Tak się kończy casting kogoś pod rage bait, że ludzie są w***wieni. Osiągnęli to co chcieli osiągnąć. Aktor wrzucony pod autobus XD chociaż no sam miałby tyle rozumu, żeby takiej roli nie przyjąć. Nie popieram takich zachowań, ale też wcale mnie nie dziwią.
Zgadzam się z facetem. To jest obrzydliwe, tak jak niektóre komentarze tutaj. Był casting na rolę, on jest aktorem, wziął udział i dostał rolę. Część jego pracy i nie widzę w tym nic złego. Też mi się nie podoba taka zmiana w rasie postaci. Ale on nie jest niczemu winien, tylko ludzie wyżej. I to w ich stronę należałoby kierować zarzuty, ale na pewno nie zawierające kary śmierci.
Tak się kończy casting kogoś pod rage bait, że ludzie są w***wieni. Osiągnęli to co chcieli osiągnąć. Aktor wrzucony pod autobus XD chociaż no sam miałby tyle rozumu, żeby takiej roli nie przyjąć. Nie popieram takich zachowań, ale też wcale mnie nie dziwią.
Nawet jakby się zupełnie zgodzić, że nie pasuje do roli, przez wygląd czy umiejętności aktorskie, to i tak obwinianie tu samego grającego, że podjął się próby jest dość... no według mnie słabe, a już tym bardziej taka krytyka, że żadna, a po prostu hejt czy już nawet pogróżki. Wiem, że niektórzy mają podejście "nie powinien się ubiegać o rolę", ale w przemyśle filmowym, gdy mnóstwo ludzi bije się o dany angaż i ciężko o bycie wybranym, zwłaszcza u tych mniej znanych, no to aż tak mnie nie dziwi, że ludzie biorą w nich udział.
To tak jakby Herkulesa miał zagrać suchoklates. Ten toksyczny rasizm w postaci blackwashingu chyba nigdy się nie skończy
Moglby zagrac chociaz "Noldemorta", wtedy moznaby zrobic wiekszy uzytek z frazy "ten ktorego imienia wymowic nie wolno" bo byloby to N-word.
ale mi sie dowcip udal...
Z drugiej strony nie wiem czy facet faktycznie narzeka, bardziej robi sobie po prostu PR.
I za każdym razem ten sam schemat, wpierw mówienie nie podoba się, to nie oglądaj, potem robienie z ludzi rasistów i homofobów, by potem udawać o marginalnych groźbach śmierci.
„Nikt nie powinien spotykać się z czymś takim”
W sensie, nie powinno się zmieniać na siłę płci, koloru skóry czy orientacji postaci z książki? Ma rację.
Zgadzam się z facetem. To jest obrzydliwe, tak jak niektóre komentarze tutaj. Był casting na rolę, on jest aktorem, wziął udział i dostał rolę. Część jego pracy i nie widzę w tym nic złego. Też mi się nie podoba taka zmiana w rasie postaci. Ale on nie jest niczemu winien, tylko ludzie wyżej. I to w ich stronę należałoby kierować zarzuty, ale na pewno nie zawierające kary śmierci.
Wiedział że jak przyjmie ta rolę to jedyne co go dpotka to kontrowersja i hejt oczywiście życzenia śmiercią są przesada tylko sam to na siebie sprowadził pieniążki najważniejsze, żeby uciszyć hehteriw to serial musi być super a chłop musi zagrać lepiej niż Rickman a ma pewny niedowład na start
Może niech zaczną do roli anorektyczek brać grubasów. Czarni piraci niech napadają białe bezbronne wioski. Może zróbmy remake czarnej pantery i dajmy dltam białego aktora.
Może zamiast muskularnego faceta dajmy chudego anorektyka. Bo poprawność.
Może zniszczony wszystko w imię poprawności.
TFu!
Może niech jeszcze mu dadzą biała szate. A i ważne, nie może zginąć. Bo jak to, ludzie o ciemnej karnacji nie mogą być zabijani.
Ja się nie dziwię już niczemu.
Ludzie nie powinni być głodni i się mordować/wykorzystywać/okradać a są, i co(?) No właśnie nic.
Z drugiej strony niestety wiedział na co się pisze no i takie coś ma miejsce teraz. Ludzie są różni.
Coby nie mówić, to działa tylko w jedną stronę o dziwo. Aktor jest atakowany za to, że jest czarny i nie pasuje on do danej roli. Dziwne, bo w świecie, gdzie największymi rasistami są czarni, w filmach zawsze obrywa się czarnym.
Gdy w filmowej adaptacji Harrego zastąpiono kilka dla fabuły kluczowych postaci z czarnych na białych, nikt afery nie robił. Ba, nawet pewno mało kto o tych zmianach pamięta.
A filmowy Harry, to fenomen, bo zastąpiono tak kilka postaci - czarnych na białych, w momencie, gdy okazało się, że dana postać ma odegrać ważną rolę w kolejnych częściach.
Filmy były kręcone wraz z wydawaniem kolejnych książek, więc twórcy nie wiedzieli, czy jakaś poboczna postać z Kamienia, nie odegra większej roli później. I tak też się z kilkoma postaciami czarnoskórymi stało.
Atak w stronę aktora, którego pracą jest aktorstwo, to po prostu objaw zezwierzęcenia takiego atakującego osobnika.
Winne jest studio o ludzie za to odpowiedzialni, bo wiadomo, że stoi za tym konkretny cel, który nie jest kompletnie związany z tym, czy dany aktor będzie dobry grając daną postać.
kto by tam pamietal ze w Miami Vice gral bialy i latino.
a teraz czytam ze jakis tam aktor czekal z negocjacjami do roli az dostanie oscara.
wiekszosc tych dykteryjek z pudelkow jest zarzadzana przez oddzialy personal PR agencji, tam raczej wszystko jest skalkulowane, i ma dzialac na korzysc klienta, a publicity nie ma znaczenia jakie jest, wazne zeby bylo.
Nikt nie powinien spotykać się z czymś takim
Ja wiem, czy nikt... Na pewno nie jakiś aktor, który nikomu w żaden sposób nie zawinił, ale aż tak bym nie kategoryzował.
Problem w tym, że chłop potwierdził tymi słowami, że rzeczywiście dostał tą rolę, bo były jako, że nie było go na żadnych zdjęciach z planu spekulacje, że po cichu został zrecastingowany.
No i niestety idzie na zwarcie i pogorszenie swojej sytuacji, bo mógł się sam wycofać po takich groźbach i reakcjach, a po tym wywiadzie będzie dostawał tylko tego więcej.
Do tego... "Jako dziecko byłem zapalonym czytelnikiem. Mama nie mogła sobie pozwolić na opiekunkę w czasie wakacji, więc zabierała mnie do biblioteki. Uwielbiałem Harry’ego Pottera. Nigdy nie oglądałem filmów, ale książki były dla mnie ucieczką, gdy inne rzeczy w życiu stawały się zbyt trudne."
No jeśli jest fanem i przeczytał całą serię albo chociaż dotarł do Księcia Półkrwi to chyba rozumie, że kolor jego skóry jest problemem nie tylko z względu na opis postaci, ale też przede wszystkim na postrzeganie Snape'a i Jamesa Pottera, Syriusza Blacka oraz Remusa Lupina.
Bo raz, że znęcaniu się nad Snape'm przez całą trójkę nadaje rasistowski charakter to jeszcze w tym, że Snape był śmierciożercą przestaje być jakikolwiek sens, bo przecież Śmierciożercy i Voldemort to ludzie wyznający czystość rasy, która jest ich głównym postulatem ideologicznym. Wprost - są rasistami, a z kim jeszcze się kojarzy czystość rasy? A chociażby z KuKuxKlanem i Białą Supremacją.