Co robić i jak żyć?. Boom AI, drastyczne podwyżki cen i tania obietnica chmury, czyli jak gracze mają oddać władzę w zamian za wygodę
- Powolna i metodyczna ekspansja
- Od właściciela do dzierżawcy
- Nie stać Cię na RAM? Wynajmij go od nas!
- Co robić i jak żyć?
Co robić i jak żyć?
Obawiam się, że odpowiedź nie będzie ani prosta, ani jednoznaczna. Arogancją z mojej strony byłaby próba wyznaczenia jednoznacznej odpowiedzi w zagadnieniu tak złożonym i dynamicznie rozwijającym. Dużą rolę odgrywać będą tutaj również indywidualne uwarunkowania każdego zainteresowanego. Mimo to, wydaje mi się, że w tej nieciekawej z perspektywy graczy rzeczywistości warto wyróżnić kilka postaw.
Do sprawy na pewno warto podejść z chłodną głową. Paniczne zakupy wywołane niestabilną sytuacją rynkową łatwo mogą wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do sytuacji, której po czasie możemy żałować. W erze szalejących cen warto trzymać nerwy na wodzy, oglądać złotówkę z każdej strony i dokładnie przebadać sytuację przed podjęciem decyzji.
W interesie świadomego konsumenta jest także dobieranie rozwiązań, które nie kłócą się z naszym oglądem na sprawę. Jeżeli do szału doprowadza Was wszechobecna „abonamentoza”, być może warto zainteresować się alternatywnymi rozwiązaniami. Te zaś przybierać mogą przeróżne formy - produkty sprzedawane w formule jednorazowego zakupu, darmowe alternatywy open source czy nośniki fizyczne. O tych ostatnich warto pamiętać zwłaszcza z perspektywy konsol. Pomimo trudności, wtórny rynek pudełek wciąż trzyma się dzielnie!
Na koniec wydaje mi się, że warto do całej sytuacji podejść z odrobiną chłodnego dystansu. Sytuacja każdego z nas jest inna, życie prywatne, zawodowe czy indywidualne preferencje wpływają na nasze decyzje jako konsumentów. Z pewnością znajdą się wśród nas osoby, dla których abonamentowe granie w chmurze okaże się najbardziej optymalnym rozwiązaniem, w czym absolutnie nie ma nic złego. Kluczowa w tej sytuacji są natomiast świadomość oraz ostrożność, które pomogą nam zareagować, gdy producenci, dystrybutorzy i usługodawcy posuną się za daleko.
Rynek pecetowego i konsolowego grania to wciąż olbrzymia branża, która nie zniknie z dnia na dzień, a jako gracze niejednokrotnie stawialiśmy już czoła rynkowym zawirowaniem. Trzymajmy kciuki, że i tym razem gorsza passa przeminie, a po wszystkim będziemy mogli wrócić do spokojnej zabawy na naszych ulubionych platformach.
