Tak się kończy casting kogoś pod rage bait, że ludzie są w***wieni. Osiągnęli to co chcieli osiągnąć. Aktor wrzucony pod autobus XD chociaż no sam miałby tyle rozumu, żeby takiej roli nie przyjąć. Nie popieram takich zachowań, ale też wcale mnie nie dziwią.
Nawet jakby się zupełnie zgodzić, że nie pasuje do roli, przez wygląd czy umiejętności aktorskie, to i tak obwinianie tu samego grającego, że podjął się próby jest dość... no według mnie słabe, a już tym bardziej taka krytyka, że żadna, a po prostu hejt czy już nawet pogróżki. Wiem, że niektórzy mają podejście "nie powinien się ubiegać o rolę", ale w przemyśle filmowym, gdy mnóstwo ludzi bije się o dany angaż i ciężko o bycie wybranym, zwłaszcza u tych mniej znanych, no to aż tak mnie nie dziwi, że ludzie biorą w nich udział.