ponieważ ma to być nie tylko wierniejsza ekranizacja powieści, ale też wzbogacona o dodatkowe elementy Oho :D
Biorą pod uwagę, że fani Pottera z lata 2000-2010 mają po 30+ to można oczekiwać, że serial będzie ponad PEGI12, filmy próbowały być swoją mroczną stylistyką, ale wyszło jak wyszło.
No prawda jest taka, że książki były dla osób w wieku 7 do 15 lat. Jak wychodziły to zaczytywałem się już Sapkowskim, Pratchetem itd. (czasy ogólniaka), próbowałem ale były ewidentnie pisane do i dla młodszego odbiorcy więc się odbiłem (ale kilka lat młodsza żona już je uwielbia).
A to, ze pierwsi czytelnicy właśnie przekroczyli trzydziestkę to ma drugorzędne znaczenie, bo film ma też trafić do młodszych fanów serii jak i całkowicie nowych odbiorców. Przerabianie materiału by pasowały do starczego odbiorcy nie ma sensu, bo sama zmiana stylistyki to za mało, bo pierwsze 3 tomy wypadłyby karykaturalnie (dysonans pomiędzy historia dla dzieci a stylistyką dla dorosłych). Tak więc wymagałoby to zmiany w materiale źródłowych, w zasadzie przepisania książek na nowo.
O taki zabieg można się pokusić w dwóch ostatnich tomach w sumie tylko.
Ale to chodzi o to, żeby od poczatku były nawiazania do tego, co bedzie sie dziać w pozniejszych sezonach, prawda? Przeciez nie dodadza nagle jakichs z dupy zupelnie nowych wydarzen, prawda?
Prawda? Xd
Czyli jednak będzie wcześniej niepublikowany watek rasistowskiego ojca Harry’ego w stosunku do Sanpea.
Serial Harry Potter wyjdzie poza książki...
Serial Wiedźmin też wyszedł poza książki. ;)
Może to wyjść dobrze, a może być kiepskie. Zależnie od realizacji. Sam zabieg pokazania pewnych wydarzeń z innej perspektywy jest ciekawy, szczególnie w niektórych momentach, takich jak wybór Harry'ego do Turnieju Trójmagicznego, gdzie Ron z zazdrości zrywa przyjaźń z Harrym, albo gdy będąc pod wpływem Horkruksa zostawia Harry'ego i Hermionę, a potem orientuje się co zrobił i usiłuje ich odnaleźć. Albo spojrzenie z strony Hermiony na związek Rona i Lavender Brown (wtedy staje się jasne, że Hermiona zakochała się w Ronie).
Np. wiemy o Quirrelu dlaczego został opanowany przez Voldemorta (Sam wybrał się na poszukiwanie tego co zostało z Voldemorta, bo był ciekawski i chciał być ważny, a jednocześnie naiwny i arogancki. Fantazjował, że może być człowiekiem, który wytropi Voldemorta, a w najlepszym razie nauczy się od niego umiejętności, dzięki którym nikt już nigdy nie będzie się z niego śmiać.), co można pokazać w serialu w jakiejś retrospekcji na koniec. Że stosunek Draco do Harry'ego zawsze opierał się tak naprawdę na zazdrości i to się zaczęło zmieniać po wydarzeniach z Zakonu Feniksa.
Zresztą tego co nie ma w książkach już mieliśmy przykład w pierwszych zdjęciach z planu pokazujących Nicolasa Flamela i Dumbledore'a prawdopodobnie w scenie przekazania kamienia.
No i jest też możliwość, że choć mówią, iż JK. Rowling jest w minimalnym stopniu zaangażowana w serial, to podrzuca im kolejne aspekty swoich postaci.