Polskie wersje językowe wybranych gier Nintendo można już sprawdzić po najnowszej aktualizacji Switcha 2.
Nintendo faktycznie zaczęło tłumaczyć swoje gry na język polski, a przynajmniej część z nich.
Jak dotąd zatrudnienia i obietnica Nintendo nie przekładały się na spolszczenie hitów japońskiego wydawcy. Jednakże najwyraźniej firma faktycznie poczyniła kroki w tym kierunku. Jak zauważył Michał Pisarski (autor książek na temat historii gier) i inni internauci, w Mario Kart World i Donkey Kong: Bananaza pojawiły się rodzime tłumaczenia, które rozbawiły graczy.
Trzeba przyznać, że polscy tłumacze popisali się kreatywnością. Obok raczej oczywistych tłumaczeń pokroju ShyGuy na Wstydliwego Typka mamy też Młotozioma (Hammer Bro) albo kreta Monty’ego w wydaniu Kreta Krzysia. Z kolei w małpiej grze można znaleźć takie nazwy ukrytych bananów, jak „Gratka w błotku”. Więcej przykładów zamieścił m.in. serwis Eurogamer.

Debiut polskich lokalizacji zbiegł się z aktualizacją Nintendo Switcha 2 o numerze 21.2.0. Pomijając jakość tłumaczeń (umówmy się: jakby się tłumacze nie starali, ktoś znalazłby powód do narzekań), rodzime wersje językowe to świetna nowina dla posiadaczy drugiego „pstryka”. Nintendo znane jest z produkcji idealnych dla młodszych odbiorców (jeśli nie do grania, to przynajmniej do oglądania), ale bariera językowa mogła zniechęcać tak pociechy, jak i ich rodziców.
Miejmy nadzieję, że ten trend się utrzyma i w następnym Smash Bros. zobaczymy Kapitana Jastrzębia albo Króla K. Roola.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
2

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).