Jeżeli otwarty świat ma być wiarygodny to musi być także pusty, gdyż tak wygląda prawdziwy świat, świat w grach jest często skondensowany co nie jest naturalne i wiarygodne.
Najlepszym przykładem jest Gothic, jak kolega wyżej napisał. Świat nie jest jakiś duży, ale przez to, że jest ręcznie zaprojektowany i dobrze przemyślany, to sprawia wrażenie o wiele większego i wiarygodnego.
Konstrukcja otwartych światów (ale w sumie gier w ogóle) działa dziś trochę podobnie do gustu muzycznego. Nie każdemu podoba się to samo. Ja mam np. wielką frajdę z odsłaniania podziemi w Zelda TotK, choć przez ponad 50h gry unikałem wchodzenia tam ciesząc się górną częścią świata.
Mając tyle czasu na rozwój gry, powinni bez problemu wypełnić ten ogromny świat, choćby małymi aktywnościami. Z drugiej strony, jeśli faktycznie by się nie wyrobili to jest jeszcze jedna możliwość, choć mało prawdopodobna.. wypełniać go aktualizacjami - ale to już nie tylko małymi drobnostkami, a nowymi interesującymi miejscami z zadaniami i mechanizmami.
Wątpliwości i wątpilwości jeżeli chodzi o tą grę, ja też mam wątpliwości czy kupować cholera.
Czekać na dzień premiery, zobaczyć opinie i ilość graczy na steam (co oczywiście nie jest wyznacznikiem, ale jednak warto podejrzeć)
Marketing tej gry, zdaje się kłamać na każdym kroku.
Nawet nie Twórcy, a marketing. Bo Twórcy już wymienili całkiem sporo mechanik, które zawiera większość zachodnich tytułów (do których marketing porównuje tą grę), których ta gra nie zawiera...
Narazie między wierszami można odczytać, że to będzie wielki OpenWorld z Cutscenkami. Jak przebije w jakości Dying Lighta, będę pod wrażeniem. Dying Light też ma Cutscenki i tez ma OpenWorld...
Godzina premiery gry 19 marca to 23:00’wieczor z czwartku na piątek wiec i tak nie zagram
i tak. Ja mam wątpliowści odnośnie wydajności bo denuvo tamper średnio 5%/20% spadek FPS i bajek na temat mapy bo AI chat gpt,grok, nawet gemini od google twierdzą że czas gry to 50-80!godzin a tutaj piszą że z jednego miejsca na mapie do drugiego oddalonego na drugim
końcu potrzeba 4-6 godzin podróży niby, wiec ktoś kłamie albo pompuje balonik, kolejną wątliwośvią jest to czy ta gra na pewno sie okaże fajna bo fajjny według deweloperów jest marketing tej gry a reszta trochę trąci chachmentem.
Dokładnie trafiłeś w sedno, to napisałem
do
a wręcz spieprzonym
projektem był Dead Island od Techlangu gra wydana przed Dying light nie licząc Dead Island 2 ale to totalnie inny deweloper, dlatego myślę na w każdą możliwą stronę.Ponadto 19-3-2026 w cieniu powyższej wychodzi jeszcze Death Standing 2 na pc i codziennie sprawdzam
grok czy ma denuvo bo jedynka miała, a pierwsza cześć była bardzo dobra, wiec też sprawdzona.
Już się żygać chce od tych postów o grze która może być takim totalnym krapem patrząc na to kto to robi że gra będzie pewnie fenomenem w Azji a tu będzie autoklikerem z automatycznym skipowaniem postępu i dzwonkiem bijącym na alarm parowania
Obawy to budzi sam developer. Pearl Abyss to taki Gameforge czy inny NC Soft branży. Gra będzie typowym azjatyckim paździerzem jak tysiące ich mmorpgów. Z tą różnicą, że teraz single player.
Tak i masz rację, ale musi być odpowiednio wypełniony tam, gdzie jest potrzebny najbardziej.
Np. odwiedziłem wioskę w Horizon, ale nie mam tam co robić, ani odwiedzić. Postacie NPC nie mają nic do gadanie i są puste, co jest dość rozczarowujące. Wiele jaskinie są nudne i powtarzalne, biorąc pod uwagę, jakie ciekawe rzeczy tam znajdziemy, ale nie mamy interakcji z otoczeniami. Miasto w grze Spider-Man 1-2 są duże, ale nie mamy tam co robić poza wątki główne, ani odwiedzić i skorzystać z interesujące lokacji, kiedy tylko zechcemy. To nie samo co GTA V. 200 domów w Fable 3 są powtarzalne, aż nienaturalne, aż odechciało mi się eksplorować.
Rockstar mają dość dużo ludzi, by odpowiednio wypełnić zawartości w grze Red Dead Redemption 2. Ten świat ma dużo "pustyń", ale za to jakże naturalny. Zwierzęta, unikalne rośliny czy unikalny kształt terenu i tak dalej. Postacie NPC, questy i miasto są zrobione, jak powinno. Każdy budynek z wnętrze jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Nie mamy 100 identyczne miasto i obozy. O to chodziło.
Gothic 1-2 też są zrobione przyzwoite i dobrze zaprojektowane światy. Kingdom Come 1-2 są spoko. To nie samo co gry UbiSoft - Assassin's Creed z 1000 identyczne questy i znajdźki.
Już rozumiesz? Nikt nie lubi odwiedzić 100 identyczne, monotonne jaskinie w Morrowind, ani 100 identyczne obozy bandytów w Far Cry. Też wielu graczy mają serdecznie dość "mnóstwo pytajniki" i tysiące skrzynki z losowe, ale nudne looty do EQ w Wiedźmin 3. To robi się monotonne. Nasz czas jest cenny, a życie jest krótkie, a mamy ponad 100 gry (lub więcej) w zaległości do nadrobienia. Pustynia w Red Dead Redemption 1 jest spoko i urokliwa. Nie narzekam tam monotonność i spokojne jazdy przez pustynia, gdyż eksploracja jest wystarczająca interesująca. Świat RDR1-2 jest jak najbardziej naturalny, nie sztuczny. Dlatego dużo graczy z niecierpliwością czekają na GTA VI.
Świat Hollow Knight też jest dla mnie idealny, nawet jeśli są wiele pustych lokacji, ale za to są niepowtarzalne. Sekrety i skarby są tam ukryte w sposób naturalny, co daje mi duże satysfakcji za samo odkrycie.
Czy wiesz, dlaczego las w Kingdom Come 1-2 jest piękny i naturalny? Bo każdy metr jest zrobiony ręcznie, a nie automatycznie wygenerowany przez AI a la UbiSoft. Stąd te obawy o wielkość świat Crimson Desert. Im większy świat jest, tym więcej pracy i czasu wymaga na zrobienie lokacji ręczne, aby wszystko to wygląda naturalnie i logiczne. Nie musi być wypełniony NPC, ani potwory, ani skrzynie z skarbami. Już rozumiesz, co mieli na myśli niektórzy?
Liczy się jakość, nie ilość! Nie życzę dla gry tanie sztuczki "kopiuj i wklej", ani świat stworzony przez AI.
Z drugiej strony... Twórcy Crimson Desert mieli bardzo dużo czasu na tworzenie świata w przeciwieństwie do większości gry Assassin's Creed, co są tworzone w ciągu 1-2 lata. Pożyjemy i zobaczymy. Poczekamy do 19 marca.
Miłej przygody! :)