I taki właśnie "mindset" doskonale demonstruje, czemu gry Bethesdy są coraz gorsze i coraz bardziej zacofane na tle konkurencji. Ich silnik faktycznie oferował wolność... atrakcyjną jak na standardy 2010-2012 roku. Dziś ta technologia to w zasadzie długa lista ograniczeń i bardzo króciutka lista korzyści. Inne silniki już dawno prześcignęły dzieło Bethesdy, któremu brakuje tak podstawowych rzeczy, jak local floating point precision, czy LoD dla fizyki. Jeżeli oni faktycznie wierzą, że CE jest lepszy niż RAGE, a Starfield jest lepszy niż RDR2, to nie ma dla nich nadziei...
Biorąc pod uwagę, że jakby się przesiadali to pewnie na UE5, to może lepiej niech już rzeczywiście trzymają się tego swojego gracika:)
Chyba tylko "XD" tutaj można już napisać i porzucić wszelkie nadzieję na to, że nowy TES coś zmieni. Mieliśmy 1000 planet a teraz będzie 1000 jaskiń generownych przez ai.

Wolność w nowszych produktach BGS polega na tym że można iść najpierw do miasta na zachodzie gdzie na gracza czekają liniowe zadania albo iść do osady na wschodzie gdzie na gracza czekają liniowe zadania. Acha, gracz jeszcze może według własnego uznania udekorować zebranymi przedmiotami swój wirtualny dom, przynajmniej dopóki jakaś nikomu nie potrzebna aktualizacja nie zamieni naszej układanki w krajobraz po bitwie.
Silnik, mimo że przestarzały, pozwala zaprojektować wiele fajnych pomysłów. Przypomina mi się wyzwanie, które napotykamy w jednej z podsfer wieży Zerobilon w Nehrim. Jest to jedna z najfajniejszych minigier jakie widziałem w grach rpg. Jednak takiej i jakiejkolwiek innej złożonej mechaniki nie wykona studio Todda - leniwe, pozbawione kreatywności i dobrego przywództwa.
Silnik, mimo że przestarzały, pozwala zaprojektować wiele fajnych pomysłów.
Korzenie tej technologii sięgają 2002 roku i ona nie była pisana z myślą o dużych, otwartych światach, tylko relatywnie małych, instancjonowanych chunkach. Kiedyś taki był branżowy standard i jak na tamte czasy, ich silnik był naprawdę spoko, nawet pod pewnymi względami nowatorski. Dziś coś takiego nie przejdzie i dopóki Bethesda tego nie zrozumie, będą skazani na porażkę... albo zamknięcie przez MS.
Kurczowo się trzymają tego silnika, bo on daje im znany i wygodny dla nich pipeline oraz wszystkie narzędzia, które budowali przez ostatnie 20+ lat. Niemniej Starfield pokazał, że dłużej się tak nie da, bo ograniczenia nie są już tylko upierdliwe, one zwyczajnie uniemożliwią stworzenie sensownej gry, która jest w stanie zrealizować swoje cele projektowe.
Co takiego doskonale widać na podstawie Crimson Desert? Czego gracze nie chcą? 4 miliony kopii w dwa tygodnie sugerują, że jednak właśnie tego chcą. 8.8/10 z meta user score również sugeruje, że właśnie tego chcą. Siedzę w CD już z 80 godzin. Pojęcia nie mam zielonego czego tyczy się główny wątek fabularny... Ktoś mnie zabił, ktoś mnie wskrzesił, tu jakaś wojna za miedzą. Pojęcia nie mam kim jest główny bohater (sołtys jakiejś małej wioski barbarzyńców?) . Nie odbiera to ani trochę z frajdy eksploracji, robienia zadań pobocznych i tłuczenia zastępów wrogów. Jak będę chciał obejrzeć dobry film to włączę sobie dobry film. Ja w gry chcę grać, niekoniecznie je oglądać. To co wielu uważa za największą zaletę RDR2 było tym co mnie od gry odbiło... Mozolnie postępująca fabuła na sztywno ograniczająca tempo rozgrywki. W CD tego nie doświadczam. Mam chęć pchać główny wątek? Pcham. Nie mam chęci w ogóle sobie nim dupy zawracać? To łowię sobie ryby, kolekcjonuje robale, buduje wozy, handluje dywanami, podbijam zamki, odbijam forty, odkrywam jaskinie, latam balonem, szukam skarbów, oswajam psy i koty, ubieram psy i koty, zrzucam kozy z urwiska albo wnosze kozy na urwisko, kradnę, wspieram biednych, ratuje kobiety i dzieci lub morduje kobiety i dzieci... I właściwie ten główny wątek niemal w niczym mnie nie ogranicza (może poza rozwojem obozu). Za to samo polubiłem starfielda i większość poprzednich gier tej stajni. Nie jestem jedynym który w ciulu ma czy główny wątek pisali Nolan I Tarantino czy Zenek i Slawomir. To zawsze sprowadza się do jednego. Ratujemy świat, albo własną dupę. Mój ulubiony przycisk w przerywnikach filmowych i dialogach to "skip" ;) (jest kilka tytułów, które "obejrzałem" od deski do deski, ale to wyjątki od reguły)
A który inny silnik oferuje 2 ekrany wczytywania przy szybkiej podróży ? Herbatke można sobie zrobić i zalać