Resident Evil Requiem. Gry lutego 2026. Powrót legendarnych serii i mnóstwo nowych tytułów do odkrycia
- Dragon Quest VII Reimagined
- Menace (wczesny dostęp)
- NiOh 3
- Carmageddon: Rogue Shift
- Mewgenics
- Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
- Disciples: Domination
- High on Life 2
- Reanimal
- Norse: Oath of Blood
- Styx: Blades of Greed
- Resident Evil Requiem
- Najciekawsze premiery lutego, czyli kącik samochodówek i potężny Suda51
Resident Evil Requiem
Data premiery: 27 lutego 2026
INFORMACJE
- Gatunek: survival horror
- Platformy: PC, PS5, XSX, Switch 2
- Przybliżona cena: ok. 299 zł (PC, Switch 2), ok. 339 zł (PS5, XSX)
Leon i Grace w rolach głównych
Resident Evil Requiem to odsłona kultowej serii survival horrorów, która powraca do jej najważniejszych korzeni: strachu, izolacji i walki o przetrwanie. W tej odsłonie otrzymamy dwójkę grywalnych bohaterów, Leona i Grace, a także widok z perspektywy pierwszej oraz trzeciej osoby. Miejscem akcji jest z kolei dobrze znane Raccoon City.
Dwie różne perspektywy
Dwójka grywalnych bohaterów w Resident Evil Requiem to nie tylko odmienne perspektywy grania, ale również dwa inne style. W przypadku Leona mamy więcej strzelania i widowiskowości, a z kolei Grace skupia się bardziej na aspektach horroru psychologicznego. Przy okazji warto wspomnieć, że jest to dziewiąta główna odsłona serii!
Komentuje Filip „fsm” Grabski

Moje doświadczenie z tą serią jest wybiórcze (grałem w części nr 2, 3, 5, 7 i 8), ale ostatnie dwie odsłony zrobiły na mnie największe wrażenie. Wydaje się, że Requiem idzie tą samą ścieżką (choćby przez możliwość stosowania kamery FPP) i stawia w dużej mierze na klimat beznadziei i bycia ściganym, co tylko podkreśla atmosferę horroru. Ale gdyby to było za mało, to dla twardzieli jest Leon. Wszystko się zgadza, a dodatkowym smaczkiem jest to, że gra wychodzi jednocześnie na Switcha 2 i zdaje się nie czynić żadnych dramatycznych cięć w sferze graficznej. Super. Kibicuję tej odsłonie i mam wielką nadzieję, że okaże się jedną z najlepszych gier tego roku.
Komentuje Hubert „hexx0” Śledziewski

Nie jestem wielkim fanem serii, więc nie spodziewałem się, że aż tak bardzo będę czekał na Resident Evil Requiem. A tu proszę, upatruję w nim najciekawszej premiery pierwszej połowy roku. Na tę chwilę Capcom przekonał mnie dwojako: z jednej strony obietnicą czegoś w rodzaju płyty ze swoimi największymi przebojami doprawionej eksperymentem w postaci horroru psychologicznego, a z drugiej jakością zarówno „siódemki” i Village, jak również wszystkich trzech remake’ów. Wiadomo, „no preorders”, ale zakup dzień po premierze nie będzie już ujmą, prawda?

