Ciekawe na co realnie poszły te grube miliardy? Same wynagrodzenia aż tyle by nie pochłonęły.
Same wynagrodzenia aż tyle by nie pochłonęły.
Całości nie, ale sporo, spokojnie 1/3 tej kwoty. Natomiast do tego dochodzą laboratoria, fabryki sprzętu, zakup firm zależnych, patentów itd.
To że ukradł pomysł z Facebookiem, wcale nie oznacza że sam potrafi stworzyć coś nowego.
Fajnie mi wystarczyło wydane 20zl w salonie gier by dojść do tych samych wniosków ^^
Ta cała idea metaverse była tak głupia, że serio nie mam pojęcia, jak ktoś mógł przeznaczyć na to tyle hajsu. To już firmy przepalające miliardy w AI zachowują się bardziej rozsądnie, bo jednak boty AI faktycznie mogą być w bliskiej przyszłości powszechnie wykorzystywane przez użytkowników (ja wykorzystuje zarówno w pracy, jak i w domu prawie codziennie).
Ale co trzeba było mieć we łbie, żeby myśleć, że wszyscy będziemy chcieli siedzieć z okularami na głowach i żyć w metaverse?
Trzeba mieć nieograniczoną ilość pieniędzy i nikogo, kto delikatnie zwróciłby uwagę, że pomysł jest z dupy. Za to pewnie pracownicy Meta mieli bekę na kawie, jak Mark nie patrzył.
Kwestia bańki informacyjnej.
W USA jest coraz liczniejsza i bardzo wokalna w sieci grupa ludzi wycofanych społecznie, dla których taka forma byłaby nie tylko akceptowalna ale i być może pożądana. Tylko:
1) to wciąż niewielka grupa ludzi
2) dla części z nich problemem są koszty, nie stać ich na to
3) dla części nawet forma VRowa jest już zbyt społeczna
4) tego typu wynalazki potrzebują wprowadzenia dużej liczby użytkowników na start by coś się tam szybko zaczęło dziać, adresaci, czyli osoby wycofane społecznie nie są tymi, którzy są pierwsi do próbowania
5) druga potencjalna grupa, czyli geeki odbiła się od pomysłu bo jest on niewygodny i nie oferuje nic szczególnie interesującego
6) poza USA w zasadzie więcej niż garstka potencjalnych klientów z tej grupy znalazłaby się w Japonii i Korei tylko (tych w Chinach nie stać, w Europie takich ludzi jest za mało)
Tak więc ustawiono wielką rewolucję pod grupę docelową liczoną w kilku, może kilkunastu milionach w najlepszym wariancie osób globalnie (osoby, które mają akurat właściwy poziom wycofania społecznego i które na to stać). Przy zaangażowaniu na poziomie 10-15%, czyli wysokim mowa by była o mniejszej ilości ludzi niż gra w WoWa czy CSa.
Obstawiam, że Marka patrząc po sobie i swoim otoczeniu obstawiał, ze takich ludzi są setki milionów globalnie a za nimi pójdą z poza tej grupy idąc za trendem oraz, że pomysł trafi do geeków i korpo stawiających na niby to innowację (gdzie nie potrafili wykazać żadnych korzyści tutaj).
Marek sprzeda więcej danych swoich użytkowników i sobie to odbije. Cambridge Analityca bardzo wygodnie zostało postawione w stan upadłości, ale czy ktoś naprawdę liczy, że gościu przestanie robić takie szwindle?
Problem z przepalaniem pieniędzy na AI boty jest taki, że w tej chwili nie ma jakiegoś grubszego planu finansowania tego na dłuższą metę... No bo taki użytkownik takiego czatbota by musiał płacić powiedzmy 100dolarów miesięcznie i takich użytkowników musiałoby być kilkanaście milionów, by się to jakkolwiek zwracało.. Same rzędy wielkości pieniędzy przepalanych na te AI rzeczy są olbrzymie. A koszt dalszego użytkowania też mały nie jest, więc jest duża szansa na skończenie jak pomysł Zuckerberga...
Chatboty AI są powszechnie wykorzystywane jak są darmowe...
Zucckerberg na pewno nie straci najwyzej przeciwatomowy bunkier który buduje za 200mln$ na Hawajach dla siebie będzie o jedną izbę i sypialnie mniejszy.
Jak to możliwe? Kto by pomyślał? xd od początku to był głupi i niezrozumiały pomysł, ale kto bogatemu zabroni