Jest ok. 2-3 nowe zagrożenia i nowe bronie. Do tego mocne ulepszenie craftingu. Za miesiąc nowa mapa. Pamiętajcie, że dostajemy content z miesiąca na miesiąc. Twórcy wiedzą, że brakuje endgame i pewnie już mają jakieś plany. Tylko nie zrobią tego z dnia na dzień.
Mi się estetyka zupełnie tej gry nie podoba. Bronie to żart jakiś.
Marathon fajnie wygląda i fenomenalny gunplay ale tam za duży hardkor :)
Gdyby wywalić ten gówniany artstyle z Maratona, to może by sie do czegoś nadawał.
Jest wielu graczy, które czekało na grę jak Arc, tylko w FPSie. Jest EFT, ale ono jest beznadziejne z każdej strony. Zaczynając od płatności za wszystko, totalnym braku optymalizacji rekompensowanym zwolnieniem gracza do minimalnej predkości, kończąc na tym, że to Ruski syf, produkowany przez firme z szemranymi powiązaniami...
To, że wam się nie podoba artstyle Marathon to WASZA sprawa. Ja jestem od lat fanem sci-fi i mi się podoba. Fabuła i lore też jest świetna. Z resztą podobnie jak to było w Destiny.
Jakimi musicie być smutnymi ludźmi, że atakujecie mnie bo mam inną opinię od Was.
Nie gram w Marathon bo jest strasznie "spocony", a ja jestem casualem ale dobrze wiem, że takie hardkorowe gry nie mają dużej ilości graczy w przeciwieństwie do brzydkiego (moim zdaniem bo nie lubię ani post-apo, ani steam-punków ani broni strzelającej spinkami do włosów) Arc Raiders. które jest dla pve care-bearów płaczących jak im ktoś nastuka. Gracze w Arc to w 80% gracze pve gdzie jak ostatnio zainstalowałem i wszedłem na mapę to pierwsze co usłyszałem z proximity chat to było: "Don't shoot! Don't shoot!!!". W Marathon mam 46h i NIGDY nie było sytuacji żeby po spotkaniu kogoś nie było ofiar.
Ale to jest oczywiste. W Marathon jak nie ogarniasz gry pvp to ewakuujesz się 1 na 10 razy więc care-beary i casuale ( w tym ja) odchodzą.