To dobry czas aby olać temat zostać PC Master Race. Wiem, że komponenty drogie ale jeszcze rynek używek daje pewne możliwości. Właściwie to tylko płytę główną kupowałbym nową bo jednak na fundamenty nie ma co żydzić.
Niech i będą nawet i 40000% droższe, nikt normalny po tej generacji nie kupi od nich żadnej konsoli, takiej tragedii jak ta generacja pokazała skutecznie zniechęciła masę ludzi do konsol.
Tak, PC są drogie, ale i tak w ostatecznym rachunku są znacznie bardziej opłacalnym kierunkiem niż konsole.
Żadne fikołki nie pomogą obrońcom $ony.
Wystarczy że powiem, że mnie jako fana od czasów PSOne skutecznie wyleczyli mnie z konsol - głównie zdzieraniem hajsu i drożyzną na każdym kroku.
Chyba powariowali...
Już zapomnieli, jak PSX i XBOX 360 osiągnęli wielki sukcesu w sprzedaży. Może nie są tak mocne co PC, ale są dość tanie dla wszystkich i da się grać we wszystko bardzo przyjemnie i to bez wymiany podzespoły przez parę lat.
Chyba tylko PC jest w tej chwili najbardziej opłacalna opcja. Wysokie ceny dla konsoli mija się z celem.
Nie ma się czym martwić - jak ludzie uznają że nie będą płacić majątku żeby sobie pograć w jakieś durne gierki, a tym prezesikom spadną obroty to ceny szybko spadną. Tutaj nie ma filozofii - tylko zysk albo strata, a czas jest cierpliwy.
Nie każdy dzieciak i dorosły chce użerać się z problemami komputera/windowsa. Przecież to inny target zawsze był i będzie.
1000 $ to cena za samego 5070 TI. Konsola nadal ma zajebisty sens
1000 $ to cena za samego 5070 TI. Konsola nadal ma zajebisty sens
Dla kogoś kto interesuje się grami może i tak ale dla kogoś kto w branży nie siedzi (czyli grubo ponad 50% użytkowników konsol) taka cena już jest zaporowa bo dla kogoś takiego to sprzęt na chwilowe spędzanie wolnego czasu, a nie coś co się używa codziennie jak np. Smartfon na którym masz dzisiaj wszystko.
Widzę, że "eksperci" w końcu zyskali nową świadomość i zaczęli do swoich wróżeń dodawać napięcia gospodarcze i polityczne;, pisałem o tym już ze 2 lata temu.
Następny poziom "ekspertów" będzie wtedy kiedy zrozumieją, że plebs (bez obrazy) już nie gra w gry, a jak już grają to na pewno nie w takie za które trzeba płacić parę stówek gdy jest obecnie na rynku tak dużo darmowych gier które są wystarczające dla kogoś kto nie interesuje się grami, a traktuje to jako chwilę relaksu.
Gaming od lat stacza się w ciemnię i widzę, będzie coraz gorzej.
Zgadza się, jako przykład podam to, że od kilku miesięcy jak coś czytam o PlayStation to jest to PSSR i to ile klatek zyskuje się w grach, a o samych grach u Sony to ktoś tam zapomniał.
Pisałem tutaj niedawno, że dziwie się, że głupie Sony poszło w coś takiego aby promować swoje konsole na lepsze i gorsze.
Konsole zawsze były uniwersalne "wkładasz płytę i grasz", a teraz tworzą jakieś tryby graficzne i liczy się klatki w gierkach oraz to czy dana gra ma lepsze lub gorsze oświetlenie.