o tyle w ostatnich latach coraz częściej pojawiały się głosy, że wydanie 700 milionów dolarów na produkcję jednej odsłony serii Call of Duty to gigantyczna przesada.
toz to ich pieniadze i ich sprawa.
nikt nie krzyczy jak hity kinowe tyle kosztują
A to nie tak, że większość lub połowa to koszty marketingowe?
Schreier podkreślił, że to tylko i wyłącznie koszt produkcji, włącznie z pensjami pracowników: bez marketingu, bez premii dla członków zarządu (które zwykle wydawane są w formie akcji) i bez kosztu utrzymania infrastruktury sieciowej.
Spoko. Jeśli to artykuł informacyjny to ok. A jeśli wskakujemy ze słowem "absurd" to już nie ok. Tylko ja się pytam gdzie tu jest problem? Kto tu widzi problem? To są pieniądze tych firm. Robią i inwestują jak tylko chcą. Często jest to wtopa ogromnych pieniędzy. Mimo wielkich budżetów same gry rzadko przekraczają u nas już 300zł za sztukę. A w 2026 roku 300zł to nie jest dużo kasy.
Ja mam auto BMW M760e które kosztuje około 800 tyś zł. Nie raz słyszałem, że jestem idiotą żeby kupić tak drogi samochód, tylko, że ja mogę sobie pozwolić i czy tym robię komuś krzywdę i to jest absurd? Tylko że budżet od pomysłu do gotowego modelu BMW serii 7 to około 4 miliardy euro lub więcej czyli 20 miliardów złotych. Marka ma własny kapitał i też ryzykują bo model może się nie sprzedać. Ale kurde mają hajs i robią co chcą, wolno im. A mój przykład auta nie jest tu dobry bo produkcja każdego jednego następnego modelu kosztuje sporo kasy a "produkcja" kolejnych egzemplarzy gier w dobie cyfrowej ile kosztuje deweloperów??? Wiadomo.
Gdyby za wielkimi budżetami gier szły podwyżki cen gier np. o 100% i taka gra AAA kosztowała 600zł to i ja bym się wkurzył ale skoro końcowy produkt od lat trzyma tą samą (powtarzam) relatywnie niewielką cenę to nie szukajcie problemu!!! Jaki widzicie problem lub zagrożenie dla graczy w rosnących budżetach?
Do tego sprawdźcie sobie jak funkcjonuje wielka firma/korpo i ile tam jest kosztów.
A absurd? Absurdem jest gdy miasto buduje malutką kładkę dla pieszych za 4 miliony złotych, która i tak nie może być otwarta bo coś tam a w tym samym mieście ubogie dzieciaczki w szkołach nie dostają bezpłatnych obiadów....a uwierzcie, że są głodne dzieci nawet dziś.
Nie zaglądajcie wszystkim do portfelów, jeśli kogoś stać to stać i wam tyle do tego, i nie szukajcie problemów na siłę!!!
Absurd, bo duży budżet niestety bardzo często zabija kreatywność. Im większa inwestycja, tym wyższa oczekiwana stopa zwrotu (nie po to wkładasz w projekt 300 milionów, żeby wyjąc np. 310 milionów po 7 latach) i chęć minimalizowania ryzyka, co przekłada się na presję, by podejmować względnie bezpieczne decyzje projektowe, tzn. bazować na sprawdzonych schematach i popularnych gatunkach, żerować na nostalgii, robić ramake'i, remastery, rebooty, gry usługi itd. Niestety, są takie gatunki gier, których nie da się zrobić za małe pieniądze, więc studia wcześniej czy później będą musiały nauczyć się lepszej optymalizacji w zarządzaniu dużymi projektami.
Wyobraź sobie, że kupujesz firmę i inwestujesz 200mln zł i chcesz aby po roku Twój zysk wyniósł 1mln zł? No nie. To inny przykład ale ten sam schemat. Tak działa ekonomia i prawa rynku. Nie mówię, że jestem tego fanem. Gram na samych PC i lapkach już od 30 lat i naprawdę widziałem praktycznie wszystko w gamingu. Mnóstwo rzeczy i zagrań jest ohydnych, mnóstwo wspaniałych artystów i studiów zniknęło właśnie przez hajs.
To wszystko nie jest czarno-białe, zerojedynkowe.
Ich kasa, ich sprawa ile chcą przeznaczyć na grę.
Inną sprawą jest jednak to, kto dostaję te pieniądze, bo odpowiedni ludzie potrafią za dużo mniej stworzyć perełkę, a inni mając do dyspozycji nawet miliard stworzą chłam, który zostaje ubity po kilku miesiącach.
O ile 300mln utopione w znanej i lubianej marce ma sens, o tyle robienie nowych AAA IP jest idiotyzmem. Bo żadne z nich AAA. W giełdowym stopniu ryzyka to inwestycja C albo D.