Widziałem wiele komentarzy, że właśnie taka zelda botw też nie ma dobrej fabuły a jakoś ludziom to nie przeszkadza bo gra się skupia na eksploracji a w crimson desert już ludziom przeszkadza. Różnica jest taka, że zelda tej fabuły prawie nie ma i większość tego co robimy to eksploracja i tyko czasami dostaniemy jakieś małe wstawki fabuły. W crimson desert tego jest bardzo dużo i nie da się tego nawet pominąć i jest mega słabe. Przez to ile tego jest to zaczyna to wpływać na jakość gry. Tak samo narzędzia w zeldzie są super intuicyjne i mamy wiele sposób na wszystko a tutaj zabawki są super dziwne w użyciu a jednocześnie większość zagadek ma jedno rozwiązanie. Czyli totalnie na odwrót niż w nowych zedlach. Do tego dziwna próba budowy klimatu z rdr2 na pierwszej mapie. Kurde dźwięki menu, mapy, wychodzenia z menu do gry są dosłownie z rdr2. Cała lokacja też tak wygląda i muzyczka w tle też w to celuje. Styl przejścia w cut scenki czy nawet tło napisów tak samo wygląda a npc są jak dziwacy których spotykamy w gta czy rdr. Cała ta gra wydaje się być jakimś takim combo plagiatów które są tutaj wrzucone bez przemyślana. Nadal gra ma całkiem sporo uroku i samo zwiedzanie jest spoko jak ktoś lubi takie gry, ale zobaczymy ile ludzi to wgl przejdzie i czy gracze się szybko nie wypalą.
Ciekawe czy denuvo usuną bo gra padła już pierwszego dnia, a dodatkowo metoda do łamania została ulepszona (uproszczona). Skończy się już era pakowania jakiegoś dodatkowego syfu do gier.
Rumcykcyk...ty dalej to samo, ile to już razy wpadano na genialny sposób emulacji tego zabezpieczenia?.. i jak to się kończyło, pół roku szaleństwa na wazerach pod tytułem denuvo upadło, a po nastych aktualizacjach temat znikał do czeluści internetu, i zapewne i w tym przypadku będzie tak samo tylko aktualizacje dostana biosy, system operacyjny oraz samo zabezpieczenie, ale w całym tym sosie walki ze złymi korporacjami heheheh, tak jak pisze PCMREpic ludzie znaleźli sobie lepszy i w 100% łatwiejszy sobór na to bezpiecznie
Na plus to to, że Crimson Desert pewnie będzie tanieć w zastraszającym tempie. Sam sobie darowałem gierkę po 6h, bo na zwykłym ps5 jest zwyczajnie brzydka... Kiedyś się wróci na PC albo już na PS6.
Chłop po prostu ma PS5 edycję Sony Corporation, a nie edycję Spider Man 2. Dlatego jego Crimson Desert jest brzydkie.

Dziś gracze kupują popularnością, a nie jakością. Łykają każde badziewie, jeżeli zrobi się o nim dość głośno. Raz w roku trafia się taki tytuł, gdzie na fali rozdmuchanych artykułów i przepychanek graczy, zyskuje jakiś crap. DC mimo tylu narzekań jest w Polsce bestselerem, mimo że trwa obecnie wyprzedaż na Steam.
Pooglądałem trochę grę u Wagona i wychodzi na to, że to zlepek wszystkich najlepszych rzeczy z różnych gier. Tylko że każdy element jest wykonany średnio. No i twórcy zapomnieli o fabule. Wzięli system z Dark Solsów, czyli najgorszego możliwego sposobu opowiadania historii. Jest jakaś szczątkowa, a przez to, że mamy z góry narzuconego bohatera, nie da się grać jako bohater znikąd, który sobie przemierza świat. Gdyby postawili na narrację taką jak w Wiedźminie, CP2077, RDR2 czy grach od Sony, to byłoby o wiele lepiej. Piaskownica jest, kwestia, by ją zapełnić fabułą, bo sam gracz nie może tego zrobić.
Potem tacy idioci się wypowiadają i powstaje totalnie zakłamany obraz gry.
Soulsowy to jest tylko i wyłącznie system walki, może trochę też styl poruszanie się postaci.
Czytałem opinie, oglądałem recenzje czy gameplaye i mam wrażenie, że twórcy chcieli złapać za dużo srok za ogon naraz. Te niepotwierdzone informacje o zmianach organizacyjnych dość dobrze pasują, bo gra ma ewidentnie kryzys tożsamości, tak jakby chcieli wcisnąć pomysły zbyt wielu ludzi naraz. A z jakością tych pomysłów bywa różnie.
Wiadomo że niektórym się takie pomieszanie z poplątaniem podoba, w końcu sandboxy gdzie sam sobie wymyślasz co chcesz robić mają dobre wzięcie. Tylko z drugiej strony wydaje mi się, że wielu graczy oczekiwało czegoś innego.
Cóż po kilku godzinach rozgrywki jestem przekonany mówiąc, że Crimson Desert jest takim growym odpowiednikiem powiedzenia, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
Twórcy chyba naoglądali się za dużo gameplayów z dwóch ostatnich dużych odsłon Zeldy, erpegowych Assasynów oraz z Red Dead Redemption 2 i postanowili, że skoro to się dobrze przyjęło to im przecież też się uda. Ostatecznie mamy masakryczny wręcz zlepek miliarda mechanik z powyższych gier (i jeszcze wielu innych) i niby brzmi to fajnie, lecz podstawowym problemem jest to, że... welp.. żadna z tych mechanik nie jest wykonana dobrze.
Nie grałem i raczej nie prędko zagram, ale jak już będzie polatana większości, to na pewno.
Mylisz się co do tego, że gra jest do wszystkiego, to jest do niczego, bo widzę, jak gracze mają „fun” z grania w tę grę, a narzeka mniejszość, czyli jednak gra jest do wszystkiego i dobrze to robi, ale mogą to lepiej zrobić, łatając to i owo.
żadna z tych mechanik nie jest wykonana dobrze.
Twierdza "specjalisci" z gola, ktorzy nie maja pojecia o co w takiej grze chodzi i czym miala byc.
Ale on ma rację. Czym miała być ta gra? No takim sandboxem nastawionym na swobodną eksplorację, tylko to też jest iluzja.
W grze masz ogromny otwarty świat, jest on przepiękny, eksploracja się nie nudzi, ale co z tego gdy:
- jest dużo blokad fabularnych, questowych.
- eksploracja polega głównie na zagadkach które są bardzo fajne, ale słabo nagradzają gracza. Dostajesz punkt do ulepszenia postaci, a nie jakiś fajny miecz, pancerz czy cokolwiek.
- reszta aktywności to przejmowanie obozów siekając przeciwników jak w Dynasty Warrior, i jakieś questy poboczne.
Tak że ta gra tak naprawdę nawet nie dowiozła tego czym miała być, to nie jest eksploracja jak np w Gothic. Crimson ma dosłownie ten sam problem co słynne Awoved, fajne zagadki środowiskowe, sekrety, ukryte lokacje, ale zawsze wiesz jaka będzie nagroda, czyli punkt umiejętności.
Ale on ma rację.
Nie ma. Nie musze miec "nagrody" za granie. Nagrada jest sam gameplay i rozwiazanie zagadki. Punkt umiejetnosci jest fajna nagroda, to ze wiem z gory co bedzie nie powoduje, ze nagle gra sie robi slaba.
I naucz sie co to jest sandbox.
Tak że ta gra tak naprawdę nawet nie dowiozła tego czym miała być, to nie jest eksploracja jak np w Gothic.
Dowiozla jak najbardziej. Black Desert offline. Jest tu tez troche Zeldy, ale druga gra ktora jest najblizasza to Genshin Impact (a z zachodnich Fenix Rising).
To ze na golu oczekiwali Gothica, to sa wasze omamy i oczekiwania wyciagniete z pupy. W opisie gry nawet nie pada slowo RPG.
A nawet jakby padlo, to i tak to jest gra na wskros azjatycka, tam naprawde goticzek i nasz sposob designu gier cRPG #nikogo.
I zagraj sam. Bo nie mylisz sie, mamy to samo co w Awoved. Wypowiadasz sie o grze w ktora nie grales (lub doslownie liznales), wchodzac przy okazji w "armchair developer mode". To akurat sie nie zmienilo.
Nie, zagadka nie jest nagrodą samą w sobie, szczególnie w takich grach. Gdybym chciał rozwiązywać zagadki bez nagrody to bym zagrał w Talos principale czy inną grę z tego gatunku.
W tej grze nic się nie spina w jedną całość. Nawet punkty umiejętności były by spoko nagrodą, ale tutaj dochodzimy do kolejnego punktu, czyli progresji postaci. Co mi po tych punktach umiejętność gdy przeciwnicy w świecie gry to kukły do bicia które padają na jeden, dwa strzały? Po co ja mam ulepszać postać, męczyć się z zagadkami żeby zdobyć punkt umiejętności jak przez grę się przechodzi jak przez jakiegoś klikera. Jedynym wyzwaniem są walki z bossami, ale mamy nieskończona ilość leczenia co je mocno trywializuje. No sory, ale to jest idealny przykład gry która jest słabo przemyślana, nic tu się nie zazębia.
System walki jest oczywiście bardzo dobry i rozbudowany, ale jest to zmarnowany potencjał.
Podsumowując, gra i tak jest dużo lepsza od gier ubi, nie prowadzi za rękę i trzeba ruszyć trochę szarymi komórkami. Uważam, że jechanie po tej grze jest mocno przesadzone, ot zwykły średniak z pewnymi ponadprzeciętnymi elementami.

Ja w CD czuję się jak ryba w wodzie. Gra jest genialna ale ludzie nawyobrażali sobie c**j wie co i stąd te opinie. W dodatku gra jest totalnie przepiękna a udźwiękowienie to esencja średniowiecznej biesiady.
Właśnie, że samo doświadczenie jest nagrodą, szczególnie w takich grach
On nie lubi w gry grac. On lubi o grach teoretyzowac. I pisac innym ze "zle graja". Trzeba byc niezle zryty w banie zeby komus kto pisze "fakt rozwiazywania zagadek sprawia mi fun, i nie musze koniecznie miec dodatkowej nagrody (choc gra taka daje)", odpisac "nie". Tak samo jest zreszta w Avowed, sam fakt rozwiazania zagadki, i dostania sie w nietypowe miejsce sprawia fun.
Vidja gejms sirius biznes i dwa falkultety z rozpoznawania kto ma fun, a kto nie..
A najlepsze jest ze i tak nie gral. A napisze pewnie jeszcze z 15 postow z "analizami".
Jako doskonaly przyklad tego o czym pisze podam jeszce Guild Wars 2 i tamtejsze "jumping puzzle". Nagrody sa szczatkowe, a fun i design niesamowity. Jeden z najlepszych features gry, powszechnie chwalony. Jeden z najtrudniejszych takich dungeonow nazywa sie "Chalice of Tears". Zgadnijmy dlaczego. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=-mD19FsWthA
To ze ktos ma zorany dopamina mozg i musi miec "nagrode", a zamiast grac to siedzi z linijka i "analizuje design bossow" pierdzielac cos o klikerze (i udajac jakiegos prosa, czy uj wie kogo) to mi to wisi i powiewa.
Ja wiem, że można zakochać się w tej grze, i nie ma problemu z tym, że dla niektórych ta gra to 10/10.
Co do Zeldy to nawet jeśli bronie się niszczą i je tracisz to jednak są one nagrodą. Zwiedzasz świat i znajdujesz jakiś fajny miecz co cieszy. Tego nie ma w Crimson Desert. I tak samo jest z walką i rozwojem postaci, to poprostu jest lepiej przemyślane i lepiej działa w Zeldzie. Dlatego te zagadki i nagrody za nie w postaci umiejętności tracą jeszcze bardziej sens w Crimsonie bo walka jest bardzo łatwa.
To tak jakbyś miała w grze RPG bardzo rozbudowany rozwój postaci, ale wszyscy przeciwnicy padali na jeden strzał od podstawowego skilla. Ma to sens? No nie.
KwisatzHaderach
Ty jesteś chłopie ciężki do rozmowy. Tobie można pisać dziesięć tysięcy razy, że nie chodzi o to czy coś komuś się podoba czy nie, a o sam projekt jakiejś mechaniki, ale ty dalej swoje....
Fajnie, że ci się podoba, czy ja mam z tym problem? Nie, zrozum to w końcu.
Co ty w ogóle wypisujesz to nie mam pytań. xD No tak, po co w grze opartej o eksploracje nagroda dla gracza, przecież to głupota. xD Dlatego w takim Gothic czy Skyrim ludzie chwalą eksplorację bo podczas zwiedzania świata jest ta ekscytacja, że może w tym miejscu znajdę coś ciekawego, miecz, pancerz, cokolwiek. No, ale widzę ty jak miałeś to nadal masz zamknięty łeb i nie rozumiesz co się do ciebie pisze. Lata mijają, Haderach ten sam, nadal żyje w swoim świecie...
Ty jesteś chłopie ciężki do rozmowy.
Ja z toba nie rozmawiam. Ja ciebie i twoje teoretyzowanie wysmiewam.
Trzeci post w tej tylko nitce (i kto wie ktory wogole, nie chce mi sie sprawdzac) o grze w ktora nie grales.
Zrozum chlopie ze twoje opinie sa BEZWARTOSCIOWE. W ta Zelde tez pewnie nie grales lol. Szczerze watpie. Doktor teoretyk gamingu lol.
I tak jak najbardziej masz problem. Wiekszosc twoich postow to "mam problem", z ktorego potem sie wycofujesz rakiem jak ludzie zaczynaja po tobie jechac i jak wychodzi ze piszesz o grach, ktore widziales tylko u kiszaka.
btw. Ludzie chwala sobie eksploracje w tej grze. To ze teoretykom gamingu sie nie podoba, bo obejrzeli jeden film na jutubie z klamliwa (jak zwykle) narracja, nie ma zadnego znaczenia.
Btw. Skyrim aha... skill point w CD zly, siedemnasta identyczna jaskinia/kurhan w Skyrim i super immersyjna skrzynia z mieczem +10 firedmg/colddmg na koncu dobre. Okej.
Nie wiem czy smiac sie czy plakac. Doslownie krol "bad takes" na forum.
Masz bo chyba tego ci twoi ludolodzy w "recenzjach" nie pokazali:
https://www.youtube.com/watch?v=j0lLIPSJlPM
https://www.youtube.com/watch?v=gYgE4OABpXE
https://www.youtube.com/watch?v=0CibN_WIlR8
https://www.youtube.com/watch?v=ThzwoAOCx50
https://www.youtube.com/watch?v=kRlxzhCPUn4
https://www.youtube.com/watch?v=YH-BwnCZJ6U
I to jest DODATKOWO w grze. Oprocz generycznych skill pointow jako nagrody za Exploration Challenges.
I to pewnie nie jest nawet polowa tego co mozna odkryc.
Powinienes zrobic dwie rzeczy:
1. Przestac pisac o grach w ktore nie grales, ew. ktore liznales. Teoretyku grania i RPGow.
2. Przestac przedstawiac swoje opinie jako obiektywne "tego chca gracze" i "tak powinno sie designowac gry".
Moze wtedy zrozumiesz co sie do ciebie pisze. Lata mijają, Ergo ten sam, nadal żyje w swoim świecie...
Ok, masz rację. A teraz weź leki i do łóżeczka. :)
Wow, można znaleźć 20 przedmiotów w grze w której świat jest tak duży, że potrzeba jakieś 400h aby go zwiedzić. No no, powiem ci, wow.
Via Tenor
No i zaorany. Gamer teoretyk z lifetime twicz subem u kasztaniaka lol.
Wow, można znaleźć 20 przedmiotów w grze w której świat jest tak duży, że potrzeba jakieś 400h aby go zwiedzić. No no, powiem ci, wow.
70, tylko w tych przykladach. Koles wrzuca po dwa filmy na dzien pewnie bedzie tego ze 2-3 razy tyle.
Dla porownania to JUZ jest wiecej niz jest unikalnych itemkow w przytoczonym przez ciebie Skyrim bez DLCkow. I niewiele mniej niz w Skyrim z 4rema DLCkami (jak policzysz absolutnie kazda unikalna pierdole to moze bedzie 100 rzeczy).
Teraz przepros i idz moze co pograc teoretyku.
Tak jest, zaorany. Ja wiem, że ty ze mną nie rozmawiasz, dzieci tiktoka nie wiedzą co to dyskusja. xD
Nie rozmawia sie z ludzmi, ktorzy probuja dyskutowac w zlej wierze i ktorzy nie maja pojecia o przedmiocie dyskusji. Takich ludzi sie wysmiewa, i pokazuje jak bezwartosciowe sa ich "opinie". Jestes winny obu tych rzeczy.
JEstem na 99,99% pewien, ze obejrzales jakiegos klauna na jutubie/twiczu, ktory nie ogarnal i powtarzasz jak glupek po nim, ze nie ma w grze poukrywanych rzeczy, i ze ekploracja nie nagradza.
Tego jest od groma, tylko ze jest..... TADAM OPCJONALNE. A druga galaz exploracji, jest polaczona z rozwojem postaci.
Tego ze nie grales sam, jestem pewny na 110%.
Lap nastepne ~30 przedmiotow (ktorych w grze nie ma). DOszly od wczoraj.
Juz mamy wiecej niz Skyrim z 4rema dodatkami, ktory podobno robi to tak dobrze.
https://youtu.be/dTN4oVl6i2o
https://www.youtube.com/watch?v=GLjP7YQNbbY
iksde
żadna z tych mechanik nie jest wykonana dobrze.
Twierdza "specjalisci" z gola, ktorzy nie maja pojecia o co w takiej grze chodzi i czym miala byc.
Idź się chłopie lecz, naprawdę. Ty mi śmiesz mówić o dyskusji w złej wierze gdy piszesz takie komentarze do ludzi którzy wyrażają swoją opinie o crimson desert? iksDe
Dla ciebie wszyscy piszą głupoty, nikt się nie zna, nikt nie gra, tylko wielki Haderak ma dostęp do tajemnej wiedzy i wszystko wie. Przysięgam z ręką na sercu, że takiego oszołoma jak ty to jeszcze nigdy nie spotkałem w internecie.
A grales juz, czy juz tylko ograniczysz sie do obrazania i odpisywania po 10 minutach z piana na pysku, na post bez taga, ktory pewnie przeczytales przez przypadek po 10 minutach (bo wcale nie odswiezasz od wczoraj, zeby sprawdzic co tu jest nowego lol)? Nie masz zadnej opinii, tylko powtarzasz jak papuga po kiszaku (czy tam innym glupku bez szkoly), tak jak w przypadku Awoved.
Musze przyznac, ze wrzucanie tych linkow i obserwowanie jak z posta na post robisz sie coraz bardziej agresywny jest naprawde wyborna zabawa.
Jak to mowia, dobre gry bawia tez na forum.
Jeszcze zebys byl w stanie mnie obrazic...
Bedziesz pisal glupoty i klamal, to bede cie prostowal. Zreszta obiecalem ci to przy Awoved. I guzik mnie interesuja twoje placze.
tylko wielki Haderak ma dostęp do tajemnej wiedzy i wszystko wie.
Ohhh nie tajemnej, poprostu gram w gre. W przeciwienstwie do ciebie.
Dzięki za te filmiki, Kwisatz. Przydadzą się, bo dalej eksploruję, choć sterowanie mnie niemiłosiernie wkurza. Na szczęście po ostatniej łatce jest nieco lepiej. Nadal jednak frustruje mnie m.in. jazda konna.
Ogólnie rzecz ujmując, mam z CD relację love-hate. ;) Czasem jestem zafascynowany, a czasem mam ochotę rozwalić klawiaturę.
Warto przy okazji ostrzec innych graczy: jeśli nie macie ochoty zainwestować ooooogromu czasu w tę konkretną produkcję, to trzymajcie się od CD z daleka. Gra nabiera rumieńców w czasie dłuższych sesji i dopiero po wielu, wielu godzinach, gdy dostatecznie opanujemy mnóstwo różnorodnych mechanik, które wchodzą ze sobą w kluczowe relacje. To naprawdę straszliwy pożeracz czasu. Trudno w tym wypadku "uruchomić grę na godzinkę przed snem, żeby się zrelaksować". ;)
Kwisatz Bukary, dla relaksu gry z dobrą eksploracją to Genshin impact i wutering waves.
Te dwie gry od wyjścia zebrały już tak wiele dodatków że są to pozycje na kilkaset godzin.
A grales juz, czy juz tylko ograniczysz sie do obrazania i odpisywania po 10 minutach z piana na pysku, na post bez taga, ktory pewnie przeczytales przez przypadek po 10 minutach (bo wcale nie odswiezasz od wczoraj, zeby sprawdzic co tu jest nowego lol)?
I pisze to chłop który odpisuje mi o 7 rano, albo po 5 minutach. xD
Kiedyś się chwaliłeś swoimi problemami z tym, że byłeś jak mol na doopie i zawsze musiałeś mieć racje.
Z przykrością muszę ci powiedzieć, że nadal masz z tym problem.
Ja wiem ze logika nie jest twoja najmocniejsza strona ale nie blaznij sie bardziej niz juz to zrobiles, bo znowu bedziesz musail ze wstydu zniknac na miesiac.
łap wiecej itemkow, ktorych nie ma doktorze rehabilitowany ludologii stosowanej (kek):
https://www.youtube.com/watch?v=GLjP7YQNbbY&pp=0gcJCdYKAYcqIYzv
https://www.youtube.com/watch?v=fO0PfOzOpTc
Za rok, może dwa, albo 3 lub 5, gra będzie już mega dobra. Teraz jest dobra, ale nie dla wszystkich.
Płakałem ze śmiechu, jak widziałem śmieszne momenty graczy w tej grze, jak Crimson Desert WTF moments albo kompilacje śmiesznych momentów.
Tam jest tyle mechanik, że szok. Na przykład jedna z ciekawszych — można na ziemi położyć warzywa/owoce, mięso i upiec je na ziemi, korzystając z tego rozświetlenia z miecza, lub na przykład podpalić drewno albo zniszczyć drewnianą skrzynkę, aby dostać się do łupów. Ciekawe.
Niedawno Kurt Kuhlmann opowiadając o swoim odejściu z BGS opisał podobną sytuacje. Widze że w korporacjach, ludzi z odważnymi wizjami i dobrymi pomysłami wypycha się na margines i wykorzystuje, a głos mają ci którzy potrafią grać w korporacyjną gre o tron.
Nie wiem czy coś to by zmieniło, jeśli struktura zadań nadal byłaby taka sama, czyli przynieś, podaj, pozamiataj vibe MMO. Może te wszystkie dodane mechaniki wydają się od czapy, ale przynajmniej tworzą przyjemny chaos i uczucie ogromu możliwości.
Zdecydowanie wole mnóstwo mechanik, ale wykonanych poprawnie niż jedną ale wykonana perfekcyjnie.
Lubie jak mam dużo opcji. Sama ta różnorodność systemów jest ogromnym plusem Crimson Desert.
Gdyby zostali przy pierwszej wersji gry, to owszem, fabuła mogła być troche lepsza, ale nadal byłaby to generyczna historyjka rodem z MMO.
A jak rozumiem opcji w rozgrywce byłoby dużo mniej, wiec gra zniknęła w tłoku innych gier.
A tak to przynajmniej zyskali rozgłos, że to jest ''ta gra w której jest wszystko'', mimo że to nie jest prawda, to jako slogan marketingowy działa.
Może i na premiere zderzyli się ogromem rozczarowania ludzi, do których ten projekt i tak nigdy by nie trafił. To wydaje mi się że z czasem, ludzie zapomną o tym hajpie, gra odbuduje swoją reputacje i zacznie zyskiwać graczy którzy będą ją cenić za to czym jest, a nie krytykować za to czym nie jest i nigdy nie miała być. Bo mimo tych problemów, to nadal najlepszy quasi-Realistyczny Genshin Impact, z mechanikami z Zeldy i RDR 2, ale pozbawiony elementów P2W i Gacha Game.
Wszystko teraz zależy od Pearl Abyss w jakim kierunku dalej popchną ten projekt. Czy będą próbowali przekonać rozczarowanych którzy liczyli na GTA Fantasy, czy będą dodawali treści dla już istniejących miłośników Crimson Desert.
Nie wiem, ale bardzo mnie ciekawi w jakim kierunku pójdzie rozwój tego projektu.
Widziałem wiele komentarzy, że właśnie taka zelda botw też nie ma dobrej fabuły a jakoś ludziom to nie przeszkadza bo gra się skupia na eksploracji a w crimson desert już ludziom przeszkadza. Różnica jest taka, że zelda tej fabuły prawie nie ma i większość tego co robimy to eksploracja i tyko czasami dostaniemy jakieś małe wstawki fabuły. W crimson desert tego jest bardzo dużo i nie da się tego nawet pominąć i jest mega słabe. Przez to ile tego jest to zaczyna to wpływać na jakość gry. Tak samo narzędzia w zeldzie są super intuicyjne i mamy wiele sposób na wszystko a tutaj zabawki są super dziwne w użyciu a jednocześnie większość zagadek ma jedno rozwiązanie. Czyli totalnie na odwrót niż w nowych zedlach. Do tego dziwna próba budowy klimatu z rdr2 na pierwszej mapie. Kurde dźwięki menu, mapy, wychodzenia z menu do gry są dosłownie z rdr2. Cała lokacja też tak wygląda i muzyczka w tle też w to celuje. Styl przejścia w cut scenki czy nawet tło napisów tak samo wygląda a npc są jak dziwacy których spotykamy w gta czy rdr. Cała ta gra wydaje się być jakimś takim combo plagiatów które są tutaj wrzucone bez przemyślana. Nadal gra ma całkiem sporo uroku i samo zwiedzanie jest spoko jak ktoś lubi takie gry, ale zobaczymy ile ludzi to wgl przejdzie i czy gracze się szybko nie wypalą.
Zelda stawiała na eksplorację i zabawę mechanikami, ale całość była bardzo przejrzysta i przemyślana w swej budowie - od gameplayu, świata czy właśnie nakreślania (a nie wskazywania) co gracz może, a czego nie może zrobić. Twórcy CD kolokwialnie mówiąc wręcz "nasrali" wszystkiego na wszystko licząc, że rozmach i ilość odwrócą uwagę od faktu, że większość tych mechanik jest kompletnie nieprzemyślana i w najlepszym wypadku zrobiona co najwyżej poprawnie.
Mi tam gra się bardzo przyjemnie. Sterowanie na padziku daje radę. Trochę się trzeba się przyzwyczaić. Remap schematu sterowania na dualsense edge i jest ok.
Rynek jest już przesycony takimi grami. Wielkie monotonne otwarte światy wypełnione powtarzalnymi questami, bezsensownymi znajdźkami...
"Ponownie podkreślmy, że nie mamy żadnego potwierdzenia wiarygodności tych doniesień."
Ale jednak robicie z tego artykuł i wbijacie szpilkę.
Przeciez to bylo widac juz w trailerze ze to zbieranina z roznych gier. Biorac pod uwage ze zrobili to byle jak, stawiajac na ilosc a nie jakosc i nie postarali sie o dobra fabule, odpuszczam ten tytul. Wole przejsc drugi raz dobra gre z ktorej zrobili kopiuj wklej niz tracic na to czas.
Natomiast na pewno nie jest to gra dla ludzi szukających totalnych nowości - to raczej taki cover i rearanżacja znanych przebojów. Plus symulator łapania muszek!
Szkoda że sprawy z tą grą tak się potoczyły, jak ktoś tu wspominał, można kupić jak będzie z 100 zł mniej, to teraz inaczej można spojrzeć na Stalkera 2, że po tym czasie i aktualizacjach jest fajna gra, wrociłem i nie żałuję.
mieliście rację żeby omijać szerokim
lukiem, na razie gram w Death Stranding 2 właśnie skończyłem 17 misję, a koreańskie dzieło staneło w karcznie na siłowaniu na rekę ze strażnikiem, ruszy pewnie jak skończę DS2 o ile nie wyskoczy nic innego albo jakiś mod do Fallout.
Właściwie to widziałem komentarz gdzieś, który dobrze ten tytuł podsumowuje.
"Zrobili świetny świat, wypełnili go mechanikami, ale zapomnieli zrobić z tego grę"
Ja tam sie bawie dobrze w tej grze, dali mi piaskownice i jestem zachwycony, toporne sterowanie na padzie? Smieszne, bo wszystko jest napisane co i jak, w rdr 2 tez jest mechanika, gdzie trzeba klknac /przytrzymac przycisk aby wchodzic w interakcje. Narzeka na to gracx, ktory nie ma czasu na tego typu gry i tyle. Nie podoba sie, ok nie graj w to .
To i tak lepiej się skończyło niż jakby jakieś amerykańskie woke corpo z Kalifornii się do tego zabrało lolz
Gdyby gra miała by gra logo Sony, Nintendo to by było pianie z zachwytu i wystawianie samych ósemek i dziewiątek.
Zabawne jest to jak takie paździerze typu Avowed, Outer Worlds, Veilguard, Concord, Highguard i masa innych dostawały lepsze oceny, od tych samych głąbów którzy nisko oceniają tą grę.
Gram drugi cały dzień i gra się wybitnie. Marudy z was, którym się nie chce przyzwyczaić do mechanik.
Pograłem chwilę (drugi dzień pierwszego aktu, jeśli mogę to tak nazwać) i powiem szczerze, że jest to taki klon Wiedźmina na sterydach. W zasadzie nie wiem, czemu ta gra jest uważana jako miks wielu gier, jak ja tu widzę w 99% Wiedźmina 3. Tu wszystko jest identyczne, tylko interface jest skopany w przeciwieństwie do Wieśka. Tak bardzo podobnej do niego gry pod kątem gameplayu i gatunku gry jeszcze nie widziałem. Niestety, interface skopany, system walki średni, co chwilę przerywniki filmowe i nic nie wiadomo tak na prawdę, o co chodzi w fabule. Do tego graficznie powiedzmy sobie szczerze - jest średnio. Nie, że jest brzydko, bo to nieprawda, ale NextGenowy Wiesiek 3 wygląda lepiej (przypominam ma 11 lat), a przynajmniej jest więcej detali. Natomiast dla porównania np dwuletni Black Myth Wukong wygląda znacznie lepiej. Nie wiem, skąd taki hype na grę, ale o ile klimat ma zajebisty, o tyle mnóstwo innych elementów w tej grze jest skopanych. Do tego ta zżynka z Wieśka kalka i DENUVO. Do tej pory DENUVO miały tylko gry AAA z górnej półki . CD na taką niestety nie wygląda, choć tragedii też nie ma ogólnie. Takie 6+ -7/10.
i powiem szczerze, że jest to taki klon Wiedźmina na sterydach. W zasadzie nie wiem, czemu ta gra jest uważana jako miks wielu gier, jak ja tu widzę w 99% Wiedźmina 3.
Poza kilkoma elementami, to niewiele łączy tę grę z trzecim Wieśkiem i powie ci to każdy, kto grał w obie te produkcje przez kilka godzin. Do tego masz ewidentne inspiracje chociażby Tears of the Kingdom, Red Dead Redemption 2 czy Assassin's Creedami.
co chwilę przerywniki filmowe i nic nie wiadomo tak na prawdę, o co chodzi w fabule
Czyli kompletne przeciwieństwo Wieśka 3, w którym historię masz przedstawianą w bardzo przystępny sposób, bez odrobiny enigmatyczności.
NextGenowy Wiesiek 3 wygląda lepiej (przypominam ma 11 lat)
Podstawowy Wiesiek 3 ma 11 lat, nextgenowy ma dosłownie lekko ponad 3.
Do tej pory DENUVO miały tylko gry AAA z górnej półki
Wiadomo, w końcu Forspoken, LEFT ALIVE, Redfall czy DiRT 5 to gry z najwyższej półki.
Pograj trochę dłużej zanim wygłosisz opinię, bo z W3 Crimson Desert ma jedynie podobną muzykę w pewnym momencie (dosłownie ten sam feeling chórków, ewidentna inspiracjo - zrzynka), a tak to jak pisze kolega nade mną - to mix Zeld, RDR2 czy Valhalli. Może jeszcze ten nieszczęsny Kliff był wzorowany na Geralcie, bo jest mrukiem z groźnym spojrzeniem, jednak bez żadnego charakteru, i poza tym obie gry nie mają zupełnie nic wspólnego.
"Dość powiedzieć, że CD jest oceniane dokładnie tak samo przez recenzentów i graczy, przynajmniej według danych zebranych przez serwis Metacritic. Jak zauważył Synth Potato w serwisie X, metascore (czyli średnia ważona z recenzji dziennikarzy) wynosi 78/100, a w przypadku ocen użytkowników serwisu jest to 7,8/10. Nawet jeśli się taki stan się nie utrzyma, to i tak już wystarczający powód, by Crimson Desert zapisało się w historii gier."
Ale wy jesteście śmieszni, zamiast zweryfikować taką głupotę, to bezkrytycznie podajecie ją dalej, bo popatrzcie sobie na oceny Warcraft III: Reign of Chaos, obie mają po 92.
Jak już mówiłem na X, ta gra musi być naprawdę zła, skoro ludzie podniecają się taką bzdurą.