No nie. Już wychodzi. Żeby tylko oryginału nie usunęli.
Co ciekawe, deweloperzy pracują też nad ograniczeniem przesadzonych efektów wizualnych i dźwiękowych w trakcie walki.
I to jest świetna wiadomość, bo moim zdaniem właśnie ten element był jednym z niewielu zgrzytów całej prezentacji. Te dźwięki i efekty świetlne miały od biedy sens w Shadows, gdzie walczymy kolosem Yasuke, a całość mocno czerpie z estetyki samurajskiej, ale tutaj kłuło to w oczy i było zbyt inwazyjne. Odgłosy towarzyszące ciosom powinny być mniej dudniące (w końcu rapier to nie młot), a wskaźnik nadchodzącego ataku wroga (otwierający okno do kontry) bardziej subtelny.