Ten eksperyment nie ma sensu. W ARCu wszystko zależy od lobby i mapy. Na tych początkowych mapach rzadko kto się strzela i idzie zdobyć easy loot na Stella Montis większość lobby jakie dostaje od czasu jak wykazałem się jakąkolwiek agresją to była czysta agresja. Da się już grać tylko PVP, jest rzeźnia na respie...
Via Tenor
Rownież gra nas segreguje i rzuca w zależności z jakim sprzętem wychodzimy na runde.
Co do zabijania to raczej jest losowo i zależne kto co ma w głowie. Jak grałem, to nieraz widziałem niezłą jatke, po prostu biegają i się zabijają omijając arki.
Szkoda że screena nie zrobiłem kiedyś, w jednym pomieszczeniu znalazłem 5 martwych łupieżców, musiało być tam ciekawie :) ale się wtedy obłowiłem w lut :DD
Obecnie już mocno widać trend, że na solo gracze do siebie strzelają na każdym etapie rozgrywniki - jedyny wyjątek, to większa współpraca przy Bossach.
Od premiery do teraz, przeważała sytuacja, gdzie w pierwszych 10 minutach ludzie nawalali się między sobą, bo i tak nie mieli wiele do stracenia, a gdy było bliżej końca, to woleli współpracować, by wynieść to co nazbierali. Piszę o solo.
W 2 a szczególności 3, strzelanie do siebie jest od samego początku.
Na solo gra się już coraz gorzej, bo często musimy walczyć z ludzkim przeciwnikiem.
Taka sytuacja odbije się na popularności. Jak twócy czegoś nie pozmieniają, to ludzie będą odchodzić.
Ja właśnie czekam z rozpoczęciem grania aż coś zmienią i gra stanie się przyjazna dla graczy solo. Strzelanie z ludźmi mnie nie interesuje.
Dostałem kod gry w promocji karty graficznej więc nie ma ciśnienia :)
Od premiery gra była mega przyjazna zarówno na solo jak i w timach. Na solo to wręcz fenomen. Spotkać wrogiego gracza było bardzo trudno. W pierwszych minutach meczu jeszcze czasami się zdarzało, ale dalej już nie często.
Teraz proporcje się odwracają i gra przestaje być przyjazna dla graczy solo, którzy chcą sobie w spokoju pograć.
Inni gracze potrafią się z Tobą ztimować, by pod koniec meczu wbić nóż w plecy jak nazbieramy lootu.