Największą bolączką jest stary, archaiczny silnik na którym powstają te gry od dekady.
Pa licho, ten ich silnik - jeszcze jako tako dycha i coś można na nim zrobić ale fabuła, po prostu dialogi, które nie są pisane przez 11 latka dla pełnoletnich użytkowników. (Tak samo okienka dialogowe) Fallout 4 to tragedia, dno, kilo mułu, jakieś hiszpańskie telenowele - Fallout 4 i ta ich daremna fabuła.
Ja bym nie powiedział, że tragedia, ale jest strasznie nierówna, niekiedy zadania poboczne są ciekawsze niż główna fabuła no i cierpi z względu na ten system dialogów.
Plus też to jak napisano część towarzyszy. O ile Curie czy Nick Valentine są świetnie napisani, tak np. Ada to jest tragedia.
Bethesda wie że Fallout 5 powinien być lepszy od Skyrima i właśnie dlatego jeszcze go nie robią, bo zwyczajnie tego nie udźwigną.
Becia to już taki dinozaur na rynku, dlatego tak zwlekają z TES VI czy F5 bo doskonale wiedzą że ich umiejętności i podejście mocno odstaje w dzisiejszych czasach. Starfield nie powstał z chęci nowej marki, ale jako test czy gracze nadal będą akceptować archaiczność pamiętającą czasy Morrowinda. Łatwiej zepsuć nową markę niż zaorać coś tak dużego jak TES czy Fallout.
Mam nadzieję, że nie zmienią CE na inny silnik. Niech porządnie go rozbudują.
Bez czytania.
1. Nowy silnik
2. Żeby Todd spadł ze schodów i sobie ten głupi ryj rozwalił
Nowy Fallout potrzebuje innego silnika oraz sensownych scenarzystów.