Co się dzieje z zapytaniem wysłanym do copilota? Czy mogę go poprosić o przeanalizowanie jakiś danych i mieć pewność, że nie opuszczą mojego komputera, nie zostaną wykorzystane w sposób, jaki nie chce by były wykorzystane? Dziwie się, że w ogóle są firmy, które chcą używać copliota.
Obecnie używanie popularnych AI jest bardzo problematyczne jeżeli chodzi o bezpieczeństwo danych. Podam przykład z ekosystemu Samsunga. Wysłaliśmy na początku zeszłego roku zapytanie do Samsunga o ich usługi AI na telefonach z serii ultra. Dostaliśmy jasną odpowiedź większość usług wymaga połączenia z serwerem i jeżeli użyjecie ich my(samsung) nie gwarantujemy, że nie użyjemy wysłanych danych. Tym sposobem większość AI nowości nie jest możliwa do używania w firmie.
To tym bardziej przerażające, bo wchodząc w galerie mamy przycisk od AI na dole i po rozmowie z przedstawicielem Samsunga dosłownie usłyszałem, że tak moje prywatne zdjęcia po aktywacji tej funkcji mogą przestać być prywatne. Mailowo już nie dostaliśmy takiego prostego potwierdzenia. Ale to jest dla mnie totalne szaleństwo, że telefon chwalący się tym, że zabezpiecza dane użytkownika, dosłownie w interfejsie bez bardzo jasnej komunikacji daję furtkę do tego by dane z telefonu wypływały. Jasne trzeba przeklikać z dwa ekrany i są odnośniki do polityki prywatności, ale informacja jest ukryta w dokumencie o polityce prywatności. To doprowadziło do całkowitego zakazu korzystania z AI na telefonach Samsunga.
Może lekko zszedłem z tematu, nie używamy Office w ogóle i nie wiem jak Microsoft komunikuje wykorzystanie danych przez Copilota, ale coś czuję, że nie lepiej niż Samsung.