Spoko, jak dla mnie to kuffno :P Takie zero pleasure.
Ja to w ogóle pierwszy raz słyszę że jest kategoria gier "guilty pleasure". Jaki ja jestem stary i nie szpontowy.
Gra jest mega słaba - powtarzalna, nieciekawa. Takie 3/10.
Guilty pleasure? Może przy zjadaniu plażowiczów. Bo zabijanie morderców w postaci łowców wielorybów to raczej po prostu "karma wraca".
Ogólnie gra fajna, choć z czasem trochę nuży.
Dawali w Świątecznym rozdawnictwie Epica zdaje się,ale mogę się mylić.Czekam,aż dlc będzie o 20 ziko tańszy i sobie zagram
Maneater to nie gra RPG... To że coś ma na kolanie zapożyczone mechaniki z gier RPG nie czyni go RPGiem LMAO.
Robicie z siebie pośmiewisko jak wszystkie zachodnie portale pokroju IGN, The Gamer itd. które też takie mądrości piszą
Jak dla mnie to był tytuł całkiem ok. Takie troche growe Sharkonado, ale z nawet przyjemnym gameplayem, a przynajmniej ja się dobrze bawiłem, bo to jest taki tytuł, który człowiekowi przypomniał w sumie trochę Postala, a trochę po prostu czasy, gdy większość biblioteki gier to było akurat to co rzucili w KŚ Gry, Playu, Clicku, Cybermysze czy CD Action...
I bardzo dobre easter eggi!
jakiś crap z tej gry a autor próbuje nam wmówić jakieś wymyślne fanaberie . to tak jak z krytykami filmowi , omijać ich fantazje szerokim łukiem . zapraszam do dark roomu . tam sobie proszę wygłupiać się :)