Zarząd jełopów. Losowy nastolatek by przywrócił firmę do dobrej kondycji. Ale wolą starych woke dziwaków oderwanych od rzeczywistości, którzy z grami nie mają nic wspólnego
A teraz wychodzi Prince of Persia: The Lost Crown- jedna z najlepszych gameplayowo odsłon serii i nie dostaje zielonego światła na kontynuację.
Zatańczę chętnie na trupie tego korpo.
Wszyscy w internecie chcą śmierci Ubisoftu, są nawet teksty, że przez 40 lat nie wydali ani jednej dobrej gry, to się już robi śmieszne.
Nikt nie robi tylu różnorodnych gier co Ubisoft, gdy inni wydawcy wydają jedną grę na 6 - 8 lat, Ubi wydaje od 2 do 4 gier na rok, choć ten rok może być biedny.
2023; The Settlers:New Alliance, The Crew Motorfest, Assassin's Creed Mirage, Avatar:Frontiers from Pandora
2024: The Prince of Persja The Lost Crown, Skull And Bones, Rogue Prince of Persja ( EA ), Beyond Good and Evil remaster, Star Wars Outlaws
2025: Assassin's Creed Shadows i Anno 117:Pax Romana.
Z tych legendarnych gier grałem tylko w Far Cry, Piaski Czasu i Beyond Good nad Evil ale nie na premierę.
Co do reszty...
The Settlers:New Alliance - Skorupa, pozostałość po niegdyś świetnej serii. Gra nie podbiła rynku i szybko padła.
The Crew Motorfest - Klon Forza Horizon podany w odgrzanym sosie Ubisoftu. Nawet najlepszy sos odgrzany któryś raz jest niedobry.
Assassin's Creed Mirage - Przeciętny powrót do "korzeni", kiepskie postacie, dialogi, animacje postaci i twarzy, nadprzyrodzone moce nie robią dobrze tej grze, dobrze, że nie zrobili z tego kolejnego marnego RPGa.
Avatar:Frontiers from Pandora - Ładna gra i na tym koniec zalet. Pierwszy Crysis z 2007 roku oferuje więcej w każdym innym aspekcie.
Skull And Bones - Katastrofa rozmiarów AAAA.
Beyond Good and Evil Remaster - Upośledzony remaster zrobiony na kolanie.
Star Wars Outlaws - Kolejna katastrofa rozmiarów AAAA.
Assassin's Creed Shadows - Następna katastrofa, symbolizująca się przeciętnością w każdym aspekcie, co za tym idzie gra sprzedała się miernie, do tego stopnia że nie będzie kolejnych DLC ani "crossoverów", jedynie więcej rzeczy w sklepikach jak laserowe bronie i miecze.
Podawanie na tej liscie najnowszych Settlersów, które były takim syfem, ze nawet nie chcieli tego reklamować zakrawa na żart.
Dla mnie, większość tych gier jest dobra i posiadam je wszystkie ale ja jestem fanem gier Ubisoftu od 22 lat, moja pierwsza legalna gra na PC to był PoP Piaski Czasu, mam wszystkie AC, większość jako EK.
The Settlers:New Alliance - dla mnie jest ok ale ja grałem tylko w odsłony Ubi
The Crew Motorfest - Klon ale też takich gier wiele nie ma.
Assassin's Creed Mirage - - najsłabszy AC ostatnich lat ale przynajmniej Ci wszyscy, którzy chcą powrotu do rozwiązań sprzed 11 lat dowiedzieli się, że nie ma powrotu.
Avatar:Frontiers from Pandora - Strzelanek FPP jest coraz mniej na rynku a Avatar to nie tylko kolejna strzelanka, tylko gra przygodowo eksploracyjna.
Beyond Good and Evil Remaster - Lepszy remaster niż gra na WXP.
Star Wars Outlaws - Najlepsza gra w uniwersum SW ostatnich lat, która przynajmniej nie udaje, że jest Souls Likiem, gra została niedoceniona bo większość osób, które ją oceniły nawet w nią nie grały.
Assassin's Creed Shadows - Najlepszy Asasyn od 2017 roku, najładniejsza gra 2025 roku, najlepszy skrytobójca w serii i najlepszy system skradania od początku serii a grałem we wszystkie odsłony od 2007 roku.
Atmosfera festiwalu bardziej odczuwalna, większe zróżnicowanie dzięki motocyklom, łodziom i samolotom (choć dopiero z postępami w grze tak naprawdę i tryby multi jednak faworyzują auta prawie nie dając np. w Grand Race innych pojazdów niż auta), według mnie zdecydowanie fajniejsze drogi niż w 3 i 4, opcje tuningu wizualnego w wielu autach znacznie szersze.
Jedynie minusy to gorszy model jazdy i brak możliwości dokładnego obejrzenia auta w garażu z otwieraniem drzwi, maski, bagażnika i zapalaniem i gaszeniem świateł.
XIII i Far Cry nie są grami Ubisoftu. Oni TYLKO wydali.
Z ubisoftem jest tak że rynek łapie ich nowe IP a jak wydadzą assasina 17 albo farcry 24 to będzie miało małą sprzedaż i to będzie nudne powinni coś nowego robić a tak wgl. To assasina tak skopcili że trochę bez sensu się w to gra kiedyś to była jakaś historia przeskakiwało się ze świata starego do aktualnego organizacja jakieś badania a teraz no jesteś w grze masz i graj
Patrząc po jakości ostatnich gier ubi, można stwierdzić że najbardziej utalentowani ludzie w ubisofcie już tam nie pracują, szkoda, no ale cóż zrobić :/
Szkoda tylko marek które ubisoft kiedyś stworzył :/
No niestety kiedyś to był świetny wydawca, a teraz to szkoda gadać. Cóż, sami są sobie winni.
Zarząd jełopów. Losowy nastolatek by przywrócił firmę do dobrej kondycji. Ale wolą starych woke dziwaków oderwanych od rzeczywistości, którzy z grami nie mają nic wspólnego
To były czasy, gdy Ubisoft starał się być chociaż trochę kreatywny, a nie odgrzewać ten sam kotlet po raz setny.
Ludzie, którzy gloryfikują stare gry, albo niewiele pamiętają, albo mają klapki na oczach, nie pamiętając, jak np. wyglądały gry z serii Assassin's Creed w latach 2007 - 2015:
- Walka tak prosta, że wystarczyło wciskać jeden przycisk i ciągle kontrować bo przeciwnicy grzecznie czekali na swoją kolej
- Cała mapa zawalona znacznikami: piórka, strony, nutki i inne rzeczy do zbierania
- Niewidzialne ściany, tłumaczone działaniem Animusa
- Synchronizacja - wystarczył jeden błąd, żeby powtarzać całą sekwencję od nowa, i od nowa, i od nowa ...
- Skradanie praktycznie nie istniało, jedynie Unity dawało jakiś wybór
Od 2017 roku tych wad nie ma już w serii, a Ludzie i tak narzekają i tęsknią za starą formułą - w ub. roku wróciłem do Black Flag i nie da się w to grać z dzisiejszej perspektywy i z dzisiejszymi przyzwyczajeniami.
I mimo tych wszystkich wad* mają coś, czego Shadows nigdy mieć nie będzie. Duszę. Trzy minuty utworu Welcome to Kostantiniyye zapewnia mi więcej emocji, niż 80 godzin, które poświęciłem na Shadows. Te gry były tworzone przez ludzi z pasją, którzy wiedzieli, jakie doświadczenie chcą dać graczowi. Dzisiejsze Asasyny to ładne wydmuszki.
*raczej ograniczeń projektowych związanych z momentem tworzenia, ale niech będzie.
W Shadows mam 120 godzin, jeszcze nie skończyłem gry ale bawię się dobrze, dla mnie to najlepszy asasyn od resetu w 2017 roku i tylko Origins miał lepszą fabułę i ciekawszą walkę bo jako jedyny w serii dawał możliwość używania tarczy, czego nie było już np. w Valhalli. W ub. roku przeszedłem Gost of Yotei i choć gra Sony jest lepsza od strony fabularnej to pod względem budowy i kreacji świata przegrywa z Shadows - przede wszystkim, świat jest bardzo pusty i płaski a nie jest to w pełni otwarty świat, główna bohaterka słabo porusza się na piechotę, gra jest dostosowana pod jazdę konną, postać jest też mało mobilna, można się wspinać tylko tam, gdzie chcą tego twórcy a o skakaniu nie ma nawet mowy. W Shadows Naoe ma tak fajny wachlarz ruchów, że praktycznie nie korzystam z konia, tylko chodzę wszędzie 'z buta", do tego mamy spore różnice pomiędzy bohaterami, gdzie Naoe jest zwinna i szybka ale słaba w walce, z kolei Yasuje jest silny ale ociężały i mało zwrotny, nie potrafi np. wykonać skoku wiary. W Valhalli mieliśmy bohatera, który jest doskonały we wszystkim i to było aż śmieszne, że taki wielki chłop jest zarówno świetnym asasynem jak i świetnym wikingiem i tutaj poszli po rozum do głowy i rozdzielili te umiejętności.
Właściwie to pierwsza część AC była tak słabą grą że aż dziw, iż nie ubili tej serii, były tam tylko podstawy, jak wspinaczka i parkur ale cała reszta była słaba i widać, jak dużą ewolucję przeszła ta seria a gracze są hipokrytami bo w 2015 roku sami płakali, że formuła już się przejadła, gdyż przez osiem lat podstawy gry nie uległy zmianie.
Ubisoft stal sie po prostu dobrym celem dla patostreamerow. No i dla oswieconych graczy roftl. Jakos inne studia, ktore wypuszczaja kontynuacje to tam nie przeszkadza wtornosc gameplayu. W bajki, ze Ubisoft nie eksperymentuje to wystarczy zagrac w dlc do Valhalli, ktore byly kompletnie innymi doznaniami i z innymi mechanikami grania. Prawda jest taka, ze gry Ubi staly sie trudne do zlamania dla piratow. I tu jest glowny bol 4 liter. Wiekszosc ludzi nawet nie grala w te gry, ale jada po nich jak po lysych koniach. Tez nie pomaga, ze Star Wars Outlaws na premiere byl niegrywalnym zbyt szybko wydanym tytulem. No, ale dzisiaj po wszystkich poprawkach i 2 dlc to gra 8/10. I mega szkoda, ze nie zobaczymy kontynuacji. No, ale jedynie co pseudo gracze potrafili to memy z wygladem postaci na slabym pc. No i nie oszukujmy sie mieli spektakularne wtopy jak Skulls, Awatar i inne takie. No, ale AC moze nie sa grami wybitnymi, ale trzymaja poziom. Co nie zmienia faktu, ze Ubisoft jaki znalismy juz nie istnieje. Teraz Ubisoft bedzie szedl w tylko bezpieczne tytuly. Nie bedzie eksperymentow tylko bezpieczne kontynuacje. Czyli Rainbow, AC, Far Cry . To sa dla Ubi zlote jaja i na nich zarabiaja wbrew ludziom piszacym o kalkach i w kolko to samo.
Autor ma chyba coś z głową. The Division 1 i 2 to jest arcydzieło. W Skull and Bones czy Assasyny bawię się od dawna wyśmienicie. Mam gdzieś opinie millenialsów i infuencerów.
Gry Ubisoftu nie mają cheaterów jak gry Rockstara, gry konsolowe nie wychodzą rok przed wersjami na PC. Chodzą świetnie i wyglądają świetnie, są GRAMI a nie opowiadaniem mi faubły z d... w liniowym filmie.
Grajcie sobie te liniowe fabularne interaktywne filmy o zombie - fetyszu amerykańskim, i horrory o zagubionej dziewczynce chodzącej po domu z nożem :P. Dla mnie gra musi być systemem do grania a nie filmem czy jakąś opowieścią nietrzeźwego studenta.
Aż sie prosi... "Droga od idoli to najtańszej chińskiej ściery, tak sie kończy lewoskretow dopuszczenie tam gdzie stery. Oszalalych tępych trolii, co jak ludzkie są chimery. Łeb mnie boli kiedy cały umysł poszedł na L4"
Omega - Obecnie Ludzie mają za dużo w czterech literach ;)
Ktoś tu ładni napisał jakiś miesiąc temu, że arcydzieła są wartościowe, gdyż są rzadkie a gracze chcieliby, żeby KAŻDA gra była wybitna. Wszyscy już chyba zapomnieli, jak to się grało 26 lat temu, gdy nie było internetu, steam, dostępnych dem i gier za darmo ...
Karta pamięci do PSO była droga, więc kupowało się tylko jedną grę a potem wymieniało się ja na inną, grało się w dema i gry z czasopism o grach, w gry dystrybuowane przez Kioski Ruchu oraz w najtańsze gry dostępne w sklepach, człowiek nie zastanawiał się, czy gra w "crapa", cieszył się, że w ogóle w coś gra, bo nie było go stać na hity. Obecnie, nie wydając ani złotówki można zebrać bibliotekę gier na Epicu czy na Amazonie, są wyprzedaże, itp. na Steam dziennie wychodzą setki, jeśli nie tysiące gier dziennie i jakoś Nikt nie narzeka, Wszyscy jadą po głośnych grach, bo one są popularne i hejt jest popularny, szczególnie na YT, gdzie Gość potrafi nagrać 40 filmików o grze, która Mu się nie podoba - po co? Dla łapek w górę, zasięgu, kasy, itp.
Mało tego, spora część tych, którzy hejtują daną grę nigdy w nią nawet nie grała, bo hejt jest modny, tak było w przypadku Avatar Frontiers from Pandora i SW Outlaws, teraz gracze się do tych gier przekonują.
Tu nie chodzi o grafikę, choć jest ona istotna, tylko o gameplay - żadna inna gra czy seria nie skopiowała tego schematu rozgrywki z którego jest znana seria Assassin's Creed, czyli: różne czasy i miejsca historyczne, walka, eksploracja, parkur, itp. W dzisiejszych czasach, gdy jakiś gameplay odniesie sukces to jest on kopiowany na potęgę, np. Souls Like, Metroidvania, itp. AC Nikt do tej pory nie skopiował.
Ostatecznie, wolę zagrać sobie w grę Ubi, niż czekać te 8 - 10 lat na kolejną, wybitną grę raz na nową generację, rynek potrzebuje różnych gier, nie tylko wybitnych arcydzieł, których jest niewiele.