Tylko że dwie sprawy:
1. To nie Nintendo wydaje tą grę, a Square Enix, a to wydawca ustala cenę.
2. Nie jest to tytuł ekskluzywny na Switcha 2. Wyszedł też na PS5 i Xboxa Series S/X, gdzie w PS Store i Microsoft Store kosztuje 299 zł, a na PC na Steamie 249 zł.
Ale to była bardzo dobra komedia...
Szkoda tylko, że Franco okazał się zbokiem i zaorał sobie karierę, choć w ostatnich 2 latach podobnie jak Johnny Depp po tym jak został wyklęty w Hollywood zagrał w kilku europejskich produkcjach.

Poza tym chyba jest trochę za stary, w tym roku skończy 57 lat. No i on by sobie raczej dużo zawołał, a wydaje mi się, że tu Amazon oszczędza, stąd brak dużych gwiazd w ich serialach.
Już prędzej jeśli chodzi o byłych wrestlerów to prędzej Cena, który jest i młodszy i jakby trochę popracował na siłowni wracając do top formy to byłby ok, no i stał się chyba etatowym aktorem Amazonowych filmów (już w kilku produkcjach filmowych Amazona wystąpił)
To gratulacje! Track Day ma już dużo większe szanse powstania niż Ibru, a wy nie dostaliście 17 milionów z budżetu państwa.
Warto zauważyć, że to pierwszy przypadek w historii głównej serii, gdy jej odsłona ominie poprzednią generację sprzętu Nintendo.
Przepraszam, ale CO!!!???
Autorze, bardziej się nie da przyznać, że się nie wie co pisze i nie grało w Pokemony.
Wielokrotnie w główne odsłony nie dało się grać na konsoli poprzedniej generacji.
Ruby i Sapphire z GBA nie odpalimy na GBC
Diamond i Pearl oraz Black i White i Black i White 2 z DSa nie odpalimy na GBA
X i Y oraz Sun i Moon z 3DSa nie odpalimy na Dsie.
I w końcu Sword i Shield oraz Scarlet i Violet z Switcha nie odpalimy na 3DSie.

No zły casting po prostu.
Problem w tym, że gość choć jest umięśniony , to robił rzeźbę zrzucając masę i obecnie jest umięśniony, ale dosyć chudy, bo w Synach Anarchii nie był tak umięśniony, za to był grubszy.
Jeśli naprawdę chcieli kogoś, kto nie jest z aktorskiej topki (zauważyliście pewnie, że Amazon w swoich serialach takich ludzi raczej nie zatrudnia) to lepiej by zrobili zatrudniając Joe Manganiello, który jest w tym samym wieku co Hurst, ale jest bardziej dopakowany, albo Alana Ritchsona czyli Reachera.
Szczerze powiedziawszy to Metacritic tu dał ciała, bo ta reakcja jest za delikatna i nie zniechęci innych do próbowania z takimi "recenzjami".
Powinni dożywotnio zbanować cały serwis blokując im możliwość umieszczania swoich recenzji na Metacritic i usunąć wszystkie ich recenzje z Metacritica.
Irytacja graczy jest tym większa, że Nintendo życzy sobie opłatę za to „nextgenowe” ulepszenie, mimo że wielu innych wydawców (a nawet samo „wielkie N”) oferuje podobne aktualizacje za darmo.
To akurat jest zgodne z tym, co mówiło Nintendo przy premierze Switcha 2. Takie ulepszenia są za darmo, ale tylko w przypadku gier stworzonych przez zespoły wewnętrzne Nintendo. Przez inne, nawet jeśli gra jest wydana przez Nintendo... niekoniecznie.
No i niestety mamy śmietnik, gdzie ponad połowa tego co jest wrzucane to są tytuły będące zlepkiem tańszych i droższych assetów, gdzie nawet mechaniki dobrze nie działają, ewentualnie wprost coś co chyba jest projektem jakiegoś dzieciaka na szkolny projekt, ewentualnie studenta na zaliczenie.
A do tego żałosne klony popularnych gier. Jeszcze żeby Steam się jakoś za takie badziewne pseudo gry zabrał, ale widać się nie opłaca podobnie jak nie opłaca się innym.
jako dyrektor produkcji czuwał nad konstruowaniem AC: Valhalli i AC: Origins.
Byle nie konstruował tak jak Valhalli, bo mimo że mam ją z wszystkimi DLC to od dwóch lat jej nie ruszyłem, żeby skończyć dwa z trzech płatnych DLC oraz to darmowe DLC Ostatni Rozdział, tak bardzo mam tej gry dość po zwiedzeniu całej gigantycznej mapy w podstawce i Irlandii w DLC...
Żaden inny Asasyn mnie tak nie wymęczył, a grałem w wszystkie wcześniejsze (Mirage i Shadows jeszcze przede mną).
Spójrz na internet - przez wielu, naprawdę wielu jakakolwiek ich krytyka wyrażona w sposób zrównoważony i kulturalny jest hejtem.
Dziennikarze, celebryci, sportowcy nawet wielu zwykłych użytkowników nie potrafi odróżnić krytyki od prawdziwego hejtu.
Od razu widać, że odtwórca głównej roli jest z rodzinny Fiennesów :) Ten ich wygląd jest charakterystyczny i to mimo, to że nie jest synem ani Ralpha ani Josepha tylko ich siostry Marthy, która jest reżyserką.
Swoją drogą przewalone urodzić się w takiej rodzinie - twoja przyszłość już jest postanowiona. Musisz być jakoś związany z kinem.
Z rodzeństwa Ralpha i Josepha to tylko jeden brat, Magnus jest muzykiem i kompozytorem (a i tak ma na koncie sporo muzyki do filmów, seriali i reklam)
Ja to im nie współczuję. Sami są sobie winni przez swoją chciwość. Przecież to jest typowy scenariusz w branży powielany dziesiątki razy na przestrzeni lat.
1. Jest sobie niezależne studio
2. Wypuszcza grę/gry
3. Współpraca z branżowym gigantem przy projekcie/projektach dla niego.
4. Założyciele studia kuszeni wizją wielkiego hajsu na koncie i wpadają na pomysł jego sprzedaży gigantowi, z którym współpracują.
5. Gigant kupuje studio.
6. Gigant zleca im kolejne projekty aż potem jakiś anuluje lub projekt nie spełnia oczekiwań sprzedażowych. Czasem nawet ten punkt nie zachodzi)
7. Zamknięcie studia.
Tak było z Psygnosis, Lionhead, Zipper, Gray Matter Studios, Irrational Games, Mythic Entertainment, Pandemic Studios, Piranha Bytes, Snowblind Studios... i wieloma innymi
A w najgorszej sytuacji są koledzy doktorzy od historii, bo w tej chwili historia jest tylko na Uniwersytecie Gdańskim jeśli o Trójmiasto chodzi (za czasów jak studiowaliśmy wszyscy trzej to historia była jeszcze na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni), a tam by się dostać jako wykładowca, to choć niby są konkursy, bo muszą być zgodnie z prawem, to są to takie konkursy, że są ustawione pod jedną osobę, która ma wygrać. Po prostu bez pleców u któregoś z profesorów (czyli zazwyczaj promotora pracy doktorskiej) albo znajomości na wydziale to nie masz szans się dostać. Dlatego uczy w podstawówce, choć jeszcze niedawno jechał na dwie szkoły w obu mając część pensum i uczył też w liceum.
W muzeach są szanse, że jak się zwolni miejsce w jakimś dziale merytorycznym to o ile ma się jakiekolwiek doświadczenie w muzeum to da się awansować wewnętrznie (Znam kilka takich osób, które zaczynały od kasy czy pomocy muzealnej w muzeum, a teraz są w działach merytorycznych, jedna nawet jest obecnie kierownikiem działu). I drugi kolega tak już na tej kasie czeka na ten moment 4 lata u siebie (bez powodzenia w międzyczasie próbował sił w interesujących go rekrutacjach do Muzeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum Zamkowego w Malborku i Muzeum II Wojny oraz gdzieś jeszcze).
Archeologia - tu problem jest taki, że jest kilka czy kilkanaście firm w całym województwie, które się zajmują wykopaliskami i nadzorem archeologicznym i tam rzadko kogoś szukają, a jak kogoś szukają to też jest masa chętnych. W ogóle w całej Polsce wygląda to podobnie. Archeologia to jest takie trochę skazywanie się na robienie czegoś innego niż praca w zawodzie, bo na nią masz dosłownie kilka % szans i to ja dobrze wiem, bo pracowałem z jedną archeolog w korpo na szeregowym stanowisku, a z drugą pracuję teraz i jest ona po prostu pracownikiem administracyjnym. W sumie najlepsze jest w przypadku tego kolegi, że tak czy siak spełnił dziecięce marzenie. Bo na tą archeologię poszedł, bo od dziecka go fascynowała i chciał być archeologiem. Tylko, że jak mówi to też jako dzieciak był zakręcony na punkcie autobusów i chciał jeździć autobusem. No i jeździ :)
Podobnie Chemia - Twój brat to ma tą przewagę, że ma doświadczenie i to sądząc z wieku pewnie tak z 30 lat tego doświadczenia. A koleżanka świeżo po studiach bez doświadczenia, to i jej nigdzie nie chcieli, więc zaczęła się łapać przypadkowych robót.
Teraz to jest Lidl, ale odkąd ją znam to pracowała jako kelnerka w restauracji, recepcjonistka w hotelu, sprzedawczyni w Croppie i Sephorze w galerii handlowej.
Zresztą ja sam zaczynałem od pracy na słuchawce w pomarańczowej sieci, potem był salon samochodowy, korpo, urząd i uczelnia (nie jako wykładowca, a archiwista). Dziś jest to archiwum w pewnej instytucji.
To takich doświadczonych, szczególnie w USA, gdzie skala tych zwolnień w branży jest największa nagle masz na rynku pracy mnóstwo.
Gdyby facet spróbował w Europie to pewnie by się załapał gdzieś bez problemu, ale to zapewne o Amerykanina chodzi.
Kingdom Come Deliverance II, Indiana Jones i Wielki Krąg + ostatnio DLC do niego, Alan Wake II, Dave the Diver, Hogwart's Legacy
Przypadkiem ktoś od Redów, co pisał tą przemowę trafnie wszystko przewidział i wygląda na to, że mówi jak będzie jeśli się nic nie zmieni.
https://www.youtube.com/watch?v=XfkfxqaeP2U
Tyle że u nas jest to już od pokolenia milenialsów, a raczej zaczęło się u późnych milenialsów takich jak ja (urodzeni w latach 90).
Osobiście znam: jednego doktora historii uczącego w szkole podstawowej i drugiego, który pracuje na kasie w muzeum, magister chemii pracującą w Lidlu, inżyniera budowy jachtów, który pracuje w zawodzie, ale w Szwecji, mimo, że są u nas firmy zajmujące się budową jachtów. Tyle że u nas nikt go nie chciał, a tam znalazł pracę bez większych problemów i magistra archeologii, który studia skończył z wyróżnieniem, a po długich próbach znalezienia pracy w zawodzie został kierowcą autobusów komunikacji miejskiej.
Ja to wiem, wrestlingiem interesuję się od z przerwami 18 lat. Zaliczyłem kilka treningów wrestlingowych, znam nawet prywatnie dwóch gości, którzy można powiedzieć, że stworzyli obecną polską scenę wrestlingu, bo byli jednymi z pierwszych w naszym kraju.
I dzięki temu wiem to czego ty nie wiesz.
To "przedstawienie" z ustawionymi walkami wymaga świetnej kondycji fizycznej, refleksu, siły i umiejętności, włącznie z nauką upadania, które trzeba wytrenować na godzinach spędzonych w ringu. I pewnej odporności na ból, bo wiele akcji naprawdę boli, ring też nie jest wcale miękki, bo pod cieniutką matą są normalnie drewniane deski, więc każdy rzut, skok z lin czy narożnika nie jest przyjemny. Każdy może wykonać komuś np. superkick, ale wykonać go tak, żeby nie skończyło się to jak w przypadku Goldberga i Breta Harta, który masz na gifie, a który dla Breta skończył się wstrząśnieniem mózgu i zespołem pourazowym po wstrząśnieniu mózgu, który zmusił go do zakończenia ringowej kariery, to już jest sztuka, która wymaga treningów.
"chcemy kontynuować działania na rzecz ochrony gier wideo, umożliwiając właścicielom gier czerpanie korzyści z nich poza ich oryginalnym sprzętem"
LOL - takiego usprawiedliwienia piractwa to jeszcze nie słyszałem.
"Ochrona gier video" poprzez stworzenie i rozwijanie emulatora konsoli, na którą gry:
1.) Nadal wychodzą
2.) Nadal są w sprzedaży
3.) Sama konsola też nadal jest produkowana i jest w sprzedaży
4.) A ponadto następca tej konsoli jest kompatybilny z niemal wszystkimi grami wydanymi na poprzednika (poza paroma tytułami 3rd party, których twórcom nawet nie chciało się spatchować)
Gdyby chociaż pierwsze trzy punkty nie były spełnione to bym się zgodził z tym ich argumentem. Nie mam nic do emulatorów konsol, które jako sprzęt są martwe, a gier na nie nie da się już dostać normalnie w sklepach poza używkami.
I swoją drogą - to chyba pokazuje, że Nintendo jeszcze nie zamierza zabijać Switcha, podejrzewam, że z bardzo prostego powodu - brakuje 5 milionów, żeby pobić PS2 i zostać najlepiej sprzedającą się konsolą w historii.
Jakby oni jednak poszli w kierunku z 1 i 2 i trzecie Watch Dogs zrobili tak jak to sugerowali w tamtych częściach, czyli już bardzo wyraźnie powiązali fabularnie z Assasin's Creed pokazując, że Aiden i reszta są jakoś powiązani z Asasynami i gdzieś tam współczesna fabuła asasynów się zazębia w Watch Dogs w ramach jednego uniwersum to by to wyszło lepiej.
Tak, gra absolutnie świetna i w sumie do dziś nie dostaliśmy czegoś takiego, więc Team 17 powinno wypuścić remake lub chociaż remaster.
Re-volt 2 i 3 to były kupsztale, było też parę innych gierek o zdalnie sterowanych autach jak R.C. Racers, ale żadna nie miała tego co Stunt GP czyli przede wszystkim tras, gdzie nawierzchnie wpływały na prędkość i przyczepność. Dlatego Whellmates o którym mówi się, że to będzie duchowy następca Stunt GP to dla mnie jest mówienie tak na wyrost i to mocno, bo tam będziemy jeździć po domu i to w ko opie.
I przy okazji jest to jeden z sztandarowych przykładów, gdzie jest bardzo duża różnica między ocenami recenzentów i graczy, bo nie tylko w Polsce gracze ten tytuł pokochali i wiele osób go ciepło wspomina. Trafiłem już na kilkanaście osób z różnych krajów, które pamiętają i ciepło wspominają ten tytuł.
Może być bomba. Cage jest świetnym aktorem i jakoś szczerze powiedziawszy do tej roli w tym stylu noir pasuje idealnie.
Może to wyjść dobrze, a może być kiepskie. Zależnie od realizacji. Sam zabieg pokazania pewnych wydarzeń z innej perspektywy jest ciekawy, szczególnie w niektórych momentach, takich jak wybór Harry'ego do Turnieju Trójmagicznego, gdzie Ron z zazdrości zrywa przyjaźń z Harrym, albo gdy będąc pod wpływem Horkruksa zostawia Harry'ego i Hermionę, a potem orientuje się co zrobił i usiłuje ich odnaleźć. Albo spojrzenie z strony Hermiony na związek Rona i Lavender Brown (wtedy staje się jasne, że Hermiona zakochała się w Ronie).
Np. wiemy o Quirrelu dlaczego został opanowany przez Voldemorta (Sam wybrał się na poszukiwanie tego co zostało z Voldemorta, bo był ciekawski i chciał być ważny, a jednocześnie naiwny i arogancki. Fantazjował, że może być człowiekiem, który wytropi Voldemorta, a w najlepszym razie nauczy się od niego umiejętności, dzięki którym nikt już nigdy nie będzie się z niego śmiać.), co można pokazać w serialu w jakiejś retrospekcji na koniec. Że stosunek Draco do Harry'ego zawsze opierał się tak naprawdę na zazdrości i to się zaczęło zmieniać po wydarzeniach z Zakonu Feniksa.
Zresztą tego co nie ma w książkach już mieliśmy przykład w pierwszych zdjęciach z planu pokazujących Nicolasa Flamela i Dumbledore'a prawdopodobnie w scenie przekazania kamienia.
No i jest też możliwość, że choć mówią, iż JK. Rowling jest w minimalnym stopniu zaangażowana w serial, to podrzuca im kolejne aspekty swoich postaci.
Natomiast te „inne serie” najpewniej odnoszą się do spin-offów i produkcji pokrewnych. Nietrudno sobie bowiem wyobrazić wersje Kiwami np. Yakuza: Kenzan! czy Kurohyou: Ryu ga Gotoku Shinshou.
I to byłby bardzo dobry kierunek, bo obie gry nie doczekały się oficjalnie wydania poza Japonią, a Like a Dragon: Ishin też osadzone w erze samurajów jest naprawdę ciekawe. No i dwie części Kurohyou wyszły na PSP (i nawet doczekały się fanowskich tłumaczeń na angielski), więc tym bardziej potrzebny jest remake.
Jak dla mnie ścieżki Lucy oraz Maximusa nie powinny się przeciąć z ścieżką Ghoula w 3 sezonie, a bardziej dopiero w 4.
Niech Ghoul w 3 sezonie będzie takim samotnym jeźdźcem z Ochłapem u boku.
Swoją drogą to fajnie to wykombinowali. Jest to wariacja na temat syntków z 4 z tym, co mówi Hank pod koniec, że są ludzie z urządzeniami jeszcze kolejnej generacji, których nawet nie widać.
Też bardzo dobry rok i to dosyć szczególny, bo to są te lata na przełomie generacji wciąż, a do tego początek grania mobilnego, wtedy jeszcze normalnego, bez tych wszystkich wyciągaczy kasy...
Tu jeszcze spokojnie mogłyby się znaleść:
Devil May Cry 4
Wolfenstein RPG
Mario Kart Wii
Stalker: Czyste Niebo
God of War: Chains of Olympus
Advance Wars: Dark Conflict - ostatnia nowa odsłona serii niestety.
Call of Duty: World at War
Tom Clancy's Rainbow Six: Vegas 2
Valkyria Chronicles
Fire Emblem: Shadow Dragon
Dragon Ball: Origins
Saints Row 2
Army of Two
Hero of Sparta
Wipeout HD
Lego Batman
De Blob
Command & Conquer: Red Alert 3
Football Manager 2009 - pierwszy FM z 3D
Castlevania: Order of Ecclesia
Men of War
Battlefield: Bad Company
MotorStorm: Pacific Rift
Tomb Raider: Underworld
Condemned 2
Lego Indiana Jones: The Original Adventures
Rock Band 2
Asphalt 4: Elite Racing
Prince of Persia reboot
Spore
Crysis Warhead
Aha, to na pewno gry video są powodem, że typowy zbiór wydarzeń kryminalnych z Francji, w tym wypadku z 3 dni (4-6 luty) wygląda tak:
Grenoble - ktoś o ewidentnie ciemnym kolorze skóry wrócił granat do salonu urody, rannych 6 osób
https://polskieradio24.pl/artykul/3644702,wrzucil-granat-do-salonu-pieknosci-w-grenoble-wsrod-rannych-dziecko
Sanary-sur-Mer - 14 letni uczeń wielokrotnie dźgnął nożem nauczycielkę plastyki w klasie, w czasie lekcji.
https://www.bbc.com/news/articles/c7v0p818g91o
Paryż - Zniszczenie elewacji i powybijanie szyb w żydowskiej szkole
https://www.algemeiner.com/2026/02/02/jewish-primary-school-paris-vandalized-surge-antisemitic-attacks/
Saint-Martin-le-Vinoux - Sędzina lokalnego sądu i jej matka porwane dla okupu
https://www.ledauphine.com/faits-divers-justice/2026/02/06/cryptomonnaies-une-iseroise-et-sa-mere-enlevees-par-un-commando-avant-d-etre-liberees-30-heures-plus-tard-dans-la-drome
Bordeaux - Strzelanina niedaleko kilku szkół
https://www.20minutes.fr/faits_divers/4200052-20260206-bordeaux-quatre-personnes-dont-deux-mineurs-interpellees-apres-tirs-arme-feu-quartier-aubiers
A jedyny związek Exodusa z Bioware jest taki, że Archetype Entertainment, które go robi zostało założone przez ludzi z starego Bioware: Jamesa Ohlena ( Lead Designer/Creative Director pierwszego i drugiego Baldura, Neverwinter Nights, pierwszego KOTORa, Dragon Age Początek. Robił też przy pierwszym Mass Effect) i Chada Robertsona (który większość kariery w Bioware spędził przy Star Wars Old Republic, a poza tym DLC do Inkwizycji i Anthem).
Już nie mówię, że głównym scenarzystą Exodusa jest Drew Karpyshyn czyli też gość, który odpowiadał za scenariusze najlepszych gier Bioware, a poza tym też napisał trylogię Dartha Bane'a - jedną z najlepszych serii książkowych z Gwiezdnych Wojen.
Spiseg!!!
Graczy też rozumiem tajemnicza firma przekupiła? XD
Bo gra ma mnóstwo negatywnych opinii od osób, które grały w nią sporo więcej niż te 2 godziny pozwalające na zwrot. Choć ostatnio po patchach zebrała trochę pozytywnych opinii.
Choć od uruchomienia Baltic Express na trasie Gdynia - Praga naprawdę sporo Czechów przyjeżdża do Trójmiasta.
Drugi sezon sporo słabszy od poprzedniego. Jak zaczęło się robić naprawdę ciekawie to koniec sezonu.
No i swoją drogą dosyć mocno promowali ten drugi sezon Macaulay Culkinem w roli Lacerty z Legionu, a tu się okazuje, że on się pojawia dosłownie na chwilę w dwóch odcinkach...
Plus pootwierane i zostawione wątki, czasem ledwo zarysowane jak ten super mutant.
Naprawdę niezły direct jak na partnerski.
Remastero-remake'm Obliviona zaskoczyli, bo Fallout 4 to wiadomo było, że będzie.
Choć co do wyboru Bandai Namco z Tsubasą 2 się dziwię i to mocno, że decydują się go wydać na starego Switcha.
Mam poprzedniego Tsubasę na Switcha i dopiero na Switchu 2 można w niego grać, bo na Switchu to był dramat - monstrualnie długie czasy ładowania wszystkiego i spadki do 20 albo i mniej klatek w trakcie meczów...
Co to ma przepraszam być?
Fortnite Horizon?
Dlaczego to musi wyglądać jak Fortnite, a nie jak Horizon, ale w Coopie?
I pewnie nie będzie to jedyny direct w lutym, bo 27 lutego 30 - lecie serii Pokemon. A Nintendo nie ma już praktycznie zapowiedzianych gier od siebie z datą premiery dalej niż na marzec.
To znaczy są jeszcze Yoshi and the Mysterious Book i Splatoon Raiders i tu by się przydało podać już daty premier.
A w tym czasie spokojnie mogli przygotować cokolwiek - nową grę (niekoniecznie przez nich samych, a znów nająć np. Obsidian), remastera Fallouta 3, czy remake pierwszego Fallouta, nawet od biedy jakąś nową mobilkę.
A wszystko na co było ich stać to porty na PS5 i Xbox Series X/S oraz potem Anniversary Edition Fallouta 4 i zapowiedź portu tej gry na Switcha 2.
No niby tak, ale czy musi to być nie wiadomo jaka grafika wyprzedaży ? Równie dobrze mogą dać po prostu na banerze napis Noworoczna Wyprzedaż i walnąć obok logo GOGa. Parę minut roboty na wszystkie wersje językowe. Większość graczy kupujących i tak ma te wszystkie grafiki wyprzedaży na Steamie, GOGu czy Epicu gdzieś...
Ja to też mam ten problem i też nie potrafiłbym często odpowiedzieć na pytania zaraz po seansie, tylko że z innej przyczyny - zwykle oglądam filmy i seriale leżąc i przysypiam...
JEŚLI się skończy, bo najpierw to musi dożyć, a biorąc pod uwagę wiek i to, że on jest otyły i to od końcówki lat 80, bo jak znajdziemy jego zdjęcia z lat 70 i początków 80, to widać że wtedy był szczupły, a na późniejszych zdjęciach i nagraniach już nie jest to serce mu może wysiąść w każdej chwili.
https://www.youtube.com/watch?v=YxkGdX4WIBE
Atmosfera festiwalu bardziej odczuwalna, większe zróżnicowanie dzięki motocyklom, łodziom i samolotom (choć dopiero z postępami w grze tak naprawdę i tryby multi jednak faworyzują auta prawie nie dając np. w Grand Race innych pojazdów niż auta), według mnie zdecydowanie fajniejsze drogi niż w 3 i 4, opcje tuningu wizualnego w wielu autach znacznie szersze.
Jedynie minusy to gorszy model jazdy i brak możliwości dokładnego obejrzenia auta w garażu z otwieraniem drzwi, maski, bagażnika i zapalaniem i gaszeniem świateł.
Niektórzy pozapominali, że to nie czasy pandemiczne i dalej by wyłącznie z domu chcieli pracować...
W tej branży oczywiście się da, jednak chyba lepiej, jeśli jednak kilka dni spędza się w biurze, bo wtedy łatwiej i lepiej ocenić to co jest zrobione czy zrobić "burzę mózgów" dotyczących koncepcji i pomysłów.
No i poprawia to atmosferę w zespołach, bo jak tu pracować z ludźmi, który totalnie nie znasz, bo nawet nigdy ich na żywo nie widziałeś.
Stąd też sukcesy mniejszych studiów, gdzie podejrzewam jest mniej pracy zdalnej, a bardziej wspólne siedzenie i tworzenie.
Kolejnym celem powinno być uwalenie AI, a raczej doprowadzenie do ograniczenia jego zastosowań w branży gier i nie tylko branży gier oraz w 100% wyraźnego, obowiązkowego i nieusuwalnego oznaczania wygenerowanych treści video, audio oraz foto.
A także ograniczenia możliwości powstawania centrów danych, bo to się już przestaje robić zabawne. Od cen sprzętu począwszy po to, że my mamy być eko, oszczędzać wodę itd. a te centra będą pochłaniać coraz większą masę prądu i wody (A już w wielu regionach świata mówi się o niedoborach wody)
"Jeśli liczba gier Steam rozegranych przez kandydata wynosi 0, zasadniczo odrzucamy jego podanie. Chcemy, aby nasi współpracownicy grali w gry niezależne, które są dostępne wyłącznie na Steamie".
Czyli co? Osoba, która gra w gry niezależne, ale na Switchu, gdzie jest mnóstwo gier niezależnych albo dostępne na itch.io odpada choćby była lepsza od kandydatów z biblioteką na Stemie?
Zamiast wycofać może po prostu wrzucić je za darmo, a nie za paywallem na Patronite.
No niestety tak jest. Ja mam wrażenie przez to i to od dłuższego czasu, że po prostu w tej firmie rządzą debile.
Bo żeby robić takie ruchy jak oni w tej chwili czy wcześniej też, to trzeba być bardzo głupim...
Aż tu się prosi o przeróbkę tej sceny na "rozmowę z szefami Ubisoftu"
-Mogę o coś zapytać? Dlaczego jesteście tacy radośni, nie boicie się, że to koniec Ubisoftu?
- Zdradzić mu nasz sekret? Ho no. Jesteśmy... bardzo... głupi.
- No ale nie martwi was choćby trochę, no sam nie wiem... groźba upadku firmy?
-Bip!
https://www.youtube.com/watch?v=K0mAbxwPfSA
Według mnie jedna z lepszych gier Telltale. Twórcy nie zrobili adaptacji żadnej znanej historii, wymyślili własną trzymając się jednak batmanowego kanonu.
I to jest świetna historia, kręci się bowiem wokół człowieka pod kostiumem czyli Bruce'a Wayne'a, a nie Batmana, a to coś po co komiksy bardzo rzadko sięgają. Dla fanów nietoperka jak ja pozycja obowiązkowa.
Do tego nowy w stosunku do starszych produkcji silnik sprawia, że nawet po tych 10 latach gra wygląda dobrze, oczywiście dzięki cel shadingowi.
No i najważniejsze, w końcu tutaj człowiek ma poczucie, że wybory faktycznie coś znaczą, bo tak faktycznie jest. Widać to jeśli podejdziemy do gry te dwa razy. Niekiedy decyzja zmienia cały segment gry.
W Mario Kart World mała ilość tekstu, ale już w Donkey Kong Bananza nie taka mała, bo tam każdy banan, wyzwanie mają swój tytuł, a ponadto do większości postaci na mapach niebędących przeciwnikami możesz zagadać i każda coś powie, tak jak w Pokemonach. Plus masz trochę scenek przerywnikowych z dialogami.
Już teraz chyba połowa shortów to są jakieś AI Slopy, a ci zamiast z tym walczyć, to jeszcze podkręcają zjawisko...
Faktycznie trochę jak Dreamcast. Wręcz ja bym powiedział, że wygląda gorzej niż ostatnie części...
Ja podtrzymuję to co pisałem już dawno... W Ubisofcie po prostu na decyzyjnych stanowiskach są ludzie niezbyt lotni umysłowo, że tak delikatnie powiem.
To jest kolejny dowód... Widzą, jak reagują gracze na każde użycie widocznego dla gracza AI w tworzeniu gier, widzą jak jest po ich grach jechane i są wytykane ciągle te same błędy. Co robią? Idą w kierunku więcej AI i takich samych robionych taśmowo gier...
No, osobliwa strategia na wydostanie się z trudnej sytuacji w jaką wpadli.
Brak nominacji dla niektórych filmów i aktorów mocno dziwi.
Np. Pomoc Domowa według mnie powinna być na liście w kategoriach: Najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsza aktorka (Sydney Sweeney) i Najlepszy Film.
A poza tym żal to brak nominacji dla Ozzy Osbourne: No Escape from Now w kategorii film dokumentalny i
Pan Wilk i spółka 2 w najlepszy film animowany.
A czuję, że w tych kategoriach będzie tak:
Najlepszy film: Hamnet
Najlepszy reżyser: Paul Thomas Anderson
Najlepsza aktorka: Jessie Buckley
Najlepszy aktor: Timothee Chalamet (choć nie uważam, że zasługuje za Wielkiego Marty'ego)
Film Animowany - Zwierzogród 2
Film Medzynarodowy - Wartość Sentymentalna
Najlepsza Piosenka - Golden
Najlepszy aktor drugoplanowy - Stellan Skarsgard
Najlepsza aktorka drugoplanowa - Teyana Taylor
Zobaczymy, za dużo gameplayu nie pokazali, choć z opisu może być inaczej i nie ma co marudzić, że to cały czas to samo, póki nie zobaczymy więcej. Zależy jak zrealizują tą historię turysty, który chce wziąć udział w Festiwalu Horizon, jeśli tak, że trzeba się będzie stopniowo piąć w górę, by się tam dostać i będziemy zaczynać od słabych, starych mocno zwyczajnych aut to będzie ok.
Jeśli będzie jak zwykle, że od razu praktycznie dostaniemy nowe Porsche...
W sumie ma ta zmiana sens, ale tylko jeśli w potencjalnych remake'ach 4 i 5 też zostanie to rozszerzone, bo poza paroma wyjątkami to totalnie nie wiemy co dzieje się w tych częściach z dzieciakami z sierocińca takimi jak Mitsuo, Eri czy Izumi.
Ja bym nie powiedział, że tragedia, ale jest strasznie nierówna, niekiedy zadania poboczne są ciekawsze niż główna fabuła no i cierpi z względu na ten system dialogów.
Plus też to jak napisano część towarzyszy. O ile Curie czy Nick Valentine są świetnie napisani, tak np. Ada to jest tragedia.
Powiem inaczej. Ja mam wrażenie jakby PS5 się nadal rozkręcał, więc to nie jest czas na następcę, szczególnie że... PS4 nadal jest wspierane i dostaje nowe gry jak COD Black Ops 7 czy EA FC 26 no i ceny RAM oraz dysków SSD poszły tak do góry, że PS6 teraz to byłoby samobójstwo komercyjne, bo musieliby walnąć cenę coś w okolicach 4-5 tysięcy złotych i to za gołą wersję bez napędu.
No i tak naprawdę... co by dało PS6 poza kilkoma klatkami więcej w stosunku do PS5?
Postęp graficzny jest teraz praktycznie niezauważalny.
A na koniec... W co by mieli kupujący grać na PS6 jak Sony obecnie nie ma praktycznie żadnych tytułów ekskluzywnych, a PS5 pewnie byłoby jeszcze długo wspierane podobnie jak PS4?
No Szwedzi to od ponad 25 lat czołówka europejskiego Game Devu, więc to nic dziwnego.
Z Szwecji przecież są takie studia jak:
Landfall Games (Totally Accurate Battle Simulator, Peak)
Coffee Stain (Goat Simulator)
Avalanche Studios (seria Just Cause, Mad Max, Rage 2, Generation Zero)
DICE (Wiadomo, seria Battlefield i obie części Mirror's Edge)
MachineGames (seria Wolfenstein, Indiana Jones i Wielki Krąg)
Massive Entertainment (The Division i The Division 2, Ground Control i Ground Control 2, Star Wars Outlaws, Avatar: Frontiers of Pandora)
Paradox (serie Europa Universalis, Hearts of Iron, Crusader Kings, Victoria ale też np. Airfix Dogfighter)
Starbreeze Studios (obie gry z Riddickiem, The Darkness, Payday 2 i 3, Enclave)
Atod/Warthog Sweden (częściowo Richard Burns Rally, X2: Wolverine's Revenge wersja na PS2, Starlancer)
Grin (Ballistics, Bionic Commando)
Power Challenge (Swego czasu bardzo znana u nas i nie tylko gra przeglądarkowa Managerzone, która istnieje nadal)
W Androidzie wbudowany filtr antyspamowy blokuje od razu jakieś 99 % połączeń i SMSów.
No to dosyć skutecznie zamykasz sobie drogę do game devu. Wielu ludzi w branży na różnych stanowiskach zaczynało od mniejszych czy większych modów. Chociażby twórcy WolvenKit czyli narzędzia umożliwiającego tworzenie modów do Cyberpunka i Wiedźmina 3 zostali zatrudnieni przez Redów. Jest to też dobry sposób na zebranie doświadczenia, które przyda ci się jak nie w game devie, to w innej branży.
Niektórzy moderzy idą też na swoje robiąc już własny tytuł jak np. Tomas Sala znany jako muppetpuppet - gość zaczynał od modów do Skyrima, a po latach zrobił własną grę The Falconeer, która odniosła spory sukces, a potem gorsze trochę Bulwark Evolution: Falconeer Chronicles
Jak tak dalej jej kariera będzie się toczyć, to się jeszcze przeprosi z gatunkiem.
No bo po Grze o Tron miała tak naprawdę tylko dwa większe hity, komedię romantyczną Last Christmas i Tajną Inwazję.
Inne produkcje z nią to często się nawet nie zwróciły jak Poza podejrzeniem czy prawdopodobnie Generacja Przyszłości albo ledwo zwróciły, jak Zadziwiający kot Maurycy...
Gorzej, że w tym samym wywiadzie powiedział, że nie ma żadnego planu awaryjnego, jeśli umrze zanim napisze Wichry Zimy i Sen o Wiośnie, seria po prostu pozostanie niedokończona.
A jeszcze gorzej, że zapytany ile ma stron Wichrów Zimy podał 1100 stron - tyle samo co podał w grudniu 2022 roku czyli praktycznie od 3 lat albo nie napisał nic nowego, albo to już jest cała książka tylko ciągle coś zmienia i poprawia.
Rok to był świetny, chyba jeden z najlepszych, o czym świadczy jak wiele dobrych tytułów nie znalazło się nawet w honorowych wzmiankach, a były to takie gry jak:
God of War II
Company of Heroes: Opposing Fronts
Battlestations Midway
The Darkness
Half-Life 2: Episode Two
Enemy Territory: Quake Wars
Medal of Honor: Airborne
Europa Universalis III
Lego Star Wars: The Complete Saga
Command & Conquer 3: Tiberium Wars
Need for Speed: ProStreet
Fire Emblem: Radiant Dawn
Tomb Raider Anniversary
Guitar Hero III
Overlord
Silent Hunter 4
Project Gotham Racing 4
Burnout Dominator
Unreal Tournament 3
Wipeout Pulse
I polecam, dobry film, choć nie tak dobry jak pozostałe dwa filmy z serii w reżyserii Kennetha Branagha z Poirotem czyli Morderstwo w Orient Expressie i Duchy w Wenecji
Raczej on robi wszystko byle nie skończyć Wichrów Zimy i nie napisać Snu o Wiośnie, co zresztą staje się niemal pewne. W tym roku skończy 78 lat, a średnia oczekiwana długość życia dla USA to 78 lat właśnie, przy czym 75 dla mężczyzn.
Zostało mu przy dobrych wiatrach powiedzmy 6-7 lat życia, biorąc pod uwagę ile już tworzy Wichry Zimy, to nawet jeśli je wyda nagle w tym roku, to patrząc ile zajmowała mu jedna część serii na pewno jej nie skończy.
Dodatkowo nie ma sytuacji jak Tolkien, że ma syna, który dokończyłby jego dzieła z pozostawionych notatek, bo nie ma dzieci, mimo że jest dwukrotnie żonaty.
Jedyna nadzieja, że jego dwie młodsze siostry mają jakieś dzieci i jego siostrzeniec lub siostrzenica dokończą pracę z notatek.
Ewentualnie że namaścił na kontynuatorów Elio Miguela Garcíę Jr. i Lindę Antonsson, z którymi napisał Świat Lodu i Ognia oraz Panowanie Smoka lub Daniela Abrahama, z którym stworzył komiksową wersję Gry o Tron oraz niewydane w Polsce powieści Hunter's Run i Shadow Twin i w razie czego wszelkie notatki i rękopisy trafią do kogoś z nich.
Nie ukrywam, że lepiej by było, gdyby był to Daniel Abraham, współtwórca The Expanse.

Pikachu faktycznie dziwny, ale w sumie Pikachu z Mega Blocks, które dotychczas miało licencję na Pokemony wyglądał podobnie, przynajmniej ten duży zestaw.
Właściwie to Nowy Jork jest spalony, ale z innych powodów niż to, że jest wiele gier z akcją tam.
W lore Fallouta mamy trochę informacji na jego temat i jest tam powiedziane, że Nowy Jork był jednym z głównych celów przeciwników USA i oberwał kilkoma atomówkami przez co uznano miasto za stracone, a ci co przetrwali radzili je omijać. Do tego w Falloucie 76 jest powiedziane, że Nowy Jork to "wielki krater", a w Falloucie 4 mamy wspomnienie o ruinach wieżowców przejętych przez mutanty
Żart, który słabo się zestarzał, bo losy obsady serialu, na podstawie którego jest gra są niestety dosyć typowe dla gwiazd seriali młodzieżowych. Czyli popularność i role do pewnego wieku, a potem brutalne wyrzucenie na śmietnik i granie w jakichś turbo niszowych produkcjach i/lub zakończenie kariery aktorskiej.
Do tego w przypadku aktora grającego główną rolę oskarżenia o wysyłanie nagich zdjęć 13 latce.
Dokładnie. U mnie w pracy dlatego jest używany jest Office 2022 i 2024, który nie ma Copilota.
Używanie czegoś, co ma zintegrowane AI, które nie wiadomo gdzie wysyła dane i jakie dane do pism, które dosyć często zawierają dane osobowe, a także dane zastrzeżone, a niekiedy nawet objęte klauzulami tajności to jest coś, co u mnie by nie przeszło.
No ludzie kochani. Tylko i wyłącznie ręcznie jeśli już.
Zresztą na opakowaniach/na kartkach dołączonych do podkładki zwykle pisze coś takiego:
"Czyszcząc podkładkę lub matę, korzystaj z wilgotnej ściereczki lub łagodnych detergentów, unikając stosowania agresywnych środków chemicznych.", także tak na dobrą sprawę nie powinno się w ogóle ich prać.
Bo są tanie, a wielu osób nie stać na droższe. Zresztą mówimy o sprzedaży w sieci komórkowej. Za tego typu telefony nie płacisz tam sporego haraczu w wysokości abonamentu, gdzie ściągają cię więcej niż on jest wart.
To raz, a dwa - Galaxy A16 to jest chyba popularny do wciskania klientom firmowym. U mnie w pracy w tym roku wymieniali telefony, to jak w sumie chyba większość dostałem właśnie A16. W sumie przesiadka na plus, choć Samsungów nie lubię. Wcześniej służbowe miałem Redmi Note 9
Jak zwykle trochę po macoszemu te premiery. A gdzie FRONT MISSION 3: Remake, który wychodzi po półrocznej ekskluzywności poza Switcha i Dynasty Warriors: Origins?
Akurat jeśli chodzi o polską branżę, to Chmielarz jest legendą.
Współtwórca pierwszej polskiej przygodówki - Tajemnica statuetki, potem kilka lokalnych hitów: Teenagent, Książę i Tchórz, Katharsis, Gorky 17, a potem People Can Fly i Painkiller, w sumie pierwsza polska gra, która odniosła jakiś większy sukces na zachodzie. A potem Bulletstorm, Gears of War: Judgment i The Vanishing of Ethan Carter
Seria dosyć poczytna, ale średnio mi się podobała. No i lepiej, gdyby REDZI jednak wzięli na tapetę jakąś inną polską serię.
Może być Sapek i Trylogia Husycka, może Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza, Achaja Ziemiańskiego, Dora Wilk Jadowskiej, Lód Dukaja czy Saga o zbóju Twardokęsku Brzezińskiej
Trochę szkoda, że seria od 2013 i 4 części pozostaje martwa. 4 Była trochę gorsza, ale wciąż bardzo dobra.
A wychodzi na to, że zabiła całą serię, bo był planowany film animowany, który został jednak anulowany w 2016 roku po porażce animacji Ratchet & Clank, a potem serial, o którym jednak od 2020 nic nie słychać, więc prawdopodobnie po cichu go anulowano.
Jest tak, bo podobno od dłuższego czasu są przekonani, że to nie będzie sukces, co miało im wyjść z jakichś badań czy pokazów testowych.
A postać ma pewien potencjał, choć jest on w komiksach raczej trzeciorzędnym zazwyczaj bohaterem.
Zresztą miał się pojawić w Strażnikach Galaktyki Vol.2, gdzie miał go zagrać Nathan Fillion, ale ostatecznie sceny z nim nie znalazły się w filmie.
Akurat płyty stare zadziałają, nawet jeśli zabezpieczenie nie działa, wystarczy ściągnąć Cracka z np. gamecopyworld.
Teraz jest gorzej. Ja np. odkąd kupiłem The Crew 2, a niedawno The Crew Motorfest to regularnie mam dni, gdzie po prostu nie mogę odpalić obu gier, bo internetowe zabezpieczenie Battleye wywala mi coś takiego:
22:51:35: Starting BattlEye Service...
22:51:36: Updating...
22:51:36: Update failed (1, 35). Please check your internet connection and/or firewall.
22:51:39: Launching game...
22:51:41: Failed to launch game.
A na następny dzień jest wszystko ok, mimo że absolutnie nic nie robiłem, z zaporą i firewallem jest wszystko ok. Rozwiązania z neta nie działają. I tak jest regularnie co jakiś czas.
Pod trójmiastem, gdzie mieszkam jest zresztą podobnie.
Z kablowym za to... no jest różnie. W tej samej miejscowości co ja tylko w innej jej części mieszka mój wujek. I jak ja mam dostępny pod swoim adresem internet po kablu od: Vectry, Playa, T-Mobile i Netii tak on ma od wszystkich wymienionych poza T-Mobile i Netią ma tylko mobilny do wyboru, przy czym Netia to jest tylko 20 MB/s (XD), także jedyny sensowny net jest od T-Mobile i też z tego korzysta.
Choć swoją drogą niektórzy operatorzy chyba usiłują wpychać intenet mobilny na siłę, bo ja mam od Vectry światłowodowy, a jak wpiszę swój adres na stronie to prezentują mi tylko mobilny i telewizję internetową (a jest u mnie w bloku kablówka od nich)
No to zawiedli. Zawsze był mocniejszy tytuł w sylwestra i w sumie jest, tylko że... to powtórka, bo mam już go w bibliotece. Było rozdawane 30 maja - 6 czerwca 2024.
Ale dziś 2 gry, a nie tradycyjnie jedna, więc też coś może wpaść, szczególnie że w zeszłym roku 1 stycznia wjechało Kingdom Come, więc niewykluczone że ten mocny tytuł będzie dziś.

Akurat przypadkowe... przecież cały interfejs w czasie walki jest 1 do 1 z Clair Obscure
Najśmieszniejsze jest to, że trochę sam zaprzecza własnym słowom o słabej reprezentacji azjatyckich aktorów w Hollywood przyjmując tą rolę, bo skoro Wei Shen ma w grze 27 lat, a on w przeszłym roku skończy 37 to była to okazja, gdyby odrzucił rolę dla zabłyśnięcia w Hollywood i zwiększenia reprezentacji azjatów dla jakiegoś młodego azjatyckiego aktora przed 30...
Wiek. Will Yun Lee zaraz będzie miał 55 lat. Simu Liu zaraz ma 37 lat.
Tak naprawdę obaj są za starzy, bo Wei Shen w chwili akcji gry ma 27 lat, ale jednak już łatwiej obsadzić w roli prawie 30 latka młodo wyglądającego 40 latka niż 55 latka, po którym już naprawdę widać wiek.
Zresztą w miastach nawet są takie miejsca, gdzie internet mi wolno działa. Przykładowo w Forum Gdańsk są takie punkty i to nie na poziomie -1, bo tam to zrozumiałe. Co jest nawet zabawne, bo okazuje się, że lepszy zasięg i prędkość działania internetu mam na górskich szlakach niż w centrum dużego miasta :D
I akurat idealnie. Jeden z tych tytułów indie, co jakoś utkwiła mi w pamięci zapowiedź, chętnie bym zagrał, ale nigdy nie kupił.
Tyle że:
Po pierwsze nie wszystkie aktualizacje to 1 GB, zdarzają się przecież takie co ponad pół gry albo i prawie całą ściągasz.
Chociażby The Division 2 miało aktualizację 90 GB, Kingdom Come II na PS5 20 GB.
Po drugie źródłem artykułu jest wątek z anglojęzycznego Reddita, a nie wszędzie jest jak w Polsce z prędkością internetu, są kraje z szybszym i wolniejszym średnio internetem i do tego zależy to wewnątrz kraju od regionu i miasta. Przykładowo USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Chile i Francja to czołówka światowa w prędkości internetu, ale np. w USA poza dużymi miastami często nie jest tak różowo z tym, np. w Teksasie w wielu miejscach ten internet jest słaby.
Zresztą w USA na niektórych obszarach słabo zurbanizowanych to wciąż działa internet wdzwaniany, z którego korzysta około 300 tys. ludzi więc o czym my tu mówimy...
A nawet w niektórych krajach wcale nie 3 świata internet jest dosyć słaby np. w Niemczech, Czechach, Włoszech, Słowacji, Australii, Grecji, Turcji, Korei Południowej, nawet w Watykanie, gdzie średnia prędkość to 51.6 mbps
Po trzecie to kwestia jaki masz internet. Czasem jest tak, że ktoś ma tylko mobilny dostępny i to też niezbyt szybki, bo zasięg średni, albo ktoś ma średni internet, ale nie ma możliwości podpięcia konsoli kablem, a wyłącznie przez znacznie wolniejsze WiFi...
https://worldpopulationreview.com/country-rankings/internet-speeds-by-country
https://www.speedtest.net/global-index
Swoją drogą czy ktoś zauważył, że pierwsza kobieta na tym stanowisku ma nazwisko na M?
Nie ma przypadków :)

Tam wykradli podobno 900 GB danych, gdzie są różne inne dane datowane od 1990 roku, co oznacza że możemy niedługo mieć coś w stylu Nintendo Gigaleak, gdzie po necie zaczną latać różne pliki koncepcyjne z różnych gier i odrzucone pomysły.
Jeśli chodzi o dane użytkowników to nic na ten moment nie wiadomo, by wyciekły.
Warto też pokazać wprost, którzy pracownicy Ubisoftu spowodowali swoją niedbałością, że do tego doszło i powinni się pożegnać z Ubisoftem w trybie natychmiastowym, bo tu jest ciekawie, gdyż ten pierwszy jak pisze w socjalach jest "ex Ubisoft", co oznacza że... miał prawdopodobnie dostęp do serwerów Ubi mimo że nie był już pracownikiem XD. (Albo że do ataku doszło jakiś czas temu, ale dopiero sprawcy zdecydowali się ujawnić)
Swoją drogą to tam szczególnie przewalone może mieć "mający trochę za dużo plików" @ Malekawt. Gość na swoich socjalach nie ukrywa, że jest homo. Jak przy okazji z sprzętu mu zawinęli prywatne zdjęcia i filmy... no nie zazdroszczę, bo zaraz mogą się wszyscy dowiedzieć czy lubi być stroną aktywną czy bierną w związku.
Teraz zgodnie z poprzednimi latami to coś większego będzie na koniec czyli 31 grudnia
Powinni też o ile sprzętowo da radę wydać MFS na Switchu 2, bo paradoksalnie to jest idealna konsola do flight simów z względu na joycony. Można by sterować trzymając oba joycony w dłoniach niczym wolant prawdziwego samolotu, albo jednym, a drugiego używać jak myszki...
Dziwne, że tu nie są absolutnie wspomniane dwie serie, które robią to w największym objętościowo stopniu obok Warcrafta czyli
Injustice i Batman Arkham.
Injustice przecież dostało kilka całych serii komiksowych, a nawet crossover z Władcami Wszechświata, łącznie ponad 100 numerów i do tego film animowany Injustice.
Arkham dostawało komiksy łączące gry. Były to miniserie z wyjątkiem Batman: Arkham Unhinged, gdzie doleciało to do 58 numerów. Też w "głównej serii" czyli Detective Comics pojawiła się historia Rycerz z Arkham. Do tego książka Arkham Knight – The Riddler's Gambit i film Batman: Atak na Arkham
I chyba Assasin's Creed jest jedną z tych serii, które robią to najlepiej. Komiksy w ogóle mówią o wydarzeniach nie mających w większości związku z grami, ewentualnie są pomostami wypełniającymi luki fabularne między częściami jak chociażby komiks Desmond, którego akcja dzieje się w współczesności między 1, a 2. Książki najczęściej podążają fabułą danej gry, jednak rozszerzając i dodając nowe wątki poboczne, choć nie zawsze bo np. Pustynna Przysięga jest prequelem Origins.
Ja po kupnie i wsiąknięciu w The Crew 2 teraz kupiłem Motorfest i....
Z jednej strony jest fajnie, bo te playlisty tematyczne, bardziej rozbudowany tuning niż w The Crew 2 i Hawaje też fajne z swoimi drogami, ale z drugiej to brakuje tego zróżnicowania z The Crew 2. Motocykle, łodzie i samoloty są, ale praktycznie się nie liczą przynajmniej na tym etapie rozgrywki, na którym jestem teraz. W Playlistach się póki co pojawiła mi jedna misja, gdzie leciałem samolotem i jedna misja z motocyklem, w Summit same auta, w Grand Race raz póki co trafiłem na wyścig, gdzie na koniec używało się motocykla crossowego...
Ale ten festiwalowy vibe jest silniejszy niż w Forzy Horizon. Zablokowana szybka podróż do ukończenia 10 playlist to też dobra decyzja, bo pokręcisz się po wyspach, pozgarniasz skarby i znajdźki, porobisz wyzwania....
Nieźle, ale rok - dwa za późno. Teraz ta gra nawet na steamie w promocji 14 zł kosztuje...
Trochę zawiedli. Do tej pory dziś i jutro, czasem też pojutrze były najmocniejsze tytuły rozdawnictwa + jeszcze na koniec 31 grudnia.
A tym razem dali mocny tytuł, ale taki co już był w sierpniu zeszłego roku i to nie z Amazona, a od nich.
To wygląda jakby Nolan zapomniał, że nie kręci Batmana.
Ten pancerz bardziej przypomina przez ten połysk kostium Batmana, a te ciemne, wyprane kolory wszystkiego to po prostu Gotham.
Zgodnie z wzorem z poprzednich lat 24 i 25 powinny wpaść najlepsze tytuły rozdawnictwa. Potem jeszcze 31 grudnia coś mocniejszego.
Jak się nie da jak się da.
Klikasz tak: moje gry i oko przy tytule, gdzie chcesz zmienić ocenę, potem masz pod oceną "zmień ocenę"
Jeden z ciekawszych i bardzo niszowych tytułów. W sumie chyba jedyna gra o MMA nie licząc wcześniejszych części serii, która pozwala na wcielenie się w właściciela/promotora organizacji MMA i zatrudnianie/zwalnianie zawodników oraz komentatorów, organizowanie gal i rozpisywanie ich kart.
Same walki obserwujemy w formie tekstowej, a zawodnicy są opisani szeregiem statystyk. Jest wokół gry mała aktywna społeczność, która tworzy i aktualizuje bazy i paczki z zdjęciami prawdziwych zawodników, także nie ma problemu, jeśli chcemy poprowadzić UFC lub KSW.
Są też paczki z różnych czasów, możemy więc np. cofnąć się do początków MMA i spowodować, że Prime przetrwa.
Jest też baza, która zastępuje świat MMA światem boksu.
Osobiście dorzucam Yakuzę 0 - też akcja poza retrospekcjami toczy się między bożym narodzeniem, a Nowym Rokiem, co widać.
Nie. Zawsze najmocniejsze tytuły szły w same święta i w sylwestra. W zeszłym roku 24 było Dredge, 25 grudnia był Control, a 26 grudnia Ghostrunner 2, a w sylwestra Kingdom Come.
Dwa lata temu 24 - Ghostwire: Tokio, 25 The Outer Worlds: Spacer's Choice Edition, a 26 już słabsza gra Human Resource Machine. W sylwestra był Ghostrunner.
Ciekawe co wymyśli, bo nie oszukujmy się czeka go trudne zadanie zrobić Terminatora bez Arnolda i pewnie również bez Lindy Hamilton.
Wielu już na starcie powie, że to "nie Terminator" tak jak mówili o Terminator: Ocalenie, który według mnie był bardzo ciekawą opcją na inne historie z uniwersum podobnie jak Kroniki Sary Connor i Terminator Zero.
Jest to bardzo słaby, wręcz nielogiczny ruch, ale co zrobić... Kanał zaczynał wracać do dawnej formy, może trochę inny niż starej ekipy, ale materiały się oglądało w tym roku już naprawdę przyjemnie i to właściwie wszystkich. Widać było że się wyrobili i mieli pomysły.
Za to TZO z starą ekipą zrobiło się dla mnie nieoglądalne. Nie ma dawnego stylu, jaja i poczucia humoru, które jeszcze gdzieś tam były do pewnego momentu, ale zniknęly. Jedynie Crapsquad trzyma poziom. Po prostu ich materiały zrobiły się nudne, a te wszelkie quizy i zabawy "Kto zostanie mistrzem..." z początku były ciekawe, ale teraz już tylko przynudzają.
Mam wręcz wrażenie, że niektórzy (konkretnie Grzegorz znany tutaj jako "szefu", Arasz, Fangotten) bardziej przykładają się do materiałów na swoich prywatnych kanałach niż materiałów na kanale TZO. Szczególnie Grzegorz, który chyba bardziej zajmował się pisaniem, a potem promocją książki (bardzo dobrej zresztą, mówię to jako historyk), niż TZO.
Jest trochę ciężko, ale jak dla mnie to grą roku jest największy przegrany Game Award, a przehajpowane Clair Obscur dopiero na 3 miejscu.
1. Kingdom Come: Deliverance II
2. Donkey Kong Bananza
3. Clair Obscur Expedition 33
Najbardziej oczekiwana gra roku 2026... No jak dla mnie to są to te 3 gry. Na nie najbardziej czekam w tej kolejności (choć pewnie wygra GTA VI)
1. 007 First Light
2. The Blood of Dawnwalker
3. Marvel's Wolverine
Polska gra roku. Jak dla mnie najłatwiejszy wybór
1. Dying Light: The Beast
2. Cronos: The New Dawn
3. The Alters
Najbardziej oczekiwana polska gra. No tu król może być tylko jeden. Do tego o kilku produkcjach nawet nie słyszałem.
1. The Blood of Dawnwalker
2. Dungeons of the Amber Griffin - tytuł, o którym myślałem że już nie wyjdzie. Czekam od pierwszej zapowiedzi, głównie dlatego, że gra ma się odwoływać do mojego lokalnego i dobrze mi znanego kaszubskiego folkloru, co jest naprawdę oryginalne.
3. Auto Fuszerka
Generalnie tak, nie ma się co oburzać na AI w grach o ile jest ona wykorzystywana jako wsparcie, a nie zaczyna zastępować kreatywność i ludzi.
W branży można ją wykorzystać tak jak to zrobili w Larianie, że tworzy się wstępne koncepty jak to ma mniej więcej wyglądać według scenarzystów, bo dzięki temu scenarzystom łatwiej przekazać jak sobie wyobrażają wygląd danej postaci grafikom, bez miliona rysunków z opisów w różnych wersjach, co się potem widzi w dodawanych do gry materiałach z powstawania i odrzucania poszczególnych wersji, albo przy po prostu nudnych i powtarzalnych zadaniach, które zajmują sporo czasu i energii przy produkcji.
Jakoś nie dziwi. Na emeryturze masz czas. Sam mam wujka, 67 lat, który po przejściu na emeryturę odkrył na nowo gry. Na nowo, bo był graczem na przełomie lat 80 i 90, gdy miał Commodore 64, a potem Amigę 600 i na koniec jeden z pierwszych zestawów Optimusa jakie pojawiły się na rynku z Windowsem 3.1.
Zakochał się w RPGach, zresztą już wtedy gdy grał to na Amidze i C64 jednymi z jego ulubionych tytułów były właśnie RPGi: Eye of the Beholder i Eye of the Beholder II, Ultimy, Might and Magic...
Ostatnio zaczął Baldur's Gate 3 po tym jak nadrobił 1 i 2. :)
W Wiedźminy też już oczywiście grał, właściwie to od nich powrót zaczął jako fan Sapka. (Ma nawet pierwsze wydanie Miecza Przeznaczenia z autografem)
Raczej to, że PS4 wciąż będzie wspierane oznacza, że PS6 nie jest tuż za rogiem - chociażby z względu na ceny RAM.
Zdecydowanie za cicho jest jak dla mnie o Star Wars: Galactic Racer - większość uwagi skradło chyba Fate of the Old Republic.
Sorry, ale skąd ty wziąłeś informację, że jeden z scenarzystów tego anime pracuje przy grze?
Chłop w ekipie scenarzystów to występuje tam tylko jeden i to przy jednym odcinku jako współautor scenariusza - Troy Dangerfield
(swoją drogą poziom tego anime mocno wyjaśnia to przy czym pracowali jego scenarzyści, ten np. przy 3 i 4 sezonie Wiedźmina).
A poza nim są tam same kobiety - Tasha Huo (Wiedźmin: Rodowód krwi, tegoroczna Czerwona Sonja i dla odmiany bardzo dobrze oceniana Potężna Dziewiątka), Shakira Pressley (Batrodzinka, Craig znad Potoku) i Nneka Gerstle (Treadstone - przyzwoity, ale będący porażką oglądalnościową serial z uniwersum Jasona Bourne'a, Nic strasznego, Safe Room - podrzędny film, gdzie w sumie nawet nikt znany nie gra, High School Musical: Serial)
No, szczególnie po aktualizacji KB5066835, która zepsuła wydajność w grach - częściowo Nvidia naprawiła to sterownikami, ale nie wszystko. A Microsoft nie zrobił od października nic...
Choć też nie każdy tego doświadcza, ja np. nie, bo wciąż lecę na 23H2, ale niestety skończyło się jej wsparcie, więc będę musiał zaktualizować do 24H2
Tuż obok jest zdecydowanie bardziej zabudowana dzielnica z ulicami nazwanymi od znanych kompozytorów.
A całość która poza jednym budynkiem jest niezabudowana to jest po prostu jeden z symboli katastrofy na hiszpańskim rynku mieszkaniowy, gdy pękła hiszpańska bańka mieszkaniowa...
To to mniejszy problem. Innego wyniku nie można się spodziewać, jak się wygasza produkcję wszystkiego poza F-Pace, któremu zaraz strzeli 10 rok w produkcji i przez ten czas dostał tylko lekki lifting i wersję hybrydową oraz nie wprowadza natychmiast następców wycofanych modeli. Zresztą oni od zeszłego roku nawet żadnego nowego konceptu nie pokazali...
To jest jeden z najbardziej spektakularnych upadków w historii branży, ale no czego oni oczekiwali? I-Type też im niczego nie poprawi, bo to tylko jeden model, a sprzedając jeden model ciężko o sukces...
Ten rebranding to tam najmniejszy problem był.
Oni w Jaguarze w 2024 roku zakończyli produkcję wszystkiego poza F-Pacem bez następców, następcy mieli być w 2025 wprowadzeni do produkcji i mówiono tu o kilku modelach, a na razie mają jeden, który wejdzie w przyszłym roku. I żadnych nowych konceptów...
Jak dla mnie to był tytuł całkiem ok. Takie troche growe Sharkonado, ale z nawet przyjemnym gameplayem, a przynajmniej ja się dobrze bawiłem, bo to jest taki tytuł, który człowiekowi przypomniał w sumie trochę Postala, a trochę po prostu czasy, gdy większość biblioteki gier to było akurat to co rzucili w KŚ Gry, Playu, Clicku, Cybermysze czy CD Action...
I bardzo dobre easter eggi!
Zobaczymy czy to sfinalizują, przecież to zrobi taki monopol na rynku, że wszelkie regulatory antymonopolowe powinny to zablokować...
Tutaj można też było wspomnieć o Fire Emblem Three Houses i Engage, gdzie to jest najbardziej z tyłka wrzucona aktywność poboczna i przy okazji ta aktywność, w której spędziłem najwięcej czasu :)
Ale muszę się też zgodzić z
Nawet Animal Crossing, gdzie generalnie jest to relaksujące robi to trochę źle przez to, że te ryby łowisz do kolekcji w muzeum i już jak brakuje ci konkretnych gatunków przestaje się robić fajnie.
Jakoś nie miałem nigdy żadnych problemów z Win 11, a używałem jej na 2 komputerach służbowych i jednym prywatnym.
Choć fakt faktem w swoim prywatnym mam wyłączone automatyczne aktualizacje i instaluję je ręcznie po jakimś czasie jak wiem, że przy aktualizacji nie było żadnych grubych wpadek, które coś popsuły. A jak były to czekam najczęściej do aktualizacji rozwiązującej problem.
Instalacja drukarki bez podłączenia jej do USB? Żaden problem, WiFi Direct wykrywa bez problemu.
Nie zainstalujesz gier DOSowych? Na 10 też nie, od tego zresztą jest DOSBox.
Nie zainstalujesz gier z starszych Windowsów? To zależy. To co jest na Steamie czy GOG pójdzie, czasem trzeba dodatkowo trochę pokombinować z jakimiś fixami, ale jak najbardziej idzie. Z grami z płyt jest różnie, część działa bez problemów jak się ustawi odpalanie w trybie zgodności z odpowiednim systemem, przy czym z własnego doświadczenia wiem, że niekoniecznie ten pierwszy, najbardziej oczywisty wybór jest tym właściwym. Np. Skoki Narciarskie 2006 mi nie działały w trybie zgodności z XP Service Pack 3, ale w trybie zgodności z 7 jak najbardziej.
Większym problemem z takimi grami jest to, że karty graficzne niekoniecznie obsługują stare technologie jakich te gry wymagały, no i że współczesne monitory są w innych rozdzielczościach niż przewidziane przez twórców. Czasem jeszcze się to jakimś fanowskim patchem da obejść albo modyfikując konfigurację gry w notatniku, ale nie zawsze jest to możliwe i stąd często różne glicze graficzne czy przesunięcia interfejsów.
Tu jednak najlepiej postawić na wirtualną maszynę z XP czy 7.
Procesor z obsługą TPM 2.0? TPM 2.0 mają wszystkie procesory Intel Core 8 generacji czyli 2017 - 2018 rok wprowadzenia na rynek oraz od 10 generacji czyli wyprodukowane od 2021 roku, wszystkie Celerony od serii 3000 czyli od 2015 roku i Ryzeny od AMD od serii 3000 czyli od 2017 roku to trzeba mieć naprawdę słaby,stary lub nietypowy sprzęt, żeby nie obsługiwał on TPM 2.0
Polska Wiki to jest w wielu artykułach tragedia. Nieaktualizowane od lat.
Na angielskiej jest, że niestety nakręcił w zeszłym roku 2 filmy - First Shift i dokument Bandidos - Ein Leben zwischen Freiheit und Gesetz, a w tym roku jeden - Run, który jest o kryzysie migracyjnym. Po ocenach i recenzjach na IMDB widać że to te z jego najlepszych filmów.
Jedyne co dobrego to to, że od 2014 roku konsekwentnie trzyma się z dala od produkcji na podstawie gier.
Czyli widzę podoba ci się jak się pracuje w USA? Bo to o prawa pracowników tu chodzi, konkretnie o to, że pracownicy mogą założyć związek zawodowy. Tu ich za próbę tego zwolniono.
Właśnie Europa pod względem praw pracowników to jest cywilizacja, tu nie mogą cię zwolnić na zasadzie "proszę jutro nie przychodzić", masz płatny w całości okres urlopu (w USA to czy pracodawca płaci ci pensję zależy tak naprawdę od jego dobrej woli, zwykle płacą tylko za 10-14 dni w roku), masz płatny urlop rodzicielski/macierzyński (w USA to zależy od prawa stanowego, płatny jest tylko w 13 stanach) itd.
A parytety różne to już faktycznie przesada, ale o tym tu nie było mowy.
Choć swoją drogą u nas w niektórych miejscach takie parytety płci zaszkodziłyby paniom, bo to je należałoby zwolnić. Tam gdzie ja pracuję np. panie to jest jakieś 70% załogi i nieco ponad 50% kierownictwa, więc dla mnie akurat to jest ok, bo może przeskoczyłbym na jakiejś lepsze stanowisko... Podobnie jest np. w sklepach, urzędach czy szkołach, co zresztą łatwo zauważyć jak przyjdziesz do jakiejkolwiek szkoły, sklepu czy urzędu.
I tu wielka szkoda, że nie doczekały się te gry remasterów albo remake'ów jak jeszcze studio żyło...
Nie musisz kupować w europejskim sklepie, ale jeśli już kupujesz chińską ładowarkę to postaw nie na jakiegoś noname'a za 15 zł, a na chińską markę minimum w miarę sprawdzoną jak UGreen, Baesus, Xiaomi ( o ile masz już sprzęt od Xiaomi), Anker, LDINO - bez problemu wyrwiesz coś w cenach od 30 do 60 zł zależnie od mocy itd.
12 Minutes za specjalnie nie dziwi. Zrobił tą grę jeden gościu, ale tu go kosztowało zatrudnienie do ról głosowych bohaterów gry Jamesa McAvoya, Willema Dafoe i Daisy Ridley - no to są aktorzy, którzy tanio nie biorą, więc żeby się w ogóle zwróciło, szczególnie, że mówimy tu o indyku, które zwykle nie mają kosmicznej ilości sprzedanych kopii to trzeba było dać taką cenę.
12 Minutes zresztą średnio tu pasuje - tą grę właśnie tak skonstruowano, że by ją skończyć musisz ją przejść wielokrotnie, działa tu identyczny mechanizm jak np. w Deathloop od Arkane. Łącznie według howlongtobeat rozgrywka trwa 4 godziny.
A wiesz, że pierwsi Europejczycy dotarli do Australii, gdzie takie żyją kangury w 1606 roku?
Gra niesamowita, zupełnie jakbym grał w Niezwyciężonego, czy którąś z nowoczesnych animacji z DC lub Marvela, jeśli chodzi o warstwę wizualną i ujęcia. Fabuła i postacie też świetne, jednak Dispatch cierpi na to, na co cierpią zasadniczo wszystkie gry z tego gatunku filmowych przygodówek czyli WIĘKSZOŚĆ WYBORÓW NIE MA ABSOLUTNIE ŻADNEGO ZNACZENIA DLA FABUŁY.
Na końcu każdego odcinka gra pokazuje nam ile % graczy zachowało się jak my, ale pokazuje w tym rzeczy związane z niektórymi misjami, na jakie wysyłamy naszych bohaterów i... z tego nic nie wynika. Co z tego, że pomyślnie uratowaliśmy jakiegoś tam celebrytę, skoro on nawet nie pojawia się w grze?
Naprawdę jest tu trochę niewykorzystanego potencjału związanego z tym aspektem misji. Można było zrobić tak, że np. uratowany celebryta wspiera agencję finansowo, co by miało wpływ na odbudowę mecha głównego bohatera.
Plus mocno nie wykorzystano wątki innych pracowników agencji. Poza Phenomamanem i Waterboyem oraz Chasem i Roydem widzimy w tle innych pracowników , ale Robert nie wchodzi z nimi w interakcje i właściwie niczego się o nich nie dowiadujemy.
Plus widzimy na tablicy, że są inni supkowie, ale znów nigdy ich nie poznamy...
Ja to bardziej oburzony jestem tym, że Indiana Jones i Wielki Krąg jest poza dwoma nominacjami całkowicie pominięte. Jak dla mnie też powinno się znaleść wśród kandydatów do GOTY i Best Audio Design.
Zasługują na taką sprzedaż, choć gra ma przypadłość tytułów tego typu od Telltale - większość wyborów, które nam pokazuje na końcu każdego epizodu nie ma absolutnie żadnego znaczenia w kontekście fabuły i jej zakończenia.
Pytanie czy zawarł też ostrzeżenia, bo nie ukrywajmy, że czasem oni nie wspominali w wywiadach, że odbijało się to różne na ich życiu i psychice w tym czasie, bo nie mieli normalnych relacji z rówieśnikami poza innymi dziecięcymi aktorami. Daniel jako nastolatek zaczął sięgać po alkohol, co w końcu doprowadziło do tego, że w trakcie filmowania Księcia Półkrwi mocno go nadużywał, Tom Felton podobnie, aż trafił na odwyk, Rupert natomiast mówił, że pierwsza dziewczyna jaką pocałował to była Emma i stało się to na planie Insygniów Śmierci.
W pierwsze związki Daniel, Rupert i generalnie większość dziecięcej ekipy poza Emmą, która miała tajemniczego chłopaka, o którym wiemy że istniał bo przyłapali ich Paparazzi, ale nie wiemy kim był i Tomem Feltonem, który jeszcze na planie serii w 2008 roku zaczął umawiać się z asystentką kaskadera Jade Olivią Gordon (w epilogu serii zagrała nawet żonę Draco) weszli dopiero jako dorośli po zakończeniu Pottera, co może ma akurat dobrą stronę, bo w tych związkach pozostają.
Ale też podobno Warner się czegoś nauczył z tamtych doświadczeń i na planie serialu ma być zupełnie inaczej bo np. zbudowali szkołę dla wszystkich dzieciaków uczestniczących w produkcji plus dzieci ekipy produkcyjnej, łącznie max 600 miejsc.
I dlatego cieszmy się, że żyjemy w Europie, gdzie prawo pracy dosyć mocno chroni pracownika, a nie w USA, gdzie prawo pracy zostało napisane pod biznesmanów i np. w prawie pracy w USA nie znajdziemy takich rzeczy jak:
- Ustawowo płatny urlop (jest tylko dobrą wolą pracodawcy, że płaci ci za urlop i większość płaci za 10-15 dni)
- Okres wypowiedzenia
- Płatny urlop macierzyński/rodzicielski (gwarantowane jest 12 tyg. takiego urlopu, ale jeśli prawo stanowe nie mówi inaczej to są bezpłatne, a płaci tylko 13 z 50 stanów)
- Powszechne publiczne ubezpieczenie zdrowotne
Co tu dużo mówić, każdy kto się zna trochę na historii konsol, albo jest na tyle starym graczem by to pamiętać powie to samo.
W porównaniu z Saturnem, Jaguarem, PSX i N64 to był potężny przeskok graficzny, a już w ogóle jak wjechał Xbox, na którym wiele multiplatformowych tytułów wygląda lepiej niż na PS2, co Xbox zawdzięczał nie tylko bebechom, ale też dyskowi twardemu, który co prawda w PS2 się pojawił, ale jako reakcja na Xboxa. Plus w tej generacji z każdą konsolą gry wyglądały lepiej (wyjątkiem był może GameCube, choć też nie w wszystkich tytułach)
No i ta generacja, szczególnie Xbox wprowadziła granie online na konsolach na szerszą skalę.
Dla handheldów odpowiednikiem tej generacji konsol jest 7 generacja z PSP i DSem.
Wisz co... dalej tak jest przynajmniej z drukarkami. U mnie w pracy w zeszłym roku wymienili wszystkie stare kombajny z Canona na Ricoha.
Jakoś nikt nie miał problemu z przestawieniem się.
Szczerze powiedziawszy... nie. Za moich czasów się nie uczyło, a drukarki były bardziej powszechne niż dziś, bo prawie każdy miał jakąś w domu, to dziś tym bardziej nie.
Tacy, których to przerastało są już na emeryturze albo zostało im do niej kilka lat...
W szkole mojej partnerki albo w szkołach moich przyjaciół z studiów to ciężko już takich ludzi znaleść.
Zdarzają się takie akcje nawet mi w pracy, ale to bardziej wynika z tego, że projektor lub system sam z siebie coś zacznie dziwnego robić jak np. nie znajdowanie sygnału mimo, że wszystko jest podłączone jak zawsze, a kabel nie jest uszkodzony - zwykle pomaga reset projektora albo komputera...
W końcu łatwo było przewidzieć, że osoby od lat grające w ten tytuł nie będą zachwycone, gdy po wydaniu wcale niemałej kwoty na Escape from Tarkov nie otrzymają darmowej kopii na Steamie. Autorzy wielu recenzji wyraźnie dają do zrozumienia, co myślą o tej decyzji dewelopera.
Jak to mówi klasyk "Gracze są k.... najgorsi".
A czy ci, co kupili jakąkolwiek Forzę w Microsoft Store czy Assassin's Creed Valhalla w Ubisoft Connect czy dowolnego czasowego ekskluzywa Epica na Epicu dostali darmową kopię, jak te pojawiły się na Steamie?
Jak kupujesz na jednej platformie sprzedażowej, to dostajesz kopię na jednej platformie sprzedażowej, nawet jeśli jest to platforma sprzedażowa producenta, więc nie rozumiem tego płaczu.
No właśnie akurat wiele rzeczy jest w tym serialu niezrozumiałymi decyzjami, których nie da się obronić. To, że niemal wszystkie postacie nie nazywają się jak rzeczywiste odpowiedniki jest zrozumiałe - brak zgód tych osób czy rodzin, co mogłoby poskutkować pozwami.
Ale już takie rzeczy, że prom Mikołaj Kopernik zostaje zamieniony w fikcyjny prom Karkonosze (który to prawdziwy prom Mikołaj Kopernik nawet już nie pływa - w 2008 roku sprzedany turkom pływał jako Harput, a 2014 roku został pocięty na złom w stoczni złomowej w Indiach), że zmieniona zostaje nazwa armatora, która jest w każdej relacji i wymienia się armatora jako winnego tragedii Heweliusza, że kapitanatu portu w Świnoujściu nie gra nawet z zewnątrz budynek rzeczywistego kapitanatu i wiele innych drobnych szczegółów to są bardzo głupie pomysły, których nie da się wytłumaczyć.
Ja to się zastanawiam, czemu Rusnar cię nie zaprosił do filmu o Most Wanted mając w bratniej redakcji eksperta od komputerowych i prawdziwych wyścigów...
AC Rally włącznie z tym co w plikach ma całkiem fajny zestaw, ale rajdówka bez ikonicznych Peugeotów: 206 WRC i 205 Turbo 16
oraz pierwszego lub drugiego Forda Focusa WRC to takie meh...
A pod Renault Clio to mam nadzieję, że kryje się Renault Clio Maxi, a nie Rally3, Rally4 lub Rally5
Jakie rzuca rękawicę Sony i Microsoftowi? Przecież to jest nic innego jak stacjonarny PC z mocno przeciętnymi bebechami i Linuxem w nietypowej obudowie, a nie konsola.
Czyli oburzyli się jacyś mali twórcy gier indie, o których mało kto słyszał?
Właściwie to niejako potwierdzili jego słowa - jakoś ci więksi się nie oburzyli co oznacza, że zdecydowana większość albo już korzysta z AI albo zamierza korzystać.
Ale... po co?
W przypadku Switcha 2 w Japonii miało to uzasadnienie, bo obawiano się, że w największych miastach Japonii przez turystów z zagranicy na premierę może zabraknąć konsol w sklepach dla wielu chętnych, ale tu gdy jest dawno po premierze, a problemów z dostępnością PS 5 w japońskich sklepach nie ma.
Z jednej strony dziwi, z drugiej nie bardzo. Ciężko obecnie się przebić na dłużej z nowym MMO tak żeby utrzymać w miarę stałą i wysoką liczbę graczy. Przykłady Old World i Dune Awakening, choć odmienne, bo Dune zaczynało z średnio 107 tys. graczy na serwerach a teraz ma około 7,5 tys., a Old World było porażką od początku mając w pierwszym miesiącu średnio 2 tys. graczy, a teraz około 600, to dobrze to pokazują.
Szczególnie Dune, bo udowadnia że nawet MMO oparte na mocnej marce ma problemy.
To jest jeden z dziwniejszych przypadków w Sony. Seria, z którą nic nie robią, ale nie pozbyli się praw do niej, tak jak to zrobili np. z swoją maskotką czyli Crashem.
Czyli zrzynka z NBA2K, gdzie jest coś takiego od paru lat i jest tragiczne, a w ostatniej odsłonie doszło też w WWE2K na Ps5 i Xboxa Series X oraz Switcha 2....
Powstaje też serial i twórcy potwierdzili, że jego akcja będzie się dziać po wydarzeniach z trylogii, czyli Sheparda prawdopodobnie w nim nie będzie.
Bo jest to jedna z bardzo nielicznych gier, która może wyjść tuż obok GTA VI, a i tak się sprzeda z względu na siłę marki.
Logan/Wolverine to przecież jeden z najbardziej popularnych bohaterów Marvela, a porządnej, krwawej gry z nim nie było od czasów X-Men Origins: Wolverine z 2009.
Do grona producentów „trójki” należą Steven Spielberg, David Zaslav oraz Chris Columbus.
Zasrawa to niech lepiej trzymają tam z dala od produkcji. Typ zdewastował Warnera, a teraz jeszcze się za produkcję filmów bierze, mimo że nie ma w tym ŻADNEGO doświadczenia.
Oj, coś czuję, że będzie powtórka z Cyberpunka 2077 na premierę i płacz (oraz zakłamywanie rzeczywistości przez fanbojów GTA i Rockstara)
Oj nie zawsze... Anthem pamiętasz? Ta gra obrywała między innymi za historię w recenzjach. Karpshyn był jej głównym scenarzystą.
Aż sobie sprawdziłem kim jest i co ma na koncie ten wspominany przez recenzentów Ryan Murphy...
I to jaką ten gość przeszedł ewolucję w dół to są jakieś jaja.
Facet był/jest twórcą i showrunnerem, a w niektórych odcinkach scenarzystą i reżyserem takich hiciorów i generalnie dobrze ocenianych seriali jak Bez skazy, Glee, American Horror Story (ostatni 12 sezon, w którym nie był showrunnerem jest najsłabszy i jest niesamowitym zjazdem), Odruch Serca, American Crime Story (choć tu z sezonu na sezon gorzej), Królowe Krzyku, Hollywood, Dahmer – Potwór: Historia Jeffreya Dahmera, Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów i Rodzina z wyboru.
Generalnie przez lata rzadko zdarzały mu się gorsze produkcje, ale od jakiegoś czasu zaczął coraz częściej robić takie flopy jak ten serial, Wybory Paytona Hobarta, Halston, American Horror Stories, Potwory: Historia Eda Geina, Doktor Odyssey czy filmy Jedz, módl się, kochaj, Miasteczko, które bało się zmierzchu, Bal (przysięgam zrobić słaby film i jeszcze porażkę komercyjną mając w obsadzie i to w rolach głównych Meryl Streep oraz Nicole Kidman to jest niemały wyczyn) czy Telefon pana Harrigana.
Co ciekawe czasowo ten jego zjazd wiąże się z tym jak zaczął robić dużo dla Netflixa i wiele tych produkcji (głównie dokumentalnych) dotyczy środowiska LGBT, co ma z pewnością związek z tym, że sam jest gejem.
To tak po prostu wygląda czytając ten tekst, jakby seria stała się zakładnikiem fanów serii i twórcy bali się jakkolwiek zaryzykować i zmienić cokolwiek w trzonie rozgrywki, chociażby zmieniając sposób opowiadania historii czy wprowadzając coś więcej niż bieganie, strzelanie i zbieranie lootu.
A do tego nie mają za bardzo pomysłu na scenariusz.

Jakim cudem? Fraser jasne dużo schudł i teraz wygląda tak, ale nadal mu daleko do tamtej wagi. Rachel Weisz nadal jest piękna, ale jeśli już miałbym wybierać, to do roli podstarzałego Richarda O'Connella wybrałbym jednak prawdziwego męża Rachel czyli Daniela Craiga, który jest nawet szczuplejszy niż w czasach Bonda.
I ciekawe czy wróci też mój ulubieniec z serii czyli John Hannah :) i co zrobią z wątkiem, którego przez lata nie wykorzystali, bo mogli dzięki niemu znacznie wcześniej zrobić Mumię 4 czyli syna O'Connellów, Alexa granego w Grobowcu Cesarza Smoka przez Luke'a Forda, któremu kariera potem w ogóle nie wyszła i gra głównie w rodzimych australijskich produkcjach i w sumie to jest tylko około 10 lat młodszy od Frasera i Weisz... XD
Bo gość, który grał małego Alexa w Mumia Powraca to dziś ma 34 lata, z tego względu by nawet bardziej pasował do powrotu w roli Alexa, ale aktorstwo rzucił w 2013 i dziś zajmuje się marketingiem i reklamą.

To tam miały się pojawić w XII - XIII wieku (Państwowość obecnej Rosji zaczyna się w wieku XV), gdzie podobno przywędrowały z Dalekiego Wschodu i to jest prawda, gdyż jako takie pierogi w ogóle wywodzą się z Chin. I faktycznie w Chinach i wogóle kuchni azjatyckiej występują podobne do naszych pierogów z mięsem lub kapustą i grzybami (zależnie od użytego nadzienia, bo są np. z kurczakiem ale też z szpinakiem) Jiaozi w Japonii znane jako Gyoza.
Są też chińskie pierożki wonton, które są trochę jak nasze uszka i też podaje się je w zupie.
Stan techniczny na premierę to akurat nic nowego. FM zawsze na premierę był zbugowany, a bywało, że potrafił całkiem się wywalać.
"Zbyt małe ulepszenia graficzne"? To czego oni oczekiwali, poziomu FIFY? Po co? Wizualna strona FMa nigdy nie była najważniejsza.
Poza tym FM zawsze miał to do siebie, że jego można odpalić nawet na niezbyt mocnym typowo biurowym sprzęcie i spora część fanów FMa taki niezbyt mocny nie gamingowy sprzęt posiada, bo często jest to jedyna gra w jaką grają, a dla jednej gry nie opłaca im się jakiegoś Lenovo Legiona kupować, co też wymusza, by minimalne i zalecane wymagania nie były zbyt wysokie.
Sam zresztą miałem okres, że FM to była jedna z bardzo nielicznych nowych gier (a już na pewno jedyna z dużych marek), którą byłem w stanie odpalić na swoim przestarzałym 6 letnim laptopie Acera z średniej półki.
No i Goticzek skreślony. Rosyjska lokalizacja? Może niech jeszcze zrobią po hebrajsku?
I bardzo dobrze. Może raport da niektórym twórcom i wydawcom do myślenia i doczekamy się w końcu remake'ow gier, które ich naprawdę potrzebują czyli np.
Dino Crisis
Red Dead Redemption
Oni
stare Jak And Daxter
Half Life 2
stare części Ratchet & Clank
oba KOTORy
Stunt GP
Sam? Bez doświadczenia? To może co najwyżej poskładać coś z gotowych assetów, co zresztą jak donosi kolega
Żeby to jakoś wyglądało to musiałby tak przynajmniej 10 kolegów ogarnąć, którzy coś potrafią w grafikę i programowanie, to może by coś udało im się w kilka lat sklecić.
Jakoś się specjalnie nie dziwię liczbą graczy, bo pierwszy raz słyszę o tej grze...
Jak się kładzie marketing to trudno o to, żeby jakoś dużo graczy to kupiło...
Przyczyny były wiadome od dawna w community - ta funkcja to był bajer bez wpływu na grę zawodników. Serio ;) Mogłeś rypać swoją drużynę od góry do dołu, mogli się obrażać itd. ale i tak mogłeś wygrywać po 5:0. Darcie się przy linii wpływało tylko na opisy charakteru trenera w profilu oraz na rozmowy z mediami. Czyli detal. Bardzo dobrze, że to usunęli.
Czy ja wiem... nieraz udaje mi się ich zmotywować tak jak nie szło i potrafią z remisu zrobić wygraną lub odrobić straty. Nie zawsze co prawda, ale czasami działa. Bez zmian w taktyce czy składzie.
Recenzent pisze, że jest weteranem serii, a pisze jakby w serię grał od niedawna. Ja z serią jestem od CM4 i powiem tak.
Interfejs na przestrzeni lat się zmieniał mniej lub bardziej wielokrotnie, kwestia przyzwyczajenia do nowego. Po parunastu godzinach człowiek się czuje już jak w domu.
To że FM jest obecnie w becie w kiepskim stanie technicznym z błędami i brakiem pełnego tłumaczenia nie jest niczym niezwykłym. To normalne w tej serii i to również na premierę. Wersja premierowa FMa jest zawsze zabugowana i zawsze trzeba było kilku łatek by się tych błędów pozbyć.
Co tu dużo mówić, wygląda na to, że Microsoft po prostu chce się wycofać z rynku konsol i dokonują samozaorania.
Widać mają dość co by nie robili bycia w cieniu Sony i Nintendo.
Jeszcze wypuszczenie handhelda, w którym nie zadbali o tak podstawową rzecz jak prawidłowe działanie systemu konsoli na premierę to jest kolejny cios dla nich.
Danny Trejo mógłby się też pojawić w 2 sezonie serialowego Fallouta, skoro akcja przeniesie się do New Vegas...
Według niektórych branżowych dziennikarzy Spencer jest tak naprawdę jedynym powodem, dla którego Xbox zachowuje jeszcze „cień dawnej świetności”
Takie fanbojowskie włazidupy jak Adam Hales cytowany w artykule są najgorsze. Sorry, ale to Spencer sprawił, że Xbox jest teraz tym czym jest. On za Xboxa jest odpowiedzialny od marca 2014, to on zrezygnował z jakichkolwiek gier ekskluzywnych na Xboxa, które napędzały sprzedaż konsol. Jasne, miał też dobre ruchy takie jak Game Pass czy kupno Activision Blizzard, Bethesdy czy Mojang, ale nawet tych dobrych ruchów nie potrafił wykorzystać przez właśnie brak tytułów ekskluzywnych.
Tymczasem Switch 2 już w czerwcu dobijał do 6 milionów sprzedanych konsol, na koniec września dobijał już według bardzo świeżych danych do 10 milionów. Tylko dzięki tak naprawdę trzem nowym exom i reedycjom 4 gier.
https://www.vgchartz.com/article/466071/ps5-outsells-switch-2-ps5-tops-80m-worldwide-hardware-estimates-for-september-2025
Gdy obecnie nawet stary Switch sprzedaje się lepiej niż Xbox Series S/X, a Nintendo sprzedało więcej Switcha 2 w 6 miesięcy niż średnio Microsoft rocznie Xboxsów Series S/X.
Mając dostęp do takich marek jakie ma Spencer łatwo Xbox mógłby być dziś w innym miejscu, gdyby np. Halo 5, któreś z CODów, Tony Hawk's Pro Skater 1 + 2 i Tony Hawk's Pro Skater 3 + 4 czy przede wszystkim Diablo IV były tytułami ekskluzywnymi dla Xboxa Series S/X.
I gdyby poza głównie COD robili coś więcej np. Warcrafta IV, Starcrafta III albo The Elder Scrolls VI
Ta cena to tak się łączy bardzo spójnie z tym newsem i właściwie można powiedzieć, że na 99% jest to prawdziwy powód czemu The Outer Worlds 2 tyle kosztuje.
To zależy. Jeśli spojrzeć na oficjalną recenzję na stronie autorstwa Sebastiana Kasperka to tak, ale jeśli spojrzymy na oceny GryOnline (przy okazji nowej wersji strony dodali taką rubrykę) czyli wszystkich członków redakcji którzy grali to jego ocena jest najniższą, a średnia wychodzi 7,7 czyli lepiej.
Najczęściej powtarzającymi się słowami w recenzjach na Steamie są: „to nie jest Bloodlines 2”. Gracze co rusz zaznaczają, że nowy tytuł ma niewiele wspólnego z dziełem Troika Games z 2004 roku
No trudno, żeby gra wydana 21 lat później przez innych ludzi miała dużo wspólnego z poprzednikiem. Pod każdym względem branża poszła do przodu, teraz wiele mechanik z 2004 jest przestarzałych.
A i tak naprawdę co fani mają na myśli mówiąc o "pierwszym Bloodlines"? Grę taką jaką wypuściło ją Troika Games czy grę w jaką grają obecnie, rozwijaną przez 21 lat przez społeczność?
Bo to dwie wyraźnie inne produkcje, gdyż ta pierwsza była technologicznie i jakościowo koszmarkiem.
PlatiniumGames tak ma. Żadna gra od nich nie ma oficjalnej wersji polskiej. NieRy, Bayonetta, nawet gry na licencjach: The Legend of Korra, Transformers: Devastation, Teenage Mutant Ninja Turtles: Mutants in Manhattan
Wiesz, tak naprawdę to trochę racji mają. Wiki ma to do siebie, że w różnych wersjach językowych artykuł na ten sam temat się może różnić. Tutaj np. nasza wiki jest bardzo ułomna względem np. anglojęzycznej w wielu dziedzinach. Np. głupi artykuł o dajmy na to Volvo S60 czy wirusie zapalenia wątroby typu B.
Prawdą jest też to, że na wikipedii redaktorzy potrafią cenzurować wpisy czyszcząc je z faktów niewygodnych.
Tu mogę podać
O błędach nie wspomnę nawet biogram Walaszka jest z błędami. Podane jest tam, że
Na ekranie zadebiutował w krótkometrażowym filmie Rojal (1994), wcielając się w rolę dzielnego milicjanta Mścisława Pięści
W rzeczywistości Walaszek pojawił się już w 1993 roku w filmie Cobra
Oryginalna firma odpowiadająca za pluszaki zbankrutowała, jej właściciele zostali wielokrotnie pozwani, a znaki towarowe związane z Puffpals nie zostały przedłużone.
Szczerze powiedziawszy to problemy z grą w tej sytuacji w ogóle mnie nie dziwią. Tytuł na licencji, a właściciele marki zbankrutowali i teraz pewnie między innymi prawa autorskie do marki będą jednym z przedmiotów pozwów. Tak na dobrą sprawą to oni nie mogą nawet wydać teraz tej gry posługując się licencją Puffpals i wyglądem tych pluszaków. A problemy finansowe i bankructwo firmy pewnie obcięły im finansowanie, bo wątpię, że zrobiliby tą grę tylko za te 2,5 miliona z kickstartera.
I swoją drogą czy na pewno Room8 robiło tą grę ? Przecież to firma, która grami owszem się zajmuje ale jako podwykonawca robiący modele i animacje np. trailer Indiany Jonesa i Złotego Kręgu... Może oni właśnie za jakieś modele do gry odpowiadali?
Model ten został opracowany we współpracy z firmą DAF i napędzany jest silnikiem PACCAR EX-D2, zasilanym pięcioma bateriami o łącznej pojemności 525 kWh, co pozwala na zasięg do 350 kilometrów.
I dlatego elektryczne ciężarówki nie mają sensu... W realu tym nawet przez Polskę nie przejedziesz bez ładowania i jeszcze będziesz musiał skrócić sobie czas pracy i zjeżdżać wcześniej na przerwę, bo w 4,5 h to po drogach szybkiego ruchu z przepisowym 80 km/h zrobisz max 360 km.
Ostatnio wydane gry rajdowe (WRC od Codemasters, WRC Generations) rozpieściły nas setkami kilometrów dróg w kilkunastu krajach, tymczasem deweloper tego tytułu przewiduje raptem ok. 120 km tras – i to nie na starcie wczesnego dostępu (13 listopada dostaniemy zaledwie 33 km na czterech odcinkach specjalnych), a docelowo, w wersji 1.0.
Być może planują rozwijać grę po premierze i kolejne rajdy dodawać w aktualizacjach/DLC.
studio Supernova chce zeskanować laserowo wszystkie oesy, by odtworzyć je możliwie szczegółowo – o ile wiem, twórcy żadnej gry rajdowej nie porwali się wcześniej na podobny wyczyn, więc taka ambicja zasługuje na uznanie.
Skanowanie laserowe nie, ale możliwie szczegółowe odtwarzanie tak i to już dawno temu - Mobil 1 Rally Championship w wersji PCtowej ma oesy zrobione 1 do 1 na podstawie map Wielkiej Brytanii sporządzanych przez Ordnance Survey.
To akurat jest problem stary jak świat. Szefowie, którzy wszystko "wiedzą lepiej" i nie znoszą sprzeciwu.
Paru takich napotkałem na swojej drodze zawodowej zarówno jako moich bezpośrednich przełożonych jak i współpracowników, a nawet konkurentów z branży i jeśli nie byli oni tymi głównymi szefami to w większości przypadków kończyło dla nich tak jak dla szefa z tej historii czyli wylotem po zdewastowaniu zespołu z swojego działu.
A jeśli byli właścicielami firm... no to żadnej z nich już nie ma poza jedną, która i tak ledwo ciągnie.
Ten brak jasności wywołał mały chaos w studiu – zwłaszcza że rzekomo używano „przesadzonego języka” i mówiono tak, jakby MercurcySteam było w sytuacji kryzysowej.
A może jest w sytuacji kryzysowej? Zwykły pracownik zazwyczaj raczej nie wie w jakiej sytuacji jest firma, aż nie stanie się to faktem publicznym, a zazwyczaj faktem publicznym staje się to gdy firma zwalnia ludzi, zamyka oddziały lub ogłasza bankructwo.
A tu są takie sygnały, były zwolnienia, Blades of Fire okazało się średniakiem i sprzedało się jak sami mówią poniżej oczekiwań, co oznacza, że gra mogła im się nawet nie zwrócić, od Metroida Dread minęły 4 lata, więc już takich zysków nie przynosi, a zresztą te zyski do tego muszą jeszcze dzielić w nie wiadomo jakich proporcjach i raczej nie 50/50 z Nintendo. Remaster American McGee Presents: Scrapland też się jakimś echem nie odbił i poza tym wyszedł tylko na PC, więc ograniczyli sobie mocno te zyski.
Do tego nie mają w tej chwili żadnych zapowiedzianych projektów.
To wie każdy, kto zna tą historię. Gdyby nie to, że Nintendo się na nich wypięło to Playstation nigdy by nie powstało.
Pełna zgoda, chyba najpiękniejszy kawałek z gry obok "Mountain Hymn" Rhiannon Giddens
odświeżenie Pokemon Black i Pokemon White, jeśli taki projekt kiedyś powstanie.
Oby powstał, to by było coś pięknego, razem z dwójką najlepsze fabularnie części serii. Zresztą po Diamond i Pearl to kolejnymi oryginalnymi chronologicznie do remake'u są właśnie Black i White
Fajnie, tylko ja bym rozszerzył opcje wyszukiwania i sortowania gier.
Np. po roku wydania, tym czy posiada polską wersję językową...
Oceny tylko potwierdzają prawidłowość... próba zrobienia czegoś z zupełnie innego gatunku przez studio, które od dłuższego czasu specjalizuje się w grach jednego zupełnie odmiennego gatunku w 9 przypadkach na 10 kończy się źle.
Tak było z np. RTSem Tempest Rising od Slipgate czyli twórców FPSów, Suicide Squad: Kill the Justice League od Rocksteady, które jednak robiło trochę innego rodzaju gry, czy Overlord: Fellowship of Evil od Codemasters w czasach, gdy już dawno zajmowali się tylko wyścigami i rajdami.
Jedyne wyjaśnienie, że to w serialu sam Dumbledore wyśle (teleportuje?) z brzegu Hagrida na tą wyspę, bo w końcu jak mówi Harry'emu Hagrid "Nie bardzo wolno mi używać magii".
Albo będziemy mieli sceny, w których Dumbledore z ukrycia czasem dyskretnie obserwuje Harry'ego, co ma sporo sensu wobec tego, że jak dowiadujemy się w Insygniach Śmierci od początku wiedział on, że w Harrym siedzi część duszy Voldemorta i dlatego go obserwuje, by być pewnym, że ta cząstka duszy nie przejmuje kontroli nad Harrym. W końcu przed Harrym prawdopodobnie nikt nie umieścił horkruksa w drugim człowieku, a i sam Voldemort zrobił to nieświadomie.
Dobrze, ale co on robi nad morzem?
Według innych zdjęć z planu to teraz ewidentnie kręcą sceny jak Dursleyowie z Harrym uciekając przed listami z Hogwartu trafiają do tej chatki na skalnej wysepce na morzu, gdzie w końcu list dostarczy mu Hagrid.
Dumbledore nad morzem to się pojawia, ale później, w Księciu Półkrwi, jak trafiają do tej jaskini z medalionem i inferiusami.
John Lithgow prezentuje się znów bardziej jak Dumbledore Richarda Harrisa, ale też casting trochę przestrzelili. Bo jak on ma 79 lat, to jest spore ryzyko, że nie dożyje do 6 sezonu i znów będą musieli zmienić aktora w trakcie.
Po to przecież wybierali raczej młodszych aktorów do innych ról niż ich odpowiednicy z filmowej serii, gdy po raz pierwszy weszli w swoje role.
I jest to smutnie i co najmniej dziwne. Film oceniany wszędzie bardzo dobrze. Na Rotten Tomatoes 72% od krytyków, 77 % od publiki, a na IMDB 7/10.
A najlepsze, że Dwayne miał naprawdę zagrać tam najlepiej w karierze.
Chyba wyjście poza bańkę aktora filmów akcji i familijnych mimo sukcesu artystycznego mu nie wyszło...

Jest jednak pewien kruczek, bowiem Deus Ex Remastered będzie dziełem firmy Aspyr Media, która nie cieszy się zbyt wielką estymą w kwestii odświeżania dawnych hitów (należy wspomnieć chociażby o wydanym niedawno Neverwinter Nights 2: Enhanced Edition, które poniosło sromotną klęskę).
Generalnie to zależy, u Aspyra to te remastery wychodzą im w kratkę.
Czasem jest dobrze jak z Legacy of Kain: Soul Reaver 1 & 2 Remastered czy Tomb Raider I–III Remastered, a czasem gorzej jak z Neverwinter Nights 2, Star Wars: Battlefront Classic Collection czy Tomb Raider IV–VI Remastered.
Choć z nimi to też jest tak, że po prostu remasterują jak leci. Przecież w tym i zeszłym roku zremasterowali średniaka i crapa czyli Star Wars: Bounty Hunter i Star Wars Episode I: Jedi Power Battles
Nie byłbym sobą, gdybym nie zwrócił uwagi na fakt, że zdaniem youtubera Skallagrima, będącego ekspertem od historycznego uzbrojenia, pancerze w większości gier RPG mają więcej sensu, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Oczywiście mowa o zbrojach z prawdziwego zdarzenia, a nie o „stalowych bikini”, na jakie można się natknąć w niektórych grach tego typu. Ich bowiem nie da się w żaden sposób wybronić.
I tak i nie. Wiele projektów jest takich (np. zbroje klasy generała z serii Fire Emblem), że mimo iż faktycznie dawałyby porządną ochronę to ciężko byłoby się w nich poruszać z powodu dużej wagi i niektórych ozdobników, a co dopiero walczyć. (Tu jeszcze zwracam uwagę na metalowe buty na wysokim obcasie u Jade)
Skąd ta pazerność? W branży tak właśnie jest, inwestorzy i udziałowcy oczekują zysków rosnących cały czas, a by tak było z czasem trzeba albo podnosić ceny, albo w inny sposób maksymalizować zyski przy ograniczaniu wydatków (stąd między innymi ciągłe zwolnienia w branży)
Nie wszyscy i kiedyś potrafił robić naprawdę dobre i oryginalne gry. Seria Fable, Black & White i Black & White 2, The Movies, Dungeon Keeper, Theme Park, Populous, Syndicate to są świetne tytuły, które albo wprowadzały w swoich gatunkach nowe mechaniki, albo je twórczo rozwijały. Choć Populousem to on chyba nawet stworzył gatunek "god games"
Potrafił nawet zaproponować coś, co mocno wyprzedzało swoje czasy, przez co ostatecznie nic z tego nie wyszło. Tym czymś było Project Milo, technologiczne demo Kinecta. Dziś, w dobie AI nie byłoby problemem zrealizowanie tego w pełni tak jak chciał, ale wtedy Microsoft nie widział Kinecta jako narzędzie do dużych gier, a bardziej coś do gier imprezowych i skasował projekt podobno przez obcięcie możliwości Kinecta w stosunku do jego prototypów.
Ale potem chyba ego trochę wybuchło i obiecuje rzeczy, których nie potrafi dowieźć robiąc sobie reputację scamera.
Przecież facet od lat, a konkretnie od 2010 roku i Fable III nie zrobił nic, co dowiozłoby jego obietnice.
Ja zadam ci tylko jedno pytanie. Mieszkasz w USA? Znasz dobrze kogoś, kto mieszka w USA? Bo zamiast opierać się na jakichś przekazach medialnych czy artykułach lepiej zawsze pogadać z kimś, kogo temat dotyczy bezpośrednio.
Ja znam, spora część mojej rodziny mieszka w USA i naprawdę, to lewica doprowadziła do takiej sytuacji w USA, a reakcja prawicy, a także wielu zwykłych ludzi, którzy mieli do tej pory gdzieś politykę jest właśnie tym... reakcją na lata takich działań. Wyrzucanie z uczelni lub z pracy za poglądy, zwalnianie doświadczonych, wykształconych ludzi, bo mieli nieszczęście urodzić się białymi mężczyznami, a korpo zaczęły sobie wprowadzać parytety płciowe i mniejszościowe (bezpośrednio dotyczy to mojego kuzyna - zwolniono go z Oracle po 11 latach pracy, żeby zatrudnić w jego miejsce azjatę świeżo po studiach, było zresztą kilka głośnych spraw sądowych, na tym tle, które pracownicy różnych firm wygrywali), dyskryminacji białych przy rekrutacji na studia poprzez uprzywilejowanie mniejszości (jeszcze za Bidena sąd najwyższy USA zakazał takich praktyk, o co Biden po wyroku się oburzył, ale wyrok ten zapadł, bo system, który stworzony blisko 50 lat temu miał rzeczywiście pomagać został wypaczony do maksa przez uczelnie),
Czy zastraszanie ludzi przez takie organizacje jak Antifa i BLM (taka jest prawda, że zastraszono przysięgłych w sprawie narkomana i przestępcy George'a Floya, który wykorkował w wyniku połknięcia na raz całej tablicy Medelejewa, co jasno wskazał raport toksykologiczny z sekcji), tolerowanie nielegalnej migracji, a razem z nią wzrastającej przestępczości i narkomanii oraz ilości bezdomnych na ulicach i tylko pozorowane działania przeciwko niej i wiele innych rzeczy to jest prawda o USA, która do takich jak ty nie dociera.
I to są jedne z powodów, dla których wielu Amerykanów, również imigrantów głosowało na Trumpa.
Innym jest np. to, że USA się rozwarstwia społecznie coraz bardziej. Teraz naprawdę w niektórych metropoliach USA jak Nowy Jork dwie przeciętnie zarabiające osoby są ledwie w stanie się utrzymać, a wielu bezdomnych to niestety nie imigranci, a amerykanie, którzy mieli pecha, że stracili pracę i wtedy bank zabrał im wszystko...
A danymi i badaniami naukowymi można manipulować, robiąc wszystko z góry pod tezę i pomijając niewygodne dane. I to już na etapie ich zbierania, wystarczy odpowiednio formułować pytania w ankietach czy stosować odpowiednią klasyfikację zdarzeń. Takich badań, które są obalane bo są bardziej ideologiczne niż mają coś wspólnego z rzeczywistością jest co roku trochę.
Niestety ostatnio jest coraz słabiej. Fajniejsze tytuły udostępniają za darmo w wersji Luna czyli w chmurze. W tym miesiącu są tam m.in. Borderlands 3, Dead Island 2 Ultimate Edition, Moto GP 25.
A tu po raz drugi czy trzeci nawet Fallout 3 GOTY i Fallout New Vegas
XD.
Typie, zrobili nawiązanie dla fanów w zadaniu pobocznym, a ty piszesz że był materiał na kontynuację...
Twórcy mówili wprost, że po prostu chcieli zmienić czas akcji.
A ta "silna, niezależna kobieta" ma akurat znacznie mocniejsze umocowanie historyczne niż Yasuke w Assasin's Creed Shadows.
W feudalnej Japonii były bowiem takie kobiety i to całkiem sporo. Są w źródłach świetnie udokumentowane. Nazywano je Onna-musha albo Onna-bugeisha. Należały do klasy wojowników i walczyły u boku samurajów. Jedna z najbardziej znanych i ostatnich, Takeko Nakano miała pokonać w walce i zabić w ciągu swojego życia 127 samurajów. (Zginęła w bitwie o most Yanagi 16 października 1868 roku postrzelona z strzelby w klatkę piersiową)
Raczej wróciły, bo były już, gdy Amazon nabył prawa do serii. I dziwne, że zniknęły, skoro Amazon ma prawa...
Zresztą na razie nie wykorzystują marki jakby mogli, bo mogliby zrobić serial bazujący na serii powieści Young Bond (w Polsce niewydanej), która to seria opowiada o przygodach Bonda jako nastolatka.
Coś trochę jak Kingsman.
Albo miniseriale, które byłyby takimi orgin story co ciekawszych przeciwników i sojuszników Bonda jak np. Blofeld, Goldfinger, M, Felix Leiter, Le Chiffre, Dr. No, Rosa Klebb, Scaramanga, Alec Trevelyan, Raoul Silva, Valentin Żukowski
Z drugiej strony wiele gier mimo znikomych środków na marketing od twórców staje się hitami, bo przypadkiem zdobywają popularność np. Vampire Survivors, Slay the Princess, House Flipper, Remnant: From the Ashes, Stray...
Nie powiedziałbym... Gier podobnych do Animal Crossing jest trochę i żadna pozwu nie dostała, zresztą Nintendo samo na ostatnim Direct pokazało 3 podobne gry: Pokemon Pokopia, Tomodachi Live: Living the Dream i Dinkum. O ile przy pierwszej grzebie Game Freak, a drugą robi wewnętrzne studio Nintendo, to Dinkum jest tworem całkiem zewnętrznego twórcy.
Tym razem dobrze, bo w końcu brak ogłoszenia remastera gry, której ten remaster jest niepotrzebny. Ja już się bałem, że ogłoszą remaster God of War z 2018 :D
To im się udało grę jakimś cudem stworzyć przy tym shitszormie, który się dzieje wokół studia?
Dziwne, że Team Ninja nie zapowiada Nioha 3 też na Switcha 2. Wydawało się dotychczas, że japońskie studia akurat podostawały dev kity.
I będzie to jedyna z japońskich gier w lutym 2026, która nie wyjdzie na Switcha 2.
Wiemy jedynie, że gry nie radzą sobie zbyt dobrze, zwłaszcza tytuły studiów trzecich i poza Cyberpunkiem 2077 wyniki sprzedaży są dosyć słabe. Jako przykład podano Star Wars Outlaws z 600 sprzedanymi sztukami tydzień po premierze.
(...)
Przewagę PS5 nad Switchem 2 pokazuje gra Chronos, ponieważ tytuł wyszedł na obie konsole w tym samym momencie. Na sprzęt Sony rozeszło się 2800 egzemplarzy, na Switchu 2 jedynie 300 sztuk.
To akurat specjalnie nie dziwi. Zarówno Star Wars Outlaws jak i Chronos wyszły na Game Key Cardach, co potwierdza, że ludzie po prostu ich nie chcą.
Zresztą nawet moje pierwsze obserwacje używek na Switcha 2 (akurat tylko na Vinted więc może nie są miarodajne) to potwierdzają. Ludzie jeśli sprzedają je dalej to są to głównie Mario Kart World, Donkey Kong Bananza i Cyberpunk - rzadziej Zeldy i Mario Party, a gier na GKC nie ma prawie w ogóle.
Ciekawe po co... Już 3 była zbędna i średnia.
A robienie serialu o służbie Maurera w SB i szpiegowaniu, werbowaniu i laniu Solidarnościowców jest mocno ryzykowne, bo na 100% będzie oburzenie z strony Solidarności i PRLowskich opozycjonistów z hasłem o gloryfikacji SB.
To znaczy nie do końca. Aktorów zmieniano z różnych powodów. I niektóre zmiany były dziwne.
Dumbledore to wiadomo, Richard Harris zmarł przed premierą Komnaty Tajemnic.
Verne Troyer, który pierwotnie grał Gryfka został zastąpiony przez Warwicka Davisa, bo producenci byli zachwyceni tym jak podkładał głos pod Gryfka (Troyer jako Amerykanin grał tylko postać, ale już głos był brytyjczyka Davisa)
Susan Bones w pierwszych 2 filmach grała córka Chrisa Columbusa, który je reżyserował, więc jak pożegnał się z franczyzą, to ona też musiała odejść
Ale już np. w epizodycznej roli w Insygniach Śmierci zamieniono Petera Cartwrighta na Davida Ryalla jako Elphiasa Doge'a mimo, że obaj byli rozpoznawalnymi (no Ryall bardziej) i bardzo doświadczonymi aktorami.
A to, że aktorów zamieniano na białych to w ogóle nie wiem gdzie widziałeś. Taki przypadek był, ale tylko jeden:
Lavender Brown, gdzie była ona zmieniana dwa razy: Kathleen Cauley, Jennifer Smith i biała Jessie Cave.
A w przypadku reszty to tak nie było.
Grająca Angelinę Johnson Danielle Tabor, która jest ciemnoskóra, ale w sumie niemal biała w porównaniu z Tianą Benjamin, która ją zastąpiła. Siostry Patil zostały zmienione z hindusek na inne hinduski.
Pansy Parkinson - z niewiadomych powodów grały ją 4 białe aktorki.
W grze obejmujemy dowództwo nad niemieckim batalionem pancernym latem 1944 roku
Serio ktoś zrobił grę, w której gra się niemieckim batalionem pancernym, w czasie gdy Rzesza dostaje już po tyłku na wszystkich frontach?
Niestety tak i ta kampania nic nie da.
Moja partnerka jest nauczycielką w szkole i to jakie są naprawdę dzieci naszego pokolenia, które powinno sobie już zdawać sprawę z zagrożeń internetu, bo samo się w nim wychowało to jest niestety dużo większy dramat niż w naszym pokoleniu.
I to wina rodziców, bo bardzo wielu najwyraźniej się tym nie przejmuje to raz, a dwa... że relacje wielu dzieciaków z rodzicami właściwie nie istnieją, dzieciaki po prostu nie czują, że mogą z nimi porozmawiać, wyżalić się, powiedzieć o swoich problemach.
Zacznijmy od tego, że dzieciaki obecnie bardzo często są 24/7 online, co za czasów ich rodziców jednak nie miało miejsca.
Wiele dzieciaków tak naprawdę jest uzależnionych od socjalek i smartfonów, to że szczególnie na pierwszych lekcjach rano siedzą nieprzytomni albo wręcz przysypiają lub nawet po prostu nie przychodzą na te lekcje to jest u mojej partnerki w szkole normalka, nie ma dnia, żeby tak nie było.
A jak mamy dzieciaki 24/7 online, to znęcanie się, wyśmiewanie, obrażanie czyli przemoc psychiczna niestety się nie kończą poza terenem szkoły i tu są prawdziwe dramaty. A powodem może być wszystko: wygląd, ubrania, brak najnowszych modnych gadżetów, to że się z kimś nie trzymają lub trzymają po nawet to kim są rodzice. I dzieciaki nie ograniczają się do przemocy słownej i komentowania, o nie. Zdarzają się przypadki, gdzie ofiara jest nagrywana, a potem to co mówi jest przycinane i montowane tak, żeby całkiem zmienić kontekst wypowiedzi na ośmieszający, są filmiki generowane przez AI wyśmiewające ofiarę, jest wstawianie twarzy ofiary do zdjęć lub filmów p0rno i to takich bardziej obleśnych i całe mnóstwo innych rzeczy.
Dzieciaki tak potrafią zaszczuć swoją ofiarę, że z tą nie chce się trzymać nikt w klasie, a nawet w klasach równoległych... To niestety bardzo często prowadzi do tego, że dzieciaki mają poważne problemy psychiczne.
Media już nawet o tym nie piszą często, nawet lokalne, zresztą często nawet nie wiedzą, ale tak np. w szkole mojej partnerki w ubiegłym roku szkolnym 6 uczniów targnęło się na swoje życie, jedna z dziewczyn niestety skutecznie.
A właśnie... p0rno i reszta materiałów zdecydowanie nie dla dzieci. Takie materiały oglądają już nawet 10 latki. I mówimy tu o kategorii hardcore oraz różnych fetyszach, a także patostreamerach. Są takie dni, gdzie tematem numer 1 na korytarzach jest to co odwaliło sie np. u Magicali albo walki na galach Pato MMA.
Spytacie pewnie Gdzie są nauczyciele i rodzice?
No nauczyciele muszą najpierw o tym wiedzieć, niekiedy coś do nich przecieka, bo dzieciaki lubią skarżyć albo wręcz mimo że nie powinny (bo tzw. ustawa Kamilka) to usiłują się kontaktować online z nauczycielami poza godzinami ich pracy by im się zwierzyć (w ustawie jest zapis, że uczeń może się kontaktować z nauczycielem tylko w godzinach pracy tego, na kontakt poza godzinami pracy powinien mieć zgodę rodzica) - tak, to jest najsmutniejsze, że zwierzają się na wpół obcemu człowiekowi, a nie rodzicowi, a i przepisy ustawy Kamilka są idiotyczne, bo uważajcie - jeśli dziecko przyjdzie już do nas w szkole to nie można jak za naszych czasów porozmawiać z dzieckiem w cztery oczy, to znaczy można ale: "Jeżeli nauczyciel uzna za konieczne przeprowadzenie rozmowy z dzieckiem „w cztery oczy”, powinien zostawić uchylone drzwi. " czyli np. dać możliwość prześladowcom podsłuchania jak ten na nich donosi! Dlaczego? Bo "Lex Kamilek" traktuje wszystkich jak potencjalnych ped0fili i zakazuje przebywania dziecka sam na sam z dorosłym.
A rodzice... szkoda gadać. Nie wszyscy, ale wielu ignoruje w ogóle prośby o kontakt, wezwania do szkoły, telefony, zdarza się (i to wcale nie tak rzadko), że jak się powie czy napisze do nich coś o ich dziecku np. "Pani syn Jaś wkleja w zdjęcia p0rnograficzne twarz Małgosi, proszę o spotkanie i rozmowę" to mamy nie tylko tradycyjne wyparcie, ale i atak na nauczyciela. Była jedna sytuacja w szkole mojej partnerki, gdzie jej koleżanka, nauczycielka angielskiego była stalkowana i publicznie obrażana w mediach społecznościowych przez matkę jednego z uczniów, a nawet padły w jej kierunku groźby karalne - sprawa skończyła się na Policji i w sądzie, a ta koleżanka zmieniła miejsce pracy.
Uczniowie zresztą podobno potrafią robić to samo, choć w szkole mojej partnerki jeszcze do takich ekscesów nie doszło.
"oglądają na potęgę"... to już nie jest poziom PPE z tymi tytułami, to jest poziom najgorszych artykułów z portali typu pomponik, pudelek, kozaczek i różnych lokalnych...
Naprawdę wolę już artykuły wygenerowane przez AI, zamiast czytać takie tytuły...
Typ chyba od premiery jest w alkoholowym lub narkotycznym ciągu, inaczej tego co wyczynia na X nie da się wyjaśnić, no chyba że po prostu zwariował.
Jak tak dalej pójdzie to położy nie tylko Borderlands 4, ale całe studio...
Tylko to nie jest japońska gra, zrobiło ją chińskie studio...
Ale tak, są krytyczni. Z wyjątkiem Bejing 2008 i Galaxy Blaster wszystkie gry, które mogą się poszczycić najniższymi wynikami w historii są japońskie.
Poza tym oceny z tego numeru Famitsu...
Lost Soul Aside (PS5) – 8/7/7/7 [29/40]
NOROI KAGO: the Grudged Domain (Switch) – 6/7/6/6 [25/40]
Silent Hill f (PS5, Xbox Series) – 9/9/9/9 [36/40]
Super Robot Wars Y (PS5, Switch) – 8/8/9/8 [33/40]