Nie stać Cię na RAM? Wynajmij go od nas!. Boom AI, drastyczne podwyżki cen i tania obietnica chmury, czyli jak gracze mają oddać władzę w zamian za wygodę
- Powolna i metodyczna ekspansja
- Od właściciela do dzierżawcy
- Nie stać Cię na RAM? Wynajmij go od nas!
- Co robić i jak żyć?
Nie stać Cię na RAM? Wynajmij go od nas!
Gwałtowny rozwój branży AI pod koniec 2025 roku odbił się na rynku czkawką. Zasobożerne centra danych masowo wykupujące układy pamięci sprawiły, że ceny konsumenckich modułów RAM w ciągu kilku tygodni skoczyły o kilkaset procent. Producenci odwrócili swoją uwagę od klienta indywidualnego, alokując produkcję i zasoby w kierunku BigTechu lub nawet zupełnie pozbywając się marek skierowanych do „zwykłych” klientów. W obecnej sytuacji trudno mówić o przyjaznym okresie dla graczy planujących zakup nowej maszynki do grania. Pewnym rozwiązaniem może być zwrócenie się w stronę konsol, lecz ich ceny w ostatnich miesiącach również znalazły się na trajektorii wznoszącej.
Okres ograniczonej podaży oraz problemy z dostępnością tworzą idealne warunki do promocji alternatywnych rozwiązań. I choć w samym szukaniu alternatyw nie ma nic złego, to konsumenci tym bardziej powinni mieć się na baczności, uważnie obserwując kroki potencjalnych usługodawców. Trudne czasy mogą łatwo zostać wykorzystane jako usprawiedliwienie dla podwyżek, ograniczeń i antykonsumenckich praktyk, które łatwo mogą stać się normą.
Niestety, większość przesłanek zdaje się sugerować, że z poważnym kryzysem na rynku elektroniki konsumenckiej mierzyć będziemy się przez długi okres, być może nawet na kilka lat do przodu. Apetyt olbrzymich centrów danych i nowa polityka producentów odbije się na cenach nie tylko podzespołów komputerowych, ale także smartfonów czy konsol. Niewykluczone też, że sytuacja wpłynie nawet na cykl wydawniczy tych ostatnich. Technologiczni giganci zdają się jasno sugerować, jaki przewidują kierunek rozwoju komputerów osobistych (niekiedy wręcz z rozbrajającą szczerością). Co w takiej sytuacji może poradzić szary konsument, niechętny na przeniesienie całego swojego cyfrowego doświadczenia do „chmury”?

