Angole Ameryki nie odkryli i te specyfikacje konsol nie mają żadnego znaczenia bo i tak na konsolach od ponad 20 lat zawsze jakość była bardzo zbliżona, natomiast "eksperci" mogliby powiedzieć, że następna konsola Microsoftu straci sens jeżeli nie odetną Sony od swoich przyszłych gier.
Konsole bez exow nie mają sensu. Bebechy, wodotryski nie mają znaczenia bez gier których nie ma na obecna generację więc kogo obchodzi kolejna.
Gry na ps5 będą wychodzić przez cała kolejna generację. Dziękuję.
Gdyby nie gta vi sprzeda obecnej generacji byłaby połowę mniejsza.
Nie ma sensu dzisiaj wierzyć ekspertom, czy naukowcom. Większość jest opłacana.
Trochę racji masz, ale z drugiej strony komu bardziej wierzyć? influencerom którzy sobie gdybają dla oglądalności i mówią to co ludzie chcą usłyszeć niejednokrotnie tworząc teorie spiskowe? Oni też niejednokrotnie dostają pieniądze za to co mówią bo mając łatkę "niezależnych" dla niektórych są bardziej przekonywujący. Myślę, że dzisiaj do każdego źródła trzeba podchodzić z dystansem i nieufnością.
Nie trzeba być ekspertem, wystarczy obeznanym z tematem.
To znaczy jak? Poczytać komentarze na reddicie przez 20 minut? Zdajesz sobie sprawę, że "obeznanie z tematem" najczęściej wymaga wielu lat studiów, przyswojenia sporej ilości literatury fachowej, doświadczenia, praktyki itd.? Jeden człowiek nie jest w stanie samemu ogarnąć wszystkiego, dlatego chcąc nie chcąc, w wielu kwestiach musi się zdać na autorytet innych. Pozostaje tylko kwestia tego, komu warto zaufać, a komu nie. Doświadczenie podpowiada, że to właśnie prawdziwi eksperci i ludzie nauki dają największe szanse na rzetelną wiedzę, a nie np. "internetowi znawcy", influencerzy czy krzykacze zarabiający na kontrowersji. Jasne, że wszędzie zdarzają się czarne owce, ale właśnie po to wymyślono dowody empiryczne i metodę naukową. Nie trzeba opierać się na autorytecie pojedynczej osoby, można weryfikować informacje, sprawdzając opinie innych specjalistów albo czytając dostępne wyniki badań.
Projekt Helix będzie pewnie bardziej konkurował z PCtami niż z PS6. I to jest bardzo odważne posunięcie M$.
Ostatnią konsolą typowo stancjonarną było PS3 z customową architekturą procesora opartą na RISC, wszystkie późniejsze to po prostu pecety oparte na x86 z customowym zamkniętym systemem operacyjnym. Xbox to praktycznie już stoi na okrojonej wersji windowsa. Wypuszczenie wersji na inne platformy nie wymaga tyle pracy co kiedyś. Tworzenie drogich gier pod tylko jedną platformę po prostu się nie opłaca, już nawet Amerykanie nie kupują tak kompulsywne jak wcześniej każdej nowej konsoli jak wychodzi, przy obecnych cenach RAMu każdy gra na tym co posiada. Przy obecnych zawirowaniach rynkowych exlusivy to finansowe samobójstwo.
Jedyną prawdziwą konsolą jest Switch, tworzenie gier dedykowanych na ten system faktycznie ma sens gdy wykorzystuje unikatowe możliwości tego systemu, jak joycony. Niestety Nintendo jest szalenie antykonsumerskie, bo ma praktycznie monopol na taki system
Nic nie stoi na przeszkodzie, by takie systemy wprowadzili tez inni... A nie czekaj Nintendo wszystko patentuje...
Zabawne będzie, jeśli się okaże, że dzięki wykorzystaniu AI w przepisywaniu Windowsa z C na Rusta Project Helix będzie słabszy na tym specjalnym trybie Big Picture od podobnego PCta z zainstalowaną 10tką i będzie się opłacało wywalić tamtejszy system i władować starszego windowsa/linuxa.
W tym artykule nic nie ma.
PS6 ma być tradycyjną konsolą. Gracze konsolowi chcą konsoli. Bo wolą grać na konsoli.
Konsola ze stajni microsoftu ma być PC-tem z padami. Kompletnie nie kumam, gdzie tu hybryda, bo od lat do każdego PC-ta można podpiąć pady, TV i grać jak na konsoli. Jedynym wyznacznikiem będzie brak windowsa? Czy może jakaś zminimalizowana wersja tegoż?
Kto to kupi? Bo nie sądzę by gracze konsolowi ktorzy lubią grać na konsoli byli zachwyceni specetowieniem ich sprzętu.
Nie wiem co robi MS, ale głupota straszna.
A gdybyś mógł grać "jak na konsoli", ale w gry zarówno konsolowe i PCtowe? Bo taki jest właśnie zamysł Microsoftu.