Gracze chwalą wiele elementów nowego dodatku do WoW-a, ale w sieci nie brakuje też krytyki. Dyskusję wywołał jeden z przerywników filmowych, którego jakość – zdaniem części fanów – wyraźnie odbiega od standardów Blizzarda.
Choć premiera dodatku World of Warcraft: Midnight przyniosła graczom sporo radości, a nawet skłoniła ich do zachwytów, najnowsze rozszerzenie do kultowego MMORPG od Blizzard Entertainment nie uniknęło krytyki ze strony społeczności. Część fanów uważa, że produkcji brakuje dawnej „blizzardowej” dbałości o detale – a jako dowód wskazują jedną z nowych scen przerywnikowych.
Dyskusję wśród graczy rozpaliła scena z kampanii w regionie Zul’Aman. W trakcie jednej z sekwencji wojowniczka z rasy trolli, Zul’jarra, rzuca toporem w rzucającego zaklęcie ogra. Problem w tym, że animacja wygląda – zdaniem wielu graczy – wyjątkowo nienaturalnie.
Broń zdaje się niemal sunąć w powietrzu, jakby nie działały na nią żadne prawa fizyki. Również sam ruch przygotowania się do rzutu wygląda według fanów na zaskakująco „tani” i niedopracowany.
Temat szybko trafił na Reddita, gdzie wątek poświęcony tej scenie zdobył już ponad 3 tysiące reakcji i setki komentarzy. Najwyżej oceniany wpis zestawia animację z fragmentem starego filmu o Godzilli – w którym potężny potwór „leci” na przeciwnika w równie dziwaczny sposób.
Reakcje graczy są mieszane. Część fanów traktuje takie wpadki z przymrużeniem oka i uznaje je za mimowolnie zabawne. Inni są znacznie bardziej krytyczni i zastanawiają się, jak tak widoczne błędy mogły przejść przez kontrolę jakości.
Jeden z użytkowników Reddita zauważył, że podobnych momentów w nowych przerywnikach jest więcej. Inni wskazują, że w grze istnieją już animacje rzucania bronią – używane choćby przez niektóre klasy – więc twórcy mogli skorzystać z bardziej odpowiednich zasobów.
Najostrzejsze opinie dotyczą ogólnej jakości wykonania niektórych elementów dodatku. Część graczy twierdzi, że w grze z drogim abonamentem i mikrotransakcjami powinniśmy oczekiwać wyższego poziomu dopracowania.
To zawsze będzie dziwne, jak okropne są te scenki, biorąc pod uwagę, ile pieniędzy zarabia Blizzard. Może mam wyższe standardy, ale to jest żenujące – czytamy w jednym z komentarzy.
Machinima [technika animacji polegająca na wykorzystaniu obrazu generowanego przez silniki graficzne – przyp. red.] z 2010 roku wyglądała lepiej niż to. To żenujące, że firma taka jak Blizzard może wypuszczać takie gó*no – wtóruje mu inny gracz.
Zauważyłem ogromny spadek jakości cutscenek w tym rozszerzeniu. Dragonflight i War Within miały znacznie bardziej wyraziste twarze i animacje, a te w Midnight sprawiają wrażenie kiepskich machinim lub czegoś w tym rodzaju. Ale dlaczego Blizzard miałby się tym przejmować, skoro zarabia na wierzchowcach za 100 dolarów i drzewach za 25 dolarów – grzmiał kolejny.
Wszystkie tego typu scenki są po prostu okropne. Wyglądają, jakby zostały zrobione w pośpiechu przez jakiegoś stażystę w ostatniej chwili – dodał następny.
Nie brakuje też głosów przypominających, że przez lata to właśnie perfekcyjny „szlif” był jednym ze znaków rozpoznawczych studia odpowiedzialnego za serie Warcraft, Diablo i StarCraft.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.