No bańka może się skończy za 2 lata albo i później, teraz niestety trwa jej pompowanie.
No cóż, to się kupi nowszy sprzęt za kilka lat... bo i tak nie ma w co grać by kupować coś nowszego.
Bańka sie skończy wraz z rozczarowującymi wynikami finansowymi OpenAI.
Założyli, że rynek będzie wykładniczo rósł i coraz więcej osób będzie wykupować ich abonament... Podczas gdy raczej tak to nie wygląda, bo ludzie już teraz powoli zaczeli się odwracać od OpenAI... I konkurencja może urosnąć... Tylko konkurencja nie ma jawnych dochodów z AI, więc nie wiemy ile tracą...
W momencie jak nie będzie przewidywanego przez openAI wzrostu ilości subskrypcji, ilośc inwestycji będzie się zmniejszać, nie mogą sobie pozwolić na zbyt duże straty, to inwestycje w tej firmie wyhamują. Jak inne firmy zobaczą beznadziejne wyniki finansowe OpenAI to będą się wężykiem wycofywać z inwestycji i będą próbować ugrać coś na już uzyskanej infrastrukturze.... I o ile rynek AI nie zdechnie tak szybko, to rynek przewymiarowanych inwestycji w AI może bardzo szybko upaść...
Metoda działania polegająca na ciągłych gigantycznych stratach, które obrały firmy zajmujące się AI ma sens do czasu aż rynek przestanie rosnąć... No bo po co przeinwestowywać w coś, co nie ma perspektywicznie założonej ilości klientów i co się nigdy nie zwróci... Firmy działają po to, by zarabiać, a nie działać na stratach.. Oczywiście chwilowa strata jest ok, pod warunkiem że przychody rosną... A tu moim zdaniem będzie pies pogrzebany...
No ale jak raz producenci sprzętu posmakowali kasy od przedsiębiorstw to już ceny konsumenckie nie wrócą do dawnych poziomów, bo jak piszesz, ktoś musi spłacić koszty anulowania i przetwarzania wyrobionych komponentów na te konsumenckie, i te koszty spadną na nas a nie na szefostwo tych przedsiębiorstw.
Ale jak mówię te firmy są na tyle potężne, że mogą tracić dalej masę hajsu i nawet specjalnie tego nie odczują, a producenci sprzętu komputerowego jak zobaczą zawachanie to obniżą dla nich ceny - bo i tak będzie większy zysk niż to co mieliby dostać od normalnych konsumentów.
Przykładowo - sprzedajesz przedmiot X wart 100 zł konsumentom. Nagle dostajesz zamówienie od korpo i jeszcze ci płacą 1000 zł za X i biorą z marszu 2 miliony sztuk, tylko rób dla nich - kto by się nie zgodził? Mija trochę czasu - i nagle się okazuje że korpo zwalnia - to wolisz nawet dać im promocyjną cenę 500 zł za sztukę X niż wracać do rynku konsumenckiego, bo tak czy siak zarobisz co najmniej kilkakrotnie więcej niż u wybrednych konsumentach. Nawet jak korpo się nie zgodzi, to i tak nie wrócisz do konsumentów z ceną 100 zł, tylko minimum 300 zł bo przecież ktoś musi ponieść koszty strat i anulowania zamówień od korpo. A konsumenci nie będą mieć wyjścia i kupią, bo w ciągu 5 lat nie ma co liczyć na inną konkurencję która zmusi do obniżek cen bo każde korpo też ma te koszty bo też robili dla AI.
A że korpo podpisuje umowy na co najmniej kilka lat, to nawet jak będą mieć poważne straty to i tak nie wycofają się z umów, bo konsekwencje będą dla nich dość katastrofalne, więc nie należy się spodziewać że dzień po pęknięciu bańki ceny wrócą do swoich poziomów. Powiedziałbym że najszybciej za 3-4 lata, jak te korpo mocno zredukują zamówienia, zakładając że w ogóle wrócą na rynek konsumencki, więc jeśli ktoś wróci na nasz rynek to i tak ceny będą co najmniej 2x tego co było jeszcze w lecie, więc można zapomnieć o taniej elektronice na bardzo długi czas. Na pęknięcie bańki AI trochę jeszcze poczekamy bo teraz korpo są na etapie wyparcia - a stąd daleko do działań redukujących ich zakupy sprzętu. Oceniam że to potrwa jeszcze z 2 lata, a okres przejściowy wydłuży proces spadania cen. Więc spokojnie 4 lata ceny będą wyższe niż być powinny, ale i tak ostatecznie ceny będą conajmniej podwojone w porównaniu do lata zeszłego roku (teraz ceny są co najmniej 4x większe).
No i należy pamiętać że największe korpo USA tj. Intel czy OpenAI są chronieni przez rząd USA i po prostu są za duże by upaść, więc nawet jak będą przynosić straty to nigdy już nie znikną - po prostu będą płacić wszyscy podatnicy USA na ich utrzymanie.
Niby w jaki sposób? Pamięci RAM są zupełnie inne HBM używane do AI, więc dla domowych komputerów są bezużyteczne. Natomiast producenci RAM'u mogą zechcieć odbić sobie straty spowodowane anulowanymi zamówieniami, więc ceny raczej nie spadną, a przez jakiś czas mogą jeszcze rosnąć.
No tak, kompletnie o tym zapomniałem że to pamięci HBM. Ciekawe w takim razie co zrobią z tymi pamięciami jak to wszystko w końcu pęknie.
A pamięci RAM już nie wrócą do poprzednich cen, bo nawet jak bańka pęknie, to producenci odbiją koszty anulowania zamówień właśnie na nas :( tak działa biznes.
Używki też będą drogie. Bo nowych będzie też trudno kupić.
To są mroczne czasy dla PC Master Race.