Polacy nie kochają tanich smartfonów - Polacy są biedni dlatego muszą kupować tanie smartfony :)
Polacy nie kochają tanich smartfonów - Polacy są biedni dlatego muszą kupować tanie smartfony :)
Dokładnie, kolejny nagłówek z serii: "Polacy jeżdżą 20-letnimi samochodami na potęgę"; "Polacy wybierają tylko kawalerki" i "Polacy kochają Pepco"
Trochę ograniczone myślenie. To co mówisz może być prawdą i pewnie często jest, ale nie zawsze. Można też kupować tanie telefony bo taki tani telefon spełnia wszystkie twoje wymagania. Bogaci od biednych różnią się często między innymi tym, że nie lubią przepłacać.
Z wiekiem zmienia się podejście i jak kiedyś mnie interesowało posiadanie super auta tak teraz mam to gdzieś i jedyny wymóg to mało awaryjne i mało palące , nie dbam o super telefon - mam służbowego iPhone 13 a swój prywatny sprzedałem … kasę wolę wydać na podróże niż na rzeczy bo nic tak nie cieszy jak widzenie córki jak się cieszy że jest w morzu , zajada się pysznymi rogalikami , lodami czy pizzą we Włoszech :) od telefonu potrzebuje tylko dobrego aparatu by te chwile uwieczniać i później się cieszyć jak oglądam takie zdjęcia
I od kilku lat staram się nie przekraczać tego progu 500-600 pln za telefon ( dla mnie czy rodziny)
Mam ponad 4x lat. telefony komórkowe od blisko 30 ..
I o ile kilka lat temu wymieniało się telefony częściej to obecnie nic nie kusi - to już nie czasy przejścia z javy na androida, z cegły na klapkowce i nokio-podobne , "telefony muzyczne" itp. Mój obecny telefon za te ~500 pln działa od 4 lat i pewno wkrótce go wymienienie bo bateria siada powoli i będzie to półka 500-700 ( bo ceny ramu , inflacja itp)
Telefon ma dzwonić , wysyłać sms-y, jak ktoś potrzebuje aparat. net praktycznie na każdym telefonie działa tak samo, notatnik, kalendarz podobnie, glovo czy tam uber .. tez nie wymaga kombajnu mocy
Na komórce praktycznie nie gram od tego mam pc wartego z 30-40 razy więcej niż telefon ( ba mysz czy klawiatura droższa od komórki sama)
Telefonu za 500 pln nie strach stracić przez pękniecie ekranu bo upadł jak latał za synem, "zgubił się" na sylwestra, czy usiadł na nim ( 3 przypadki ostatnie utraty telefonu przez znajomych)
idziesz kupujesz drugi taki sam ( czy model z cyferką +1) i tyle
Bo jaki jest sens telefonu za 2k? 4k?
Wygląd? - wszystkie telefony i tak latają w kondomach czy etui i są brzydkie :D
wydajność różnica paru procent ? zwłaszcza ważne przy dzwonieniu.
Aparat na co dzień może .. - ale ja komórką robię może 15-20 zdjęć rocznie?
Polacy wybierają tanie smartfony bo takowe w większości spełniają ich potrzeby (90% użytkowników flagowców korzysta z tego samego co CI z tanimi telefonami).
Jestem przekonany, że globalnie masa ludzi ma drogie rzeczy bo taka jest moda a nie potrzeba.
Na komórce praktycznie nie gram od tego mam pc wartego z 30-40 razy więcej niż telefon ( ba mysz czy klawiatura droższa od komórki sama
15 - 20k - grubo.
Sama buda to obecnie z 13-14k :D ( parszywe czasy się zrobiły jak w przeciągu 3 miesięcy podrożało o 30-40% :P )
kupowałem za 10.. 9800X3D, 64 gb ramu, 5800
Dodaj klawiaturę oraz mysz i dochodzi prawie kolejny 1k :P
monitor, głośniki, słuchawki, mikrofon
Wiem, wiem tylko to już gruby sprzęt.
Sam w ciągu roku zmieniłem słuchawki na Maxwell Audeze , monitor na Dell AlienwereAWF34 i GPU RTX 5070Ti.
A gdzie reszta a to 10k już naleciało.
Wielu za 15-20k samo GPU kupują.
Inni całość. 10k to taka baza za coś mocnego
Parszywe czasy to są gdzieś tak od 2014r... wtedy topowa karta kosztowała 1,5-2K. Teraz 18K.... szaleństwo. I raczej od tego czasu pensje nie poszły w górę 8razy.
Obecnie za najmocniejszy model AMD serii 9000 czyli 9070XT (Asus Prime) wyjdzie mnie 2700 zł
W 2018 za 1070 Ti Asus Cerberus dałem 2200 zł.
Jakieś 8 lat je dzieli i 500 zł różnicy.

Mhm "Parszywe czasy to są gdzieś tak od 2014r... wtedy topowa karta kosztowała 1,5-2K. "
https://procesor.pl/news/najlepsze-karty-graficzne-2014-ranking
zwłaszcza Titan czy hd7990 czyli koło 4k+ .. (czyli prawie jak 5800 dawało się jeszcze trafić)
o TitanZ nawet z litości nie wspomnę bo miała kosztować 3k dolców a migiem ją wywaliło na 4k (około 14,5k pln po obecnym kursie) masz nawet wykres cenowy jej ->
DiabloManiak W tamtych latach na Titana było stać jakieś 1% graczy, to tak jak teraz na RTX 5090. A odpowiednikiem RTX 5080 był kiedyś GTX 980 4GB który kosztował ok 2K, a teraz RTX 5080 w lepszej wersji jest za ponad 7K.
w 2011 za 580 płaciłem koło 2k ( sparowana wtedy z podkręcona i5 2500k (procek legenda <3) ) całą buda kosztowała mnie prawie 5k :P
I fakt jak kupowałem byłą to wtedy topowa karta od nvidii ale AMD miało droższą i wydajniejszą
później wprowadzili więcej modeli i te granice się rozmyły pomiędzy oznaczeniami ( właśnie jak Titan czy jego wersja z )
Tyle że były to opcjonalne karty dla bogatych graczy maniaków, tak jak obecnie 5090 ;)
ale taki wzrost to nie tylko kompy wystarczy sobie przypomnieć o ile wzrosły ceny aut
https://magazynauto.pl/porady/jak-zmienily-sie-ceny-samochodow-w-ciagu-ostatnich-20-lat,aid,3572
Mam Motorolę g24. Bateria trzyma fenomenalnie. Telefon ładuje się turbo szybko. Jedynie aparat jest kiepski. Reszta śmiga super pięknie. Po co wydawać kilka tysięcy czy nawet tysiąc zł lub dwa. Telefon po 3 latach i tak jest do wymiany.
No właśnie głównie dla aparatu. Też lubię Samsungi za 500 zł, aparaty to ich minus (zoom nie istnieje) ale do neta i programów wystarczą. Coś za coś.
Mój M13 chodzi też super, Android 14 nadal ogarnia.
Za rok może wymienię na A17 za 500 zł i na kolejne 3 lata starczy.
Obecnie A16 za 450-500 zł robi robotę.
Jak ktoś nie szanuje, to po trzech latach wymienia. Ja celuję w trochę droższe telefony (2500-3500 złotych), ale bez przesady i użytkuję taki 5-10 lat. Tańsze telefony też częściej się wymienia ze względu na szybkie tracenie wydajności oraz częste spowalnianie nowszym oprogramowaniem działania sprzętu. Poprzedniego LG użytkowałem chyba 6-7 lat, a potem mi służył jako służbowy i dociągnął 10 lat bezawaryjnej pracy. Dopiero przeszedł na emeryturę pod koniec zeszłego roku bo akumulator już umarł i trzymał tylko parę godzin pod warunkiem włączenia trybu oszczędzania akumulatora. Więc stwierdziłem że czas wymienić, niby akumulator było można zmienić ale to nie bardzo był sens bo już stary Android i wydajność też już kulała.
Hola hola, ja jestem z tych co szanują. Mój ma 2.5 roku i jest w stanie idealnym. Jedynie szkła zmieniam co parę miesięcy.
Ci co nie szanują mają nowy fon za 2-4 tysiące co pół roku, średnio ludzie pewnie co rok zmieniają
Sądząc po Twojej przedostatniej wypowiedzi jednak udar był, ale spokojnie z jednym można żyć długo i szczęśliwie.
mój najdroższy telefon był za jakieś 500zł i to się zastanawiałem chociaż stać mnie było na lepszy..Nigdy nie miałem ciśnienia na telefony dla mnie ma działać internet i czasami jakieś pyknąć zdjęcie i tyle. Wymienię raz na 3 lata i to wszystko
Do 500 zł opłaca się tylko chińskie smartfony typu Motorola, Xiaomi (i jego podmarki) OPPO (i jego podmarki). Jeżeli Samsung, to minimum A36. A16 to totalna porażka.
Jak niektórzy wspomnieli, też nie gram na telefonie. Na takim A16 wszystko inne załatwię w sieci. M13 obsługuje mi sprawy bankowe, urzędowe, Zbudował mi nowego PC.
Znam gościa operującego setkami tys zł, a który używa telefonu gorszego niż mój. Widać go lubi i mu wystarcza. Taki telefon w razie upadku dużego zmieniasz w dobę na nowy, nie trzeba użerać się z serwisem długo. Ten plus
pracując w sklepie typu MM/Media zauważyłem, że tanie kupują głównie Ukraińcy/zagraniczni, lub tym którzy zniszczyli swój telefon i potrzebują czegoś taniego 'na chwilę'
5x drozszy smartfon działa 10% szybciej, to po co dopłacać?
Nie, nie działa 10% szybciej, między smartfonem typu Galaxy A16 a np S24/S25 jest po prostu przepaść jeśli chodzi o płynność działania systemu i jak dla mnie to nie warto się męczyć z tanim telefonem.
Bo są tanie, a wielu osób nie stać na droższe. Zresztą mówimy o sprzedaży w sieci komórkowej. Za tego typu telefony nie płacisz tam sporego haraczu w wysokości abonamentu, gdzie ściągają cię więcej niż on jest wart.
To raz, a dwa - Galaxy A16 to jest chyba popularny do wciskania klientom firmowym. U mnie w pracy w tym roku wymieniali telefony, to jak w sumie chyba większość dostałem właśnie A16. W sumie przesiadka na plus, choć Samsungów nie lubię. Wcześniej służbowe miałem Redmi Note 9
U mnie iphony z tym że teraz wydłużyli czas wynajmu i zamiast 2 lat mam 3 i dopiero wymiana na nowszy model w 2027
Czekaj, napisałeś że "Zresztą mówimy o sprzedaży w sieci komórkowej." poczym "Za tego typu telefony nie płacisz tam sporego haraczu w wysokości abonamentu.." Coś mi się tu nie zgadza :P
U mnie zajmuje się tym Everphone - tam zamawiamy i każdy prawie specjalsita ma służbówkę
Przecież to są dane tylko od Orange i to dane bez podanej ilości sprzedanych sztuk. Nie ma to kompletnie zapewne przełożenia na rzeczywistość.
Na samym allegro 2 letnie flagowce sprzedają się w tysiącach miesięcznie. Bliższe prawdy jest bardziej to, że Polacy lubią 2 letnie flagowce, które sprzedawane są na allegro jako "nowe".
Bez danych ile Orange sprzedało telefonów, nic nie wiemy.
Osobiście nie znam nikogo, kto kupowałby telefon w salonie sieci komórkowej. Sklepy z elektroniką biją na głowę jeżeli chodzi o promocję na telefony. Jedynie może na abonament, ale to też głupota, bo w sklepach jest rata 0%. A każda sieć ma pakiety.
Ludzie wolą flagowce, bo są nie tylko szybsze, mają lepsze aparaty, ekrany i więcej pamięci, ale przede wszystkim można korzystać z nich znacznie dłużej. Niektóre firmy dla topowych modeli zapewniają 7 lat wsparcia, w przeciwieństwie do modeli z niskiej półki, które po 2-3 latach tracą aktualizacje i szybko stają się bezużyteczne.
No dokładnie. Od 2016 miałem 3 telefony, bo po prostu nie potrzeba było wymieniać. Właśnie przez to, że zamiast kupować badziewie za kilka stówek. Hujawej P9, w 21 kupiłem Srajfona 13pro, a w 25 16 pro.
Z 13 pro spokojnie mógłbym korzystać do dziś, gdybym nie upuścił na niego młotka.
Po zmanjomych widzę, że rok 2 i już muszą wymieniać jakieś xiaomi czy inne badziewie, bo spowalnia tak, że smsa napisać sie nie da. Flagowce nawet po kilku ładnych latach działają płynnie. Jedynie bateria siada.
Też stawiałem na tanie smartfony do momentu aż kupiłem ponad 3 lata temu S22. Czułem się tak jak po zmianie starego kompa z HDD na nowy z SSD. Do tej pory wszystko chodzi płynnie, nic się nie zawiesza, nic nie się przycina. Jeśli wytrzyma to nie wykluczam że będzie ze mną przez kolejne 3 lata. Zdecydowanie polecam przesiadkę na flagowe modele, szczególnie jeśli ktoś dużo korzysta z telefonu.
A to ciekawe, bo akurat S22 ma jeden z najmniej udanych procesorów w historii Samsunga, kolejne jak np Exynos 2400 były już dużo lepsze.
Jeśli chodzi o szybkość działania telefonu to nie mam żadnych zastrzeżeń, natomiast faktem jest że telefon potrafi się mocno nagrzać nawet przy przeglądaniu Facebooka. To chyba największy minus tego smartfona, wcześniej dużej styczności z Samsungami nie miałem ale jestem w stanie uwierzyć w to co piszesz.
Ja kupowałem w miarę tanie, tylko za każdym razem okazywało się, że dawały radę, ale do czasu, aż appki nie zaczęły być projektowane pod nowe procki i nawet głupia przeglądarka zaczynała lagować. Jakość ekranu też była w tych modelach taka sobie...
Ale to były inne czasy, teraz rozwój sprzętu mocno zwolnił, a średnia półka spokojnie wystarcza do płynnej pracy. Co do niskiej... polemizowałbym, mimo wszystko, i to nawet gdy nie żongluje się appkami i nie gra - dokładnie tak jak ja. Widziałem już w akcji te najtańsze telefony z abonamentu u starszych osób z rodziny. A sam mam tani tablet Lenovo... fakt, zawiesza się przez popsuty i nigdy nienaprawiony update systemu, ale... nie kupiłbym już taniego chińskiego tabletu.
Generalnie jednak można kupować smartfony średniaki... tylko że średniaki to patelnie 6,5-6,7". Więc ostatnio został mi już do wyboru tylko Zenfone i Galaxy, a obecnie tylko Galaxy...
...który rośnie, więc jak jeszcze urośnie, to wtedy z czystym sumieniem kupię patelnię-średniaka... albo iPhone'a.
Inni też mogą mieć rację, gdy wybierają tańsze telefony, zwłaszcza, że większość ludzi średnio o nie dba. To rozsądny wybór. Chociaż IMHO nie przy najniższej półce, chyba, że ktoś naprawdę mało korzysta z aplikacji.
No, rozpisałem się, bo dałem się złowić na głupiego baita... może to i dobrze, czasem trzeba napisać coś w kontrze internetowego g...a rodem ze Spider'sWeb: mało wymagający (starsi, najmniej zamożni, opóźnieni cyfrowo - po co nam dziś abonament na telefon poza firmą?) wybierają najtańsze telefony w najtańszym abonamencie! Odkrycie Ameryki!
Ale w komciach wyżej prawdziwa wojna na filozofię życia. Czyli zażarło.
Sorry ale dla mnie smartfony za 500 zł, takie jak najtańsze Samsungi z 4 GB RAM są nieużywalne, miałem takie modele jako służbowe, miałem też A34 więc jednak smartfon już ze średniej półki i jak dla mnie płynność działania jest nieakceptowalna - smartfon to jest urządzenie którego używam codziennie, bardzo często, mam tam mnóstwo apek, bankowość, płatności itd itp, jak dla mnie musi działać idealnie płynnie, każde spowolnienie przy takiej częstości używania jest irytujące. Dlatego kupuje flagowce które zmieniam co 3-4 lata jak już mi się znudzą, ale równie dobrze mółgbym też rzadziej - to jest właśnie najlepsze we flagowcach, że obecnie nawet po kilku latach działają dobrze i dalej dostają aktualizacje oprogramowania.
Polacy kochają tanie smartfony
Dlatego połowa społeczeństwa ma iphone na raty ;)
(który jak się okazało przy premierze serii 16 - wcale nie jest najdroższym flagowcem)
Podziwiam ludzi którzy korzystają z tych tanich urządzeń, za cierpliwość i niskie oczekiwania wobec życia. Spoko, możemy mówić że to tylko telefon i bla bla bla ale problem jest w tym że w obecnych czasach smartfon to nie jest TYLKO telefon, to jest AŻ telefon. Urządzenie które masz w odległości metra od ręki przez 24h na dobę, urządzenie które jest odtwarzaczem muzyki, filmów, przeglądarką internetową, aparatem i kamerą, edytorem plików wszelkich, komunikatorem, platformą do gier, budzikiem, pogodynką, routerem i masą innych rzeczy. To tak jakby ktoś zaczął nawijać makaron że najtańsze bieżnikowane opony to tylko opony.
Jeśli nie korzystasz z telefonu w ten sposób... cóz, nie wierzę ci, albo jesteś Kicińskim.
I przez to całkowicie nie zrozumiale jest dla mnie to jak z własnego wyboru, nie podyktowanego sytuacją finansową (co jest sprawą nad rzędną), ktoś decyduje się na zakup gównofonu bo "to tylko telefon do dzwonienia".
Już pomijam fakt że od przeżucenia się 3lata temu na jabłko, przestaje rozumieć androidziarzy - ile kroć muszę coś na takim zrobić - również na flagowym - tylekroć mnie chce strzelić.
Od połowy tych rzeczy co piszesz mam solidny PC. Telefon ma mi obsłużyć firefoxa i ze 30 innych lekkich programów. Zbędne mi nawet 6GB ram. Wygodnie mi na 4GB + 4 GB wirtualnej.
Równie dobrze można zarzucić graczom że siedzą na nędznych ekranach LED/IPS za 600 zł zamiast na Oledach za 4 kapcie.
Nie szanujecie się?
Telefon często jest droższy od GPU, CPU czy ekranu. Każdy ma swoje priorytety. Fon jest przeważnie na pierwszym miejscu. Nie dla mnie.
Byku, wiesz, no offence, ale jeśli 81 w nicku to Twój rocznik to nie musisz nic więcej mówić, wszystko wiemy ;)
"Dlatego połowa społeczeństwa ma iphone na raty ;)" taka samokrytyka? :D
"Jeśli nie korzystasz z telefonu w ten sposób... cóz, nie wierzę ci, albo jesteś Kicińskim."
nie korzystam. I współczuje jak musisz to wszystko robić na telefonie :D
Do oglądania filmów - mam pc i TV - i zamiast na 5-6 calowym ekranie oglądam na ~30-60 calach z porzadnymi głośnikami a nie pierdzącymi miniaturkami
Do słuchania muzyki - nagłośnienie w aucie i to co wymienione wyżej. Nie muszę ludzi wkurzać puszczając z iphona na raty, rapsów w komunikacji miejskiej :D
przeglądarką internetową - na pc z ~30 calami, wiesz jak to dobrze wpływa na oczy? :) Do tego co mam na ulicy sprawdzać? Rozkład komunikacji miejskiej jak wracam od znajomych po piwku max, bo w nocy i tak "taxi". To już nie czasy studiów z 20 lat temu
Edytowanie dokumentów? - jw :) a to i czasem po xx godzin dziennie. Do czytania mam dobrego kindla.. i zapas papierowych gazet :)
aparatem i kamerą- na szybko robię z 10-20 zdjęć rocznie max :P od normalnych zdjęć mam porządny aparat. Na duże imprezy rodzinne to i tak fotograf ( np śluby) żeby nie robić cyrku
"komunikatorem" - no dzwoni i sms-y wiec tu się zgodzę :D Konto na fb mam z 15 znajomymi..
"platformą do gier" - to znowu pc. 30 cali, dobra klawiatura/mysz czy pad, Na komórce mam 3 gry - 2 logiczne, 1 pseudo rpg - ogrywane głownie w poczekalni przychodni jak jest kolejka ( czyli jak wyjdzie z 10h rocznie to będzie dobrze). Serio muszę grac w mobilne p2w badziewia? (ale jak komuś diablo immortal wystarczy to co tu temat rozwijać )
budzikiem, - czy telefon za 500 dzwoni inaczej niż ten za 5k? a może ma inne godziny i minuty? Plus w ramach bycia śpiochem mam i normalny budzik :P
pogodynka tańszy telefon dostaje inne dane z tej samej aplikacji / widżetu? :D
"routerem" teathering na telefonie za 500 sprawdza się dobrze, przepracowywane kilka razy ( ale też obstawiam ze z 1-2 razy rocznie max ) np. przy awarii stacjonarnego neta
To serio masz niskie oczekiwania od życia jak do wszystkiego korzystasz z kiepskich zamienników :D
Ale możesz powiedzieć mam iphuna proponuje jeszcze latać przed laskami pokazując logo , daaawno temu widziałem próbę podrywu tą metodą :D
A ja wracam na kanapę oglądać film na 60 calach, z telefonem za 500 leżącym gdzieś obok :D
Napisz mi jeszcze o której godzinie defektujesz bo tego tylko zabrakło w tej bzdurnej litanii
To fajnie facet że jesteś taki ah i oh i anty i fantastyczny i jak to można w telefonie sprawdzić cokolwiek poza tym kto dzwonił ale świat nie kręci się wokół Ciebie a temat jest globalny. Więc wyjrzyj z mieszkania i zobacz jak ten świat wygląda
I gościu, naprawdę... jest 2026 rok a ludzie dalej reagują na słowo iphone jak na bananowe przygody i doklejają sobie do tego metkę. Oj ciężki jest ten kamieć spod którego wylazłeś. Albo jesteś po 50stce i w dodatku ciężkim przypadkiem albo zwyczajnie kretynem. Zresztą przeczytałem to coś jeszcze raz i definitywnie to drugie z naciskiem że nie wyklucza pierwszego.
Polacy Kochają tanie telefony. Mogliby kupować same flagowce, ale wolimy tanie xD
Tak na serio, ile z tych telefonów to firmy? U mnie pracuje 1600 osób i tylko Prezes ma flagowca. Reszta Samsungi A16, ewentualnie wybrane osoby coś z średniej półki.
Co do flagowca to zależy czy potrzebujesz aparat dobry. Jak nie to średniak w zupełności wystarczy do nawet ciężkich zadań i gier. Później dodatkowe 1000+ PLN to dopłacasz właśnie za najlepsze aparaty. Kiedyś nie było to dla mnie tak ważne, ale dziewczyna trochę mnie wkręciła w zdjęcia i teraz myślę o wymianie mojej Motoroli G200 na coś lepszego. Muszę przyznać, że jak na 4 letni telefon ta Motorola sprawdza mi się świetnie. Nawet Diablo Immortal działa bez zarzutu, tylko aparat to dno dna :/
Spodziewałem się burzy w komentarzach, ale ta przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania xD reasumując dołożę cegiełkę do średniej półki - mam POCO X5 PRO i jestem ultrazadowolony, posiadam go od ponad półtora roku i jego wydajność, szybkość ładowania i praca na jednym ładowaniu nadal robią wrażenie (korzystam z 10h dziennie - ładuje tylko raz) podczas gdy znajomy ma ukochanego iphone'a i chodzi wszędzie z ładowarką, chociaż jego płynność działania, design, aparat i niezawodność są świetne- i NIE, NIE jestem przeciwnikiem smartfonów Apple, tylko moim skromnym zdaniem nie ma racjonalnego powodu żeby płacić aż tyle, a w dowolnym momencie mógłbym go nabyć, więc to nie wybór spowodowany moimi finansami, ale jak pisałem, kompletnie nie krytykuje posiadaczy jabłek, ja nie z tych, chociaż odwieczna wojna androida z iOS robi wrażenie,do dzisiaj nie rozumiem dlaczego, a to już obrosło legendą xD generalizując zapłaciłem wtedy za POCO 1500zł, obecnie można go nabyć za jakieś 800 i bez zastanowienia, bez nawet cienia wątpliwości po awarii tego kupiłbym drugi taki sam. Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich żołnierzy tej wojny xd
telefon warty około 1500 zł mozna czasem wyrwac na jakiejś promce za tysiaka i korzystac z niego nawet 5 lat.
Sam mam tak z motorolami. G5S uzywalem 5,5 roku (!!!!) i to co skloniło mnie do wymiany na nowy to fatalna juz bateria i to ze byl strasznie powolny. Od niemal 3 lat mam motke G72 i bateria dalej bardzo dobra, płynność rowniez (nawet podczas grania). spokojnie ze 2 lata jeszcze na nim pociągne.