
Data wydania: 5 czerwca 2026
Remake kultowej gry RPG z 2001 roku, opracowany na zlecenie firmy THQ Nordic przez należące do niej studio Alkimia Interactive. Nowy Gothic na tle pierwowzoru wyróżnia się przede wszystkim za sprawą całkowicie przebudowanej oprawy graficznej na silniku Unreal Engine 5.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Gothic Remake to remake wydanej w 2001 roku gry RPG pod tym samym tytułem. Podczas gdy oryginał był dziełem niemieckiego studia Piranha Bytes, opisywana pozycja została opracowana przez hiszpański zespół Alkimia Interactive (pierwotnie THQ Nordic Barcelona Studio), złożony z wielu zagorzałych wielbicieli pierwowzoru. Deweloper powstał pod skrzydłami firmy THQ Nordic, która w 2019 roku weszła w posiadanie praw do marki.
Oryginalny Gothic jest otoczony kultem w Polsce między innymi ze względu na dubbing, więc oczywiście także remake otrzymał pełną lokalizację, a do najważniejszych ról powrócili aktorzy znani z pierwowzoru, w tym Jacek Mikołajczak (Bezimienny), Adam Bauman (Diego), Tomasz Marzecki (Xardas) czy Przemysław Nikiel (Gorn).
Za tłumaczenie odpowiada firma Albion, nagraniem dubbingu zajęło się zaś Roboto Sound.
Gothic Remake przede wszystkim ma zupełnie nową szatę graficzną, nieporównanie bardziej szczegółową niż pierwowzór. Dotyczy to projektu lokacji, postaci czy potworów, ale też animacji.
Twórcy starali się dochować wierności oryginałowi w kwestiach mechanicznych i merytorycznych, tym niemniej uwspółcześnili aspekty takie jak sterowanie bohaterem i system walki. Dołożyli też nieco pobocznych wątków fabularnych – głównie tam, gdzie pierwszy Gothic miał pewne luki.
Do stworzenia gry Gothic Remake wykorzystano technologię Unreal Engine 5.
W grze Gothic akcję ukazano z perspektywy trzeciej osoby (TPP). Autorzy oddają nam do dyspozycji niezbyt rozległy otwarty świat, w którym znajdziemy m.in. obozy założone przez kopaczy rudy, kopalnie, wioskę orków oraz liczne ruiny. Opowiedziana historia jest w pewnym stopniu nieliniowa – gracz może zdecydować, do której frakcji się przyłączy (Starego Obozu, Nowego Obozu lub Obozu na bagnie), co ma wpływ na przebieg fabuły. Oprócz zadań popychających opowieść do przodu na realizację czekają rozmaite misje poboczne.
Świat gry nie jest bezpiecznym miejscem, a oprócz wrogo nastawionych do nas skazańców zagrożenie stanowią potwory. Choć początkowo mierzymy się głównie z przedstawicielami tutejszej fauny (jak wilki, wielkie chrząszcze lub ścierwojady), z czasem stawiamy czoła coraz silniejszym oponentom (pokroju szkieletów, orków i demonów). Starcia są dynamiczne, a w ich trakcie możemy zrobić użytek zarówno z broni białej (miecze jedno- i dwuręczne, topory, młoty) oraz dystansowej (kusze, łuki), jak i z magii ofensywnej oraz defensywnej.
W miarę postępów zdobywamy punkty doświadczenia i, awansując na kolejne poziomy, stopniowo zwiększamy swój potencjał bojowy z pomocą nauczycieli rozsianych po świecie gry. Oprócz zdolności związanych z walką, bezimienny protagonista dysponuje innymi umiejętnościami – może na przykład nauczyć się przekradać za plecami nieprzyjaciół, wytwarzać przydatne wyposażenie, a także otwierać zamki.
Gothic Remake zabiera nas do fantastycznego królestwa Myrtana, którego władca – Rhobar II – utworzył na wyspie Khorinis kolonię karną. Wysłani tam skazańcy muszą ciężko pracować przy wydobyciu rudy w tak zwanej Górniczej Dolinie.
By uniemożliwić więźniom ucieczkę, magowie stworzyli barierę przenikalną jedynie z zewnątrz. Zaklęcie wymknęło się jednak spod kontroli, przez co ostatecznie kopuła otoczyła cały obszar Górniczej Doliny, więżąc zarówno skazańców i pilnujących ich strażników, jak i samych magów... oraz czające się w krainie zło.
Gracze wcielają się w bezimiennego więźnia, który dopiero co trafił do kolonii. Wkrótce protagonista okazuje się stworzony do znacznie większych czynów niż praca w kopalni…
W skład edycji kolekcjonerskiej gry Gothic Remake wchodzą maska Śniącego do powieszenia na ścianie o wymiarach 34x24 cm, skórzana bransoletka, skórzany notatnik i ścieżka dźwiękowa na płycie. Sugerowana cena „kolekcjonerki” wynosiła 199,99 euro.
Wraz z zapowiedzią gry Gothic Remake pod koniec 2019 roku została udostępniona jej wersja demo, nazwana Playable Teaser. Otrzymawszy wiele krytycznych uwag od fanów pierwowzoru, twórcy postanowili porzucić ten projekt i rozpocząć prace nad remakiem praktycznie od podstaw. Z tego względu usunięto opcję pobrania Playable Teasera ze Steama.
Autor opisu gry:
Krystian Pieniążek
Ostatnia aktualizacja opisu: 5 czerwca 2026



11GIER
Cieszący się statusem kultowego cykl gier RPG (akcji) osadzonych w fantastycznym świecie. Seria została wykreowana przez niemieckie studio Piranha Bytes, jednak na przestrzeni lat maczały w niej palce również inne zespoły deweloperskie, jak Trine Game Studios, Spellbound Entertainment oraz Alkimia Interactive. Osobna wzmianka należy się polskiej ekipie The Chronicles of Myrtana Team, która przygotowała uznaną modyfikację do jej drugiej części.
Recenzja GRYOnline
Alkimia dostarczyła dzieło nostalgiczne i przypominające atuty gier studia Piranha Bytes, na czele z kapitalnie skonstruowanym światem i brutalną surowością życia w Górniczej Dolinie. Gothic Remake, idąc na przekór współczesnym trendom, nie trzyma gracza za rękę i daje masę satysfakcji z dokonywania progresu. Szkoda tylko, że dostaliśmy grę zmagającą się z tyloma błędami.
Opinie15 czerwca 2026
Opinie5 czerwca 2026
Opinie31 maja 2026
Opinie7 maja 2026
Gothic Remake poradnik to najlepsze porady na start, do walki, rozwoju postaci, eksploracji. Opisujemy wszystkie misje główne, ważne wybory, wszystkie sekrety, mapy, bronie, przedmioty, bossów, wymagania sprzętowe, długość gry, osiągnięcia.
Poradnik do gry Aktualizacja: 5 czerwca 2026
Cooldown.pl 16 czerwca 2026 15:22
gry 12 czerwca 2026 16:02
Cooldown.pl 11 czerwca 2026 13:02
gry 10 czerwca 2026 12:21
gry 9 czerwca 2026 20:52
Cooldown.pl 9 czerwca 2026 12:58
gry 9 czerwca 2026 08:41
gry 8 czerwca 2026 18:22
gry 6 czerwca 2026 19:49
gry 8 czerwca 2026 11:56
Popularne pliki do pobrania do gry Gothic Remake.
Wymagania sprzętowe gry Gothic Remake:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
Intel Core i7-7700K / AMD Ryzen 5 1600X, 16 GB RAM, karta graficzna 8 GB GeForce RTX 2070 / 12 GB Radeon RX 6700 XT, 60 GB SSD, Windows 10/11 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Intel Core i7-7700K / AMD Ryzen 5 2600X, 32 GB RAM, karta graficzna 12 GB GeForce RTX 3070 / 16 GB Radeon RX 6800 XT, 60 GB SSD, Windows 10/11 64-bit.
Średnie Oceny:
Średnia z 9 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 96 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 22816 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Krzysztof Lewandowski
Recenzent GRYOnline.pl
2026.06.12
Nawet w najśmielszych marzeniach nie liczyłem, że Gothic Remake będzie tak dobry, jaki się okazał. Jednocześnie dużo więcej spodziewałem się po jego stanie technicznym.
micin3
Ekspert
2026.06.11
Zacznę od małego disclaimera - nie jestem fanem Gothica 1, więc nie jest to dla mnie żadne sacrum. Grałem w niego mając może z 10-12 lat i zapamiętałem go jako niezwykle średnią grę, która wybijała się jedynie tym, że każda postać w niej mówiła po polsku i niezwykle żyjącym światem, który zrobił na mnie wrażenie. Gothic 2 to już inna para kaloszy - ją już uznaje za grę bardzo dobrą, w której poprawiono całkiem sporo bolączek jedynki.Dlatego zasiadając do Gothica Remake nie miałem żadnych różowych okularów, nie czułem żadnej nostalgii, ot oczekiwałem dobrej gry AA z żyjącym światem i „dojrzałymi” dialogami - czyli nie oczekiwałem niczego, a i tak się rozczarowałem.Już od samego gameplaya niestety bolały mnie zęby - jest on znacznie lepszy od Gothica 1, tego nie da się ukryć (i wyczynem byłoby zrobić gorszy), ale i tak odstaje on znacząco od współczesnych gier. No ale to gra AA, więc nie można także oczekiwać nie wiadomo jakiego poziomu, jest on w gruncie rzeczy poprawny - mieczem macha się jak cepem, każdy wie jak jak strzela się łukiem czy kuszą, magia jest całkowicie OP (przynajmniej na tyle, ile jej używałem w 1 akcie). No ale chyba nikt nie grał w Goticzka dla niesamowitego gameplayu - tutaj kluczowy był klimat i poczucie „od zera do bohatera”, co w sumie im się udało.Może nawet nie w sumie, ale bardziej w karpiu - bo bohater za szybko zmienia się w demigoda. Już od rozdziału 2 byłem przekokszony (grałem na domyślnym poziomie trudności, czyli Gothic), ale może moją winą było pójście głównie w łuki (ale takżę dawałem trochę punktów w walkę wręcz). Przeciwnicy mają jakąś głupią tendencję do zatrzymywania się przed graczem i albo wykonywaniem jakiegoś ryku (kiedy mowa o zwierzętach i orkach), albo machaniu bronią - przez co w sumie pozwalali wpakować w siebie kilka dodatkowych strzał. Dodając do tego, że trafienie w głowę także stunuje przeciwnika, to gra jako łucznik zrobiła się zbytnio łatwa - szczególnie z kuszą, która nie wiem, czy ma jakiś dodatkowy przelicznik do trafienia w głowę, czy po prostu z powodu większej bazowej liczby obrażeń, pozwalała często zabić przeciwnika jednym strzałem. Czyli w sumie błyskawicznie umknęło mi poczucie tego zaszczucia, bo to w sumie ja byłem największym zagrożeniem w Dolinie (oczywiście póki nie spotkałem cieniostwora, który wytarł mną podłogę).No i przeciwnicy mają problem niekiedy z trafieniem gracza jak go powalą na ziemię - ich ataki przelatują nad głową, zresztą tak jak jednego z głównych bossów, który miał klimatyczne, wręcz DOOMowe wejście. Niestety był to boss latający, i albo on był ustawiony o 3cm za wysoko, albo Bezi stał w leju o 3cm za niskim, więc jego ataki przelatywały mi nad głową, biedny nie mógł nawet raz mnie uderzyć.Największą chyba gameplayowo zmianą jest cały system otwierania zamków - tylko problem z nim jest taki, że pomysł dobry, wykonanie <cenzura>. Teoretycznie spełnia swoją rolę - jak ktoś nie zainwestuje punktów w naukę, to wiele zamków jest prawie że niemożliwych do otwarcia, ale niestety nawet wykupienie mistrzowskiego otwierania zamków aż tak nie ułatwia gry. Niektóre zamki naprawdę długo się otwiera (będąc mistrzem) a loot to jakieś ochłapy - a niekiedy zamki są tak proste, a loot w nich lepszy niż w tych trudniejszych. Wydaje mi się, że specjalnie zrobili tak, że najlepszy loot jest za prostymi zamkami, takimi które nawet nie wymagają umiejętności otwierania zamków - no ale zabiło to całkowicie chęć otwierania tych bardziej skomplikowanych. Ale gdyby ten system doszlifować, to byłby idealny - ogólnie lubię takie łamigłówki, i każdy zamek z przyjemnością otwierałem (oprócz paru w Starym Obozie, tam w zamku poziom skomplikowania nie jest na moją głowę).Ale sama eksploracja jest jednak wykonana na wysokim poziomie - zakładając, że ktoś lubi grać w minesweepera, bo to jest najbliższe gameplayowo. Zapisujesz grę, robisz pięć kroków w przód, patrzysz czy żyjesz, zapisujesz znowu, kolejne pięć kroków do przodu - zgon. Więc po wczytaniu robisz pięć kroków w lewo, zapisujesz i ponawiasz. Ma to swój urok ,ale jak ktoś spodziewa się czegoś w rodzaju TESa - no to się srogo rozczaruje. Gra nie trzyma za rączkę, (prawie) nie robi magicznych ścian, chcesz gdzieś dojść - proszę bardzo, ale szykuj się na <cenzura>. Eksplorując można znaleźć już od pierwszego rozdziału naprawdę wiele ukrytych skrytek, leż, przedmiotów - w tym niektórych naprawdę potężnych, które używałem do końca gry.Ale eksploracja leży z powodu „żywego świata”, a raczej jego braku. Gothica 1 zapamiętałem za niezwykle żyjący świat - postacie wstawały, szły do pracy, dyskutowały między sobą, potwory polowały na inne, w nocy spały lub właśnie ruszały na żer. Niestety, coś, co robiło wrażenie 20 lat temu, teraz nie jest niczym wyjątkowym. Ten żyjący świat to jest nawet nie poziom Skyrima, ale bardziej Obliviona, jest niezwykle statyczny, brak mu właśnie tej namiastki że coś się bez gracza dzieje, mam wrażenie że nawet zwierzęta są znacznie bardziej statyczne, niż w OG Gothicu. To jest chyba mój największy zawód, bo temu światu to najbliżej chyba do A-life ze Stalkera 2 (na premierę), czyli tak, żyjący świat - tak długo, jak ten świat jest w odległości 100 metrów od gracza.Klimatycznie to jednak topka, a przez klimat mam właśnie uczucie bycia skazańcem w kolonii karnej, w której każdy chce główną postać „zabawić się” bez mydła. Początki są ciężkie (głównie z powodu drewnianego gameplayu walki), ale odpowiednio unikając główny bohater jest w stanie już od początku dużo poeksplorować - aczkolwiek jeden błąd często skutkował śmiercią, szczególnie podczas starć z wilkami. Handel, przynajmniej na początku, to droga przez mękę - i to jest zaleta gry. Ciężko, znacznie cięższej niż w OG, zarobić rudę, wszystko kosztuje krocie, sprzedawcy prawie w ogóle nie mają bryłek rudy, więc kupowałem rzeczy wyłącznie handlem wymiennym. System dynamicznej ekonomii jest niby fajny, ale wydaje mi się że całkowicie położył zbieranie trofeów ze zwierząt - nie dość, że nauka skórowania potworów kosztuje krocie, to jeszcze patrząc po cenach które sprzedawałem (z kradzieży, nie ze samych zwierząt) jest po prostu żenująco niska. W OG i Gothicu 2 były to pierwsze umiejętności, które zawsze wykupywałem, tutaj nie nauczyłem się ani jednej - nie widziałem sensu, a w początkowych rozdziałach bryłki rudy są naprawdę na wagę złota.No ale czar pryska od 3 rozdziału - nagle handlarze mają ponad tysiąc bryłek rudy, oręża z przeciwników wypada tyle, że tylko zagraca ekwipunek, z całej tej walki o te kilka bryłek rudy gracz staje się prawdziwym magnatem, mogącym wykupić cały Stary Obóz. Nie pomaga nawet ta dynamiczna ekonomia, która teoretycznie powinna obniżać cenę przedmiotów im bardziej nimi zalewamy rynek, ale w praktyce to po jednym dniu cała ta ekonomia się zeruje i znów sprzedajemy za pełną kwotę żelastwo z plecaka.Sam klimat też zaczyna gdzieś uciekać z kolejnymi rozdziałami - gra zamieniła się w pewnym momencie w taki walking simulator, że prawie ją odinstalowałem. Gdyby nie to, że znalazłem na necie trainer pozwalający się teleportować po mapie, to rzuciłbym tą grę w cholerę - tak nudnego segmentu, jak ten ze zbieraniem rzeczy na Ulu-Mulu, to chyba w żadnej grze nie doświadczyłem (albo mózg już wyparł te wspomnienia). Szczególnie, że prawie wszystkie przedmioty były już w lokacji, które odwiedziłem wcześniej, więc był to zupełnie niepotrzebny, niemiłosiernie nudny etap biegania od punktu A do B, podczas którego nic się nie działo (bo potwory wybiłem już wcześniej), chwila walki z potworem który magicznie się zrespił ponownie, i następnie nudny bieg do punktu C - tak do punktu F. Chwała Innosowi właśnie za trainera - bo to byłby moment, w którym grę bym porzucił. Ważnym elementem klimatu są oczywiście dialogi - kyrie eleison, te dialogi. Zachowali klimat OG - wtedy te dialogi nie odstawały zbytnio od tego, co widziało się w telewizji, więc wydawały się na wysokim poziomie. Teraz często byłem o krok od krwawienia z uszu - a wszystko z powodu Bezimiennego. Tak jak głos NPC jest w większości poprawny (raczej nie ma wybitnych dialogów, niektóre są za to niezwykle słabe), tak główny aktor szura po dnie. Pod koniec już naprawdę bym wolał, żeby postać gracza była niema - tak bezpłciowego wypowiadania dialogów, tak różnej intonacji i tonu głosu w jednej rozmowie (wynikającej ot tak, nie jakimiś zwrotami akcji), tak niekiedy słabej jakości (jakby nagrywali w tubie) to nie pamiętam. Powinno być na odwrót, ale naprawdę mam nadzieję, że w dwójce już zrobią recasting (bo w końcu Gothic to polska gra i nie można w nią prawnie grać w innym języku).Fabularnie, no cóż, jest to Gothic - fani pewnie będą zachwyceni niektórymi zmianami, nowymi cinematicami, ale jak ktoś nie zna fabuły, to raczej nie ma się czego spodziewać. To ta sama fabuła, co w OG - niezbyt mnie porwała wtedy, niezbyt teraz.Pod koniec gra także zamienia się w zwykły dungeon crawler - ale w sumie to lepsze, niż bezsensowne bieganie. Wiem, że wiele osób narzeka na ostatnie rozdziały, ale mi się mimo wszystko podobały - walka była wyzwaniem, wypstrykałem się ze wszystkich potionów, naprawdę musiałem w końcu używać parowania (bo już nie dało się korzystać wyłącznie z łuku/kuszy), były momenty że zginąłem, kilkukrotnie wczytywałem jak walka naprawdę poszła nie po mojej myśli, gdyby tylko sama walka była bardziej przemyślana to może nawet podwyższyłaby moją ocenę - ale jak wyżej, to jest machanie cepem.Bugów aż tylu nie uświadczyłem - jak na Goticzka oczywiście. Kilka zbugowanych postaci (Diego, pare osób na bagnie), które nie chciały gadać bo musiały ciągle wstawać i siadać na ławce, jeden całkowicie lockujący grę (na szczęście go można było rozwiązać wczytując wcześniej grę i po prostu wykonać solucje z neta), trochę bugujących się przeciwników.Ogólnie ciężko byłoby mi komuś polecić tę grę - fani Goticzka nie potrzebują w sumie polecenia, jak ktoś nie zna serii to raczej bym ją odradził, przynajmniej za tą cenę. Ot, zwykła gra AA.
afqedart
Gracz
2026.06.15
Dobra gra, chociaż trochę za szybka. Ma się wrażenie ciągłej gonitwy za czymś niewidzialnym. Brakuje tutaj więcej mroku, bo nawet demon potrafi rzucić żartem, a sarkazmy niektórych NPC są po prostu nietrafione. Muzyka jest świetna i zadania są ciekawe, ale większy świat sprawia, że w późniejszych rozdziałach staje się nużące to ciągłe bieganie od punktu A do punktu B. System walki jest średniej jakości, czyli ma swoje wady i zalety, a przede wszystkim charakteryzuje się prostotą, co oczywiście świetnie się sprawdza. Poza tym w grze występuje wiele nieintuicyjnych i dziwnych rzeczy, co jak mniemam zostanie w przyszłości zmienione lub naprawione. Mam tu na myśli reakcje NPC, czy różne dialogi.Efekty specjalne wyglądają trochę kiczowato. Np. wiele zaklęć, istot magicznych (demony), czy różnego rodzaju animacje lub efekty specjalne wyglądają, jak z kreskówki i totalnie nie pasują do otaczającego ich świata. Mam wrażenie, że wiele ciekawych pomysłów zostało po prostu źle wykonanych, co znowu odbiera tej grze pewnego mrocznego klimatu. Lokacje czasami wyglądają bardzo dobrze, a czasami jak z gry dla maluczkich dzieciaczków pomimo dużej ilości krwi dookoła. Z takich rzeczy, które mnie najbardziej irytowały, to trudność otwierania zamków, która jest nieadekwatna do uzyskiwanej wewnątrz kufra nagrody, co powodowało, że po prostu olewałem wszystkie kufry wiedząc, że nic ciekawego tam nie znajdę. Z innych rzeczy, to noc trwająca chyba 3-4x tyle co dzień, choć to zapewne błąd, który w najbliższym czasie zostanie naprawiony tak samo jak prawie niedziałający system namierzania przeciwnika. Grę bardzo polecam, choć gdyby ją delikatnie dopieścić, to mielibyśmy wybitne dzieło zapamiętane na długo, a tak mamy po prostu dobrą grę na wieczór do piwka.
lac14ty_kabel
Gracz
2026.06.12
Stary-nowy dobry Gothic. Bardzo się bałem tego Remake'u, ale dowieźli to. Gra zapewnia te same doświadczenia, co jej pierwowzór, a przy tym jeszcze lepiej prowadzi fabułę, dodaje wiele nowych mechanik, wygląda świetnie, a przy tym zachowała swój unikalny klimat. Ciarki, łzy wzruszenia i nerwy za każdym razem, gdy ginąłem na samym początku gry od goblina. Coś pięknego.
Diabeł z Caroc
Gracz
2026.06.10
Prawie skończyłem i oto moja obiektywna rada: kupcie, ale jeszcze nie teraz. Ja musiałem zagrać od razu, bo liczba spoilerów od znajomych, na grupach, forach czy YouTubie zepsułaby mi odkrywanie Gothica na nowo. A cóż to było za odkrywanie, drodzy Państwo!Fabuła jest teraz bardziej koherentna (czuć dramat, ale i komedię, nawet w poważnych scenach), a przy tym znacznie bogatsza. Zapomnijcie, Wy stare wygi, że przejdziecie questy z pamięci jak po sznurku – Alkimia Interactive potrafi tak strolować gracza, że to aż nieprzyzwoite. Ten koloryt fabularny został też podbity tym, że niektóre postacie i zdarzenia stały się bardziej niejednoznaczne (choć Gomez to dalej gnojek). Podam przykład na zachętę: przyjęcie do straży. W końcu czuć jakieś braterstwo! Strażnicy już nie warczą na nas: „zejdź mi z drogi”, tylko mówią: „cześć”, „dzień dobry”, „co tam?”, „za Gomeza!”.A co w tym najlepsze: Bezi z czasem przejmuje ich nienajlepsze cechy charakteru. W jednym z questów z zebraniem kopaczy możecie zwracać się do nich z agresją, pogardliwą ironią, perfidnie ich wykorzystywać („powiem im, młody, że mi pomogłeś”) albo po prostu pozostać starym, dobrym altruistą. W ogóle o ile Kruk traktuje nas służbowo, tak Thorus ewidentnie ziomkuje. A kiedy przychodzi co do czego, obaj wstawiają się za nami u Gomeza i autentycznie czuć, że Beziemu jest przykro, gdy po wiadmych wydarzeniach następują wiadome konsekwencje. MEGA.Co do systemu walki i poziomu trudności: gra jest pieruńsko trudna, nie tylko mechanicznie, ale także przez parę zmian w systemach. Ekonomia jest bolesna – handlarze obliczają popyt oraz podaż i mają swoje specjalizacje. Zapomnijcie, że zarobicie kokosy na sprzedaży dziesięciu takich samych mieczy. W Kolonii się tak interesów nie robi.Jeśli chodzi o samą walkę: przeciwnicy mają częściowy respawn. Ubite wcześniej kretoszczury po prostu zaczną gnić, a po paru dniach na ich miejscu pojawią się nowe osobniki. Pomyślałeś teraz o łatwym farmieniu expa, co, chciwy draniu? Zapomnij, świeżak. Tutaj zwykły ścierwojad na niskim levelu jest jak boss. Dwa na raz to jak Ornstein i Smough, a trzy lub cztery to jak starcie chłopa z Heroesów z Archaniołem. Machanie mieczem, żeby było w miarę skuteczne, wymaga nauki – zarówno levelowania statystyk postaci, jak i naszej własnej uwagi oraz znajomości ruchów przeciwnika (zwłaszcza fauny). Tym bardziej że AI wrogów jest z jednej strony trochę głupio-gothicowe, ale z drugiej całkiem niezłe: słabsi przeciwnicy uciekają, wilki starają się nas osaczyć, a cieniostwór ma jedną taką animację, że lepiej być 3 metry od niego, kiedy ją zaczyna...Eksploracja jest ciekawa i niebezpieczna, ale… momentami trochę pusta. Brakuje mi satysfakcjonujących nagród. O ile łapię, że za lootowanie skrzyni zwykłego kopacza nie dostanę cudów, o tyle za przekopanie starej siedziby magnatów powinienem wywozić forsę taczkami.W kwestii grafiki słyszy się różne głosy – że woda brzydka i tym podobne. Mi osobiście podobała się nie tylko sama oprawa, ale cała estetyka. Mnóstwo skazańców ma cudownie brzydkie, bandyckie albo cwaniackie ryje. Fisk wygląda teraz jak facet, który całe życie wciskał garnki staruszkom na pokazach. Gomez prezentuje się jak watażka z meksykańskiego kartelu. Thorus… no cóż, śmiechowo. Pancerze to absolutny miód na me oczy, ale nasz Bezi jest trochę za chudy – twórcy mogliby dorzucić mu nieco mięśni wraz z rozwojem siły.I tyle, bo już paluchy bolą od pisania. Przede mną jedynie Świątynia Śniącego i walka finałowa, która raczej nie zmieni już mojej ogólnej oceny. Dla mnie w obecnym stanie technicznym to mocne 7,5/10. Z poprawkami i patchami (jeśli będą): solidne 9/10. Największa wartość tej gry to kapitalna, angażująca zabawa – wszystko samo się napędza mimo wysokiego progu wejścia. O Gothicu znowu myślisz w pracy, gadasz z kumplami i przeżywasz to wszystko dokładnie tak samo jak 20 lat temu. Cudo.
DexteR_66
Gracz
2026.06.07
No jest klimacik, jest klimacik taki jakim go zapamiętałem, a może i nawet lepszy. Podrasowny soundtrack Kaia Rosenkranza robi mega robotę. Trochę trzeba było powalczyć z ustawieniami graficznymi, bo lekko optymalizacja nie domagała, ale jednak okazało się, że wystarczyło zrestartować grę i chodzi bardzo dobrze na średnich detalach w 1080p na RTX 3070. Nocka dzisiaj będzie zarwana jak nic. Rozbudowane lokacje na samym początku, to bardzo trafna decyzja, więcej świata do cudownej eksploracji. Dubbing ogólnie bardzo dobry jak na chwilę obecną, ale czar młodzieńczych lat prysł z Panem Mikołajczakiem, już ogrywając Gothica wiele lat po premierze było czuć, że brzmi bez emocji i mówi jednym tonem cały czas, tutaj jest tak samo, a może i nawet troszkę gorzej.
Charson
Ekspert
2026.06.15
stud3nciq
Ekspert
2026.06.11
Rafał Sankowski
GRYOnline.pl Team
2026.06.11
Ocena STEAM
Bardzo pozytywne (22 816)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
51% rekomendacji (35)
CGMagazine
Dayna Eileen
Game8
Allisandra Reyes
GameOnly
Michał Marasek
AltChar
Asmir Kovacevic
COGconnected
Mark Steighner