Chyba lepiej dopłacać do kolei niż do szpitala, który potem ludziom będzie leczył choroby płuc od wdychania spalin. Niestety to są wartości teoretyczne, trudno mierzalne i trudno porównywalne.
U nas niestety kolej się zabija. Za każdym razem jak musiałem gdzieś jechać to sprawdzałem połączenie pociągiem najpierw. I zawsze albo go nie było, albo było bardzo drogie, albo było rzadkie i o niekorzystnej godzinie. Samochód przy 2-3 osobach opłaca się bardziej. Pociąg ma sens tylko przy jeździe solo.
Piszesz o pewnym kraju na wschodzie? Bo Polska w ostatnich latach dość mocno rozwija sieć kolejową. Co prawda nie jest to kolej najwyższych prędkości, bo to wymaga gigantycznych inwestycji-> budowy całej infrastruktury od nowa, a później i tak ta kolej nie jeździ z takimi prędkościami, bo jeżdżenie powyżej 260km/h jest już ekonomicznie nieopłacalne i rzadko gdzie pociagi kursowe przekraczają tą prędkość.
Problem że Polacy zlewali przez lata kolej i mówię tutaj o ludziach, nie o rządzie(rządy też nie robiły zbyt dużo w tej kwestii)-> była traktowana jako niewygodny środek transportu dla biedoty. I w sumie teraz jest wielki boom na kolei, bo ludzie z Ukrainy przemieszczają się głównie koleją. Nie ma taboru na obłożenie większej ilości pociągów... A spokojnie by się więcej połączeń utrzymało... Właśnie głównie dzięki Ukraińcom.
Polecam spróbować kolej, jest bardzo wygodna w porównaniu z samochodem, szczególnie jak mówimy o wyremontowanych odcinkach torów.
pewnie zależy od miasta. Ja w swoim wojewódzkim odnotowałem brak zmian w połączeniach lub wręcz ich likwidację na przestrzeni ostatnich 10 lat.