Gry lutego 2026. Powrót legendarnych serii i mnóstwo nowych tytułów do odkrycia
W lutym 2026 zdecydowanie jest w co grać. W tym miesiącu dostaniemy sporo gorących premier, a wśród nich Reanimal czy NiOh 3, więc zdecydowanie nie będzie można narzekać na nudę. Mocno swoją obecność zaznaczą też różne gry wyścigowe.
- Dragon Quest VII Reimagined
- Menace (wczesny dostęp)
- NiOh 3
- Carmageddon: Rogue Shift
- Mewgenics
- Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
- Disciples: Domination
- High on Life 2
- Reanimal
- Norse: Oath of Blood
- Styx: Blades of Greed
- Resident Evil Requiem
- Najciekawsze premiery lutego, czyli kącik samochodówek i potężny Suda51
Styczeń mroził, nie oddawał, a przynajmniej tak wnoszę po komentarzach. I faktycznie, również miałem wrażenie, że był to nader spokojny miesiąc, ale początek roku tak zazwyczaj wygląda. Na szczęście luty wjeżdża na całego, oferując kilka naprawdę interesujących tytułów. Może nie na miarę GTA VI, ale raczej powinieneś mieć w co zagrać. Pamiętaj przy tym, że poniższa lista zawiera jedynie te „najpopularniejsze” produkcje, więc jeśli nic nie wzbudza Twojej ekscytacji, to… daj nura do naszego kalendarza!
Dragon Quest VII Reimagined
Data premiery: 5 lutego 2026
INFORMACJE
- Gatunek: jRPG
- Platformy: PC, PS5, XSX, Switch 2, Switch
- Przybliżona cena: ok. 250 zł (PC, Switch 2, Switch), ok. 299 zł (PS5, XSX)
Jak często można odgrzewać kotleta?
Dragon Quest VII teoretycznie jest jak Final Fantasy VII, czyli pewna legenda dla serii. Nic więc dziwnego, że postanowiono ją odświeżyć, chociaż w tym przypadku mamy już jeden remaster za sobą. Dragon Quest VII Reimagined pójdzie jednak o krok dalej, bo odświeży coś więcej, niż tylko grafikę, dzięki czemu możemy mówić o pełnoprawnym remake’u.
Póki dobrze smakuje, nie ma to znaczenia!
Wizualnie Dragon Quest VII Reimagined zaoferuje trójwymiarową grafikę. Modele postaci bazowane są na oryginalnych rysunkach nieżyjącego już Akiry Toriyamy i starają się wiernie naśladować pierwowzór. Zmodyfikowano także system walki, który wprawdzie nadal jest turowy, ale tym razem bardziej „dynamiczny”. Co to znaczy? Jeśli liczyłeś na coś aktywnego, to nieco się zawiedziesz, bo po prostu wprowadzono możliwość przyśpieszenia starć, usunięcia przerw między turami czy nawet automatycznego prowadzenia walk. Co więcej, słabszych oponentów można natychmiastowo wyeliminować. Domyślam się, że nie wszyscy będą zadowoleni z takich ułatwień, ale pamiętajcie, że są one opcjonalne.
Komentuje Norbert „Brucevsky” Szamota

„Siódemka” w swoim czasie porywała historią opowiadaną z niesamowitym rozmachem. Wielu się w niej zatraciło, ale równie spore grono odbiło się ze względu na technikalia i staroszkolną oprawę. Teraz twórcy zapowiadają wielki powrót, który ma poprawić i unowocześnić kluczowe elementy, by pozwolić już w pełni delektować się scenariuszem i wykreowanym światem. To może, a nawet powinien być kandydat do tytułu RPG roku 2026. Same fundamenty już wróżą dobrze, a na nich raczej nie stanie nic chybotliwego.

