Zawsze byłem wkurzony na wszystkich co siedzą w telefonach, w końcu okazało się, że sam jestem nie lepszy. Telefon pokazał 4h plus tablet godzinę, w zasadzie oglądając telewizor nie wiedziałem co się dzieje w serialu czy filmie często przewijałem wstecz bo łeb w telefonie.... np po co sprawdzałem 40x pogodę ? dzisiaj mam telefon włączony tylko na sieć komórkową, używanie aplikacji do minimum , typu bank, zakupy, nawigacja... tyle, zszedłem do 20 minut ;) od 19 do 7 rano jestem offline w niedzielę włączam telefon tylko wieczorem na kilka minut znajomi wiedzą, reszta jest nieważna. Mam tylko FB bo potrzebuję do informowania.
Gdy byłem w ogólniaku nasz wiekowy nauczyciel historii nazywał nas dziećmi betonu i telewizji. Jak nazwać obecne pokolenia uzależnione od smartfonów, tiktoka i dopaminy?
Wywalić ze studiów i niech głowy nie zawracają. Proste. Najwyżej okaże się, że nie ma dość studentów, żeby utrzymać kierunek przy życiu.
Mnie tam zawsze studenci filmoznastwa wyglądali na takich, co nie lubią oglądać filmów.
To po co to studiują?
No żeby móc podeprzeć się dyplomem jak będą ci tłumaczyć, że Szklana Pułapka jest metaforą człowieka desperacko próbującego uwolnić się cisgenderowej roli narzuconej mu przez autokratyczne społeczeństwo i że można znaleźć w niej bezpośrednią paralelę do dzieł Michela Foucaulta, oraz poglądów Noama Chomsky'ego.
Or something like that.
Via Tenor
Era social media, a zwłaszcza >>>> ''Pięciosekundowe skupienie tok tokersa''
Więc to nie jest w ogóle dziwne.
I to się tyczy nie tylko studentów, tylko wszystkich ludzi, dzieci, którzy bezmyślnie skrolują i przez znaczną część dnia mieszkają w telefonie i/lub tv.
Ja to też mam ten problem i też nie potrafiłbym często odpowiedzieć na pytania zaraz po seansie, tylko że z innej przyczyny - zwykle oglądam filmy i seriale leżąc i przysypiam...
Nic nowego i wyjątkowego bo ta sama sytuacja jak ktoś się na czymś nie może skupić i np. co chwilę musi zapalić papierosa albo włożyć coś do buzi w sensie jedzenie lub spojrzeć na zegarek no i oczywiście na telefon, smartfona co widać dzisiaj niemalże wszędzie gdzie się tylko człowiek uda.
Nawet ludzie którzy są w jakiś barach i restauracja to kładą na stoliku obok telefon i co chwilę do niego zaglądają nie mogąc się skupić tylko na jedzeniu.
Każdy człowiek to w pewnym sensie prymitywna istota tak samo jak dla nas jakiś owad lub inne zwierze i nie jesteśmy niczym wyjątkowym zwłaszcza w skali całego kosmosu.
Przykłady można mnożyć w nieskończoność np. taki Epstein gdzie koniec końców tylko ruchanie się liczy i pieniądze.