"Kierownictwo Sony postawiło na gry-usługi, ponieważ produkcje singleplayer nie przynosiły wystarczających dochodów. Spójrzcie na koszty i wyniki gry Marvel’s Spider Man 2.
Nie wściekajcie się na Sony za racjonalne postępowanie i postawienie na bardziej dochodowy potencjał. Jeśli wiecie, że tytuły dla jednego gracza nie mają sensu, to lepiej spróbować gier-usług, nawet jeśli 9/10 z nich nie odniesie sukcesu. To po prostu racjonalne podejmowanie decyzji biznesowych."
Przy kilkunastu milionach sprzedaży Spider Man 2 się nie zwrócił? Za to tworzenie gry usługi to jak rosyjska ruletka albo wygrana albo śmierć. Jedyna gra usługa, z którą sony trafiło to Helldivers 2 i za jednym takim Helldivers, które wypali stoi 20 Concordów. Robienie dobrej gry singleplayer to jest chyba najbezpieczniejsze rozwiązanie. Może nie zarobić tyle co gra usługa, która rozbije bank, ale na pewno tak sromotnie nie przegra jak niewypał live-service
Patrząc po tym, co wyczynia Sony i jak pluje na graczy, to Microsoft przestaje być taką złą firmą.
Ludzie na dole robią robotę i zarabiają kasę, a pasożyty u góry wymyślają głupie rzeczy i ciągną firmę w dół... jak wszystko się wywali na twarz to zawsze lecą Ci z dołu, a góra siedzi na stołkach jak długo tylko się da, żonglując załogą.
No tego to się nie spodziewałem. Mając w pamięci jak ciepło i dobrze zostało przyjęte odświeżenie Deamon Souls od Blue Point byłem pewien, że coś jeszcze odświeżają, ale teraz mam małe przebłyski, że zostali oddelegowani do czegoś innego.
Pamietam jak kupilem w przedsprzedazy ps5 i Demon's Souls remake bo wiedzialem ze bedzie super zrobiony a konsoli pozniej nie dalo sie normalnie dostac. Teraz Sony wywala Bluepoint Games i mysli ze ludzie rzuca sie na ich gowniane gry uslugi i remastery robione przez byle kogo. Hahah powodzenia juz wyp.rdalam sie na zakretach zeby je kupowac.
Przestępstwem powinno być zaniedbywanie bloodborne czy ignorowanie swoich ip. Killzone? Little big planet? Wipeout? Resistance? Patchwork heroes? Patapony? Gdzie to się podziało?
"Kierownictwo Sony postawiło na gry-usługi, ponieważ produkcje singleplayer nie przynosiły wystarczających dochodów. Spójrzcie na koszty i wyniki gry Marvel’s Spider Man 2.
Nie wściekajcie się na Sony za racjonalne postępowanie i postawienie na bardziej dochodowy potencjał. Jeśli wiecie, że tytuły dla jednego gracza nie mają sensu, to lepiej spróbować gier-usług, nawet jeśli 9/10 z nich nie odniesie sukcesu. To po prostu racjonalne podejmowanie decyzji biznesowych."
Przy kilkunastu milionach sprzedaży Spider Man 2 się nie zwrócił? Za to tworzenie gry usługi to jak rosyjska ruletka albo wygrana albo śmierć. Jedyna gra usługa, z którą sony trafiło to Helldivers 2 i za jednym takim Helldivers, które wypali stoi 20 Concordów. Robienie dobrej gry singleplayer to jest chyba najbezpieczniejsze rozwiązanie. Może nie zarobić tyle co gra usługa, która rozbije bank, ale na pewno tak sromotnie nie przegra jak niewypał live-service
Nie dziwię się, że branża jest w opłakanym stanie, skoro zarządzają nią tacy ludzie.
Fakt jest taki - dobra gra singlowa zarobi kasę i zwróci się trzykrotnie i firma skupiona na powolnym stabilnym wzroście pójdzie w tę stronę... ale to jest korpo z udziałami na giełdzie - nie ma bić stabilnie, tylko szybko i dynamicznie - słupki mają iść w górę, giełda ma zarabiać, udziałowcy mają się cieszyć i tak do momentu wypłaty dywidendy czy tam masowej sprzedaży akcji - wtedy niech się wali.
Dzięki bogu, że nie mieli szansy zrujnować Bloodborne tak jak Demon's Souls i SotC. Więcej takich zwolnień poproszę
Już sama nowa muzyka i grafiki koncepcyjne pokazują jak bardzo nie rozumieli narracji i klimatu jaki ta gra ma.
W sumie to dobrze się stało. Jeśli mają być jakieś remake'i to lepiej żeby były robione z szacunkiem i wiernością względem pierwowzoru, niż ze zmianami dla zmian, i żeby oryginały też były dostępne zamiast usuwać je ze sklepów by ludzie kupowali ten sam, ale często gorszy produkt za pełną cenę.
Można już mówić, że korporacje fałszują wszelkie wyniki i nie wszystko jest "hitem", a takie żałosne Sony to nawet fałszuje tabelki w swoim śmiesznym sklepiku i osiągnięcia, platynki zwłaszcza % ukończenia danej gry aby ratować sprzedaż jak się tylko da.
Ale ten Navok napisał farmazon. Co za pajac
A Bluepoint szkoda, mimo że ja nie "niebieski"
Ja wiem jedno, PS5 to ostatnia konsola którą kupiłem. Nie ma w co grać i na PS6 nie sądzę, że będzie lepiej.
Po prostu - kiedy gry stały się rozrywką masową, weszła do nich wielka kasa i chciwość. Poza nielicznymi wyjątkami, dobre gry to będą głównie gry niszowe, indyki itp.
Ja to im nie współczuję. Sami są sobie winni przez swoją chciwość. Przecież to jest typowy scenariusz w branży powielany dziesiątki razy na przestrzeni lat.
1. Jest sobie niezależne studio
2. Wypuszcza grę/gry
3. Współpraca z branżowym gigantem przy projekcie/projektach dla niego.
4. Założyciele studia kuszeni wizją wielkiego hajsu na koncie i wpadają na pomysł jego sprzedaży gigantowi, z którym współpracują.
5. Gigant kupuje studio.
6. Gigant zleca im kolejne projekty aż potem jakiś anuluje lub projekt nie spełnia oczekiwań sprzedażowych. Czasem nawet ten punkt nie zachodzi)
7. Zamknięcie studia.
Tak było z Psygnosis, Lionhead, Zipper, Gray Matter Studios, Irrational Games, Mythic Entertainment, Pandemic Studios, Piranha Bytes, Snowblind Studios... i wieloma innymi
Jak ja to mówię - branża growa sk... się, ale gracze sk... się podwójnie.
To jest właśnie ta hipokryzja, te podwójne standardy. Jak Ubi zamyka studio i zwalnia ludzi to 10 artykułów o tym jakie jest złe. Gdy Sony robi to samo... bronimy, pokazujemy je (dosłownie na zdjęciu podsumowującym artykuł) jako bohatera walczącego z hejtem. :D Choć raz chciałbym, żeby było już nawet nie odwrotnie ale po prostu uczciwie...
Wszyscy mówią o tym, że Sony zamknęło Bluepoint Games nie wiedząc, że będą przez to same kłopoty (a wierzcie mi, też to mi się nie podoba). A nikt nie mówi o tym, że pomimo chęci Sony na reaktywację wielu zaniedbanych serii ruchów ze strony Sony w tej sprawie brak.
Typowo korporacyjne działanie. Prezesi, kierownicy i cała reszta zarządu widzą dane ze słupków. One się mają zgadzać, jeśli tak nie jest, to jest problem i albo robione są duże zmiany w kwestii samej produkcji i tego, co ma być robione albo tniemy koszty i dziękujemy ludziom i życzymy powodzenia na nowej drodze życia. U mnie w firmie jest dokładnie to samo. Nowy kierownik ma gdzieś, co my robimy i jak, on widzi słupki, które mu się nie zgadzają a jeśli się nie zgadzają, to jak to on ładnie ostatnio ujął "to poszuka oszczędności w prostszy sposób".
Mam nadzieję że Ci Games przygarnie przynajmniej część z nich.
Problemem jest to a nie wszyscy rozumieją i wiedzą że Sony decyzyjność przeniosło do usa parę lat temu . Nie ma już że marka rządzą Japończycy tylko tępe dzidy multi kulti z hameryki. Z tego co kojarzę Japonia zaczyna się niepokoić ale dopóki sprzedaż nie zacznie lecieć na łeb nic nie zrobią . Bardzo mi się nie podoba to Sony kierowane przez nich przypomina mi inną firmę która udaje że zna się na grach na konsole microsoft