Najlepsze RPG, w których bycie złym potraktowano serio. W tych grach możecie liczyć na świetną przygodę po ciemnej stronie Mocy
Bycie złym – moralnie odpychające, krzywdzące innych, niedopuszczalne. Ale w świecie gier? Nie ma konsekwencji, nie ma krzywdzenia innych, zatem dlaczego by nie pójść choć raz mroczną ścieżką? Oto 10 gier, które robią to naprawdę dobrze!
- Star Wars Knights of the Old Republic II: The Sith Lords
- Age of Decadence
- Tyranny
- Pathfinder: Wrath of the Righteous
- Fallout: New Vegas
- Neverwinter Nights 2: Maska Zdrajcy
- Warhammer 40,000: Rogue Trader
- Baldur’s Gate 3
- Planescape: Torment
- Wasteland 3
Wirtualne światy gier komputerowych pozwalają nam choć przez chwilę poczuć, jak to jest spełnić te najbardziej nieosiągalne marzenia – na przykład o ratowaniu świata. Ten motyw jest chyba jednym z ulubionych tematów twórców gier RPG, a co za tym idzie, najczęściej wałkowanym. Niewielu z nich decyduje się na nieco kontrowersyjny zabieg i postawienie nas po tej złej stronie – umożliwienie poprowadzenia pozbawionego skrupułów, amoralnego bohatera.
A przecież wirtualny świat fantazji to najlepsza metoda, by trochę posmakować ciemnej strony Mocy. Nie tylko przez brak realnych konsekwencji czynów, ale przede wszystkim przez całkowitą nieszkodliwość, jeśli chodzi o inne osoby czy otoczenie – oczywiście w fabułach gier single player. Co wydarzyło się w grze RPG – zostaje w grze RPG. Niektóre tytuły pozwalają nam więc być „tym „złym”, ale zwykle ogranicza się to po prostu do złośliwej postaci z pasującymi do tego odzywkami w dialogach albo odcina dostęp do większości questów i towarzyszy. Ale jest też kilka gier, w których możemy dać upust swoim mrocznym instynktom na znacznie więcej sposobów. Przedstawiamy więc naszą listę najlepszych gier, w których bycie złym bohaterem jest równie rozbudowane, co standardowe bycie dobrym i szlachetnym.
Star Wars Knights of the Old Republic II: The Sith Lords
- Platformy: PC, Xbox, Linux, OS X, Nintendo Switch
- Data premiery: 6 grudnia 2004
Na początek oczywiście klasyka klasyki i gra osadzona w uniwersum, w którym złe postacie są równie ikoniczne i kultowe, co te dobre. A nawet nie tyle sami bohaterowie, co cały kontekst zła zwany „ciemną stroną Mocy”. Może nie stały się one tak znane, jak Lord Vader czy Darth Maul, jednak nie sposób odmówić Rycerzom Starej Galaktyki miejsca w panteonie gier wszech czasów. W KOTOR 2 musimy z powrotem odnaleźć swoje połączenie z Mocą i zależnie od swoich wyborów albo wskrzesić zakon Jedi i stanąć po stronie Republiki, albo całkowicie pogrążyć antycznych rycerzy.
W tym drugim przypadku naprawdę czuć, że wszystkie wybory w stronę ciemnej strony Mocy rzeczywiście dają nam większą siłę, poczucie władzy nad towarzyszami, których możemy przeciągnąć na stronę zła. Szczególnie walka staje się łatwiejsza, bo nowe, zdolności i bronie, jakie da się odblokować tylko w przypadku unikania dobra, sprawiają, że dysponujemy wtedy znaczniejszą potęgą. Są oczywiście i konsekwencje takich wyborów, ale jeśli już decydujemy się na taką ścieżkę, to pewnie możemy też z nimi żyć.

