Bardzo fajny tekst, trudno się nie zgodzić ze wszystkim.
Ja od Ubi się odwróciłem bardzo dawno temu, w świecie gamingu wręcz wieki temu, kiedy zarżnęli Silent Huntera, Ghost Recona, Rainbow Six, Spliner Cella. Ciekawie się patrzy jak teraz zażynają samych siebie i swoje "nowoczesne" marki. Ubi to teraz taki kurczak bez głowy, jeszcze biega, wierzga ale nie wie, że jest już po wszystkim. PRowo i marketingowo leżą i mówiąc brzydko robią pod siebie i jak widać nie mają zielonego pojęcia jak z tego wybrnąć. Szkoda tylko ich marek (przynajmniej części). Rozdaliby je studiom gdzie pracują pasjonaci a nie krawaty, zaplusowali by u graczy jak nigdy. Z tymże jak autor dobrze zauważył, gracze u Ubi są na szarym końcu, a aktualnie ich najważniejszą grą jest gra na giełdzie.
Ubisoft to korpo a w korpo nie ma miejsca na uczucia i troskę o klienta czy gracza tam jest miejsce na zysk bo to on jest najważniejszy i to on jest myślą przewodnią przy prowadzeniu firmy, ludzie są tam wyrzucani nie szanowani bo jest ich za dużo a zysków za mało pomimo że ostatni Creed The Shadows był sukcesem niby ale patrząc na inne porażki po drodze dla korpo wciąż jest za mało.
Glowne marki przetrwaja. No, ale Ubisoft jaki zanli starsi gracze juz nie powroci. To nie jest firma, ktora co chwila wypuszczala jakas nowa marke. Nie rozumiem dzialania dzisiejszych korpo. Maja serie, ktore gdyby wydawali zarabialy by na siebie miliony przy malym nakladzie finansowym. Wezmy takiego Raymana. Przeciez to by sie sprzedawalo jak cieple buleczki. Wystarczy popatrzec na gry platformowe Nintendo. Co do innych marek to rozumiem czemu juz nie wroca. Dla nowego pokolenia graczy Splinter Cell, POP, Rainbow Six to sa tytuly, ktore nic nie znacza. No oczywiscie zapatrzenie w Fortnite i chec posiadania tez takiego tytulu. Ja to rozumiem jak sie zatrudnia 10+k ludzi w studiach w kilku panstwach to chce miec sie tytul, ktory przynosi pieniadze non stop.No, ale dzisiejszy rynek gier ma tyle tytulow i tyle nowosci ciagle wychodzacych, ze rzadko jaka gra mp ma duze grono lojalnych do niej graczy przez dluzszy czas. Widac to po Heldivers, ARC,Valo,BF6, Diablo,POE 2. Po prostu jest tego za duzo.
Tak czytam ten tekst, nawet się z nim zgadzam, i naglę dochodzę do konkluzji:
Bo ja wiem, że zagram w następnego „Assassyna”
No i właśnie to jest całe podsumowanie dzisiejszego ekosystemu gier AAA, złożonego z toksycznych deweloperów i ich upośledzonych klientów. Od prawie 10 lat Ubi produkuje gówniane rozwodnione gry, od 10 lat społeczność na nie narzeka a i tak kupuje kolejne odsłony. Ja nie wiem jak inaczej tłumaczyć słowa "głosuj portfelem", może rzeczywiście lepiej gdy gry będą drogie, wtedy każdy dwa razy zastanowi się czy warto płacić znów za to samo, tylko gorzej i drożej.