Japonia zawsze na propsie, jeszcze jak gra ma ją dobrze zaimplementowaną i dużo smaczków kulturowych choćby to jeszcze większy plusik.
Gra jeszcze nie wyszła, a już czuje, że się zawiodłem. Niczym się owy tytuł nie różni od piątki. Grafika i otoczka świata cukierkowa i w zasadzie gra wygląda identycznie jak piątka i to widać gołym okiem. Różnica map i to tyle. Nie chce narzekać. Po prostu nie widać progresji pomiędzy częściami. Nie ma rewolucji, ale jest ewolucja w postaci nowej mapy.
Po absolutnie nudnym Meksyku, który znudził mi się już niemalże po miesiącu grania, Japonia może być ciekawą mapą.
Problem tej gry jest natomiast taki, że core rozgrywki zatrzymał sie w Forzie Horizon 3, i odmienny setting nie sprawi, że gra nagle będzie ciekawsza, obstawiam że znudzi się jeszcze szybciej niż 5. To będzie to samo, tylko w innej otoczce