Piekło zamarzło, Nintendo oficjalnie wydało gry w naszym języku.
Fajnie, że mimo bardzo małej ilości tekstu to i tak się przyłożyli i faktycznie śmiesznie przetłumaczono imiona. Tylko właśnie. Mała ilość tekstu. Zelda czy poksy to chyba jeszcze długo nierealne. Menu do tej pory nie ma
W Mario Kart World mała ilość tekstu, ale już w Donkey Kong Bananza nie taka mała, bo tam każdy banan, wyzwanie mają swój tytuł, a ponadto do większości postaci na mapach niebędących przeciwnikami możesz zagadać i każda coś powie, tak jak w Pokemonach. Plus masz trochę scenek przerywnikowych z dialogami.
Niech pokemony przetłumaczą, niby nie jest to potrzebne do rozumienia czy skonczenia gry, ale fajnie tak wejść głębiej w świat.
Kret Krzysiu niszczy system, jak obejrzałem dzisiaj materiał Pisarskiego na ten temat to naprawdę mnie rozbawiło. Zaczynają od prostych gierek, tylko nie rozumiem czemu nie zaczęli od menu konsoli. Jestem ciekawy czy Zeldy oraz Pokemony będą mogły liczyć na taki bonus.

Sorki, ale przecież to wypada źle nawet na skrinach, które wrzuciliście (Tryb Knockout to nie żaden "Nokaut" tylko wyścigi w systemie pucharowym, gdzie przegrany odpada).
Nawet Rysław i ekipa Albionu krytykują te tłumaczenia:
https://x.com/i/status/2014634276189241603
https://www.linkedin.com/posts/adrian-wajer_gamedev-nintendo-localization-activity-7420500601295298560-jF1q?