"W każdym razie dla tych paru osób to był realny problem, ogromny wysiłek i w końcu mały sukces – dla graczy coś absolutnie nieistotnego, co w trakcie rozgrywki trwa sekundę, nie jest niczym innowacyjnym i absolutnie nie wpłynie na odbiór całej gry."
Yhm.. spróbuj zrobić złą animację do gry wysokobudżetowej, to przekonasz. Zostanie to eskalowane do setek prześmiewczych filmików aż nikogo nie będzie interesować, że 99% animacji było ok. Kolega już chyba nie pamięta co było np z Mass Effect Andromeda.
Dobry artykuł poruszający dość istotny dziś problem - nie tylko w gamedevie, ale dosłownie całym rynku czego tylko się da, a przykład z kebabem trafiony w sedno jeżeli chodzi o korpo styl zarządzania. Szef oderwany od rzeczywistości przekonany o swojej wspaniałości, kierownictwo cisnące swoje wizje by zadowolić szefa, a nie ciągnąć firmę do góry i szeregowy pracownik, który widzi, że zmierza to w złą stronę, ale nie ma wpływu na nic poza tym, by robić powierzone zadania tak jak należy. Dodajmy do tego tą "usilną" pozytywności - każdy (nawet głupi) pomysł jest super, każda (nawet najbardziej trafna) krytyka jest niepożądana i mamy co mamy - wszystko jest miałkie i byle jakie.
Ot czytając przypomniał mi się tekst kumpla jak wygląda proces tworzenia czegoś w korporacji - taki przykład jak to wygląda.
Zniecierpliwiony pan prezes chce wiedzieć jak wygląda proces, bo musi wytłumaczyć klientowi o co chodzi... no i idzie pytanie po poszczególnych szczeblach aż do dołu.
- Sam dół do niższego kierownictwa - jest bardzo źle, morale niskie, trzeba zrobić, to, to i tamto i kilka innych rzeczy, są problemy z tym i tamtym, mamy mało ludzi, dużo innych rzeczy na głowie, wprowadzone przez górę rozwiązania mocno utrudniają nam pracę - jak nic się nie zmieni to potrwa to minimum 6 miesięcy.
- Niższe kierownictwo do średniego kierownictwa - no nie jest najlepiej, ale ogólnie pracownicy nie narzekają, mamy kilka pomniejszych rzeczy do zrobienia, pracownicy już powoli przyzwyczajają się do rozwiązań które ostatnio wprowadziliśmy. Za miesiąc pewnie projekt będzie ukończony.
- Średnie kierownictwo do wyższego kierownictwa - jest całkiem dobrze, morale są dość wysokie, w zasadzie projekt jest już na ukończeniu, a zmiany które ostatnio wprowadzaliśmy zaczynają działać i przynosić skutki. Powinniśmy dać radę skończyć projekt do końca tygodnia.
- Wyższe kierownictwo do prezesa - pracownicy kochają naszą firmę, są zadowoleni, zmotywowani i bardzo chwalą sobie te nowe rozwiązania które prezes zaproponował. A projekt? No już praktycznie skończony - będzie na jutro jak dobrze pójdzie.
No i takim to sposobem tylko dół wie jak bardzo jest źle, a góra żyje sobie w bańce jak to nie jest wspaniale - typowe korpo, gdzie po drodze zatraca się wspólna wizja i świadomość tego co i jak powinno funkcjonować.