Dark Messiah dwie dekady temu.

