Łeee... tu to jeszcze słabo z grami ryjącymi banię.
Gdzie takie tytuły jak Seaman, Shower with your dad, Sex with Hitler, seria Katamari, The Stanley Parable, LSD: Dream Emulator czy I Am Bread?
Wciąż jest typowym Draco, ale nadaję mu własny charakter. Zdecydowanie ma więcej warstw. [...] Draco jest kochany, ale odczuwa straszną, paraliżującą presję ze strony rodziny. Nie zawsze jest tym, kim chciałby być, i nie potrafi sprostać oczekiwaniom ojca.
Czyli tak naprawdę jest to Draco bliższy książkom niż w filmie, choć tego tak mocno jakoś nie widać w książkach aż do Księcia Półkrwi, a potem już w kontekście Bitwy o Hogwart w Insygniach Śmierci w odniesieniu do całej rodziny, gdzie pod koniec Narcyzę i Lucjusza obchodzi już tak naprawdę tylko to, czy Draco nadal żyje no i spotkanie na peronie 9 i 3/4w epilogu pokazuje nam zupełnie innego Draco.
Ale właśnie wiele zachowań z strony Draco można interpretować presją i oczekiwaniami ojca np. to że gdy przy pierwszym spotkaniu staje się dla niego jasne, że Harry'm się nie zaprzyjaźni zaczyna z nim rywalizować i mu dowalać. I jasno dosyć po prostu Potterowi zazdrości sławy i tej aury, która go otacza.
Dlatego tego koniecznie chce być lepszy od Harry'ego w Quidditchu, stąd wkupuje się do drużyny namawiając ojca do zakupu Nimbusów 2001, które były lepsze niż Nimbus 2000 Harry'ego i miotły innych graczy z innych domów, co dawało Ślizgonom techniczną przewagę.
W takiej sytuacji doniesienia dotyczące PlayStation 6 za 1 000 dolarów i Xboksa Project Helix, mogącego kosztować nawet 1 500 dolarów, brzmią realnie. Kolejna generacja konsol i podobnych im sprzętów gamingowych nie będzie tania.
No to przy takich cenach będzie płacz Microsoftu i Sony (przede wszystkim udziałowców), bo się nie sprzedadzą za dobrze.
Także, jeśli stwierdzą: robimy remaster/remake danej gry to biorą z tego skarbca wszystkie pliki co już ułatwia pracę na starcie, bo nie trzeba wszystkiego robić od nowa, albo bawić się w inżynierię wsteczną, choć nawet wtedy nie wszystko będzie działać jak należy.
Tu polecam dla zrozumienia, dlaczego to jest ważne mieć kod i pliki źródłowe gry film Archona, który zabrał się do odtworzenia na ich podstawie filmików z Wormsów 2 w jakości 4K.
https://www.youtube.com/watch?v=akDlOlkQbt8
Mnie jako fana serii oczywiście kupuje, tylko co tam robi Snoop Dogg i to nie sam, a z synem?!
(bo ten Cordell Broadus pojawiający się w materiale to młodszy syn Snoopa, przynajmniej z tych takich legalnych o których wie i uznaje, bo jakoś w jego przypadku to jestem pewien, że ma jakieś dzieci, o których nie wie... )
Przede wszystkim to wygląda bardzo biednie i budżetowo, jak masa innych gier skleconych z gotowych assetów na Steamie przez amatorów.
Jak robisz grę z wielkimi kaiju i fizyka oraz efekty zniszczeń budynków wyglądają jak w Battlefieldzie 4 to trudno tu oczekiwać sukcesu.
Do tego grafika jak z późnego PS3.
No bo nas nie stać i zwykle też nie warto, bo albo na premierę gra jest niedopracowana albo i tak wiemy, że będą jeszcze DLC fabularne i lepiej poczekać z zakupem aż wyjdą.
Z - tki jeszcze najbardziej kupują jak widać z danych na premierę, bo w sporej mierze albo żyją jeszcze na garnuszku rodziców, albo nie mają jeszcze wydatków związanych z posiadaniem dzieci. Ale millenialsi i pokolenie X mają dzieci i kredyty na głowie
Na ostatniej prostej trochę martwi mnie optymalizacja. Nie wiem, na jakiej specyfikacji PC ogrywałem grę w trakcie eventu ani jak stary był to build, ale spadki klatek były zauważalne i dość częste. Czy ten problem rozwiązano i jak dobrze sprawdza się Batman w swojej najnowszej klockowej odsłonie przekonamy się już niedługo, bo gra będzie mieć premierę 22 maja, tydzień wcześniej niż oryginalnie planowano.
Optymalizacja to w tej grze nie istnieje, co widać już po wymaganiach sprzętowych. 16 GB RAM i procesor i5 10 generacji dla gry na niskich w full HD i 30 klatkach...
Chciałem kupić wersję na Switcha 2, bo handheldy według mnie są idealne do gier LEGO, ale patrząc na wymagania na PC to ja się autentycznie boję jak to będzie wyglądać na Switchu 2, szczególnie w trybie przenośnym. Przy dobrej optymalizacji nie musieliby iść na kompromisy, a tak pewnie będzie wyglądać to jak na PC na niskich i będzie miało 30 klatek, albo jeszcze gorzej, bo Switch 2 ma 12 GB pamięci LPDDR5X.
No i czy na pewno o sentyment tu chodzi? Czy może o pochwalenie się rzadkim sprzętem?
Bo wszyscy wiemy, że gdy wychodził GBA Micro to GBA już nikogo nie obchodził, bo był DS.
Nie no... mówienie, że Micro to najlepsza wersja GBA to masochizm.
Mniejszy 2 calowy wyświetlacz, ledwie mieści się w dłoniach, przez co niewygodnie się gra i nie obsługuje wstecznej kompatybilności z GB i GBC.
Do tego słabsza bateria niż SP, który jest najlepszą wersją GBA, szczególnie rewizja AGS-101, która już nie ma wbudowanych diod podświetlających ekran jak pierwszy model tylko normalne podświetlenie ekranu. (Czemu ta pierwsza była taka to nie mam pojęcia, od początku powinien być on jak AGS-101)
Ale GBA ma za to jedną z najlepszych bibliotek z konsol Nintendo. Mnóstwo świetnych konwersji z SNESa, czasem nawet poprawionych do oryginałów, dużo nowych gier, w tym to za czym tęsknię - decyzje wydawców o multiplatformowości tytułów wymuszały na nich robienie na GBA całkowicie innych gier o tym samym tytule. Czasem to były crapy, ale czasem perełki - tutaj szczególnie wspominam Harry Potter i Więzień Azkabanu, który był taki jak niedocenione i trochę zapomniane wersje na GBC dwóch pierwszych części, Raymana 3, który oczywiście nie mogąc być w 3D jest totalnie inną grą w stylu pierwszej części, Prince of Persia Piaski Czasu, V-Rally 3, Władca Pierścieni Powrót Króla (praktycznie to jest jak Diablo w świecie śródziemia), Lilo & Stitch
Poza tym jest sporo takich zapomnianych czy mało znanych ukrytych perełek na tej konsoli: Lady Sia, Kuru Kuru Kururin, Sabre Wulf (tytuł od Rare, o którym mało kto pamięta), Zone of the Enders: The Fist of Mars, Klonoa: Empire of Dreams, Drill Dozer, Ninja Five-O, Bomberman Tournament, Car Battler Joe, Sigma Star Saga, Summon Night: Swordcraft Story, Tactics Ogre: Knight of Lodis, Top Gear Rally, Boktai: The Sun Is In Your Hand, Astro Boy: Omega Factor, Lunar Legend, Yggdra Union, Pinball of the Dead, Boxing Fever i inne.
Przecież Color też nie miał podświetlenia, mimo że oni pół roku wcześniej w Japonii i tylko tam wydali Game Boy Light, czyli Pocketa z podświetleniem ekranu. A gra na na GBC bez podświetlenia jest możliwa, ale pod warunkiem, że to oświetlenie było dobre i padało na ekran pod odpowiednim kątem. Ja swojego Colora przerobiłem po latach dając mu ekran LCD z podświetleniem, bo naprawdę ciężko się dziś na tym gra bez podświetlenia.
To chyba jedna z bardziej absurdalnych i raczej wymyślonych historii związanych z grami w ostatnim czasie.
Mam uwierzyć, że gościa nie przekonywały tysiące zdjęć i filmów z różnych misji, czy nawet studenckich projektów rakietowych, gdzie studenci budują rakiety, które wystrzeliwują w stratosferę na 40 km, skąd już widać że ziemia jest wyraźnie zakrzywiona czyli nie jest płaska, a przekonała go gra?
Pytanie więc ile oni tak naprawdę robią GTA 6, że i tak jest potrzebny crunch, żeby dotrzymać terminu premiery, bo na pewno nie 10 lat od marca 2016, gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy o pracach nad nim.
Przy Age of History II powinny w platformach być wymienione iOS i Android - właściwie ta seria Łukasza Jakowskiego zaczynała jako mobilka.
Polvo? Polonez z silnikiem Volvo? ;)
Tak swoją drogą, zastanawiam się czemu nie możecie go po prostu nazwać Polonez - nie jest to nazwa zastrzeżona dla auta, tak nazywa się taniec i muzyka, a nawet FSO Polonez, bo przecież FSO już nie istnieje to i w licencje nie trzeba się bawić.
Ostatnio potrzebowałem skryptu do Excela, który pozwalałby filtrować i wyszukiwać dane w tabeli po więcej niż jednym parametrze na raz przetestowałem wszystkie 3 i z Chata GPT wyszedł skrypt, który nie działał, Grok wypluł skrypt, ale nie wyjaśnił dobrze jak go zaimplementować w Excelu, a Gemini zrobiło i skrypt, który działał i punkt po punkcie wyjaśniał jak to zaimplementować.
Nieźle... Ja mam licząc wszystko czyli Steam, GOG, Epic, Ubisoft, Orgin,, sklep Microsoftu, nawet apkę Amazon Gaming 700 kilka tytułów plus około 100 gier na Switcha i Switcha 2 fizycznie i na koncie w eshopie.
Robot miał jedną istotną przewagę nad swoimi przeciwnikami: zamiast oczu za pomocą kamer rozmieszczone wokół niego.
Ja bym powiedział że nawet dwie istotne przewagi - nie męczy się.
Stąd też ten drugi był 7 minut szybszy w maratonie od Jacoba Kiplimo, swoją drogą brązowego medalisty olimpijskiego na 10 km z Tokio
Niezwyciężony wyszedł 6 listopada, a 2 listopada wyszedy RoboCop: Rogue City i The Talos Principle 2 i 10 listopada COD: Modern Warfare III.
Do tego jeszcze 3 listopada EA WRC i mieliśmy nowe IP między 4 bardziej znanymi markami.
W sumie trochę nowej zawartości fabularnej nie zaszkodzi.
Tylko nie wiem, czy to akurat powinna być Caroline, a nie np. Czarnobrody czy Charles Vane.
I pytanie czy będzie do remake'u włączone Freedom Cry.
Właściwie to willa gubernatora na porównaniach lepiej wygląda w oryginale. W remake'u wygląda jakby była niewykończona albo zaniedbana.
I sam Edward z twarzy lepiej wygląda mimo mniejszych szczegółów w oryginale, bo w remake'u wygląda jak jakiś menel z twarzy.
Szczerze powiedziawszy to już dawno trzeba było zakończyć tą serię, jeszcze jak Toriyama żył.
A już na pewno jak zmarł...
To jest niby nowa zawartość, ale stworzona przez samą autorkę, więc można potraktować ją jako kanoniczną.
Rodzice Lilly i Petunii są wspominani na pewno i tutaj się pojawią, w wspomnieniach Snape'a w Insygniach Śmierci.
męcząca, „koślawa” walka z dziwną detekcją ciosów;
drewniane animacje składające się z raptem kilku klatek;
W grze od twórców Gothica to powinny być plusy, a nie minusy, w końcu klimat Gothica zachowany :)
Co w tym takiego zaskakującego?
Nie będę używał wyświechtanego i nie pasującego tutaj do końca porównania o Maluchu i Ferrari, ale to jak przesiadka z np. obecnego Porsche 911 do Astona Martina Valhalla
To powodzenia... Motorola i tak ma 3% udziału w globalnym rynku smartfonów i wyprzedzają ją nawet takie marki jak Vivo, Oppo czy Realme Teraz będzie to jeszcze mniej.
Niestety jestem mocno rozczarowany. Dziwny styl graficzny gry w wielu momentach jest mało przejrzysty, a do tego tak naprawdę niewiele jest w Despelote do roboty, niewiele możliwości interakcji i te zazwyczaj są do tego takie same. Można niby kopać piłkę z kumplami i nie słuchać się matki czy nauczyciela, ale nie ma to większego wpływu. No i to kopanie piłki jest dziwnie zrealizowane, po prostu pokraczne.
Ma to być doświadczenie autobiograficzne jednego z autorów skupiające się na czasie, gdy Ekwador walczył i wywalczył po raz pierwszy udział w Mistrzostwach Świata, tych w Korei i Japonii i rzeczywiście stara się oddać towarzyszącą końcówce eliminacji atmosferę, nawet możemy oglądać w telewizorze całe mecze w czasie rzeczywistym, ale znów - przez styl graficzny jest to bardzo trudne. Do tego kreśli też tło społeczne, strajki, bieda i to akurat niewątpliwe plusy, bo dobrze to udało się oddać. Na koniec pokazuje co się zmieniło w Quito od 2002 roku.
Ale co z tego, jeśli reszta kuleje? Jest jeszcze dostępna normalnie po ukończeniu gry autorska podróbka Sensible Soccera, w której możemy grać mecze między południowoamerykańskimi reprezentacjami, ale też przez styl graficzny to co widzimy jest mało czytelne.
Do tego Despelote kończymy po 1,5-2 godzinach.
Najlepsze, że tutaj rzeczywiście twórcy mówią o naprawianiu gry i jej rozwoju, bo rzeczywiście Samson wygląda jakby oni po prostu z jakiegoś powodu, zapewne finansowego wypuścili grę w stanie w jakim była, gdy skończyły się pieniądze.
Z drugiej strony... Sundberg wtedy powinien po prostu postawić na Early Access wiedząc, że nie ma za dużo pieniędzy.
Przynajmniej nie woła za półprodukt 250-300 zł jak inni.
A i swoją drogą na Ali da się też znaleść oryginały, albo bardzo dobre podróbki zestawów Lego, które są sprzedawane jako Lego...
Jeśli to oznacza, że ludziom z Playground, w większości pewnie tym samym co pracowali nad przynajmniej 2 poprzednimi częściami udało się zepsuć 5 Horizona to ja jestem w szoku...
Przede wszystkim to Epic powinien wrócić do tej serii, szczególnie że słyszy się o problemie jakim jest spadająca popularność ich głównego źródła dochodów czyli Fortnite'a.
Jeśli tym razem w grze będzie wszystko o czym mówił, to będę pozytywnie zaskoczony :D
Cóż, gość niezwykle zasłużony w inny, godny podziwu sposób. Oby jak najwięcej takich ludzi.
XD... Świetna logika. Jak ja kupiłem np. Resident Evil 3 za premierowe 224 zł, a teraz po 5 latach od premiery ktoś kupuje je na Steamie w obecnej promocji za 16 zł to też mam płakać w recenzjach?
To samo jest z House Flipperem, który jest rok starszy od RE 3...
Mam nadzieję, że tym razem już wyciągnie wnioski i nie będzie się wiązał w żaden sposób z Sony, ani żadnym innym molochem, który ma w zwyczaju kasowanie projektów i wykańczanie w ten sposób studiów.
W sumie najlepiej dla niego, żeby z gigantów, jeśli już chce dużą kasę na grę, związał się z Nintendo, bo to jest ewenement w branży - w żadnym z studiów zależnych ani blisko związanych z wielkim N nie było masowych zwolnień, bardzo rzadko dochodzi też do skasowania jakichś projektów.
Właściwie na Switcha z studiów zależnych lub blisko powiązanych z Nintendo skasowano tylko Harmony od Retro Studios, Pokémon Legends: Ho-Oh and Lugia od Game Freaka, które zastąpiono Z-A i niezapowiedziany ekskluzywny dla Switcha Ridge Racer od Bandai Namco Singapur, które to studio Nintendo w zeszłym roku ostatecznie przejęło.
konwersje takie, jak Marvel's Spider-Man 2, The Last of Us Part II Remastered, God of War Ragnarök czy Marvel's Spider-Man 2 miały gorsze wyniki aktywności na Steamie niż poprzednie odsłony tych cykli.
Coś się zdublowało :)
Gość się niepotrzebnie boi. Większość filmów z serii to takie kupsztale w porównaniu z grami, że fani się już nie będą czepiać, bo i nie mają żadnych oczekiwań.
Rozumiem wpis sponsorowany, ale ja naprawdę polecam Lexara.
Mam drugiego SSDka od nich i śmiga jak powinien, a poprzedni z poprzedniego laptopa siedzi w obudowie też od Lexara i dzielnie dalej działa mimo 6 lat na karku, przez które był mocno eksploatowany jako dysk systemowy.
Do microSD Express w Switchu 2 też po prawie roku nie mogę się przyczepić, no ale to są karty microSD, od chyba 10 lat ich poziom jest taki, że te wiodących producentów nie padają. Z 15 i więcej lat temu to faktycznie miałem problemy z microSD Samsunga, ale potem były już różne: Kingston, Lexar, Sandisk, PNY, Samsung, Goodram. Wszystko działa lub działało do wymiany na większe i utylizacji.
No co tu dużo mówić. To jest skutek tego, że branżą, szczególnie z ramienia wydawców, zaczęły rządzić "garniturki" i księgowi, ludzie którzy widzą w grach tylko cyferki wpływające na konto, a sami gier nie kochają, wielu zapewne nawet nie grało od dzieciństwa/czasów nastoletnich czyli epoki zapewne Dooma właśnie, albo i jeszcze wcześniej czyli np. NESa i takich tytułów jak Duck Hunt czy Super Mario Bros.
A dodatkiem są lata 2020-2021, które w głowach tychże "garniturków" i księgowych są złotym okresem, gdy zarabiali najwięcej i koniecznie chcą osiągać te same lub zbliżone, albo jeszcze większe zyski co wtedy nie zauważając, że wtedy te zyski mieli tylko dlatego, że większość ludzi siedziała w domach przez całe albo większość dnia.
Stąd chcą ciąć koszty, by maksymalizować zyski - i tu mamy nacisk na używanie AI.
Właściwie to tak z tym "wskrzeszeniem" Chloe bym się nie rozpędzał.
Wybór z zniszczeniem Arcadia Bay w pierwszej grze jest kanoniczny, bo w komiksie, którego akcja dzieje się po pierwszym Life is Strange Max i Chloe są razem.
Sądziłem, że nic lepszego niż Harry Potter i Zakon Feniksa oraz Więzień Azkabanu na GBA (Seria pierwszych 3 części w formie jRPGów na GBC i GBA to najlepsze według mnie w ogóle gry z serii, w które mało kto grał w Polsce), KOTORy i Force Unleashed nie wyjdzie oraz Bitwa o Śródziemie 2 i Powrót Króla nie wyjdzie.
A tu potem dostaliśmy Hogwart's Legacy, Star Wars Jedi: Upadły Zakon oraz Ocalony i Śródziemie Cień Mordoru.
Zresztą w przypadku Gwiezdnych Wojen na filmy też to wyszło dostaliśmy potem Andora, Mandalorianina (choć tu sezony są nierówne) i Łotra 1.
No niby w tym roku ma wyjść strategia Wojna o Westeros, które się zapowiada ciekawie, ale nie jestem przekonany, że to będzie coś dobrego.
A Walking Dead ma jeszcze większego pecha do gier, poza serią Telltale nic dobrego.
Tak, tu się zgadzam, że nie powinny być identyczne jak książka.
Jednak powinny się po prostu skupić na rozszerzeniu świata/wątków z książki, zamiast zmieniać historię czy jej wydźwięk lub postacie, a jeśli już to robić to z głową.
Świetne jest w tym np. The Boys, które bardzo dużo zmienia w stosunku do komiksów, ale generalnie są to zmiany na lepsze i w duchu świata, bo niektóre wątki z komiksu w serialu by się zwyczajnie nie sprawdziły. Np. wątek z próbami wskrzeszania poległych supków, przez co w bazie Siódemki mieli Lamplightera, który był ciężko upośledzoną umysłowo wersją siebie, która robiła pod siebie i nie panowała nad swoimi mocami...
Część tych rewelacji może zostać oficjalnie potwierdzona w czerwcu, na kiedy to, jak twierdzi NateTheHate, Nintendo planuje następny pokaz z cyklu Direct.
Raczej wcześniej, już w kwietniu. Zawsze był bowiem Direct na początku roku (przeważnie luty/marzec) prezentujący gry od Nintendo i nie tylko na najbliższe pół roku, a w tym roku takiego jeszcze nie dostaliśmy poza partnerskim. I podejrzewam, że taki może wyjść przy okazji premiery filmu Super Mario Galaxy.
Nieco wcześniej, bo jakoby latem, ma natomiast zadebiutować nowa odsłona serii Star Fox.
Tu zdecydowanie jest coś na rzeczy, bo inaczej nie znalazłby się wśród postaci z Super Mario Galaxy Film Fox McCloud, czym mnie mocno zaskoczyli, bo w tej chwili to dzieciaki widząc go powiedzą co najwyżej "O, to ta podróbka Rocketa z Super Smash Bros!".
Tu bezpośredni link do akcji, jeśli ktoś chce zobaczyć jak on wygląda. Ciekawe, że w 2019 roku został poddany renowacji.
Zresztą w ogóle mają sporo ciekawych artefaktów np. naszywki i nieśmiertelnik Foresta Gumpa, czy koperta z listem z Hogwartu z Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego, dokładnie ta, którą trzymał w scenie, gdy odbierał pocztę u Dursleyów.
Muszę powiedzieć, że dziwny dobór. Dlaczego jest cała seria The Dark Pictures Anthology, a The Walking Dead tylko pierwszy sezon podobnie jak tylko pierwsze Life is Strange?
Ja wiem, że kontynuacje The Walking Dead i Life is Strange były różnej jakości, ale też nie wszystkie The Dark Pictures były równie dobrze oceniane.
Bo nie dość, że to przedstawia Jamesa Pottera i resztę huncwotów jako rasistów w czasach szkolnych, to jeszcze TOTALNIE NIE KLEI SIĘ W CAŁOŚĆ HISTORIA SNAPE'A.
Bo spójrz na to tak jak to było w kolejności.
1. Voldemort inspirowany Grinewaldem głosi ideologię czystej rasy czarodziejów, nienawidzi mugoli, z których chce zrobić w najlepszym razie niewolników i zdobywa zwolenników. Sama J.K. Rowling powiedziała o Voldemorcie, że jest "Niezwykle żądny władzy. Po prostu rasista”
2. Snape zaczyna się w szkole jeszcze interesować czarną magią i zaczyna kumplować się z zwolennikami Voldemorta. Kulminacją jest, gdy nazywa Lilly szlamą, co oznacza, że przyjmuje i zaczyna sympatyzować z ideologią Voldemorta.
3. Snape już oficjalnie dołącza do śmierciożerców.
4. Gdy słyszy pierwszą część przepowiedni domyśla się, że chodzi o Lilly Potter i jej dziecko, prosi Voldemorta, by ją oszczędził. Voldemort go ignoruje i dopiero wtedy przejrzał na oczy, więc leci do Dumbledore'a i mu wyjawia wszystko oraz zgadza się być podwójnym agentem.
No i jak czarnoskóry ma być wiarygodnym członkiem śmierciożerców, organizacji, która głosi czystość rasy czarodziejów, nienawidzi mugoli i czarodziejów półkrwi (choć jak Snape i Voldemort wielu jest półkrwi) a jej przywódca i członkowie są rasistami?
Nie bez powodu w filmach wszyscy śmierciożercy byli biali. Zbyt bowiem blisko im do Ku Kux Klanu.
Raz, że źródło wątpliwe, bo gość wielokrotnie podawał rzeczy, które okazywały się nieprawdą.
Dwa - jeśli nawet to prawda to tylko do czasu. Już symptomem jest Pokopia - gra na GKC, która mimo to sprzedaje się jak szalona przełamując bojkoty GKC...
A Nintendo na to na pewno zareaguje i pewnie już w kwietniu dostaniemy na rocznicę oficjalnej prezentacji Switcha 2 Directa, gdzie zapowiedzą kolejne gry, szczególnie że zresztą mamy zapowiedziane jeszcze tylko na ten rok 3 nowe tytuły ekskluzywne: Tomodachi Life: Living the Dream i Pokemon Champions w kwietniu i Yoshi and the Mysterious Book w maju.
Direct więc potrzebny jest chociaż na jakieś nowe wieści i może daty premier dla Splatoon Raiders, Fire Emblem: Fortune's Weave,
Professor Layton and the New World of Steam, Orbitals i The Duskbloods. Niewykluczone jednak, jako że kwiecień to też miesiąc premiery nowego filmu z Mario, że dostaniemy zapowiedź nowego Mariana...
Problemy trochę na własne życzenie. Cały czas jadą na jednej grze + dominującym silniku.
Ale rozwój aplikacji sklepu jest powolny, a i zapomnieli, że kiedyś ROBILI GRY, a nie rozwijali Fortnite'a. To samo zresztą jest z kupionym przez nich Psyonix - od 2015 roku i wypuszczenia Rocket League nie zrobili nic tak naprawdę poza rozwijaniem Rocket League i trybem przypominającym Rocket League do Fortnite'a.
Tymczasem ostatni tytuł Epica, który nie był Fortnite'm to był Robo Recall w 2017 na Oculusa.
Może czas wrócić do Unreal Tournament i Jazz Jackrabbit?
Problem w tym, że chłop potwierdził tymi słowami, że rzeczywiście dostał tą rolę, bo były jako, że nie było go na żadnych zdjęciach z planu spekulacje, że po cichu został zrecastingowany.
No i niestety idzie na zwarcie i pogorszenie swojej sytuacji, bo mógł się sam wycofać po takich groźbach i reakcjach, a po tym wywiadzie będzie dostawał tylko tego więcej.
Do tego... "Jako dziecko byłem zapalonym czytelnikiem. Mama nie mogła sobie pozwolić na opiekunkę w czasie wakacji, więc zabierała mnie do biblioteki. Uwielbiałem Harry’ego Pottera. Nigdy nie oglądałem filmów, ale książki były dla mnie ucieczką, gdy inne rzeczy w życiu stawały się zbyt trudne."
No jeśli jest fanem i przeczytał całą serię albo chociaż dotarł do Księcia Półkrwi to chyba rozumie, że kolor jego skóry jest problemem nie tylko z względu na opis postaci, ale też przede wszystkim na postrzeganie Snape'a i Jamesa Pottera, Syriusza Blacka oraz Remusa Lupina.
Bo raz, że znęcaniu się nad Snape'm przez całą trójkę nadaje rasistowski charakter to jeszcze w tym, że Snape był śmierciożercą przestaje być jakikolwiek sens, bo przecież Śmierciożercy i Voldemort to ludzie wyznający czystość rasy, która jest ich głównym postulatem ideologicznym. Wprost - są rasistami, a z kim jeszcze się kojarzy czystość rasy? A chociażby z KuKuxKlanem i Białą Supremacją.
W sumie obojętnie co. I tak zagram. To, jaki świat wykreowali korzystając z nigdy wcześniej nie wykorzystywanego w grach okresu naszej historii zasługuje na więcej, bo zwyczajnie jest ciekawe. Do tego ta klimatyczna Warszawa, której już nie ma.
Szczególnie, że w sumie nawet w filmach nie jest to okres jakoś mocno wyeksportowany, bo większość albo jest adaptacjami literatury, opowiada o powstaniach lub epoce napoleońskiej, albo po prostu dzieje się w innych zaborach (większość w Austriackim).
Właściwie to widziałem komentarz gdzieś, który dobrze ten tytuł podsumowuje.
"Zrobili świetny świat, wypełnili go mechanikami, ale zapomnieli zrobić z tego grę"
To dziwne, że od razu po prostu takiej nie wprowadzili. Przepisy są od 2023 znane więc już mogli dostosować.
I z tego co widzę w poradniku od ifixit wymiana baterii i czegokolwiek innego jest trudna, więc sporo będą musieli zmienić. Już chyba lepiej im w 2027 wprowadzić rewizję konsoli, jakieś v2.
https://www.ifixit.com/Guide/Nintendo+Switch+2+Battery+Replacement/190141
Sam bym w Switchu 2 chyba nie dał rady wymienić baterii, a robiłem to w Switchu Lite, 2DSie XL, wymieniałem ekran i głośnik w Game Boyu Color, górny ekran z taśmą w DSie i analoga w PSP 2000 plus koledze kiedyś wymieniałem napęd w PS3 Slim, więc jakieś tam doświadczenie mam.

krytycy DLSS 5 punktują tylko wygląd twarzy postaci, a ignorują wszystko inne, włącznie z oświetleniem ciała i ubrań
Tak, oświetleniem jak na prezentowanym screenie z Starfielda, gdzie DLSS 5 dorzucił sobie nieistniejące w grze źródło światła, żeby doświetlić obiekty...
No niestety czasem tak bywa, ale to dlatego, że w danym roku często trafi się jeszcze lepszy film. Zresztą wystarczy popatrzeć po tych 3 filmach kto wtedy wygrywał Oskara dla najlepszego filmu.
Na Oskarach 2008, gdzie Aż poleje się krew było nominowane, był to "To nie jest kraj dla starych ludzi",
W 2000 roku, gdzie Magnolia nawet nie miała nominacji w kategorii najlepszy film rywalizowały: Szósty Zmysł, Informator, Wbrew Regułom, Zielona Mila i American Beauty, gdzie wygrało to ostatnie (choć jak dla mnie powinna być to Zielona Mila)
A w 1998, gdzie Boggie Nights też nie miało nominacji w tej kategorii to musiałoby się zmierzyć z potworem czyli Titanic'em, który zgarnął tam przecież 11 Oscarów w tym ten dla najlepszego filmu. A poza tym były nominowane Lepiej być nie może, Goło i Wesoło , Buntownik z wyboru i Tajemnice Los Angeles
Niestety nadal brak menu po Polsku...
Tutaj chyba Michał Pisarski się mylił, choć miało być do końca kwartału, ale do końca kwartału zostało już niewiele czasu, a Nintendo zbyt często aktualizacji softu nie wrzuca, max 2 razy na miesiąc, choć poprzednia była w styczniu.
I tutaj racja. Był tak dobry, że do Tolkiena to nie zbliżył się żaden pisarz fantasy w kwestiach takich jak kreowanie świata, jego historii, mitologii, a nawet języków czy muzyki.
Najbliżej są chyba Steven Erikson, Robert Jordan i M. A. R. Barker i w pewnych częściach George R.R.Martin, który byłby bliżej, gdyby w Westeros była jakaś mitologia i stworzyłby choć jeden pełny język.
Na tym tle duża szkoda, że J.K. Rowling nie zdecydowała się bardziej rozwinąć świata czarodziejów. Jasne, sporo dodała i sporo wiemy, są Baśnie Barda Beedle'a, co do których wiemy, że minimum jedna nie jest do końca bajką, ale wciąż... gdyby odpowiedziała na takie pytania jak skąd wzięła się magia, czy czarodzieje mają jakąś swoją religię, rozszerzyła mitologię oraz historię świata czarodziejów do starożytności...
Mnie to szczerze nie dziwi. Wielki Marty to jest średni film, a Timothee Chalamet nie zagrał niczego wielkiego. Lepsze aktorstwo pokazał w Diunie.
Wręcz powiedziałbym w kontekście tej przytoczonej w artykule wypowiedzi, że on momentami w ogóle nie grał Martyego, tylko był sobą.
Szczerze powiedziawszy to tak: oglądałem Wielkiego Martyego i Pomoc Domową ciągiem, oba filmy razem, bo miały premierę w tym samym czasie i Pomoc Domowa naprawdę zrobiła na mnie lepsze wrażenie niż Wielki Marty, również aktorsko, a nie dostała żadnej nominacji...
Wydadzą prędzej czy później, tylko, że oni remake'i robią po kolei i nie więcej niż jeden na konsolę.
Zobacz: Fire Red/Leaf Green było remake'm Red/Blue/Green na GBA, HeartGold/SoulSilver remake'm Gold/Silver na DSa, Omega Ruby/ Alpha Sapphire było remake'm Ruby/Sapphire na 3DSa, Brilliant Diamond/Shining Pearl reamake'm Diamond/Pearl na Switcha.
To teraz zgodnie z kolejnością następny de remake'u jest Black/White. Mam nadzieję, że tu zdecydują się połączyć fabuły i zawartość obu gier w jedną.
Dziwne w tym jest tylko Let's Go, Pikachu!/Let's Go, Eevee! - Teoretycznie remake Pokemon Yellow, w praktyce to chyba bardziej nowa gra, bo zawiera przecież mega ewolucje i formy Alolańskie oraz elementy i legendarne Pokemony z Pokemon Go (Meltan i Melmetal)
Trudno powiedzieć, dlaczego FR/LG wydane zostało poza tym systemem. Zwłaszcza że na platformie NSO w marcu zagościć ma inny tytuł ze stworkami - Pokemon XD: Gale of Darkness z GameCube’a. I choć mnie samemu tak zaprezentowany układ nie przeszkadza (zdecydowanie wolę kupować swoje gry, niż je „wynajmować”), to trudno nie zauważyć tutaj pewną niekonsekwencję wydawcy. Kto wie, czy w przyszłości nie pojawią się kolejne tytuły arbitralnie przydzielane do jednej z dwóch kategorii?
Akurat jest chyba dosyć proste wyjaśnienie na to.
Pokemon XD to spin-off, a w NSO jeśli chodzi o Pokemony mamy tylko same spin-offy: Pokémon Trading Card Game, Pokémon Puzzle League, Pokémon Stadium, Pokémon Stadium 2, Pokémon Mystery Dungeon: Red Rescue Team.
Mogli spokojnie też wrzucić Red/Blue/Yellow albo Gold/Silver/Crystal, ale ich nie ma. Dlatego wydaje mi się, że w NSO będą spinoffy, a jeśli wypuszczą ponownie jeszcze jakieś inne stare pokemony to jak Fire Red/Leaf Green trafią do eShopu.
To podobnie jak wciąż z jakiegoś powodu żyjące Pepełe, które wczoraj zrobiło nowy rekord pokazując wprost, że ten serwis to treści minimum częściowo generowane przez AI artykułem "Disney odpowiada hejterom. Rachel Zegler potwierdza, że wątek miłosny zostaje w filmie" , który zaczyna się tak: Aktorka Rachel Zegler wreszcie przerywa milczenie. Gwiazda nadchodzącego widowiska Disneya otwarcie skomentowała ogromną falę krytyki, jaka spadła na nią po ogłoszeniu, że zagra główną rolę w aktorskiej wersji kultowej „Królewny Śnieżki”.
I tak, to jest artykuł o największej klapie filmowej zeszłego roku opublikowany wczoraj :D
Jedyne wyjście to wycofanie listu wezwania do zaprzestania sprzedaży, przyznanie się do błędu, przeprosiny i zaproszenie gościa do pracy przy kolejnym tytule studia w charakterze grafika.
Samo określenie Clair Obscur nie jest bowiem ich zastrzeżonym określeniem.
Jako ktoś, kto zna faktyczną liczbę graczy OW, zwykle po prostu śmieję się, gdy ktoś używa SteamDB jako argumentu.
I tu ma rację, bo o ile gra nie jest tylko na PC (czyli zwykle nie jest jakimś indykiem, który wydany zostanie na konsolach, jak się sprzeda na tyle, żeby była na to kasa, albo uzbiera odpowiednią sumę w wczesnym dostępie), to faktyczna liczba graczy może być kilka razy większa. Konsole są nieco większym rynkiem niż PC.
Tak jak w tym przypadku peak na Steamie to 88 tys. To faktycznie może być około 200 tysięcy, bo minimum drugie tyle mamy z Xboxa i Playstation, a że rynek konsol jest większy to myślę że może być przewaga tak +20 - 30 tys. PC vs Konsole
Nie no... Jak chcą to zrobić tak, że będzie głównym walczącym bohaterem to tego nie widzę.
Dałoby by się oba filmy zrobić, ale z nim jako bardziej drugoplanowym bohaterem np. Król Conan z nim jako starym królem, który dowodzi armią by odbić królestwo, ale sam już nie walczy, i podobnie Predatora, gdzie Alan „Dutch” Schaefer jest emerytowanym pułkownikiem, który wraca wobec zagrożenia z strony Predatorów jako doradca oddziału, który ma się z nimi zmierzyć.
Dobre pytanie dlaczego... Bale coś ostatnio nie ma szczęścia do filmów, w których gra.
Thor Miłość i Grom oceniony bardzo przeciętnie, Amsterdam - słaby film i klapa finansowa, Bielmo przeciętne, a teraz to.
Tak. I to obok Andora i Mandalorianina przykład, że można zrobić Gwiezdne Wojny bez Jedi i Sithów i mogą być to udane Gwiezdne Wojny.
Z NASCAR w motorfest mam jeden problem. Mam wrażenie, że te wozy prowadzą się zupełnie inaczej w trakcie wyścigów z dedykowanej Playlisty, a inaczej poza nimi.
Choć też niekoniecznie oznacza to tragedię, bo np. jedyny model marki Radar jest nadal produkowany jako Gelly Radar. Tak samo było z Emgrandem EC7, który był akurat autem eksportowym tej marki sprzedawanym między innymi w Rosji i UK. Oni go dalej robili po zamknięciu marki w 2014 roku jako Gelly Emgrand. A Gleagle też było produkowane potem jako już po prostu Geely.
Gorzej, jeśli cały koncern padnie, dlatego myślę, że jak ktoś kupił auto od tych największych np. Omodę czy Jaecoo, które są markami koncernu Chery to raczej jest bezpieczny. Szczególnie, że Jaecoo J7,J8 i EJ6 i Omoda 5, 7, S5, E5 to są przebrandowane modele Chery, a Omoda 9 to auto innej submarki Chery, Exeed po przebrandowaniu.
A już najlepiej kupić Leapmotor, który jest produkowany w Europie (przez chwilę nawet T03 było robione w Tychach, ale nasz obecny rząd zabił tą produkcję głosując w Europarlamencie za cłami na chińskie elektryki...)
https://storage.courtlistener.com/recap/gov.uscourts.cacd.969015/gov.uscourts.cacd.969015.1.0.pdf
U nich może i spadek, spowodowany pewnie głównie wygaszeniem dopłat, ale u nas to ja widzę na ulicach i parkingach coraz więcej chińskich aut i to nie tylko BYDa i nie tylko elektrycznych.
Omoda, Jaecoo, Leapmotor, BAIC Beijing, JAC - nawet częściej te marki widzę niż BYDa.
Jak dla mnie to jest to mocny dowód, że to całe gadanie o rezygnacji z wydawania na PC to są bzdury.
Jest znacznie węższa niż to co jest w grze.
Po prostu ulice są szersze, żeby nie zabić gameplayu, bo gracze będą się na byle łuku obijać o budynki...
Tylko że dwie sprawy:
1. To nie Nintendo wydaje tą grę, a Square Enix, a to wydawca ustala cenę.
2. Nie jest to tytuł ekskluzywny na Switcha 2. Wyszedł też na PS5 i Xboxa Series S/X, gdzie w PS Store i Microsoft Store kosztuje 299 zł, a na PC na Steamie 249 zł.
Ale to była bardzo dobra komedia...
Szkoda tylko, że Franco okazał się zbokiem i zaorał sobie karierę, choć w ostatnich 2 latach podobnie jak Johnny Depp po tym jak został wyklęty w Hollywood zagrał w kilku europejskich produkcjach.

Poza tym chyba jest trochę za stary, w tym roku skończy 57 lat. No i on by sobie raczej dużo zawołał, a wydaje mi się, że tu Amazon oszczędza, stąd brak dużych gwiazd w ich serialach.
Już prędzej jeśli chodzi o byłych wrestlerów to prędzej Cena, który jest i młodszy i jakby trochę popracował na siłowni wracając do top formy to byłby ok, no i stał się chyba etatowym aktorem Amazonowych filmów (już w kilku produkcjach filmowych Amazona wystąpił)
To gratulacje! Track Day ma już dużo większe szanse powstania niż Ibru, a wy nie dostaliście 17 milionów z budżetu państwa.
Warto zauważyć, że to pierwszy przypadek w historii głównej serii, gdy jej odsłona ominie poprzednią generację sprzętu Nintendo.
Przepraszam, ale CO!!!???
Autorze, bardziej się nie da przyznać, że się nie wie co pisze i nie grało w Pokemony.
Wielokrotnie w główne odsłony nie dało się grać na konsoli poprzedniej generacji.
Ruby i Sapphire z GBA nie odpalimy na GBC
Diamond i Pearl oraz Black i White i Black i White 2 z DSa nie odpalimy na GBA
X i Y oraz Sun i Moon z 3DSa nie odpalimy na Dsie.
I w końcu Sword i Shield oraz Scarlet i Violet z Switcha nie odpalimy na 3DSie.

No zły casting po prostu.
Problem w tym, że gość choć jest umięśniony , to robił rzeźbę zrzucając masę i obecnie jest umięśniony, ale dosyć chudy, bo w Synach Anarchii nie był tak umięśniony, za to był grubszy.
Jeśli naprawdę chcieli kogoś, kto nie jest z aktorskiej topki (zauważyliście pewnie, że Amazon w swoich serialach takich ludzi raczej nie zatrudnia) to lepiej by zrobili zatrudniając Joe Manganiello, który jest w tym samym wieku co Hurst, ale jest bardziej dopakowany, albo Alana Ritchsona czyli Reachera.
Szczerze powiedziawszy to Metacritic tu dał ciała, bo ta reakcja jest za delikatna i nie zniechęci innych do próbowania z takimi "recenzjami".
Powinni dożywotnio zbanować cały serwis blokując im możliwość umieszczania swoich recenzji na Metacritic i usunąć wszystkie ich recenzje z Metacritica.
Irytacja graczy jest tym większa, że Nintendo życzy sobie opłatę za to „nextgenowe” ulepszenie, mimo że wielu innych wydawców (a nawet samo „wielkie N”) oferuje podobne aktualizacje za darmo.
To akurat jest zgodne z tym, co mówiło Nintendo przy premierze Switcha 2. Takie ulepszenia są za darmo, ale tylko w przypadku gier stworzonych przez zespoły wewnętrzne Nintendo. Przez inne, nawet jeśli gra jest wydana przez Nintendo... niekoniecznie.
No i niestety mamy śmietnik, gdzie ponad połowa tego co jest wrzucane to są tytuły będące zlepkiem tańszych i droższych assetów, gdzie nawet mechaniki dobrze nie działają, ewentualnie wprost coś co chyba jest projektem jakiegoś dzieciaka na szkolny projekt, ewentualnie studenta na zaliczenie.
A do tego żałosne klony popularnych gier. Jeszcze żeby Steam się jakoś za takie badziewne pseudo gry zabrał, ale widać się nie opłaca podobnie jak nie opłaca się innym.
jako dyrektor produkcji czuwał nad konstruowaniem AC: Valhalli i AC: Origins.
Byle nie konstruował tak jak Valhalli, bo mimo że mam ją z wszystkimi DLC to od dwóch lat jej nie ruszyłem, żeby skończyć dwa z trzech płatnych DLC oraz to darmowe DLC Ostatni Rozdział, tak bardzo mam tej gry dość po zwiedzeniu całej gigantycznej mapy w podstawce i Irlandii w DLC...
Żaden inny Asasyn mnie tak nie wymęczył, a grałem w wszystkie wcześniejsze (Mirage i Shadows jeszcze przede mną).
Spójrz na internet - przez wielu, naprawdę wielu jakakolwiek ich krytyka wyrażona w sposób zrównoważony i kulturalny jest hejtem.
Dziennikarze, celebryci, sportowcy nawet wielu zwykłych użytkowników nie potrafi odróżnić krytyki od prawdziwego hejtu.
Od razu widać, że odtwórca głównej roli jest z rodzinny Fiennesów :) Ten ich wygląd jest charakterystyczny i to mimo, to że nie jest synem ani Ralpha ani Josepha tylko ich siostry Marthy, która jest reżyserką.
Swoją drogą przewalone urodzić się w takiej rodzinie - twoja przyszłość już jest postanowiona. Musisz być jakoś związany z kinem.
Z rodzeństwa Ralpha i Josepha to tylko jeden brat, Magnus jest muzykiem i kompozytorem (a i tak ma na koncie sporo muzyki do filmów, seriali i reklam)
Ja to im nie współczuję. Sami są sobie winni przez swoją chciwość. Przecież to jest typowy scenariusz w branży powielany dziesiątki razy na przestrzeni lat.
1. Jest sobie niezależne studio
2. Wypuszcza grę/gry
3. Współpraca z branżowym gigantem przy projekcie/projektach dla niego.
4. Założyciele studia kuszeni wizją wielkiego hajsu na koncie i wpadają na pomysł jego sprzedaży gigantowi, z którym współpracują.
5. Gigant kupuje studio.
6. Gigant zleca im kolejne projekty aż potem jakiś anuluje lub projekt nie spełnia oczekiwań sprzedażowych. Czasem nawet ten punkt nie zachodzi)
7. Zamknięcie studia.
Tak było z Psygnosis, Lionhead, Zipper, Gray Matter Studios, Irrational Games, Mythic Entertainment, Pandemic Studios, Piranha Bytes, Snowblind Studios... i wieloma innymi
A w najgorszej sytuacji są koledzy doktorzy od historii, bo w tej chwili historia jest tylko na Uniwersytecie Gdańskim jeśli o Trójmiasto chodzi (za czasów jak studiowaliśmy wszyscy trzej to historia była jeszcze na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni), a tam by się dostać jako wykładowca, to choć niby są konkursy, bo muszą być zgodnie z prawem, to są to takie konkursy, że są ustawione pod jedną osobę, która ma wygrać. Po prostu bez pleców u któregoś z profesorów (czyli zazwyczaj promotora pracy doktorskiej) albo znajomości na wydziale to nie masz szans się dostać. Dlatego uczy w podstawówce, choć jeszcze niedawno jechał na dwie szkoły w obu mając część pensum i uczył też w liceum.
W muzeach są szanse, że jak się zwolni miejsce w jakimś dziale merytorycznym to o ile ma się jakiekolwiek doświadczenie w muzeum to da się awansować wewnętrznie (Znam kilka takich osób, które zaczynały od kasy czy pomocy muzealnej w muzeum, a teraz są w działach merytorycznych, jedna nawet jest obecnie kierownikiem działu). I drugi kolega tak już na tej kasie czeka na ten moment 4 lata u siebie (bez powodzenia w międzyczasie próbował sił w interesujących go rekrutacjach do Muzeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum Zamkowego w Malborku i Muzeum II Wojny oraz gdzieś jeszcze).
Archeologia - tu problem jest taki, że jest kilka czy kilkanaście firm w całym województwie, które się zajmują wykopaliskami i nadzorem archeologicznym i tam rzadko kogoś szukają, a jak kogoś szukają to też jest masa chętnych. W ogóle w całej Polsce wygląda to podobnie. Archeologia to jest takie trochę skazywanie się na robienie czegoś innego niż praca w zawodzie, bo na nią masz dosłownie kilka % szans i to ja dobrze wiem, bo pracowałem z jedną archeolog w korpo na szeregowym stanowisku, a z drugą pracuję teraz i jest ona po prostu pracownikiem administracyjnym. W sumie najlepsze jest w przypadku tego kolegi, że tak czy siak spełnił dziecięce marzenie. Bo na tą archeologię poszedł, bo od dziecka go fascynowała i chciał być archeologiem. Tylko, że jak mówi to też jako dzieciak był zakręcony na punkcie autobusów i chciał jeździć autobusem. No i jeździ :)
Podobnie Chemia - Twój brat to ma tą przewagę, że ma doświadczenie i to sądząc z wieku pewnie tak z 30 lat tego doświadczenia. A koleżanka świeżo po studiach bez doświadczenia, to i jej nigdzie nie chcieli, więc zaczęła się łapać przypadkowych robót.
Teraz to jest Lidl, ale odkąd ją znam to pracowała jako kelnerka w restauracji, recepcjonistka w hotelu, sprzedawczyni w Croppie i Sephorze w galerii handlowej.
Zresztą ja sam zaczynałem od pracy na słuchawce w pomarańczowej sieci, potem był salon samochodowy, korpo, urząd i uczelnia (nie jako wykładowca, a archiwista). Dziś jest to archiwum w pewnej instytucji.
To takich doświadczonych, szczególnie w USA, gdzie skala tych zwolnień w branży jest największa nagle masz na rynku pracy mnóstwo.
Gdyby facet spróbował w Europie to pewnie by się załapał gdzieś bez problemu, ale to zapewne o Amerykanina chodzi.
Kingdom Come Deliverance II, Indiana Jones i Wielki Krąg + ostatnio DLC do niego, Alan Wake II, Dave the Diver, Hogwart's Legacy
Przypadkiem ktoś od Redów, co pisał tą przemowę trafnie wszystko przewidział i wygląda na to, że mówi jak będzie jeśli się nic nie zmieni.
https://www.youtube.com/watch?v=XfkfxqaeP2U
Tyle że u nas jest to już od pokolenia milenialsów, a raczej zaczęło się u późnych milenialsów takich jak ja (urodzeni w latach 90).
Osobiście znam: jednego doktora historii uczącego w szkole podstawowej i drugiego, który pracuje na kasie w muzeum, magister chemii pracującą w Lidlu, inżyniera budowy jachtów, który pracuje w zawodzie, ale w Szwecji, mimo, że są u nas firmy zajmujące się budową jachtów. Tyle że u nas nikt go nie chciał, a tam znalazł pracę bez większych problemów i magistra archeologii, który studia skończył z wyróżnieniem, a po długich próbach znalezienia pracy w zawodzie został kierowcą autobusów komunikacji miejskiej.
Ja to wiem, wrestlingiem interesuję się od z przerwami 18 lat. Zaliczyłem kilka treningów wrestlingowych, znam nawet prywatnie dwóch gości, którzy można powiedzieć, że stworzyli obecną polską scenę wrestlingu, bo byli jednymi z pierwszych w naszym kraju.
I dzięki temu wiem to czego ty nie wiesz.
To "przedstawienie" z ustawionymi walkami wymaga świetnej kondycji fizycznej, refleksu, siły i umiejętności, włącznie z nauką upadania, które trzeba wytrenować na godzinach spędzonych w ringu. I pewnej odporności na ból, bo wiele akcji naprawdę boli, ring też nie jest wcale miękki, bo pod cieniutką matą są normalnie drewniane deski, więc każdy rzut, skok z lin czy narożnika nie jest przyjemny. Każdy może wykonać komuś np. superkick, ale wykonać go tak, żeby nie skończyło się to jak w przypadku Goldberga i Breta Harta, który masz na gifie, a który dla Breta skończył się wstrząśnieniem mózgu i zespołem pourazowym po wstrząśnieniu mózgu, który zmusił go do zakończenia ringowej kariery, to już jest sztuka, która wymaga treningów.
"chcemy kontynuować działania na rzecz ochrony gier wideo, umożliwiając właścicielom gier czerpanie korzyści z nich poza ich oryginalnym sprzętem"
LOL - takiego usprawiedliwienia piractwa to jeszcze nie słyszałem.
"Ochrona gier video" poprzez stworzenie i rozwijanie emulatora konsoli, na którą gry:
1.) Nadal wychodzą
2.) Nadal są w sprzedaży
3.) Sama konsola też nadal jest produkowana i jest w sprzedaży
4.) A ponadto następca tej konsoli jest kompatybilny z niemal wszystkimi grami wydanymi na poprzednika (poza paroma tytułami 3rd party, których twórcom nawet nie chciało się spatchować)
Gdyby chociaż pierwsze trzy punkty nie były spełnione to bym się zgodził z tym ich argumentem. Nie mam nic do emulatorów konsol, które jako sprzęt są martwe, a gier na nie nie da się już dostać normalnie w sklepach poza używkami.
I swoją drogą - to chyba pokazuje, że Nintendo jeszcze nie zamierza zabijać Switcha, podejrzewam, że z bardzo prostego powodu - brakuje 5 milionów, żeby pobić PS2 i zostać najlepiej sprzedającą się konsolą w historii.
Jakby oni jednak poszli w kierunku z 1 i 2 i trzecie Watch Dogs zrobili tak jak to sugerowali w tamtych częściach, czyli już bardzo wyraźnie powiązali fabularnie z Assasin's Creed pokazując, że Aiden i reszta są jakoś powiązani z Asasynami i gdzieś tam współczesna fabuła asasynów się zazębia w Watch Dogs w ramach jednego uniwersum to by to wyszło lepiej.
Tak, gra absolutnie świetna i w sumie do dziś nie dostaliśmy czegoś takiego, więc Team 17 powinno wypuścić remake lub chociaż remaster.
Re-volt 2 i 3 to były kupsztale, było też parę innych gierek o zdalnie sterowanych autach jak R.C. Racers, ale żadna nie miała tego co Stunt GP czyli przede wszystkim tras, gdzie nawierzchnie wpływały na prędkość i przyczepność. Dlatego Whellmates o którym mówi się, że to będzie duchowy następca Stunt GP to dla mnie jest mówienie tak na wyrost i to mocno, bo tam będziemy jeździć po domu i to w ko opie.
I przy okazji jest to jeden z sztandarowych przykładów, gdzie jest bardzo duża różnica między ocenami recenzentów i graczy, bo nie tylko w Polsce gracze ten tytuł pokochali i wiele osób go ciepło wspomina. Trafiłem już na kilkanaście osób z różnych krajów, które pamiętają i ciepło wspominają ten tytuł.
Może być bomba. Cage jest świetnym aktorem i jakoś szczerze powiedziawszy do tej roli w tym stylu noir pasuje idealnie.
Może to wyjść dobrze, a może być kiepskie. Zależnie od realizacji. Sam zabieg pokazania pewnych wydarzeń z innej perspektywy jest ciekawy, szczególnie w niektórych momentach, takich jak wybór Harry'ego do Turnieju Trójmagicznego, gdzie Ron z zazdrości zrywa przyjaźń z Harrym, albo gdy będąc pod wpływem Horkruksa zostawia Harry'ego i Hermionę, a potem orientuje się co zrobił i usiłuje ich odnaleźć. Albo spojrzenie z strony Hermiony na związek Rona i Lavender Brown (wtedy staje się jasne, że Hermiona zakochała się w Ronie).
Np. wiemy o Quirrelu dlaczego został opanowany przez Voldemorta (Sam wybrał się na poszukiwanie tego co zostało z Voldemorta, bo był ciekawski i chciał być ważny, a jednocześnie naiwny i arogancki. Fantazjował, że może być człowiekiem, który wytropi Voldemorta, a w najlepszym razie nauczy się od niego umiejętności, dzięki którym nikt już nigdy nie będzie się z niego śmiać.), co można pokazać w serialu w jakiejś retrospekcji na koniec. Że stosunek Draco do Harry'ego zawsze opierał się tak naprawdę na zazdrości i to się zaczęło zmieniać po wydarzeniach z Zakonu Feniksa.
Zresztą tego co nie ma w książkach już mieliśmy przykład w pierwszych zdjęciach z planu pokazujących Nicolasa Flamela i Dumbledore'a prawdopodobnie w scenie przekazania kamienia.
No i jest też możliwość, że choć mówią, iż JK. Rowling jest w minimalnym stopniu zaangażowana w serial, to podrzuca im kolejne aspekty swoich postaci.
Natomiast te „inne serie” najpewniej odnoszą się do spin-offów i produkcji pokrewnych. Nietrudno sobie bowiem wyobrazić wersje Kiwami np. Yakuza: Kenzan! czy Kurohyou: Ryu ga Gotoku Shinshou.
I to byłby bardzo dobry kierunek, bo obie gry nie doczekały się oficjalnie wydania poza Japonią, a Like a Dragon: Ishin też osadzone w erze samurajów jest naprawdę ciekawe. No i dwie części Kurohyou wyszły na PSP (i nawet doczekały się fanowskich tłumaczeń na angielski), więc tym bardziej potrzebny jest remake.
Jak dla mnie ścieżki Lucy oraz Maximusa nie powinny się przeciąć z ścieżką Ghoula w 3 sezonie, a bardziej dopiero w 4.
Niech Ghoul w 3 sezonie będzie takim samotnym jeźdźcem z Ochłapem u boku.
Swoją drogą to fajnie to wykombinowali. Jest to wariacja na temat syntków z 4 z tym, co mówi Hank pod koniec, że są ludzie z urządzeniami jeszcze kolejnej generacji, których nawet nie widać.
Też bardzo dobry rok i to dosyć szczególny, bo to są te lata na przełomie generacji wciąż, a do tego początek grania mobilnego, wtedy jeszcze normalnego, bez tych wszystkich wyciągaczy kasy...
Tu jeszcze spokojnie mogłyby się znaleść:
Devil May Cry 4
Wolfenstein RPG
Mario Kart Wii
Stalker: Czyste Niebo
God of War: Chains of Olympus
Advance Wars: Dark Conflict - ostatnia nowa odsłona serii niestety.
Call of Duty: World at War
Tom Clancy's Rainbow Six: Vegas 2
Valkyria Chronicles
Fire Emblem: Shadow Dragon
Dragon Ball: Origins
Saints Row 2
Army of Two
Hero of Sparta
Wipeout HD
Lego Batman
De Blob
Command & Conquer: Red Alert 3
Football Manager 2009 - pierwszy FM z 3D
Castlevania: Order of Ecclesia
Men of War
Battlefield: Bad Company
MotorStorm: Pacific Rift
Tomb Raider: Underworld
Condemned 2
Lego Indiana Jones: The Original Adventures
Rock Band 2
Asphalt 4: Elite Racing
Prince of Persia reboot
Spore
Crysis Warhead
Aha, to na pewno gry video są powodem, że typowy zbiór wydarzeń kryminalnych z Francji, w tym wypadku z 3 dni (4-6 luty) wygląda tak:
Grenoble - ktoś o ewidentnie ciemnym kolorze skóry wrócił granat do salonu urody, rannych 6 osób
https://polskieradio24.pl/artykul/3644702,wrzucil-granat-do-salonu-pieknosci-w-grenoble-wsrod-rannych-dziecko
Sanary-sur-Mer - 14 letni uczeń wielokrotnie dźgnął nożem nauczycielkę plastyki w klasie, w czasie lekcji.
https://www.bbc.com/news/articles/c7v0p818g91o
Paryż - Zniszczenie elewacji i powybijanie szyb w żydowskiej szkole
https://www.algemeiner.com/2026/02/02/jewish-primary-school-paris-vandalized-surge-antisemitic-attacks/
Saint-Martin-le-Vinoux - Sędzina lokalnego sądu i jej matka porwane dla okupu
https://www.ledauphine.com/faits-divers-justice/2026/02/06/cryptomonnaies-une-iseroise-et-sa-mere-enlevees-par-un-commando-avant-d-etre-liberees-30-heures-plus-tard-dans-la-drome
Bordeaux - Strzelanina niedaleko kilku szkół
https://www.20minutes.fr/faits_divers/4200052-20260206-bordeaux-quatre-personnes-dont-deux-mineurs-interpellees-apres-tirs-arme-feu-quartier-aubiers
A jedyny związek Exodusa z Bioware jest taki, że Archetype Entertainment, które go robi zostało założone przez ludzi z starego Bioware: Jamesa Ohlena ( Lead Designer/Creative Director pierwszego i drugiego Baldura, Neverwinter Nights, pierwszego KOTORa, Dragon Age Początek. Robił też przy pierwszym Mass Effect) i Chada Robertsona (który większość kariery w Bioware spędził przy Star Wars Old Republic, a poza tym DLC do Inkwizycji i Anthem).
Już nie mówię, że głównym scenarzystą Exodusa jest Drew Karpyshyn czyli też gość, który odpowiadał za scenariusze najlepszych gier Bioware, a poza tym też napisał trylogię Dartha Bane'a - jedną z najlepszych serii książkowych z Gwiezdnych Wojen.
Spiseg!!!
Graczy też rozumiem tajemnicza firma przekupiła? XD
Bo gra ma mnóstwo negatywnych opinii od osób, które grały w nią sporo więcej niż te 2 godziny pozwalające na zwrot. Choć ostatnio po patchach zebrała trochę pozytywnych opinii.
Choć od uruchomienia Baltic Express na trasie Gdynia - Praga naprawdę sporo Czechów przyjeżdża do Trójmiasta.
Drugi sezon sporo słabszy od poprzedniego. Jak zaczęło się robić naprawdę ciekawie to koniec sezonu.
No i swoją drogą dosyć mocno promowali ten drugi sezon Macaulay Culkinem w roli Lacerty z Legionu, a tu się okazuje, że on się pojawia dosłownie na chwilę w dwóch odcinkach...
Plus pootwierane i zostawione wątki, czasem ledwo zarysowane jak ten super mutant.
Naprawdę niezły direct jak na partnerski.
Remastero-remake'm Obliviona zaskoczyli, bo Fallout 4 to wiadomo było, że będzie.
Choć co do wyboru Bandai Namco z Tsubasą 2 się dziwię i to mocno, że decydują się go wydać na starego Switcha.
Mam poprzedniego Tsubasę na Switcha i dopiero na Switchu 2 można w niego grać, bo na Switchu to był dramat - monstrualnie długie czasy ładowania wszystkiego i spadki do 20 albo i mniej klatek w trakcie meczów...
Co to ma przepraszam być?
Fortnite Horizon?
Dlaczego to musi wyglądać jak Fortnite, a nie jak Horizon, ale w Coopie?
I pewnie nie będzie to jedyny direct w lutym, bo 27 lutego 30 - lecie serii Pokemon. A Nintendo nie ma już praktycznie zapowiedzianych gier od siebie z datą premiery dalej niż na marzec.
To znaczy są jeszcze Yoshi and the Mysterious Book i Splatoon Raiders i tu by się przydało podać już daty premier.
A w tym czasie spokojnie mogli przygotować cokolwiek - nową grę (niekoniecznie przez nich samych, a znów nająć np. Obsidian), remastera Fallouta 3, czy remake pierwszego Fallouta, nawet od biedy jakąś nową mobilkę.
A wszystko na co było ich stać to porty na PS5 i Xbox Series X/S oraz potem Anniversary Edition Fallouta 4 i zapowiedź portu tej gry na Switcha 2.
No niby tak, ale czy musi to być nie wiadomo jaka grafika wyprzedaży ? Równie dobrze mogą dać po prostu na banerze napis Noworoczna Wyprzedaż i walnąć obok logo GOGa. Parę minut roboty na wszystkie wersje językowe. Większość graczy kupujących i tak ma te wszystkie grafiki wyprzedaży na Steamie, GOGu czy Epicu gdzieś...
Ja to też mam ten problem i też nie potrafiłbym często odpowiedzieć na pytania zaraz po seansie, tylko że z innej przyczyny - zwykle oglądam filmy i seriale leżąc i przysypiam...
JEŚLI się skończy, bo najpierw to musi dożyć, a biorąc pod uwagę wiek i to, że on jest otyły i to od końcówki lat 80, bo jak znajdziemy jego zdjęcia z lat 70 i początków 80, to widać że wtedy był szczupły, a na późniejszych zdjęciach i nagraniach już nie jest to serce mu może wysiąść w każdej chwili.
https://www.youtube.com/watch?v=YxkGdX4WIBE
Atmosfera festiwalu bardziej odczuwalna, większe zróżnicowanie dzięki motocyklom, łodziom i samolotom (choć dopiero z postępami w grze tak naprawdę i tryby multi jednak faworyzują auta prawie nie dając np. w Grand Race innych pojazdów niż auta), według mnie zdecydowanie fajniejsze drogi niż w 3 i 4, opcje tuningu wizualnego w wielu autach znacznie szersze.
Jedynie minusy to gorszy model jazdy i brak możliwości dokładnego obejrzenia auta w garażu z otwieraniem drzwi, maski, bagażnika i zapalaniem i gaszeniem świateł.
Niektórzy pozapominali, że to nie czasy pandemiczne i dalej by wyłącznie z domu chcieli pracować...
W tej branży oczywiście się da, jednak chyba lepiej, jeśli jednak kilka dni spędza się w biurze, bo wtedy łatwiej i lepiej ocenić to co jest zrobione czy zrobić "burzę mózgów" dotyczących koncepcji i pomysłów.
No i poprawia to atmosferę w zespołach, bo jak tu pracować z ludźmi, który totalnie nie znasz, bo nawet nigdy ich na żywo nie widziałeś.
Stąd też sukcesy mniejszych studiów, gdzie podejrzewam jest mniej pracy zdalnej, a bardziej wspólne siedzenie i tworzenie.
Kolejnym celem powinno być uwalenie AI, a raczej doprowadzenie do ograniczenia jego zastosowań w branży gier i nie tylko branży gier oraz w 100% wyraźnego, obowiązkowego i nieusuwalnego oznaczania wygenerowanych treści video, audio oraz foto.
A także ograniczenia możliwości powstawania centrów danych, bo to się już przestaje robić zabawne. Od cen sprzętu począwszy po to, że my mamy być eko, oszczędzać wodę itd. a te centra będą pochłaniać coraz większą masę prądu i wody (A już w wielu regionach świata mówi się o niedoborach wody)
"Jeśli liczba gier Steam rozegranych przez kandydata wynosi 0, zasadniczo odrzucamy jego podanie. Chcemy, aby nasi współpracownicy grali w gry niezależne, które są dostępne wyłącznie na Steamie".
Czyli co? Osoba, która gra w gry niezależne, ale na Switchu, gdzie jest mnóstwo gier niezależnych albo dostępne na itch.io odpada choćby była lepsza od kandydatów z biblioteką na Stemie?
Zamiast wycofać może po prostu wrzucić je za darmo, a nie za paywallem na Patronite.
No niestety tak jest. Ja mam wrażenie przez to i to od dłuższego czasu, że po prostu w tej firmie rządzą debile.
Bo żeby robić takie ruchy jak oni w tej chwili czy wcześniej też, to trzeba być bardzo głupim...
Aż tu się prosi o przeróbkę tej sceny na "rozmowę z szefami Ubisoftu"
-Mogę o coś zapytać? Dlaczego jesteście tacy radośni, nie boicie się, że to koniec Ubisoftu?
- Zdradzić mu nasz sekret? Ho no. Jesteśmy... bardzo... głupi.
- No ale nie martwi was choćby trochę, no sam nie wiem... groźba upadku firmy?
-Bip!
https://www.youtube.com/watch?v=K0mAbxwPfSA
Według mnie jedna z lepszych gier Telltale. Twórcy nie zrobili adaptacji żadnej znanej historii, wymyślili własną trzymając się jednak batmanowego kanonu.
I to jest świetna historia, kręci się bowiem wokół człowieka pod kostiumem czyli Bruce'a Wayne'a, a nie Batmana, a to coś po co komiksy bardzo rzadko sięgają. Dla fanów nietoperka jak ja pozycja obowiązkowa.
Do tego nowy w stosunku do starszych produkcji silnik sprawia, że nawet po tych 10 latach gra wygląda dobrze, oczywiście dzięki cel shadingowi.
No i najważniejsze, w końcu tutaj człowiek ma poczucie, że wybory faktycznie coś znaczą, bo tak faktycznie jest. Widać to jeśli podejdziemy do gry te dwa razy. Niekiedy decyzja zmienia cały segment gry.
W Mario Kart World mała ilość tekstu, ale już w Donkey Kong Bananza nie taka mała, bo tam każdy banan, wyzwanie mają swój tytuł, a ponadto do większości postaci na mapach niebędących przeciwnikami możesz zagadać i każda coś powie, tak jak w Pokemonach. Plus masz trochę scenek przerywnikowych z dialogami.
Już teraz chyba połowa shortów to są jakieś AI Slopy, a ci zamiast z tym walczyć, to jeszcze podkręcają zjawisko...
Faktycznie trochę jak Dreamcast. Wręcz ja bym powiedział, że wygląda gorzej niż ostatnie części...
Ja podtrzymuję to co pisałem już dawno... W Ubisofcie po prostu na decyzyjnych stanowiskach są ludzie niezbyt lotni umysłowo, że tak delikatnie powiem.
To jest kolejny dowód... Widzą, jak reagują gracze na każde użycie widocznego dla gracza AI w tworzeniu gier, widzą jak jest po ich grach jechane i są wytykane ciągle te same błędy. Co robią? Idą w kierunku więcej AI i takich samych robionych taśmowo gier...
No, osobliwa strategia na wydostanie się z trudnej sytuacji w jaką wpadli.
Brak nominacji dla niektórych filmów i aktorów mocno dziwi.
Np. Pomoc Domowa według mnie powinna być na liście w kategoriach: Najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsza aktorka (Sydney Sweeney) i Najlepszy Film.
A poza tym żal to brak nominacji dla Ozzy Osbourne: No Escape from Now w kategorii film dokumentalny i
Pan Wilk i spółka 2 w najlepszy film animowany.
A czuję, że w tych kategoriach będzie tak:
Najlepszy film: Hamnet
Najlepszy reżyser: Paul Thomas Anderson
Najlepsza aktorka: Jessie Buckley
Najlepszy aktor: Timothee Chalamet (choć nie uważam, że zasługuje za Wielkiego Marty'ego)
Film Animowany - Zwierzogród 2
Film Medzynarodowy - Wartość Sentymentalna
Najlepsza Piosenka - Golden
Najlepszy aktor drugoplanowy - Stellan Skarsgard
Najlepsza aktorka drugoplanowa - Teyana Taylor
Zobaczymy, za dużo gameplayu nie pokazali, choć z opisu może być inaczej i nie ma co marudzić, że to cały czas to samo, póki nie zobaczymy więcej. Zależy jak zrealizują tą historię turysty, który chce wziąć udział w Festiwalu Horizon, jeśli tak, że trzeba się będzie stopniowo piąć w górę, by się tam dostać i będziemy zaczynać od słabych, starych mocno zwyczajnych aut to będzie ok.
Jeśli będzie jak zwykle, że od razu praktycznie dostaniemy nowe Porsche...
W sumie ma ta zmiana sens, ale tylko jeśli w potencjalnych remake'ach 4 i 5 też zostanie to rozszerzone, bo poza paroma wyjątkami to totalnie nie wiemy co dzieje się w tych częściach z dzieciakami z sierocińca takimi jak Mitsuo, Eri czy Izumi.
Ja bym nie powiedział, że tragedia, ale jest strasznie nierówna, niekiedy zadania poboczne są ciekawsze niż główna fabuła no i cierpi z względu na ten system dialogów.
Plus też to jak napisano część towarzyszy. O ile Curie czy Nick Valentine są świetnie napisani, tak np. Ada to jest tragedia.
Powiem inaczej. Ja mam wrażenie jakby PS5 się nadal rozkręcał, więc to nie jest czas na następcę, szczególnie że... PS4 nadal jest wspierane i dostaje nowe gry jak COD Black Ops 7 czy EA FC 26 no i ceny RAM oraz dysków SSD poszły tak do góry, że PS6 teraz to byłoby samobójstwo komercyjne, bo musieliby walnąć cenę coś w okolicach 4-5 tysięcy złotych i to za gołą wersję bez napędu.
No i tak naprawdę... co by dało PS6 poza kilkoma klatkami więcej w stosunku do PS5?
Postęp graficzny jest teraz praktycznie niezauważalny.
A na koniec... W co by mieli kupujący grać na PS6 jak Sony obecnie nie ma praktycznie żadnych tytułów ekskluzywnych, a PS5 pewnie byłoby jeszcze długo wspierane podobnie jak PS4?
No Szwedzi to od ponad 25 lat czołówka europejskiego Game Devu, więc to nic dziwnego.
Z Szwecji przecież są takie studia jak:
Landfall Games (Totally Accurate Battle Simulator, Peak)
Coffee Stain (Goat Simulator)
Avalanche Studios (seria Just Cause, Mad Max, Rage 2, Generation Zero)
DICE (Wiadomo, seria Battlefield i obie części Mirror's Edge)
MachineGames (seria Wolfenstein, Indiana Jones i Wielki Krąg)
Massive Entertainment (The Division i The Division 2, Ground Control i Ground Control 2, Star Wars Outlaws, Avatar: Frontiers of Pandora)
Paradox (serie Europa Universalis, Hearts of Iron, Crusader Kings, Victoria ale też np. Airfix Dogfighter)
Starbreeze Studios (obie gry z Riddickiem, The Darkness, Payday 2 i 3, Enclave)
Atod/Warthog Sweden (częściowo Richard Burns Rally, X2: Wolverine's Revenge wersja na PS2, Starlancer)
Grin (Ballistics, Bionic Commando)
Power Challenge (Swego czasu bardzo znana u nas i nie tylko gra przeglądarkowa Managerzone, która istnieje nadal)
W Androidzie wbudowany filtr antyspamowy blokuje od razu jakieś 99 % połączeń i SMSów.
No to dosyć skutecznie zamykasz sobie drogę do game devu. Wielu ludzi w branży na różnych stanowiskach zaczynało od mniejszych czy większych modów. Chociażby twórcy WolvenKit czyli narzędzia umożliwiającego tworzenie modów do Cyberpunka i Wiedźmina 3 zostali zatrudnieni przez Redów. Jest to też dobry sposób na zebranie doświadczenia, które przyda ci się jak nie w game devie, to w innej branży.
Niektórzy moderzy idą też na swoje robiąc już własny tytuł jak np. Tomas Sala znany jako muppetpuppet - gość zaczynał od modów do Skyrima, a po latach zrobił własną grę The Falconeer, która odniosła spory sukces, a potem gorsze trochę Bulwark Evolution: Falconeer Chronicles
Jak tak dalej jej kariera będzie się toczyć, to się jeszcze przeprosi z gatunkiem.
No bo po Grze o Tron miała tak naprawdę tylko dwa większe hity, komedię romantyczną Last Christmas i Tajną Inwazję.
Inne produkcje z nią to często się nawet nie zwróciły jak Poza podejrzeniem czy prawdopodobnie Generacja Przyszłości albo ledwo zwróciły, jak Zadziwiający kot Maurycy...
Gorzej, że w tym samym wywiadzie powiedział, że nie ma żadnego planu awaryjnego, jeśli umrze zanim napisze Wichry Zimy i Sen o Wiośnie, seria po prostu pozostanie niedokończona.
A jeszcze gorzej, że zapytany ile ma stron Wichrów Zimy podał 1100 stron - tyle samo co podał w grudniu 2022 roku czyli praktycznie od 3 lat albo nie napisał nic nowego, albo to już jest cała książka tylko ciągle coś zmienia i poprawia.
Rok to był świetny, chyba jeden z najlepszych, o czym świadczy jak wiele dobrych tytułów nie znalazło się nawet w honorowych wzmiankach, a były to takie gry jak:
God of War II
Company of Heroes: Opposing Fronts
Battlestations Midway
The Darkness
Half-Life 2: Episode Two
Enemy Territory: Quake Wars
Medal of Honor: Airborne
Europa Universalis III
Lego Star Wars: The Complete Saga
Command & Conquer 3: Tiberium Wars
Need for Speed: ProStreet
Fire Emblem: Radiant Dawn
Tomb Raider Anniversary
Guitar Hero III
Overlord
Silent Hunter 4
Project Gotham Racing 4
Burnout Dominator
Unreal Tournament 3
Wipeout Pulse
I polecam, dobry film, choć nie tak dobry jak pozostałe dwa filmy z serii w reżyserii Kennetha Branagha z Poirotem czyli Morderstwo w Orient Expressie i Duchy w Wenecji
Raczej on robi wszystko byle nie skończyć Wichrów Zimy i nie napisać Snu o Wiośnie, co zresztą staje się niemal pewne. W tym roku skończy 78 lat, a średnia oczekiwana długość życia dla USA to 78 lat właśnie, przy czym 75 dla mężczyzn.
Zostało mu przy dobrych wiatrach powiedzmy 6-7 lat życia, biorąc pod uwagę ile już tworzy Wichry Zimy, to nawet jeśli je wyda nagle w tym roku, to patrząc ile zajmowała mu jedna część serii na pewno jej nie skończy.
Dodatkowo nie ma sytuacji jak Tolkien, że ma syna, który dokończyłby jego dzieła z pozostawionych notatek, bo nie ma dzieci, mimo że jest dwukrotnie żonaty.
Jedyna nadzieja, że jego dwie młodsze siostry mają jakieś dzieci i jego siostrzeniec lub siostrzenica dokończą pracę z notatek.
Ewentualnie że namaścił na kontynuatorów Elio Miguela Garcíę Jr. i Lindę Antonsson, z którymi napisał Świat Lodu i Ognia oraz Panowanie Smoka lub Daniela Abrahama, z którym stworzył komiksową wersję Gry o Tron oraz niewydane w Polsce powieści Hunter's Run i Shadow Twin i w razie czego wszelkie notatki i rękopisy trafią do kogoś z nich.
Nie ukrywam, że lepiej by było, gdyby był to Daniel Abraham, współtwórca The Expanse.

Pikachu faktycznie dziwny, ale w sumie Pikachu z Mega Blocks, które dotychczas miało licencję na Pokemony wyglądał podobnie, przynajmniej ten duży zestaw.
Właściwie to Nowy Jork jest spalony, ale z innych powodów niż to, że jest wiele gier z akcją tam.
W lore Fallouta mamy trochę informacji na jego temat i jest tam powiedziane, że Nowy Jork był jednym z głównych celów przeciwników USA i oberwał kilkoma atomówkami przez co uznano miasto za stracone, a ci co przetrwali radzili je omijać. Do tego w Falloucie 76 jest powiedziane, że Nowy Jork to "wielki krater", a w Falloucie 4 mamy wspomnienie o ruinach wieżowców przejętych przez mutanty
Żart, który słabo się zestarzał, bo losy obsady serialu, na podstawie którego jest gra są niestety dosyć typowe dla gwiazd seriali młodzieżowych. Czyli popularność i role do pewnego wieku, a potem brutalne wyrzucenie na śmietnik i granie w jakichś turbo niszowych produkcjach i/lub zakończenie kariery aktorskiej.
Do tego w przypadku aktora grającego główną rolę oskarżenia o wysyłanie nagich zdjęć 13 latce.
Dokładnie. U mnie w pracy dlatego jest używany jest Office 2022 i 2024, który nie ma Copilota.
Używanie czegoś, co ma zintegrowane AI, które nie wiadomo gdzie wysyła dane i jakie dane do pism, które dosyć często zawierają dane osobowe, a także dane zastrzeżone, a niekiedy nawet objęte klauzulami tajności to jest coś, co u mnie by nie przeszło.
No ludzie kochani. Tylko i wyłącznie ręcznie jeśli już.
Zresztą na opakowaniach/na kartkach dołączonych do podkładki zwykle pisze coś takiego:
"Czyszcząc podkładkę lub matę, korzystaj z wilgotnej ściereczki lub łagodnych detergentów, unikając stosowania agresywnych środków chemicznych.", także tak na dobrą sprawę nie powinno się w ogóle ich prać.
Bo są tanie, a wielu osób nie stać na droższe. Zresztą mówimy o sprzedaży w sieci komórkowej. Za tego typu telefony nie płacisz tam sporego haraczu w wysokości abonamentu, gdzie ściągają cię więcej niż on jest wart.
To raz, a dwa - Galaxy A16 to jest chyba popularny do wciskania klientom firmowym. U mnie w pracy w tym roku wymieniali telefony, to jak w sumie chyba większość dostałem właśnie A16. W sumie przesiadka na plus, choć Samsungów nie lubię. Wcześniej służbowe miałem Redmi Note 9
Jak zwykle trochę po macoszemu te premiery. A gdzie FRONT MISSION 3: Remake, który wychodzi po półrocznej ekskluzywności poza Switcha i Dynasty Warriors: Origins?
Akurat jeśli chodzi o polską branżę, to Chmielarz jest legendą.
Współtwórca pierwszej polskiej przygodówki - Tajemnica statuetki, potem kilka lokalnych hitów: Teenagent, Książę i Tchórz, Katharsis, Gorky 17, a potem People Can Fly i Painkiller, w sumie pierwsza polska gra, która odniosła jakiś większy sukces na zachodzie. A potem Bulletstorm, Gears of War: Judgment i The Vanishing of Ethan Carter
Seria dosyć poczytna, ale średnio mi się podobała. No i lepiej, gdyby REDZI jednak wzięli na tapetę jakąś inną polską serię.
Może być Sapek i Trylogia Husycka, może Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza, Achaja Ziemiańskiego, Dora Wilk Jadowskiej, Lód Dukaja czy Saga o zbóju Twardokęsku Brzezińskiej
Trochę szkoda, że seria od 2013 i 4 części pozostaje martwa. 4 Była trochę gorsza, ale wciąż bardzo dobra.
A wychodzi na to, że zabiła całą serię, bo był planowany film animowany, który został jednak anulowany w 2016 roku po porażce animacji Ratchet & Clank, a potem serial, o którym jednak od 2020 nic nie słychać, więc prawdopodobnie po cichu go anulowano.
Jest tak, bo podobno od dłuższego czasu są przekonani, że to nie będzie sukces, co miało im wyjść z jakichś badań czy pokazów testowych.
A postać ma pewien potencjał, choć jest on w komiksach raczej trzeciorzędnym zazwyczaj bohaterem.
Zresztą miał się pojawić w Strażnikach Galaktyki Vol.2, gdzie miał go zagrać Nathan Fillion, ale ostatecznie sceny z nim nie znalazły się w filmie.
Akurat płyty stare zadziałają, nawet jeśli zabezpieczenie nie działa, wystarczy ściągnąć Cracka z np. gamecopyworld.
Teraz jest gorzej. Ja np. odkąd kupiłem The Crew 2, a niedawno The Crew Motorfest to regularnie mam dni, gdzie po prostu nie mogę odpalić obu gier, bo internetowe zabezpieczenie Battleye wywala mi coś takiego:
22:51:35: Starting BattlEye Service...
22:51:36: Updating...
22:51:36: Update failed (1, 35). Please check your internet connection and/or firewall.
22:51:39: Launching game...
22:51:41: Failed to launch game.
A na następny dzień jest wszystko ok, mimo że absolutnie nic nie robiłem, z zaporą i firewallem jest wszystko ok. Rozwiązania z neta nie działają. I tak jest regularnie co jakiś czas.
Pod trójmiastem, gdzie mieszkam jest zresztą podobnie.
Z kablowym za to... no jest różnie. W tej samej miejscowości co ja tylko w innej jej części mieszka mój wujek. I jak ja mam dostępny pod swoim adresem internet po kablu od: Vectry, Playa, T-Mobile i Netii tak on ma od wszystkich wymienionych poza T-Mobile i Netią ma tylko mobilny do wyboru, przy czym Netia to jest tylko 20 MB/s (XD), także jedyny sensowny net jest od T-Mobile i też z tego korzysta.
Choć swoją drogą niektórzy operatorzy chyba usiłują wpychać intenet mobilny na siłę, bo ja mam od Vectry światłowodowy, a jak wpiszę swój adres na stronie to prezentują mi tylko mobilny i telewizję internetową (a jest u mnie w bloku kablówka od nich)
No to zawiedli. Zawsze był mocniejszy tytuł w sylwestra i w sumie jest, tylko że... to powtórka, bo mam już go w bibliotece. Było rozdawane 30 maja - 6 czerwca 2024.
Ale dziś 2 gry, a nie tradycyjnie jedna, więc też coś może wpaść, szczególnie że w zeszłym roku 1 stycznia wjechało Kingdom Come, więc niewykluczone że ten mocny tytuł będzie dziś.

Akurat przypadkowe... przecież cały interfejs w czasie walki jest 1 do 1 z Clair Obscure
Najśmieszniejsze jest to, że trochę sam zaprzecza własnym słowom o słabej reprezentacji azjatyckich aktorów w Hollywood przyjmując tą rolę, bo skoro Wei Shen ma w grze 27 lat, a on w przeszłym roku skończy 37 to była to okazja, gdyby odrzucił rolę dla zabłyśnięcia w Hollywood i zwiększenia reprezentacji azjatów dla jakiegoś młodego azjatyckiego aktora przed 30...
Wiek. Will Yun Lee zaraz będzie miał 55 lat. Simu Liu zaraz ma 37 lat.
Tak naprawdę obaj są za starzy, bo Wei Shen w chwili akcji gry ma 27 lat, ale jednak już łatwiej obsadzić w roli prawie 30 latka młodo wyglądającego 40 latka niż 55 latka, po którym już naprawdę widać wiek.
Zresztą w miastach nawet są takie miejsca, gdzie internet mi wolno działa. Przykładowo w Forum Gdańsk są takie punkty i to nie na poziomie -1, bo tam to zrozumiałe. Co jest nawet zabawne, bo okazuje się, że lepszy zasięg i prędkość działania internetu mam na górskich szlakach niż w centrum dużego miasta :D
I akurat idealnie. Jeden z tych tytułów indie, co jakoś utkwiła mi w pamięci zapowiedź, chętnie bym zagrał, ale nigdy nie kupił.
Tyle że:
Po pierwsze nie wszystkie aktualizacje to 1 GB, zdarzają się przecież takie co ponad pół gry albo i prawie całą ściągasz.
Chociażby The Division 2 miało aktualizację 90 GB, Kingdom Come II na PS5 20 GB.
Po drugie źródłem artykułu jest wątek z anglojęzycznego Reddita, a nie wszędzie jest jak w Polsce z prędkością internetu, są kraje z szybszym i wolniejszym średnio internetem i do tego zależy to wewnątrz kraju od regionu i miasta. Przykładowo USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Chile i Francja to czołówka światowa w prędkości internetu, ale np. w USA poza dużymi miastami często nie jest tak różowo z tym, np. w Teksasie w wielu miejscach ten internet jest słaby.
Zresztą w USA na niektórych obszarach słabo zurbanizowanych to wciąż działa internet wdzwaniany, z którego korzysta około 300 tys. ludzi więc o czym my tu mówimy...
A nawet w niektórych krajach wcale nie 3 świata internet jest dosyć słaby np. w Niemczech, Czechach, Włoszech, Słowacji, Australii, Grecji, Turcji, Korei Południowej, nawet w Watykanie, gdzie średnia prędkość to 51.6 mbps
Po trzecie to kwestia jaki masz internet. Czasem jest tak, że ktoś ma tylko mobilny dostępny i to też niezbyt szybki, bo zasięg średni, albo ktoś ma średni internet, ale nie ma możliwości podpięcia konsoli kablem, a wyłącznie przez znacznie wolniejsze WiFi...
https://worldpopulationreview.com/country-rankings/internet-speeds-by-country
https://www.speedtest.net/global-index
Swoją drogą czy ktoś zauważył, że pierwsza kobieta na tym stanowisku ma nazwisko na M?
Nie ma przypadków :)

Tam wykradli podobno 900 GB danych, gdzie są różne inne dane datowane od 1990 roku, co oznacza że możemy niedługo mieć coś w stylu Nintendo Gigaleak, gdzie po necie zaczną latać różne pliki koncepcyjne z różnych gier i odrzucone pomysły.
Jeśli chodzi o dane użytkowników to nic na ten moment nie wiadomo, by wyciekły.
Warto też pokazać wprost, którzy pracownicy Ubisoftu spowodowali swoją niedbałością, że do tego doszło i powinni się pożegnać z Ubisoftem w trybie natychmiastowym, bo tu jest ciekawie, gdyż ten pierwszy jak pisze w socjalach jest "ex Ubisoft", co oznacza że... miał prawdopodobnie dostęp do serwerów Ubi mimo że nie był już pracownikiem XD. (Albo że do ataku doszło jakiś czas temu, ale dopiero sprawcy zdecydowali się ujawnić)
Swoją drogą to tam szczególnie przewalone może mieć "mający trochę za dużo plików" @ Malekawt. Gość na swoich socjalach nie ukrywa, że jest homo. Jak przy okazji z sprzętu mu zawinęli prywatne zdjęcia i filmy... no nie zazdroszczę, bo zaraz mogą się wszyscy dowiedzieć czy lubi być stroną aktywną czy bierną w związku.
Teraz zgodnie z poprzednimi latami to coś większego będzie na koniec czyli 31 grudnia
Powinni też o ile sprzętowo da radę wydać MFS na Switchu 2, bo paradoksalnie to jest idealna konsola do flight simów z względu na joycony. Można by sterować trzymając oba joycony w dłoniach niczym wolant prawdziwego samolotu, albo jednym, a drugiego używać jak myszki...
Dziwne, że tu nie są absolutnie wspomniane dwie serie, które robią to w największym objętościowo stopniu obok Warcrafta czyli
Injustice i Batman Arkham.
Injustice przecież dostało kilka całych serii komiksowych, a nawet crossover z Władcami Wszechświata, łącznie ponad 100 numerów i do tego film animowany Injustice.
Arkham dostawało komiksy łączące gry. Były to miniserie z wyjątkiem Batman: Arkham Unhinged, gdzie doleciało to do 58 numerów. Też w "głównej serii" czyli Detective Comics pojawiła się historia Rycerz z Arkham. Do tego książka Arkham Knight – The Riddler's Gambit i film Batman: Atak na Arkham
I chyba Assasin's Creed jest jedną z tych serii, które robią to najlepiej. Komiksy w ogóle mówią o wydarzeniach nie mających w większości związku z grami, ewentualnie są pomostami wypełniającymi luki fabularne między częściami jak chociażby komiks Desmond, którego akcja dzieje się w współczesności między 1, a 2. Książki najczęściej podążają fabułą danej gry, jednak rozszerzając i dodając nowe wątki poboczne, choć nie zawsze bo np. Pustynna Przysięga jest prequelem Origins.
Ja po kupnie i wsiąknięciu w The Crew 2 teraz kupiłem Motorfest i....
Z jednej strony jest fajnie, bo te playlisty tematyczne, bardziej rozbudowany tuning niż w The Crew 2 i Hawaje też fajne z swoimi drogami, ale z drugiej to brakuje tego zróżnicowania z The Crew 2. Motocykle, łodzie i samoloty są, ale praktycznie się nie liczą przynajmniej na tym etapie rozgrywki, na którym jestem teraz. W Playlistach się póki co pojawiła mi jedna misja, gdzie leciałem samolotem i jedna misja z motocyklem, w Summit same auta, w Grand Race raz póki co trafiłem na wyścig, gdzie na koniec używało się motocykla crossowego...
Ale ten festiwalowy vibe jest silniejszy niż w Forzy Horizon. Zablokowana szybka podróż do ukończenia 10 playlist to też dobra decyzja, bo pokręcisz się po wyspach, pozgarniasz skarby i znajdźki, porobisz wyzwania....
Nieźle, ale rok - dwa za późno. Teraz ta gra nawet na steamie w promocji 14 zł kosztuje...
Trochę zawiedli. Do tej pory dziś i jutro, czasem też pojutrze były najmocniejsze tytuły rozdawnictwa + jeszcze na koniec 31 grudnia.
A tym razem dali mocny tytuł, ale taki co już był w sierpniu zeszłego roku i to nie z Amazona, a od nich.
To wygląda jakby Nolan zapomniał, że nie kręci Batmana.
Ten pancerz bardziej przypomina przez ten połysk kostium Batmana, a te ciemne, wyprane kolory wszystkiego to po prostu Gotham.
Zgodnie z wzorem z poprzednich lat 24 i 25 powinny wpaść najlepsze tytuły rozdawnictwa. Potem jeszcze 31 grudnia coś mocniejszego.
Jak się nie da jak się da.
Klikasz tak: moje gry i oko przy tytule, gdzie chcesz zmienić ocenę, potem masz pod oceną "zmień ocenę"
Jeden z ciekawszych i bardzo niszowych tytułów. W sumie chyba jedyna gra o MMA nie licząc wcześniejszych części serii, która pozwala na wcielenie się w właściciela/promotora organizacji MMA i zatrudnianie/zwalnianie zawodników oraz komentatorów, organizowanie gal i rozpisywanie ich kart.
Same walki obserwujemy w formie tekstowej, a zawodnicy są opisani szeregiem statystyk. Jest wokół gry mała aktywna społeczność, która tworzy i aktualizuje bazy i paczki z zdjęciami prawdziwych zawodników, także nie ma problemu, jeśli chcemy poprowadzić UFC lub KSW.
Są też paczki z różnych czasów, możemy więc np. cofnąć się do początków MMA i spowodować, że Prime przetrwa.
Jest też baza, która zastępuje świat MMA światem boksu.
Osobiście dorzucam Yakuzę 0 - też akcja poza retrospekcjami toczy się między bożym narodzeniem, a Nowym Rokiem, co widać.
Nie. Zawsze najmocniejsze tytuły szły w same święta i w sylwestra. W zeszłym roku 24 było Dredge, 25 grudnia był Control, a 26 grudnia Ghostrunner 2, a w sylwestra Kingdom Come.
Dwa lata temu 24 - Ghostwire: Tokio, 25 The Outer Worlds: Spacer's Choice Edition, a 26 już słabsza gra Human Resource Machine. W sylwestra był Ghostrunner.
Ciekawe co wymyśli, bo nie oszukujmy się czeka go trudne zadanie zrobić Terminatora bez Arnolda i pewnie również bez Lindy Hamilton.
Wielu już na starcie powie, że to "nie Terminator" tak jak mówili o Terminator: Ocalenie, który według mnie był bardzo ciekawą opcją na inne historie z uniwersum podobnie jak Kroniki Sary Connor i Terminator Zero.
Jest to bardzo słaby, wręcz nielogiczny ruch, ale co zrobić... Kanał zaczynał wracać do dawnej formy, może trochę inny niż starej ekipy, ale materiały się oglądało w tym roku już naprawdę przyjemnie i to właściwie wszystkich. Widać było że się wyrobili i mieli pomysły.
Za to TZO z starą ekipą zrobiło się dla mnie nieoglądalne. Nie ma dawnego stylu, jaja i poczucia humoru, które jeszcze gdzieś tam były do pewnego momentu, ale zniknęly. Jedynie Crapsquad trzyma poziom. Po prostu ich materiały zrobiły się nudne, a te wszelkie quizy i zabawy "Kto zostanie mistrzem..." z początku były ciekawe, ale teraz już tylko przynudzają.
Mam wręcz wrażenie, że niektórzy (konkretnie Grzegorz znany tutaj jako "szefu", Arasz, Fangotten) bardziej przykładają się do materiałów na swoich prywatnych kanałach niż materiałów na kanale TZO. Szczególnie Grzegorz, który chyba bardziej zajmował się pisaniem, a potem promocją książki (bardzo dobrej zresztą, mówię to jako historyk), niż TZO.
Jest trochę ciężko, ale jak dla mnie to grą roku jest największy przegrany Game Award, a przehajpowane Clair Obscur dopiero na 3 miejscu.
1. Kingdom Come: Deliverance II
2. Donkey Kong Bananza
3. Clair Obscur Expedition 33
Najbardziej oczekiwana gra roku 2026... No jak dla mnie to są to te 3 gry. Na nie najbardziej czekam w tej kolejności (choć pewnie wygra GTA VI)
1. 007 First Light
2. The Blood of Dawnwalker
3. Marvel's Wolverine
Polska gra roku. Jak dla mnie najłatwiejszy wybór
1. Dying Light: The Beast
2. Cronos: The New Dawn
3. The Alters
Najbardziej oczekiwana polska gra. No tu król może być tylko jeden. Do tego o kilku produkcjach nawet nie słyszałem.
1. The Blood of Dawnwalker
2. Dungeons of the Amber Griffin - tytuł, o którym myślałem że już nie wyjdzie. Czekam od pierwszej zapowiedzi, głównie dlatego, że gra ma się odwoływać do mojego lokalnego i dobrze mi znanego kaszubskiego folkloru, co jest naprawdę oryginalne.
3. Auto Fuszerka
Generalnie tak, nie ma się co oburzać na AI w grach o ile jest ona wykorzystywana jako wsparcie, a nie zaczyna zastępować kreatywność i ludzi.
W branży można ją wykorzystać tak jak to zrobili w Larianie, że tworzy się wstępne koncepty jak to ma mniej więcej wyglądać według scenarzystów, bo dzięki temu scenarzystom łatwiej przekazać jak sobie wyobrażają wygląd danej postaci grafikom, bez miliona rysunków z opisów w różnych wersjach, co się potem widzi w dodawanych do gry materiałach z powstawania i odrzucania poszczególnych wersji, albo przy po prostu nudnych i powtarzalnych zadaniach, które zajmują sporo czasu i energii przy produkcji.
Jakoś nie dziwi. Na emeryturze masz czas. Sam mam wujka, 67 lat, który po przejściu na emeryturę odkrył na nowo gry. Na nowo, bo był graczem na przełomie lat 80 i 90, gdy miał Commodore 64, a potem Amigę 600 i na koniec jeden z pierwszych zestawów Optimusa jakie pojawiły się na rynku z Windowsem 3.1.
Zakochał się w RPGach, zresztą już wtedy gdy grał to na Amidze i C64 jednymi z jego ulubionych tytułów były właśnie RPGi: Eye of the Beholder i Eye of the Beholder II, Ultimy, Might and Magic...
Ostatnio zaczął Baldur's Gate 3 po tym jak nadrobił 1 i 2. :)
W Wiedźminy też już oczywiście grał, właściwie to od nich powrót zaczął jako fan Sapka. (Ma nawet pierwsze wydanie Miecza Przeznaczenia z autografem)
Raczej to, że PS4 wciąż będzie wspierane oznacza, że PS6 nie jest tuż za rogiem - chociażby z względu na ceny RAM.
Zdecydowanie za cicho jest jak dla mnie o Star Wars: Galactic Racer - większość uwagi skradło chyba Fate of the Old Republic.
Sorry, ale skąd ty wziąłeś informację, że jeden z scenarzystów tego anime pracuje przy grze?
Chłop w ekipie scenarzystów to występuje tam tylko jeden i to przy jednym odcinku jako współautor scenariusza - Troy Dangerfield
(swoją drogą poziom tego anime mocno wyjaśnia to przy czym pracowali jego scenarzyści, ten np. przy 3 i 4 sezonie Wiedźmina).
A poza nim są tam same kobiety - Tasha Huo (Wiedźmin: Rodowód krwi, tegoroczna Czerwona Sonja i dla odmiany bardzo dobrze oceniana Potężna Dziewiątka), Shakira Pressley (Batrodzinka, Craig znad Potoku) i Nneka Gerstle (Treadstone - przyzwoity, ale będący porażką oglądalnościową serial z uniwersum Jasona Bourne'a, Nic strasznego, Safe Room - podrzędny film, gdzie w sumie nawet nikt znany nie gra, High School Musical: Serial)
No, szczególnie po aktualizacji KB5066835, która zepsuła wydajność w grach - częściowo Nvidia naprawiła to sterownikami, ale nie wszystko. A Microsoft nie zrobił od października nic...
Choć też nie każdy tego doświadcza, ja np. nie, bo wciąż lecę na 23H2, ale niestety skończyło się jej wsparcie, więc będę musiał zaktualizować do 24H2
Tuż obok jest zdecydowanie bardziej zabudowana dzielnica z ulicami nazwanymi od znanych kompozytorów.
A całość która poza jednym budynkiem jest niezabudowana to jest po prostu jeden z symboli katastrofy na hiszpańskim rynku mieszkaniowy, gdy pękła hiszpańska bańka mieszkaniowa...
To to mniejszy problem. Innego wyniku nie można się spodziewać, jak się wygasza produkcję wszystkiego poza F-Pace, któremu zaraz strzeli 10 rok w produkcji i przez ten czas dostał tylko lekki lifting i wersję hybrydową oraz nie wprowadza natychmiast następców wycofanych modeli. Zresztą oni od zeszłego roku nawet żadnego nowego konceptu nie pokazali...
To jest jeden z najbardziej spektakularnych upadków w historii branży, ale no czego oni oczekiwali? I-Type też im niczego nie poprawi, bo to tylko jeden model, a sprzedając jeden model ciężko o sukces...
Ten rebranding to tam najmniejszy problem był.
Oni w Jaguarze w 2024 roku zakończyli produkcję wszystkiego poza F-Pacem bez następców, następcy mieli być w 2025 wprowadzeni do produkcji i mówiono tu o kilku modelach, a na razie mają jeden, który wejdzie w przyszłym roku. I żadnych nowych konceptów...
Jak dla mnie to był tytuł całkiem ok. Takie troche growe Sharkonado, ale z nawet przyjemnym gameplayem, a przynajmniej ja się dobrze bawiłem, bo to jest taki tytuł, który człowiekowi przypomniał w sumie trochę Postala, a trochę po prostu czasy, gdy większość biblioteki gier to było akurat to co rzucili w KŚ Gry, Playu, Clicku, Cybermysze czy CD Action...
I bardzo dobre easter eggi!
Zobaczymy czy to sfinalizują, przecież to zrobi taki monopol na rynku, że wszelkie regulatory antymonopolowe powinny to zablokować...
Tutaj można też było wspomnieć o Fire Emblem Three Houses i Engage, gdzie to jest najbardziej z tyłka wrzucona aktywność poboczna i przy okazji ta aktywność, w której spędziłem najwięcej czasu :)
Ale muszę się też zgodzić z
Nawet Animal Crossing, gdzie generalnie jest to relaksujące robi to trochę źle przez to, że te ryby łowisz do kolekcji w muzeum i już jak brakuje ci konkretnych gatunków przestaje się robić fajnie.
Jakoś nie miałem nigdy żadnych problemów z Win 11, a używałem jej na 2 komputerach służbowych i jednym prywatnym.
Choć fakt faktem w swoim prywatnym mam wyłączone automatyczne aktualizacje i instaluję je ręcznie po jakimś czasie jak wiem, że przy aktualizacji nie było żadnych grubych wpadek, które coś popsuły. A jak były to czekam najczęściej do aktualizacji rozwiązującej problem.
Instalacja drukarki bez podłączenia jej do USB? Żaden problem, WiFi Direct wykrywa bez problemu.
Nie zainstalujesz gier DOSowych? Na 10 też nie, od tego zresztą jest DOSBox.
Nie zainstalujesz gier z starszych Windowsów? To zależy. To co jest na Steamie czy GOG pójdzie, czasem trzeba dodatkowo trochę pokombinować z jakimiś fixami, ale jak najbardziej idzie. Z grami z płyt jest różnie, część działa bez problemów jak się ustawi odpalanie w trybie zgodności z odpowiednim systemem, przy czym z własnego doświadczenia wiem, że niekoniecznie ten pierwszy, najbardziej oczywisty wybór jest tym właściwym. Np. Skoki Narciarskie 2006 mi nie działały w trybie zgodności z XP Service Pack 3, ale w trybie zgodności z 7 jak najbardziej.
Większym problemem z takimi grami jest to, że karty graficzne niekoniecznie obsługują stare technologie jakich te gry wymagały, no i że współczesne monitory są w innych rozdzielczościach niż przewidziane przez twórców. Czasem jeszcze się to jakimś fanowskim patchem da obejść albo modyfikując konfigurację gry w notatniku, ale nie zawsze jest to możliwe i stąd często różne glicze graficzne czy przesunięcia interfejsów.
Tu jednak najlepiej postawić na wirtualną maszynę z XP czy 7.
Procesor z obsługą TPM 2.0? TPM 2.0 mają wszystkie procesory Intel Core 8 generacji czyli 2017 - 2018 rok wprowadzenia na rynek oraz od 10 generacji czyli wyprodukowane od 2021 roku, wszystkie Celerony od serii 3000 czyli od 2015 roku i Ryzeny od AMD od serii 3000 czyli od 2017 roku to trzeba mieć naprawdę słaby,stary lub nietypowy sprzęt, żeby nie obsługiwał on TPM 2.0
Polska Wiki to jest w wielu artykułach tragedia. Nieaktualizowane od lat.
Na angielskiej jest, że niestety nakręcił w zeszłym roku 2 filmy - First Shift i dokument Bandidos - Ein Leben zwischen Freiheit und Gesetz, a w tym roku jeden - Run, który jest o kryzysie migracyjnym. Po ocenach i recenzjach na IMDB widać że to te z jego najlepszych filmów.
Jedyne co dobrego to to, że od 2014 roku konsekwentnie trzyma się z dala od produkcji na podstawie gier.
Czyli widzę podoba ci się jak się pracuje w USA? Bo to o prawa pracowników tu chodzi, konkretnie o to, że pracownicy mogą założyć związek zawodowy. Tu ich za próbę tego zwolniono.
Właśnie Europa pod względem praw pracowników to jest cywilizacja, tu nie mogą cię zwolnić na zasadzie "proszę jutro nie przychodzić", masz płatny w całości okres urlopu (w USA to czy pracodawca płaci ci pensję zależy tak naprawdę od jego dobrej woli, zwykle płacą tylko za 10-14 dni w roku), masz płatny urlop rodzicielski/macierzyński (w USA to zależy od prawa stanowego, płatny jest tylko w 13 stanach) itd.
A parytety różne to już faktycznie przesada, ale o tym tu nie było mowy.
Choć swoją drogą u nas w niektórych miejscach takie parytety płci zaszkodziłyby paniom, bo to je należałoby zwolnić. Tam gdzie ja pracuję np. panie to jest jakieś 70% załogi i nieco ponad 50% kierownictwa, więc dla mnie akurat to jest ok, bo może przeskoczyłbym na jakiejś lepsze stanowisko... Podobnie jest np. w sklepach, urzędach czy szkołach, co zresztą łatwo zauważyć jak przyjdziesz do jakiejkolwiek szkoły, sklepu czy urzędu.
I tu wielka szkoda, że nie doczekały się te gry remasterów albo remake'ów jak jeszcze studio żyło...
Nie musisz kupować w europejskim sklepie, ale jeśli już kupujesz chińską ładowarkę to postaw nie na jakiegoś noname'a za 15 zł, a na chińską markę minimum w miarę sprawdzoną jak UGreen, Baesus, Xiaomi ( o ile masz już sprzęt od Xiaomi), Anker, LDINO - bez problemu wyrwiesz coś w cenach od 30 do 60 zł zależnie od mocy itd.
12 Minutes za specjalnie nie dziwi. Zrobił tą grę jeden gościu, ale tu go kosztowało zatrudnienie do ról głosowych bohaterów gry Jamesa McAvoya, Willema Dafoe i Daisy Ridley - no to są aktorzy, którzy tanio nie biorą, więc żeby się w ogóle zwróciło, szczególnie, że mówimy tu o indyku, które zwykle nie mają kosmicznej ilości sprzedanych kopii to trzeba było dać taką cenę.
12 Minutes zresztą średnio tu pasuje - tą grę właśnie tak skonstruowano, że by ją skończyć musisz ją przejść wielokrotnie, działa tu identyczny mechanizm jak np. w Deathloop od Arkane. Łącznie według howlongtobeat rozgrywka trwa 4 godziny.
A wiesz, że pierwsi Europejczycy dotarli do Australii, gdzie takie żyją kangury w 1606 roku?
Gra niesamowita, zupełnie jakbym grał w Niezwyciężonego, czy którąś z nowoczesnych animacji z DC lub Marvela, jeśli chodzi o warstwę wizualną i ujęcia. Fabuła i postacie też świetne, jednak Dispatch cierpi na to, na co cierpią zasadniczo wszystkie gry z tego gatunku filmowych przygodówek czyli WIĘKSZOŚĆ WYBORÓW NIE MA ABSOLUTNIE ŻADNEGO ZNACZENIA DLA FABUŁY.
Na końcu każdego odcinka gra pokazuje nam ile % graczy zachowało się jak my, ale pokazuje w tym rzeczy związane z niektórymi misjami, na jakie wysyłamy naszych bohaterów i... z tego nic nie wynika. Co z tego, że pomyślnie uratowaliśmy jakiegoś tam celebrytę, skoro on nawet nie pojawia się w grze?
Naprawdę jest tu trochę niewykorzystanego potencjału związanego z tym aspektem misji. Można było zrobić tak, że np. uratowany celebryta wspiera agencję finansowo, co by miało wpływ na odbudowę mecha głównego bohatera.
Plus mocno nie wykorzystano wątki innych pracowników agencji. Poza Phenomamanem i Waterboyem oraz Chasem i Roydem widzimy w tle innych pracowników , ale Robert nie wchodzi z nimi w interakcje i właściwie niczego się o nich nie dowiadujemy.
Plus widzimy na tablicy, że są inni supkowie, ale znów nigdy ich nie poznamy...