Bańka AI sprawiła, że przychody producentów pamięci przekroczą 550 mld dolarów. To ponad dwa razy więcej niż kwota, na którą mogą liczyć producenci układów scalonych.
Na rozrastającej się branży AI korzystają wszyscy zaangażowani w proces produkcyjny podzespołów. Na bezprecedensowe wpływy mogą liczyć zwłaszcza producenci pamięci. Gwałtowne wzrosty cen i destabilizacja rynku wywindują wartość sektora w 2026 roku powyżej 550 mld dolarów.
TrendForce przedstawiło nowy raport, biorący pod lupę wzrost cen pamięci, który zaczął się w trzecim kwartale ubiegłego roku. Analitycy wskazują, że w 2026 roku podwyżki będą postępowały, przez co producenci pamięci powinni osiągnąć przychody na poziomie około 551,6 miliarda dolarów. To kwota ponad dwukrotnie wyższa niż w przypadku producentów układów logicznych (foundry), takich jak TSMC, ponieważ ci mają zarobić około 218,7 miliarda dolarów.
Samsungowi i SK Hynix pomaga niska stabilność branży. Pod koniec stycznia analitycy banku Goldman Sachs zwrócili uwagę, że rynek natychmiastowy operuje na kwotach wyższych o 76% (dla pamięci DDR5) i o 172% (dla pamięci DDR4) od rynku kontraktowego. Gdy na tym drugim zakończą się dotychczasowe umowy, to producenci dokonają odpowiedniej korekty.
Na taką „elastyczność” nie mogą sobie pozwolić producenci układów scalonych, ale i tutaj pojawiają się podwyżki. Dotknęły między innymi Apple, które jest zainteresowane chipami stworzonymi w architekturze 2 nm. Większa stabilność cen w segmencie starszych technologii pozwala liderom rynku, takim jak NVIDIA, optymalizować marże. Poza tym na tym obszarze popularniejsze są umowy kontraktowe, które utrzymują stabilność cen.
Aktualnie nie widać, żeby sytuacja się uspokoiła. Firmy licytują produkcję pamięci zaplanowaną na 2028 rok, a odejście od trenowania modeli do rozwoju możliwości obliczeniowych na dużą skalę sprawia, że popyt na pamięć DRAM o dużej pojemności i przepustowości rośnie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Microsoft wycofuje oskarżenia wobec „naśladowcy” Minecrafta. Gra wróciła na Steam po fali oburzenia

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.